wodociągi

06.06.08, 19:51
Na mojej zapomnianej przez UM i ludzi ulicy maja podobno instalować
wodociągi!!!! Jestem w dużym szoku. Jak rok czy dwa temu wyrównywali
nawierzchnię drogi (nie ulicy!) mój syn stwierdził, że chyba się
zgubili w lesie smile
Dowiedziałam się, że NIE BEDĄ równocześnie kładzione rury pod
kanalizację. To naprawdę ciekawe. A może raczej smutne. Taka strata
pieniędzy (za ileś tam lat, kiedy to zdecydują się na kanalizację).
Na wodociągach mi nie zależy bo mieszkam w lesie, z dala od Swidra,
woda super (badałam) a kanalizacja by się przydała i to bardzo.
Czy nie lepiej w takim razie położyć gdzieś indziej i wodociągi i
kanalizację a u nas dopiero za kilka lat, ale jednocześnie jedno i
drugie? Co o tym myślicie? M
    • marchewa1.1 Re: wodociągi 07.06.08, 18:03
      generalnie taka nasza narodowa tradycja, coby dwa razy tą samą
      robotę robić. ja bym się nie zgodził na takie rozwiązanie. u moich
      staruszków w radości zrobili wodę chyba na początku lat 80-tych.
      zaraz miała być kanalizacja a do tej pory nie ma głównego kolektora,
      więc nie ma gdzie się wpiąć. czasy co prawda inne i gmina duuuuuużo
      prężniejsza, ale ...
      • grzeg_sz_1 nowa, świecka tradycja 07.06.08, 21:31
        po prostu dwa razy państwowe (czyli niczyje) pieniądze wpływają do
        prywatnych(czyli konkretnych) kieszeni
        • surmia Re: nowa, świecka tradycja 08.06.08, 11:25
          A nie przyszło wam do głowy, że może takie podwójne kopanie jest podyktowane
          względami technicznymi?
          U mnie wkopano jakiś czas temu i wodę i kanalizację. Kopali oddzielnie. Też na
          początku byłam zdziwiona. Potem już przestałam się dziwić. Otóż rura od wody i
          rura od kanalizacji nie mogą leżeć obok siebie. Logiczne, prawda? Gdyby kopali
          jednocześnie, musieliby rozkopać ulicę na całej jej szerokości, dzięki czemu
          dojazd i dojście do domu byłoby zablokowane na dość długo. Wierzcie mi, ci,
          którzy czekają na media w ulicy - ulica rozkopana po JEDNEJ stronie stanowi nie
          lada gratkę dla naszych aut i butów. No, chyba, że ktoś ma helikopter. Osobiście
          nie wyobrażam sobie wkładania obu mediów równocześnie w ulicę.
          Było to dość koszmarne przeżycie, a ja i tak cieszyłam sie jak dziecko, że w
          ogóle kopią. Kopali bardzo sprawnie i poszło szybciutko.
          Czego życzę wszystkim tym, którzy czekają na wodociąg i kanalizację. Szczególnie
          na kanalizację. smile)))
    • kowalik26 Re: wodociągi 10.06.08, 08:57
      Gregu
      po pierwsze nie państwowe a samorządowe (to nie to samo)
      po drugie nie nieczyje tylko nasze - Twoje, moje Surmi ... itd
      po trzecie nie wszystko da się wyjaśnić prosto, łatwo i przyjemnie
      słowem "złodzieje". Nasza rzeczywistość jest bardziej skomplikowana
      i zamiast rzucać oskarżenia (zwłazcza gdy nie masz dowodów) można
      poszukać najpierw innych wyjaśnień - tak jak to zrobiła Surmia.

      zdegustowany Kowalik
      • grzeg_sz_1 Re: wodociągi 10.06.08, 12:44
        cóz, pieniądze państwowe i samorządowe powstają z MOICH podatków i są dla mnie
        tak samo ważne i cenne, widzę że dla Sz.P ważne są tylko samorządowe, czyżby się
        SZ.P do państwowych nie dorzucał???

        Jeżeli dla Sz.P podwójne rozkopywanie ulicy/drogi/ jest to może idźmy dalej,
        rozkopujmy co roku, a może co kwartał??
        Oczywiście że rzeczywistość nie jest czarno-biała,ja nie jestem fachowcem od
        robót budowlanych, ale czy to znaczy że nie mogę zadawać pytań? tylko jakoś nie
        spotkałem się z wypowiedzią kompetentnych osób dlaczego tak się odbywają remonty.
        I czyżby Sz.P zaprzeczał że przy takim "podwójnym" rozkopywaniu drogi/ulicy/
        podwójnie płyną pieniądze SAMORZĄDOWE do prywatnej kieszeni?? Chcę zauważyć że
        firmy budowlane to najczęściej (99%) firmy PRYWATNE. Więc nie widzę rzucania
        oskarżeń, a raczej stwierdzenie stanu faktycznego.

        No, chyba że Sz.P twierdzi że to drugie rozkopywanie to gratis, w prezencie od
        firmy.

        \
        • grzeg_sz_1 w ramach edycji i komentarza:) 10.06.08, 12:54
          Tak sie zastanawiam, czy jak Sz.P Kowalik remontuje własną łazienkę, to stara
          się to zrobić za jednym zamachem? czy też najpierw wymieni umywalkę, a za parę
          miesięcy np. termę w łazience, są to dwie odmienne roboty: hydrauliczna i
          elektryczna (to tak tytułem wyjaśnienia różnicy)
          • surmia Re: w ramach edycji i komentarza:) 10.06.08, 13:11
            grzeg_sz_1 naprawdę nie przemawia do Ciebie wizja niemożności wjazdu i wyjazdu z
            własnej posesji? Niemożności całkowitej, bo tuż za bramą dziura na 2 metry
            wgłąb? Niemożności wjazdu i wyjazdu przez około tydzień do dwóch (bardzo
            optymistycznie)???????????????????????
            • grzeg_sz_1 Re: w ramach edycji i komentarza:) 10.06.08, 14:08
              Ależ oczywiście że przemawia, szczególnie że jestem zmotoryzowany.
              Ale jakoś mniej mnie boli jeżeli wiem że ta trudność jest jednorazowa (nie
              licząc oczywiście jakiś awarii).
              Jeżeli jest tak jak pisze ludwik_13 że nie można tych robót wykonywać
              jednocześnie, za jednym zamachem to OK. Nie czuję się kompetentny żeby to negować.

              U mnie kładli gazociąg, kanalizację i wodociąg, za każdym razem asfaltowali
              ulicę, a potem ją zrywali. I robotnicy się cieszyli że jest i robota i kasasmilesmile
          • ludwik_13 Re: w ramach edycji i komentarza:) 10.06.08, 13:48
            Cały wic polega na tym, że :
            wodociąg jest rurociągiem ciśnieniowym, leci mniej więcej na
            podobnej głebokości na calej dlugości (poniżej strefy przemarzania)
            i dużo prościej go zaprojektować - wystarczy, że gdzieś w pobliżu
            będzie końcówka rurki z odpowiednią ilością wody.
            natomiast kanalizacja jest budowana jako grawitacyjna, ze spadkami,
            a jak się za mocno zagłębi, to trzeba budować pompownie. I jest to
            znacznie bardziej skomplikowane - głębokość wykopów sięga nawet 5-6
            m. Czyli rur w jednej dziurze się raczej nie kładzie, zresztą
            warunki techniczne też wmuszają odp. odległości.
            Więc pewnie dlatego w tej konkretnej ulicy zaprojektowano tylko
            wodę, może jeszcze nie wiadomo, jak ma wyglądać system kanalizacyjny.
            PS. Jestem za racjonalnym wydawaniem publicznych pieniędzy tzn.
            również za tym, by nie asfaltować mojej ulicy, dopóki nie będą
            ułożone docelowo wszystkie media, choć jest to mocno dokuczliwe.
            PS2. Wydawanie publicznych pieniędzy jest jawne - każdy może się
            zapytac, jaka robota, przez kogo i za ile jest robiona a nawet
            poprosić o wgląd w dokumenty. Zresztą teraz wszystko jest w necie.
    • kowalik26 Re: wodociągi 10.06.08, 19:03
      Gregu, pieniądze państwowe i samorządowe powstają z naszych
      podatków, na pewno nie są niczyje i nigdy nie pisałem inaczej. W tym
      konkretnym przypadku jednak mówimy wyłącznie o pieniądzach
      samorządowych i to naprawdę są inne pieniądze niż państwowe (różnią
      się źródłem pochodzenia, dysponentem i celami na które mogą być
      wykorzystane). Rozkopywanie drogi raz na jakiś czas, ot tak dla
      zabawy nie jest moim marzeniem i nie uważam tego za sensowne.
      Istnieją jednak pewne ograniczenia (np. procedury technologiczne,
      lub uwarunkowania społeczne). O jednych napisał Ludwik a o drugich
      Surmia. Obie wypowiedzi szukały jakiejś przyczyny innej niż
      kryminalna bądź nieudolnościowa. W Twojej wypowiedzi trudno
      dopatrzyć się pytania o którym piszesz. Ty wydałeś wyrok i właśnie
      to mnie zirytowało. Bez żadnych uzasadnień, dowodów. Chyba, że coś
      wiesz na ten temat ale wtedy skieruj swe kroki do prokuratury a nie
      na forum. Akurat w Józku obserwuję odwrotne (mocno irytujące dla
      mnie) procesy - patrz 11 listopada i Dobra. Po położeniu wodociągu
      na 11listopada przez 2 lata miasto nie kładzie nowej nawierzchni aby
      jej nie zrywać przy kładzeniu kanalizacji co może się zdarzyć... w
      przyszłym roku. Nie utwardzają Dobrej bo będą w niej (kiedyś w
      przyszłości) media takie jak wodociąg i kanalizacja. To jest
      przegięcie w drugą stronę. Będą ludzie żyli w kurzu i niszczyli
      samochody, bo kiedyś....kiedyś coś będzie budowane. Bez sensu -
      uważam, że jeżeli "odstępy inwestycyjne" przekraczają 3 lata to
      trzeba forsę zainwestować (niekoniecznie w dywanik asfaltowy ale
      choćby w destrukt) aby ludzie mogli normalnie funkcjonować.
      Ja jestem dość spokojny i powściągliwy w wypowiedziach facet ale mam
      dość wypowiedzi takich jak Twoja "bo to po to aby naszym kosztem
      wzbogacili się prywaciarze". Stąd moje nawoływanie do pewnej
      powściągliwości w wypowiedziach.

      Pozdrawiam

      Sz.P Kowalik wink)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja