Dodaj do ulubionych

Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej

10.01.09, 13:50
Czytaliście dzisiejszą Wyborczą? Jest w niej spory artykuł o
dyskusji, która toczyła się na naszym forum jesienią, po tym jak
ksiądz proboszcz był uprzejmy odmówić "Ojcze nasz" na rozpoczęciu
roku. Próbowałam wkleić link, ale nie znalazłam tego artykułu w
elektronicznym wydaniu gazety - może uda się komuś bardziej
komputerowo światłemu niż ja. W każdym razie artykuł Pawła
Smoleńskiego jest na stronie 18. A tam obszerne cytaty z forumowej
dyskusji, rozmowa z proboszczem i krótka wypowiedź burmistrza.
Obserwuj wątek
    • zlykot Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 10.01.09, 15:42
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=84106231&v=2&s=0
      a artykulu tez nie moge znalezc
      • po.rzeczka Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 10.01.09, 17:06
        Chyba jeszcze za wcześnie,pewnie będzie w poniedziałek.
        • surmia Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 10.01.09, 20:44
          Czytaliśmy, czytali, ładnie nas feelek podsumował wink
          • muffinek2 Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 11.01.09, 12:50
            surmia napisała:
            > Czytaliśmy, czytali, ładnie nas feelek podsumował wink

            ano właśnie, feelek podsumował no i co z tego?! co więcej w sprawie
            tego rodzaju, można uzyskać, poza zwróceniem uwagi na nią? przecież
            jak ktoś robi demonstrację to wiadomo, że jej wynikiem nie będzie
            to, że ktoś do demonstrantów wyjdzie i powie: "Dobrze, ta
            demonstracja przekonała nas, zmienimy się..."

            myślę, że wynikiem jest to, że o tym rozmawialiśmy, że rozmawiamy,
            że być może ksiądz proboszcze zauważy, że jest nie Katolików więcej
            niż "na palcach jednej ręki"; a od pani dyrektor to już nic nie
            wymagam, w końcu ona tylko udowodniła, że nie ma nic do powiedzenia
            w tym lokalnym światku
        • surmia Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 10.01.09, 20:44
          Czytaliśmy, czytali, ładnie nas feelek podsumował wink Może miał rację?
          • surmia Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 10.01.09, 20:45
            No nie mogę, niezbadane są przepaści Internetu - się powtórka wkleiła...
            • nastassia_2 Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 10.01.09, 21:26
              wklejcie artykuł co bardziej świetli komputerowcy, bo niestety w
              wersji papierowej nie czytałam... a bardzo jestem ciekaw co napisano
              • surmia Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 10.01.09, 21:32
                wyborcza.pl/1,76842,6144504,_Ojcze_nasz__nikogo_nie_krzywdzi.html
                mam nadzieję, że link zadziała
                • grzeg_sz_1 Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 10.01.09, 21:46
                  Artykuł niezły smile
                  Mi się podobało:
                  1)Zważywszy anonimowość internetu - w józefowskiej rozmowie zachowano słownik i argumentację jak z jakiegoś dostojnego salonu

                  2)Tylko czasami proboszcz Gniedziejko dostaje maila: "Proszę wypisać mnie z parafii". Ale jak wypisać, skoro nadawca wiadomości z reguły nie przyjmuje kapłana po kolędzie, nie chodzi na msze, nie posyła dzieci na religię, a więc - wypisał się sam.
                  3)Feelek chciałby, aby rzecz nagłośnić. Bo incydencik rzeczywiście był mały, lecz od małych incydencików - jak od rzemyczka do koniczka - zaczynają się sprawy większe. Boi się tylko, że zapał internautów skończył się na kilkuset postach.
                  - Napsioczą, lecz ręką nie ruszą - ubolewa. - Choć to przecież ich sprawa.
                  • marius68 Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 10.01.09, 23:59
                    grzeg_sz_1 napisał:
                    > Artykuł niezły smile

                    Niezgodzę się z Tobą.
                    Jeżeli większość artukułow w Wyborczej jest pisana tak starannie to
                    przestanę ją kupować.

                    1. Na uroczystości nie bylo burmistrza, był vice burmistrz, drobna
                    różnica.

                    2. Burmistrz ma inne imię niż to, które mu przypisano w artykule.
                    Zważywszy że autor próbował przeprowadzić wywiad z burmistrzem nie
                    najlepiej świadczy to autorze.

                    3. Porównywanie ilości wpisów do wątku którego nigdy na naszym forum
                    nie było to skandal. "Zdradziłam męża i jestem w ciąży. Co robić?"

                    4. Większość wierszówki zarobił cytując nasze internetowe posty.

                    5. Parafia jest pod wezwaniem Matki Bożej Czestochowskiej, a nie
                    Boskiej, ale taki sam błąd można zobaczyć na tablicach
                    informacyjnych, więc może spisał sobie z nich.

                    Nie wypowiadam się tu na temat poglądów autora tekstu w Wyborczej,
                    ale przyznaję że jeszcze do wczoraj miałem więcej szacunku do
                    poziomu warsztatu dziennikarzy w GW.

                    Mariusz

                    • hanelorka Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 11.01.09, 00:18
                      A nie macie wrażenie, że nie do końca wiadomo, "co autor miał na
                      myśli"? Ja w każdym razie nie doczytałam się żadnej puenty. Może to
                      i dobrze świadczy o autorze, bo starał się być obiektywny. Ale moim
                      zdaniem artykuł taki sobie. I jeszcze nie rozumiem, dlaczego
                      Smoleński poruszył ten temat tak bardzo poniewczasie.
                      • shelmahh Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 11.01.09, 15:34
                        tak na oko to autor nie wgryzł się specjalnie w temat..raczej rzucił hasło bez
                        specjalnych emocji..jego pogląd na sprawę da się wyczytać w słowach o
                        podnieceniu autora wątku na naszym forum..nutka cynizmu tutaj się pojawia a
                        nasze forum jawi się jako siedlisko kulturalnych krzykaczy..pal licho nasze
                        komentarze..list dyrektorki nikogo nie dziwi..za taką dyskusją na naszym forum
                        mogłyby się pojawić inne pytania..czy w szkole jest alternatywa dla uczęszczania
                        na religię? czy aby na pewno Pani Dyrektor sprzyja zachowaniu świeckości szkoły
                        czy jednak oddaje pewne pole kościołowi? dziennikarze powinni stawiać pytania a
                        tutaj tego mi zabrakło :]
                        • beretbaby Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 11.01.09, 20:20
                          >tak na oko nie wgryzł się specjalnie w temat..raczej rzucił hasło bez
                          specjalnych emocji...
                          Tak na oko, to swą uwagę skupił na zasadności zaproszenia proboszcza, a nie na
                          modlitwie ...."W samym zaproszeniu księdza nie ma nic zdrożnego....wolno go
                          zaprosić, mimo że nie trzeba... I księżom nic do publicznych szkół"... Czyli
                          poszedł dalej niż nasi niezadowoleni niekatolicy. Wskazał wam drogęsmilesmileTak na
                          oko, to wskazuje niezadowolonym następne pola walki z Kościołem ..."A ja miałem
                          wrażenie, że pierwszowrześniowy Ojcze Nasz był w naszych rozmowach ledwie
                          przyczynkiem" In vitro, aborcja, antykoncepcja... już czekają w kolejce. Tak na
                          oko, jak autor już w podtytule zamieszcza fałszywe informacje, przeważnie ma w
                          tym jakiś cel. Jedyne czego nie stwierdzam na oko, to rzetelności autora, tej
                          zabrakło.
                    • do73 Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 11.01.09, 16:05
                      Marius68 w stu procentach się z Tobą zgadzam!
                      Właśnie przeczytałam ten artykuł w gazecie i pierwsze moje odczucie było takie,
                      że został on napisany na kolanie. Wypisałeś wszystkie punkty, na które zwróciłam
                      uwagę.

                      Może jeszcze taki urywek:

                      "Józefów, podwarszawska sypialnia (...) Jednorodzinne domki, niewiele bloków i
                      wystawnych rezydencji. Garść dogorywającej, drewnianej, przedwojennej
                      architektury zwanej "świdermajer" (...) Klub sportowy. Kryty basen. Hotel z
                      międzynarodowej sieci Holiday Inn. Sosnowe lasy, pagórki. Kilka rezerwatów
                      przyrody na rzece Świder i w starorzeczu Wisły. Dwie publiczne szkoły
                      podstawowe, gimnazjum. Jest nawet prywatna wyższa uczelnia. Do tego trzy
                      kościoły i cztery domy zakonne.

                      Słowem - dość typowe miasteczko(...)"
                      wink

                      Nie odnosząc się do tematu artykułu uważam że, warsztat dziennikarski tego
                      redaktora pozostawia wiele do życzenia.
                      • grzeg_sz_1 Przecież w GW pracuje kwiat dziennikarstwa ....... 11.01.09, 16:28
                        .....polskiego
                        Widzę że niektórzy uważają ten kwiat za trochę przywiędłysmilesmile

                        Cóż, po zapowiedzi tego artykułu i poglądach prezentowanych przez Wybiórczą spodziewałem się ostrej rozprawy z Ciemnogrodem.
                        Z Ciemnogrodem któremu No pasarán! mówi bez oglądania się na konsekwencję garstka światłych mieszkańców.
                        No i nie wspomnieli /albo ja nie zauważyłem/ że to jest to samo miasto które pierwsze w IV RP zostało miastem wolnym od pornografii winkwink
                    • lamelka007 Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 15.01.09, 14:03
                      jozefow.pl/WWW/MJ/WI/wi.html
                      nawet na miejskiej stronie widnieje "Kościół p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej
                      ul. Piotra Skargi 24"
                      ale to tak na marginesie...wink
                      • lamelka007 Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 17.01.09, 18:08
                        i na miejskich drogowskazach też...
    • beretbaby 3 grosze Wyborczej 10.01.09, 22:40
      "Tylko w internecie, anonimowo mieszkańcy odważyli się wyrazić sprzeciw wobec Kościoła"- to kłamstwo, przecież napisali i podpisali pismo do dyrekcji szkoły przeciwko modlitwie.
      "Wpadłem przypadkiem tylko na jednego, Feelka" - nawet Feelek nie wierzy w takie przypadkismile
      "Mieszkałem w Józefowie kilkanaście lat. Popytałem więc znajomych (dzieci w wieku pozaszkolnym), co myślą o Ojcze Nasz"- Feelek a czy to nie twoje dzieci PRZYPADKIEM pytał autor?
      • nastassia_2 Re: 3 grosze Wyborczej 10.01.09, 23:00
        dzięki surmia za linka...no,przynajmniej problem zaistniał w
        środkach masowego przekazu wink
        choć pewnie i tak to niewiele zmieni - władze naszego miasta ( i
        szkół) jak widać nadal nie widzą problemu...ot, takie
        zainteresowanie opiniami mieszkańców
        a w szkole jak to w szkole - jak dziecko nie uczęszcza na religię to
        nadal pytania,pytania,pytania...w zamian świetlica albo prace
        porządkowe w bibliotece...żadnej etyki, żadnej wiedzy w zamian...
      • muffinek2 Re: 3 grosze Wyborczej 11.01.09, 12:33
        beretbaby napisała:
        > "Mieszkałem w Józefowie kilkanaście lat. Popytałem więc znajomych
        (dzieci w wi
        > eku pozaszkolnym), co myślą o Ojcze Nasz"- Feelek a czy to nie
        twoje dzieci PRZ
        > YPADKIEM pytał autor?
        a moze Twoje, alob Twoich znajomych, skąd wiesz?

        a fakt, że artykuł "nieco" niedopracowany, choć dobrze, że się
        pojawił, bo chociażby wypowiedział się ksiądz proboszcz
    • po.rzeczka Re: Dyskusja o "Ojcze nasz" w Wyborczej 11.01.09, 11:31
      Nie wiem dlaczego,ale takie drobne przekłamania były w każdym artykule i
      programie,który mogłam zweryfikować,znając sprawę z rzeczywistości.W mediach
      przeróżnych,niby na jakimś poziomie.Nie mam na myśli tego konkretnego
      artykułu,bo tutaj się nie orientuję w szczegółach.
      Jak dla mnie,to wypowiedź dyrektorki i proboszcza tylko ich pogrążają,nie są
      rzeczowe ani logiczne.
    • alcobar Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec wydawa 12.01.09, 00:21
      wydawany przez ludzi z korzeniami w stalinowskim, czerwonym harcerstwie. Ten
      punkt widzenia świata i Polski jest mi obcy. Dziwie się, że jest aż tak dużo
      odmóżdżonych ludzi
      • surmia Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 09:21
        A ja czytam. I będę czytać. Czytam też inne gazety.

        A co Ty czytasz alcobar?

        W Wyborczej można choć liczyć na próbę zainteresowania innych tematem tego
        nieszczęsnego rozpoczęcia roku szkolnego, czy innego podobnego. Nawet jeśli
        autor nie postarał się zbytnio (trochę niestaranny jest, to prawda - np. cytując
        nie powinno się zmieniać wypowiedzi cytowanego), to przecież na pewno przeczyta
        to także wielu innych ludzi, nie tylko my, których to dotyczy. (Ale my
        wychwycimy wszystkie błędy - hihihi)

        Miał odwagę przytoczyć nasze wypowiedzi i w jakiś sposób zainicjować kolejną
        dyskusję. W Wyborczej tak mają.

        I to, że autor nie ocenia, nie gani ani nie chwali, to jak dla mnie nawet dobry
        znak. On zachęca do dalszej dyskusji.
        Taka ogólnonarodowa dyskusja już powolutku dojrzewa. Prędzej czy później wszyscy
        będą o takich incydentach mówić głośno.

        I nadal uważam, że to sami księża kopią sobie ten całkiem niepotrzebny dołek pod
        nogami.
        • surmia Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 09:44
          Poza tym nie rozumiem, co, z takimi poglądami, robisz na tym forum? Powinieneś
          natychmiast wytrzeć jad z brody (bo skapnął dość mocno) i szybciutko wypisać się
          z tego miejsca.

          Pozdrawiam serdecznie!
          • jsb1685 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 11:33
            czy to znaczy, że na tym forum mogą się wypowiadać ludzie o jedynie
            słusznych i akceptowanych poglądach?
            • surmia Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 11:49
              Nie. Absolutnie. Po prostu to forum Agory. W końcu gaazeta.pl.
              A Agora i GW, wiadomo...
        • grzeg_sz_1 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 09:51
          surmia napisała:

          ciach.. bo się zgadzamsmile



          > I nadal uważam, że to sami księża kopią sobie ten całkiem niepotrzebny dołek
          pod nogami.

          no tak, autor słynnego wątku księdzem??? SZOK big_grin
      • grzeg_sz_1 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 09:50
        alcobar napisał:

        > wydawany przez ludzi z korzeniami w stalinowskim, czerwonym harcerstwie. Ten
        > punkt widzenia świata i Polski jest mi obcy.

        kurcze, od kiedy to czytanie jakiejkolwiek prasy jest równoznaczne z
        akceptowaniem punktu widzenia prezentowanego w/w prasie???
        GW czytam od pierwszego numeru(niektórzy to pewnie w tetrze jeszcze pomykalismilesmile
        co nie znaczy że jest to mój punkt widzeniasmile

        > Dziwie się, że jest aż tak dużo
        > odmóżdżonych ludzi

        czytanie GW /czy też jakiejkolwiek innej gazety/ jest równoznaczne z
        odmóżdżeniem??? bardzo interesujące - dla lekarza big_grin
        • hanelorka Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 11:41
          alcobar, ty chyba tej Wyborczej faktycznie nigdy nie czytałeś (może
          dlatego, że nie wychodzisz z alcobaru). Bo gdybyś czytał, to byś
          wiedział, że żaden odmóżdżony by przez nią nie przebrnął. W końcu to
          nie Fakt czy innym SuperEkspres. Być może właśnie te tytuły
          kształtują twoją świadomość i na tym polega cały kłopot. Gdyby z
          Wyborczą było aż tak źle, jak uważasz, nie miałaby drugiego miejsca
          w kraju pod względem sprzedaży (pierwszy jest Fakt). Można ją lubić
          lub nie, jak każdą inną gazetę, ale po co zaraz ta złość?
          A co do księży, to zgadzam się z surmią, że sami pod sobą kopią
          dołek. Właśnie przechodzę przez piekło przygotowań do pierwszej
          komunii. Kto ma to za sobą, wie, co mam na myśli. Zależy mi, żeby
          moje dziecko przeżyło to razem ze swoimi rówieśnikami (tak to
          traktuję, w kategoriach pewnego przeżycia, jak pójście do szkoły,
          zdanie matury, pójście na studia), więc zagryzam zęby i odliczam
          miesiące do maja. I wiecie co, w tych przygotowaniach jest wszystko:
          ksiądz grzmiący z ambony i strofujący zarówno rodziców, jak i
          dzieci, nakręcone katechetki, które zachowują się tak, jakby wczoraj
          przyleciały z Marsa. Jest celebra, skostniała forma :składamy rączki
          i ani słowa (i tak przez 1,5 godz.). I tylko Boga jakoś w tym
          wszystkim nie widzę.
          • grzeg_sz_1 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 12:06
            hanelorka napisała:

            > ............ Zależy mi, żeby
            > moje dziecko przeżyło to razem ze swoimi rówieśnikami (tak to
            > traktuję, w kategoriach pewnego przeżycia, jak pójście do szkoły,
            > zdanie matury, pójście na studia), więc zagryzam zęby i odliczam
            > miesiące do maja.

            >............I tylko Boga jakoś w tym
            > wszystkim nie widzę.

            Widzę że Sz.P. Bóg to jest najmniej potrzebny.
            I po co dziecko od małego uczyć obłudy????
            • hanelorka Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 12:18
              I tu się, grzeg_sz akurat mylisz. Zdecydowałam, że dziecko
              przystępuje do komunii kierując się jak najlepszymi pobudkami. Choć
              po doświadczeniu z tzw. kuresm przedmałżeńskim powinnam wiedzieć, że
              kościołowi chodzi bardziej o formę niż o treść. I właśnie tak jest.
              Na pierwszym spotkaniu ksiądz proboszcz był uprzejmy rozdać nam
              dzienniczki, tzw. Pawełki, to których jak student do indeksu
              dzieciak wpisuje daty wszystkich mszy św. i innych nabożeństw
              (różaniec, gorzkie żale, droga krzyżowa, maje, czerwcowe, itp. itd.)
              I potem ma z tym lecieć po podpis do księdza. Ma też wyklepać na
              pamięć 14 modlitw, których treści często nie rozumie - ale zgoda, od
              tego ma rodziców, żeby mu wytłumaczyli, co to znaczy nie cudzołóż
              albo nie pożądaj żony bliźniego swego. Forma, forma i jeszcze raz
              forma. A jak już się który zająknie o metafizycznej wymowie tego
              wydarzenia, to zrobi to tak, że dzieciaki nijak nie wiedzą, o co mu
              chodzi. Albo zaprosi debila misjonarza, który o swoich afrykańskich
              wiernych mówi: czarni, jakby kolor ich skóry miał jakiekolwiek
              znaczenie. Moim zdaniem instytucja, jaką jest polski kościół
              katolicki Bogiem jako takim jest najmniej zainteresowana. Wymaga
              głupiego posłuszeństwa, podporządkowania się normom, uznania księży
              i hierachów za nieomylnych (litości!) w sprawach wiary. I po prostu
              brakiem odwarcia na dialog zniechęca do siebie ludzi. I tyle.
              • do73 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 12:32
                hanelorka, takie pytanie trochę z boku: o której parafii piszesz?
                • hanelorka Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 12:44
                  Nie o naszej, na szczęście. Moje dziecko będzie przystępowało do
                  komunii w parafi p.w M.B Dobrej Rady w Miedzeszynie przy ul.
                  Szafirowej, bo do tej parafii należy szkoła. A książeczka, o której
                  pisałam, nazywa się: "Dzienniczek praktyk religijnych dziecka w roku
                  duszpasterskim 2008/2009". W naszej parafii byłam na pierwszym
                  spotkaniu we wrześniu, ale dałam sobie spokój po tym, jak rodzice
                  zaczęli kłócić się z księdzem o podzielenie 100 osobowej grupy
                  dzieciaków (uważam, że mieli rację, a on się uparł, żeby nie
                  dzielić. Nie wiem, na czym stanęło, ale zorientowałam się, że i u
                  nas kościół raczej tyłem niż frontem do wiernych)
                  • do73 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:08
                    ok
                    te książeczki mnie załamały...
                    Uważam, że można wymagać (choć też nie do końca) udziału we wszystkich
                    nabożeństwach od osób, które są już w stanie same dotrzeć do kościoła (bez
                    pomocy rodziców itp), ale nie rozumiem takiego wymogu, jeżeli chodzi o 8 - 9
                    letnie dzieci.
                    • hanelorka Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:14
                      Właśnie. My też się załamaliśmy (piszę my, bo dotyczy to prawie
                      wszystkich rodziców ze szkoły mojego dziecka). Próbowaliśmy
                      rozmawiać z księdzem, żeby się z tego wycofał. Bez skutku.
                      Próbowaliśmy przenieść uroczystość do kaplicy braci zakonnych, gdzie
                      byłaby cicha, spokojna i kameralna, bez całej tej celebry. Nie udało
                      się. Kościół nie wyraził zgody. Ksiądz proboszcz z wymienionej
                      parafii od razu zapowiedział, że on na żadne przenosiny swoich
                      parafian zgody nie wyda. No i bujamy się z tymi nieszczęsnymi
                      książeczkami. Tylko czemu ma to wszystko służyć, nie wiem.
                      • shelmahh Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:27
                        ksiądz tego nie zrozumie ale robi się to po to, by dzieci w dorosłym życiu
                        odstraszyć od kościoła..wcześniej czy później się połapią,że za tym wpisywaniem
                        nic nie stało wink że to było widzimisię księdza..jeden z ojców dominikanów opisał
                        to kiedyś tak, że zwrotnym punktem w życiu dziecka staje się moment, którym
                        stanie na przeciw sprzeczności..z jednej strony ksiądz jako autorytet mówi, że
                        trzeba chodzić do kościoła, uczestniczyć w świętach religijnych parafii a z
                        drugiej strony rodzice (większy autorytet) tego nie robią (są w domu, pracują,
                        mają masę obowiązków) czyli grzeszą! dziecko głupie nie jest i wybierze drogę
                        rodziców i w ten sposób stanie się kontestatorem kościoła jako instytucji..co
                        ciekawe, wiara nie zniknie ale coraz rzadziej zobaczy się takiego MYŚLĄCEGO
                        człowieka w kościele..a szkoda w sumie bo niewiele trzeba aby było inaczej..
                      • grzeg_sz_1 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:28
                        hanelorka napisała:

                        > Właśnie. My też się załamaliśmy (piszę my, bo dotyczy to prawie
                        > wszystkich rodziców ze szkoły mojego dziecka). Próbowaliśmy
                        > rozmawiać z księdzem, żeby się z tego wycofał. Bez skutku.
                        > Próbowaliśmy przenieść uroczystość do kaplicy braci zakonnych, gdzie
                        > byłaby cicha, spokojna i kameralna, bez całej tej celebry. Nie udało
                        > się. Kościół nie wyraził zgody. Ksiądz proboszcz z wymienionej
                        > parafii od razu zapowiedział, że on na żadne przenosiny swoich
                        > parafian zgody nie wyda. No i bujamy się z tymi nieszczęsnymi
                        > książeczkami. Tylko czemu ma to wszystko służyć, nie wiem.


                        proste, są księża ale i są urzędnicy w sutannach - a tacy jak każdy urzędnik
                        musi pokazać swoją władzę.
                        Pięknie to określił ks.Tischner /jeżeli się nie mylę/ że dzieła Lenina ateisty
                        nie stworzyły, natomiast zły pleban wielu
              • grzeg_sz_1 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 12:42
                hanelorka napisała:

                > I tu się, grzeg_sz akurat mylisz. Zdecydowałam, że dziecko
                > przystępuje do komunii kierując się jak najlepszymi pobudkami.

                dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowanesmile
                O przystąpieniu do komunii nie muszą decydować jakiekolwiek pobudki - poza
                jedną: trzeba być osobą wierzącą. Jeżeli ktoś do komunii wysyła dziecko z innych
                pobudek, choćby najszlachetniejszych, to robi krzywdę swojemu dziecku - uczy je
                obłudy, nieuczciwości.
                Z Twojej wypowiedzi nie wynika czy jesteś osobą wierzącą, a tylko że chcesz aby
                twoje dziecko nie czuło się poszkodowane względem dzieci przystępujących do
                komunii.
                • hanelorka Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 12:56
                  Bo to prawda. O tym, czy chce wierzyć i w co chce wierzyć zdecyduje
                  jako człowiek dorosły i dojrzały do podejmowania takich decyzji.
                  Jeśli o mnie chodzi, komunia dziewięciolatka jest jedynie ukłonem w
                  stronę tradycji, w jakiej wszyscy zostaliśmy wychowani. Chrząc
                  dziecko zdecydowałam się do tzw. wychowania w wierze i staram się to
                  robić. Ale mówię mojemu dziekcu, że kościół jest taką samą
                  instytucją jak urząd skarbowy i ZUS, tylko próbuje rozliczać ludzi z
                  innych rzeczy, ze szczególnym naciskiem na to, co i z kim robią w
                  łóżku (stąd cały ten szum wokół aborcji, antykoncepcji, in vitro,
                  rozwodów, celibatu, itp.). Ja rzeczywiście tego nie kupuję, więc
                  prawdziwą katoliczką nie jestem. Ale uwierz mi, że nie ma to
                  absolutnie nic wspólnego z moją wiarą czy nie wiarą w Bogu. A On po
                  to dał mi rozum, żebym go używała, a nie przegrzewała pod moherowym
                  beretem.
                  • shelmahh Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:11
                    "Tak więc - uważa ksiądz Gniedziejko - internetowa debata na temat publicznej
                    modlitwy jest wyrazem jakiejś frustracji, osobistych zatargów z księżmi,
                    szukania świeckości na siłę, na dodatek w miejscu, gdzie świeckość jest
                    zachowana. Kościół nie pakuje się do szkół, lecz jest tam, gdzie jego miejsce.
                    Co przykre - niektórym katolikom "Ojcze nasz" w szkole też się nie podobało.
                    Szczęśliwie jest to postawa nielicznych."

                    szukanie świeckości na siłę??????? i, że przykre jest to,że w parafii są myślący
                    katolicy? że potrafią odróżnić świeckość od państwa wyznaniowego? i to się
                    księdzu nie podoba? powinien się cieszyć, że jednak parę osób myśli, bo przez to
                    ma trudniejsze zadanie przed sobą niż tylko namawianie do wspólnej modlitwy w
                    niedzielę..a to chyba dla niego lepsza sytuacja niż potulne parafianki, które
                    kupią wszystko co im się powie z ambony..

                    nie podoba mi się to,że zostaliśmy wrzuceni do worka antyklerykalizmu bo uważam
                    to za niezgodne z prawdą..gdyby ksiądz zaprosił uczestników rozpoczęcia roku na
                    mszę po uroczystości, w ogóle by nie było tematu!

                    a co ciekawe raczej większość wypowiadających się tu, to osoby wierzące a nie
                    zgraja ateistów krzykaczy plus garstka katolików kontestujących
                    rzeczywistość..ale co to za wiara jak się podważa wspólne odmawianie modlitwy w
                    szkole zamiast w kościele?

                  • do73 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:12
                    hanelorka napisała:

                    > Ale mówię mojemu dziekcu, że kościół (..), tylko próbuje rozliczać ludzi z
                    > innych rzeczy, ze szczególnym naciskiem na to, co i z kim robią w
                    > łóżku (stąd cały ten szum wokół aborcji, antykoncepcji, in vitro,
                    > rozwodów, celibatu, itp.).

                    No tak daleko w rozmowach z dziewięciolatkiem bym się nie posunęła.
                    • hanelorka Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:29
                      ja też się nie posunęłam aż tak daleko. Chodziło mi raczej o to, że
                      uspokajam dziecko, żeby się tak strasznie nie bało np. spowiedzi (
                      nie wien naprawdę, skąd w nim ten lęk!) oraz nie myślało, że jak raz
                      nie pójdzie do kościoła, to świat się skończy. Tłumaczę, że kościół
                      jest tylko instytucją, a ksiądz to zwykły człowiek, jak lekarz,
                      dentysta czy każdy inny. Uwaga o łóżku została tu rzucona na
                      dokładkę. Ale temat poniekąd wypłynął przy okazji tłumaczenia sensu
                      dziesięciu przykazań, o czym już wspomniałam.
                • shelmahh Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 12:58
                  grzeg: ale wielu rodziców może mieć takie dylematy sad w tym ja..chciałbym aby
                  moje dzieci same zdecydowały czy chcą być ochrzczone i czy chcą przystąpić do
                  komunii. jeśli moi synowie nie pójdą do komunii w 2 klasie to pewnie będą
                  jedynymi dziećmi w klasie (w szkole), które w ten sposób postąpią..są za mali by
                  im to wytłumaczyć :\

                  za daleko niestety idziemy w tej dyskusji ale czy chrzest nie jest już poważnym
                  nadużyciem wobec dziecka jako człowieka? czemu odbywa się to bez jego woli aby
                  zostać katolikiem? mi taki obyczaj nie odpowiada..potem komunia (presja klasy,
                  ciotek, babć) i znowu dzieci nie za wiele rozumiejąc przystępują do komunii bo
                  tak chcą ich rodzice :\

                  czemu każdy z wymienionych wyżej sakramentów nie może odbyć się w dorosłym życiu
                  człowieka?

                  • hanelorka Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:05
                    dobrze to ująłeś, shelmahh. Dziewięcioletnie dziecko faktycznie jest
                    zbyt małe, by zrozumieć, dlaczego nie pójdzie do komunii razem ze
                    swoimi kolegami. Żeby odebrać mu to doświadczenie, trzeba dać coś w
                    zamian. Czyli albo należeć do innej grupy wyznaniowej albo być
                    zdeklarowanym ateistą i od kołyski powtarzać, że Boga nie ma. A co z
                    tymi, którzy tak jak ja nie mają wątpliwości co do kwestii istnienia
                    Boga, ale niekoniecznie chcą manifestować swoją wiarę jak "prawdziwy
                    Polak katolik"?
                    • surmia Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:29
                      Tacy dla naszych księży nie istnieją. To dla nich trudny temat i naprawdę trudno
                      znaleźć księdza, z którym można by porozmawiać o problemach wiary. Unikają
                      takich ludzi jak ognia, bo zadają oni trudne pytania i żądają bezczelnie odpowiedzi.

                      Na swojej drodze spotkałam dwóch (DWÓCH!!!) duchownych, którzy potrafili mnie
                      wysłuchać i pomóc rozwiązać trudne dla mnie sprawy. Bardzo tęsknię do tych rozmów.
                      Teraz nawet podczas spowiedzi nie należy spodziewać się jakiejś zadumy, czy
                      dyskusji nad błędami. Pomocy po prostu. W zamian sztywna formułka i puk puk...
                      Szkoda.
                      • hanelorka Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:36
                        A czy jest na tym forum ktoś, kto potrafi podać sensowną alternatywę
                        dla naszego lokalnego kościoła p.w. M.B Częstochowskiej? Czy może
                        jest w Józefowie lub okolicy jakaś kaplica, np. przy zakonie, gdzie
                        w niedzielę można pójść na mszę i bez zrzytania zębami albo ziewania
                        wysłuchać mądrego kazania? Przy okazji oraganizowania komunii mojego
                        dziecka padła nazwa zakonu braci Szensztackich, którzy mają tu
                        gdzieś swoją kaplicę. Czy odprawiają tam msze? Skoro mam regularnie
                        chodzić do kościoła, bardzo chciałabym, żeby nie był to czas
                        zmarnowany na słuchanie bredni, co niestety w naszym kościele czasem
                        się zdarza. Jest chyba też jakaś kaplica nad Świdrem. Czy ktoś tam
                        był?
                        • do73 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:43
                          Bracia Doloryści

                          www.dolorysci.opoka.org.pl
                          Właśnie wczoraj u nich byłam na koncercie Rubikonu smile
                          • do73 u Dolorystów Msza św. o 9.00 12.01.09, 13:45
                            Jest jeszcze parafia pw. Św. Jana Chrziciela
                            Ale i tu nie jest już tak, jak było dawniej...
                            • hanelorka Re: u Dolorystów Msza św. o 9.00 12.01.09, 13:50
                              Dzięki, do73. Na pewno się tam wybiorę. Jeśli nie w tę niedzielę (bo
                              ferie), to w następną.
                  • grzeg_sz_1 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:34
                    shelmahh napisał:


                    > za daleko niestety idziemy w tej dyskusji ale czy chrzest nie jest już poważnym
                    > nadużyciem wobec dziecka jako człowieka? czemu odbywa się to bez jego woli aby
                    > zostać katolikiem?

                    kurcze, nie wpadajmy w paranoję sad
                    Na tej samej zasadzie za dziecko podejmujemy wiele decyzji chociażby o tym czy
                    się pojawi na świecie czy nie, jakie mu dajemy imię (a może jak będzie dorosły
                    to mu się nie spodoba?)
                    Będąc dorosłym będzie oglądał zdjęcia jak go ubrałeś do przedszkola i poda Cię
                    do sądu za straty moralne bo uzna że wygląda jak pajac, a tobie się bardzo podobałsmile

                    • shelmahh Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:48
                      nie spłycasz za bardzo?

                      ubranie to ubranie..a wiara to dość poważna kwestia i nie należy nikogo do niej
                      zmuszać
                      • do73 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 13:54
                        Powołując dziecko na świat, bierzesz za nie odpowiedzialność. Myślę, że każdy
                        chce wychować swoje dzieci według zasad, które sam wyznaje. I taki powinno być.
                        Jeśli rodzic jet katolikiem, to czemu miałby nie wychowywać swojego dziecka
                        właśnie w duchu katolickim? Gdy dziecko w życiu dorosłym stwierdzi "że to nie
                        dla niego" - jego sprawa. Ale dlaczego my, jako rodzice nie mamy dać mu tego, co
                        sami uważamy za najlepsze?
                        Czy ze względu na dobro doczesne, nie posyłamy dzieci do najlepszych szkół (w
                        miarę swoich możliwości)?
                        Dlaczego nie mamy dbać o jego dobro duchowe?
                        • shelmahh Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 14:01
                          ale nikt nie zabrania wychowywać dziecko na dobrego człowieka smile wprost
                          przeciwnie - jest to wręcz wskazane!

                          i niech rodzice przekazują mu informacje o wierze katolickiej..to nie jest
                          zabronione ale już zgoda na życie w duchu wiary katolickiej powinno być świadome
                          smile masz 20 lat? jesteś gotowy przyjąć na siebie odpowiedzialność za bycie
                          katolikiem? czy jesteś już na to gotowy? jeśli tak to teraz możesz przystąpić do
                          chrztu, komunii i innych sakramentów :]

                          nic wielkiego a jak dużo zmienia smile
                          • do73 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 14:18
                            Dlaczego mamy pozbawiać nasze dzieci z możliwości korzystania z sakramentów?
                            Sakramenty, które są dostępne dla dzieci, są dla nich bardzo pomocne.
                            Sakrament pokuty kształtuje sumienie, pomaga dziecku nauczyć się odróżniania
                            dobra od zła, pozwala na oczyszczenie - a więc pomaga się podnieść po upadku.
                            Sakrament eucharystii wzmacnia wiarę, daje poczucie bliskiego kontaktu z Bogiem
                            (tak często, jak tego dziecko potrzebuje), dodaje sił do pokonywania trudności.

                            Mam dzieci w różnym wieku: i już po I Komunii św., i jeszcze przed, i mogę
                            zaobserwować, co dzieciom dają sakramenty.
                            • shelmahh Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 14:32
                              ale to co opisałaś nie musi mieć związku z wiarą smile

                              rodzice nie odnosząc się do wiary, również są w stanie kształtować sumienie :]

                              nasza rola jest bardzo ważna w nauczeniu dziecka co to jest dobro i zło..kościół
                              znowu nie jest tu w ogóle potrzebny.nie musimy wcale mówić o grzechu, by dziecko
                              wiedziało jak należy w życiu postępować by być po prostu dobrym człowiekiem.

                              pokonywanie trudności jest bardzo ważne w kategoriach dobrych relacji z
                              rodzicami, którzy mogą być wsparciem dla dziecka w trudnych momentach jego życia smile

                              i znowu nie musimy tu się wcale odnosić do Boga

                              • do73 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 14:47
                                zgadzam się, że to nie musi mieć związku z wiarą i ludzie niewierzący, są też
                                dobrymi ludźmi.
                                Ale... jeśli jestem katolikiem, wychowuję dzieci w tej wierze i widzę ile mojemu
                                dziecku dają sakramenty i jak je przeżywa, dlaczego miałabym je ich pozbawić?

                                Nie ma obowiązku przystępowania do sakramentów w określonym wieku. Nie
                                zabraniajmy jednak tego tym, którzy chcą.
                                • shelmahh Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 15:10
                                  dosmile ja mam nieochrzczone dzieci bo mam mnóstwo dylematów z tym związanych..nie
                                  mam wśród swoich znajomych, rodziny osób, które w myśl katechizmu pomogłyby mi w
                                  wychowaniu dzieci w wierze a przecież to podstawa chrztu by rodzice chrzestni
                                  spełnili tę rolę! nie chcę oszukiwać Boga i chrzcić dla świętego spokoju :\

                                  to wszystko jest dla mnie dość trudne a już zbliżająca się komunia w ogóle
                                  przyprawia mnie o zawrót głowy.
                                  • do73 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 15:17
                                    Pewnie, że nie są to proste sprawy i decyzje. Nie każdy jest przekonany na 100%
                                    i ja to szanuję.
                                    Lepiej nie ochrzcić dziecka, jeśli się nie jest pewnym tego, czy się chce, niż
                                    zrobić to, bo tak robią wszyscy wokół.
                                    To jest kwestia wyboru i przekonań.
                                    Szanuję też to, że masz odwagę mówić o swoich wątpliwościach.
                                    • shelmahh Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 15:24
                                      smile
                                  • muffinek2 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 13.01.09, 11:11
                                    shelmahh napisał:
                                    > nie chcę oszukiwać Boga i chrzcić dla świętego spokoju :\
                                    > to wszystko jest dla mnie dość trudne a już zbliżająca się komunia
                                    w ogóle
                                    > przyprawia mnie o zawrót głowy.

                                    nie ma co robic z braku komunii dla swoich dzieci takiej tragedii,
                                    skoro to wasz swiadomy wybor; rozmawiaj z dziecmi o wierze, takze
                                    katolickiej, w domu, zeby nie baly sie tego, ze wychowujesz je
                                    inaczej; jesli dzieci nie beda sie baly zrozumieja dlaczego nie
                                    wystroja sie w dzien komunii i nie pojda z rowiesnikami do kosciola

                                    moje dzieci wiedza sporo o wierze, o roznych wiarach, choc do zadnej
                                    nie nalezymy, i mam nadzieje, ze nigdy bac sie beda
                            • hanelorka Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 14:34
                              Ja też nie mam nic przeciw sakramentom, uważam że są ważną częścią
                              poznawania wiary. To takie kolejne stopnie wtajemniczenia. Mam za
                              to wiele przeciwko sposobom, w jakie kościół próbuje nas do nich
                              przygotować. A metody są często represyjne(słynne już kościelne: jak
                              się komuś nie podoba, droga wolna. Nikt tu nikogo nie trzyma na
                              siłę. Tak powiedział proboszcz w parafii, gdzie przystąpi do komunii
                              moje dziecko). I raczej zniechęcają niż zachęcają. Moje dziecko na
                              przykład pyta, dlaczego idzie do komunii. Standardowa odpowiedź
                              katechetki i księdza: żeby Chrystus mógł zamieszkać w twoim sercu. I
                              pytanie mojego dziecka: a to wczęśniej nie mieszkał? Pytanie moim
                              zdaniem zupełnie logiczne. Uwierzcie mi, że podczas tych
                              comiesięcznych spotkań ani razu nie słyszałam, żeby ksiądz sensownie
                              wytłumaczył dzieciom, po co one właściwie do tej komunii
                              przystępują. Uważam, że źle się stało, iż religia trafiła do szkół.
                              Dzieciaki traktują ją jak jeszcze jeden przedmiot. Kelpanie modlitw
                              to nic innego jak uczenie się do dyktanda czy innego sprawdzianu. I
                              naprawdę nie ma w tym nic z przeżycia duchowego.
                              • shelmahh Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 14:41
                                i stąd moje pytanie czy nie można przystąpienia do sakramentów przenieść do
                                dorosłego życia?
                              • do73 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 14:42
                                I tu jest pies pogrzebany...
                                Również uważam, że księża i siostry pracujący z dziećmi (i z parafianami w
                                ogóle) powinni mieć do tego predyspozycje - nie tylko powołanie do "bycia" osobą
                                duchowną. Nie wszyscy niestety do tego się nadają i stąd wynika problem.

                                Co do religii w szkołach, to już chyba niejednokrotnie poruszany tutaj temat.
                                Też uważam (opierając się również na własnych doświadczeniach), że lepiej, gdyby
                                była w kościele.
                                Inna sprawa, że dla nas, jako rodziców, w szkole jest wygodniej.
                              • surmia Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 14:50
                                To, że księża nie potrafią odpowiedzieć inaczej, niż tylko wyuczoną, narzuconą z
                                góry formułką, to wynik nikłego przygotowania księży do swej roli. Kiepskie
                                wykształcenie, ogólna psychoza panująca w Polsce oraz to, że religia
                                rzeczywiście stała się kolejnym (najczęściej nielubianym) przedmiotem, który
                                trzeba odhaczyć. Gdzie w 40 osobowej klasie jest miejsce na pytania i odpowiedzi
                                nurtujące małych, ale przecież myślących ludzi? Nie wspomnę o tzw. świeckich
                                katechetkach czy katechetach.

                                Sfera sacrum religii i religijności została bardzo naruszona. Jeśli nawet nie
                                zmieniona w profanum.

                                Rzecz jasna, nie chciałabym generalizować.
                      • grzeg_sz_1 Re: Nie czytam "Gazety Wybiórczej", szmatławiec w 12.01.09, 14:41
                        shelmahh napisał:

                        > nie spłycasz za bardzo?
                        >
                        > ubranie to ubranie..a wiara to dość poważna kwestia i nie należy nikogo do niej
                        > zmuszać


                        cóż, znam ludzi dla których ubranie jest ważniejsze niż wiara.
                        • alcobar he, he.. no i błysnęło intelektem..hanelorki 16.01.09, 01:39
                          Autor: hanelorka 12.01.09, 11:41
                          "alcobar, ty chyba tej Wyborczej faktycznie nigdy nie czytałeś (może
                          dlatego, że nie wychodzisz z alcobaru). Bo gdybyś czytał, to byś
                          wiedział, że żaden odmóżdżony by przez nią nie przebrnął. W końcu to
                          nie Fakt czy innym SuperEkspres. Być może właśnie te tytuły
                          kształtują twoją świadomość i na tym polega cały kłopot"

                          hanelorka to mocny umysł a do tego wybitnie uzdolniony jeśli chodzi wiązanie faktów no i wyciąganie wniosków... he, he to może dla pokrzepienia IQ henelorki podrzucę mój post z września forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=76664035&a=84418032
                          kiedy większość młodych, gniewnych zdobywców świata i "europejczyków pełną gębą" upajała się wizją dobrobytu heheh. przypominam..że wrzesień to jeden miesiąc przed tym jak objawił się kryzys a 2 miesiące przed tym jak Cudak Tusk przyznał, że jednak kryzys jest. Większość na tym forum we wrześniu brało kredyty na zakupy nieruchomości w fantazyjnych cenach.. a ja w tym czasie zastanawiałem się nad mądrością ludowego przysłowia..głupich nie sieją..sami rosną. Tak więc henelorka ja to jest alcobar to tłumok co czerpie mądrość z faktu i super expresu? Mimo wszystko lubię od czasu do czasu popatrzeć na kliniczne efekty oddziaływania na szare komórki mediów i prasy typu GW .... życzę dalszych, twórczych wniosków i smacznej kiełbasy wyborczej he, he.. no fakt problem z tą modlitwą jak cholera buhahah...problem to będzie jak twoje dziecko będzie korę z drzew miało na śniadanie dzięki bezmyślności czytelników tych gadzinówek propagandowych...tylko czy ja mam się tym przejmować...
                          • shelmahh ejjj link nie działa.. 16.01.09, 15:44
                            a poza tym wyborcza daje ciała raz za razem..nieobiektywizm mają wpisany w
                            naturę niestety..często trafia się na nabuzownych dziennikarzy, którzy patrzą na
                            świat wyłącznie przez pryzmat własnego nosa, pisząc jakieś banialuki i
                            przemyślenia, które w takim medium (lider opinii) nie powinny mieć
                            miejsca..szczególnie daje się to odczuć w stołecznej :\

                            a najlepszym przykładem braku obiektywizmu jest seria artykułów na temat akcji
                            aresztowania 750 kibiców! relacje kibiców nie były brane pod uwagę, w większości
                            publikacji użyto sformułowań typu bandyci, przestępcy (ferowanie wyroków???) a
                            jednak racja jest po stronie kibiców (nie kiboli) bo kibole uciekli a kibice
                            zostali na miejscu myśląc, że są ochraniani przez Policję!!! słabo?

                            a tu bijatyki na komisariatach (pisałem kiedyś o tym), wyzwiska, kasowanie
                            zapisów z komórek i to w świetle prawa..prokuratura nie postawiła zarzutów
                            nikomu oprócz policji!!!

                            a wyborcza zdążyła w międzyczasie wydać parę wyroków

                            itd
                            • alcobar Re: ejjj link nie działa.. 16.01.09, 16:37
                              link pełny forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=76664035&a=84418032
                          • hanelorka Re: he, he.. no i błysnęło kulturą..alcobara 18.01.09, 00:40
                            alcobar, ludzi, którzy myślą jak ty omijam wielkim kołem. Pa.
    • alcobar Ciekawe czy ten szmatławiec napisał o skandalu 16.01.09, 16:41
      jaki miał miejsce w Poznaniu gdzie bandyta żydowski w jarmułce na głowie napadł
      z pięściami na spokojnie pikietujących studentów tu link do zajścia na
      pl.youtube.com/watch?v=s9meCpAW-eo
      Skandal bo aresztowano tych co zostali napadnięci a bandytę wypuszczono. To
      korupcja i skandal. To POLSKA A NIE PALESTYNA GDZIE NA SŁOWA UZYWA SIĘ PIĘŚCI A
      NA KAMIENIE IZRAELSKIE RAKIETY!!!
      • feelek jedno się tu nie zgadza 17.01.09, 00:52
        jak mu się tak wszystko tu nie podoba to co tu robi?
        po co w ogóle wchodzi na to forum?
        wszak to forum to forum Gazety Wyborczej
        -------------------------
        jasne robi to z obrzydzeniem
        więc podziwiać poświęcenie
        • muffinek2 Re: jedno się tu nie zgadza 19.01.09, 19:16
          feelek napisał:
          > jak mu się tak wszystko tu nie podoba to co tu robi?
          > po co w ogóle wchodzi na to forum?
          > wszak to forum to forum Gazety Wyborczej
          > -------------------------

          to jest forum "jakiejś gazety"? no to ja się wypisuję
          feelek?! znowu to samo
          • surmia Re: jedno się tu nie zgadza 19.01.09, 22:36
            No właśnie! Przecież już pisałam do alcobara o tym, że wypowiada się na stronach
            gadzinówki propagandowej. Przy takich poglądach, ja bym się brzydziła...
          • feelek Re: jedno się tu nie zgadza 20.01.09, 11:38
            sorry ja tylko stwierdziłem fakt:
            FJ<zbiór wszystkich forów GW<GW
            co oczywiści nie ma wpływu jakiegokolwiek na głoszone tu poglądy
            w myśl zasady:
            -----------------------
            "nie znoszę twoich poglądów
            ale będę do upadłego walczył
            abyś mógł je głosić"
            ---------------------
            ktoś gdzieś kiedyś tak powiedział
            to ładne ale moim zdaniem to tylko słowa
            praktyka jest ... różna

            taki np. Alcobar ja bym go jednak zbanował
            ale nie za poglądy tylko za chamstwo

            ale wtedy p. red. Smoleński dziwiłby się jeszcze bardziej - jaki tu salon na FJ.
            panuje
            • beretbaby Re: jedno się tu nie zgadza 21.01.09, 09:10
              feelek napisał

              > taki np. Alcobar ja bym go jednak zbanował
              > ale nie za poglądy tylko za chamstwo

              Chamstwo piszesz feelek? Malutka prośba, wskaż mi feelek gdzie to chamstwo alcobara. Bo wiesz feelek ja idę z duchem czasu i od czasu palitotyzacji moja definicja chamstwa uległa znacznej modyfikacji. Zresztą za aprobatą GW i całej reszty lewackich mediów, które kształtują usilnie zarówno moją, jak i twoją opinię, promując nowe trendy kultury.

              • cinqueterre Re: jedno się tu nie zgadza 21.01.09, 10:27
                O! Czekalem na kolezanke Beretbaby! Az sie zdziwilem, ze jeszcze nie
                zabrala do tej pory glosu w tej zywej dyskusji! Niezla z Was parka,
                Alcobar i Beretbaby. Zatrwozyla mnie wizja, ze bedziemy zrec w
                przyszlosci kore. Szczegolnie lewacy. Tak trzymac. A przy okazji: co
                to jest "palitotyzacja"? Cos od papilotow?
                • beretbaby Re: jedno się tu nie zgadza 21.01.09, 11:17
                  Też cię lubię cinqueterre. Szkoda tylko, że nie na temat piszesz i zbyt
                  emocjonalnie. Emocje cinqueterre są złym doradcą, zresztą sam kiedyś chyba
                  zwracałeś komuś uwagę, że forum nie jest od tego by zaśmiecać net swoimi żalami?
                  Możesz sobie parować mnie z kim tylko chcesz,jesli to tylko wpływa na twoje
                  dobre samopoczucie, na zdrowie cinqueterre, na zdrowie. Czy w tym poście też
                  popełniłam jakąś literówkę? Jeśli tak cinqueterre, to ulżyj sobie. Śmiało, masz
                  moje pozwolenie.A i jeszcze jedno, to nie był mój 1 wpis w tej dyskusjismileJak
                  mogłeś to przeoczyć? Wstydź się!!!!
                • shelmahh ???? 21.01.09, 11:38
                  ejj..sory ale kłótnie na forum niczego nie wnoszą (co wiemy także na moim
                  przykładzie swego czasuwink więc proszę abyście sobie darowali wzajemne
                  utarczki..ani Tobie cinqueterre, ani Beretbaby i Alcobarowi nie poprawi to
                  samopoczucia a jedynie (może) niepotrzebnie podnosi ciśnienie..

                  czytam z uwagą każde posty i akurat tych "kłótliwych" do czytania nie potrzebuję
                  smile na mailach sobie możecie pojechać do woli

                  tutaj są salony przecież wink
                  • beretbaby Re: ???? 21.01.09, 13:19
                    shelmahh napisał:

                    > tutaj są salony przecież wink
                    Nie salony,tylko taki malutki salonik, odprysk kontrolowany tego właściwegosmilesmileco widać i słychać.
                    >ani Tobie ciqueterre, ani beretbaby i Alcobarowi nie poprawi to samopoczucia.
                    Rozumiem ,że np. Surmi (jad kapiący na brodę, czy jakoś taksmile)już to samopoczucie poprawi, skoro nie reagowałeś, jak i feelkowi nie zaszkodzi. A może według prawa salonu, jednym wolno, gdy innym nie? Ale jedno jest pewne, można tu wypisywać głupoty o odwadze Smoleńskiego, że odważył się poruszyć problem religii,pisać peany o obiektywizmie GW, poznawać i rozumieć rozterki moralne nie do końca dorosłego faceta, otwarcie mówić o gehennie bycia katolikiem, a najlepiej robić to z pogardą do myślących inaczej. Wtedy jest wszystko OK i nie potrzebna jest żadna interwencja.Tylko, ze wtedy shelmahh zagłaszczecie się tu na śmierć, pewni swoich nieomylnych sądów.(Choć ze słowem swoich chyba przesadziłam, powinno być salonu.)smile
                    • shelmahh Re: ???? 21.01.09, 14:35
                      nie myśl wyborczo ani wybiórczo wink

                      chodzi mi o osobiste potyczki..dyskutować wolno i trzeba ale osobiste akcje mam
                      gdzieś..można to załatwić na mailu

                    • surmia Re: ???? 21.01.09, 15:25
                      beretbaby napisała:

                      > Rozumiem ,że np. Surmi już to samopoczucie poprawi<


                      Zostałam wywołana, więc odpowiadam, lecz z niesmakiem.

                      Nie, nie poprawiło mi samopoczucia czytanie obelg i innych niezbyt fajnych słów
                      pod adresem kogokolwiek. Skoro czytasz moje wypowiedzi tak dokładnie, chyba
                      wiesz o jakim jadzie pisałam? Jestem zdegustowana wypowiedzią alcobara na temat
                      gazety, której nawet nie czyta. Nikt nie pisał tu o jedynej i przewodniej roli
                      GW, a już zostaliśmy zakwalifikowani do osób odmóżdżonych.
                      A ty zakwalifikowałeś osoby uczestniczące w tej dyskusji do jakiejś grupy (w
                      domyśle gazetowyborczej), która jest jakimś odpryskiem (kliką?) ogromu kłamstw
                      GW. Szara sieć. Wszędzie szpiedzy.
                      Paranoja...

                      Kto wam dał przyzwolenie na obrażanie, oczernianie innych ludzi?

                      Generalnie nie lubię dyskutować z ludźmi, którzy nie potrafią spojrzeć poza ich
                      mały światopogląd (ze szczególnym podkreślaniem swojej katolickości i
                      polskości). Którzy nie mają odwagi podjąć merytorycznej dyskusji, tylko próbują
                      na siłę przekonywać do swoich, jedynie słusznych poglądów.
                      Którzy nie czytają, nie słuchają, nie interesują się niczym innym, jak tylko
                      tym, co polecono im czytać, słuchać itd...

                      Którzy nie potrafią słuchać innych ludzi i samodzielnie rozumować.

                      Pozdrawiam. Samopoczucia mi ta dyskusja nie poprawiła. Wręcz przeciwnie.

                      ps. "gehenna bycia katolikiem" ?!?!?!? Skąd to wzięłaś (wziąłeś)Co za
                      martyrologia, co za styl...
                      • beretbaby Re: ???? 21.01.09, 16:08
                        No i wygrałaś surmia.Odpowiadając zdecydowanie więcej nadużyć popełniłaś niż
                        ja.smileNo i natrudziłaś się jeszcze oceniając mnie Ciekawe, czy Twoją wypowiedź
                        można zakwalifikować jako "osobiste pretensje", czy raczej jako głos w
                        dyskusji? smileps.Stylem też bijesz mnie na głowę.
              • feelek Re: jedno się tu nie zgadza 21.01.09, 16:30
                Beretbaby napisal/napsala:
                Malutka prośba, wskaż mi feelek gdzie to chamstwo alcobara.

                służę uprzejmie:
                Alcobar napisał/napisała [właściwie sam nie wie do kogo bo się go pytałem]
                "Jak czytam taki buracki post to żałuję, że komputery trafiły pod
                strzechy(....) Dla mnie to chorzy ludzie, ktorzy z takiego przypadku robią
                "wojne atomowa" (...)Po drugie szkoda gadać poziom jak powiedziałem
                "pieniactwo"(...) bo widzę, że jesteś jakimś fundamentalistą lub sfrustrowanym
                gościem(...) Swoja drogą gdzies czytałem, że statystycznie 1% populacji choruje
                na kliniczną schizofrenię więc w Józefowie powinno byc ca: ~ 200 osób i zdaje
                się, że mamy 1 na forum..."

                to tylko 2 posty
                facet siada do kompa, sam nie wie kogo atakuje i po co bo te arg poza tym że
                napastliwe i chamskie kompletnie nie wiadomo po co są i czego dotyczą
                zaskoczenie pełne bo tu nikt tak nie rozmawia

                co Beretbaby - jakiś znajomy? no szkoda
                • feelek i w ogóle nie dajmy zwekslować dyskusji na tory... 21.01.09, 16:37
                  i w ogóle nie dajmy zwekslować dyskusji na tory jakichś niekończących się ,
                  coraz bardziej agresywnych wymian kto co powiedział a czego nie

                  trzymajmy się głównego nurtu wątku

                  tak jak od zawsze jest na tym forum

                  • shelmahh Re: i w ogóle nie dajmy zwekslować dyskusji na to 21.01.09, 17:58
                    proste smile nieczęsto się zgadzamy ale tym razem piąteczka feelek!
                • beretbaby Re: jedno się tu nie zgadza 21.01.09, 19:04
                  feelek napisał:

                  > co Beretbaby - jakiś znajomy? no szkoda
                  No i nie mogłeś obejść się bez złośliwości feelek.
                  Czy to fobia jakaś? Najpierw cinqueterre, teraz ty feelek? Problem jakiś z tym
                  macie, czy co? Jeśli znajomy to co? Jeśli nieznajomy to co? Aż tak to was
                  denerwuje, że aż 2 osoby ośmielają się polemizować z wami, że próbujecie w jakiś
                  sposób powiązać nas ze sobą, co wedle was miałoby nas ośmieszyć? Jeśli taki jest
                  wasz cel, to
                  brak wam albo wiedzy , albo argumentów potrzebnych do dyskusji. Dyskusji może
                  nie zawsze lukrowanej, ale za to prawdziwej. Gdybyś
                  uprzedził, że powodują Tobą jakieś zaległe animozje, pewnie nie zadałabym Ci
                  tego pytania. Wybacz nie przyszło mi do głowy, żeby przeszperać inne wątki
                  forum.Czytając wpisy tego wątku, chamstwa nie bardzo potrafiłam się doszukać
                  ,(przynajmniej w większym natężeniu niż u innych) stąd mój wpis. Jesteś
                  rozbrajający feelek. Najpierw jesteś złośliwy, a w następnym poście nawołujesz
                  o opamiętanie i sprowadzenie dyskusji na właściwe tory.
                  • alcobar No proszę SALON upomina się o maniery.. hehe 22.01.09, 01:45
                    Do "beretbaby" dziękuję za głos ale nie potrzebuję obrony a to z kilku powodów.
                    Stosuję zasadę "czy gdy mnie baran ubodzie to mam mu oddać?".
                    Dodatkowo Salon jak zawsze stosuje zasady Kalego. Kali ukraść krowę dobrze -
                    Kalemu ukraść krowę gwałt! Czemu się dziwić. Patroni to też namaszczone
                    autorytety, że aż ho ho. Tak się składa, że miałem przyjemność czerpać wiedzę
                    historyczną nie z Gazety Wyborowej tylko od żywych świadków. Dodatkowo mam
                    świadomość co wynosi się z "dobrego domu" i jaką pielęgnuje się tradycję. Bez
                    trudu widzę "yntelygenta" lub "inteligenta w pierwszym pokoleniu". Do tego wcale
                    nie trzeba mieć talentu. Wystarczy mieć wiedzę rzetelną.
                    Dla ludzi, którzy pretendują do miana "inteligencji w pierwszym pokoleniu"
                    namaszczeniem jest bycie Trendy. Co to znaczy? Oczywiście "autorytety" wyraźnie
                    mówią stosując negację. Być "Trendy" i "Europejczykiem" to nie jest bycie
                    przywiązanym do tradycji i wartości polskich. Dlaczego? Zwyczajnie dlatego, że
                    każdy naród bez tradycji ginie a wtedy masą ludzką łatwiej sterować. Oczywiście
                    teraz padnie zarzut chętnie propagowany przez SALON i jego saloniki - to jest
                    sympatyk teorii spiskowej i do tego wszystkiemu winni są Żydzi i cykliści...
                    Pięknie gotowiec na ośmieszenie każdej postawy innej niż SALONOWA. Proszę
                    pamiętać, że ten SALON nie ma nic wspólnego z przedwojennym Salonem. To tak
                    jakby bolszewików zajmujących pałace nazwać arystokracją heheh. Wiadomo co ta
                    "nowa arystokracja" robiła gdy wchodziła do pałacu. Wracając do meritum sprawy.
                    Jeśli całą swoja wiedzę o historii i prawdzie czerpie się z Gazety Wyborowej,
                    TVN i Onetu (załatwiono Kluskę i zmuszono do sprzedaży Optimusa w tym Onet bo
                    wyrastało największe medium poza kontrolą Salonu) lub powojennej arystokracji to
                    nic dziwnego, że takie się widzi świata koło jakie tępymi zakreśla oczy.
                    Beretbaby świadomość tych ludzi często jest na tyle wysoka, że zdają sobie
                    sprawę ze swych mizernych korzeni i fundamentów wiedzy. Z tego powodu strach i
                    kompleksy zagłuszają krzykiem. Metoda bazarowa - zakrzyczeć, ośmieszyć etc.
                    Zdarzają się wśród nich tacy, którzy mają wrodzony szacunek do
                    własnej"inteligencji" i oni dochodzą prawdy, szukają rzetelnej informacji.
                    Czerpią ja z wielu źródeł. Wyjątki potwierdzają regułę - większość klepie
                    kalkami z gazety, tv i netu czując się jakby przyznano im z tego powodu
                    "certyfikat inteligenta".
                    Wtedy właśnie pojawiają się takie tematy jak ten powyższy - "Moje dziecko
                    musiało stać wśród modlących się" zgroza prawda? Jak pisałem mimo wielkiego
                    szacunku dla tradycji nie jestem praktykującym ale nie widzę tematu, w tym
                    czasie mogło modlić się do pietruszki albo EURO lub myslec co dostanie w
                    prezencie. Skoro jesteście tacy Trendy to powinniście zemdleć na widok liberała
                    Obamy, który w Państwie gdzie 3/4 kongresmenów jest Żydami składa przysięgę na
                    biblię... no tak ale jak wspomniałem horyzont i koło mniejsze. Tak daleko nie
                    sięga. PS 1. Beretbaby, nie broń mnie bo z całą pewnością jak wpadnę na to forum
                    to nie będę na klepisku chodził we fraku wink. 2. Do detektywów - nie znam
                    beretbaby więc radość z "yntelygentnej dedukcji" żadna.

                    • alcobar dla detektywów 22.01.09, 02:34
                      Pisząc salon mam na myśli szersze zjawisko niż forum. Tu widzę starania o
                      namaszczenie przez SALON
                    • cinqueterre Re: No proszę SALON upomina się o maniery.. hehe 22.01.09, 09:57
                      Mowe mi odebralo...
                      Pozdrawiam.
                      Inteligent w pierwszym pokoleniu co sie karmi Wyborowa - Cinqueterre
                    • beretbaby Re: No proszę SALON upomina się o maniery.. hehe 22.01.09, 11:29
                      Nie było moim założeniem alcobrar bronić tu ciebie, a to z 2 prostych powodów: ty takiej obrony nie potrzebujesz a ja nie jestem siostrą miłosierdzia. Pobudki były zgoła inne. Jeśli ktoś tak jak feelek, sugeruje podjęcie drastycznych kroków, przydałoby się by swoją tezę poparł choć malutkim dowodzikiem. Tak już mam, że potrzebuję faktów, by ferować wyroki. Tego u feelka mi zabrakło. Przy okazji chciałam zdemaskować hipokryzję, przyporządkować jej imię i nazwisko(nick), by była bardziej czytelna. Post feelka do tego był idealny, więc wykorzystałam to skwapliwie. Tutaj najważniejsze jest opakowanie. Złotko jest ok, papier be.Nad treścią mało kto się zastanawia bo i po co? Wszak każdy wiek kogo i co popierać, jakie wartości promować. Karygodną rzeczą jest posiadanie innych przekonań. Te należy piętnować przy pomocy np. ataków personalnych (bo do rozmowy trzeba mieć minimum wiedzy w temacie), przylepić łatkę katolika-mohera co ma być wystarczającym dowodem i powodem jego ciemnoty umysłowej, czy w ostateczności zbanować. Rzekome chamstwo jednego, zapakowane odpowiednio staje się argumentem w ustach innego. Czy cel osiągnęłam nie wiem i pewnie się nie dowiem.Jedno jest pewne, każda reakcja jest lepsza od żadnej, bo nie pozwala przejść nad problemem do porządku dziennego.
                      • shelmahh Re: No proszę SALON upomina się o maniery.. hehe 22.01.09, 11:54
                        coraz piękniejsze są posty na tym forum..tylko,że to w sumie do
                        niczego nie prowadzi..nie widzę woli porozumienia w związku z czym
                        uznaję te "popisy" za jałowe bo pokazują jedynie trend do okopania
                        się na swoich pozycjach..a zapominamy,że to tylko forum i na co dzień
                        nie prezentujemy (chyba) aż tak skrajnych postaw i poglądów.

                        więcej dystansu
                        • grzeg_sz_1 no, nie mogłem się powstrzymać:) 22.01.09, 12:13
                          shelmahh napisał:

                          > coraz piękniejsze są posty na tym forum..tylko,że to w sumie do
                          > niczego nie prowadzi..

                          jak każda dyskusjawink

                          > nie widzę woli porozumienia w związku z czym
                          > uznaję te "popisy" za jałowe bo pokazują jedynie trend do okopania
                          > się na swoich pozycjach..

                          oczywista oczywistośćsmile
                          Bo przecież <b>"JA"</b> mam jedyne słuszne poglądy, i jak ktoś twierdzi coś
                          innego to coś z nim nie takwinkwink


                          > a zapominamy,że to tylko forum i na co dzień
                          > nie prezentujemy (chyba) aż tak skrajnych postaw i poglądów.
                          >
                          > więcej dystansu

                          i tak i nie, przecież w realu powstała petycja do dyr. szkoły /a chyba tez i
                          burmistrza/.


                          PS. Czy się komuś podoba czy nie, to Wybiórcza /a także Adam M./ reprezentuje
                          konkretny światopogląd.
                          • shelmahh Re: no, nie mogłem się powstrzymać:) 22.01.09, 12:29
                            grzeg: jak najbardziej zgadzam się, że ta dyskusja miała pewne
                            przełożenie na tę petycję ale wydawało mi się, że rozmowy, które tu
                            się prowadzi, nie mają związku z wydawcą GW i pochodzeniem
                            założyciela..kogo to w sumie obchodzi..jest przestrzeń na forum,
                            doomi ją zagospodarowała i to o czym piszemy wynika raczej z innych
                            przesłanek niż światopogląd wyborczej, który lepiej konfrontować z
                            innymi źródłami by mieć jako taki porządek w głowie smile

                            to, że ludziom nie odpowiadała modlitwa nie wynika z tego, że są
                            czytelnikami wyborczej..mi też nie do końca się to podobało a z
                            wyborczej czytam stołeczną (w necie) i to forum.

                            za daleko niektórzy poszli w tej dyskusji a tak naprawdę w mojej
                            ocenie to już nie ma żadnego znaczenia..ot taka dyskusja nad rozlanym
                            mlekiem..nic więcej..
                            • grzeg_sz_1 Re: no, nie mogłem się powstrzymać:) 22.01.09, 12:35
                              shelmahh napisał:

                              > grzeg: jak najbardziej zgadzam się, że ta dyskusja miała pewne
                              > przełożenie na tę petycję ale wydawało mi się, że rozmowy, które tu
                              > się prowadzi, nie mają związku z wydawcą GW i pochodzeniem
                              > założyciela..kogo to w sumie obchodzi..jest przestrzeń na forum,
                              > doomi ją zagospodarowała i to o czym piszemy wynika raczej z innych
                              > przesłanek niż światopogląd wyborczej, który lepiej konfrontować z
                              > innymi źródłami by mieć jako taki porządek w głowie smile


                              faktsmile

                              >
                              > to, że ludziom nie odpowiadała modlitwa nie wynika z tego, że są
                              > czytelnikami wyborczej..mi też nie do końca się to podobało a z
                              > wyborczej czytam stołeczną (w necie) i to forum.

                              większe jest prawdopodobieństwo że ta modlitwa przeszkadza czytelnikom/czytelniczkom GW niż np. Naszego Dziennika, i to wynika ze światopoglądu prezentowanego przez w/w tytuły

                              >
                              > za daleko niektórzy poszli w tej dyskusji a tak naprawdę w mojej
                              > ocenie to już nie ma żadnego znaczenia..ot taka dyskusja nad rozlanym
                              > mlekiem..nic więcej..

                              zgadzam się częściowo, ale z drugiej strony przyjmując Twój punkt widzenia, to żadna dyskusja nie ma sensu. Po prostu nie wierzę aby ta dyskusja spowodowała że ktoś zmieni poglądy; to tylko prezentacja własnych poglądów. Mam nadzieję że jad mi nie cieknie big_grinbig_grin
                              • mefistto Re: no, nie mogłem się powstrzymać:) 22.01.09, 12:53
                                > >
                                > > to, że ludziom nie odpowiadała modlitwa
                                >
                                > większe jest prawdopodobieństwo że ta modlitwa przeszkadza czytelnikom/czytelni
                                > czkom GW niż np. Naszego Dziennika, i to wynika ze światopoglądu prezentowanego
                                > przez w/w tytuły


                                Przestałem pisać w głównym wątku, bo dyskusja szybko przestała być merytoryczna i na moje argumenty jakoś żadnych rzeczowych kontrargumentów nie doczekałem się...

                                Toteż jedynie proszę nie mylcie dwóch kwestii - zupełnie czym innym jest fakt, że komuś nie odpowiada modlitwa, a zupełnie czym innym jest to, że komuś nie odpowiadało publiczne odmawianie modlitwy podczas rozpoczęcia roku w państwowej szkole podstawowej. I to nie pod kątem własnego widzimisię tylko pod kątem poszanowania lub braku konieczności poszanowania praw innych osób, powiedzmy że będących w mniejszości (choć i to nie jest kwestią jednoznaczną).

                                Używanie skrótów myślowych (jak w powyższych cytatach) często prowadzi do zejścia z tematu i sprowadzenie go do głupawej walki "katole" kontra "antykatole". Do czego (moim zdaniem) redaktor GW też się nieco przyłożył (oczywiście nie tylko on).
                              • shelmahh Re: no, nie mogłem się powstrzymać:) 22.01.09, 14:38
                                no nie cieknie wink

                                dyskusje mają sens ale akurat ta przekroczyła granicę gdzie nie
                                trzeba już nic dodawać..o to mi chodzi..z tego co czytamy kompletnie
                                nic już nie wynika..i można tak bez końca..
                                • feelek sic! 22.01.09, 17:39
                                  eot
                                  eoat [:end of all themes]
                                  smile))
                                  pzdr.
                                  f.
                                  • feelek Re: sic! 03.09.09, 11:03
                                    cóż
                                    z całą świadomością
                                    podnoszę ten wątek
                                    bo jest on dalszą częścią sąsiedniego
                                    pzdr.
                                    f.
                                    • grzeg_sz_1 Re: sic! 03.09.09, 12:43
                                      feelek napisał:

                                      Feelek chciałby, aby rzecz nagłośnić. Bo incydencik rzeczywiście był mały, lecz
                                      od małych incydencików - jak od rzemyczka do koniczka - zaczynają się sprawy
                                      większe. Boi się tylko, że zapał internautów skończył się na kilkuset postach.

                                      - Napsioczą, lecz ręką nie ruszą - ubolewa. - Choć to przecież ich sprawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka