Dodaj do ulubionych

pańskie i bezpańskie psy...

05.03.06, 22:16
Tak jak mówiłam, będę wklejała tutaj zdjęcia psów, które biegają po mieście.
Ten pies, ktorego fotki są poniżej raczej ma pana, ponieważ jest zadbany.
Niemniej jednak biega sobie po ulicy Zawiszy/róg Kopernika. Jest groźny,
szczeka i skacze na dzieci... dorosłych raczej się boi, to znaczy szczeka,
ale ucieka o parę kroków do tyłu. Byłam natomiast świadkiem jak złapał
rowerzystę za nogawkę.

www.xlnet.pl/fotki/pies1.jpg
www.xlnet.pl/fotki/pies2.jpg
Obserwuj wątek
    • morkub Re: pańskie i bezpańskie psy... 06.03.06, 11:52
      Doomi, rozumiem, że te zdjęcia chcesz pokazać strażnikom miejskim?
      Ja też mam tu w okolicy takiego pieska pańsko-bezpańskiego, który wydaje się niegroźny ale raz szarpnął mnie z tyłu za kurtkę - zabiorę dziś na spacer aparat i spróbuję go uwiecznic (ale podpowiedz, jak umieścić tu zdjonko, bo nie mam pojęcia).
      • doomi Re: pańskie i bezpańskie psy... 06.03.06, 12:07
        Tak morkub, chcę pokazać tym wszystkim (straż, burmistrz, radni), którzy tego
        problemu nie widzą, albo twierdzą, że straż miejska interweniuje zawsze gdy
        widzi bezpańskiego psa. Nieprawda!!! Są psy przybłędy, ale są i takie które
        zawsze atakują w tych samych mniej więcej miejscach. Więc te drugie przy
        odrobinie dobrej woli można wyłapać bez problemu. Jeśli już ściągają tego
        weterynarza z Płońska, to moze powinni to jakoś załatwiać "kompleksowo". Nie
        wyłapywać jednego pieska, ale robić raz na jakiś czas zmasowaną akcję
        odławiania tych piesków.

        A co do wklejania zdjęć: proszę oto wątek w którym majka wszystko dokładnie
        opisała wink
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=32574465&a=32574465
        • morkub Re: pańskie i bezpańskie psy... 06.03.06, 12:26
          thx smile
    • aldona42 Re: pańskie i bezpańskie psy... 06.03.06, 12:26
      popieram gdybym tylko miala aparat tez bym sie przylaczyla moze jakby
      powylapywali te panskie-bezpanskie psy a jeszcze zaczeli dawac za
      niezabezpieczone ogrodzenie mandat to moze rozeszlo by sie po miescie i
      wlasciciele by cos wreszcie zrozumieli.ten psiak jezeli dobrze widze stoi przy
      ogrodzeniu w ktorym jest dziura i to by byl moze dowod ze to z danej posesji
      wlasnie wybiega.jak juz pisalam jestem milosniczka psow ale jak sa na swojej
      posesji i nie wychodza "witac " sie z przechodniami.
      • bodziar Re: pańskie i bezpańskie psy...Do Domi 10.03.06, 18:00
        Fajnie.ze wpadłaś Domi na ten pomysł.podpowiedz mi jak umieścic zdjątko psiego
        delikwenta.Z góry dziekuje i pozdrawiam
        • 111majka wklejanie zdjęć 10.03.06, 18:03
          Dwa wpisy wyżej doomi podała link do opisu sposobu wklejania zdjęć.
          Powodzenia smile
    • morkub Re: pańskie i bezpańskie psy... 09.03.06, 22:06
      Podczepiam się do pomysłu Dooomi.
      Poniżej zdjęcie psa, którego często można spotkać na Ogrodowej, w okolicach Reja i Korczaka. Nie wygląda na bezpańskiego, podejrzewam, że jego właściciele mieszkają na Ogrodowej 40, ponieważ ta posesja ogrodzona jest częściowo czymś, co kiedyś chyba było płotem. Nie wydaje się groźny, ale niedawno złapał mnie z tyłu za kurtkę. Zawsze biega luzem, nie zauważyłam, żeby miał obrożę.

      img391.imageshack.us/img391/7963/piesogrodowa0nn.jpg
      • doomi Re: pańskie i bezpańskie psy... 09.03.06, 22:48
        Brawo morkub smile
        • morkub Re: pańskie i bezpańskie psy... 09.03.06, 23:37
          No brawa jeszcze przedwczesne, bo dopiero udało mi się zdjonko wkleić, jutro dopiero będę dobijać się w tej sprawie do SM. Ale może to brawo za to, że udało mi się wstawić zdjęcie tongue_out
          • 111majka Re: pańskie i bezpańskie psy... 09.03.06, 23:42
            Ja myślę, że to brawa za chęć działania - czyli wstawiania fotek, walczenia z faktem wałęsania psów i
            dzwonienia do SM.
            A potem to już mogą być tylko Wielkie Brawa, albo Fanfary smile
            • morkub Re: pańskie i bezpańskie psy... 10.03.06, 00:05
              Poczekajmy na wyniki. wink
      • morkub Re: pańskie i bezpańskie psy... 10.03.06, 13:06
        Dzwoniłam do SM i jestem pod wrażeniem - strażnik był bardzo miły, przyjął interwencję i powiedział, że oddzwonią po załatwieniu tej sprawy, a jeśli by pies nadal ganiał, to mam zgłaszać ponownie. No zobaczymy!
        Doomi, a jak Twoja sprawa z psem?
        • doomi Re: pańskie i bezpańskie psy... 10.03.06, 13:54
          Ja też podałam swoje namiary, ale pan nic o oddzwanianiu nie wspominał. Ale
          myślę, że teraz sprawy psie mają nadany inny "priorytet" że się tak wyrażę wink

          Ja zamierzam napisac oficjalne pismo do SM w sprawie wyprowadzania piesków bez
          smyczy w konkretnym miejscu.
          Monia420 opowiadała mi ostatnio fajną anegdotkę, jak to pan z biblioteki w
          Otwocku spytał ją czy zna najbogatsze miasto w Polsce. Na jej zdziwioną minę
          powiedział - Otwock. Bo gdyby miasto karało tych wszystkich właścicieli posesji
          nie odśnieżających chodnika, tych wszystkich co źle parkują, właścicieli
          piesków bez smyczy itd, to by zarobiło dużooo pieniędzy. I taka prawda. Józefów
          też jest bardzo bogaty, tylko trzeba karać tych wszystkich co mają prawo w
          poopie ;P
          • morkub Re: pańskie i bezpańskie psy... 10.03.06, 14:00
            Oj to dużo by się takich bogatych miast w naszym kraju znalazło, niestety...
            Aha, mowił mi jeszcze strażnik, że najpierw sprawdzą, czy pies szczepiony i pouczą, że nie może tak sobie luzem biegać, a jeśli to nie poskutkuje, to będzie mandat.
            • morkub Re: pańskie i bezpańskie psy... 10.03.06, 15:47
              Udało się! Właśnie miałam telefon ze SM w odpowiedzi na moją interwencję. Właścicielka psa dostała mandat za brak szczepień i pouczenie o tym, że pies nie może przebywać poza terenem posesji.
              Czyli warto zgłaszać takie sprawy. smile
              Trochę żal mi psiaka, bo pewnie będzie przywiązany (o ile właściciel posłucha SM), ale gdyby jego właściciele naprawili płot, to by sobie biegał do woli po własnym podwórku...
              • doomi Re: pańskie i bezpańskie psy... 10.03.06, 16:01
                O rany, jestem pod wrażeniem. A więc moje brawa nie były na wyrost smile
              • 111majka Re: pańskie i bezpańskie psy... 10.03.06, 16:05
                No to teraz te zasłużone fanfary dla Ciebie - tadam!!
                I oczywiście dla Straży Miejskiej też tadam!

                Morkub, jakbyś wpisała ten pierwszy sukces w wątek "zacznijmy dzwonić do SM" - byloby super smile
                • doomi Re: pańskie i bezpańskie psy... 10.08.06, 12:43
                  No to znowu będziemy czekali parę godzin na przyjazd weterynarza do
                  interwencji sad

                  "W dniu 7 sierpnia 2006 r. podpisana została umowa na wyłapywanie pozbawionych
                  opieki, bezdomnych zwierząt. Wykonawcą usługi będzie firma Usługi Weterynaryjne
                  dr Marek Klamczyński z siedzibą w Wołominie przy ul. Sikorskiego 97."
    • surmia Re: pańskie i bezpańskie psy... 02.09.06, 12:13
      Witam wszystkich Forumowiczów serdecznie. Właśnie zdecydowałam się na pisemny
      udział w tym Forum. Obserwuję co prawda od dawna...ale ostatnio kropla
      przepełniła czarę.
      W sprawie psów (które kocham i sama posiadam) napisano już wiele, ale to
      doskonały pomysł, żeby piętnować Szanownych ich Właścicieli za wyprowadzanie bez
      smyczy w miejscach publicznych. Wszyscy, dosłownie wszyscy tłumaczą, że ich
      piesek JESZCZE nikogo nie ugryzł. Dziękuję. Jestem mamą, kórej dziecko napadł
      pies. Nikomu nie życzę. I nie był to pies bezpański. Był pański i to bardzo.
      Zacznijmy zwracać uwagę ludziom bez wyobraźni, którzy wyprowadzają swoje psy
      luzem. I jeszcze jedno. Podczas spacerów nie zostawiajmy brzydko pachnących
      "psich kwiatków" pod czyjąś bramą lub furtką. Ulice nie są toaletą. To też
      niestety stały punkt psich wędrówek z pańcią lub panem. I,żeby było jasne...nie
      winię za to psów. To fajnie jak piesek załatwi potrzeby na spacerku...pod płotem
      sąsiadki. Tylko jak ta sąsiadka wreszcie to odniesie...
      • daroxy Re: pańskie i bezpańskie psy... 04.09.06, 12:22
        Pieski pieski - lubie zwierzęta w tym i psy. Mieszkam przy ul. Błękitnej i
        powiem z pełną odpowiedzialnością, że zamiast psów to pousypiał bym ich
        właścicieli, którym wydaje się, że wszyscy muszą tolerować wyjące, srające,
        lejące, ........ itd.
        Tak jak oni mają prawo do posiadania psa tak inni mają prawo do spokoju i
        bezpiecznego poruszania sie po ulicach.
        • doomi Re: pańskie i bezpańskie psy... 05.09.06, 10:42
          Ja w każdym razie wymiękam sad
          Dzisiaj odprowadzałam dziecko do szkoły slalomem...

          A u mnie nie dość że koszy na psie kupy nie ma (najbliższy chyba na polnej), to
          jeszcze mam bardzo rozgarniętych sąsiadów (oczywiście niektórych).

          Scenka z wczoraj:
          Wracam skądś i spotykam zaraz koło moich okien sąsiadkę z pieskiem. Piesek robi
          na trawkę (coś grubszego), a sąsiadka niby do pieska: no chodź do lasku, chodź,
          nie udawaj, że teraz coś robisz, no co sąsiadka sobie pomyśli...

          Cholera, chyba powinnam jednak powiedzieć na głos co sobie pomyślałam!!
          Normalnie szok.
          • morkub Re: pańskie i bezpańskie psy... 05.09.06, 10:51
            Powinnaś.
      • szadoka Re: pańskie i bezpańskie psy... 28.09.06, 15:16
        Surmia swietnie Cie rozumiem. Uwazam, ze powinno sie karac finansowo takich
        "panciow" to jedyny sposob. Moze to glupio zabrzmi ale mam szczera nadzieje, ze
        taki mandat dostanie kiedy moja wlasna mama. Od kilku lat probuje jej
        bezskutecznie wytlumaczyc , ze powinna chodzic z ze swoja bernardynka na smyczy.
        Uwierz mi , zaden argument nie trafia. Bo przeciez ona taka ladodna i posluszna.
        Tylko ktos kto idzie z dzieckiem albo i sam nie musi tego wiedziec i ma prawo
        czuc sie bezpiecznie... A niestety pies to tylko pies ,nigdy nie wiadomo co mu
        strzeli do lba. A pies wielkosci cielaka z samej radosci i checi przywitania sie
        moze zrobic krzywde.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka