Najgorzej się jeździ po ...

IP: *.pl 22.08.01, 09:46
Często jeżdżąc po SWOIM mieście spotykacie "buraków" na innych tablicach,
którzy mają wyraźne problemy w ruchu, wymyślamy ich od najgorszych, klniemy,
tzn. ogólnie się denerwujemy. Pomyślcie. Czy było takie miasto w którym nie
czuliście się pewnie, rozkład ulic przypominał koszmar alkocholika, uliczki
nagle robiły się jednokierunkowe(pod prąd), a każdy kierowca toczył pianę na
widok waszych manewrów?
Jestem młodym kierowcą(21) z krótkim stażem(4) który miał wątpliwą przyjemność
pracować jako zawodowy rozwoziciel najróżniejszego badziewia dostawczym
transitem. Jeżdżąc po całej Polsce wielokrotnie musiałem znajdować "punkty" w
całkiem obcych maistach, i wyrobiłem sobię liste miast po których najgorzej się
jeździ. Dodam, że nie tylko za pierwszym razem(za pierwszym można się zgubić
nawet w Koziej Wólce).
1. Wrocław - Chaos komunikacyjny, kocie łby, wąskie dziwne dróżki, dziury i o
dziwo kulturalni kierowcy(ale poruszają sie sprawnie)
2. Śląsk - cały (a w szczególności Bytom), zlepek miast, czasem trudno znalesć
nie ulicę ale miasto!!!
3. Trójmiasto - Byłem, znalazłem, towar dostarczyłem. Ale dotąd nie wiem jak!?

Szczecina nie dodam niestety(tam nie byłem), choć koledzy mówili: "chłopie,
szczecin jest dopiero pojebany!". Od niedawna mieszkam w Warszawie(teraz
pracuję gdzie indziej), i jej też nie dopiszę.
A teraz: po co ta lista?
By mieszkańcy tych miast widząc obce numery wzieli sobie czasem na wstrzymanie.
WY jesteście u SIEBIE, ale inni nie.
Jeśli macie ranking swoich trudnych miast, prośiłym o ich dopisanie.

Piotr, Warszawa
Do zobaczenia w korku.
    • Gość: grogreg Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: 212.160.165.* 22.08.01, 09:55
      A co im sie w Sczecinie niepodoba?
      • Gość: Piotr Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: *.pl 22.08.01, 10:05
        Nie wiem. Dopóki gdzieś nie jechałem nie było sensu sie o to pytać.
        Trudno zapamiętać opis dojazdu do kilkdziesienciu "punktów", myki Szczecina
        sobie odpuściłem. A ty dopisałbyś coś do rankingu czy nie wyjeżdżasz ze SWOJEGO
        miasta?

        Piotr
        pzdrw
        • Gość: Tolek Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: 217.8.166.* 22.08.01, 10:27
          Szczerze mówiąc osobiście nie mam wielkiego rozeznania, bo głównie jeżdżę po
          Warszawie. Byłem w Poznaniu i uważam, że tam jeżdżą znacznie lepiej, a co
          najmniej kulturalniej. Pomyłka w Poznaniu nie kosztowała mnie wyjazdu w kosmos,
          bo ludzie widząc, że mam warszawskie blachy wpuszczali mnie, kiedy w ostatniej
          chwili z pasa do skrętu w prawo usiłowałem jednak skręcić w lewo.
          W Warszawie ten numer nie przejdzie. Wiele razy widzaiłam, jak gość na obcych
          numerach jedzie lewym pasem, nagle widzi strzałki do skrętu w lewo, chce jechać
          prosto, ale na środowy nikt go juz nie wpuszcza, więc musi skręcić w lewo.
          Naprawdę, widziałem to wiele razy i łapałem się za głowę, wyobrażając sobie
          jaką on ma potem drogę przez mękę. Skręcił gdzieś w obcym mieście, nie zna
          terenu, ile musi się nakombinować, żeby znów wyskoczyć na ten swój Radom (pisze
          akurat o Radomiu, bo najbardziej utkwiła mi w głowie sytuacja z Placu Zawiszy,
          gdzie facet na radomskich blachach został zmuszony do skręcenia w kierunku
          Woli, zamiast do centrum). Dlatego zawsze jak widze gościa, który w ostatniej
          chwili chce zmienić pas, to zawsze wpuszczam, nawet jak muszę przez to
          przyhamować. Po prostu nie chciałbym znaleźć się w jego sytuacji.
          I jeszcze jedna uwaga na temat Poznania, tym razem negatywna, albo co najwyżej
          nieutralna: większość kierowców w tym mieście w dzień jeździ bez świateł
          (odwrotnie niż w Warszawie, gdzie 90 procent ma światła, może to taka moda?).
          Moim zdaniem to błąd, no ale jest to tylko moje zdanie w tej dyskusyjnej
          kwestii.
          Pozdrawiam
        • Gość: BHA Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: *.*.*.* 22.08.01, 10:30
          Pochodzę z zabitej wsi w Podlaskim. Od 8lat mieszkam w
          W-wie. Mam służbowe auto o nr WT...... i prywatne
          BHA....Na szczęście,jadąc autem prywat. nigdy mi sie
          nie przytrafiło,że ktoś mnie w W-wie "obtrąbuje" i
          wyzywa od buraków.Przejeżdżam ok.2000km tygodniowo
          i ...-ku przestrodze-kierowcy z białostockiego
          (dawnego) i siedleckiego-jeżdżą fatalnie- 70km/h lewym
          pasem trasą toruńską/łazienkowska itd.Zastrzelić lub
          rozjachać.Nie znają kierunkowskazów i świateł mijania -
          nawet jak pada deszcz i robi się ciemno. Tu nie
          chodzi o znajomość topografii miasta, ale o ogólne
          umiejętności prowadzenia pojazdu i zachowania się na
          drodze.
          Co do miast- przerąbana jest Łódź- ulice
          jednokierunkowe do wieczora, w nocy zamieniają się w
          dwokierunkowe. Najlepiej się jeżdzi w W-wie, Poznaniu
          B-stoku, Toruniu, Bydgoszczy, Lublinie,Krakowie(korki)
          Pozdrowienia!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: grogreg Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: 212.160.165.* 22.08.01, 11:16
          W kazdym nieznanym miescie jezdzi sie zle. Ale jesli juz sie czlek otrzaska to wiekszosc problemow znika. Stale zastrzezenia mozna miec np do stanu nawierzchni (tutaj "przoduje" Gorzów), albo stylu jazdy tubylcow (raz wjechalem do Warszawy samochodem - wiecej tego nie zrobie)
    • Gość: glorius Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: 217.96.53.* 22.08.01, 10:18
      Najgorzej jeździ się wg mnie po Warszawie. Okopni kierowcy w swych "firmowych
      samochodach" szalejący od lewego do prawdego pasa z prędkością 80 km/h plus
      inni jeżdzący z prędkością przewidzianą przez ustawodawcę - 50 km/h. Co za
      tragedia
      Co do rozkładu ulic i opisu kierunków to tragicznie wypada tutają tutaj Kilece
      - miasto bez drogowskazów.
      BTW - co chcesz od Śląska.... ja bez problemu zawsze znajduje miasto nie mówiąc
      już o odpowiednich ulicach.
      PZDR
    • Gość: Wojciech Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: *.kvarner.net 22.08.01, 10:26
      Jesli chodzi o Wrocek, to faktycznie, strasznie duzo kocich lbow. No coz,
      miasto z tradycja. Ale jest to tez jedyne chyba miasto, w ktorym sygnalizacja
      dziala w normalnym cyklu o 3-ciej w nocy. Wg mnie troche to durne, bylem
      jedynym samochodem na skrzyzowaniu, a musialem stac na czerwonym.
      • Gość: yos Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 22.08.01, 10:32
        Kilka lat temu pierwszy raz jechałem do Łodzi.Powiedziano mi : będziesz
        błądził , ulice są co prawda szerokie , ale sporo jest jednokierunkowych i
        skręcać da się tylko w prawo. Dzisiaj jestem w Łodzi codziennie ( dojeżdżam do
        pracy ) i typuję Łódź do listy : jest fatalnie oznaczona , torowiska biegną
        środkiem ulic , nawierzchnie koszmarne.Jest to jednak jedyne miasto , gdzie
        zwróciłem się o pomoc do taksówkarza i nie obrzucił mnie mięchem - tylko
        sympatycznie wytłumaczył.
    • Gość: MarekG Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: *.chello.pl 22.08.01, 10:45
      Nie jezdze na polskich tablicach, ale nie jest moim zdaniem tak zle - w
      wiekszosci jak sie zgubie, to mnie przepuszczaja tak jak innych - wszystko
      zalezy od konkretnego kierowy - jezeli to kawal ch..a, to nawet wlasnego brata
      neprzepusci.

      Co do miast - mieszkam w W-wie od 94, niemam wiekszych problemow, mam plan
      miasta jak szukam gdzies na Pradze, czy bemowie
      slask - przejezdzam czesto jak jade do domu - juz sie przyzwyczajilem, chociaz
      katowice byly na poczatku koszmarem, nie raz sie zgubilem, ale glownie z powodu
      remontow i objazdow
      krakow - ok, chyba ze niemacie planu miasta

      a jak niemoge znalesc drogi, zapytam, jak niewie, ktos w koncu bedzie wiedzial
    • Gość: MarekG Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: *.chello.pl 22.08.01, 10:46
      i jeszcze co do problemow z poruszaniem w miastach polskich - niewiadomo czy
      patrzyc na szose i wypatrywac dziury, czy drogowskazy
      • Gość: rico Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: 195.136.25.* 22.08.01, 11:21
        Może ktoś jeździł już po Rybniku w woj. śląskim? Tam to dopiero jest zabawa.
        Ulice w wiekszości jednokierunkowe i jak bracie w końcu uda ci sie wjechać do
        centrum to masz problem jak wyjechać z miasta.
        • Gość: Joasia Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.01, 11:42
          Jezdze po Rybniku 1xrok ok. tydzien czasu i rzeczywiscie dla nie
          wtajemniczonych latwe to nie jest ale moim zdaniem ulice jednokierunkowe sa
          bezpieczniejsze niz dwukierunkowe.
    • Gość: Remo Re: Najgorzej się jeździ po ... IP: 192.168.0.* / *.zetokat.com.pl 22.08.01, 12:06
      Ja dostaje paraliżu kiedy wjeżdżam do Zagłębia... Drogi jak drogi, dziurawe jak
      wszędzie, ale drogowskazy tylko dla wtajemniczonych. Nie znam kolejności i
      układu miejscowości, zamiast np. w Dąbrowie ląduję w Czeladzi o czym dowiaduję
      się od przechodniów...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja