Dodaj do ulubionych

"Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w SP2!

01.09.08, 14:43
No po prostu bylem w szoku. Ksiadz narzucil wszystkim obecnym
zmowienie modlitwy w trakcie uroczystosci! Nie uwzglednil faktu, ze
wsrod obecnych sa ateisci, wyznawcy innych religii! No po prostu
mowe mi odebralo. W ubieglym roku byl ten sam ksiadz i ta sama
dyrektorka i nie bylo takiego incydentu. Moim zdaniem bylo to
olbrzymie naduzycie.
Obserwuj wątek
    • malcontent Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 14:52
      Dziecko znajomego chodzi do szkoły na warszawskiej Woli.
      Tam wszystkie uroczystości, w tym rozpoczęcie roku szkolnego zaczynają
      się od mszy w pobliskim kościele. I jest to szkoła publiczna.
      Więc pewnie modlitwa na rozpoczęcie by go nie zdziwiła.
      Mnie zaskoczyla bardzo, ale osobiście nie miałem nic przeciw niej.
      malcontent
    • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 14:55
      Narzucil?? tzn stal przy kazdym i sprawdzal czy ten ktos mowi?? nie rozumiem
      Twojego oburzenia,,, jesli ktos nie chcial odmawiac to nie musial i nikt by
      pewnie nie zwrocil nawet na taki fakt uwagi
      • cinqueterre Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 14:58
        Widac nie rozumiesz w czym rzecz. Nie jest to szkola katolicka tylko
        publiczna i chodza tam dzieci rodzicow o roznym swiatopogladzie. Po
        prostu.
        • doomi Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 15:39
          Zgadzam się w 100% z cinqueterre.
          Czym innym jest msza z okazji rozpoczęcia roku w kościele, wtedy
          idzie ten kto chce.
          • cinqueterre Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 15:55
            Tez tak to widze. Tu nie mialem wyboru. Ksiadz mnie zaskoczyl i
            mysle, ze nie tylko mnie.
            • lamelka007 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 16:22
              podzielam.
              • surmia Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 17:08
                Też uważam, że to "przegięcie"
                • xymena Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 18:32
                  Dołączam, też uważam, że bardzo źle się stało. Stajemy się niestety powoli
                  państwem wyznaniowym.

                  Myślę, że powinniście zgłosić swoje obiekcje dyrekcji.
          • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 21:29
            a tutaj mogl zmowic 'ojcze nasz'tez ten kto chcial...

            ciekawe czy wasze dzieci beda chodzic na religie?
            skoro jestescie tak zniesmaczeni, to pewnie nie... a co z komunia?? tez
            jestescie zniesmaczeni?
            wydaje mi sie ze robicie WIELKA rzecz z czegos co powinno przejsc bez echa...
            • doomi Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 23:25
              Venoos, Ty naprawdę nie widzisz różnicy?
              Czy zdajesz sobie sprawę jaki procent dzieci nie chodzi na religię
              (w dwudziestoczteroosobowej klasie mojego dziecka - 4 osoby), a ile
              dzieci chodzi, ale traktuje ją jako zwykły przedmiot, albo dlatego,
              że rodzice nie chcą mieć "kłopotów" i łatki ateisty?
              Ci wszyscy ludzie dzisiaj zostali postawieni przed faktem dokonanym
              i chcąc nie chcąc wzięli udział w dzisiejszym "obrządku".
              To jest szkoła publiczna jak ktoś słusznie zauważył, wystarczyłoby
              żeby ksiądz serdecznie powitał wszystkie dzieci. Byłoby miło i
              sympatycznie. A wyszło naprawdę bez sensu. Czy myślisz, że takie
              zachowanie ze strony księdza zachęci niezdecydowanych? Sądząc
              chociażby po tym wątku - myślę że wprost przeciwnie...

              A najgorsze jest to, że naszą biernością (również moją własną)
              pozwalamy na takie akcje. Bo się właśnie już "przyzwyczailiśmy".

              Swoją drogą na najbliższym zebraniu zapytam rodziców dzieci
              innowyznaniowych jak oni to odebrali - sama jestem ciekawa.
              • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 08:19
                Zdaje sobie sprawe z faktu iz religia jest powiedzmy "zwyklym" przedmiotem...
                Ale dalej nie rozumiem.
                modlitwa "ojcze nasz" jeszcze nikomu krzywdy nie zrobila. Biorac pod uwage ze
                powiedzmy - 90% uczniow to katolicy - a jestesmy w kraju demokratycznym wink wiec
                ksiadz uznal ze mowi do wiekszosci...

                Moze rzeczywiscie ksieza wkraczaja czasem zbyt ordynarnie w nasze zycie ale
                mysle ze zwykla modlitwa - ktorej nie musieli odmawiac wszyscy ! ! ! ! - nie
                byla az takim wielkim przekroczeniem zasad.

                A najgorsze jest to - ze my rodzice - posylamy dzieci na religie tylko dlatego,
                ze jak to napisama doomi nie chca miec klopotow. Jakich klopotow?? Jestes innej
                wiary - to przeciez nic takiuego - mamy prawo wyboru w co wierzymy - wiec
                chodzenie na religie tylko dlatego - ze tak wypada - jest bynajmniej smieszne. A
                pozniej co?? Sakramenty tylko dla prezentow??
                • syr5 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 08:38
                  "modlitwa "ojcze nasz" jeszcze nikomu krzywdy nie zrobila. Biorac
                  pod uwage ze
                  > powiedzmy - 90% uczniow to katolicy - a jestesmy w kraju
                  demokratycznym wink wiec
                  > ksiadz uznal ze mowi do wiekszosci..."

                  Uwazasz, ze to w porzadku stawiac pozostale 10% dzieci w sytuacji, w
                  ktorej nie potrafia sie odnalezc, gdy w pewien sposob wytyka im się
                  inność wyznaniową? Tak jakby malo stresu mialy dzieciaki na
                  rozpoczeciu szkoly...
                  • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 08:43
                    a nie przesadzasz z tym stresem?? ?? ?? Kazda wiara ma swoja modlitwe, wiec
                    nalezalo dziecku wytlumaczyc, i moze zmowilby w tym czasie "swoja" modlitwe...

                    zdaje sobie sprawe z faktu iz jestem osamotniona w swoich sadach, ale moze
                    dlatego ze jestem nauczycielem i prowadzilam grupy, gdzie byly dzieci o roznych
                    swiatopogladach, ale wszystko umialam dziecku wytlumaczyc - nawet fakt iz
                    wiekszosc swiat i uroczystosci przedszkolnych odbywa sie "pod szyldem" katolikow
                    - czyz tak nie jest??
              • bamerykanka Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 11:47
                doomi napisała:
                > Czy zdajesz sobie sprawę jaki procent dzieci nie chodzi na religię
                > (w dwudziestoczteroosobowej klasie mojego dziecka - 4 osoby),


                4 Jest duzo...
                Chcialabym mowic u nas (nr. 1 w jozefowie), moje 5ej dziecko teraz chodzi do
                tej szkoly. Tylko 1 rok bylo inne dziecko ktore nie chodzila do religia. Tz, 4
                razy, moje dziecko, sam, albo sama nie chodzila. 4 jest duzo.

                Czy jest mozliwy, (bo jest tak duzo ilosci,) ze kosciol katoliscy boi sie "inne
                myslenia" bo tak duzo nie nie chodzi do religia? Nie wiem.

                Jest bardzo trudno byc "inny"....ale nasze dzieci sa silniej dzisaij bo byc
                "baptystami" (protestantami) tutaj, nie jest latwo. Na pewno, nasze dzieci
                czuli sie jak "obcy" dwa razy.

                ALE, chcialabym, tez mowi, ze kiedy papierz umarl, i kazdy dziecko powinno pisac
                jakis poezja, ja chodzilam do naucicielki, i poprosila, ze moja corka nie musi,
                i ona, bez problemu, zgodzila ze mna, i moje dziecko nie musiala pisac. Bylam
                dzieczna.

                Ale, chcialabym mowic, ze wszystko tutaj jest okolo kosciola katolickiego.
                swiety. n.p.--15ego sierpnia, zamykana centrum handlowy kiedy jest religyna
                swiety, itd. Wiec, ta sytuacja (kiedy ksiaz modlil sie) jest "nic nowego" do
                mnie. U nas (nr. 1), ksiaz, tylko mowil mile rzeczy i zaprosil wsyscy do
                kosciola w Michalinie na niedziela, z plecakami z ksiazkami moze byc
                "holy"...sprinkled with holy water.
            • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 09:57
              venoos1 napisała:
              > ciekawe czy wasze dzieci beda chodzic na religie?
              > skoro jestescie tak zniesmaczeni, to pewnie nie... a co z
              komunia?? tez
              > jestescie zniesmaczeni?

              Tak, zawsze jestem zniesmaczona jak ktoś mi coś narzuca, także w
              sprawach wiary. Bo tak się składa, że świat składa się, że ze
              znacznie większej ilości poglądów niż chrześcijaństwo i nie wiem
              dlaczego o tym zapominasz, choć piszesz, że jesteś nauczycielką.

              A wystarczyłoby, żeby ksiądz powitał dzieci, właśnie nawet nie te 90
              parę procent, tylko wszystkie, i na tym zakończył. Tak było rok
              temu. A w tym roku poszedł nieco dalej, bo miał pewnie przyzwolenie
              dyrekcji.
              • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 13:11
                > Bo tak się składa, że świat składa się, że ze
                > znacznie większej ilości poglądów niż chrześcijaństwo i nie wiem
                > dlaczego o tym zapominasz, choć piszesz, że jesteś nauczycielką.


                a kto Ci powiedzial ze zapominam?? w swojej pracy z dziecmi nigdy nie
                podkreslalam faktu ze chrzesnijanstwo jest "cacy" a inna wiara "be" wink
                potrafilam dzieciom wszystko wytlumaczyc... Rodzice dzieci innych wiar
                przychodzili i opowiadali o swoich swietach i o swoich modlitwach. dzieci -
                powiedzmy katolickie - byly swiadome ze istieje inny Bog i ze nie wszyscy 24
                grudnia obchodza Boze Narodzenie...

                Nikt nie narzuca Tobie zebys posylala dziecko na religie - NIKT!! robisz tak bo
                chcesz... ale jesli nie posylasz na religie nie uczestniczych we mszy sw. to po
                co posylac dziecko do komuni - ?? ?? tego wlasnie nie rozumiem!!

                Jestem w stanie wszystko zrozumiec, ale nie fakt ze wybieramy sobie z wiary
                pewne elementy i z nich korzystamy.. Ostatnio uslyszalam ze chrzci sie dziecko i
                prowazi do komuni zeby latwoej bylo wziac mu slub... co za myslenie?? ?? nie
                uwazacie ze to jest max. wspomniana obluda??

                i prosze nie podkreslaj ze jestem nauczycielka i ze o czyms zapominam - bo w
                swojej pracy z dziecmi mialam wiele momentow gdzie musiala wiele rzeczy
                tlumaczyc - i jakos mi sie udawalo - nawet to ze mamusia z tatusiem wzieli slub
                w kosciele a pozniej sie rozchodzili. I pytanie brzmialo - ale przeciez jest "i
                nie opuszcze cie do smierci... " no wlasnie! i wtedy co?? dzieci wiecej
                rozumieja niz nam sie wydaje - tylko czasem nie mamy czasu albo nam sie nie chce
                z nimi rozmawiac albo im tlumaczyc,

                Z jednym macie racje - KSIADZ POWINIEN PRZYWITAC WSZYSTKIE DZIECI - nawet te nie
                wierzace czy wierzace w zupelnie co innego - ale ze zmowil Ojcze Nasz, nie jest
                zadnym przegieciem - przynajmniej wg mnie
                • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 14:37
                  venoos1 napisała:

                  > > Bo tak się składa, że świat składa się, że ze
                  > > znacznie większej ilości poglądów niż chrześcijaństwo i nie wiem
                  > > dlaczego o tym zapominasz, choć piszesz, że jesteś nauczycielką.
                  >
                  >
                  > a kto Ci powiedzial ze zapominam??

                  no nikt mi nie powiedział, tylko tak odebrałam Twoje wczorajsze
                  wypowiedzi, i trochę się przestraszyłam

                  no i Tobie też nikt nie powiedział co ja wybrałam w życiu dla
                  siebie, i swoich dzieci, i na czym moja konsekwencja polega, lub że
                  jej brak, lub że jestem wybiórczym katolikiem, lub że nim nie jestem
                  itp.

                  i nie wie tego nawet szanowny, tak przez nas mocno omawiany ksiądz,
                  tylko problem polega na tym, że Ty pytasz, zastanawiasz sie, a jego
                  to nie interesuje, że istnieją inni niż on ludzie, ot i największy
                  problem
                  • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 20:07
                    wiesz.. ksieza maja to do siebie, ze szukaja i namawiaja do wiary - tacy
                    poprostu sa... podejrzewam ze w innym kraju w innej wierze tez "ksieza" nie
                    zastanawiaja sie czy sa tutaj jakiejs innej wiary osoby - mowia do wiekszosci -
                    i tak bylo w przypadku ww ksiedza - moze troche nie smacznie ale tak bylo
    • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.08, 19:40
      ja byłam zniesmaczona, ale przeżyłam, bo już się uodparniam
      lekko..., rok temu też był ksiądz, ale raczej było bez modlitwy,
      chyba nie ma zaniku pamięci?

      to tak samo jak wizyty księdza w starym przedszkolu (tzn. nie było
      ich) - kiedy była poprzednia pani dyrektor nie było takich wizyt; a
      za nowej pani dyrektor były (są?) wizyty księdza, choć nikt nikogo o
      to nie pytał, tzn. mnie jako rodzica nie pytał o to

      czyli moim zdaniem, póki co, "to" zależy od decyzji
      dyrektora/dyrektorki, i nie wiem, czy rr o to pyta

      cinqueterre napisał:

      > No po prostu bylem w szoku. Ksiadz narzucil wszystkim obecnym
      > zmowienie modlitwy w trakcie uroczystosci! Nie uwzglednil faktu,
      ze
      > wsrod obecnych sa ateisci, wyznawcy innych religii! No po prostu
      > mowe mi odebralo. W ubieglym roku byl ten sam ksiadz i ta sama
      > dyrektorka i nie bylo takiego incydentu. Moim zdaniem bylo to
      > olbrzymie naduzycie.
      • nastassia_2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 08:55
        wszechobecność Kościoła i księży w życiu naszym i naszych dzieci mnie osobiście
        przeraża i jestem absolutnie na nie...Konstytucja gwarantuje wolność wyznania, a
        więc miejsca użyteczności publicznej i instytucje o takim charakterze powinny
        być pozbawione symboli religijnych, gdyż nie tylko katolicy z nich
        korzystają...Szkoła to szkoła - to miejsce do nauki i zdobywania wiedzy, do
        modlitwy jest Kościół!!!A ateistom bądź wyznawcom innej wiary nie powinno
        narzucać się odbywania modlitwy bądź nawet uczestniczenia w niej...czy gdyby to
        była modlitwa odbyta w innym porządku niż rzymskokatolicki to wy, katolicy, nie
        bylibyście oburzeni????Jestem pewna że tak
        Nie akceptuję tego, że ktoś mi i moim dzieciom narzuca wiarę, bo ta powinna być
        kwestią świadomego wyboru. A w szkole, niestety, sprawa uczęszczania na religię
        nie jest taka prosta, zrezygnować oczywiście można, ale primo - dziecko musi być
        na prawdę odporne psychicznie by znieść pytania wszystkich nauczycielek czemu
        mamusia ci nie pozwala i komentarze księdza, że nie chodzić na religie to
        grzech...secundo - ustawowa gwarancja zorganizowania dla dzieci zastępczych
        zajęć z etyki to fikcja...wiem co mówię, moja córka chodzi do SP 1 w Józefowie,
        nie chciała uczęszczać na religię więc nie uczęszcza...w ciągu roku wielokrotnie
        z tego powodu była nagabywana i wypytywana przez nauczycieli, księdza, a zajęć z
        etyki jak nie było tak nie ma...Dyrekcja twierdzi że dla kilkorga dzieci
        nauczyciela nie znajdzie i już...Całe szczęście że dziecko mam mądre i na
        konformistę raczej nie wyrośnie, ale ta powszechna nagonka wiary w miejscach
        takich jak szkoła czy przedszkole to przesada i skandal!!!!
        • hallski Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 10:01
          zgadzam się w 100%. odmawianie Ojcze Nasz, czy czegokolwiek innego na
          rozpoczęciu roku w instytucji publicznej jest przegięciem pały. venoos, nawet
          jeśli 90% obecnych to katolicy to demokracja polega właśnie na uszanowaniu praw
          tych 10%. nasi chłopcy chodzili do podstawówki w Józku i szkoła nie zapewniła
          żadnej alternatywy dla religii, a ksiądz proboszcz powiedział, że dzieciaka nie
          ochrzci ponieważ rodzice nie chodzą do kościoła. teraz jesteśmy w innej
          miejscowości, dzieci w innej szkole, mimo tego, że miejscowość jest dużo
          mniejsza od Józefowa, szkoła malutka, im. Jana Pawła II, na rozpoczęciu nie było
          księdza i Ojcze Nasz.
          • grzeg_sz_1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 10:18
            hallski napisał:

            nasi chłopcy chodzili do podstawówki w Józku i szkoła nie zapewniła
            > żadnej alternatywy dla religii, a ksiądz proboszcz powiedział, że dzieciaka nie
            > ochrzci ponieważ rodzice nie chodzą do kościoła. ......


            zaraz, zaraz,
            Rodzice nie chodzą do kościoła a chcą mieć ochrzczone dziecko?????
            Jak można być tak obłudnym, to większa szkoda niż odmówienie "ojcze nasz"
            To już wolę zdecydowanych ateistów, są bardziej uczciwi.

            • hallski Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 11:33
              grzeg_sz_1 primo, nie napisałem, że jestem ateistą (gdzie to wyczytałeś?) wierzę
              w Boga tylko jestem za świeckim państwem i z różnych powodów, których nie będę
              Ci teraz opisywał, odsunąłem się od instytucji Kościoła Katolickiego. secundo, a
              co ma piernik do wiatraka, czyli moje chodzenie do Kościoła, a chrzest dziecka?
              i może lepiej nie nazywaj mnie obłudnym, bo "obłuda" w kontekście Kościoła
              Katolickiego w tym kraju to dość grząski temat.
              • istra.sz Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 12:49
                hallski napisał:

                secundo,
                > a
                > co ma piernik do wiatraka, czyli moje chodzenie do Kościoła, a
                chrzest dziecka?

                Hm, przez chrzest dziecko staje się członkiem Kościoła, którego ty
                nie akceptujesz. Oznacza to pewne rozdwojenie: w czasie uroczystości
                składasz wyznanie wiary, w którym są m.in. słowa: ...Wierzę w Ducha
                Świętego, święty Kościół powszechny,świętych obcowanie..., oraz
                zobowiazujesz się wychowywać dziecko w tej wierze.
                • grzeg_sz_1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 12:59
                  istra.sz napisała:

                  > hallski napisał:
                  >
                  > secundo,
                  > > a
                  > > co ma piernik do wiatraka, czyli moje chodzenie do Kościoła, a
                  > chrzest dziecka?
                  >
                  > Hm, przez chrzest dziecko staje się członkiem Kościoła, którego ty
                  > nie akceptujesz. Oznacza to pewne rozdwojenie: w czasie uroczystości
                  > składasz wyznanie wiary, w którym są m.in. słowa: ...Wierzę w Ducha
                  > Świętego, święty Kościół powszechny,świętych obcowanie..., oraz
                  > zobowiązujesz się wychowywać dziecko w tej wierze.


                  Rozwiązanie nie może być takie prostesmile

      • slawoz Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 04.09.09, 11:32
        ja bym nie komplikowal zycia szkoly , jakbyscie sie poczuli jakby nagle
        zaczeto czytac koran ....
    • feelek ogólnie zgoda ale podejdźmy do tego elastyczniej 02.09.08, 10:52
      1.ogólnie zgoda ale podejdźmy do tego elastyczniej:
      ja myślę, że wiele takich sytuacji wynika z ignorancji/arogancji/ myślowego
      lenistwa kogoś kto coś takiego robi i w związku z tym apeluję o umiar w
      wyciąganiu zbyt daleko idących wniosków
      weźcie łaskawie pod uwagę też i to, ze w komunie, nie dalej niż lat temu 25
      walka o krzyż w klasie była przejawem bohaterskiego patriotyzmu (szkoła w Miętnem)

      2.choć zapewne jest tu taki marketing religijny: nasze wpływy na duszyczki są co
      prawda duże ale należy dbać aby się nie zmniejszyły i jakąś niedopuszczalną
      metodą (modlitwa w miejscu publicznym, uczęszczanym przez niekatolików/
      wywieszanie tamże symboli religijnych etc.) się to czasem odbywa.

      3. po co zaraz używać sformułowań : jestem przerażony... nic się nie da
      zrobić... etc.
      nikt nam nie powiedział, ze w demokracji nie trzeba sobie swojego wywalczyć
      różnica jest taka, że to coś , czy cokolwiek innego tutaj wywalczyć można a w
      komunie było to b. trudne/niemożliwe
      więc jeśli takie coś Was drażni to zwyczajnie musicie wyjść temu naprzeciw

      4.mnie osobiście drażnią np. symbole religijne na basenie, w radzie miasta, w
      klasach józefowskich ale mam wiele innych problemów i póki co się tym nie zajmę
      choć popieram

      5. a konkretnie, aby nie było wątpliwości popieram aby nie miały miejsca takie
      sytuacje że życie jakiejkolwiek org. religijnej wychodzi poza jej ramy
      są przecież ludzie , którzy do tego nie należą

      6.przy czym powiedzmy wyraźnie niech to nie prowadzi w jakikolwiek sposób
      członków dominującego wyznania do jakichś choćby nawet myślowych katakumb, getta
      - życie Polaków , Polski to w znacznej mierze życie religijne sprowadzone do
      konfesji katolickiej i jeśli w TV publicznej jest msza to nikt, mam nadzieję
      tego nie zabroni,
      podobnie relacje z obchodów świąt, wizyt Papieża etc.
      nie ma tu jak poprzednio ingerencji w niekatolika życie wewnętrzne/ narzucania
      czegokolwiek
      zawsze przecież można zmienić kanał
      • shelmahh hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuciach. 02.09.08, 11:20
        ...a tu na forum większa akcja niż się spodziewałem smile

        mnie osobiście zaskoczyło co innego..przedstawiciele władz miasta (w tym
        oświaty), dyrektorka - nie mówili zbyt wiele..największy udział w przemowach
        miał ksiądz! Modlitwa to była pointa całego wydarzenia, które mnie zaskoczyło
        ale co ważnie "nie zniesmaczyło"..o wiele bardziej oburzyła mnie wizyta księdza
        na otwarciu budynku Poczty Polskiej..

        w sumie nie ma co się oburzać..jest religia w szkole, nie ma etyki (jest
        świetlica), krzyże wiszą wszędzie..taką drogę wybraliśmy parę ładnych lat
        temu..w mojej ocenie religia w szkole jest błędem i powinna wrócić do
        kościołów..tam jest nastrój, klimat do prowadzenia takich form nauczania
        religii..szkoła to pomyłka a to co się wczoraj wydarzyło na rozpoczęciu roku to
        po prostu jedna z wielu form ingerencji religii w nasze życie..chociaż nie
        jestem tym specjalnie oburzony..zdążyłem się już przyzwyczaić smile
        • muffinek2 Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 11:30
          shelmahh napisał:
          > mnie osobiście zaskoczyło co innego..przedstawiciele władz miasta
          (w tym
          > oświaty), dyrektorka - nie mówili zbyt wiele..największy udział w
          przemowach
          > miał ksiądz!

          no tak, można by więc wysnuć wniosek, zażegnując utarczki, że po
          prostu ksiądz proboszcz miał fazę, potrzebę wygadania się, no i
          rozbudował swoje wystąpienie, nie zastanawiając się wiele po prostu
          pogadał więcej niż inni; no może to jest jakaś koncepcja?!
          • shelmahh Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 11:32
            ciekawe czy ta akcja była ustalana z Dyrektorką czy to była zwykła improwizacja?
            • muffinek2 Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 11:36
              shelmahh napisał:
              > ciekawe czy ta akcja była ustalana z Dyrektorką czy to była zwykła
              improwizacja
              > ?
              he, he, po rozsądnych apelach kolegów, żeby "elastyczniej" do tej
              sprawy podejść, to ja jestem nawet skłonna uwierzyć, że to była
              najprawdziwsza improwizacja..., luz
              • shelmahh Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 11:37
                w sumie nie ma co się wkręcać..stało się i już..akurat w Józefowie nie powinno
                nas to dziwić wink
        • hallski Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 11:39
          e tam, mnie np. oburza brak ingerencji ze strony księdza (widać zabrakło fazy)
          w takim przypadku jak ten: raciborz.naszemiasto.pl/wydarzenia/888437.html
          , jakaś new age'owa historia z żyłami wodnymi, a może wystarczyło poświęcić
          koleiny, odprawić kilka egzorcyzmów i gitara?wink
          • cinqueterre Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 12:01
            Ja mam nadzieje, ze w przyszlym roku ksiadz nie dostanie mikrofonu
            do reki...
            • venoos1 Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 12:58
              jesli to byl proboszcz z michalina - to zapewniam ze wezmie - na tyle co go
              znam!! i jesli on przemawial to ZAPEWNIAM ze nie ustalal tego z dyrektorkawink

              a co ma chodzenie do kosciola z chrztem?? otoz wiele... poc o chrzcic dziecko
              skoro nie dajesz mu wzorca?? podczas chrztu obiecujesz w wychowanie w wierze - a
              dziecko skad czerpie wzorce? od rodzicow.. a wiara laczy sie z uczestnictwem we
              mszy sw.

              zgadzam sie ze religia powinna - POWINNA - wrocic do kosciola! dzieci ktore nie
              chca na nia chodzic bylyby anonimowe (skoro wiekszosci tak na tym zalezy) i nie
              siedzialy bezczynnie w swietlicy...

              co do krzyzy - tez sie zgadzam!! wieszanie ich wszedzie gdzie popadnie -
              biblioteka, apteka, szkola, komisariat (to mnie najbardziej smieszy) czy basen -
              jest przegieciem, ale nie wieszano by ich, gdyby osoby zarzadzajace tego nie
              chcialy i ksiadz by nie przyszedl na taki np basen, gdyby tam go nie zaproszono...

              A jednak zapraszaja..

              zastanawiam sie tylko, ze w tym momencie przeszkadza Wam obecnosc ksiedza,
              jednakze kiedy "cos" sie w zyciu przykrego dzieje, wiekszos z nas "leci" do
              kosciola - to chyba jest troche nie na miejscu.

              Ksieza sa rozni - znam takich co to czas z nimi spedzony jest czasem wspanialym,
              ale sa i tacy ktorzy wybieraja sobie wiernych - wspomniany proboszcz michalina -
              i tych omijalabym z daleka...
              • doomi Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 13:19
                Masz rację, że chrzczenie malutkiego dziecka, a potem wychowanie go
                nie do końca z zasadami wiary jest pewnym rodzajem obłudy.
                Ale pewnie zdajesz sobie sprawę, że ludzie robią różne rzeczy z
                bardzo wielu powodów, także chrzczą i posyłają dzieci do komunii. To
                pierwsze bardzo często pod wpływem presji rodziców, babć,
                teściowych wink Część uważa, że chrzcząc dziecko dają mu prawo wyboru
                dalszej drogi życiowej. Brzmi przewrotnie, ale tak właśnie jest.
                Chcą mu w przyszłości pomóc uniknąć problemów ze ślubem kościelnym
                itp. Ja tego nie oceniam, to sprawa tych ludzi.
                Kwestia wyboru do którego każdy z nas prawo.
                Idąc tym tropem całe nasze życie to obłuda, jesteś venoos matką
                chrzestną jakiegoś malucha? przecież rodzice chrzestni również
                powinni dbać o wychowanie religijne dziecka - czy ktoś przykłada do
                tego wagę? może jednostki...
                Bardzo, bardzo wielu ludzi wypowiadając "formułki" kościelne pewnie
                nawet do końca ich nie rozumie. Religia, a raczej jej forma
                proponowana w dzisiejszych czasach przez kościół została obdarta ze
                swojej mistyki. Właśnie w kontekście tych krzyży na komisariacie i
                modlitwy na szkolnym "wybiegu".
                A dlaczego ludzie boją się/nie chcą postawić się klerowi choćby nie
                posyłając dziecka na religię? spytaj kogoś kto przeżył gehennę bo
                ksiądz nie chciał pochować jego bliskiego bo tego czy tamtego
                zabrakło w jego "kartotece". To bardzo, bardzo złożony temat i
                faktycznie niewiele może ma wspólnego z wczorajszym "zajściem".
                Tylko że od takich zajść się właśnie zaczyna.

                No cóż, to są akurat cienie mieszkania w niewielkim miasteczku wink
                na szczęście blasków jest więcej smile
                • venoos1 Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 13:29
                  Doomi - w 100% sie z toba zgadzam!
                  Stwierdzenie ze ochrzcze dziecko zeby bylo latwiej mu pozniej wziac slub jest
                  TRAGEDIA... pytanie tylko po co??

                  co do pochowku - ja jestem zdania, ze jesli osoba przez cale zycie nie zajrzala
                  nawet razu do kosciola, swieta byly tylko po to zeby spotkac sie z rodzina - po
                  co na pasterke czy rezulekcje - to dlaczego pochowek mialby byc katolicki?? za
                  zycia bez Boga a spoczynek przy Bogu?? to mnie zastanawia i martwi zarazem, ze
                  nie umiemy wziac odpowiedzialnosci za nasze zycie...
                  czym innym jest "papierkowosc" - to jest juz glupota - ja spotkalam sie z
                  przykladem, kiedy ksiadz nie chcial pochowac bo rodzina miala za malo pieniedzy
                  - przegiecie po calej lini.
                • istra.sz Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 13:40
                  doomi napisała:

                  > A dlaczego ludzie boją się/nie chcą postawić się klerowi choćby
                  nie
                  > posyłając dziecka na religię? spytaj kogoś kto przeżył gehennę bo
                  > ksiądz nie chciał pochować jego bliskiego bo tego czy tamtego
                  > zabrakło w jego "kartotece".

                  No, ale to cały czas jest rozdwojenie, o którym pisała venoos.
                  Dlaczego jednocześnie ktoś sam nie czuje związku z Kościołem i chce
                  żeby jego dziecko stało się przez chrzest jego członkiem?
                  Tak samo dlaczego ktoś chciałby "postawić się" klerowi i nie
                  posyłać dziecka na religię i jednocześnie chce katolickiego pogrzebu?
                  • doomi Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 13:46
                    Masz rację - to jest rozdwojenie.
                    Także z tej drugiej strony, kiedy okazuje się, że mimo pierwotych
                    przeszkód faktycznie da się pochować, trzeba tylko zmotywować
                    księdza odpowiednio wink

                    Ale już bardzo daleko odbieglismy od tematu głównego.

                    Bardzo mnie za to cieszy że dyskusja jest na poziomie i nikt nikogo
                    nie obraża. Poważnie smile
                    • grzeg_sz_1 Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 13:51
                      doomi napisała:

                      > Masz rację - to jest rozdwojenie.
                      > Także z tej drugiej strony, kiedy okazuje się, że mimo pierwotych
                      > przeszkód faktycznie da się pochować, trzeba tylko zmotywować
                      > księdza odpowiednio wink
                      >

                      wiesz, bo Kościół jest święty, natomiast składa się z grzeszników.
                      Tylko czy to jest jakiś argument?? To że sąsiad śmieci, to ja mam też śmiecić? Ważne żeby być samemu w porządku.


                      > Ale już bardzo daleko odbiegliśmy od tematu głównego.
                      >
                      > Bardzo mnie za to cieszy że dyskusja jest na poziomie i nikt nikogo
                      > nie obraża. Poważnie smile

                      cicho, aby Szanowna Pani tego w złym momencie nie napisaławink

                    • shelmahh Po pierwsze świeckość szkoły 02.09.08, 14:03
                      tu powinien być punkt wyjścia do dalszych działań..obłudą mogło być brak Ojcze
                      Nasz skoro w szkole jest religia, na którą uczęszcza większość..czyli najpierw
                      religia powinna wrócić na należne jej miejsce w kościele..nie wiem jaki interes
                      w tym ma kościół by zachować obecne status quo? czemu tak bardzo zależy
                      kościołowi na religii w szkołach..na pewno w naszym kraju okazałoby się ilu jest
                      tych "prawdziwych" katolików ale czy to źle, że byłoby ich mniej ale za to
                      bardziej wartościowych?

                      w mojej ocenie wczorajsze wydarzenie jest konsekwencja tego jakie miejsce
                      zajmuje religia w naszych szkołach

                      czy możemy to zmienić? oznaczałoby to zmianę zapisów w konkordacie a to chyba
                      nie takie hopsiup :\
              • surmia Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 13:55
                Żyjemy w czasach, gdy wieszanie krzyża wszędzie i najpierw, zanim zrobi się
                cokolwiek innego w np. nowooddanym budynku jakiegokolwiek przeznaczenia. To taka
                nowa świecka tradycja, która moim zdaniem niewiele ma wspólnego z wiarą.
                Przynajmniej w wielu wypadkach, na pewno nie zawsze. To dzieje się pod wpływem
                opinii publicznej danego społeczeństwa. W Józefowie jest to społeczeństwo mimo
                wszystko dość zamknięte, jak dla mnie radiomaryjne. Wszyscy sie znają, więc
                muszę powiesić krzyż, bo pani Krysia już dwa razy pytała gdzie go powieszę.
                Przecież będą gadać, że nie ma krzyża...
                To samo z zapraszaniem księży.

                Zaobserwujcie, ilu z tych żarliwych katolików podczas mszy po prostu miło spędza
                czas na powietrzu, często z kolegami czy koleżankami...Taka wiara na pokaz to
                błędne koło.
                Zmuszanie kogokolwiek do odmawiania modlitw poza kościołem czy innym miejscem do
                tego przeznaczonym, jest kopaniem wielkiego dołka pod nogami zmuszających do
                tego księży.

                Przeświadczenie - jestem katolikiem, jestem u siebie, mam rację, mogę wszystko -
                jest u nas ogromne.
                Niedawno byłam z chorym członkiem rodziny w otwockim szpitalu na niemiłym
                badaniu. W sali obok jest kaplica. Właśnie odbywała się msza. I wszyscy musieli
                jej słuchać, bo przecież drzwi powinny zostać otwarte. Nikt z katolików w środku
                nie przejmował się tym, że obok przychodzą ludzie, być może bardzo chorzy,
                którzy wymagają spokoju, którzy się denerwują przed badaniem i po badaniu
                czekając na wyniki...nawet, jeśli też są katolikami. Źle się tam czułam. Dziwnie.
                W szpitalu potrzebna jest kaplica i możliwość uczestnictwa w mszy dla chorych,
                ale ludzie! Przecież modlitwa, msza, to są intymne przeżycia, skupienie itp.
                Warto zamknąć drzwi dla zapewnienia skupienia chociażby. A te rozmodlone panie w
                ostatnim rzędzie wciąż spoglądały w naszą stronę skarcając wzrokiem przy
                głośniejszym poruszeniu...spoglądały też ciekawie na nowych przybywających tam
                pacjentów. Zawsze jakaś rozrywka...ale to tak na marginesie, nie do końca na temat.

                ps. a dlaczego krzyż śmieszy Cię najbardziej w komisariacie?
                • venoos1 Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 14:13
                  dlaczego?? poniewaz nie jeden komisariat jeszcze te 25 lat temu gonil katolikow
                  a kler ich poprostu powiedzmy delikatnie "nie lubil zbyt bardzo"

                  powiedzmy sobie szczerze - sa KATOLICY i katolicy. Pojscie w niedziele do
                  kosciola - ubranie oczywiscie najlepszego ciucha i najwiekszergo kapelusza tak
                  by wszyscy mnie widzieli - nie jest zadnym przejawem wiary - to tylko POZA. To
                  tylko pozor ze jestem ta rozmodlona i skupiona a w rzeczywiscotci oczy lataja
                  tym osoba na prawo i lewo i notuja w glowie - o sasiadka ma nowy plaszczyk, o ta
                  przyszla do kosciola a wczoraj cos tam zrobila... po co chodzic na msze sw. i
                  nie sluchac tego co tam mowia - sluchac a nie slyszec!! Jestem pewna ze 60%
                  wychodzacych z kosciola nie jest swiadoja o czym byla ewangelia ale za to 10%
                  widzialo owa przykladowa Pania w kapeluszu... Bo przeciez ona chciala by ja
                  zobaczono

                  no i sa katolicy ktorzy stoja w skupieniu w ostatniej lawce i w skupieniu
                  skuchaja tego co do nich mowi pismo sw.

                  tylko teraz pyatnie?? co na to ksieza?

                  o tej drugiej nie widzi - i nie wie ze ona jest w kosciele - ale za to pierwsza
                  przykladowa Pania jak najbardziej! i tutaj jest przyklad tego zwrocenia uwagi
                  ksieza na wlasna osobe - pozniej latwiej wsszystko zalatwic jak ksiadz coe
                  widzial w kosciele - tylko po co w tym wszystkim tyle obludy? To slowo coraz
                  czesciej tutaj pada ale chyba nie ma innego okreslenia..

                  ale patrzac z innej strony skoro ksiadz mnie widzial w kosciele to na pewno
                  bedzie mi latwiej o pochowek o sakramenty nawet jesli nei jestem wierzaca a
                  jedynie chodzaca do kosciola,

                  Macie racje ze gdyby religia bylaby w kosciele miala by zupelnie inny wymiar -
                  ale tego chyba nie zmienimy - chociaz moze??
                  • shelmahh Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 14:28
                    chyba nie powinniśmy nikogo oceniać za pobudki jakie stoją za pójściem do
                    kościoła..jedni chodzą by się pokazać, inni bo znajdują tam chwilę w ciągu
                    tygodnia by się co nieco wyciszyć, inni bo gorąco wierzą w Boga..to dla mnie nie
                    ma specjalnego znaczenia bo nie jestem od oceniania

                    dla mnie istotniejsza jest ingerencja kościoła w nasze codzienne życie a w tym
                    przypadku szkołę..czytałem kiedyś taką opinię, że księża w ocenie tego czy
                    zasadna jest religia w szkołach, są podzieleni..dalej nie wiem czemu upierają
                    się przy obecnym modelu, kiedy widzą na własne oczy, że dzieci w szkole myślą o
                    wszystkim tylko nie o religii (odrabianie lekcji, przeszkadzanie itd)..

                    może ktoś wie na czym to polega bo bazując na doświadczeniach księży, widać, że
                    miejsce religii jest w szkole?
                    • istra.sz Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 15:05
                      shelmahh napisał:

                      dalej nie wiem czemu upierają
                      > się przy obecnym modelu, kiedy widzą na własne oczy, że dzieci w
                      szkole myślą o
                      > wszystkim tylko nie o religii (odrabianie lekcji, przeszkadzanie
                      itd)..

                      Chrześcijaństwo jest religią misyjną. Nie chodzi o to, żeby się
                      dusić we własnym sosie, lecz żeby wychodzić na zewnątrz i mówić o
                      tym, że Chrystus jest Bogiem, i o Jego przesłaniu. Nie jest to (tak
                      mi się zdaje smile przesłanie, które niesie ze sobą coś złego, czego
                      moglibyśmy nie chcieć dla dziecka...
                  • surmia Re: hehe myślałem, że jestem osamotniony w odczuc 02.09.08, 14:36
                    venoos1 napisała:

                    >nie jeden komisariat jeszcze te 25 lat temu gonil katolikow<

                    ... no właśnie - 25 lat temu!
    • piano_barti Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 13:54

      W przyszłym roku zorganizują pewnie mszę w szkoletongue_outP
      • cinqueterre Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 14:05
        Niech zorganizuja, tylko wczesniej powinien byc komunikat, ze takie
        akcje beda miec miejsce. Przychodze wtedy do szkoly godzine pozniej
        i juz.
    • ludwik_13 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 14:45
      Ale rozgrzała się atmosfera!!!!
      Szkoła publiczna powinna być świecka, religia w kościele.
      Wyznawanie wiary jest sprawą tak osobistą, że wszystkie demonstracje
      wydają mi się nie na miejscu.
      Ale katolicka większość demokratycznie narzuciła pewne reguły i albo
      innnowiercy się z tym pogodzą, albo udadzą na wewnętrzną (lub
      zewnętrzną) emigrację.
      • grzeg_sz_1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 14:51
        ludwik_13 napisała:

        > Ale rozgrzała się atmosfera!!!!
        > Szkoła publiczna powinna być świecka, religia w kościele.
        > Wyznawanie wiary jest sprawą tak osobistą, że wszystkie demonstracje
        > wydają mi się nie na miejscu.

        Znaczy się procesja w Boże Ciało tylko po terenie parafii i cichutko, bo
        przecież może przechodzić osoba niewierząca albo innego wyznania??


        > Ale katolicka większość demokratycznie narzuciła pewne reguły i albo
        > innowiercy się z tym pogodzą, albo udadzą na wewnętrzną (lub
        > zewnętrzną) emigrację.

        no właśnie gdzie się zaczyna dyskryminacja a gdzie demokratyczne narzucanie reguł???
      • nastassia_2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 14:59
        a ja może Don Kichot i walczę z wiatrakami, ale nie poddam się katolickim rządom
        narzucanym na siłę mi, a przede wszystkim dziecku, które takiej nagonki po
        prostu czasem odeprzeć nie umie i nie rozumie czemu ma być gorsze dlatego,że nie
        chodzi do kościoła albo w piątek na obiad je mięso...jeśli ktoś chce złączyć
        siły choćby w zmuszeniu dyrekcji do zaoferowania dzieciom zajęć zastępczych w
        miejsce religii chętnie nawiążę kontakt...
        • grzeg_sz_1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 15:11
          nastassia_2 napisała:

          > a ja może Don Kichot i walczę z wiatrakami, ale nie poddam się katolickim rządo
          > m
          > narzucanym na siłę mi, a przede wszystkim dziecku, które takiej nagonki po
          > prostu czasem odeprzeć nie umie i nie rozumie czemu ma być gorsze dlatego,że ni
          > e
          > chodzi do kościoła albo w piątek na obiad je mięso...jeśli ktoś chce złączyć
          > siły choćby w zmuszeniu dyrekcji do zaoferowania dzieciom zajęć zastępczych w
          > miejsce religii chętnie nawiążę kontakt...


          a to nie jest tak że to Ty sugerujesz sobie, dziecku, innym że kto jest gorszy???
          Mi osobiście nigdy nie przyszło do głowy uważać kogoś kto nie chodzi do kościoła
          za gorszego od siebie z tego powodu.
          • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 15:17
            ale w tym momencie wiadomo ze wszystkie dzieci wolalyby chodzic na zajecia
            zastepcze niz na religie...
            • grzeg_sz_1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 15:32
              venoos1 napisała:

              > ale w tym momencie wiadomo ze wszystkie dzieci wolałyby chodzić na zajęcia
              > zastępcze niż na religie...

              pewnie, a my to chodziliśmy tak ochoczo?smile szczególnie w podstawówcesmile, bo w
              średniej to była pełna dowolność
              • nastassia_2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 15:51

                > venoos1 napisała:
                >
                > > ale w tym momencie wiadomo ze wszystkie dzieci wolałyby chodzić na zajęci
                > a
                > > zastępcze niż na religie...
                >
                a co byłoby w tym złego?etyka pozwoli dzieciom na poznanie różnych systemów
                myślowych, wyznań i ich zasad, systemów moralnych...a jeśli ktoś ma potrzebę by
                dziecko było wychowywane w duchu katolickim i pobierało naukę religii to właśnie
                od tego powinny być zajęcia katechezy prowadzone przy Kościele...jeśli chowasz
                dziecko w tym duchu to chyba będzie chciało uczęszczać na religię...jeśli nie
                będzie chciało tzn że religia to wybór Twój a nie jego...
            • doomi Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 15:48
              venoos1 napisała:

              > ale w tym momencie wiadomo ze wszystkie dzieci wolalyby chodzic na
              zajecia
              > zastepcze niz na religie...


              Ale w tym momencie, to akurat przeczysz sama sobie.
              To wytłumacz dziecku po co chodzi na religię, żeby nie wolało
              zajęć "zastępczych".
              Przecież przez cały czas nam tłumaczysz, że w rodzinach naprawdę
              wierzących = wiedzących po co się chodzi na religię to żaden problem.
              A jeśli reszta dzieci wybierze te zajęcia to może trzebaby wyciągnąć
              wnioski!
              Zresztą przecież tak miało być, że dla tych dzieci co z różnych
              powodów na religię nie chodzą miała być etyka, ewentualnie zajęcia
              te miały być na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcycjnej. I już
              widzę po planie starszego, że to fikcja.

              Co więcej, na gorąco mogę Ci powiedzieć jak zostało dzisiaj powitane
              przez kilku kolegów w gimnazjum dziecko które na religię nie
              chodzi. "ty żydzie" to jedno z delikatniejszym określeń. Dlatego nie
              dziwię się wcale tym rodzicom, którzy dzieci posyłają "bo tak".

              grzeg_sz, zamiast się zastanawiać gdzie jest granica demokracji
              wytłumacz mi gdzie jest granica tolerancji i miłości do bliźniego.
              • piano_barti Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 15:53
                doomi napisała:



                >
                > Co więcej, na gorąco mogę Ci powiedzieć jak zostało dzisiaj powitane
                > przez kilku kolegów w gimnazjum dziecko które na religię nie
                > chodzi. "ty żydzie" to jedno z delikatniejszych określeń...

                Prawdziwi katolicy i patrioci..
              • grzeg_sz_1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 15:56
                doomi napisała:


                > Co więcej, na gorąco mogę Ci powiedzieć jak zostało dzisiaj powitane
                > przez kilku kolegów w gimnazjum dziecko które na religię nie
                > chodzi. "ty żydzie" to jedno z delikatniejszym określeń. Dlatego nie
                > dziwię się wcale tym rodzicom, którzy dzieci posyłają "bo tak".

                znaczy że dzieci z rodzin katolickich są niekulturalne, a z rodzin niewierzących
                pełne kultury osobistej????
                Mi się wydaje że brak kultury jest niezależny od wyznania /albo jego braku/. Ale
                przyznaję się, ja tam tylko sprzątamwink

                >
                > grzeg_sz, zamiast się zastanawiać gdzie jest granica demokracji
                > wytłumacz mi gdzie jest granica tolerancji i miłości do bliźniego.

                Nie ma czegoś takiego. Pamiętaj, że punkt widzenia zależny od punku siedzenia.
                Na pocieszenie podam Ci że np. w takiej Arabii Saudyjskiej jest dużo gorzej
                jeżeli chodzi o tolerancję. Wiem, to o niczym nie świadczywink
                • doomi Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 16:12
                  > znaczy że dzieci z rodzin katolickich są niekulturalne, a z rodzin
                  niewierzącyc
                  > h
                  > pełne kultury osobistej????
                  > Mi się wydaje że brak kultury jest niezależny od wyznania /albo
                  jego braku/.

                  A gdzie ja tak napisałam? cytat poproszę...
                  najłatwiej w dyskusji odwrócić kota ogonem i stwierdzić "ja tu tylko
                  sprzątam".
                  Zresztą skąd wiesz, że dziecko z opowieści jest z rodziny
                  niewierzącej? bo nie chodzi na religię? rany - to jest dopiero
                  łatka. A może chodzi na religię gdzie indziej?
                  I tym samym tokiem rozumowania, nie wiadomo czy oszczercy to gorliwi
                  katolicy czy może zazdroszczą tamtemu, bo sami muszą chodzić na
                  nieciekawe lekcje (bo takie są u tego konkretnego katechety).

                  Jeśli mam Ci wytłumaczyć łopatologicznie, to jest to po prostu mój
                  głos w duskusji, że rozumiem tych, którzy posyłają dzieci na religię
                  z bardzo różnych powodów, niekoniecznie dlatego że są bardzo
                  wierzący.
              • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 20:11
                Myslac o zajeciach zastepczych miala na mysli jakies kolka zainteresowan. Jesli
                mialaby to byc etyka, to byloby to fair w stosunku do innych zajec i nie byloby
                problemu.
          • nastassia_2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 15:45
            no przepraszam Cię bardzo, ale ja miałabym dziecku własnemu sugerować ze jest
            gorsze????????? Nie, ja właśnie muszę uspokajać dziecko (teraz mniej, ale kiedy
            było młodsze częściej) że nie jest gorsze, że nikt nie ma prawa traktować go w
            szkole gorzej, że nauczycielki i "zespół katechetyczny" nie może straszyć go
            konsekwencjami z powodu tego że nie uczęszcza na zajęcia z religii, a
            jednocześnie zawsze jej podkreślam, że z tych którzy chodzą do Kościoła nawet
            dzień w dzień, czyli żyją inaczej niż my, śmiać się nie można, bo widać mają
            taką potrzebę a każdy ma prawo do życia po swojemu....i tu właśnie chyba jest
            sedno sprawy - nie żyję po swojemu widząc jak mi obcy "nawraca" dziecko na siłę.
            Ja nikomu nie narzucam swojego stylu życia i zasad na jakich się opieram...
            • cinqueterre Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 16:34
              Bycie w mniejszosci (wszstko jedno jakiej - wyznaniowej, narodowej,
              seksualnej) wiaze sie z pewnym dyskomfortem. Dlatego ta modlitwa
              byla duzym nietaktem wobec innowiercow i ateistow. I tak na kazdym
              kroku musza borykac sie z nietolerancja innych. Ktos zadal pytanie
              czy dyrektorka wiedziala o tym co sie wydarzy. Mysle, ze to istotne
              pytanie. Bardzo jestem ciekaw odpowiedzi na nie...
              • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 16:47
                myślę, że dyrekcja nie wiedziała o kształcie tego wystąpienia..tak czy siak z
                rozpoczęcia roku będę głównie pamiętał przemowę księdza wink a to chyba nie o to
                chodzi
                • tukap Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 17:38
                  Czemu religia jest w szkole, a nie w salkach katechetycznych? Odpowiedż jest
                  prosta - księża otrzymują wynagrodzenie/ składki emerytalne, świadczenia
                  zdrowotne/. A tak na marginesie, często są to znacznie wyższe wynagrodzenia niż
                  nauczycieli, gdyż nierzadko posiadają tytuły naukowe, np.doktoraty..
                  • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 20:15
                    Kiedys byl problem bo nie bylo gdzie... teraz- gdy plebanie sa czasem wieksze
                    niz koscioly - nie widze problemu. Nie mam pojecia czemu tak jest?? Moze
                    dlatego, ze ksieza chca, by religia traktowana byla tak samo jak inne przedmioty
                    - aczkolwiek chyba im to nie pomaga
                    • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 22:33
                      zdecydowanie nie pomaga..ograbia wręcz religię z całego sacrum..miło wspominam
                      religię w sali katechetycznej - wszystkie opowieści o tabernakulum czy np.
                      Wielkiej Nocy, można było "dotknąć" oglądając w trakcie religii grób Chrystusa,
                      który był na wyciągnięcie ręki..na tyle poważnie się do tego podchodziło, że
                      nawet ja miałem okazję czytać Biblię w trakcie mszy - tak się wkręciłem wink

                      na pewno nie traktowałem tego jak kolejną lekcję w szkole..a teraz w sumie każdy
                      wie jak to wygląda..nie ma klimatu mówiąc kolokwialnie..ale nie dziwię się temu
                      bo właśnie szkoła taka jest..są zwykłe lekcje i wśród nich kolejna godzina,
                      którą trzeba odbębnić..pewnie raptem kilka osób (jak to bywa na innych lekcjach)
                      się angażuje a reszta ma to gdzieś ale o ile matme traktuje się poważnie bo
                      można nie zdać to religia jest taka mniej poważna, a szkoda bo akurat tutaj
                      dobry katecheta miałby duże pole do popisu aby opowiedzieć o całej filozofii
                      związanej z wiarą katolicką, że to nie jest bezsensowne klepanie modlitw tylko
                      rozmowa z Bogiem a także z czego to wynika itd..tak jak ktoś tu już napisał:
                      religia nie przekazuje złych wartości i nawet jestem wyrozumiały dla tego "Ojcze
                      nasz" wczoraj w szkole..szkoda tylko, że sami księża forsując powrót religii do
                      szkół nie zrozumieli tego jaka jest obecna i dość nowoczesna młodzież, która
                      szkołę traktuje w dużej mierze jako miejsce spotkań, rozrywki a nie tylko nauki
                      i skupienia.religia ma znak równości z wf'em, plastyką, biologią i innymi
                      przedmiotami a to w sumie nieporozumienie bo tu nie chodzi o wbicie do głów
                      konkretnej wiedzy a o przekazanie tak jak napisałem wcześniej filozofii
                      związanej z wiarą i jej obecnością w naszym życiu

                      i jeśli faktycznie tak jest, że księża w ten sposób podtrzymują otrzymywanie
                      uposażeń z tytułu pracy w szkole, to jest mi tym bardziej przykro bo lepsza
                      misja wpajania wiary jest dla mnie dość mocno związana z kościołem a nie
                      instytucją szkoły

                      pozdro!
              • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 21:36
                cinqueterre napisał:
                >Ktos zadal pytanie
                > czy dyrektorka wiedziala o tym co sie wydarzy. Mysle, ze to
                istotne
                > pytanie. Bardzo jestem ciekaw odpowiedzi na nie...

                od wczoraj podzielam niezmiennie te ciekawosc, są dwa scenariusze:
                1. ksiądz SAM sobie zdecydował, że wygłosi nie tylko powitanie, ale
                też nakłoni wszystkich do modlitwy, "miał fazę", że wygłosi i zrobił
                to, no takie "normalne księdzowskie zachowanie", taki zawód i
                powołanie
                2. lub też miał zgodę dyrekcji na to - i jeśli tak by było to by
                dopiero było ciekawe; bo rok temu niby nowa pani dyrektor byla na
                swoim stanowisku juz 1 wrzesnia, ale wtedy była ZUPEŁNIE nową panią
                dyrektor

                no i co nam zostaje? nic tylko trzeba zapytać grzecznie panią
                dyrektor..., ale to może zrobić chyba tylko ktoś się nie boi być
                posądzonym o ateizm, albo o zły katolicyzm?! albo o jeszcze parę
                innych rzeczy, że też ich tu nie wyliczę
                • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 22:36
                  w sumie nie wiem czy warto pytać szkołę..nadzór nad placówką ma chyba również
                  nasz UM..ciekawe co ma do powiedzenia burmistrz - w końcu nas też reprezentuje
                  smile zakładam jednak, że skoro poczta jest poświęcona i nikt nie widział w tym nic
                  niestosownego to i kwestia przemówień księdza jest wrzucona do tego samego
                  koszyka "świadczeń" na rzecz mieszkańców a cała ta dyskusja może być
                  potraktowana jako bicie piany
                  • feelek Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.08, 23:19
                    nie widzę niczego niestosownego w tym, że ksiądz poświęcił pocztę: obiekty
                    użyteczności rozmaite jak świat światem były tak otwierane: w protestanckiej
                    Ameryce, Szwecji, Szwajcarii, krajach katolickich, muzułmańskich.(.. też w
                    ateistycznym zsrr ale tam rolę księdza odgrywał 1 sekretarz) niczemu nie
                    przeszkadza to, ze jest to obiekt świecki i że korzystają z niego też ateiści
                    czy ludzie innych wyznań
                    w ten sposób wkłada się to do jednego koszyka: tę sprawę z modlitwą w szkole ze
                    sprawą tego poświęcenia poczty a to 2 różne rzeczy
                    • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 08:01
                      już kiedyś na ten temat dyskutowaliśmy..Poczta Polska to jedna z wielu firm na
                      wolnym rynku,na dodatek z premedytacją działającą na szkodę klienta, w związku z
                      utrzymywaniem na siłę monopolu na świadczenie usług wątpliwej jakości..czy
                      burmistrz powinien się pojawić na takim otwarciu? ksiądz też? moim zdaniem nie
                      bo niczemu to nie służy poza szopką medialną..jestem na nie..szkoła to też
                      miejsce użyteczności publicznej i obecność księdza powinna być co najmniej
                      wyważona - czy tak było - pokazuje to ta dyskusja :]
                      • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 08:56
                        witam dzisiejszych "dyskutantow"

                        a moze tak wyslac maila do szkoly z zapytaniem czy wystep ksiedza byl w
                        scenariuszu?? co wy na to?? mnie to tak nie dreczy ale jest wiele osob w tej
                        dyskusji ktorzy chcieliby zaspokoic swoja ciekawosc - moze ospisza - w co watpie...
                        • cinqueterre Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 10:07
                          Ja moge sie wybrac z Muffinkiem2 osobiscie do dyrektorki i zadac to
                          pytanie. Wysylanie maila to forma tchorzostwa. Muffinku2, idziemy?
                          • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 10:39
                            cinqueterre napisał:
                            > Ja moge sie wybrac z Muffinkiem2 osobiscie do dyrektorki i zadac
                            to
                            > pytanie. Wysylanie maila to forma tchorzostwa. Muffinku2, idziemy?

                            łi, czemu by nie, kto pyta nie błądzi, możemy pójść, tylko kiedy?
                            dziś jakoś lekko po 15.00, jutro rano, możemy się umówić, mailem
                            gazetowym lub w tym wątku, chyba, że może do pani dyrektor trzeba
                            pójśc na jakiś dyżur?
                            • nastassia_2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 12:21
                              oj, aż "żałuję" że moja córa nie z tej szkoły bo z chęcią bym z wami poszła
                              powalczyć smile ale wspieram duchowo tych mających siłę przeciwstawić się
                              konwenansom i opinii publicznej, nie obawiających głośno wyrażać swojego zdania
                            • cinqueterre Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 12:57
                              Jutro i w piatek moje dziecko ma na druga zmiane, wiec zona je
                              odprowadza. Dla mnie byloby najlepiej pomiedzy poniedzialkiem a
                              sroda. Tylko czy ta sprawa sie troche nie "przedawni"?
                              • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 04.09.08, 10:53
                                cinqueterre napisał:
                                > Jutro i w piatek moje dziecko ma na druga zmiane, wiec zona je
                                > odprowadza. Dla mnie byloby najlepiej pomiedzy poniedzialkiem a
                                > sroda. Tylko czy ta sprawa sie troche nie "przedawni"?

                                odbierasz maile gazetowe? napisałam do Ciebie
    • petrus50 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 12:57
      Witam wszystkich,wierzących, niewierzących, ateistów i wyznawców innych religii.

      Przeczytałem wszystkie posty i uważam, że tu odbywa się rozprawa (żeby nie
      powiedzieć sąd) nad kościołem, księżmi, modlitwą powszechną "Ojcze Nasz" i szkołą.
      Nie wiem dlaczego jest takie oburzenie.
      W Watykanie jest wiele uroczystośći w, których biorą udział niewierzący, ateiści
      i wyznawcy innych religii. Tam również Papież odmawia modlitwę Ojcze Nasz. I
      nikt nie się nie czuje obrarzony. Nie protestuje, że to nadużycie, przegięcie
      czy oburzające.
      Polska jest krajem katolickim, gdzie blisko 90% społeczeństwa wyznaje wiarę
      katolicką. Nikt nie zmusza niewierzących czy wyznawców innej wiary do modlitwy
      katolickiej jeżeli znajdują się w gronie katolików.
      Natomiast to czy ktoś jest porzykładnym katolikiem czy mniej porzykładnym nie
      powinno interesować innych. Niech każdy najpierw spojży w głąb siebie i sam
      sobie odpowie jaki ja jestem.
      Ja też nie jestem takim katolikiem jakim chciałbym być.
      Dajmy spokój Kościołowi, księżom i modlitwie "Ojcze Nasz".

      Pozdrawiam.
      • cinqueterre Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 13:00
        Jesli wybierasz sie do Watykanu to wiesz czego sie tam spodziewac.
        Jesli wybierasz sie na rozpoczecie roku to raczej nie spodziewasz
        sie modlitwy. Robi duza roznice.
        • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 13:14
          Cinqueterre: wszystkie założenia co do braku modlitwy na rozpoczęciu roku, psuje
          obecność religii w szkole..gdyby jej nie było to byłaby sprawa prosta..ale jest
          i w sumie w takim kontekście nikogo to dziwić nie powinno - gorzej z
          proporcjami..jeśli dla księdza przeznaczona jest większość czasu podczas przemów
          na rozpoczęciu roku, to jest to bardzo dziwna sprawa i dziwię się, że szkoła na
          to pozwala
          • magdam110 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 14:08
            Shelmah wydaje mi się, że o czasie przemówień decyduje Pani
            dyrektor. U nas ( 1) to Pani dyrektor miała długie przemówienie wg
            mnie za długie. I chyba wolalabym już to Ojcze Nasz.
            • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 15:40
              hehehe smile najlepsze jest to,że z reguły dzieciaki i tak się tym specjalnie nie
              interesują i o ile my tutaj dyskutujemy gorąco, tak one przeszły z tym do
              porządku dziennego.

              pzdr
              • venoos1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 16:13
                NO WLASNIEwink dzieci nie zwrocily uwagi a rodzice wyolbrzymiaja sprawe wink
                hihi..ale dzieki temu cos na forum sie dzieje wink pozdrawiam
                • doomi Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 16:22
                  Pomijając już moje prywatne zdanie o całej historii, to po co pisać
                  takie głupoty "dzieci nie zwróciły uwagi"...
                  Jak można wypowiadać się za ogół?

                  Shelmah, Twoje dziecko jest jeszcze małe, ale dlaczego piszesz za te
                  starsze, bardziej świadome dzieci?
                  Podobnie Ty venoos, Ty w ogóle byłaś na tym rozpoczęciu?
                  • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 16:48
                    dobra doomi smile no offence..masz rację, że niektóre dzieci pewnie zauważyły..w
                    takim razie jaka jest opinia Twoich pociech?
                    • doomi Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 17:20
                      w
                      > takim razie jaka jest opinia Twoich pociech?

                      Chciałbyś wiedzieć ;p
                      • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 17:21
                        hehehe i teraz mam zagwostkę wink
                • milunia70 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.08, 20:34
                  pragnę wyprowadzić z błedu, otóż niektóre dzieci zwróciły na to
                  uwagę np moje, które nie chodzią na religię.
                  Sama jestem oburzona, jestem ateistką a szkoła jak to juz wcześniej
                  zostało napisane, jest publiczna a nie wyznaniowa...

                  • petrus50 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 04.09.08, 10:57
                    Witam wszystkich forowiczów.

                    Tak szkoła jest publiczna. A sprawę lekcji religii w szkołach reguluje
                    Konkordat, umowa międzynarodowa między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolią
                    Polską. Polska niej państwem wyznaniowym. Moim Zdaniem Polska jest krajem o
                    wyznniowości tradycyjnej, gdzie tradycyjną religią jest Katolicyzm.
                    To rodzice chcieli aby religia w Polsce wróciła do szkół.
                    Nie chcę nikogo puczać, z góry przepraszam jeżeli ktoś tak odbierze moje
                    następne zdania.
                    Myślę,że dzieciom, które nie chodzą na religię z różnych względów powinno się
                    wytłumaczyć tą sytuację żeby w takich przypadkach jak ten z SP2 nie czuły się
                    "niesmacznie".
                    Moim zdaniem powinna to zrobić szkoła i rodzice.

                    Pozdrawiam.
                    • mefistto Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 04.09.08, 13:38
                      petrus50 napisał:

                      > Tak szkoła jest publiczna. A sprawę lekcji religii w szkołach reguluje
                      > Konkordat, umowa międzynarodowa między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolią
                      > Polską. Polska niej państwem wyznaniowym. Moim Zdaniem Polska jest krajem o
                      > wyznniowości tradycyjnej, gdzie tradycyjną religią jest Katolicyzm.


                      Niestety (a może na szczęście) nie masz racji.

                      Przytoczę Ci kilka cytatów:
                      1. "Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych."
                      2. "Organizowanie kultu publicznego należy do władzy kościelnej zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa polskiego."

                      Pierwszy pochodzi z Konstytucji RP, drugi z konkordatu. Tak więc Polska państwem wyznaniowym nie jest, przynajmniej w świetle obowiązującego prawa. Niestety urzędnicy kościelni różnych szczebli często porządku prawnego nie przestrzegają, czego przykładem było właśnie rozpoczęcie roku w SP nr 2.
                      Najwyższe władze Kościoła katolickiego rozumieją, że nie tędy droga i nie należy narzucać wiary nikomu na siłę (stosowny cytat poniżej). Niestety w naszym kraju niestety wiele osób mentalnie pozostała w epoce wypraw krzyżowych i krzewienia chrześcijaństwa "ogniem i mieczem".

                      -------------

                      "Benedykt XVI uznał rozdział Kościoła i Państwa za "wielki postęp ludzkości" - informuje Agencja Zenit. Papież - który przemawiał podczas zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Włoch 18 maja br. - powiedział jednocześnie, że kiedy Kościół przedstawia publicznie zasady etyczne, wówczas nie narusza świeckości, lecz przyczynia się do dobra wspólnego w ramach własnego obszaru działania.

                      Prymas Włoch mówił dalej: "Kościół jest w pełni świadom, że częścią fundamentalnej struktury chrześcijaństwa jest rozróżnienie między tym, co należy do Cezara, i tym, co należy do Boga, między Państwem a Kościołem, to znaczy autonomia rzeczywistości doczesnych. Kościół nie tylko uznaje i szanuje to rozróżnienie i autonomię, lecz cieszy się z niej, uważając ją za wielki postęp ludzkości i za fundamentalny warunek swej własnej wolności i wypełniania swej powszechnej misji zbawczej wśród wszystkich narodów".

                      Papież dodał też, że na mocy tej misji zbawczej Kościół nie może wyrzec się zadania oczyszczania rozumu za pośrednictwem głoszenia swej własnej doktryny społecznej. Ojciec Święty podkreślił również, że "w zdrowej świeckości Państwa leży to, że rzeczywistości doczesne kierują się swymi własnymi normami, do których należą również te instancje etyczne, które mają swój fundament w istocie samego bytu ludzkiego i dlatego w ostateczności prowadzą one do Stwórcy".

                      Benedykt wezwał na koniec do tego, by nie naruszać świeckości Państwa, lecz raczej przyczyniać się do stworzenia gwarancji i promowania godności osoby i dobra wspólnego społeczeństwa."
                      • cinqueterre Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 04.09.08, 14:56
                        Madre cytaty, choc Twoj nick moze wzbudzic podejrzenia skad pochodzi
                        post... : )
                        • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 04.09.08, 20:56
                          mefisto z założenia nie jest wiarygodny wink
    • grzeg_sz_1 Tak trochę ogólnie 05.09.08, 07:15
      Kurcze, głosując na partie chrześcijańskie - PO,PiS,PSL - oczekujecie zerwania
      konkordatu, wycofania religii ze szkół???
      P.Gronkiewicz-Waltz jak startowała w wyborach prezydenckich to publicznie w tiwi
      mówiła że ją prowadzi Duch Św, i chcecie żeby była przeciw obecności religii w
      szkołach, urzędach??
      A w poprzednich wyborach prezydenckich p.Szyszkowska która jako jedyna z
      kandydatek/kandydatów dawała szanse na wprowadzenie takich rozwiązań nie zebrała
      nawet 100 tyś podpisów aby wystartować w wyborach.
      Nie chcecie religii w szkołach, kapelanów, księży na uroczystościach
      państwowych??? To głosujcie na ludzi/partie które to wprowadzą, a nie narzekacie
      na tych okropnych księży, dewotki i dewotów.
      • shelmahh Re: Tak trochę ogólnie 05.09.08, 09:21
        ee moim zdaniem przesadzasz troszkę..konkordat nie jest aż tak restrykcyjny, że
        nakazuje księżom odprawiać msze na rozpoczęciu roku czy każe kościołowi
        uczestniczyć w każdym wydarzeniu na styku władz i społeczeństwa..to nadgorliwość
        urzędników powoduje taki meksyk i brak reakcji z ich strony (bo nie daj Boże
        ksiądz z ambony powie,że jakiś tam polityk to zło czyni na szkodę Polski i Polaków!)

        ale masz rację, że wystarczy nie głosować na tych, którzy katolicyzm podkreślają
        na każdym kroku :]
    • feelek znowu tylko bicie piany? internauci, wake up!!! 06.09.08, 11:44
      jak wiele razy tu na tym forum wszystko zakończy się na gadaniu?
      padały tu nawet trzeźwe projekty jakiegoś apelu
      i koniec?
      ----------------
      forum - to taka zabawka dla zblazowanych?
      a może choć raz da się coś załatwić
      ale to trzebaby wyjść z komputera
      i pokazać się na chwilę w realu
      • muffinek2 Re: znowu tylko bicie piany? internauci, wake up! 06.09.08, 11:52
        feelek napisał:
        > jak wiele razy tu na tym forum wszystko zakończy się na gadaniu?
        > padały tu nawet trzeźwe projekty jakiegoś apelu
        > i koniec?
        no ale zaraz, zaraz, akurat Ty to apelowałeś, żeby podejść do tego
        elastyczniej? no to może jak się nic "z tym" nie zrobi to będzie
        wyraz tej elastyczności, czy nie?

        a tak poważnie to cinqueterre mi nie odpisuje, i jakoś skontaktować
        się z nim nie mogę...
        • grzeg_sz_1 Re: znowu tylko bicie piany? internauci, wake up! 06.09.08, 11:59
          Może stoi przed obliczem Świętej Inkwizycji i się tłumaczy??big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • feelek Re: znowu tylko bicie piany? internauci, wake up! 06.09.08, 21:20
          Muffinek napsala:
          "apelowałeś, żeby podejść do tego elastyczniej? no to może jak się nic "z tym"
          nie zrobi to będzie wyraz tej elastyczności, czy nie?"

          Feelek odpowiada:
          nie, uważam że z apelem trzeba wystąpić a elastyczność, no może zrozumienie dla
          racji strony przeciwnej powinna być zawarta we właściwej formie tego wystąpienia

          bo uważam, że zrobienie czegoś, reakcja na tę sytuację to będzie właściwy krok w
          takim kierunku, żeby jakoś te stosunki katolicy - niekatolicy w Polsce zmienić

          bo one wymagają zmiany:
          to już nie XIX wiek
          to już nie czasy X Prymasa Wyszyńskiego
          wtedy wszystko było wokół inne, inne rzeczy były ważne jak choćby to, że jeszcze
          25 lat temu była niedaleko, w Miętnem walka o krzyż
          ale to było co innego: wtedy walka z religią była oficjalną doktryną PZPR a
          teraz już tak nie jest
          teraz trzeba zadbać aby inni nie czuli się urażeni
          jak w tytułowej sytuacji tego wątku
    • alcobar Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 08.09.08, 02:04
      Jak czytam taki buracki post to żałuję, że komputery trafiły pod strzechy.... Sam przestałem chodzic na religię w 4 klasie szkoły podstawowej i do kościoła nie chodzę ale robienie z tego jakiegos "aj waj" jakby wampira woda świecona ochlapała to smiechu warte. Po pierwsze gdybym uczestniczył w tym wydarzeniu to w czasie modlitwy pomyslałbym np o: 1. swoim bogu, lub o kims mi bliskim - jeśli nie mam to 2. podłubałbym w nosie lub pomyślał jaki film wieczorem obejrzę. Dla minie to chorzy ludzie, ktorzy z takiego przypadku robią "wojne atomowa" na marginesie jak to sie ma do wyznawanej przez wszystkie religie braku agresji do drugiego człowieka? Chyba nie powiesz mi że słowa modlitwy są agresywne żebys musiał tak na niego reagować. Po drugie szkoda gadać poziom jak powiedziałem "pieniactwo"
    • alcobar >>====> daj dziecku granaty niech się wysadzi w... 08.09.08, 02:18
      bo widzę, że jesteś jakimś fundamentalistą lub sfrustrowanym gościem. Jeśli tak wychowujesz dziecko to mnie ciarki przechodzą. Naucz dziecko słuchania. Słowa tej modlitwy mogą być wypowiadane nawet do "marchewki" albo "pietruszki" ponieważ są uniwersalne. Jeśli ty od dziecinstwa uczysz dziecko pogardy do innych bo jak widzę stanie przy tych, ktorzy się modlą jest już dla twojego dziecka zakaźne lub szkodliwe jak woda swiecona dla wampira to wspolczuje maluchowi. Swoja drogą gdzies czytałem, że statystycznie 1% populacji choruje na kliniczną schizofrenię więc w Józefowie powinno byc ca: ~ 200 osób i zdaje się, że mamy 1 na forum
      • feelek Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 08:52
        trochę pani/pan Akobar przegina.

        powody mogą być różne, ja obstawiam:
        nie jest tym za kogo się podaje
        - niepraktykującym od wielu lat
        a jakimś sfrustrowanym Katolem [słowo popularyzowane przez ultrakatolickiego W.
        Cejrowskiego]. Wskazują na to :
        1. ton,
        2. brak argumentacji związanej z tematem
        3. poziom argumentacji ten z modlitwą Ojcze nasz adresowaną do marchewki jest
        the best
        3. pora dnia/ tygodnia - stress tzw. późnoweekendowy zw. z jutrzejszą
        pracą/szkołą/klasówką
        4. alkohol inne używki, choć tu pewności oczywiście nie ma.

        o tyle to ważne, że jak często tak i ten tu spór wchodzi w rejestry "Uwaga atak
        na Koścół"
        -czy to ma sens czy nie tym arg. zawsze się posługuje bo jest najwygodniejszy

        zresztą nie ma o co kruszyć kopii - jak prawie zawsze całość zmierza w kier.
        anihilacji wątku -
        ot pogadali
        żale wylali
        see you again in the next war

        nie wiem czy się z tego cieszyć czy martwić?


        • grzeg_sz_1 Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 09:10
          luzik, dobrze że są katole, to sobie można poużywać.
          Gdyby to nie było "Ojcze nasz" tylko Kadisz to wszyscy by siedzieli cichutko bo
          baliby się posądzenia o antysemityzm.
          • feelek Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 09:55
            Grzeg_sz_t masz jak często przemożną chęć prowokowania , podkręcania dyskusji
            już odkręcasz kota ogonem bo sam wiesz że nie o to tu idzie.
            dalej czy nie padną arg. obok tematu ale na tyle istotne , że trzeba bę. na nie
            odpowiedzieć?

            ale nie dam się zwekslować

            zresztą już mnie trochę ta dyskusja nudzi,

            1. nic do Katoli nie mam, sam jestem jednym z nich

            2. z tym Kadiszem to cienkie, cieniutkie

            ale czekam na cdn.

            zawsze do usług

            f.
            • grzeg_sz_1 Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 10:41
              masz rację, ta dyskusja jest nudna.
              Za to nikomu, bez względu na poglądy nie grozi kara, a to już dużo.
        • muffinek2 Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 10:11
          feelek napisał:
          > zresztą nie ma o co kruszyć kopii - jak prawie zawsze całość
          zmierza w kier.
          > anihilacji wątku -
          > ot pogadali
          > żale wylali
          > see you again in the next war
          >
          > nie wiem czy się z tego cieszyć czy martwić?

          myślę, że powinieneś do tego podejść elastycznie i nie martwić się:
          internet także, a może nawet głównie, służy do pogadania sobie

          póki co to nie mam z kim iść do dyrekcji i pytać, ale jeśli będę
          miała okazję porozmawiać to na pewno nie zapomnę o sprawie, choć
          głównie w interesie swoim i swojego dziecka
          • feelek Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 11:13
            Muffinek napsala:
            "...jeśli będę miała okazję porozmawiać to na pewno nie zapomnę o sprawie..."

            OK zawsze możesz na mnie liczyć, np. na to, że się podpiszę pod apelem treści:

            "...apelujemy do Państwa o takie poszanowanie odrębności innych w tym wypadku
            ich światopoglądu, które nie postawi ich więcej w sytuacji, że będą, wbrew
            własnej woli, brać udział w obrzędowości, która nie należy do wyznawanego przez
            nich kręgu wartości..."

            ja zgadzam się, że modlitwa "Ojcze nasz..." jest b. uniwersalna. tak
            uniwersalna, że JPII zaproponował jej odmówienie na ekumenicznym spotkaniu w
            Wawie w 1979. Byli tam Katolicy, Protestanci, Prawosławni, Muzułmanie, Żydzi być
            może jeszcze inni, wszystkie zarejestrowane w PRL wyznania w tamtym czasie. ale
            też niemałą grupę w każdej zbiorowości stanowią niewierzący. ich też kochamy jak
            bliźnich, nie?

            kiedyś śmieszyło mnie że w 95% katolickim kraju mamy brać pod uwagę względy tych
            pozostałych kilku procent i nie wieszać np. krzyży w miejscach publicznych

            teraz uważam, ze lepiej w miarę dokładnie warto oddzielić sfery sacrum od
            profanum. na dobre to wyjdzie wszystkim.
            (no nie aż tak schizofreniczne jak Francuzi gdzie ambasador zdejmuje flagę z
            dyplomatycznego samochodu w drodze na mszę bo to byłoby naruszenie zasady
            rozdziału Kościoła i Państwa)

            zresztą to wszystko: gdzie co ma mieć swoje miejsce niech by było efektem
            jakiegoś kompromisu ugadanego w do imentu prowadzonych dyskusjach gdzie wszyscy
            się wygadają do ostatniej sensownej myśli jaka im przyjdzie do głowy

            tak było np. w Pakistanie, gdzie gdy myślano nad symbolami państwowymi, gdy to
            państwo powstawało to część flagi, która była po muzułmańsku zielona ,
            pozostawiono w kolorze białym jako symboliczne pole dla wyznawców innych
            religii/ światopoglądów

            tak jest moim zdaniem i w Sejmie, gdzie sprawa zawieszenia krzyza została
            załatw. kompromisowo:
            wisi on nie centralnie ale z boku - w ten sposób szanując wolę wierzących
            pozostawia część pola puste jako miejsce dla innych - mówiąc ogólnie -
            niechrześćjan.
        • alcobar Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 19:57
          No i wylał felek swój intelekt jak kartofelek...
          Moja reakcja jest najnormalniejszą reakcja na wszechobecny, chamski sposób bycia polegajacy na tym, że każdy musi wpierniczać sie w cudze sprawy. Nie podoba mu się modlitwa to niech się w tym czasie modli po swojemu. Co do mojej osoby to felek nie sil się na te filozofie bo mierny z Ciebi psycholog skoro tak dużo wymieniłes możliwości i nie trafiłes z żadną. Człowieku czy ty feluś nie możesz zrozumiec najprościej jak może być "zero-jedynkowo", że mi zwisa do kogo modli się ktoś kto stoi obok mnie tak jak ten obok mnie nie nie ma prawa krzywić się, że mam włosy do kolan albo irokeza na głowie. Ot proste ale okazuje się dla niektórych nieprawdopodobnie trudne do zrozumienia. Pozostaje to nadal jedna z zagadek ewolucji..jej różne tempo w obrębie gatunku.
          • feelek Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 20:11
            1. nie przypominam sobie abym przechodził z panią/panem na ty.
            jakoś tak sobie cenię to, że jest to przywilej, który nie każdemu jest udzielany .
            a pani/panu to już na pewno nie.
            2. co do reszty to ma pani/pan rację trudno mi z pani/pana wywodów cokolwiek
            zrozumieć
            3. może choć to pani/pan zrozumie, że są osoby, które się nie modlą w ogóle ani
            do wyznawanego przez panią/pana Boga ani do żadnego innego?
            ja mogę

            EOT
            [propozycja zakończenia dyskusji, to z angielskiego jakby osoba nie wiedziała]
            • shelmahh Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 20:29
              feelek: w necie normalne jest to, że każdy z każdym jest na "Ty"..to żadna
              nowość i dziwne jest to,że każesz komuś pisać per pan..troszkę to bez sensu :\
              poza tym alcobar nie pisze bez składu i ładu i można go zrozumieć bo nie napina
              się, nie puszy jak paw, pisze prosto co mu na sercu leży..

              a dopisek o tym co znaczy EOT świadczy o Twoim braku szacunku do adwersarza..nie
              był potrzebny ten dopisek wcale a wcale a w ten sposób sprowadzasz dyskusję do
              zaczepek a nie merytorycznej wymiany poglądów co jest z założenia bez sensu - ja
              nie reaguję na Twoje zaczepki (vide: pisanie o tym, że moje posty wprowadzają
              Cię w dobry nastrój, gdzie w negatywny sposób podsumowujesz moje posty)..moim
              zdaniem zbyt mocno wczułeś się w rolę mentora - więc proszę o więcej luzu w
              podejściu do pisania na forum - począwszy od pisania do siebie na Ty, po nie
              pouczanie co oznaczają użyte przez Ciebie wyrazy!

              pozdro i mam nadzieję na normalniejszy poziom dyskusji niż punktowanie
              adwersarzy z poczuciem tego,że coś Cię bawi, rozśmiesza bądź ktoś ma do Ciebie
              pisać per Pan.
              • feelek Re: >>====> daj dziecku granaty niech 08.09.08, 20:55
                Shelmachu przeczytaj wszystkie posty dyskutanta, którego wymieniasz wtedy
                zrozumiesz dlaczego należy mu się special treatment jeśli nie zbanowanie w ogóle

                myślę że traktuję go dość kulturalnie jak na trolla

                ja nie zacząłem

                jeśli dla Ciebie jego posty są sensowne i kulturalne (pierwsze 2 w zasadzie nie
                wiadomo kogo z miejsca atakują i odnosi się wrażenie że gościu gada sam ze sobą)
                to już nie moja rzecz

                nie jestem żadnym jakimś tam mentorem a dopisek EOT to część netykiety i oznacza
                dosłownie (chyba) koniec dyskusji
                zważ że ja napsal: propozycja końca dyskusji

                i na pewno temu komuś już więcej nie odpowiem

                Ty - jak chcesz
                w końcu to wolne forum

                pzdr.
                f.
              • alcobar ~~>>==> shelmahh :) Widzisz, Ty jesteś z tego 09.09.08, 00:26
                świata. Zauważyłeś dokładnie to samo co ja a właściwie potwierdziły
                się mądrości ludowe. Uderz w stół a Felek się odezwie albo Felkowi
                chleb w głowie.. Felek przypomina mi Mel Brooks'a w filmie prawdziwa
                historia świata częśc I kiedy to Mojżesz potknął się i jedna tablica
                z przykazaniami stłukła mu się i tak pozostało ich tylko 10... Widzi
                facet, że spontanicznie skomentowałem coś co "moim" )podkreślam moim
                zdaniem) było bezsensowne i nie może powstrzymac się od wydawania
                ocen. Może felek powinien razem z Dodą i Wojewódzkim byc w Jury?
                Wtedy podnosiłby karteczki i przydzielał swoje oceny tylko kto go o
                to prosi albo po licho to komu?
              • zwawy Re: >>====> daj dziecku granaty niech 09.09.08, 11:10
                shelmahh napisał:
                j
                > a
                > nie reaguję na Twoje zaczepki (vide: pisanie o tym, że moje posty wprowadzają
                > Cię w dobry nastrój, gdzie w negatywny sposób podsumowujesz moje posty).

                a jednak zareagowałeś na te zaczepki
                smile)))
    • michalin.pl 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 11:45
      cinqueterre napisał:

      > No po prostu bylem w szoku. Ksiadz narzucil wszystkim obecnym
      > zmowienie modlitwy w trakcie uroczystosci! Nie uwzglednil faktu, ze
      > wsrod obecnych sa ateisci, wyznawcy innych religii! No po prostu
      > mowe mi odebralo. W ubieglym roku byl ten sam ksiadz i ta sama
      > dyrektorka i nie bylo takiego incydentu. Moim zdaniem bylo to
      > olbrzymie naduzycie.

      Dyskusja juz sie przemieliła, ale dorzuce coś od siebie:

      Zakladam, ze 80 - 90% rodzicow tych dzieci uwaza sie za katolikow.
      Jezeli zaglebic sie troche w naczanie Kosciola, to oczywiste bedzie, ze
      katolikowi nie moze przeszkadzac, ze ich dzieci zaczynaja rok szkolny modlitwa.

      Ale kto tam by sie w nauczanie Koscioła zagłębiał...

      --
      michalin.pl
      • mefistto Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 12:41
        michalin.pl napisał:

        >
        > Zakladam, ze 80 - 90% rodzicow tych dzieci uwaza sie za katolikow.
        > Jezeli zaglebic sie troche w naczanie Kosciola, to oczywiste bedzie, ze
        > katolikowi nie moze przeszkadzac, ze ich dzieci zaczynaja rok szkolny modlitwa.

        Idąc tym tokiem rozumowania, katolikowi POWINNO przeszkadzać to w jakiej sytuacji zostało postawione 10-20% obecnych.
        "Religia nie jest i nie może się stawać pretekstem do konfliktów, zwłaszcza wówczas gdy tożsamość religijna pokrywa się z kulturową i etniczną. Religia i pokój idą w parze: wojna toczona w imię religii jest jawną sprzecznością" (Jan Paweł II, 1986).
        Nietrudno było przewidzieć jakie odczucia wobec części osób spowoduje "wspólne" odmawianie modlitwy na świeckiej uroczystości i konflikt jaki z tego wyniknie (bo czymże innym jest niniejszy wątek).

        "Obowiązek poszanowania godności każdej istoty ludzkiej, w której naturze odzwierciedla się obraz Stwórcy, w konsekwencji oznacza, że nie można dysponować osobą wedle upodobania. Kto cieszy się większą władzą polityczną, technologiczną, ekonomiczną, nie może wykorzystywać jej do naruszania praw innych, będących w mniej szczęśliwym położeniu. Na poszanowaniu praw wszystkich ludzi bowiem buduje się pokój. Mając tę świadomość, Kościół broni podstawowych praw każdego człowieka. W szczególności domaga się poszanowania życia i wolności religijnej każdego." (ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO BENEDYKTA XVI NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU).

        > Ale kto tam by sie w nauczanie Koscioła zagłębiał...

        Jak widzisz jednak ktoś się w nauczanie Kościoła zagłębił. Efekt chyba jednak nie jest zbieżny z oczekiwaniami niektórych...
        • grzeg_sz_1 Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 12:47
          jak trwoga to nawet Mefistofeles powołuje się na papieżysmile


          o tempora! o mores!big_grin
          • mefistto Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 12:55
            grzeg_sz_1 napisał:
            > jak trwoga to nawet Mefistofeles powołuje się na papieżysmile

            Nie ma trwogi, tylko kolejny rzeczowy post na który dostaję mało rzeczowe
            odpowiedzi. Merytoryczna dyskusja umarła w tym wątku?
            • shelmahh Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:01
              "W szczególności domaga się poszanowania życia i wolności religijnej każdego."
              hmm mefisto ale to nie działa..nasz kościół w Polsce nie myśli w ten sposób bo
              jeśli tak by było to nie było religii w szkole, tylko w kościele aby nikogo nie
              "zmuszać" do obcowania z wiarą w miejscu gdzie wolność światopoglądowa to
              podstawa :]
              • grzeg_sz_1 Biedna ta Europa:) 08.09.08, 13:12
                Zmuszana do tolerowania religii w szkołachsmile
                Informacja z przed roku, ale chyba nic się nie zmieniło
                teologia.alauda.pl/node/64
                a więc Polska uważana przez niektórych za zaścianek europejski, nie odstaje tak
                bardzo od innych, a nawet jest bardziej przyjazna osobom niewierzącym chociażby
                dlatego że nie ma obowiązkowej codziennej modlitwy.
                Myślę że post jest bardzo merytorycznybig_grinbig_grinbig_grin
                • shelmahh Re: Biedna ta Europa:) 08.09.08, 13:33
                  heh najlepsze jest w takim razie to, że pomimo tego, że w krajach UE uczy się
                  religii w szkole, to te kraje są na maxa zlaicyzowane a kościoły (podobno)
                  puste. jak widać taki model nauczania nie przynosi żadnych efektów w postaci
                  uczestnictwa w życiu kościoła..my też powoli do tego zmierzamy a kryzys kościoła
                  stanie się wcześniej czy później faktem a religia w szkole tego nie
                  zmieni..chociaż może to właśnie będzie sytuacja nad wyraz normalna, kiedy pod
                  skrzydła kościoła trafią/zostaną tylko ludzie naprawdę wierzący? może to i dobrze?

                  ciekawy jestem kiedy urealnią się dane o ilości katolików w Polsce..takich,
                  którzy chrzcząc dziecko naprawdę wychowają go w wierze i miłości, również przy
                  pomocy rodziców chrzestnych, którzy także będą dawać świadectwo wiary..fajnie by
                  było gdyby tak było..zero obłudy, kawa na ławę a nie rytuały, które robi się pod
                  rodzinę i znajomych :\
                  • grzeg_sz_1 Re: Biedna ta Europa:) 08.09.08, 13:35
                    shelmahh napisał:

                    > heh najlepsze jest w takim razie to, że pomimo tego, że w krajach UE uczy się
                    > religii w szkole, to te kraje są na maxa zlaicyzowane a kościoły (podobno)
                    > puste. jak widać taki model nauczania nie przynosi żadnych efektów w postaci
                    > uczestnictwa w życiu kościoła..my też powoli do tego zmierzamy a kryzys kościoł
                    > a
                    > stanie się wcześniej czy później faktem a religia w szkole tego nie
                    > zmieni..chociaż może to właśnie będzie sytuacja nad wyraz normalna, kiedy pod
                    > skrzydła kościoła trafią/zostaną tylko ludzie naprawdę wierzący? może to i dobrze?
                    >
                    pewnie że dobrze, zawsze powtarzam że liczy się jakość, nie ilość.



                    > ciekawy jestem kiedy urealnią się dane o ilości katolików w Polsce..takich,
                    > którzy chrzcząc dziecko naprawdę wychowają go w wierze i miłości, również przy
                    > pomocy rodziców chrzestnych, którzy także będą dawać świadectwo wiary..fajnie b
                    > y
                    > było gdyby tak było..zero obłudy, kawa na ławę a nie rytuały, które robi się pod
                    > rodzinę i znajomych :\

                    i znowu pełna zgoda, dlatego wolę zadeklarowanych ateistów, są uczciwi

                    • shelmahh Re: Biedna ta Europa:) 08.09.08, 13:44
                      widzisz tylko jest jeden problem..kościół w dużej mierze stawia na ilość..czemu
                      tak jest? nie za bardzo jestem w stanie to zrozumieć..w mojej ocenie też lepiej
                      mieć w parafii "prawdziwych" katolików niż pozerów..czy jakby się okazało, że
                      tych prawdziwych jest nie 90% społeczeństwa a np. 35% to kościół by coś stracił?
                      jakieś przywileje? o co rozgrywa się ten bój na liczby?
                      • grzeg_sz_1 Re: Biedna ta Europa:) 08.09.08, 13:46
                        shelmahh napisał:

                        > widzisz tylko jest jeden problem..kościół w dużej mierze stawia na ilość..czemu
                        > tak jest? nie za bardzo jestem w stanie to zrozumieć..w mojej ocenie też lepiej
                        > mieć w parafii "prawdziwych" katolików niż pozerów..czy jakby się okazało, że
                        > tych prawdziwych jest nie 90% społeczeństwa a np. 35% to kościół by coś stracił
                        > ?
                        > jakieś przywileje? o co rozgrywa się ten bój na liczby?


                        oj, jeżeli kościół ma 95% to lepiej brzmi niż np.35%. Wiadomo że każdy chce
                        przywilejów, i to z tego wynika.
              • mefistto Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:19
                shelmahh napisał:

                > hmm mefisto ale to nie działa..nasz kościół w Polsce nie myśli w ten sposób bo
                > jeśli tak by było to nie było religii w szkole, tylko w kościele aby nikogo nie
                > "zmuszać" do obcowania z wiarą w miejscu gdzie wolność światopoglądowa to
                > podstawa :]

                Moim zdaniem znacznie lepszym pomysłem jest nauczanie religii w kościołach.
                Jednak i w obecnej sytuacji można uszanować prawa osób, które nie chcą w nim
                uczestniczyć. Wystarczy (w zależności od liczy chętnych) zaplanować rozkład
                zajęć, żeby religia wypadała zawsze na pierwszej bądź ostatniej lekcji (z tego
                co wiem ten postulat nie jest w józefowskich szkołach zrealizowany) lub
                zorganizować lekcje etyki. Ocena z religii/etyki nie powinna znaleźć się na
                świadectwie szkolnym i być wliczana do średniej. Zresztą czym jest ocena z
                religii - wyznacznikiem wiedzy, religijności, a może jeszcze czymś innym...
                Wydaje mi się, że problem nie leży we władzach Kościoła, tylko w nadgorliwych
                jego urzędnikach i wyznawcach. Minęły już czasy, gdy Watykan czynnie wspierał
                wyprawy krzyżowe.
        • michalin.pl Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:26
          Nauczanie JP2 jest tak bogate, ze mozna znalezc z nim
          potwierdzenie kazdego sadu, jezeli odpowiednio dlugo
          sie poszuka.

          Jezeli bys do tych cytatow dodal jeszce ten, o tym jak
          "zagorzały laicyzm w imię poszanowania wolności sumienia faktycznie odmawia
          wierzącym prawa do publicznego wyznawania własnej wiary"
          to by byl komplet cytatow w tym temacie.

          Wiary nie mozna narzucac i nie mozna zabraniac jej wyznawac.
          Spieramy sie o to, co jest narzucaniem, a co zabranianiem.
          --
          michalin.pl
          • mefistto Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:41
            michalin.pl napisał:
            > Nauczanie JP2 jest tak bogate, ze mozna znalezc z nim
            > potwierdzenie kazdego sadu, jezeli odpowiednio dlugo
            > sie poszuka.

            Odważne stwierdzenie, ja się pod nim bym nie podpisał.

            > to by byl komplet cytatow w tym temacie.

            To ja jednak przedstawię "Twój" cytat w pełnym brzmieniu.

            "Także wówczas, gdy państwo przyznaje specjalną pozycję prawną określonej
            religii, istnieje obowiązek prawnego uznania i skutecznego poszanowania prawa do
            wolności sumienia wszystkich obywateli, jak również obcokrajowców zamieszkałych
            w danym kraju, także czasowo, ze względu na wykonywane zajęcie czy z innych
            motywów". Odnosi się to także do praw społecznych i politycznych mniejszości
            oraz do sytuacji, w których zagorzały laicyzm w imię poszanowania wolności
            sumienia faktycznie odmawia wierzącym prawa do publicznego wyznawania własnej
            wiary. "

            W Polsce nie mamy do czynienia z państwem laickim (albo zdominowanym przez inne
            wyznanie), które ludziom ogranicza dostęp do wiary. Tak więc wydaje mi się, że
            przytoczona przez Ciebie tylko część cytatu w szerszym kontekście nabiera nieco
            innego znaczenia i nie ma już w tej sytuacji zastosowania.
            • michalin.pl Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:50
              mefistto napisał:

              > W Polsce nie mamy do czynienia z państwem laickim (albo zdominowanym przez inne
              > wyznanie), które ludziom ogranicza dostęp do wiary. Tak więc wydaje mi się, że
              > przytoczona przez Ciebie tylko część cytatu w szerszym kontekście nabiera nieco
              > innego znaczenia i nie ma już w tej sytuacji zastosowania.

              Z jakim panstwem w Polsce mamy do czynienia to nie do konca wiadomo.
              Z jednej strony Kosciol ma silna pozycje, z drugiej katolicy - niekoniecznie.
              Jak widac po tej dyskusji i po tym, co ja sprowokowalo.
              --
              michalin.pl
      • xymena Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:15
        Mój mąż i ja uważamy się za katolików, a jednak modlitwa na rozpoczęciu roku by
        nam przeszkadzała.
        • grzeg_sz_1 Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:20
          xymena napisała:

          > Mój mąż i ja uważamy się za katolików, a jednak modlitwa na rozpoczęciu roku by
          > nam przeszkadzała.

          i to jest ten słynny polski katolicyzm.
          To że modlitwa przeszkadza osobą niewiejącym to doskonale mogę zrozumieć.
          Ale że przeszkadza osobie wierzącej, to jest śmieszne.
          • mefistto Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:27
            grzeg_sz_1 napisał:
            >
            > i to jest ten słynny polski katolicyzm.
            > To że modlitwa przeszkadza osobą niewiejącym to doskonale mogę zrozumieć.
            > Ale że przeszkadza osobie wierzącej, to jest śmieszne.

            A może horyzonty myślowe tej osoby wierzącej wykraczają poza własną książeczkę
            do nabożeństwa. Może w myśl najważniejszego z przykazań nie chciałaby narzucać
            komukolwiek czegoś, co jest wbrew jego przekonaniom? Zastanów się jeszcze raz
            nad tym, czy należy rozpatrywać wszystko tylko ze SWOJEGO punktu widzenia, czy
            warto zastanowić się czasem co czują inni?
            • surmia Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:30
              brawo mefistto! smile)) Trafione w punkt!
            • grzeg_sz_1 Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:33
              tak, czuje się jak Napoleon pod Moskwąsmile
              Rozbity i upokorzonybig_grinbig_grin

              Chcę zwrócić uwagę że NIKT NIKOGO NIE ZMUSZAŁ DO ODMAWIANIA MODLITWY.
              Ale na to pewnie nikt nie zwrócił uwagi, bo i poco.
              Można dokopać czarnym i ich poplecznikom.
              • shelmahh Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:38
                nie tylko ludzie byli zmuszeni do tego by uczestniczyć w modlitwie ale mogli
                także wysłuchać jak to powinniśmy pokutować itd..Ojcze Nasz to był jeden z
                elementów przemówienia księdza wink


                • grzeg_sz_1 Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:42
                  shelmahh napisał:

                  > nie tylko ludzie byli zmuszeni do tego by uczestniczyć w modlitwie ale mogli
                  > także wysłuchać jak to powinniśmy pokutować itd..Ojcze Nasz to był jeden z
                  > elementów przemówienia księdza wink
                  >

                  tego autor nie napisał, skupił się tylko na "Ojcze nasz" więc pewnie do reszty
                  nie było zastrzeżeńsmile

                  • mefistto Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:47
                    grzeg_sz_1 napisał:

                    > tego autor nie napisał, skupił się tylko na "Ojcze nasz" więc pewnie do reszty
                    > nie było zastrzeżeńsmile

                    Samo "wspólne" odmawianie modlitwy w zupełności by wystarczyło do takiej oceny.
                    "Przemówienie" księdza tylko ją pogłębia.
                    • grzeg_sz_1 Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:53
                      mefistto napisał:


                      >
                      > Samo "wspólne" odmawianie modlitwy w zupełności by wystarczyło do takiej oceny.
                      > "Przemówienie" księdza tylko ją pogłębia.

                      Skoro tak to oburza, to zamiast bić pianę na forum, trzeba uderzyć do dyrekcji
                      szkoły, burmistrza, kuratorium, zawsze zostaje Europejski Trybunał Praw Człowieka.
                      Ale z tego co czytałem to nikomu nawet nie chciało się zaprotestować w dyrekcji
                      szkoły.
                      • mefistto Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 14:25
                        grzeg_sz_1 napisał:
                        > Skoro tak to oburza, to zamiast bić pianę na forum, trzeba uderzyć do dyrekcji
                        > szkoły, burmistrza, kuratorium, zawsze zostaje Europejski Trybunał Praw Człowieka.
                        > Ale z tego co czytałem to nikomu nawet nie chciało się zaprotestować w dyrekcji
                        > szkoły.

                        A może jednak nie wiesz wszystkiego?
                        Może coś zrobił ale po prostu nie napisał o tym na forum?
                        To i tak nie zmienia nic w naszej dyskusji, bo przecież forum internetowe w
                        dużej mierze służy właśnie poglądów i opinii.
                  • shelmahh Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:47
                    na szczęście w sumie mnie to nie oburzyło a jedynie zdziwiło wink w myśl tego,że
                    Polska ma w społeczeństwie aż 90% katolików, modlitwa w szkole nie powinna
                    nikogo specjalnie dziwić..gorzej, że tak jak piszemy powyżej, prawdziwych
                    katolików jest dużo dużo mniej:\
              • mefistto Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:44
                grzeg_sz_1 napisał:

                > Chcę zwrócić uwagę że NIKT NIKOGO NIE ZMUSZAŁ DO ODMAWIANIA MODLITWY.
                Do odmawiania może i nie ale do uczestnictwa zdecydowanie tak.

                > Można dokopać czarnym i ich poplecznikom.
                Oj, retoryka rodem z "Nie" się zaczyna... sad
                • grzeg_sz_1 Re: 80 - 90% rodzicow tych dzieci 08.09.08, 13:48
                  mefistto napisał:

                  > grzeg_sz_1 napisał:
                  >
                  > > Chcę zwrócić uwagę że NIKT NIKOGO NIE ZMUSZAŁ DO ODMAWIANIA MODLITWY.
                  > Do odmawiania może i nie ale do uczestnictwa zdecydowanie tak.
                  >
                  cóż,

                  > > Można dokopać czarnym i ich poplecznikom.
                  > Oj, retoryka rodem z "Nie" się zaczyna... sad
                  >

                  nie wiem, nie czytam
                  • hanelorka trochę z innej beczki, ale wciąż w temacie 09.09.08, 00:08
                    To chyba pierwsza forumowa dyskusja, którą czytam z takim
                    zainteresowaniem. Do tej pory siedziałam cicho, bo nie byłam na
                    rozpoczęciu roku w SP2, więc nie wiem, jak to "Ojcze nasz" wyglądało
                    na żywo. Ale w ostanią niedzielę wybraliśmy się do kościoła na mszę
                    dla dzieci (11:30), w czasie której miały być poświęcone tornistry.
                    Nasz syn wiosą przystępuję do komunii, więc choć nam, rodzicom, do
                    kościoła nie zawsze po drodze, doszliśmy do wniosku, że trzeba się z
                    dzieckiem do tego ważnego wydarzenia przygotować. I tu zaskoczenie.
                    Na mszę dla dzieci zaproszono księdza z jakiejś organizacji
                    zwalczającej sekty (czyt.wszystko, co nie jest ortodoksyjnym
                    wyznaniem rzymskokatolickim) oraz pomagającej ludziom dotkniętym
                    kryzysem wiary (bo ich szatan opętał, sic!) I wiecie co? Mogłabym
                    temu księdzu wybaczyć, że przez 45 minut pielesił w upale jak
                    Piekarski na mękach, aż doprowadził dzieciaki to stanu skrajnego
                    znudzenia. Mogłabym darować, że gadał o opętanych przez szatana
                    wróżkach, różdżkarzach, czytelnikach horoskopów, świadkach Jehowy.
                    Mogę przymknąć oko na to, że spod ołtarza reklamował wydawnictwa
                    swojej organizacji (do kupienia na zewnątrz) i podawał ceny tych
                    nieszczęsnych broszurek - chętnie i obficie cytował Pismo Święte,
                    ale o tym, jak Jezus przegnał handlarzy ze świątyni to już
                    biedaczyna ani się nie zająknął). Ale nie mogę zapomnieć, że
                    powiedział tym ufnym dzieciakom, że wszystkie inne religie, nawet te
                    największe, są z gruntu fałszywe, i tylko katolicyzm jest tą jedną
                    jedyną prawdziwą religią. Cóż za pycha i brak tolerancji!!! I co tu
                    mówić o poszanowaniu dla ludzi innych wyznań lub ateistów!
                    • alcobar hanelorka... i co z tego wynika? jaki wniosek? 09.09.08, 00:37
                      Mogę wrzucis trochę pary na tłoki: W Otwocku kiedys radiozwóz
                      policyjny jechał jako eskorta przed złodziejami samochodów, nie
                      jeden sędzia sądu jest łapówkarzem, nie jeden polityk łga i jest dla
                      prywaty, nie jeden ksiądz, rabin, paroch, sługa boży jest
                      hochsztaplerem, nie jedna żona zdradza męża, nie jeden mąż zdradza
                      żonę i co dalej z tego wynika? Wyjątki potwierdzają regułę. Gdyby z
                      tego powodu, że zdarzaja się odstępstwa chciano zrezygnować z sądów,
                      policji, wiary etc co by zostało? Moim zdaniem naprawę zaczynamy od
                      siebie a potem gdy coś złego widzimy staramy się to zmienić. Tak
                      więć henelorka zadzwoń do Kurii czy gdzieś tam gdzie należy (skoro
                      jesteś wierząca i w tej wspólnocie dbaj o nią) heh!
                      • eisman Re: hanelorka... i co z tego wynika? jaki wniosek 09.09.08, 01:16
                        boje się że katolickie dzieci wyrządzą krzywdę mojemu dziecku gdy pójdzie do
                        szkoły, bo jakoś nauka tolerancji to chyba księżom słabo idzie, sądząc po
                        własnych doświadczeniach i waszych postach.
                        I jeszcze temat pokrewny, w przedszkolu podobno uczą religii 4-latków, a
                        próbowali już 3-latków, ale się nie powiodło. Niby nic, ale 3latkom nie myje się
                        zębów, bo pewnie nie ma kto się tym zająć. I jest jedna opiekunka na 25
                        dzieciaków, ale na naukę religii zawsze się znajdą pieniądze. Niestety silny
                        wygrywa - prawo dżungli
                      • hanelorka Re: hanelorka... i co z tego wynika? jaki wniosek 09.09.08, 01:34
                        Wniosek jest taki, alcobar, że nie tylko ja nie śpię w nocy. A do
                        kurii nie polecę, bo chyba jeszcze się nie zdarzyło, żeby kuria
                        wystąpiła przeciwko swojemu. Co najwyżej mogę zmienić kościół i
                        poszukać takiego, który nie zaprasza księży
                        reperezentujących "ojcarydzykowe" pojmowanie wiary. Są takie
                        kościoły i jedyny plus z wysłuchania nieszczęsnego klechy jest taki,
                        że może warto zadać sobie trud i pojechać na mszę gdzieindziej, na
                        przykład do kościoła na Freta.
    • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 05.10.08, 19:43
      zainteresowanym tematem obecności religii w szkołach polecam
      artykuł: przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,2986.html,
      ciekawy nie tylko dla nie-katolików
      • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 05.10.08, 19:45
        jeszcze raz adres, bo sie nie linkuje:
        przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,2986.html
        muffinek2 napisała:

        > zainteresowanym tematem obecności religii w szkołach polecam
        > artykuł: przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,2986.html,
        > ciekawy nie tylko dla nie-katolików
        • jackie_brown Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 05.10.08, 22:51
          Hehehe zaraz sie na forum pojawią głosy, że "przekrój" to
          żydokomuna, a nie magazyn opinii.
          • grzeg_sz_1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 06.10.08, 06:58
            jackie_brown napisała:

            > Hehehe zaraz się na forum pojawią głosy, że "przekrój" to
            > żydokomuna, a nie magazyn opinii.

            cóż, nie czytam Przekroju, ale skoro tak twierdzisz, to pewnie tak jestsmile
            Z tą żydokomuną


            PS.
            Nazwy własne piszemy z dużej litery
            PS.1
            Artykuł bardzo interesujący.
            • feelek Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 06.10.08, 19:30
              Grzeg_sz_1 napsal:
              "...Nazwy własne piszemy z dużej litery..."
              ale które?
              Żydokomuna? Nie-katolik? czy Przekrój?
              PS. co z tą sprawą tego wątku,
              ktoś wie czy był cd.?
              • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 06.10.08, 21:19
                feelek napisał:

                > Grzeg_sz_1 napsal:
                > "...Nazwy własne piszemy z dużej litery..."
                > ale które?
                > Żydokomuna? Nie-katolik? czy Przekrój?
                oczywiście, że wszystkie pisze się z dużej...

                > PS. co z tą sprawą tego wątku,
                > ktoś wie czy był cd.?
                ciąg dalszy jest ciągle w gabinecie p. dyrektor, która odpowiedź
                obiecała napisać, ale jeszcze nie znalazła na to czasu, pilnuję
                sprawy, przy okazji dzięki feelku
                • zwawy Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 08.10.08, 11:13
                  muffinek2 napisała:

                  p. dyrektor, która odpowiedź
                  > obiecała napisać, ale jeszcze nie znalazła na to czasu

                  odpowiedź na co?
            • jackie_brown Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 08.10.08, 16:43
              Ale mądrala się znalazł. Jakbym pisała elaboraty do prasy to bym się
              przyłożyła, a na forum nie ma tragedii jak napiszę "przekrój" przez
              małe p.
        • shelmahh podpisuję się pod tym artykułem :) 06.10.08, 11:04
          reukom i nogom!

          bardzo dobrze, że pojawiają się takie głosy jak w tym artykule! mam nadzieję, że
          to początek
          zmian..............................................................które wyjdą
          na dobre kościołowi
          • cinqueterre Ojcze nasz... Final? 26.10.08, 08:28
            Miesiac temu grupa kilkunastu osob podpisala ponizsze pismo do p.
            Dyrektor:

            Józefów, 10 września 2008.
            Szanowna Pani Elżbieta Kozłowska
            Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2w Józefowie

            APEL
            My, niżej podpisani, mieszkańcy Józefowa - wyznawcy różnych
            religii , członkowie różnych Kościołów w tym i Kościoła Katolickiego
            a także ateiści i agnostycy apelujemy do władz Szkoły
            reprezentowanych przez Panią o poszanowanie odrębności innych, ich
            światopoglądu.

            Podczas uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego w kierowanej przez
            Panią placówce,dnia 1 września 2008 obecny na tej uroczystości
            Ksiądz Proboszcz tutejszej Parafii Kościoła Katolickiego postanowił
            wspólnie odmówić modlitwę „Ojcze Nasz”.

            Jakkolwiek modlitwa ta jest dla ludzi różnych wyznań bardzo pięknym,
            o uniwersalnym przesłaniu, odwołaniem się do Boga, to sytuacja, w
            jakiej postawiono znajdujące się tam osoby niewierzące oraz o
            światopoglądzie agnostycznym była dla nich niezręczna i kłopotliwa.
            Nie powinno się nikogo stawiać w sytuacji gdy wbrew własnej woli
            uczestniczy w obrzędowości, której nie uznaje.

            Artykuł 53 ustęp 6 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej formułuje
            to w sposób następujący: „Nikt nie może być zmuszany do
            uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych”

            Jeszcze raz ponawiamy apel o takie organizowanie działalności
            szkoły, które nie postawi nigdy nikogo w sytuacji, że będzie, wbrew
            własnej woli, brać udział w obrzędowości, która nie należy do
            wyznawanego przez niego kręgu wartości.

            Kilka dni temu dostalismy taka odpowiedz:

            Pieczęć podłużna szkoły
            Józefów, dn.08.10.2008 r.
            SP – 2/05/14/08
            Szanowni Rodzice
            W odpowiedzi na Państwa apel informuję, że religia jest jednym
            z przedmiotów nauczanych w naszej szkole i 94,8% uczniów uczestniczy
            w takich lekcjach.
            Ksiądz proboszcz, jako zwierzchnik osób zatrudnionych w szkole
            do nauczania religii został zaproszony, podobnie jak burmistrz, na
            uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego. Ani burmistrz, ani ksiądz
            proboszcz nigdy nie konsultują ze mną treści swoich wystąpień. Nie
            mam więc na nie wpływu. Nie wydaje mi się jednak, aby odmówienie
            modlitwy przez osoby wierzące mogło zaszkodzić światopoglądowi
            kogokolwiek z obecnych – zarówno dorosłych jak i dzieci.
            Szanujemy poglądy osób niewierzących – nikt nie zmusza nikogo
            do nauki religii, czy odmawiania modlitwy. Szanujemy też poglądy
            osób wierzących, których w naszej szkole jest zdecydowana większość.
            Z poważaniem Dyrektor Szkoły
            mgr Elżbieta Kozłowska

            Bez komentarza.
            • beretbaby Re: Ojcze nasz... Final? 26.10.08, 19:58
              Witam. Niespodziewanie długą,ale zarazem jałową dyskusję wywołałeś swoim
              wyimaginowanym problemem.smile Ale masz pewnie teraz poczucie spełnionej misji, hehe.
              • cinqueterre Re: Ojcze nasz... Final? 26.10.08, 20:46
                Dlaczego jalowa?
                • beretbaby Re: Ojcze nasz... Final? 26.10.08, 21:33
                  Jałowa, czyli niepotrzebna. Niepotrzebna, bo problem wydumany. Problem wydumany,
                  bo wystarczyłaby odrobina dobrych chęci, by ludzie niewierzący i innych wiar w
                  imię tolerancji, nie traktowali tej modlitwy, jako cios wymierzony w nich a jako
                  wolę, jednak zdecydowanej większości obecnych na sali.
                  • cinqueterre Re: Ojcze nasz... Final? 26.10.08, 23:10
                    Rozumiem, ze tolerancja dziala tylko w jednym kierunku? Wybacz, ale
                    mam inne zdanie na ten temat.
                    • beretbaby Re: Ojcze nasz... Final? 27.10.08, 12:04
                      Zdanie może i masz inne, ale tolerancja jest ci tak naprawdę obca.
                    • jsb1685 Re: Ojcze nasz... Final? 28.10.08, 12:53
                      Coś odnośnie tolerancji:
                      www.rp.pl/artykul/9102,210889_Na_bruk_za_wiare_.html
                      W przeciwieństwie do tego lekarza, Ciebie nikt do modlitwy nie
                      zmuszał, mogłeś się w tym czasie oddalić - co byłoby najlepszą formą
                      protestu bez wywoływania tej całej awantury. Jak więc widać
                      tolerancja rzeczywiście działa w jedną stronę.
                      • muffinek2 Re: Ojcze nasz... Final? 28.10.08, 13:20
                        no dobrze, a gdyby tę dyskusję nazwać nie "dyskusją o tolerancji",
                        ale dyskusją o tym, "czy szkoły publiczne są szkołami katolickimi",
                        to jakbyscie wtedy się wypowiadali? i nie chodzi mi o teraz Wasze,
                        czy moje poglądy, tylko o to, jak formalnie to widzicie, co byście
                        odpowiedzieli? staram się być naprawdę tolerancyjna i pytam poważnie
                        • shelmahh sprawa jest jasna 28.10.08, 16:11
                          modlitwy nie powinno być i już..szkoła jest z założenia świecka a nie
                          katolicka..jeśli ksiądz miał ochotę się pomodlić z uczniami to powinien zaprosić
                          na mszę po rozpoczęciu roku w najbliższym kościele..nic ponad to..

                          źle się dzieje, że Pani Dyrektor nie panuje nad rozpoczęciem roku i nie wie o
                          czym będą mówić zaproszeni goście :\ to pokazuje jaka jest hierarchia w naszym
                          małym miasteczku!

                          ale podstawa jest jasna: szkoła jest świecka i to by było na tyle

                          o czym tu dyskutować?
                          • beretbaby Re: sprawa jest jasna 30.10.08, 20:51
                            shelmahh napisał:
                            >modlitwy nie powinno być i już.
                            Prawo w Polsce nikomu nie zabrania modlitwy, nawet katolikom.Każdy człowiek ma
                            prawo wyznawać swoją wiarę wszędzie, gdzie się znajduje i nikt nie może mu tego
                            zabronić.
                            >ale podstawa jest jasna: szkoła jest świecka i to by było na tyle
                            Czyli ktoś prywatnie wierzący w Boga w szkole ma się zachowywać tak, jakby tego
                            Boga nie było? To laicyzm w czystej postaci a nie świeckość.
                            • grzeg_sz_1 Re: sprawa jest jasna 30.10.08, 20:58
                              dla niektórych szkoła świecka to ateistyczna.
                            • shelmahh Re: sprawa jest jasna 31.10.08, 10:08
                              pierwsze słyszę by rozpoczęcie roku było powodem do modlitwy i to na terenie szkoły

                              w myśl tego powinniśmy szanować wszystkie religie jakie są obecne na terenie RP
                              i odmówić religię w obrządku prawosławnym, nie zapomnieć o muzułmanach,
                              protestantach i ewangelikach!!!

                              widzisz beretbaby..jesteśmy równi wobec prawa i konstytucji RP..nikt nie ma
                              prawa zmuszać mnie do uczestniczenia w obrządkach religijnych!! nikt!!! kościół
                              jest miejscem modlitw i niech tak zostanie!!! nie szkoła ze sztucznie
                              wprowadzoną religią!!! z resztą Pani Dyrektor też się popisuje niewiedzą
                              szastając liczbami dotyczącymi ilości dzieci biorących udział w religii..jakby
                              głębiej weszła w temat to by się dowiedziała,że ponad połowa rodziców (badania z
                              początku października gdzie liczba dorosłych osób, które chcą powrotu religii do
                              kościoła, wyniosła po raz pierwszy 54%) chce powrotu religii do kościoła!!!

                              szkoła nadużyła prawa a odpowiedź, że nikt nie kontroluje tego co będą mówić
                              zaproszeni goście, pokazuje jasno, że Pani Dyrektor bardziej boi się Burmistrza
                              i księdza niż tego co sobie pomyślą rodzice posyłający bądź co bądź dzieci do
                              szkoły prowadzonej właśnie przez nią - i tu popełnia błąd bo szkoła przede
                              wszystkich jest dla dzieci i ich rodziców (my ją finansujemy i jesteśmy de facto
                              ich pracodawcami) a nie dla burmistrza i księdza z pobliskiej parafii..a skoro
                              większość rodziców popiera powrót religii do kościoła to tym bardziej pokazuje
                              to,że rodzice nie są żadnymi debilami i jasne jest dla nich,że szkoła to szkoła
                              a pomodlić się można już po powrocie z rozpoczęcia roku w najbliższym
                              kościele..przynajmniej dla tych 54%!

                              nie wyobrażam sobie beretbaby, że krzyże zawisną w sklepach, na poczcie, w
                              szkole, w pociągu, w pracy bo tak by mogło być skoro "Prawo w Polsce nikomu nie
                              zabrania modlitwy, nawet katolikom.Każdy człowiek ma prawo wyznawać swoją wiarę
                              wszędzie, gdzie się znajduje i nikt nie może mu tego zabronić".

                              nie wysyłam dziecka do szkoły po to by się modliło ale by nauczyło się pisać,
                              czytać, liczyć, nauczyć biologii, geografii itd. pomodlić się może w kościele i
                              na pewno mu tego nie zabronię.

                              a skoro Tobie takie dziwne pomysły chodzą po głowie by modlić się w szkole to
                              zastanawiam się czy ta dyskusja ma w ogóle sens bo nie dogadamy się w tej
                              kwestii..na szczęście wcześniej czy później i tak wyjdzie na moje a religia
                              zniknie ze szkół a Ty beretbaby zdziwisz się wielce, że już się nikt 1 września
                              nie modli na placu apelowym tylko tak jak być powinno w kościele.

                              a szkoła w sumie może być ateistyczna - czemu nie..nie jest to miejsce
                              przeznaczone do tego by odbywały się tam jakieś religijne rytuały tak samo jak
                              nie ma tam miejsca do agitacji politycznych itp..
                              • cinqueterre Re: sprawa jest jasna 31.10.08, 10:52
                                Shelmahh, nic dodac, nic ujac. Powiedzialbym nawet ... SWIETE slowa.
                                • lamelka007 Re: sprawa jest jasna 31.10.08, 14:57
                                  !!!smile
                              • beretbaby Re: sprawa jest jasna 31.10.08, 15:19
                                shelmahh napisał:

                                > pierwsze słyszę by rozpoczęcie roku było powodem do modlitwy i to na terenie sz
                                > koły
                                >
                                > w myśl tego powinniśmy szanować wszystkie religie jakie są obecne na terenie RP
                                > i odmówić religię w obrządku prawosławnym, nie zapomnieć o muzułmanach,
                                Oczywiste jest, że powinniśmy szanować i inne religie.Są w Polsce tereny gdzie
                                dominuje np prawosławie i tam pewnie niejednokrotnie w szkołach odmawiane są
                                modlitwy w tym porządku.I tak Powinno być. Różnorodność jest zaletą a nie wadą i
                                dziwię się, że dla ciebie jest to niezrozumiałe. Tak samo powinniśmy szanować
                                poglądy laickie itp.
                                Nadużyciem z twojej strony jest twierdzenie ,że ja chcę by rozpoczęcie roku
                                szkolnego zawsze rozpoczynać modlitwą. Napisałam jedynie, że skoro już do tego
                                doszło to larum podniesione na tym forum przeciwko modlitwie jest przykładem
                                nietolerancji graniczącej nawet z arogancją.Tak więc jeśli mamy dyskutować to
                                trzymaj się faktów. Co do prawa w Polsce niezakazującego modlitwy w miejscach
                                publicznych, wyobraź sobie, że takowe jest, czy nam się podoba, czy nie, więc
                                też nie rozumiem dlaczego to podważasz.



                                • shelmahh Re: sprawa jest jasna 31.10.08, 16:42
                                  nie rozumiemy się. nie widzę powodu dla którego W SZKOLE miałyby się odmawiać
                                  modlitwy na rozpoczęciu roku. oczywiście nikt nie broni by dzieci chodzące na
                                  religię potem poszły do kościoła na mszę. nikt w taką akcję nie będzie ingerował
                                  i dyskutował na ten temat. kto chce to pójdzie.

                                  co więcej religia to prywatna sprawa każdego z nas i ksiądz dokonał dużego
                                  nadużycia nie licząc się z tym, że nawet wśród osób wierzących taka forma
                                  rozpoczęcia roku spotka się z reakcję na nie.

                                  są sytuacje gdzie kościół musi uznać wyższość innych instytucji i ich sposobu
                                  działania - w tym przypadku szkoły a dla dorosłych ludzi pracy. kościół nie ma
                                  prawa narzucać odmawiania modlitw nikomu a tak się stało i stąd ta "arogancja"
                                  na forum. a na poważnie to nie arogancja a zdroworozsądkowe myślenie ludzi,
                                  którzy oddzielają życie religijne od funkcjonowania na co dzień czy to w pracy
                                  czy w szkole. nie wyobrażam sobie aby dzień w pracy zaczynać od modlitwy :\
                                  • grzeg_sz_1 Re: sprawa jest jasna 31.10.08, 17:46
                                    shelmahh napisał:

                                    > .......... nie wyobrażam sobie aby dzień w pracy zaczynać od modlitwy :\

                                    znaczy że jak kolega/koleżanka z pokoju zaczęli by dzień w pracy od modlitwy po
                                    poleciałbyś do kierownika/kierowniczki na skargę z żądaniem ukarania??????
                                    • cinqueterre Re: sprawa jest jasna 31.10.08, 21:06
                                      Sadze, ze to nie trafione porownanie. Raczej - gdyby kierownik
                                      rzucil haslo: "a teraz pomodlmy...". Mysle, ze bylbym oburzony.
                                    • shelmahh Re: sprawa jest jasna 01.11.08, 12:14
                                      grzeg: po co te dywagacje? widziałeś kiedyś taką sytuację? pracuję od 11 lat i
                                      nie widziałem ani jednego przypadku by ktoś podkreślał swoją religijność w
                                      jakikolwiek sposób w pracy.
                                      • grzeg_sz_1 Re: sprawa jest jasna 01.11.08, 14:32
                                        shelmahh napisał:

                                        > grzeg: po co te dywagacje? widziałeś kiedyś taką sytuację? pracuję od 11 lat i
                                        > nie widziałem ani jednego przypadku by ktoś podkreślał swoją religijność w
                                        > jakikolwiek sposób w pracy.

                                        właśnie widziałem, i to nie raz podkreślanie religijności.
                                        I nie chodzi mi o pokazówkę: PATRZCIE I PODZIWIAJCIE JAKI JESTEM CUDOWNIE RELIGIJNY
                                  • beretbaby Re: sprawa jest jasna 31.10.08, 17:55
                                    shelmahh napisał:

                                    > nie rozumiemy się. nie widzę powodu dla którego W SZKOLE miałyby się odmawiać
                                    > modlitwy na rozpoczęciu roku.
                                    No tak, skoro ty nie widzisz powodu, to w takim razie trzeba zakazać a
                                    przynajmniej piętnować taki fakt jeśli zaistniał. Jednym słowem dopuszczasz
                                    każdy światopogląd , pod warunkiem, że jest taki jak twój.




                                    > a na poważnie to nie arogancja a zdroworozsądkowe myślenie ludzi,
                                    > którzy oddzielają życie religijne od funkcjonowania na co dzień czy to w pracy
                                    > czy w szkole.
                                    hmmm, no tym stwierdzeniem to już mnie zaskoczyłeś dokumentniesmileA to tak można
                                    sobie oddzielić? Myślałam, że religia to coś więcej niż odmawianie modlitwy. No
                                    popatrz, jak to się można pomylić. Całe szczęście, że jednak sprowadziłeś mnie
                                    na ziemię, hehe. Napisz w jakich godzinach jesteś religijny a w jakich nie, albo
                                    przynajmniej napisz która twoja "część" jest dominująca. Zdroworozsądkowe
                                    myślenie.... niezła heca.smilesmile
                                    • shelmahh Re: sprawa jest jasna 01.11.08, 12:19
                                      pięknie beretbaby pięknie..cały dzień od samego poranka zanurzony w modlitwie
                                      jadę do pracy, potem rozmyślając nad istotą grzechu wypełniam swoje obowiązki,
                                      idę na obiad też odpływając myślami w stronę wieczornych rozważań nad sensem życia..

                                      bycie wierzącym nie oznacza myślenia o Bogu w każdej dogodnej chwili naszego
                                      życia..to postawa człowieka, który nie idzie pod prąd dekalogu ale nie w postaci
                                      myślenia o Bogu tak jak to opisałem powyżej a w postaci czynów, które popełniamy
                                      na co dzień..

                                      tak samo jak słuchacz Radia Maryja od samego obcowania z księdzem na antenie
                                      przez 18h w ciągu dnia nie stanie się przez to lepszym katolikiem..

                                      a co do pierwszego zdania na temat powodów do odmawiania modlitwy na rozpoczęciu
                                      roku, z przyjemnością poznam Twój pogląd w myśl którego to dobry moment i
                                      miejsce na taką formę aktu wiary..podaj mi proszę ten powód
                                      • beretbaby Re: sprawa jest jasna 01.11.08, 22:23
                                        shelmahh, wyglądasz mi na kumatego gościa, więc nie rozumiem dlaczego uparcie
                                        udajesz, że wiesz o czym piszę. Może to mój nick tak na ciebie działa, że
                                        doszukujesz się u mnie dewotyzmu. Już nawet ciężkie działo (Radio Maryja)
                                        wytoczyłeś. Tylko po co? Brak ci argumentów, czy tylko chcesz pokazać, jaki to z
                                        ciebie postępowiec, czy tylko idziesz z duchem czasu i chcesz pokazać, że jesteś
                                        na anty? Nawet nie chce mi się odpowiadać na twoje pytania( tracić czas) bo ty i
                                        tak interpretujesz je zgodnie ze swoimi założeniami a nie stanem faktycznym.
                                        Rozmowa ślepego z głuchym, jak dla mnie zakończona.Może kiedyś, gdy opuszczą cię
                                        emocje do niej powrócimy i bardziej obiektywnie spojrzysz na inny punkt widzenia
                                        świata niż twój własny.
                                        • shelmahh Re: sprawa jest jasna 02.11.08, 16:28
                                          jestem na anty tam gdzie na siłę organizuje mi się sposób spędzania
                                          czasu..właśnie to gwarantuje mi nasze prawo, że nie muszę być zmuszany do
                                          uczestnictwa w obrzędach religijnych..mam wrażenie, że Ty właśnie tego nie rozumiesz

                                          kościół to Dom Boży i tam niech modlą się wszyscy, którzy czują taką potrzebę a
                                          w szkole niech dzieci się uczą by wyrosnąć na mądrych ludzi

                                          co w tym niezrozumiałego dla Ciebie?
                                          • feelek Re: sprawa jest jasna 02.11.08, 17:24
                                            Beretbaby!
                                            Shelmahh zadał Ci proste pytanie, na które Ty odpowiedziałaś że skoro on nie ma
                                            argumentów to ...itd.
                                            przecież to Ty , jak się zdaje nie masz tych no argumentów.
                                            a może by jednak odpowiedzieć na to pytanie Shelmahha, które jak dobrze cytuję
                                            brzmiało: po co na początek roku odmawiać w szkole modlitwę?
                                            czyżbyś ich nie miała?
                                            wykluczam taką możliwość.
                                            • beretbaby Re: sprawa jest jasna 02.11.08, 18:04
                                              Feelek zlituj się, czas najwyższy na bardziej zaawansowane korzystanie z forum.
                                              Odsyłam cię do mojej opinii z dnia 31.10 godz.15.19 . Znajdziesz tam moją
                                              odpowiedź na nurtujące cię pytanie. Ale jeśli sobie nie poradzisz, to specjalnie
                                              dla ciebie mogę jeszcze raz wkleić ten post.Powodzenia feelek.
                                              • shelmahh Re: sprawa jest jasna 02.11.08, 19:24
                                                w sumie nie ma co się ekscytować..stanowisko Pani Dyrektor pokazuje w jakim
                                                miasteczku żyjemy ;]

                                                nie ma co się tu spierać..ksiądz robi co chce, nikt nie ma prawa do tego by się
                                                oburzyć, większość dzieci chodzi na religie i pod ich kątem mówi się Ojcze Nasz

                                                w przyszłym roku również nauczyciele innych przedmiotów będą mieli swoje 5
                                                minut..Pani od biologii opowie krótko o budowie żaby, pani od geografii powie
                                                nam parę słów na temat naszego regionu i przemian jakie zaszły od wyginięcia
                                                dinozaurów, historyczka oczywiście nawiąże do napaści na Polskę..jako
                                                przedostatni wystąpi wuefista, który zorganizuje pajacyki dla wszystkich..w
                                                końcu większość dzieci chodzi na wf więc takie atrakcje są jak najbardziej
                                                uzasadnione a i rodzicom przyda się trochę ruchu

                                                oczywiście na koniec wystąpi ksiądz, który jako przedstawiciel władz nadrzędnych
                                                w stosunku do Pani Dyrektor zaprosi nas do wspólnego odmówienia Ojcze Nasz

                                                i po 3h będzie można w końcu iść do domu ;]

                                                jak rozpoczęcie roku to rozpoczęcie roku! nikogo nie należy pomijać!

                                                ;]
                                                • feelek Re: sprawa jest jasna 02.11.08, 21:55
                                                  jednak jest o co walczyć.
                                                  jak podaje ostatni JnŚ, planowanego przez gminę placu zabaw przy parafii w
                                                  Michalinie nie będzie.
                                                  Kuria cofnęła zgodę.
                                                  powodów nie podano, nie można wykluczać z góry, że nie były racjonalne.
                                                  dlatego ja wstrzymam się z oceną tej odmowy
                                                  ale
                                                  mam takie uwagi:
                                                  1. taki plac jest przy drugiej z parafii, tej w Józefowie
                                                  2. nie ma szczęścia ten plac zabaw przy kościele w Michalinie, oj nie ma:
                                                  poprzedni proboszcz odmówił jego powstania, indagujących beształ. Obecny zgodził
                                                  się, cóż kiedy Kuria... etc.
                                                  3.a już liczyłem, że u nas też może być jak w jakich Włoszech, Hiszpanii, gdzie
                                                  parafie są centrami życia lokalnego, są tam boiska piłkarskie, sale kinowe...
                                                  etc. ale nie przesądzam może jaki ważny powód był?
                                                  4.a dlaczego go nie podano? czy bo Kościół nie zwykł szaraczkom na takie pytania
                                                  odpowiadać?
                                                  5.i jeśli kto by uznał że takie pytanie komu trzeba warto zadać o ten brak zgody
                                                  na ten plac zabaw
                                                  to czy kto z tu obecnych się odważy i to pytanie władzom Kurii zada?
                                                  są chętni?
                                                  • grzeg_sz_1 schizofremia?? 03.11.08, 06:41
                                                    Jak w gminnej placówce jest odmówione "Ojcze nasz" to wielkie oburzenie (poniektórych) bo przecież szkoła powinna być świecka a nie miejscem agitacji religijnej, jak gmina na terenie parafii chce wybudować (i jak czytam wybudowała) na terenie parafialnym plac zabaw to nikomu nie przeszkadza.


                                                    Tak, wiem, odwracam kota ogonem jak zawsze big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • syr5 Re: schizofremia?? 03.11.08, 10:56
                                                    jesli chodzi ci o plac zabaw przy kosciele to nie jestes na biezaco,
                                                    kuria "wypiela sie" na nasze dzieci. Nie chce ich na terenie
                                                    kosciola.
                                                  • shelmahh skąd pieniądze? 03.11.08, 11:11
                                                    budowa placu zabaw to koszt około 2,5mln :\

                                                    taką akcję miałby finansować kościół?
                                                  • muffinek2 Re: sprawa jest jasna 03.11.08, 11:39
                                                    feelek napisał:
                                                    > jednak jest o co walczyć.
                                                    > jak podaje ostatni JnŚ, planowanego przez gminę placu zabaw przy
                                                    parafii w
                                                    > Michalinie nie będzie.
                                                    > Kuria cofnęła zgodę.

                                                    > 5.i jeśli kto by uznał że takie pytanie komu trzeba warto zadać o
                                                    ten brak zgody
                                                    > na ten plac zabaw
                                                    > to czy kto z tu obecnych się odważy i to pytanie władzom Kurii
                                                    zada?
                                                    > są chętni?

                                                    ano właśnie są jacyś dzielni parafianie, którzy zapytają swoją
                                                    Kurię? zakładam, że powody mogły być racjonalne, ale może warto je
                                                    znać? a może burmistrz mógłby coś więcej wyjaśnić?

                                                    ja się nie piszę na zadawanie pytania, bo parafianką nie jestem, i
                                                    zadanie takiego pytania przez moją mogłoby się spotkać z zarzutem,
                                                    ze jako przedstawicielka owej mniejszości kilkuprocentowej, to
                                                    raczej powinnam się zachowywać spokojnie i wykazywać więcej
                                                    tolerancji dla większości, a znów się czepiam
                                              • feelek Re: sprawa jest jasna 02.11.08, 22:00
                                                Słuchaj Beretbaby!
                                                odpowiedź na zadane przez Shelmahha pytanie,
                                                powtarzam Beretbaby, przez Shelmahha,
                                                interesuje jego,
                                                to on je zadał, słuchaj Beretbaby,
                                                ja tylko, Beretbaby, napisałem, ze on Ci je zadał, a Ty na nie nie odpowiedziałaś,
                                                Beretbaby.
                                                pzdr.
                                                f.
                                                • beretbaby Re: sprawa jest jasna 03.11.08, 09:28
                                                  Ło matko!!!! Feelek. I co jam z tobą począć. >ja tylko Beretbaby, napisałem, że on C
                                                  • beretbaby Re: sprawa jest jasna 03.11.08, 09:39
                                                    Sorki, ale mój kot się pośpieszył i za wcześnie wysłał smilesmile KontynuującsuspiciousJa
                                                    tylko Beretbaby, napisałem, że on ci je zadał.... Czyżby feelek? A kto dorzucił
                                                    swoje dwa grosze pytając "czyśbyś ich nie miała ( argumentów)". Feelek,proszę na
                                                    przyszłość, bądź bardziej spostrzegawczy, bo mi znudziło już się wytykanie
                                                    twoich potknięć.
                                                  • feelek Re: sprawa jest jasna 09.11.08, 17:42
                                                    b. przepraszam, zajrzałem do wspomnianego posta
                                                    tam tej odpowiedzi na pytanie shelmahha
                                                    nie ma
                                                    ---------------------
                                                    b. przepraszam za to dociekanie prawdy
              • feelek Re: Ojcze nasz... Final? 26.10.08, 23:29
                beretbaby napsala:

                "Witam. Niespodziewanie długą,ale zarazem jałową dyskusję wywołałeś swoim
                wyimaginowanym problemem.smile Ale masz pewnie teraz poczucie spełnionej misji, he
                he. "

                myślę, że jak długo zdecydowana większość (99 %) będzie takie zdarzenia
                traktowała jako
                " wyimaginowany problem"
                tak długo dyskusja jak ta nie będzie miała sensu i będzie
                "jałowa"
                pozostaje poczekać aż się obudzą i zauważą że się mylą, że tak zachowywać się po
                prostu nie godzi
                przeszkadza im w tym to, że jak twierdzą są w zdecydowanej większości a to
                jak widać
                zwalnia od myślenia
                F.
                [któremu czasem wstyd być do tej większości zaliczanym]
                • grzeg_sz_1 Rozwiązanie problemu........ 27.10.08, 06:39

                  proszę, oto rozwiązanie problemu:
                  www.apostazja.pl/jak.html
                  i już nie będzie problemu z zaliczaniem do większości



                  • feelek Re: Rozwiązanie problemu........ 31.10.08, 21:46
                    eeeeeeech
                    ręce opadają

                    są 2 rozwiązania The grzeg_sz_1's problem:
                    1. jak Ci to wiele razy przypisywałem jesteś specem od odwracania kota ogonem wink
                    2. nie rozumiesz istoty sporu wtedy nic nie dadzą dalsze wymiany zdań

                    i w ogóle sugerowane rozwiązanie problemu - to tak wielu by chciało.
                    jednak nie warto jest robić jak ten profesor teologii z Poznania, rektor
                    ichniego seminarium czy ktoś taki,
                    i się wypisywać, apostazjować etc.
                    lepiej być sumieniem, wyrzutem i mówić niewygodną prawdę w oczy
                    ---------------
                    rozwiązaniem na niewygodnych zawsze może być ekskomunika czy inny szantaż, że
                    np. nie pogrzebią na cmentarzu
                    strachy na Lachy.
                • beretbaby Re: Ojcze nasz... Final? 27.10.08, 12:03
                  Hmmmm, no i proszę. Nie musiałam długo czekać, by zabrał głos jakiś "światły"
                  obywatel. Tylko, że oprócz paru przemyconych pod moim adresem "prztyczków",
                  posługujesz się tylko i wyłącznie utartymi frazesami. Zrozumiałabym wasze
                  oburzenie z powodu modlitwy, gdyby rzeczywiście ktoś was przymuszał do czynnego
                  w niej udziału, ale was nawet irytuje to, że nie chcecie być nawet biernymi
                  świadkami.A to jest ogromna różnica.
                  • muffinek2 Re: Ojcze nasz... Final? 28.10.08, 08:54
                    beretbaby napisała:
                    > Hmmmm, no i proszę. Nie musiałam długo czekać, by zabrał głos
                    jakiś "światły"
                    > obywatel. Tylko, że oprócz paru przemyconych pod moim
                    adresem "prztyczków",
                    > posługujesz się tylko i wyłącznie utartymi frazesami.
                    Zrozumiałabym wasze
                    > oburzenie z powodu modlitwy, gdyby rzeczywiście ktoś was
                    przymuszał do czynnego
                    > w niej udziału, ale was nawet irytuje to, że nie chcecie być nawet
                    biernymi
                    > świadkami.A to jest ogromna różnica.

                    szkoła publiczna nr 2 w Józefowie jest szkołą publiczną, a nie
                    katolicką, więc ja też Twojego zirytowania nie rozumiem, a to jest
                    ogromna roznica, masz racje

                    a to co nazywasz "umiejętnoscia bycia biernym świadkiem" nie jest
                    znowu az tak wielką zaletą
                  • feelek Re: Ojcze nasz... Final? 31.10.08, 21:13
                    beretbaby napisała:

                    "Hmmmm, no i proszę. Nie musiałam długo czekać, by zabrał głos jakiś "światły"
                    obywatel."

                    nie b. wiadomo do kogo to jest więc na wszelki wypadak odpowiadam.

                    "Tylko, że oprócz paru przemyconych pod moim adresem "prztyczków",
                    posługujesz się tylko i wyłącznie utartymi frazesami."

                    to zbyt ogólnikowe a i może nie do mnie, więc
                    no comments

                    beretbaby napisała:
                    "Zrozumiałabym wasze oburzenie z powodu modlitwy..."

                    tu stop.
                    tu nie było żadnego oburzenia z powodu modlitwy, przynajmniej z mojej strony,
                    doprawdy nie rozumiesz różnicy między "oburzenie z powodu modlitwy" a oburzenie
                    z powodu stawiania osób sobie tego nie życzących w opisywanej sytuacji?
                    to odwracanie kota ogonem gdy zmienia się istotę dyskusji na jakąś inną, choć
                    bliską, zostaw to Grzeg_sz_t on się w tym specjalizuje wink

                    i jakbyś Ty się czuła gdybyś miała uczestniczyć (np. mieszkając czasowo w Arabii
                    Saudyjskiej) w modlitwie odmawianej w skłonie japońskim z twarzą zwróconą w
                    stronę Mekki, którą rozpoczął Mułła w osiedlowej szkole, do której chodzi Twoje
                    dziecko, bo jest rozpoczęcie roku?

                    beretbaby napisała:
                    "gdyby rzeczywiście ktoś was przymuszał do czynnego w niej udziału, ale was
                    nawet irytuje to, że nie chcecie być nawet biernymi świadkami."

                    A Ty chciałabyś być "biernym świadkiem" w opisanej przeze mnie sytuacji?

                    doprawdy wyjdźcie wy ludzie poza kokon myślenia tymi 95% Polaków - katolików bo
                    to droga donikąd
                    a co jeśli to lipa te procenty?, jeśli tych nie- katolików (głównie chodzi mi o
                    osoby praktykujące ale niewierzące, choć także agnostyków, ateistów i ludzi
                    innych wyznań) było tam na tej sali 30% ?
                    wtedy też nie widzicie problemu?
                    • beretbaby Re: Ojcze nasz... Final? 31.10.08, 22:40
                      skoro feelek masz problem nawet ze zidentyfikowaniem postów, które są
                      odpowiedzią na twój, to chyba zacznę pobłażliwiej oceniać twoje
                      wypowiedzi.(feelek, piszę cały czas do ciebie) Pytasz, jak bym się czuła w
                      Arabii Saudyjskiej? Otóż, nie mam zielonego pojęcia, zresztą tak samo nie wiem
                      jak czułabym się na księżycu. Jedno jest pewne. Chciałabym tego doświadczyć.
                      Jako bierny obserwator, nie musiałabym czynnie uczestniczyć w obrzędach, ale
                      jednocześnie chciałabym to zobaczyć. (feelek w dalszym ciągu piszę do ciebie)
                      "wyjdźcie ludzie poza kokon myślenia...itd"ufffff, feelek sam to wymyśliłeś? No
                      dobra felek na tym kończę.
                      • feelek Re: Ojcze nasz... Final? 31.10.08, 22:57
                        jeślibyś zajrzała do rzeczonego postu to sama stwierdziłabyś, że nie do końca
                        widać do kogo on jest adresowany

                        ale po co się wysilać

                        nie pierwszy to zawód
                        podczas forumowych dyskusji
                        [wiad. do Beretbaby: chodzi o MóJ zawód, wink]

                        sam, tak sam to wymyśliłem, Beretbaby
                        -----------------------
                        jak bym był złośliwy to bym stwierdził, że mój nick to feelek
                        może też być Feelek, nie "felek"
                        ale nie jestem
                        złosliwy
                        no dobra Breterby ja też kończę
                        • beretbaby Re: Ojcze nasz... Final? 31.10.08, 23:16
                          Do feelka. Widać feelek, widać do kogo.Ale przepraszam feelek za straszną gafę,
                          jaką popełniłam. Biję si w pierś feelek i proszę na wszystko nie bądź złośliwy
                          bardziej niż jesteś feelek. Popatrz, jak to jest feelek...chyba z 5 razy
                          wymieniałam twój nick prawidłowo a ten jeden trafił się felek. Jeszcze raz
                          uniżenie przepraszam za literówkę. Obiecuję poprawę. Feleek, feelek, feelek,
                          feelek, feelek, feelek, feelek, feelek, feelek.Myślę, że 9 razy poprawnie
                          napisany twój nick jakoś zrekompensuje poniesioną przez ciebie stratę. Jeśli nie
                          , gotowa jestem napisać więcej.Pa feelek.
                          • beretbaby Re: Ojcze nasz... Final? 31.10.08, 23:19
                            No i masz babo placek , teraz trafił się feleek. sadsad
                            • feelek Re: Ojcze nasz... Final? 31.10.08, 23:35
                              b. mi miło
                              smile
                              szkoda, że nie na temat
                              wink
    • grzeg_sz_1 A może tak w Józefowie? 04.11.08, 08:38
      wiadomosci.onet.pl/1856161,12,item.html
      Życzę miłego dnia
      • cinqueterre Re: A może tak w Józefowie? 04.11.08, 10:17
        Eeeee, zadna skrajnosc nie jest dobra. Wystarczy, zeby boskie bylo
        tam gdzie jego miejsce a cesarskie tam gdzie cesarskie.
        • grzeg_sz_1 Zgadzam się:) 04.11.08, 11:40
          Tylko kto ma decydować gdzie zaczyna się skrajność, a kończy normalność???
          • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 12:00
            Wiedzac, co znaczy rownosc, tolerancja i demokracja - sami mozemy o
            tym decydowac. Najpierw w stosunku do siebie a pozniej wobec innych.
            • grzeg_sz_1 Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 12:09
              cinqueterre napisał:

              > Wiedząc, co znaczy równość, tolerancja i demokracja - sami możemy o
              > tym decydować. Najpierw w stosunku do siebie a później wobec innych.

              Jak by to wszystko było takie prostesmilesmile
              To są hasła, a liczy się treść jaką wypełnia się te hasła.
              Myślę że ile ludzi tyle rozumień, interpretacji tych haseł


              Nie lubię takiego rzucania hasłami, a wiesz pod jakimi hasłami rewolucjoniści
              francuscy robili "porządek" w Wandeji? I jak to wyglądało?

              Pod pięknymi: Wolność, Równość, Braterstwo.
              A wyglądało to tak że rzeź Wołynia i Podola to mały pikuś


              PS.
              Dla usera Feelek:
              tak, doskonale wiem że rozmywam temat, odwracam kota ogonem i tym podobnebig_grinbig_grin
              • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 14:04
                Zgubiles chyba najwazniejsze - tolerancja. Tego hasla nie da sie
                roznie interpretowac.
                • grzeg_sz_1 Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 14:43
                  cinqueterre napisał:

                  > Zgubiłeś chyba najważniejsze - tolerancja. Tego hasła nie da się
                  > rożnie interpretować.

                  nie zgubiłem.
                  Mi na rozpoczęciu roku nie przeszkadza "Ojcze Nasz", "Szachrit" ani "Salat".
                  A Tobie?
                  • beretbaby Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 14:59
                    Ba, ja pójdę jeszcze dalej i dodam do twojej listy brak modlitwy
                    (jakiejkolwiek). I też będzie ok.big_grin
                    • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 15:07
                      Nie bardzo rozumiem twoj post. Do jakiej listy?
                      • beretbaby Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 15:34
                        A proszę bardzo już ci wyjaśniam: Listą nazwałam modlitwy wymienione przez
                        grzeg-sz-1. Ja oprócz tego, że nie przeszkadzają mi te i inne modlitwy
                        napisałam, że również nie przeszkadza mi brak ich w szkole.
                  • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 15:01
                    Ja jestem na nie. Szkola - moim zadaniem - powinna byc "cesarska".
                    • grzeg_sz_1 Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 15:13
                      cinqueterre napisał:

                      > Ja jestem na nie. Szkoła - moim zadaniem - powinna być "cesarska".

                      Widzisz, niby "drobiazg" a można go różnie rozumieć.
                      Kto ma decydować że Twój punkt widzenia jest lepszy niż mój???
                      Albo na odwrót?? Wybory? Losowanie?
                      • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 15:26
                        Sprawa jest bardziej prosta niz ci sie wydaje: powinna byc
                        neutralna. Powinna byc przyjazna dla wszystkich (malych i duzych,
                        bialych i czarnych, lysych i owlosionych). Dlatego podkreslam slowo
                        TOLERANCJA. I juz.
                        • grzeg_sz_1 Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 15:32
                          cinqueterre napisał:

                          > Sprawa jest bardziej prosta niż ci się wydaje: powinna być
                          > neutralna. Powinna być przyjazna dla wszystkich (małych i dużych,
                          > białych i czarnych, łysych i owłosionych). Dlatego podkreślam słowo
                          > TOLERANCJA. I już.

                          tak sobie cytatsmile :
                          Czy tolerancyjne społeczeństwo powinno akceptować nietolerancję? A co jeśli
                          tolerując czyn „A”, społeczeństwo niszczy samo siebie? Tolerancja czynu „A” może
                          być użyta do wprowadzenia nowego systemu myślowego, co może doprowadzić do braku
                          akceptacji zespołu cech „B”, właściwych danemu społeczeństwu. Bardzo trudno jest
                          znaleźć złoty środek, a różne społeczeństwa nie zawsze zgadzają się co do
                          szczegółów. W rzeczywistości poszczególne grupy w obrębie jednego społeczeństwa
                          często mają problemy z porozumieniem się. Niektóre państwa uznają zniesienie
                          nazizmu w Niemczech za przejaw nietolerancji, podczas gdy w Niemczech to właśnie
                          nazizm jest uważany za niedopuszczalnie nietolerancyjny.

                          więc to nie jest takie proste, jak byś chciał.

                          Czy ulice powinny być neutralne?




                          • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 15:59
                            To juz sa rozwazania filozoficzno-socjologiczne. A na takie
                            wycieczki niestety nie mam dzis czasu. Tak, chcialbym aby ulica byla
                            neutralna (ale nie obojetna).
                            • grzeg_sz_1 Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 16:15
                              cinqueterre napisał:

                              > To juz sa rozwazania filozoficzno-socjologiczne. A na takie
                              > wycieczki niestety nie mam dzis czasu.

                              cóż, a tolerancja miała być taka prosta i oczywistasmile

                              > Tak, chciałbym aby ulica była
                              > neutralna (ale nie obojętna).

                              czyli przed Bożym Ciałem /albo po/ należy się spodziewać następnego protestu??
                              Bądź co bądź ale taka procesja to dużo większa agitacja religijna niż "Ojcze
                              nasz" na rozpoczęciu roku szkolnego

                        • beretbaby Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 15:42
                          Piszesz:neutralna, przyjazna dla wszystkich itd. Podkreślasz słowo tolerancja.
                          Tylko po co? Skoro neutralna dla wszystkich, to tolerancja jest zbędna.
                          Tolerancję wymyślono po to by właśnie pozwolić na różnorodność myśli, przekonań
                          i czynów.
                          • doomi Ja też się zgadzam na tolerancję :) 04.11.08, 16:25
                            A ponieważ widzę, że słowo to nie jest obce również grzegszowi i beretbaby tym
                            bardziej nie wiem dlaczego nie tolerujecie tego, że ktoś miał ochotę przeciw
                            czemuś tam zaprotestować.
                            Łatwo szafować tym słowem, gorzej gdy samemu trzeba się czymś wykazać, no w tym
                            przypadku tolerancją właśnie smile

                            p.s. ta dyskusja zrobiła się beznadziejna, ale chyba o to paru osobom chodziło uncertain

                            • grzeg_sz_1 Re: Ja też się zgadzam na tolerancję :) 04.11.08, 16:29
                              doomi napisała:

                              > A ponieważ widzę, że słowo to nie jest obce również grzegszowi i beretbaby tym
                              > bardziej nie wiem dlaczego nie tolerujecie tego, że ktoś miał ochotę przeciw
                              > czemuś tam zaprotestować.

                              chwilka, chwilka, czy ktoś komuś zabraniał protestować???
                              po prostu niektórzy mają inne zdanie niż protestujący, chyba wolno?
                              A może znowu nie?




                              > Łatwo szafować tym słowem, gorzej gdy samemu trzeba się czymś wykazać, no w tym
                              > przypadku tolerancją właśnie smile
                              >
                              całkowicie się zgadzam


                              > p.s. ta dyskusja zrobiła się beznadziejna, ale chyba o to paru osobom chodziło
                              > uncertain
                              >
                              masz na myśli siebie???
                              • doomi Re: Ja też się zgadzam na tolerancję :) 04.11.08, 16:47
                                Ależ grzesiu, wolno Ci mieć inne zdanie, wszystko Ci wolno smile
                                Nawet modlitwę możesz tu zmówić jeśli masz taką potrzebę.
                                Wtedy ja napiszę "amen", Ty znowu mi odpiszesz i będzie fajnie.
                                ===
                                moje drugie imię Tolerancja wink
                            • cinqueterre Re: Ja też się zgadzam na tolerancję :) 04.11.08, 16:29
                              Doomi, ale moze pobilismy przynajmniej rekord wpisow w jednym
                              temacie : )
                              Mozesz to sprawdzic?
                            • paninata Re: Ja też się zgadzam na tolerancję :) 04.11.08, 22:18
                              Czegoś tutaj nie rozumiem. Jak to jest doomi, że dyskusja ta była zajmująca dla
                              ciebie, kiedy wszyscy "meczeli"w zgodnym chórze a ty razem z nimi.Teraz uważasz
                              ją za beznadziejną. Rozwiń wątek i napisz dlaczego tak uważasz, no i koniecznie
                              napisz, jak twoim zdaniem ma wyglądać ta poprawna.A i jeszcze jedno...może
                              bardziej ukrywaj swoje antypatie, wówczas będziesz bardziej wiarygodna dla tak
                              postronnych uczestników, jak ja.
                              • doomi Re: Ja też się zgadzam na tolerancję :) 04.11.08, 23:13
                                Poprawna dyskusja to taka na argumenty, a nie łapanie za słówka.
                                Czyli innymi słowy merytoryczna, a nie bicie piany.
                                Ponieważ taką się stała nie zamierzam jak to podsumował twd nabijać licznika oby
                                tylko coś napisać.
                                Tobie odpowiadam z grzeczności i nie interesuje mnie jak bardzo wiarygodna
                                jestem dla Ciebie. Pewnie tak samo jak Ty dla mnie.
                                Gdybyś uważniej przeczytała wątek to zapewne dostrzegłabyś, że dyskusja od
                                początku wzbudzała skrajne emocje i nie było mowy o "meczeniu"(?) w jednym chórze.
                                Widocznie widzisz co chcesz i masz do tego święte prawo.
                                A ja mam prawo sympatyzować z kim chcę i musisz się z tym pogodzić.
                                Miłej nocy smile
                                • paninata Re: Ja też się zgadzam na tolerancję :) 05.11.08, 09:29
                                  A dziękuję, noc była bardzo miła. Oczywiście masz prawo do sympatii i antypatii,
                                  ale skoro stawiasz się w roli autorytetu (a tak odczytałam twoja poprzednią
                                  wypowiedź), powinnaś jednak wykazać odrobinę samokrytycyzmu. Ganiąc innych sama
                                  napisałaś bardzo emocjonalny post, pozbawiony argumentów, czyli też tylko biłaś
                                  pianę.Pouczając innych warto niekiedy spojrzeć z boku i na siebie doomi. Nie
                                  opowiadam się tu za żadną ze stron. Zareagowałam doomi tylko na twoją wypowiedź,
                                  bo oprócz wyraźnej niechęci do niektórych uczestników, nie przekazałaś żadnych
                                  innych treści, czyli nie wypełniłaś stawianych przez ciebie samą warunków
                                  merytorycznej dyskusji.
                                  • tukap Re: Ja też się zgadzam na tolerancję :) 05.11.08, 10:37
                                    sznowna moralizatorko prosze o wyznaczenie pokuty dla doomi. Pozdrowienia dla
                                    berretbaby.
                          • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 16:27
                            Piszesz:
                            >Skoro neutralna dla wszystkich, to tolerancja jest zbędna.<
                            Toz to belkot. Niestety nie pierwszy w twoich postach. Sorry...
                            • beretbaby Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 20:29
                              Łał, komuś puściły nerwysmilePrzyznaję, moja wina. Stosuję skróty myślowe, które
                              dla ciebie mogą być trudne do odczytania. Teraz zastosuję łopatologię, więc już
                              nie powinieneś mieć problemu.Piszesz: "powinna być neutralna. Powinna być
                              przyjazna dla wszystkich (małych, dużych, białych czarnych.....itd)Skoro wszyscy
                              z założenia będą równi i szczęśliwi to tolerancja będzie po porostu niepotrzebna.
                              • twd Re: Zgadzam się:) 04.11.08, 20:38
                                Brawo.
                                Naprawdę idziecie na rekord.
                                Nie poddawajcie się.
                                Cały Józefów na was liczy...
                                • beretbaby Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 10:09
                                  Oj twd najwidoczniej zazdrościsz mi przedniej zabawy.A przepis na nią jest
                                  bardzo prosty. Wystarczy odpowiedni nick plus poglądy inne od obowiązującego
                                  obecnie,jedynie poprawnego politycznie lewactwa a już masz ,jak w banku
                                  zapewniony ubaw po pachy. A pro po całego Józefowa. Co zrobiłeś? Referendum,
                                  sondę uliczną, zbierałeś podpisy, czy jeszcze coś innego?
                                  • muffinek2 Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 12:13
                                    beretbaby napisała:
                                    > Oj twd najwidoczniej zazdrościsz mi przedniej zabawy.A przepis na
                                    nią jest
                                    > bardzo prosty.
                                    to już wiem, że umiesz się bawić, a umiesz też działać? skoro ta
                                    sprawa w SP 2 tak Ciebie poruszyla to moze przestań się już tutaj
                                    zabawiać, tylko idź do Pani dyrektor i wyraz swoje uznanie,
                                    dezaprobatę dla takich dzialan jak opisywany list itp.; jesli
                                    zrobisz coś w tym rodzaju, czyli wychylisz się spoza swojego
                                    berecika, to nabiorę szacunku, bo pokażesz że nie jest Twoją cnotą
                                    tylko przyglądanie się czemuś z boku, ale też działanie
                                    • beretbaby Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 13:16
                                      Problem w tym, że ja nigdy nie twierdziłam, że modlitwa w szkole ma być normą.
                                      Więc chyba rozumiesz ,że nie mogę stać się bojowniczką o jej wprowadzenie do
                                      szkół na stałe. Natomiast wychyliłam się spoza swego berecika,ponieważ uważam,
                                      że demonizujecie jednorazowy (podkreślam jednorazowy) fakt zaistnienie takiej
                                      sytuacji. Starałam się używać racjonalnych argumentów: brak zakazu prawnego do
                                      manifestowania swoich uczuć religijnych,odwoływałam się do tolerancji, ale jak
                                      widzisz nie zyskałam twojego szacunku, wywołałam tylko u ciebie irytację.
                                      Niektórzy z uczestników tej dyskusji doszukiwała się u mnie (ty również)
                                      fanatyzmu religijnego i przypisywała mi treści, których nie wygłosiłam. Twoja
                                      rada jest więc delikatnie mówiąc bezużyteczna.
                                      • muffinek2 Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 13:36
                                        beretbaby napisała:
                                        > Natomiast wychyliłam się spoza swego berecika,ponieważ uważam,
                                        > że demonizujecie jednorazowy (podkreślam jednorazowy) fakt
                                        zaistnienie takiej
                                        > sytuacji.

                                        moim zdaniem tresc odpowiedzi pani dyrektor swiadczy o tym, ze to
                                        nie bedzie jednorazowe wydarzenie, i najbardziej jestem zadziwiona
                                        jej postawą, a nie Twoją
                                  • feelek Re: Zgadzam się:) 09.11.08, 17:37
                                    Beretbaby napsala:
                                    "Wystarczy odpowiedni nick plus poglądy inne od obowiązującego obecnie,jedynie
                                    poprawnego politycznie lewactwa"

                                    ciekawy pogląd. okazuje się, że żyjemy w kraju "obowiązującego obecnie,jedynie
                                    poprawnego politycznie lewactwa", które -lewactwo - narzuca innym udział w
                                    odmawianiu w publicznych miejscach modlitw, których ono - lewactwo - nie uznaje
                                    za swoje
                                    czy coś pomyliłem, Beretbaby?
                                    --------------------------------
                                    ech gdyby rzeczywistość chciała być tak prosta jak wielu chciałoby aby była
                              • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 14:19
                                Cytuje za Wikipedia:
                                "Neutralność światopoglądowa, religijna, obyczajowa - to zasada
                                równego traktowania ludzi niezależnie od ich poglądów politycznych,
                                filozoficznych i religijnych, oraz od wynikających z tych poglądów
                                obyczajów. W sensie prawnym neutralność ta wyraża się w równym
                                traktowaniu wszystkich obywateli przez prawo i instytucje państwa
                                niezależnie od wyznawanego czy głoszonego światopoglądu. Neutralność
                                światopoglądowa jest zasadą konstytucyjną większości demokratycznych
                                państw."
                                No i co? Neutralnosc i tolerancja absolutnie sie nie wyklucza.
                                Powiem wiecej - te pojecia sie uzupelniaja.
                                • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 14:22
                                  Sorki, mial byc pod postem beretbaby o tym, ze cytuje:
                                  Skoro wszyscy z założenia będą równi i szczęśliwi to tolerancja
                                  będzie po porostu niepotrzebna.
                                  • beretbaby Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 15:22
                                    I w dalszym ciągu podtrzymuję swoje stanowisko. Gdybyś pozostał tylko przy
                                    neutralności szkoły, miałbyś całkowita rację. Ale ty poszedłeś
                                    dalej..."przyjazna dla wszystkich: małych, dużych...itd" Aby szkoła mogła
                                    sprostać takiemu wymogowi, musiałaby przeprowadzić selekcję uczniów, rodziców i
                                    nauczycieli przy przyjmowaniu w swoje progi. W innym wypadku zawsze znajdzie się
                                    ktoś kto będzie uważał, że dla niego akurat szkoła jest zbyt mało przyjazna, bo
                                    np ogranicza jego prawa.A skoro już znajdą się tam wybrani, w ich przypadku
                                    tolerancja będzie zbędna, po prostu nie znajdą tam dla niej zastosowania. Nie
                                    można zastosować tolerancji do kogoś kto myśli i czuje tak samo jak my.
                                    • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 15:42
                                      Zawsze mowilem tylko o neutralnosci szkoly. Taki byl zamysl tego
                                      watku. Nie rozwijalem tego na inne dziedziny zycia. Wyjatek zrobilem
                                      tylko wowczas gdy zapytano mnie o neutralnosc ulicy.
                                    • muffinek2 Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 15:52
                                      moje dziecko chodzi do SP 2, kiedys bedzie chodzilo drugie dziecko,
                                      jestem zainteresowana tym, jaka ta szkola jest i jaka będzie, mam
                                      taki "zwyczaj", że pytam dlaczego coś dzieje wokół mnie, czego nie
                                      rozumiem; chciałabym mieć też jakiś wpływ na to, jaka ta szkoła
                                      będzie, uważam,że mam do tego prawo; mam też nieco inne poglądy niż
                                      95, czy 96% Polaków, no i z tego powodu zaczynają się rodzić
                                      problemy...

                                      jeśli mogę zapytać o to jakie masz powody, że tak mocno angażujesz
                                      się w ten wątek? tylko takie czysto światopoglądowe? jesteś
                                      nauczycielką? masz złe doświadczenia z rodzicami? nie wiem, co
                                      jeszcze; przepraszam, ale jestem ciekawa, dlaczego?; nie jesteś
                                      raczej dyskutantką z wyboru, powołania (przynajmniej dotychczas tego
                                      nie widziałam); nie jesteś też aktywistką, jak piszesz, możesz coś
                                      napisać, jakoś wyjaśnić, nie chodzi mi o wkraczanie w prywatność,
                                      tylko takie proste powody - ja wypowiadam się jako rodzic o nieco
                                      innych poglądach, a Ty? ta dyskusja jest od kilku dni głównie z
                                      Tobą, więc pytam, najwyżej nie odpowiesz
                                      • muffinek2 Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 15:59
                                        oczywiscie to pytanie jest do beretbaby, nie piszę tego złośliwie,
                                        zauważyłam, że z poprzedniej wypowiedzi to nie wynika

                                        muffinek2 napisała:

                                        > moje dziecko chodzi do SP 2, kiedys bedzie chodzilo drugie
                                        dziecko,
                                        > jestem zainteresowana tym, jaka ta szkola jest i jaka będzie, mam
                                        > taki "zwyczaj", że pytam dlaczego coś dzieje wokół mnie, czego nie
                                        > rozumiem; chciałabym mieć też jakiś wpływ na to, jaka ta szkoła
                                        > będzie, uważam,że mam do tego prawo; mam też nieco inne poglądy
                                        niż
                                        > 95, czy 96% Polaków, no i z tego powodu zaczynają się rodzić
                                        > problemy...
                                        >
                                        > jeśli mogę zapytać o to jakie masz powody, że tak mocno angażujesz
                                        > się w ten wątek? tylko takie czysto światopoglądowe? jesteś
                                        > nauczycielką? masz złe doświadczenia z rodzicami? nie wiem, co
                                        > jeszcze; przepraszam, ale jestem ciekawa, dlaczego?; nie jesteś
                                        > raczej dyskutantką z wyboru, powołania (przynajmniej dotychczas
                                        tego
                                        > nie widziałam); nie jesteś też aktywistką, jak piszesz, możesz coś
                                        > napisać, jakoś wyjaśnić, nie chodzi mi o wkraczanie w prywatność,
                                        > tylko takie proste powody - ja wypowiadam się jako rodzic o nieco
                                        > innych poglądach, a Ty? ta dyskusja jest od kilku dni głównie z
                                        > Tobą, więc pytam, najwyżej nie odpowiesz
                                        • cinqueterre Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 16:25
                                          Muffinek2, pomoge Beretbaby i zacytuje fragment jej postu:
                                          "...najwidoczniej zazdrościsz mi przedniej zabawy.A przepis na nią
                                          jest bardzo prosty. Wystarczy odpowiedni nick plus poglądy inne od
                                          obowiązującego obecnie,jedynie poprawnego politycznie lewactwa a już
                                          masz ,jak w banku zapewniony ubaw po pachy..."
                                          Smutne.
                                        • beretbaby Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 21:40
                                          Ok postaram się odpowiedzieć na twoje pytania. Moje dziecko nie chodzi do 2.
                                          Nie jestem nauczycielką, nie mam złych kontaktów z rodzicami.To ,że tak dużo
                                          mnie jest na tym forum w głównej mierze jest zasługą uczestników (twoją
                                          również),ponieważ do mnie bezpośrednio kierują pytania,jak również staram się
                                          odpowiadać na posty, które komentują
                                          moje stanowisko. Piszesz..." ja wypowiadam się jako
                                          rodzic o nieco innych poglądach, a ty?" Ja wypowiadam się, jako człowiek, nie
                                          mający żadnego interesu w prowadzaniu lub wyprowadzani modlitwy z tej konkretnej
                                          szkoły.
                                          Ale ta dyskusja, jeszcze przed moim udziałem wyszła daleko
                                          poza progi tej właśnie szkoły, więc nie rozumiem skąd teraz właśnie przyszło ci
                                          do głowy takie pytanie. Masz rację nie jestem dyskutantką z powołania. W
                                          zdecydowanej większości wątków nie zabieram głosu, bo wydają mi się mało ważne,
                                          niekiedy infantylne a niekiedy nie mam wyrobionego zdania w temacie o którym
                                          mówią.Tu zabrałam, bo miałam ochotę. I tyle. Czy się mocno angażuję? Ty
                                          piszesz,że tak, ja uważam że nie. Nie zauważyłam bym przeprowadzała tu agitację
                                          polityczną, czy religijną. Odpowiadam muffinek2 na pytania, ripostuję i
                                          przedstawiam mój punkt widzenia. Muffinek2, czy wystarczająco odpowiedziałam na
                                          twoje pytania? Czy według ciebie miałam prawo wypowiadać się w tym temacie, bo
                                          chyba uważasz, że nie . Przynajmniej na to wskazywałoby pytanie ,które zadałaś.








                                          • muffinek2 Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 23:05
                                            beretbaby - masz takie samo prawo się wypowiadać w tym wątku jak ja,
                                            czy kilka innych osób, tylko, że wypowiadasz się mocno bym
                                            powiedziala... napastliwie, no niestety nie obraź się, ale takie mam
                                            wrażenie; i to dlatego Ciebie zapytalam, dlaczego sie az tak
                                            angazujesz w tym watku od jakiegos czasu, bo przecież zdominowałaś
                                            go, czy tego chcesz, czy nie

                                            zwyczajny jest wiec powod tego pytania - jak ktos tak sie angazuje
                                            to ma ku temu powody, a ja mimo Twoich licznych wypowiedzi, jakos
                                            nie moge zrozumiec, jakie są te Twoje powody, choć cieszę się, że mi
                                            spokojnie odpowiedziałaś
                                            • beretbaby Re: Zgadzam się:) 06.11.08, 10:46
                                              Podam ci trochę statystyki muffinek2,skoro moje wyjaśniania przeszły bez echa. I
                                              tak: W dyskusji zainicjowanej przez grzeg_sz_1 dn 4.11.wzięłam udział 8 razy
                                              (ten 9), cinqueterre 13 ray z czego 6 do mnie, 2 o mnie,Grzeg_sz_1 10. Ty
                                              muffinek2 5 razy wszystkie do mnie. Gdybym chciała odpowiedzieć tylko na
                                              wszystkie twoje i cinqueterre posty, musiałabym zabrać głos 13 razy. A są tu
                                              jeszcze wypowiedzi innych, które mnie dotyczą. Jak widzisz sama, chyba twoja
                                              "spiskowa teoria dziejów" nie ma potwierdzenia w faktach. Możesz nie zgadzać się
                                              z moimi poglądami, ale powinnaś zachować odrobinę obiektywizmu zanim po raz
                                              kolejny napiszesz cyt. "jak ktoś się tak angażuje to ma ku temu powody, a ja
                                              mimo twoich licznych wypowiedzi, jakoś nie mogę zrozumieć, jakie są twoje"
                                              Przyznaj muffinek2, że ta statystyka zdemaskowała twoje uprzedzenie względem
                                              mnie i obaliła całą teorię na mój temat, jaką stworzyłaś dla własnych potrzeb
                                              (nie wnikam jakich potrzeb). Przy okazji odpowiem też na post cinnqueteere,
                                              który posłużył się cytatem z mojej wypowiedzi odpowiadając tobie za mnie.Tak,
                                              wybierając nick posłużyłam się jakże niepopularnym określeniem po to, by
                                              zasygnalizować , że nie zgadzam się na opluwanie, wyszydzanie i odmawianie racji
                                              bytu ludziom, którzy nie pasują do obecnego wizerunku postępowej Polski. O
                                              resztę (czyli przednią zabawę) postarali się niektórzy tu piszący. Między innymi
                                              ty muffinek2(wykazałam to powyżej), jak i cinqueterre. On nie czyta ani postów,
                                              ani swoich na które odpowiadam. Świadczy o tym jego post z 5.11 z godz.15.42
                                              Cytuję jego słowa, wyjaśniam jak ja je interpretuję, przedstawiam swój punkt
                                              widzenia. Cinqueterre udaje, że nic takiego nie mówił i odpowiada nie wiem na co
                                              , więc co mi zostaje? Pośmiać się. Pośmiać się, bynajmniej nie z prezentowanych
                                              przez was poglądów, ale z waszej nadętości, braku obiektywizmu i wybiórczości.
                                              • mefistto Re: Zgadzam się:) 06.11.08, 13:30
                                                beretbaby napisała:
                                                > , więc co mi zostaje? Pośmiać się. Pośmiać się, bynajmniej nie z prezentowanych
                                                > przez was poglądów, ale z waszej nadętości, braku obiektywizmu i wybiórczości.

                                                Ot i cała tolerancja wyszła z wora.... wink
                                              • shelmahh Szkoła świecka to szkoła bezstronna 07.11.08, 14:33
                                                czyli taka, która nie promuje żadnej ze znanych religii bo nie do tego jest powołana

                                                do promocji religii powołane są kościoły jako instytucje i chyba to powinno
                                                wystarczyć

                                                a niektórym świeckość kojarzy się nie wiem czemu z ateizmem a przecież tak nie
                                                jest..bezstronność polega na równym traktowaniu wszystkich niezależnie od ich
                                                wiary i pochodzenia

                                                świeckość to bardzo mądre rozwiązanie, które służy wszystkim obywatelom bo
                                                nikogo w niczym nie ogranicza



                                                • cinqueterre Re: Szkoła świecka to szkoła bezstronna 07.11.08, 18:26
                                                  No wlasnie. Probowelem to kilku osobom na forum wytlumaczyc,
                                                  uzywajac okreslenia "neutralna". Niestety argumenty nie trafialy...
                                                • beretbaby Re: Szkoła świecka to szkoła bezstronna 08.11.08, 10:13
                                                  Sory shelmahh, ale nie bardzo rozumiem ten post. Czemu do mnie, czemu w tym
                                                  akurat miejscu dyskusji. I co masz konkretnie na myśli mówiąc.."niektórym
                                                  świeckość kojarzy się z ateizmem a przecież tak nie jest......itd" Cinqueterre
                                                  nie miał wątpliwości, że używając przymiotnika niektórym masz mnie na myśli, ja
                                                  takie posiadam, stąd moja prośba o sprecyzowanie tego stwierdzenia. Co do
                                                  reszty, zgadzam się, choć zapewne nasze interpretacje (np stwierdzenia, że
                                                  świeckość nikogo w niczym nie ogranicza) są różne.
                                                  • shelmahh Re: Szkoła świecka to szkoła bezstronna 09.11.08, 21:24
                                                    beretbaby: ten post nie był skierowany do Ciebie ale jest pewnym podsumowaniem
                                                    tematów, które tu były poruszane..kłania się definicja słowa "świecki", co by
                                                    pewnie skróciło tę dyskusję to kilkunastu postów zamiast "bicia piany" co dało
                                                    się tu parę razy odczuć.

                                                    i zapomnijmy o tolerancji, uprzedzeniach wobec wiary itd..ta dyskusja za daleko
                                                    zaszła bo chodzi wyłącznie o to by szkoła była świecka czyli neutralna
                                                    światopoglądowo..można powiedzieć "bezstronna".taka koncepcja w nikogo nie bije,
                                                    nie ogranicza, nie tworzy podziałów.

                                                    i może ta rozmowa powinna się zakończyć wcześniej bo i tak nikt nikogo do
                                                    niczego nie przekonał ale list Pani Dyrektor pokazuje, że nawet władze szkolne
                                                    są w stanie ograniczyć własną niezależność z jakiegoś niezrozumiałego dla wielu
                                                    osób powodu i czynią to z radością, stawiając rodziców i dzieci przed faktem
                                                    dokonanym - "TAK TA SZKOŁA JEST WYZNANIOWA I PROSZĘ SIĘ DO TEGO NIE MIESZAĆ"

                                                    ja tak rozumiem to co się stało na rozpoczęciu roku a co potem podsumowała Pani
                                                    Dyrektor.

                                                    nie ma to nic wspólnego ze świeckością a ma dużo wspólnego z arogancją i
                                                    pomyleniem roli jaką się w danym momencie pełni

                                                    w sumie każdy może błądzić - mamy do tego prawo ale wydaje mi się, że akurat w
                                                    przypadku SP nr. 2 niekatolicy mają po prostu przerąbane bo nikt na pewno nie
                                                    będzie się nawet starał udawać, że w szkole może pojawić się religioznawstwo czy
                                                    etyka, które będą traktowane tak samo jak traktuje się jeden z wielu przedmiotów
                                                    jakim jest religia.

                                                    smutne to wszystko bo pokazuje zaściankowość i nielicznie się z nikim a to już
                                                    przerobiliśmy za rządów PiSu ;] ale to ludzka ułomność a nie zamierzona akcja.
                                                    tak mi się wydaje.

                                                  • twd Re: Szkoła świecka to szkoła bezstronna 10.11.08, 00:26
                                                    250 wpisów - ładny wynik, wart uczczenia.
                                                    Może 1 dzień ciszy w eterze z tej okazji?

                                                    BTW czy mogłaby się zgłosić 1 osoba przekonana w czasie tej dyskusji w
                                                    którąkolwiek stronę?
                                                  • shelmahh Polityka - dzisiejsze wydanie! 12.11.08, 10:30
                                                    zapraszam wszystkich zainteresowanych do artykułu z dzisiejszej Polityki, w
                                                    którym w "piękny" sposób jest podsumowana nasza dyskusja (str. 44)

                                                    "piękny" czyli taki, że aż się włos na głowie jeży od tego co tam jest opisane!

                                                    skąd się wzięło Ojcze Nasz na rozpoczęciu roku? odgórne zarządzenie władz
                                                    kościelnych! kościół ma jeszcze mocniej angażować się w święta szkolne itp!!!
                                                    słabo?

                                                    poruszony jest też temat świeckości, która w Polskiej szkole nie funkcjonuje - w
                                                    sumie nawet przyszło mi do głowy, że list Pani Dyrektor jest na tyle dobry by
                                                    wysłać go do redakcji Polityki wink niech opublikują w jaki sposób władze szkolne
                                                    walczą ze świeckim charakterem placówki :] idealny przykład do artykułu!

                                                    w innej, normalnej rzeczywistości, Pani Dyrektor mogłaby się równie dobrze podać
                                                    do dymisji za to, że nie zależy jej wcale na świeckim charakterze placówki,
                                                    czego gwarantem powinna być ona sama. a jednak z premedytacją podważa taki
                                                    sposób funkcjonowania bo czuje nadrzędny charakter kościoła nad firmą, w której
                                                    jest oddelegowanym przez nas rodziców dyrektorem. a jak rodzice mówią NIE to i
                                                    tak to nic nie znaczy. a wydawało mi się, że te czasy już dawno minęły..

                                                    kiedyś dyrektorzy nieśli czerwone sztandary a teraz nad szkołą powiewa flaga
                                                    kościoła..ze skrajności w skrajność
                                • grzeg_sz_1 Re: Zgadzam się:) 05.11.08, 14:26
                                  cinqueterre napisał:

                                  > Cytuje za Wikipedia:
                                  > "Neutralność światopoglądowa, religijna, obyczajowa - to zasada
                                  > równego traktowania ludzi niezależnie od ich poglądów politycznych,
                                  > filozoficznych i religijnych, oraz od wynikających z tych poglądów
                                  > obyczajów. W sensie prawnym neutralność ta wyraża się w równym
                                  > traktowaniu wszystkich obywateli przez prawo i instytucje państwa
                                  > niezależnie od wyznawanego czy głoszonego światopoglądu. Neutralność
                                  > światopoglądowa jest zasadą konstytucyjną większości demokratycznych
                                  > państw."
                                  > No i co? Neutralność i tolerancja absolutnie się nie wyklucza.
                                  > Powiem więcej - te pojęcia się uzupełniają.


                                  Super, można się podpisać obiema rękamismile
                                  I nie widzę sprzeczności tej definicji z odmówieniem jakiejkolwiek modlitwy w
                                  towarzystwie osoby niewierzącej.
                                  I jak zauważyła doomi, każdy może mieć swoje zdanie w tym /a także innym/ temacie



                                  • hallski Re: Zgadzam się:) 06.11.08, 10:58
                                    wydaje mi się, ta cała dyskusja i emocje które się z nią wiążą dobitnie
                                    pokazują, że chyba za dużo jest w naszym życiu kościoła katolickiego, co to za
                                    kościół, który dzieli, poróżnia ludzi? gdzie wiara i modlitwa nie jest prywatną
                                    sprawą człowieka, tylko musi ją manifestować i "ginąć" za krzyż?
                                    • grzeg_sz_1 Re: Zgadzam się:) 06.11.08, 12:00
                                      hallski napisał:

                                      > wydaje mi się, ta cała dyskusja i emocje które się z nią wiążą dobitnie
                                      > pokazują, że chyba za dużo jest w naszym życiu kościoła katolickiego, co to za
                                      > kościół, który dzieli, poróżnia ludzi? gdzie wiara i modlitwa nie jest prywatną
                                      > sprawą człowieka, tylko musi ją manifestować i "ginąć" za krzyż?

                                      piękny tekst smile




                                    • muffinek2 Re: Zgadzam się:) 06.11.08, 23:32
                                      już niedługo będzie lepiej..., 21 listopada jest Światowy Dzień
                                      Życzliwości, mogą obchodzić go wszyscy, w tym wątku też - i
                                      chrześciajanie i różni inni dziwni ludzie, czyli nie chrześcijanie,
                                      i pani dyrektor, polecam
                                      ja - postępowa Polka

                                      hallski napisał:
                                      > wydaje mi się, ta cała dyskusja i emocje które się z nią wiążą
                                      dobitnie
                                      > pokazują, że chyba za dużo jest w naszym życiu kościoła
                                      katolickiego, co to za
                                      > kościół, który dzieli, poróżnia ludzi? gdzie wiara i modlitwa nie
                                      jest prywatną
                                      > sprawą człowieka, tylko musi ją manifestować i "ginąć" za krzyż?
    • feelek Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 20.01.09, 18:03
      przed chwilą pastor dr Warren jako inwokację przed zaprzysiężeniem 44
      prezydenta USA Barracka Obamy zaproponował 2,5 mln zebranym odmówienie "Ojcze nasz"
      i ww. odmówił
      ------------------
      dla mnie jest to przyczynek do tego, że cała sprawa tu poruszana jest
      niejednoznaczna i choć swojego zdania nie zmieniam [: że takie jak opisywane
      zdarzenie w publicznej szkole nie powinno mieć miejsca] nie mogę ignorować tego,
      co przed chwilą zobaczyłem.
      • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 20.01.09, 18:47
        feelek napisał:
        > przed chwilą pastor dr Warren jako inwokację przed zaprzysiężeniem
        44
        > prezydenta USA Barracka Obamy zaproponował 2,5 mln zebranym
        odmówienie "Ojcze n
        > asz"
        > i ww. odmówił
        > dla mnie jest to przyczynek do tego, że cała sprawa tu poruszana
        jest
        > niejednoznaczna i choć swojego zdania nie zmieniam [: że takie jak
        opisywane
        > zdarzenie w publicznej szkole nie powinno mieć miejsca] nie mogę
        ignorować tego
        > ,
        > co przed chwilą zobaczyłem.

        ja nie widziałam, bo programowo nie włączyłam tv, to akurat było
        dość łatwe do przewidzenia, albo nie jest zaskakujące; ale co z tego
        wynika, co zobaczyłeś? obyczaj? obyczaje obyczajem, także w wydaniu
        z USA (choć to żaden powód do chwały, czy wielkiej gloryfikacji, a
        widziales też chór Kenijski?) ale o co chodzi z wiarą tych 95%
        naszych obywateli i z naszymi szkołami, o to chodzi, a to co jest u
        Barracka to prawdę mówiąc jest średnio ciekawe

        • beretbaby Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 21.01.09, 08:43
          muffinek2 napisała:
          > ale o co chodzi z wiarą tych 95%
          > naszych obywateli i z naszymi szkołami, o to chodzi,
          Muffinek2 a tobie o co chodzi? Może ty jakimś szyfrem piszeszsmileRozkoduj to dla mnie, proszęsmile
          • muffinek2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 23.01.09, 20:44
            beretbaby napisała:
            > Muffinek2 a tobie o co chodzi? Może ty jakimś szyfrem piszeszsmile>
            Rozkoduj to dla mnie, proszęsmile

            Tobie coś rozkodować, na forum? Niezły czad, żebyś mnie potem mogła
            obrzucić jakimś błotem? Dzięki wielkie za resztki przychylności do
            zrozumienia mojej osoby, ale nie skorzystam, skoro do tej pory Ci
            się nie udało zrozumieć kogoś innego niz siebie w tym (i innym)
            wątku, to i teraz nie da rady.
      • shelmahh Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 20.01.09, 22:31
        heh feelek smile

        na szczęście nie znajduję analogii w zaprzysiężeniu prezydenta usa a
        rozpoczęciem roku

        u nas też przyrzeka się na Boga i pewnie to nikogo nie razi

        a ameryka? z jednej strony Ojcze Nasz a z drugiej Gwantanamo, kara śmierci w
        niektórych stanach, arogancja w Iraku...

        nie przywiązywałbym wielkiej wagi do modlitwy podczas uroczystości zaprzysiężenia
        • cinqueterre Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 01.09.09, 13:16
          Minal dokladnie rok od zainicjowania przez mnie tego watku. Dzis z wielka ciekawoscia poszedlem na rozpoczecie roku i tu mile zaskoczenie - nie bylo modlitwy, ba, nie bylo nawet proboszcza wsrod prowadzacych. Zastanawiam sie czy to przypadek czy wynik goracej dyskusji jaka przetoczyla sie przez lamy forum. A moze zasluga petycji, ktora dostala p. dyrektor? W mojej opinii taka forma otwarcia roku szkolnego jest zgodna z demokracja i poszanowaniem innych religii.
          • xymena Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.09, 07:08
            No to bardzo pozytywny epilog. Cieszę się, warto było.
            • nastassia_2 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.09, 08:31
              a właśnie miałam dziś poszukiwać wątku i zapytać czy zeszłoroczny protest miał
              wymierny skutek... i jak widać miał smilePotwierdzam, warto było!!!!
              • lamelka007 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 02.09.09, 09:05
                tak... ale za to w tym roku dyrekcja "zafudowała" pierwszakom i ich rodzicom
                nieoczekiwane pasowanie na ucznia. moi znajomi rodzice pierwszaków nic na ten
                temat nie wiedzieli. no i wyszło jak w pociągu na drągu...
            • feelek Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.09, 10:56
              xymena napsala::
              " No to bardzo pozytywny epilog. Cieszę się, warto było."
              feelek odp.:
              myślę, że to jeszcze nie koniec
              • grzeg_sz_1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.09, 12:38
                feelek napisał:

                > myślę, że to jeszcze nie koniec


                następny to likwidacja religii w szkole?
                • feelek Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.09, 13:12
                  grzeg_sz_1 napsal:
                  "feelek napisał:
                  " myślę, że to jeszcze nie koniec"
                  następny to likwidacja religii w szkole?"

                  feelek odp.:

                  och, oczywiści, nie o to idzie, a raczej, że rzeczy dzieją się jak przy ruchu
                  wahadła i teraz nastąpi reakcja społeczna tych, których taki finał , a
                  mianowicie, no powiedzmy - "my, 95 % większość mielibyśmy nie móc odmawiać
                  modlitw na takim np. rozpoczęciu roku szkol.? - to dyskryminacja - dyktat -
                  narzucanie woli mniejszości większości, na to nie można się zgodzić", ja już coś
                  takiego słyszałem
                  i będzie: cdn
                  • grzeg_sz_1 Re: "Ojcze nasz" na rozpoczeciu roku szkolnego w 03.09.09, 13:43
                    cóż, demokracja to dyktatura większości wink
                    w przeciwieństwie do dyktatury która jest dyktaturą mniejszoścismile
          • muffinek2 fajna świecka impreza '2009 02.09.09, 22:48
            no mi się baaaaardzo podobało, tak jak było, myślę, że to nie jest
            jednak dzieło przypadku

            myślę więc, mam nadzieję, że to jak wyglądał 1 września w SP 2 w tym
            roku to nie jest dzieło przypadku

            poza tym to było słabe nagłośnienie, więc nie wiem do końca co
            mówiła p. dyrektor, choć bardzo chciałam posłuchać, bo ciekawią mnie
            jej wypowiedzi

            pasowanie na ucznia w tym roku jawi się nieco awangardowo w takim
            razie, wobec tego, co ktos zauwazyl wczesniej, że rodzice nie
            wiedzieli o tym, no cóż trzeba może zapytać...
            • shelmahh Re: fajna świecka impreza '2009 04.09.09, 09:37
              troszkę ewoluowałem w swoich poglądach przez ten rok..i czekałem na Ojcze Nasz i
              na szczęście się nie doczekałem wink ale nie dlatego, że uwłacza to mniejszości
              ale dlatego,że przy mega rozprężeniu dzieciaków, ich rozmowach, ogólnie
              emocjami, które towarzyszyły rozpoczęciu roku i spotkaniu ze znajomymi, modlitwa
              byłaby po prostu nie na miejscu..w mojej ocenie byłaby to profanacja smile

              żałuje jedynie,że faktycznie jeśli 95% osób to ludzie wierzący, to czemu nikt
              ich nie zaprosił na mszę po zakończeniu uroczystości? dla mnie to takie
              przejście z jednej skrajności w drugą..najpierw modlitwa bez względu na to, że
              może nie przystoi, że to nie te miejsce i klimat a w następnym roku pomimo
              obecności księży nie ma żadnej wzmianki o tym, że fajnie będzie się spotkać
              wspólnie i odmówić modlitwę w intencji rozpoczęcia roku szkolnego..

              ale w sumie mi się podobało smile
              • muffinek2 Re: fajna świecka impreza '2009 04.09.09, 10:20
                helmahh napisał:

                > żałuje jedynie,że faktycznie jeśli 95% osób to ludzie wierzący, to
                czemu nikt
                > ich nie zaprosił na mszę po zakończeniu uroczystości? dla mnie to
                takie
                > przejście z jednej skrajności w drugą..najpierw modlitwa bez
                względu na to, że
                > może nie przystoi, że to nie te miejsce i klimat a w następnym
                roku pomimo
                > obecności księży nie ma żadnej wzmianki o tym, że fajnie będzie
                się spotkać
                > wspólnie i odmówić modlitwę w intencji rozpoczęcia roku szkolnego..

                e tam, gadasz, naprawdę potrzebne jest zaproszenie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka