Dodaj do ulubionych

Kto daje i odbiera .....

11.01.05, 00:00
Na początek krótkie streszczenie mojej przygody z Toyota Corollą model 2002.
Przy przebiegu ok. 7000 km konieczna była wymiana przekładni kierowniczej.
Szczęście trwało krótko bo po przejechaniu następnych paru tysięcy
kilometrów, przekładnia nadawała się ponownie do wymiany.
Niedługo po tym jak wyjechałem z ASO po wymianie zauważyłem,
że odkleja się boczna tylna szyba. Niedługo po tym zauważyłem dziwne
zmechacenie poszycia oparcia siedzenia kierowcy. I znowu ponowna wizyta w ASO,
która wysłała mnie do zakładu tapicerki samochodowej.
W międzyczasie pojawiło się skrzypienie w lewym środkowym słupku, obluzowane
zamknięcie schowka, luźny fotel pasażera, odchodzące poszycie bagażnika
na wysokości tylnych świateł, pukająca ramka tylnej rejestracji,
a praktycznie od początku pukała tylna półka. Wszystkie te mankamenty oprócz
pukającej tylnej półki zostały usunięte w ASO.
I od tej pory nastąpiła chwila oddechu trwająca do przebiegu ok. 52000 km.
Niestety samochodzik dał o sobie znak tuż przed wakacjami,
a konkretnie na dzień przed wyjazdem. Okazało się, że zablokowało tylny
klocek hamulcowy. Kosztowało mnie to dodatkowo wymianę na nowe klocki bo ten
uległ zniszczeniu. Zauważyłem również, że ASO policzyło sobie za wymianę tych
klocków. Szkoda, że nie wykonano rzetelnie przeglądu po 45 tys. km.
I znowu szczęście trwało krótko i omal nie zmieniło się w tragedię.
Okazało się, że „ wypada” czwarty bieg. Przekonałem się o tym niestety
podczas wyprzedzania, co omal nie przypłaciłem wypadkiem. Licząc, że może
wystarczy wymiana oleju wykonałem na własny koszt wymianę. Niestety nie dało
to rezultatu i konieczna była naprawa skrzyni biegów. Po odebraniu z naprawy
bieg owszem nie wypadał ale skrzynia wyła przy 80 km/h. Ponowna wizyta w ASO
i wymiana łożysk w skrzyni biegów. Nie wiem jak ktoś tę skrzynie składał , że
tego nie zauważył.
Myślałem, że teraz będę już szczęśliwym człowiekiem.
Niestety nic z tego, bo pojawiło się stukanie w kolumnie kierowniczej, która
nadawała się do wymiany.
Po tych wszystkich przygodach napisałem list do Toyota Motor Poland z
uwagami. TMPL odpisała mi, że wyraża ubolewanie i proponuje upust 3% przy
zakupie nowego samochodu. Jednocześnie salon sprzedaży zaproponował mi
dodatkowo 4% upustu. Udałem się do salonu na początku stycznia celem zakupu
nowego samochodu. Niestety, otrzymałem odpowiedź, że deklaracja TMPL jest
nieaktualna. Jest promocja i upust nie dotyczy ceny promocyjnej. W piśmie
jakie otrzymałem od Toyoty nie było mowy o tym kiedy mam zrealizować zakup
ani, że nie dotyczy to promocji. Napisałem skargę ale w odpowiedzi
podtrzymali swoje stanowisko. Właściciel salonu podtrzymał swoja propozycje
ale już na poziomie 3%. Niestety okazała się stara prawda, kup sobie samochód
i martw się dalej sam bo producent ma to już z głowy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kuba Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.toya.net.pl 11.01.05, 08:19
      No to kupujcie sobie Toyki, a oni będą was ........
    • lennon1 cd. 11.01.05, 11:11
      Dzisiaj zadzwoniłem do TMP zeby potwierdzili swoje stanowisko. W rozmowie pani
      koordynator d/s kontaktów z klientami zadała mi pytanie: Po co pan kupuje
      Toyote skoro z tej jest pan niezadowolony?
      Powaliła mnie na obie łopatki.
      • Gość: Poll Re: cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 11:23
        Nie no ,nie wierze. Ja pi....le!!!!!
        • lennon1 Re: cd. 11.01.05, 11:26
          Ja tak zgłupiałem, że zakończyłem rozmowę z prośbą o podanie swojego
          zwierzchnika w Europie. Po chwili zadzwoniłem jeszcze raz i powiedziałem, że
          posłuchałem rady pracownika Toyoty i poproszę o zwrot zaliczki.
          • Gość: Poll Re: cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 11:42
            No i swietnie zrobiłeś . Powinienes podac jeszcze nazwisko osoby któr Ci
            odradziła zakup samochodu. Ale jaja. To powinni opisać w gazecie .
            • lennon1 Re: cd. 11.01.05, 11:51
              Anna Księżak - koordynator ds. kontaktów z klientami - faktycznie ma dobre
              podejście
              • gruman Re: cd. 11.01.05, 12:57
                To nie dziwi, jeszcze kilka lat temu sprzedawali może z 5000 samochodów na rok a w tym gdzieś koło 30k. Klient - szczególnie taki który swym niezadowoleniem będzie pogarszał statystyki zadowolenia - nie jest im już tak potrzebny, ale przydaliby się dalsi aktorzy i ludzie świata kultury nagłośniający ich jakościowy sukces. Ty prawdopodobnie do takich "trend setterów" nie należysz więc nie trzeba cię specjalnie dopieszczać.
                Pozdr
      • Gość: mobile Re: cd. IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 11.01.05, 19:47
        lennon1 napisał:

        >>
        > koordynator d/s kontaktów z klientami zadała mi pytanie: Po co pan kupuje
        > Toyote skoro z tej jest pan niezadowolony?
        > Powaliła mnie na obie łopatki.

        Chciała wiedzieć. Kobieca ciekawość. Nie odpowiedziałeś?
        • lennon1 Re: cd. 11.01.05, 19:59
          Odpowiedziałem jej, że teraz to się właśnie zaczynam zastanawiać, jak pracownik
          Toyoty ma wątpliwości.
          Dzisiaj po 15 zadzwoniła pani z TMP z przeprosinami. Poinformowała mnie, że jak
          chcę to mogę odebrać zaliczkę.
      • Gość: gościu Re: cd. IP: *.szczecin.mm.pl 12.01.05, 17:01
        Ty dziwny człowiek jesteś. Takie problemy z "gó..anym" japońcem, a ty znów to
        badziewie chcesz kupić. Chyba, że bajki opowiadasz. Nie dziwie się, że namawia
        cię kobieta żebyś zrezygnował z ich prodduktu, bo ona wie, że to badziewie
        jest. nara
    • Gość: MAcabricus Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 11:23
      lennon1 napisał:

      <cut>
      heh wspolczuje "przygod" ale potwierdza sie teza, ze tmp ma swoich klientow w
      strefach analnych.. zreszta nie tylko tmp, choc to zadne pocieszenie :(
      Co zas do corolli, nie dalej niz pare dni temu jechalem z kolego jego corolla
      2003 rok, 1,6 vvti, chyba jakas porzadna wersja z wannabe drewnoplastikiem na
      konsoli centralnej, klima itd.
      Przebieg 30 kkm, sluzy jako 2 samochod, ot na zakupy.
      Bylem baredzo zdziwiony tą przejażdzką, z tyłu coś non stop napieprzalo, musi
      jakis plastik o wolność sie prosil, pozatym jak sie kolega pochwalil, ma juz
      nowe sprzegło, bo stare, raczyl trafic szlag...
      • Gość: sąsiad Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.opa / *.opa-carbo.com.pl 11.01.05, 11:32
        Z tą niezawodnością Toyoty, to różnie bywa. Mojemu sąsiadowi w Yarisie cały układ kierowniczy na gwarancji (po paru wizytach w ASO)wymienili.
        • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 11:42
          Póki co Toyota i tak wypada lepij niż większość konkurencji, jeśli o
          niezawodność chodzi. Wyobrażam sobie, jak klna posiadacze Alf, Renault, czy
          Fiatów - tam szansa wpadki jest większa niż w Toyocie (i bez podtekstów
          seksualnych proszę ;-))

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: Macabricus Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:05
            Adac 2003, czyli prawdziwe, wymagajace lawety zonki:
            yaris gorszy od twingo
            corolla i civic gorsze od np focusa
            • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 13:37
              Gość portalu: Macabricus napisał(a):

              > Adac 2003, czyli prawdziwe, wymagajace lawety zonki:
              > yaris gorszy od twingo

              OK, przeanalizujmy w/g roczników produkcji ilość awarii (w 2003r.) z wezwaniem
              pomocy drogowej na 1000 aut (ADAC):
              ...........Yaris.......Twingo
              2003..........3..........2
              2002..........5..........6
              2001..........5..........14
              2000..........7..........21
              1999..........7..........31

              Szczególnie polecam roczniki Twingo 2001, 2000 i 1999 ;-) Rzeczywiście, jest to
              zaiste cud bezusterkowości ;-)))

              > corolla i civic gorsze od np focusa

              ...........Corolla....Civic....Focus
              2003..........4..........3..........2
              2002..........4..........7..........6
              2001..........6..........5..........8
              2000..........9..........9..........11
              1999.........11.........11..........10
              1998.........14.........14..........25

              Szczególnie 'fajne' są Focusy z 1998r. Choć Focus to rzeczywiście jedno z
              najbardziej niezawodnych aut europejskich, czego nikt nie neguje.

              Wnioski? Jeśli w którymś roczniku auto europejskie jest lepsze niż japsy, to
              różnica jest niewielka. Natomiast przykłady Twingo z roczników 2001, 2000 i
              1999 mówią same za siebie. Różnice kilkukrotne. Na miejscu przedmówcy
              pogrzebałbym argument o Twingo 6 stóp pod ziemią i przywalił głazem - naprawdę
              nie ma czym się chwalić.

              Pzdr
              Niknejm
              • Gość: Mcabricus Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 13:59
                pisalem o konkretnym, 2003 roku, i proponuje abys odniosl sie do niego.
                • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 14:40
                  Gość portalu: Mcabricus napisał(a):

                  > pisalem o konkretnym, 2003 roku, i proponuje abys odniosl sie do niego.

                  Nie. Pisałeś (dosłownie) o 'ADAC 2003', które obejmuje (jako analiza) samochody
                  z kilku roczników. Także z tragicznych dla Twingo roczników 1999-2001. Na pięć
                  porównywanych roczników produkcji Twingo jest gorsze w czterech, w tym w trzech
                  rocznikach ma kilka razy więcej awarii niż Yaris.

                  Naprawdę, pogrzeb to Twingo, bo to dramat jakiś...

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • Gość: Macabricus Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:15
                    niknejm napisał:
                    > pisalem o konkretnym, 2003 roku, i proponuje abys odniosl sie do niego.
                    >
                    > Nie. Pisałeś (dosłownie) o 'ADAC 2003', które obejmuje (jako analiza)
                    samochody
                    ok, w sumie mogles tak zrozumiec, faktycznie moglem uscislic
                    > Naprawdę, pogrzeb to Twingo, bo to dramat jakiś...
                    no jesli chodzi wezmiemy pod uwage statystyke adac, za rok 2003 to pogrzebiemy
                    yarisa i corolle.
                    Zreszta, chce pokazac, ze w europie tez chlopcy zaczynaja cos robic, w kwestii
                    sprostanai adacom, tyvom i innym brandzlotechnicznym tabelkom
                    Pzdr
                    Macabricus
                    • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 11.01.05, 15:20
                      jak wezmiesz tylko dany rok, to w kazdym mozesz znalezc cos najlepszego. chodzi
                      o ogolny trend. i tutaj cifki i corolle sa wyzej niz renault, itp.

                      pzdr

                      abc.
                      • Gość: Macabricus Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:28
                        Gość portalu: abc napisał(a):
                        <cut>
                        ale absolutnie tego nie neguje, zwracam tylko uwage, ze cos, in plus zaczyna
                        sie tez dziac w europie. Co nas, konsumentow powinno raczej cieszyc.
                        • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 11.01.05, 15:29
                          tutaj akurat masz calkowita racje:)

                          pzdr

                          abc.
                      • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:30
                        Gość portalu: abc napisał(a):

                        > jak wezmiesz tylko dany rok, to w kazdym mozesz znalezc cos najlepszego.
                        > chodzi
                        > o ogolny trend. i tutaj cifki i corolle sa wyzej niz renault, itp.

                        Dokładnie. Jest jeszcze jedno - choć to moje domysły. We francuzach często
                        zawodzi elektryka. Być może w pierwszym roku jest OK, bo połączenia
                        są 'świeże', nie utlenione. Potem źle zrobiona elektryka zaczyna padać i
                        natychmiast widac efekt w ADAC. Hermanie - chciałbyś mieć samochód niezawodny
                        tylko przez pierwszy rok? Choć to moje domysły.

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:41
                          Choc z innej strony elektryka w francuzach to moze być bespiecznik
                          • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:43
                            Może. Ale osobiście wolę jak nic się nie psuje. Ponadto z doświadczeń znajomych
                            wiem, że pad bezpiecznika jest często zwiastunem poważnych problemów z
                            elektryką (we francuzach).

                            Pzdr
                            Niknejm
                        • Gość: orth Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.org / *.org 11.01.05, 19:21
                          od jakiegoś czasu śledzę to co się dzieje w Polsce, a zwłaszcza na jej
                          motoryzacyjnym rynku i dochodzę do przerażającego wniosku, że samochody
                          sprzedawane w kraju to jakieś niemożliwe wybraki... kiedy czytam o 16 naprawach
                          gwarancyjnych srzyni biegów w Golfie IV albo o przebojach jaśniepaństwa z S
                          classe, to az mi żal ludzi, którzy kupując samochód za kilkudziesięciokrotność
                          średniej krajowej (amerykanin zapyta: a po co Ci taki drogi samochód?) dostają
                          wybrakowane badziewie, które non stop odwiedza niekompetentny, chamski, drogi i
                          nieskuteczny ASO. miałem golfa po nazi, A6 i mrcds'a także po nich i nigdy nie
                          miałem kłopotów ze skrzyniami, półkami, przekładniami itp...może jestem głuchy?
                          teraz jeżdżę opl vbectra 1,8 i 2000. kupiony w Polsce. niech go cholera
                      • Gość: fosfor Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 01:38
                        > jak wezmiesz tylko dany rok, to w kazdym mozesz znalezc cos najlepszego. chodzi
                        >
                        > o ogolny trend. i tutaj cifki i corolle sa wyzej niz renault, itp.

                        ogolny tred jest taki, ze toyki stoja w miejscu, podczas gdy reszta bardzo
                        znaczenie sie poprawia, to wg. statystki ma olbrzymie znaczenie.
                        poza tym, kupujac nowe auto, nie kupujesz 7 latka, tylko rocznik 2005/04.
                        pozdrawiam
                        fosfor
          • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 11.01.05, 12:07
            dokladnie.

            niknejm ma racje. statystycznie toyki sa i tak najbardziej niezawodne. po
            prostu trafiles taki egzemplarz. poczytaj o przygodach z fiatami, renault czy
            alfami, to troche zmienisz zdanie.

            pzdr

            abc.
            • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 13:36
              Zostawcie te statystyki w spokoju. To nie felerny egz. to jakas paranoja bo we
              wszystkich rocznikach coś się dzieje, ciągle ktoś cos nowego znajduje i to sa
              powazne usterki. Jeśli przyjac że statystycznie tylko 2,5 % skośnookich 3-y
              latków się psuje to chyba całe 2,5 % jezdzi po Polsce. Statystycznie
              przynajmniej na tym forum więcej jest marudzących na japsy niz na Fiaty,
              Renault czy inne.
              • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 13:47
                Gość portalu: Poll napisał(a):

                > Statystycznie
                > przynajmniej na tym forum więcej jest marudzących na japsy niz na Fiaty,
                > Renault czy inne.

                A wiesz dlaczego? Kwestia oczekiwań. Jeśli ktoś kupuje Alfę dla jej stylistyki
                i zaieszenia, z góry godzi się z niedogodnościami w postaci awarii. Nie dziwią
                go, wiele rzeczy w ogóle nie uznaje za awarie (stukania, pukania, itp.). A jak
                ktoś kupuje Toyotę dla jej niezawodności, to każda usterka (czy niedokładność
                montażu) urasta do rozmiaru tragedii.

                Pzdr
                Niknejm
                • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 11.01.05, 14:21
                  nie ma co zostawiac statystyk, bo one mowia same za siebie. ale trzeba je
                  cytowac z glowa, a nie "na pale". jesli takie twingo bylo RAZ lepsze od yarisa,
                  to nie znaczy, ze jest juz najlepsze. zobacz na pozostale roczniki tej
                  statystyki. poza tym, jak juz wspomnial niknejm, kupujac fiata, alfe i inne
                  tego typu badziewie klient wie, co to moze byc i sie na to godzi. a jesli
                  kupujesz honde czy toyote, to decydujesz sie na niezawodnosc i tego oczekujesz.
                  dlatego, jesli na 100 alf zepsuje sie 20, to nikt o tym nie napisze, ale jesli
                  na 100 toyot zepsuje sie 5, to 4 wlascicieli to tutaj napisze.

                  pzdr

                  abc.
                  • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 14:37
                    Gość portalu: abc napisał(a):

                    > > statystyki. poza tym, jak juz wspomnial niknejm, kupujac fiata, alfe i inne
                    > tego typu badziewie klient wie, co to moze byc i sie na to godzi. a jesli
                    > kupujesz honde czy toyote, to decydujesz sie na niezawodnosc i tego oczekujesz.
                    >
                    > dlatego, jesli na 100 alf zepsuje sie 20, to nikt o tym nie napisze, ale jesli
                    > na 100 toyot zepsuje sie 5, to 4 wlascicieli to tutaj napisze.
                    >
                    > pzdr
                    >
                    > abc.
                    No chyba trochę po to jest to forum aby dzielić się swymi problemami, bo jeżeli chce się pisać listy pochwalne to może bezpośrednio do TMP, tam czeka ta Pani od kontaktów z klientami, o której wspomniał Kolega ( sądząc z Jej odpowiedzi to tylko na takie listy czeka:)). Jeżeli chodzi o statystyki to oczekiwania po następcy Starleta chyba zostały lekko zawiedzione. Myślę że nowy model Corolli też ustępuje poprzednikowi. Co do oczekiwań masz racje po Włochach oczekuję finezji, czasami niższej ceny, po Hondzie bardziej sportowego image, a toyota w moim przypadku z oczekiwanej niezawodności się nie wywiązała .
                    Pozdr
                • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:50
                  Tak . Dokładnie to sie dzieje w przypadku właścicieli Mercedesa ; im
                  przeszkadza naderwany pasek ochroonny drzwi. Traktuja to jako hańbe . Jednak
                  spalanie oleju w toyocie w ilości która pasuje do spalania paliwa przez diesla
                  to nie jest nieuzasadzniony powód do zmartwień.
                • Gość: uzytkownik fiata Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.asternet.pl / 213.155.191.* 24.01.05, 18:02
                  bez urazy ale Twoja tendencja w obronie teori niezawodnosci Toyoty przybiera
                  formy skrajnego fantyzmu polaczanego z zaslepieniem. Czy uwazasz ze jesli
                  ktos kupuje Alfa Romego za 120 tys., auto ktore ma byc wzorem elegancji
                  powtarzam elegancji wygody czy wrecz luksusu to placac taka kase godzi sie na
                  skrzypiace plastyki pukania i inne tego typu sprawy. Czy Ty czytasz co piszesz ??
                  Ja osobiscie jezdze Fiatem Stilo Abarth czyli maks wypasiona wersja z roku 2002.
                  mam przejechane 50 000 i uzywam auta dosc intensywnie. Przez pierwsze dwa lata
                  mial wakacje jednak teraz robi troche kilometrow i wierz mi ze go nie
                  oszczedzam. Jestem uzytkownikiem wyjatkowo wymagajacym. Nienawidze nawigacji w
                  moim aucie jak rowniez oceniam zintegrowany z nia system audio raczej slabo.
                  Dostaje furi kiedy po raz enty wyskakuje mi komunikat ze poduszka pasazerka ma
                  blad co jest zwiazane z poluzowanymi przewodami po tym fotelem i wtyczki sie
                  zruszaja jak pasazerowie wchodza do tylu. Jednak jest to banalna usterka ktorej
                  nie mam czasu nawet usunac gdyz wystarczy docisnac wtyczke raz na kilka
                  miesiecy. Uczciwie musze przyznac ze ten zle oslawiony fiat sluzy mi wiernie i
                  gdybym chcial sie przypieprzyc to nie bardzo jest do czego. O wlasciwosciach
                  trakcyjnych, osiagach i innych parametrach nie bede rozmawial ale wspomne ze
                  Stilo Abarth lekko zloilo na torze tylek Toyocie T-Sport. Przy porowynywalnej
                  cenie jest duzo lepiej wyposazone. W miedzyczasie kolega ktory kupil nowa
                  Corolle 1.6 VVTi zdazyl zatrzec w niej silnik a ASO stwierdzilo brak oleju ??
                  W moim Fiacie mam wskaznik cisnienia oleju ktory na 100% poinformowalby mnie
                  gdyby bylo cos nie tak z olejem.
                  Dam ci rade: przestan zyc mitami i stereotypami. Byl taki czas ze Japonia
                  wyprzedzila reszte swiata w technologi masowej produkcji aut osobowych. Niestety
                  a raczej stety jest to juz historia. Japonce, Fiaty, Fordy, Francuzy nie ma
                  reguly. Auto albo jest udane albo nie. Zalezy to od wielu czynnikow. Czynnikiem
                  od ktorego zalezni sa wszyscy producenci to ekonomia. Jezeli auto jest tanie a
                  przy okazji jest produkowane w kraju gdzie jest droga sila robocza to na czyms
                  te oszczednosci musza polegac i cudu nie bedzie. Prosze Cie jednak o
                  niepowtarzanie plotek o rzekomej awaryjnosci aut kosztujacych ponad 100 tys zl.
                  Bo tutaj jest to chyba wlasnie odwrotnie niz w Twojej teori gdyz Polak ktory
                  wyklada taka kase oczekuje conajmniej jakosci Mercedesa S klasy i stad te plotki
                  o awaryjnosci itd. Sam znam taka kobiete ktora doszukiwala sie takich wad w
                  swojej Alfie ze az bylo to podejrzane. Wojowala z ASO itd az w koncu sprzedala
                  tanio auto innemu znajomemu a sama kupila Mercedesa. Efekt: nowy wlasciciel Alfy
                  jest zachwycony autem i nie ma z nim zadnych problemow a dodatkowej satysfakcji
                  dostarcza mu fakt ze kupil auto tanio. Co do samych Fiatow to bodajze Seicento
                  jest jednym z najmniej awaryjnych aut w Europie choc pewnie wynika to z faktu ze
                  skladany jest w Polsce jak tez ze jest autem prostym konstrukcyjnie. Zla opinia
                  o Fiatach powstala w Polsce z powodu maluchow i duzych fiatow ktore sam Fiat
                  przestal produkowac wiele lat temu z czego duzy fiat ma konstrukcyjne korzenie w
                  latach 50-tych jesli nie 40-tych.
          • Gość: Herman Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 213.134.156.* 11.01.05, 12:07
            niknejm napisał:
            > Wyobrażam sobie, jak klna posiadacze Alf, Renault, czy
            > Fiatów - tam szansa wpadki jest większa niż w Toyocie (i bez podtekstów

            wieksza szansa na wpadke maja tez posiadacze Civicow ciekawe jak oni musza klnac
            • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 12:21
              Ja nie wiem jak się czują klienci fiata itd i prawdę powiedziawszy nic mnie to nie obchodzi. Irytuje mnie tylko,że aby doprowadzić sowjego Yarisa do jako takiego stanu musiałem w ciągu 2 lat zwiedzić serwis kilkanaście razy, a i tak znów jakiś element w drzwiach pasażera wyrywa się na wolność. Całe szczęście że dają te 3-y lata gwarancji to można te niedoróby na ich koszt bez szarpaniny usunąć.
              Pozdr
              • Gość: Macabricus A ja w kwestii formalnej.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:20
                ma ktos juz tuvowe i adacowo dekrowe masturbacje tabelkowe za rok 2004?
                • niknejm Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:32
                  Gość portalu: Macabricus napisał(a):

                  > ma ktos juz tuvowe i adacowo dekrowe masturbacje tabelkowe za rok 2004?

                  Mam TUV:
                  1-3 lata

                  1) Audi A2 - 2.1
                  2) Honda Logo - 2.3
                  3) Opel Agila - 2.3
                  4) Toyota Yaris - 2.3
                  5) Toyota RAV4 - 2.5
                  6. Mazda Demio 2,6%
                  6. Mazda MX-5 2,6%
                  6. Toyota Corolla 2,6%
                  6. Toyota Picnic 2,6%
                  10.Subaru Forester 2,7%
                  11.Toyota Avensis - 2,9%
                  12.Mercedes S - 3,2%
                  12.Porsche 911 - 3,2%
                  14.Mercedes SLK - 3,3%
                  14.Subaru Legacy - 3,3%
                  16.Nissan Primera - 3,5%
                  16.Porsche Boxster - 3,5%
                  18.Mercedes C - 3,6%
                  19.Mazda 626 - 3,7%
                  19.Nissan Almera - 3,7%
                  21.Citroën Xantia - 4,0%
                  21.Mazda Premacy - 4,0%
                  21.Saab 9-3 - 4,0%
                  21.Volvo S40/V40 - 4,0%
                  21.Volkswagen Golf/Bora - 4,0%
                  26.Honda Civic - 4,1%
                  26.Subaru Impreza - 4,1%
                  28.Seat Leon - 4,2%
                  29.Audi A4 - 4,3%
                  29.Ford Focus - 4,3%
                  29.Volkswagen Polo - 4,3%
                  32.Mazda 323 - 4,4%
                  32.Mercedes S - 4,4%
                  32.Saab 9-5 - 4,4%
                  32.Smart City-Coupé - 4,4%
                  36.Audi A3 - 4,5%
                  36.Ford Mondeo - 4,5%
                  36.Honda Accord - 4,5%
                  36.Suzuki Baleno - 4,5%
                  40.Opel Astra - 4,6%
                  41.Mitubishi Space Wagon - 4,7%
                  42.Audi TT - 4,8%
                  42.BMW 7 - 4,8%
                  42.Mercedes E - 4,8%
                  45.Renault Twingo - 4,9%
                  45.Seat Ibiza - 4,9%
                  47.Mazda 121 - 5,0%
                  47.Mitsubishi Pajero - 5,0%
                  47.Opel Corsa - 5,0%
                  47.Renault Clio - 5,0%
                  47.©koda Octavia - 5,0%
                  52.Mitsubishi Carisma - 5,1%
                  52.Nissan Micra - 5,1%
                  52.©koda Fabia - 5,1%
                  52.Volkswagen New Beetle - 5,1%
                  56.Audi A8 - 5,2%
                  56.Suzuki Jimny - 5,2%
                  58.Volkswagen Passat - 5,3%
                  59.Citroën Xsara - 5,4%
                  59.Fiat Punto - 5,4%
                  59.Renault Mégane - 5,4%
                  59.Volkswagen Lupo - 5,4%
                  63.Renault Laguna - 5,5%
                  63.Seat Toledo - 5,5%
                  65.Citroën Berlingo - 5,6%
                  65.Ford Fiesta - 5,6%
                  67.Alfa Romeo 156 - 5,8%
                  68.Audi A6 - 5,9%
                  69.Opel Vectra - 6,0%
                  70.Peugeot 206 - 6,1%
                  71.Daihatsu Cuore - 6,2%
                  72.Mercedes A - 6,3%
                  72.Peugeot 306 - 6,3%
                  72.Suzuki Grand Vitara - 6,3%
                  75.BMW 5 - 6,4%
                  75.Mercedes ML - 6,4%
                  75.Renault Espace - 6,4%
                  75.Volvo V70 - 6,4%
                  79.Opel Omega - 6,5%
                  80.Hyundai Accent - 6,6%
                  80.Suzuki Shif - 6,6%
                  82.Hyundai Atos - 6,7%
                  82.Seat Arosa - 6,7%
                  84.Fiat Marea - 6,9%
                  84.Jeep Grand Cherokee - 6,9%
                  86.Ford Ka - 7,0%
                  87.Volvo S80 - 7,1%
                  88.Nissan Terrano II - 7,2%
                  89.Opel Zafira - 7,3%
                  90.Fiat Bravo/Brava - 7,5%
                  90.Land Rover Freelander - 7,5%
                  92.Citroën Saxo - 7,6%
                  92.Fiat Barchetta - 7,6%
                  92.Hyundai Lantra - 7,6%
                  92.Lancia Y - 7,6%
                  96.BMW Z3 - 7,7%
                  96.Fiat Seicento - 7,7%
                  98.Peugeot 406 - 8,1%
                  99.Mitsubishi Colt/Lancer - 8,3%
                  100.Kia Sephia - 8,7%
                  101.Peugeot 106 - 8,9%
                  102.Suzuki Wagon R+ - 9,0%
                  103.Mitsubishi Galant - 9,2%
                  104.Daewoo Nubira - 9,7%
                  105.Ford Galaxy - 10,4%
                  106.Opel Frontera - 10,9%
                  106.Volkswagen Sharan - 10,9%
                  108.BMW 3 - 11,4%
                  109.Alfa Romeo 145/146 - 11,7%
                  110.Seat Alhambra - 12,1%
                  111.Kia Pride - 13,1%
                  112.Chrysler Voyage - 14,6%
                  113.Peugeot 806 - 14,7%

                  Jak dorwiesz ADAC, to podziel się.

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • gruman Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:36
                    Mam pytanie to rok 1-3 lata to rok prod 2001 (Yaris made in Japan ?)?
                    Pozdr
                    • niknejm Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:39
                      gruman napisał:

                      > Mam pytanie to rok 1-3 lata to rok prod 2001 (Yaris made in Japan ?)?

                      Nie wiem, kiedy przeniesiono produkcję...

                      Pzdr
                      Niknejm
                    • etom Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 16:23
                      gruman napisał:

                      > Mam pytanie to rok 1-3 lata to rok prod 2001 (Yaris made in Japan ?)?
                      > Pozdr

                      Od stycznia 2001 francuskie
                  • Gość: Macabricus Re: A ja w kwestii formalnej.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:38
                    niknejm napisał:
                    <cut>
                    > Jak dorwiesz ADAC, to podziel się.
                    >
                    > Pzdr
                    > Niknejm

                    Ok jak znajde to podrzuce, ale chyba jeszcze zbyt wczesnie.

                    Pzdr
                    Macabricus
                  • gruman Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:38
                    Agila ekstra, a zobaczcie gdzie jest Wagon R. Może żal że Toyoty Yaris nie produkują u nas?
                    • niknejm Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:41
                      gruman napisał:

                      > Agila ekstra, a zobaczcie gdzie jest Wagon R. Może żal że Toyoty Yaris nie
                      > produkują u nas?

                      1. Agile są statystycznie nowsze niż Wagony, które sa dłużej na rynku (tj. w
                      kategorii do lat 3 średni wiek Agili to pewnie z rok, a Wagonów - z półtora
                      roku).

                      2. Autka te jednak trochę się różnią - np. silniki. Choć jednostki napędowe
                      Opla są raczej kiepskie.

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • gruman Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:50
                        To są badania techniczne? przecież przeprowadzają je dopiero po 3-cim roku.
                        • niknejm Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:55
                          gruman napisał:

                          > To są badania techniczne? przecież przeprowadzają je dopiero po 3-cim roku.

                          Więc masz 0-3 lata. Poza tym nie wiem, jak to jest z przeglądami obowiązkowymi
                          w DE. Dodatkowo, w cywilizowanych krajach po większych dzwonkach i przeróbkach
                          robi się takie przeglądy.

                          Pzdr
                          Niknejm
                      • gruman Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:51

                        inaczej porównywanie roczniaka z trzylatkiem to o du.pę potłuc :)
                  • grzek Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:42
                    Samochody mające 3 lata gwarancji powinny wszystkie przechodzić przegląd po 3
                    latach bezproblemowo.
                  • gruman Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:46
                    Honda Civic słabiutko ..... , Yaris też nie pierwszy jak kiedyś Starlet czy Corolla to właśnie miałem na myśli pisząc o trendzie spadkowym. Ale Renault chyba się poprawiło kiedyś okupowali setne pozycje... Czyli nadchodzi czas Renault. A Skoda Fabia dużo lepsza od Felicji....
                    • niknejm Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:54
                      gruman napisał:

                      > Honda Civic słabiutko ..... , Yaris też nie pierwszy jak kiedyś Starlet czy
                      > Corolla to właśnie miałem na myśli pisząc o trendzie spadkowym. Ale Renault
                      > chyba się poprawiło

                      Jeśli Civic słabiutko, to jak nazwać rezultat Megane? ;-))
                      Yaris też w ścisłej czołówce.

                      > kiedyś okupowali setne pozycje... Czyli nadchodzi czas Renault.

                      Jak dla mnie - mocno ryzykowna teza ;-) Zerknij np. na Peugeota 806 -
                      najbardziej usterkowe auto na rynku DE.

                      > A Skoda Fabia dużo lepsza od Felicji....

                      Nie dziwne. Felicja to był (i jest) niestety dramat. Mogło być tylko lepiej. :-)

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • grzek Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:56
                        W sumie różnice są minimalne
                        • niknejm Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 15:57
                          grzek napisał:

                          > W sumie różnice są minimalne

                          Między Yarisem i Peugeotem 806? ;-))

                          Pzdr
                          Niknejm
                          • gruman Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 16:10
                            Myślę że bardziej chodziło o bliskość Civica z clio i świetnym oplem astrą.
                            Pozdr
                          • grzek Re: A ja w kwestii formalnej.... 11.01.05, 16:53
                            niknejm napisał:


                            >
                            > > W sumie różnice są minimalne
                            >
                            > Między Yarisem i Peugeotem 806? ;-))

                            Między pozycją 20 a 80-90.
            • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 13:21
              Gość portalu: Herman napisał(a):

              > niknejm napisał:
              > > Wyobrażam sobie, jak klna posiadacze Alf, Renault, czy
              > > Fiatów - tam szansa wpadki jest większa niż w Toyocie (i bez podtekstów
              >
              > wieksza szansa na wpadke maja tez posiadacze Civicow ciekawe jak oni musza
              > klnac

              W ADAC 2003 Civic jest wyżej niż Corolla, niedoinformowany kolego Hermanie :-))
              A w poprzednich latach wypadał tak samo lub lepiej, z wyjątkiem rocznika 2002.

              Pzdr
              Niknejm
              • grzek Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 13:58
                Powiedz, które z tych usterek zaczerpniętych z forum toyota jest w stanie
                wykryć TUV, ADAC czy Dekra:
                -----------------------------------------------------------------------------
                1. Najpoważniejszy problem z Corolla˛ '02 - to silniki (4ZZ - czyli 1400, 3ZZ-
                1600 i 2ZZ - dotyczy to tez˙ silników montowanych w Avensis) wyprodukowane w
                europie do stycznia 2003r. A dokładnie to zapiekanie sie˛ pierścieni olejowych
                w rowkach tłoków przez co silniki te po przebiegu 40-60 tys km zaczynają
                zużywać znaczna˛ ilość oleju (nawet 1,5 l na 1000 km!!!)
                W produkcji od 01.2003 poprawiono konstrukcje˛ bloku silnika- dodano pewien
                kanał który powoduje że gazy spalinowe nie maja˛ z olejem tak dużego kontaktu
                przez co nie powstaje dużo nagaru.
                Uwaga: niektórzy uważaja˛ że to kwestia oleju (Castrol). Olej nie ma znaczenia.
                Powyższe proplemy ujawniły sie˛ w silnikach eksploatowanych na olejach: Mobil1
                5W50, Toyota 5W30, Castrol SLX, TXT.
                Zmieniono również proces produkcji pierścieni tłokowych - jak dobrze pamiętam
                dodano proces azotowania - chroni to ponoć pierścienie przed korozją zbytnio
                zasiarczonego polskiego paliwa.

                2. Brzeęczenie kolektora ssaącego po przebiegu 25-40 tys km - błąd konstrukcji
                wewnętrznej ściany grodziowej.

                3. Przeprowadzono juz˙ kampanie˛ serwisowa˛ ( niektórzy użytkownicy Corolli '02
                byli wzywani do ASO) polegająca˛ na dokręcaniu piast tylnych kół - w pewnej
                partii samochodów stwierdzono że fabrycznie zostały zakręcone za małym momentem

                4. Przeprowadzono kampanię serwisową polegajcą˛ na wymianie zakrętek
                zbiorniczka płynu hamulcowego. Niektóre zakrętki (jak dobrze pamiętam z nr 3 na
                wewnętrznej stronie) miały wykonany niewłaściwy otwór odpowietrzający.

                5. Wycieki płynu hamulcowego z zacisku hamulca tył - błąd obróbki tłoka
                zacisku - zostały tam jakieś opiłki metalu

                6. Stuki w klapie bagażnika - niewłaściwe mocowanie amortyzatora klapy tył
                który ocierał o wewnętrzną wnękę komory bagażnika

                7. Nadmiernie palące się żarówki reflektorów - pono za słabe żarówki H7 - coś
                tam z nimi potem poprawiano

                8. Parujące szkła lamp przednich

                9. Odstająca część deski rozdzielczej - nad wnęka˛ radia -szpara na jakieś 3-4
                mm

                10. Namiernie rysująca się szybka zestawu wskaźników - tez˙ trochę tego serwisy
                wymieniły - chyba za miękki materiał

                11. Odstającca tapicerka wnęk bocznych bagażnika przy uszczelce- utrapienie dla
                serwisów (dotyczy modelu hatchback)

                12. Stukający na nierównościach nieobciążony fotel pasażera - wymieniano jakieś
                zatrzaski w prowadnicach fotela

                13. Pękające szyby czołowe (dotyczy modelu sedan)

                14. Wycierająca się chromowana gałka zmiany biegów (dotyczy wersji sol) -
                ściera się częściowo warstwa chromu spod którego widać biały plastik

                15. Pęcherze na tapicerce drzwi tylnych lewych w części górnej (przy szybie)

                16. Pęcherze na tworzywie koła kierownicy

                17. Deformacja uszczelki drzwi kierowcy w górnym prawym rogu prowadząca do
                potargania uszczelki

                ---------------------------------------------------------------------------
                • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 14:19
                  Jeżeli chodzi o szybkę, to samo dzieje się w Yarisie, chyba nawet tak skalkulowali cenę aby była do zniesienia ( szybka w yarisie kosztuje 39 zł - jak na serwis tojki gdzie wycieraczkę cenią na ok 50 zł to całkiem znośnie.
                  Faktycznie wielu usterek i bolączek o których piszemy ani ADAC i Dekra nie obchodzą. Ponadto jak wspomniałem serwis Toyoty jest naprawdę OK i wszystko usuwają, czasami tylko trzeba ich dodatkowo uczulać. Ostatnio jak mi wyregulowali rygle w drzwiach ( bo trzepotały na wybojach), to ledwie je mogłem wyciągnąć. :)
                  Pozdr
                  • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 14:47
                    gruman napisał:

                    > Faktycznie wielu usterek i bolączek o których piszemy ani ADAC i Dekra nie
                    > obchodzą.

                    Podobne problemy dotyczą też i innych marek aut. Sugerujesz, że Toyota jako
                    jedyna marka 'specjalizuje się' w usterkach, których nie wyłapuje ADAC?
                    Ryzykowna teza ;-)

                    Poza tym np. źle dokręcona piasta może spowodować, że koło odleci. Zaniedbane
                    inne drobne usterki moga mieć podobne skutki. I takie przypadki ADAC już
                    wyłapie.

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 14:59
                      A ty sugerujesz że pan na przeglądzie technicznym wykrywa wszystkie bolączki twego autka, bo ja mam wrażenie że tylko podstawowe: luzy ukł kier., stan amorków, światełka oraz wycieki coś jeszcze? może ale nawet jak dodasz jeszcze parę punktów pomiarowych to tylko uproszczony obraz. NloLie mam wszystkich samochodów tylko toyotę i Opla do tego różnych klas. Natomiast jak zajmujecie się statystyką mądrale to powiedzcie mi ile po Niemczech jeżdzi Golfów i ile Corolli? Ile Polo ile Starletów. Rownież interesuje mnie przekrój społeczno-socjologiczny klientów poszczególnych marek. Podajcie mi linki które wiążą te dane.
                      Pozdr
                      • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 11.01.05, 15:13
                        niknejm nie napisal, ze wychwyca wszystko, ale to nie jest problemem. zarowno
                        ADAC jak i TUV wychwyca TO SAMO, a to jest wlasnie obiektywne spojrzenie. i nie
                        ma roznicy ile jezdzi golfow czy corolli. to sa wskazniki procentowe. co do
                        przekroju spoleczno-socjologicznego (swoja droga ciekawie to nazwales) - jesli
                        ADAC to robi, to poszukaj. albo sam je przeprowadz.

                        pzdr


                        abc.
                        • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:20
                          Wiesz jest jeszcze coś takiego jak baza im szersza tym lepsze badanie statystyczne dlatego wynik na 10 szt. i 100.000 będzie inny - który według Ciebie będzie bliższy prawdy?

                          Pozdr
                          • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 11.01.05, 15:23
                            stary ja nie twierdze, ze mniejsza probka jest lepsza, bo na pewno nie jest.
                            ale jesli w niemczech jezdzi np 100.000 golfow i np 6000 corolli, to na jakiej
                            probie zrobilbys badanie? moim zdaniem na TAKIEJ samej. a akurat dla 1000
                            dobrze wyglada i moze to jest wg ADAC/TUV proba wystarczajaca, aby ja nazwac
                            reprezentatywna. wartosci sa oczywiscie w promilach, a nie procentach:)

                            pzdr

                            abc.
                            • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:34
                              Powaliłeś mnie. Niemcy już wszyscy przesiadają się w Toyoty.:)
                          • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:32
                            gruman napisał:

                            > Wiesz jest jeszcze coś takiego jak baza im szersza tym lepsze badanie
                            statystyc
                            > zne dlatego wynik na 10 szt. i 100.000 będzie inny - który według Ciebie
                            będzie
                            > bliższy prawdy?

                            nie sadzisz chyba ,ze oni o tym nie wiedza ????????
                            • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 16:44
                              Wiedzą, nie wiedzą. To w tym momencie są suche liczby. Bez metodologii pomiaru , populacji ilości te statystyki to g. Zobacz według tych danych to Civic jest niewiele lepszy (1%) od Fabii - więc po co przepłacać? :) a i Clio jest tuż tuż.
                      • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:38
                        gruman napisał:

                        > A ty sugerujesz że pan na przeglądzie technicznym wykrywa wszystkie bolączki
                        > tw
                        > ego autka, bo ja mam wrażenie że tylko podstawowe: luzy ukł kier., stan
                        > amorków
                        > , światełka oraz wycieki coś jeszcze? może ale nawet jak dodasz jeszcze parę
                        > pu
                        > nktów pomiarowych to tylko uproszczony obraz.

                        A masz coś lepszego? Moim zdaniem ADAC (ilość wezwań pomocy drogowej na 1000
                        pojazdów) dobrze obrazuje usterkowość aut. Z TUV sprawa trochę bardziej
                        dyskusyjna, aczkolwiek dane te są 'zadziwiająco' zbieżne z ADAC - z nielicznymi
                        wyjatkami.

                        > NloLie mam wszystkich samochodów
                        > tylko toyotę i Opla do tego różnych klas.

                        Nadal jest to po jednym egzemplarzu. Niewiele to mówi o ogólnych trendach i
                        średnich szansach na zonk, aczkolwiek psująca się Toyota wkurza nadzwyczajnie.

                        > Natomiast jak zajmujecie się
                        > statysty
                        > ką mądrale to powiedzcie mi ile po Niemczech jeżdzi Golfów i ile Corolli?

                        To akurat nie ma znaczenia. Statystyki liczy sie np. na 1000 pojazdów danego
                        typu.

                        > Rownież interesuje mnie przekrój społeczno-socjologiczny kli
                        > entów poszczególnych marek. Podajcie mi linki które wiążą te dane.

                        A może sam byś podał? ;-)) Ja nie mam.

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 16:07
                          Ale mam nadzieję że zastanawiasz się nad różnicami w klienteli Skody, Toyoty i Subaru na przykład i że może się to przekładać na różnice w eksploatacji? A tryletnia gwarancja nie powoduje przypadkiem że samochód może lepiej przejść 1-szy przegląd techniczny? Rozumiem że trochę komplikuję obraz, ale właśnie o to mi chodzi. Przysłowiowy Pan w Kapeluszu w Skody inaczej będzie ją użytkował niż chłopak w powiedzmy Hondzie CIvic Type R.( Civic bieżąco naprawiany do pierwszego przeglądu a Skoda po 2-chla tach jeżdzi)jak chce.
                    • grzek Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:15
                      niknejm napisał:


                      > Podobne problemy dotyczą też i innych marek aut. Sugerujesz, że Toyota jako
                      > jedyna marka 'specjalizuje się' w usterkach, których nie wyłapuje ADAC?
                      > Ryzykowna teza ;-)
                      >


                      Oczywiście, że są w innych markach, przypuszczalnie corolla ani nie jest na
                      początku, ani nie jest na końcu, tylko że inne marki nie reklamują się jako
                      niezawodne. Zamiast mówić o awaryjności w postaci statystyk czy innego
                      rankingu, która dla użytkownika jest mało przejrzysta, lepiej jest ocenić
                      samochód z punktu widzenia powtarzających się usterek dla danego modelu. Dane
                      takie objęte są tajemnicą i ciężko do nich dotrzeć.
                      • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 11.01.05, 15:18
                        sadzisz, ze statystyka awaryjnosci jest malo przejrzysta? przeciez jest podany
                        rocznik i ilosc samochodow z usterkami. co tu nie jest przejrzyste?

                        pzdr

                        abc.
                        • grzek Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:25
                          Ale to statystyka z przeglądów. Mogę mieć samochód przez prawie 5 lat i być
                          tylko raz na przeeglądzie po 3 latach i stwierdzą że mam np luz w zawieszeniu.
                          Raz na 5 lat znajdują mi usterkę, a te które serwis może mi usuwać co miesiąc
                          nie są nigdzie notowane.
                          • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 11.01.05, 15:28
                            owszem, mozesz. ale jesli po 3 latach stwierdza, ze masz luzy, to znajdziesz
                            sie w roczniku 2002, ew. 2001 z usterka. a jesli nie notuja zadnych innych, to
                            dla pozostalych marek tez tak robia. jakies kryteria przyjeli i wg nich
                            prowadza badania.

                            pzdr

                            abc.
                            • grzek Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:34
                              Tylko to wg mnie jest jakieś 5% co dotyczy całej usterkowości samochodu, tak
                              robią bo są takie przepisy czy przyjeli sobie kryteria.
                              • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 11.01.05, 15:38
                                badaja wszystko, bo tak musza. a ADAC i TUV pokazuja liczbe usterek, ktore
                                oznaczaly koniecznosc wizyty w serwisie i zagrozenie w dalaszym uzytkowaniu. i
                                procenty nie sa w usterkowosci dla danego samochodu, a ilosc samochodow
                                posiadajacych takowe usterki.

                                pzdr

                                abc.
                                • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:47
                                  Gość portalu: abc napisał(a):

                                  > badaja wszystko, bo tak musza. a ADAC i TUV pokazuja liczbe usterek, ktore
                                  > oznaczaly koniecznosc wizyty w serwisie

                                  ADAC pokazuje liczbę wyjazdów pomocy drogowej na 1000 aut danego modelu.
                                  TUV, Dekra - dane z obowiązkowych przeglądów (stopień 'niezdawalności').

                                  Dostępne są statystyki opisujące, co konkretnie pada w danym modelu (publikuje
                                  to np. Dekra). Niestety, wszystkie dane tego typu widziałem wyłącznie na
                                  papierze (w sieci nie znalazłem).

                                  Pzdr
                                  Niknejm
                                • grzek Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 15:48
                                  ADAC zabiera z ulicy, TUV robi przegląd a np szyba nie chce się podnieść czy
                                  tapicerka odkleja się w międzyczasie.
                                  • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:40
                                    grzek napisał:

                                    > ADAC zabiera z ulicy, TUV robi przegląd a np szyba nie chce się podnieść czy
                                    > tapicerka odkleja się w międzyczasie.

                                    No to co z tego?
                                    Ciegle ignorujesz to ,ze sa to wyniki procentowe.
                                    To dotyczy wszystkich marek i nawet jak wylapuja np.tylko 10 % usterek to i tak
                                    nie zmienia proporcji usterkowosci pomiedzy tymi markami.
                                    • grzek Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 16:56
                                      Ja nie kwestionuję pozycji i całego tego rankingu. Kwestionuje tylko zakres
                                      usterek jakimi zajmują się te firmy.
              • Gość: abc Re: do niknejma IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 11.01.05, 14:11
                stary,

                ponownie cytujesz to, co jest wygodne dla ciebie i cifkow. nie cytuj, ze wg
                adac civic wypadl lepiej niz corolla, bo wg wspominanego wg ciebie czesto tuv
                juz tak nie jest. cifki sa na bardzo zblizonym poziomie usterkowosci co
                corolla, ale jednak troszke gorsze.

                pzdr

                abc.
                • niknejm Re: do niknejma 11.01.05, 14:49
                  Gość portalu: abc napisał(a):

                  > stary,
                  > ponownie cytujesz to, co jest wygodne dla ciebie i cifkow.

                  Mowa była od początku o ADAC w tym wątku. Herman (na tym właśnie tle)
                  zasugerował, że Civic to jakaś tragedia. Wykazałem, że tak nie jest (w/g ADAC).
                  Zresztą i w TUV Civic wypada nieźle, choć rzeczywiście trochę gorzej od Corolli.

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • Gość: abc Re: do niknejma IP: 212.160.172.* 11.01.05, 14:51
                    racja,

                    nie doczytalem calej wypowiedzi hermana.

                    pzdr

                    abc.
          • Gość: stasta Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:04
            > Wyobrażam sobie, jak klna posiadacze Alf, Renault, czy
            > Fiatów - tam szansa wpadki jest większa niż w Toyocie

            o przepraszam, przejechałem Alfą 120tyś km i bynajmniej gdyby nie po prostu
            denna jakość serwisów alfy i spore koszty eksploatacji zwłaszcza w wymiarze
            spalania, bo auto naprawde rzadko odwiedza serwisy, na pewno zastanawiałbym się
            nad drugą. rozmawiam czasem z wlascicielami i w ogromnej większości alf dotyczy
            fakt, ze jesli cos sie wali to albo z winy serwisu, który nie umie nawet
            skontrolowac najprostszej rzeczy na przegladzie, albo gumowe elementy
            zawieszenia, ktorym winne sa nasze rewelacyjnej jakosci drogi. tak czy siak
            nastepne auto to prawie na pewno auto wloskie.

            pozdro
            s.
    • Gość: heeh Mało w porównaniu do peugeota IP: 62.233.185.* 11.01.05, 12:38
      To i tak nic w porównaniu do 307. Cewka, chłodnica, poduszka, fotel, tłumik,
      zawieszenie. W ciagu roku ponad 20 razy w serwisie. Ciągle coś nie tak.
      Tragedia.
      • Gość: Herman Nic w porownaniu do VW IP: 213.134.156.* 11.01.05, 12:41
        Golf IV mojej matki 2 razy na miesiac w serwisie. Rwal tylnie opony, wymieniano
        cos tam z tylu w koncu wymieniono cala belke i to nie pomoglo okazalo sie ze
        wadliwie zespawano nadwozie w fabryce i bedzie rwal opony. Do tego skrzynia
        biegow sie rozsypala a potem silnik zaczal nierowno pracowac bo jeden cylinder
        przestal prawidlowoo dzialac. Potem lozysko w kole, laczniki stabilizatora,
        rozrusznik i alternator padl.
        • niknejm Re: Nic w porownaniu do VW 11.01.05, 13:53
          Gość portalu: Herman napisał(a):

          > Golf IV mojej matki 2 razy na miesiac w serwisie. Rwal tylnie opony,
          > wymieniano
          > cos tam z tylu w koncu wymieniono cala belke i to nie pomoglo okazalo sie ze
          > wadliwie zespawano nadwozie w fabryce i bedzie rwal opony. Do tego skrzynia
          > biegow sie rozsypala a potem silnik zaczal nierowno pracowac bo jeden
          > cylinder
          > przestal prawidlowoo dzialac. Potem lozysko w kole, laczniki stabilizatora,
          > rozrusznik i alternator padl.

          Hi hi, a jak to pasuje do Twojego posta o właścicielach Civiców? Sorry, drobna
          złośliwość. ;-)

          Co do Civica - żeby nie było tak różowo, po ponad siedmiu latach eksploatacji
          zaliczyłem wczoraj pierwszą awarię w stylu 'coś padło i nie działa'. Przestały
          działać dwa pierwsze 'biegi' dmuchawy służącej do wentylacji wnętrza. Stanowi
          to jednak nader pozytywny kontrast na tle moich doświadczeń z Oplami (zatarcie
          silnika - wada fabryczna i pomniejsze usterki) i Fiatem (dezintegracja sprzęgła
          po 500km przebiegu nie licząc drobnych problemów).

          Pzdr
          Niknejm
          • gruman Re: Nic w porownaniu do VW 11.01.05, 14:25
            Jakież to można mieć różne doświadczenia .... :). Ja swoje korowody z Yarisem mogę porównać tylko z nowym 126p, którego nabył mój ojciej w połowie lat osiemdziesiątych i którym do 92r. przejechałem 132 kkm. Natomiast Opel w moim przypadku ok. - Astra Classic PL ma teraz jakieś 90 kkm i poza klockami hamulcowymi oraz brakiem oświetlenia części konsoli - zero problemów.
            Pozdr
            • niknejm Re: Nic w porownaniu do VW 11.01.05, 14:50
              I dlatego statystyki robione na dużych próbkach są przydatne. Sumują wiele
              przypadków indywidualnych w określone trendy.

              Pzdr
              Niknejm
              • gruman Re: Nic w porownaniu do VW 11.01.05, 15:01
                Rozumiem że dla Toyoty to tręd spadkowy (porównując miejsca Starleta z Yarisem np.)?
                Pozdr
                • Gość: abc Re: Nic w porownaniu do VW IP: 212.160.172.* 11.01.05, 15:15
                  yaris - 5,5,3 odpowiedznio w ostatnich trzech latach. ja tutaj trendu spadkwego
                  nie widze.

                  pzdr

                  abc.
                  • gruman Re: Nic w porownaniu do VW 11.01.05, 15:31
                    Jeżeli chodzi o "lawetowanie" to z pewnością jest świetna :). Raczej mam na myśli pozycję Starleta a Yarisa w porównaniu z innymi wytworami motoryzacji.
                    Co do przeglądów technicznych to na razie powinniśmy mieć dane Yarisa rok prod.
                    2001 a jak pamiętam poprawcie od końca 2001 auto to produkowane jest niestety we Francji. Czekajmy na kolejne dane z przeglądów technicznych .
                    • niknejm Re: Nic w porownaniu do VW 11.01.05, 15:58
                      gruman napisał:

                      > Czekajmy na kolejne dane z przeglądów technicznych .

                      Jesser. A, jak ktoś coś ciekawego dorwie, niech zapoda. Może być jako nowy
                      wątek.

                      Pzdr
                      Niknejm
                    • etom poprawiam :-) 11.01.05, 16:49
                      gruman napisał:
                      > Co do przeglądów technicznych to na razie powinniśmy mieć dane Yarisa rok
                      > prod. 2001 a jak pamiętam poprawcie od końca 2001 auto to produkowane jest
                      > niestety we Francji.

                      Nie od konca ,ale od poczatku 2001r i te dane dotycza juz francuzow.
                      • gruman Re: poprawiam :-) 11.01.05, 16:53
                        Dzięki tera wracając do rynku niemieckiego jakie są proporcje między produkowanym w Japonii Verso i TS-m a Yarisem z Francji - to też są pułapki suchych statystyk - przepraszam za czepialstwo.
                        Pozdr
                • Gość: zgryzliwy Re: Nic w porownaniu do VW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:46
                  gruman napisał:

                  > Rozumiem że dla Toyoty to tręd spadkowy (porównując miejsca Starleta z
                  Yarisem
                  > np.)?

                  No i znowu zle rozumiesz.
                  Yaris to nie Starlet !
                  • gruman Re: Nic w porownaniu do VW 11.01.05, 16:48
                    Czyżby Yaris nie był następcą Starleta? To coś nowego ale przyjmę i ten cios :))
                    • Gość: zgryzliwy Re: Nic w porownaniu do VW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:52
                      gruman napisał:

                      > Czyżby Yaris nie był następcą Starleta? To coś nowego ale przyjmę i ten
                      cios :)

                      tak jak CC jest nastepca 126
                      • gruman Re: Nic w porownaniu do VW 11.01.05, 16:56
                        Przesada jednak Yaris to technologiczna kontynuacja, a fiaty to rewolucja. Wyższa buda i licznik na środku to nie wszystko.
                        • Gość: zgryzliwy Re: Nic w porownaniu do VW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 00:21
                          gruman napisał:

                          > Przesada jednak Yaris to technologiczna kontynuacja, a fiaty to rewolucja.
                          > Wyższa buda i licznik na środku to nie wszystko.

                          No coz,moge tylko powiedziec ,ze nie masz pojecia o czym piszesz i osmieszasz
                          sie tym stwierdzeniem.
                          • gruman Re: Nic w porownaniu do VW 12.01.05, 16:17
                            To rozwiń te swoje wywody panie mądralo maluch napęd z tyłu, mały bagażniczek i 20 lat rozwoju technologii. Masz Toyotę czy widziałeś tylko obrazki, bo ja mam dostęp do obu modeli widzę sporo wspólnych technologii.
                            Pozdr
    • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:23
      I w ten prosty sposób odbiegliśmy od tematu którym była pie..ca sie toyota.
      A na co zeszlismy? Zeszlismy na jakieś statystyki nic nie mówiące o niczym.
      Statystycznie każdy z nas , jeśli jest rodzaju meskiego , ma 32 lat waży 71 kg
      i zarabia 2500 PLN. Ide o zakład że nikt z nas forumowiczów nie odpowiada temu
      statystycznemu Polakowi
      • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 16:38
        Ba nawet można powiedzieć od razu, że ok 60-70 procent znajduje się poniżej progu zarobkowania, który wymieniłeś, a Toyoty nie są ani lepsze ani gorsze tylko firma jest lepiej zarządzana, wydajniejsza, zyskowniejsza, bardziej przewidywalna i nikt w najbliższym czasie jej nie przejmie. Ale Pani z działu obsługi klientów jeśli powiedziała to co powiedziała, to powinna zmienić pracę.
        Może na taśmę w Wałbrzychu? :) A podczas gwarancji szczególnie trzeba być upierdliwym to póżniej na ogół będzie z górki - wymieniać co się da i sprawdzać wszystkie miejsca które mogą póżniej zawieźć i do tego jest świetna trzy letnia gwarancja, gdybym miał taką w Astrze też bym parę elementów wymienił w tym "pocące" się wspomaganie. Może właśnie nie to jest ważne że toyota się nie psuje, ale że w ciągu 3 -ch lat mamy okazję usunąć usterki za friko.
        Pozdr
      • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:54
        Gość portalu: Poll napisał(a):
        > Statystycznie każdy z nas , jeśli jest rodzaju meskiego , ma 32 lat waży 71
        kg
        > i zarabia 2500 PLN. Ide o zakład że nikt z nas forumowiczów nie odpowiada
        temu
        > statystycznemu Polakowi

        Jak sie nie potrafi wyciagac wnioskow ze statystyk to sie podpiera takimi
        banalami.
        • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 16:59
          Może jakieś oryginalne konstruktywne przemyślenia na w/w temat?
          Pozdr
          • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 00:25
            gruman napisał:

            > Może jakieś oryginalne konstruktywne przemyślenia na w/w temat?

            To proste jak kolo i nie ma co p.... o "konstruktywnych przemysleniach"
            Jak z tabel i statystyk wyciagacie takie wnioski ...to sobie wyciagajcie.
            • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 13:53
              zgryzliwy napisał(a):

              "To proste jak kolo i nie ma co p.... o "konstruktywnych przemysleniach"
              Jak z tabel i statystyk wyciagacie takie wnioski ...to sobie wyciagajcie"

              Genialne, Dzięki otworzyłeś mi oczy i od dziś sobie wyciągnę ......
              • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 12:28
                Gość portalu: Poll napisał(a):

                > I w ten prosty sposób odbiegliśmy od tematu którym była pie..ca sie toyota.

                To go najbardziej boli - jakis kompleks a moze przejechala go w dziecinstwie
                jakas Toyota ?

                > Statystycznie każdy z nas , jeśli jest rodzaju meskiego , ma 32 lat waży 71
                > kg i zarabia 2500 PLN.
                > Ide o zakład że nikt z nas forumowiczów nie odpowiada temu
                > statystycznemu Polakowi

                Tak to jest ,jak nie rozroznia sie sr. staystycznej np. wieku ludzi od
                procentowego udzialu zdefektowanych samochodow w calej badanej "probce".

                PS
                Poll zauwazyl(!) ,ze moze nie byc kogos kto ma tle lat zycia ile wskazuje ta
                srednia,ale nie raczyl zauwazyc ,ze w drugim przypadku ( % zepsutych aut ) nie
                mozna wyciagnac analogicznego wniosku.
                Nie mozna ,bo obie metody statystyczne mowia o czym innym ,ale mozna blysnac
                taka "podporka" na forum - a nuz inni sie nie pokapuja - i opierac na tym
                swoje "twierdzenia".
                No chyba ,ze sam tego nie rozumie,na co wyglada.
        • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 17:12
          A jakież wnioski mozna wyciągnąć gdy patrze na statystyki i widze że toyota i
          inne japonce są najwyzej notowane a tu nagle mój samochód jak zreszta i innych
          sie pie.. jak kiedyś 126p? Jak ta wysoka pozycja przekłada sie na życie?
          Nijak . Jakie wnioski można wyciagnąć z wysokiej pozycj japonców skoro pani w
          serwisie odpowiada klientowi co odpowiada?
          Dawno temu z Tatą odbieralem 126p i miał być z alternatorem a podprowadzili z
          pradnicą. Po proteście Taty natychmiast podstawili inny model ale już z
          alternatorem. To było ze 25 lat temu. To tylko w kwestii przypomnienia.
          • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 17:22
            I tu jest pies pogrzebany. Kiedyś wystarczył krzyk, a teraz przydałby się prawnik - to pierwsze. Trzeba przełamać wrodzoną niechęć do wpisywania w książkę serwisową wszelkich napraw to drugie, a trzecie w przypadkach rzeczywiście upierdliwych może warto by było zasięgnąć rady rzeczoznawcy.
            Na koniec może warto by było jednak skorzystać z rady niekompetentnej urzędniczki i kupić np Hondę Civic - olać jej słabe miejsce w statystykach. No chyba że się nie podoba (mnie coraz bardziej) i kupić inny byle z 3-letnią gwarancją.
            • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 17:30
              gruman napisał:

              > kupić np Hondę Civic - olać jej słabe miejsce w statystykach.

              SŁABE? W ADAC pierwsza trójka w kategorii kompaktów. W TUV 26 miejsce na 113.
              To co powiesz o pozycji AR czy Renault? ;-))) Dramat? Porażka? Katastrofa? ;-)

              Pzdr
              Niknejm
              • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 11.01.05, 17:33
                slabe jak na honde:)

                pzdr

                abc.
              • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 17:40
                niknejm napisał:

                > gruman napisał:
                >
                > > kupić np Hondę Civic - olać jej słabe miejsce w statystykach.
                >
                > SŁABE? W ADAC pierwsza trójka w kategorii kompaktów. W TUV 26 miejsce na 113.
                > To co powiesz o pozycji AR czy Renault? ;-))) Dramat? Porażka? Katastrofa? ;-)
                >
                > Pzdr
                > Niknejm
                O co się bić Megane 5,4% Civic 4,1% ? 1,3% a błedy pomiaru systematyczne,losowe.? Moim zdaniem na tej statystyce (przynajmniej środkowych wartościach)nie sposób zbudować strategii zakupu. Powiedziałbym że do 6% wszystkie są dobre.
                Pozdr
                • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 18:39
                  A wyniki ADAC (laweta)? Masz ponad dwukrotnie wyższą szansę na unieruchomienie
                  auta (Civic vs Megane). W AR147 szansa ta jest prawie czterokrotnie wyższa.

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 19:09
                    No dobrze... A podaj mi jak to się przedstawia na 1000 szt. w przypadku obu samochodów, jeśli oczywiście nie sprawi ci to trudności. Pytam dlatego że nie znając tych wyników zgaduję że w przypadku Hondy to będzie 5 a wprzypadku Megane 10 przypadków / 1000 aut ?
                    • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 10:11
                      Mniej więcej. Z tym, że przypadki typu 'kompletny pad' to mniejszość usterek, i
                      to znaczna. Niemniej wskazuje to, czy auto jest dobrze zrobione czy nie.
                      Samochody częściej lądujące na lawecie mają też skłonność do częstszych awarii
                      niekoniecznie kończących się lawetą (typu - wycieraczka z tyłu pada, regulacja
                      fotela nie działa, przestał funkcjonować prędkościomierz itd. itp.). Po prostu
                      częstość wzywania lawety świadczy o ogólnym poziomie niezawodności.

                      Pzdr
                      Niknejm
                • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 00:39
                  gruman napisał:

                  > O co się bić Megane 5,4% Civic 4,1% ? 1,3% a błedy pomiaru
                  > systematyczne,losowe...

                  Uwazasz ,ze bledy statystyczne dotycza tylko wybranej ( przez Ciebie )marki ?
            • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 00:36
              gruman napisał:

              > Trzeba przełamać wrodzoną niechęć do wpisywania w książkę ser
              > wisową wszelkich napraw ..

              Nic z tego , gwarant nie ma obowiazku wpisywac do ksiazki serwisowej tego co
              naprawia w samochodzie.Moze ,ale nie musi - jego dobra wola ,bo przepisy go do
              tego nie zmuszaja.
              • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 11:01
                zgryzliwy napisał(a):

                > Nic z tego , gwarant nie ma obowiazku wpisywac do ksiazki serwisowej tego co
                > naprawia w samochodzie.Moze ,ale nie musi - jego dobra wola ,bo przepisy go do tego nie zmuszaja.

                To zbiera się inne dokumenty - są zlecenia napraw, potwierdzenia odbioru samochodu po naprawie - to wszystko kiedyś może się przydać. Co do poprzedniej krytyki to zauważ że jeżeli jeden błąd będzie "dodatni" a drugi "ujemny" to może zaistnieć sytuacja, że oba typy samochodów po uwzględnieniu blędów mimo różnych miejsc w rankinku mogą mieć faktycznie taką samą liczbę awarii. Hipotetycznie, ale myślę że liczba toyot w Germanii jest dużo, dużo mniejsza od liczby np VW i niepewności pomiarowe na obu populacjach są inne. Jak podaje się tajkie wyniki to powinno się określić ile wynosi "odchyłka" - jeżeli wg Ciebie 0 to wystarczy mi to napisać i już :)
                Pozdr
          • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 17:26
            Gość portalu: Poll napisał(a):

            > A jakież wnioski mozna wyciągnąć gdy patrze na statystyki i widze że toyota i
            > inne japonce są najwyzej notowane a tu nagle mój samochód jak zreszta i
            > innych sie pie.. jak kiedyś 126p?

            Oznacza to, że nie rozumiesz pojęcia 'statystyka'. W tym przypadku na awarię w
            Tojce masz mniejsze szanse niż w Renault. Ale nadal są to szanse NIEZEROWE.
            KOMUŚ musi się coś w Toyocie zepsuć (trudno, masz pecha), ale
            prawdopodobieństwo awarii jest nadal niższe niż w większości innych marek aut.

            > Jak ta wysoka pozycja przekłada sie na życie?
            > Nijak .

            Przekłada się. Ludzi z psującymi się Toyotami jest mniej niż ludzi z psującymi
            sie Alfa Romeo. Tyle. Jeśli chcesz zminimalizować ryzyko awarii, kup Toyotę.
            Ale ryzyka nigdy nie wyeliminujesz całkowicie.

            > Jakie wnioski można wyciagnąć z wysokiej pozycj japonców skoro pani w
            > serwisie odpowiada klientowi co odpowiada?

            Oznacza to tylko tyle, że ta pani powinna zostać oddelegowana do zadań, do
            których jej kwalifikacje będą wystarczające. Np. do parzenia kawy dla
            interesantów wizytujących TMP.

            > Dawno temu z Tatą odbieralem 126p i miał być z alternatorem a podprowadzili z
            > pradnicą. Po proteście Taty natychmiast podstawili inny model ale już z
            > alternatorem. To było ze 25 lat temu. To tylko w kwestii przypomnienia.

            Chcieli Ci sprzedać Toyotę z prądnicą? ;-)))
            Jak odbierałem za komuny maluszka, mogłem sobie wybrać kolor żółty lub biały. A
            jak się nie podoba, to wypad ;-))

            Pzdr
            Niknejm
            • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 17:33
              Dajcie sobie spokój z tą statystyką jest jeszcze pojęcie błędu pomiarowego, może metoda Monte- Carlo. Czy jak kupowałeś Hondę to poszedłeś do salonu z myślą że w roku 2004 będzie lepsza o powiedzmy całe 0,8% od Cio? No chyba nie.
              • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 18:41
                Błąd statystyczny jest oczywiście, ale przy dużych próbkach jest na znikomym
                poziomie.
                Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić wykładowców od statystyki, modelowania
                i ekonometrii. Teraz ich doceniam, kiedyś miałem ochotę ich podusić ;-))

                Pzdr
                Niknejm
                • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 19:28
                  Od siebie do statystyki dodam że ADAC i to drugie chyba nie biorą pod uwagę rdzy, a ja przeprowadziłem mały wywiad i w moim serwisie stwierdzili jeszcze 5 Yarisów z korozją na klapie i we wnęce klapy bagażnika - ile mogli sprzedać tych samochodów? nie wiem więc nie wyliczę Ci procentu.W interii też opisują to i jeszcze dodatkowo wnękę koła zapasowego - i wolałbym być "zlawetowanym" niż 3 razy lakierować to samo miejsce,Tego eksperci nie wypatrzą (bo załatane), a widać że w tym modelu to nie jest tylko mój przypadek. Nasłuchałem się też opowieści o nowych Corollach - też raczej dziękuję.
                  Pozdr
                  • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 10:14
                    gruman napisał:

                    > Od siebie do statystyki dodam że ADAC i to drugie chyba nie biorą pod uwagę
                    > rdzy

                    Fajnie, ale korozja jest raczej domeną Opla niż Toyoty. Co poniekąd zgadza się
                    ze statystykami wzywania lawet i przechodzenia przeglądów - znowu wyłazi ogólny
                    poziom projektu i wykonania.

                    Pzdr
                    Niknejm
                • Gość: qwertys21 Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.chello.pl 18.01.05, 20:38
                  Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić wykładowców od statystyki, modelowania
                  >
                  > i ekonometrii. Teraz ich doceniam, kiedyś miałem ochotę ich podusić ;-))
                  >


                  a pochwal się jaki wydział i uczelnia :) bo cos mi sie wydaje, że mogliśmy
                  baardzo podobnie trafic :)
                  • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 19.01.05, 10:49
                    Chętnie, ale na priva. Wyślij mi maila :-)

                    Pzdr
                    Niknejm
              • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:22
                gruman napisał:

                > Dajcie sobie spokój z tą statystyką jest jeszcze pojęcie błędu pomiarowego

                No to jeszcze raz - "pojęcie błędu pomiarowego" dotyczy wszystkich marek
            • habudzik Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 19:19
              niknejm napisał:

              > Przekłada się. Ludzi z psującymi się Toyotami jest mniej niż ludzi z
              psującymi
              > sie Alfa Romeo. Tyle. Jeśli chcesz zminimalizować ryzyko awarii, kup Toyotę.
              > Ale ryzyka nigdy nie wyeliminujesz całkowicie.
              • habudzik Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 19:22
                Wyglada na to ze to nie ja miałem pecha z Toyota tylko ci którym Corolla nie
                bierze oleju urodzili się w czepku.
                • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 10:16
                  Zatem moja żona jest w czepku itd. Jej Yaris (tez VVTi) oleju nie bierze.
                  Popytałem też znajomych z Corollami (mam kilku). Żaden z nich nie ma tego
                  problemu. Dziwne?

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 10:49
                    Może Twój serwis jest do chrzanu? Ja też nie wiedziałem dopóki mo nie pokazali.
                    Rdza była niewielka takie kropeczki w miejscu trudnodostępnym, ale jak człowiek z serwisu zwrócił mi uwagę abym dobrze to miejsce oczyszczał z igliwia innych zanieczyszczeń to "zapaliła mi się lampeczka" i dokładnie to miejsce przejrzałem i znalazłem rdzę. Poczytaj w Interii wątki o Yarisie.
                    Pozdr
                    • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 13:20
                      Tylko że ja o zużyciu oleju mówiłem :-))

                      Pzdr
                      Niknejm
                  • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:47
                    Niknejm napisał:

                    "Fajnie, ale korozja jest raczej domeną Opla niż Toyoty. Co poniekąd zgadza się
                    ze statystykami wzywania lawet i przechodzenia przeglądów - znowu wyłazi ogólny
                    poziom projektu i wykonania."

                    Oraz:
                    "Zatem moja żona jest w czepku itd. Jej Yaris (tez VVTi) oleju nie bierze.
                    > Popytałem też znajomych z Corollami (mam kilku). Żaden z nich nie ma tego
                    > problemu. Dziwne?"

                    Miałem trzy Ople i w pracy sporo ich jezdzi i zaden nie ma korozji. Dziwne?
                    • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 13.01.05, 10:45
                      Gość portalu: Poll napisał(a):

                      > Miałem trzy Ople i w pracy sporo ich jezdzi i zaden nie ma korozji. Dziwne?

                      Ja też jeździłem kilkoma Oplami. Plamy rdzy wokół okien.

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 10:49
                        A ja jezdziłem Corola , chlała olej i padł VVT-i . Nie ma sensu sie licytować
            • Gość: mobile Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 11.01.05, 20:04
              niknejm napisał:
              Oznacza to tylko tyle, że ta pani powinna zostać oddelegowana do zadań, do
              > których jej kwalifikacje będą wystarczające. Np. do parzenia kawy dla
              > interesantów wizytujących TMP.

              Chciała poznać motywację klienta. Też chciałbym poznać. Myślisz że te 3% rabatu
              przesłania zdolność logicznego myślenia (jeśli faktycznie był zawiedziony
              poprzednim egz.)?
              • lennon1 Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 23:07
                Pani z TMP nie była chyba zainteresowana powodami zakupu kolejnej Toyoty. To
                była jej reakcja na moja wyraźna sugestie, że upust był wynikiem kłopotów z
                obecnym samochodem. Cały czas zapewniano mnie, że jestem wyjątkowym
                przypadkiem. Sami zaproponowali taki upust uznając, ze miałem pecha i następny
                będzie OK.
                Nie lubię jak ktoś wykręca się z obietnic. Pani sama się przyznała, że ich
                błędem było niesprecyzowanie warunków upustu. Tylko co mi z tego, że się
                przyznają do błędu. Dodam jeszcze jeden szczegół. Samochód ten był jednym z
                pierwszych egzemplarzy modelu 2002.
                To był mój błąd. To nie jest pierwszy mój samochód tej marki ale nigdy przedtem
                nie było takich schodów.
                No i teraz ma dylemat – co kupić.
                • Gość: mobile Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 11.01.05, 23:15
                  Kupiłbym inną markę, a kopię faktury z opisem sytuacji wysłał do dyrektora
                  handlowego Toyoty.
                  • lennon1 Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 23:28
                    Mam wrażenie, że wszyscy poza salonem mają to w du........
                    Salon ma bezpośredni kontakt z klientem i się stara. Reszta za biurkiem i
                    wiadomo. Mam do siebie jeszcze o jedno pretensje. Zaraz przed świętami dzwoniła
                    panienka z firmy badającej zadowolenie klientowi Toyoty. Wiedziała o mojej
                    sprawie i chciała dowidzieć się jak to odbieram. Oczywiście stwierdziłem, że
                    jest OK, dostałem upust i niebawem wybieram się po zakup nowego samochodu. Jaki
                    byłem naiwny.
                    Co do innej marki to jaka wybrać. Honda z silnikiem 1,6 to parę tysięcy więcej.
                    Miałem Hondę i niestety mam złe wspomnienia z serwisu w Łodzi. Fokus już trochę
                    stary i cena też nie rewelacyjna. A reszta w okolicach 60 tyś to już większy
                    kłopot.
                    • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 10:20
                      Co do serwisu w Łodzi (Honda) to rzeczywiście jest nie najlepiej...
                      Ale nowe Civici (po liftingu) to dobre samochody - patrz ADAC.

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • lennon1 Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 12:19
                        Oczywiście, że dobre. Tylko zawsze coś się może przydażyć. Wtedy jest potrzebny
                        dobry serwis. Jak jest dobry to wtedy takiej usterki nie odczuwasz. Z tym
                        niestety w Łodzi miałem przykre doświadczenia.
                        • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 13:21
                          Zła wiadomość jest taka, że wielu zapalonych Hondziarzy z Łodzi jeździ na
                          serwis... do Warszawy :-(

                          Pzdr
                          Niknejm
            • grzek Re: Kto daje i odbiera ..... 11.01.05, 22:11
              Gdzie znajdę takie statystyki biorące pod uwagę, że silniki Toyoty biorą olej i
              jeżeli okaże się, że rzeczywiście np 10% jest wadliwych, to jak przedstawić te
              dane w stosunku do innych marek. ADAC,TUV, Dekra?
          • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 00:30
            Gość portalu: Poll napisał(a):

            > A jakież wnioski mozna wyciągnąć gdy patrze na statystyki i widze że toyota i
            > inne japonce są najwyzej notowane a tu nagle mój samochód jak zreszta i
            > innych sie pie.. jak kiedyś 126p?

            Takie,ze jak np (ze statystyk) psuje sie powiedzmy 2 na 100 ,to znaczy ,ze Ty
            trafiles na jeden z tych dwoch.
            Absolutnie nie znaczy to ,ze te statystyki - i rzeczywistosc - sa bledne.
            • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:14
              A jak to sie ma do statystyk jeśli jak mówisz psują sie statystycznie 2 na 100
              a tu nagle okazuje się że Corolla jest produkowana przede wszystkim z silnikiem
              1.4 lub 1.6 i te silniki maja wade konstrukcyjną , biorą olej. Wada
              konstrukcyjna ma to do siebie że zazwyczaj wystepuje w wiekszej niż 2% ilości
              jednostek. To przecież cała serja motorów jest wadliwa a nie 2 na 100.
              Jak pisano o zamarzajacych silnikach VW to dotyczyło wszystkich albo prawie
              wszystkich silników danej serii a nie 5% w danym modelu.
              • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:33
                Gość portalu: Poll napisał(a):

                > A jak to sie ma do statystyk .....a tu nagle okazuje się że Corolla jest
                > produkowana przede wszystkim z silnikiem 1.4 lub 1.6 i te silniki maja wade
                > konstrukcyjną , biorą olej

                Jezeli masz potwierdzone dane ,to je przedstaw.
                Jezeli wyniki dotycza duzej ilosi samochodow to... tez bedzie mozna je nazwac
                danymi statystycznymi.
                • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:39
                  Wiesz , ja się nie znam na statystyce . Jak była mowa o niej w szkole to ja
                  musiałem być przeziębiony. Wiem tylko tyle że jeżeli to nie jest jednostkowy
                  przypadek z tym braniem oleju to oznacza że mam o wiele większe szanse niż 2%
                  trafić ponownie na bubel toyoty .
                  • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:51
                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                    > Wiem tylko tyle że jeżeli to nie jest jednostkowy
                    > przypadek z tym braniem oleju to oznacza że mam o wiele większe szanse niż 2%
                    > trafić ponownie na bubel toyoty .

                    Tez tak uwazam ,ale zeby tak twierdzic to trzeba sie na jakichs wiarygodnych
                    danych ( badaniach ? ) oprzec.
                    Nie mam podstaw by to negowac jezeli przedstawisz te dane na potwierdzenie
                    swoich slow.
                    Jezeli nie ,albo znasz kilka takich przypadkow ,to wybacz ,ale to nie jest
                    miarodajne - i to nie tylko dla mnie.
                    • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 12.01.05, 09:19
                      "Wiesz , ja się nie znam na statystyce . Jak była mowa o niej w szkole to ja
                      musiałem być przeziębiony. Wiem tylko tyle że jeżeli to nie jest jednostkowy
                      przypadek z tym braniem oleju to oznacza że mam o wiele większe szanse niż 2%
                      trafić ponownie na bubel toyoty."

                      to sie trzeba bylo uczyc w szkole, bo z Twoich wnioskow wynika, ze nie tylko na
                      statystyce byles przeziebiony. jezeli wada w toyocie wystepowala w 1.6 i tam
                      silnik bral olej, ale wiekszosc sprzedanych to i tak 1.4, to z tego wynika
                      wlasnie te powiedzmy 3%. jesli nie rozumiesz statystyki, to nie opowiadaj
                      takich rzeczy. ktos, kto prowadzi te badania w ADAC czy TUV specjalnie przeciez
                      nie wybiera dobrych egzemplarzy, tylko wybiera je losowo. i na tym wlasnie
                      polega pojecie statystyki i probki statystycznej.

                      pzdr

                      abc.
                      • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.tvp.pl 12.01.05, 09:31
                        Problem w tym że 1.4 też ma te same kłopoty
                      • grzek Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 09:33
                        W jaki sposób ADAC czy TUV jest w stanie stwierdzić czy silnik bierze olej czy
                        nie?
                        • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.tvp.pl 12.01.05, 09:41
                          Mało tego że ani ADAC ani TUV nie sprawdzają czy bierze olej to jeszcze nawet
                          gdyby wiedzieli o tym to nie pozostaje w ich gestii notować tego. Wg nich
                          silnik biorący olej jest technicznie sprawny .
                      • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.tvp.pl 12.01.05, 09:35
                        A ten ADAC i TUV to prowadzi badania czy przypadkiem ADAC ściąga popsute z
                        drogi a TUV robi przeglądy tech.?
                        • Gość: abc Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 212.160.172.* 12.01.05, 09:57
                          dokladnie jest tak, jak mowisz. adad sciaga, a tuv robi badania. ale jesli
                          mowisz o braniu oleju w toyocie, to to pewnie bylo poprawione, a poza tym w
                          takim megane (jakimkolwiek) moga byc inne usterki, ktorych takze nie biora pod
                          uwage. po prostu w tych statystykach wpisuje sie razace wady, wplywajace na
                          bezpieczenstwo dalszej jazdy (konkretnych kryteriow nie pamietam, ale sa TAKIE
                          same dla wszystkich marek). a jesli zasady sa takie same dla wszystkich, to
                          wtedy takie badania sa miarodajne i obiektywne.

                          pzdr

                          abc.
                          • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.tvp.pl 12.01.05, 10:08
                            Zakładajmy że wszystkie meganki maja uszkodzony czujnik (czy jak to sie tam
                            zwie) poziomu paliwa i wszystkie stają na aytostradzie z braku paliwa. W takim
                            przypadku wzywają ADAC bo pojazd uszkodzony . Awaryjność meganki 100%. I
                            druga hipoteza : wszystkie toyki biorą olej . Nikt nie wzywa ADAC i awaryjność
                            toyki 0%.
                            TUV-u meganka ze zdartymi oponami nie przechodzi ale chlająca 1l oleju /1000km
                            toyotka jest idealna .
                            • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.tvp.pl 12.01.05, 10:32
                              Wiemy ze statystyk zatem ile po niemieckich drogach jezdzi meganek z łysymi
                              oponami i/lub uszkodzonymi wskaznikami paliwa okazjonalnie ze sparciałymi
                              wycieraczkami szyb a nie mamy najmniejszego pojecia ile w Niemczech jezdzi
                              toyek połykajcych spore ilości oleju silnikowego. Ideałem byłoby przebadanie
                              pojazdów przez niezależną instytucje pod kątem wszystkich możliwych usterek
                              uwzględniając pierdoły obniżające wartość użytkową samochodu.
                              • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 10:39
                                Poniekąd zużywanie dużych ilości oleju ADAC też wyłapie. Jak? Otóż wiele osób w
                                ogóle nie sprawdza poziomu oleju, i wtedy silnik się zatrze. A to już ADAC
                                odnotuje. Ponadto jeśli silnik spala dużo oleju, auto nie przejdzie TUV, bo
                                poziom emisji spalin będzie poza normą. Tak więc pośrednio i TUV i ADAC takie
                                rzeczy wyłapie.

                                Pzdr
                                Niknejm

                                P.S. A ja nadal nie znalazłem nikogo, komu VVTi łyka dużo oleju. Najczęściej
                                nie łyka w ogóle, albo max. 1L/15000km. Każdy o tym słyszał, ale nikt nie ma
                                tego problemu. Dziwne.

                                Pzdr
                                Niknejm
                                • gruman Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 11:14
                                  Może źle albo niestarannie szukasz? Statystyka oparta na interwencjach pozaprzeglądowych w modelach byłaby coś warta, natomiast tu nic nie wyjdzie bo wada zostanie przed przeglądem usunięta a samochód dojedzie na firmowej lawecie bo fan Toyoty to legalista który robi przeglądy tylko w serwisie i ma wykupiny Assistance na przykład - i tylko nie piszcie dlaczego nie robią tego inni - może w tym tkwi wyjątkowość toyoty? Bo że klientele np Jaguara i Hondy są różne z klientelą np Fiata to chyba w miarę oczywiste. Np mam niedaleko serwis Merca - grube karki i łyse głowe, często dresy są tam dosyć częste, w Toyocie gdzie jak gdzieś zaznaczyłem bywam często takich gości nie zauważyłem.
                                • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.tvp.pl 12.01.05, 11:39
                                  Zanim sie silnik zatrze z braku oleju przez miesiąc będzie się paliła kontrolka
                                  a tego sygnału nikt nie przeoczy. Spalanie litra na tysiąc nie powoduje az tak
                                  dużego poziomu spalin no chyba że katalizator jest zimny albo nie działa.
                                  • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 13:23
                                    Błąd! Kontrolka wskazuje brak ciśnienia oleju, nie poziomu oleju. Jak się
                                    zapali, to zazwyczaj jest już za późno.

                                    Pzdr
                                    Niknejm
                                    • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.tvp.pl 12.01.05, 13:42
                                      Tak było kiedyś . Teraz jest miedzynarodowy system EOBD i działa to o wiele
                                      dokładniej. W praktyce nie jest możliwe zatarcie tak nowoczesnego silnika jakim
                                      są silniki Toyoty.
                                      • niknejm Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 16:51
                                        To samo jest w Hondach (EOBD). I jeśli lampka się zapali, to już najczęściej
                                        silnik jest do remontu. Trzeba pilnować.

                                        Pzdr
                                        Niknejm
                                      • Gość: RF Re: Kto daje i odbiera ..... IP: 57.66.193.* 01.02.05, 11:56
                                        A mojemu koledze się zatarła - Toyota Passeo 1,6 tyle że w drodze z Hiszpanii
                                        a stanął we Francji. ADAC tego nie odnotował:) a kolega poniósł ogromne
                                        koszty naprawy + przelot samolotem.
                                        Ciekawe jest to że silnik się zatarł pomimo dolewania oleju.
                                • etom Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 19:52
                                  niknejm napisał:

                                  > P.S. A ja nadal nie znalazłem nikogo, komu VVTi łyka dużo oleju. Najczęściej
                                  > nie łyka w ogóle, albo max. 1L/15000km. Każdy o tym słyszał, ale nikt nie ma
                                  > tego problemu. Dziwne.

                                  To i ja sie doloze.Trzecia Toyota z VVT-i i nic nie dolewalem ,co oczywiscie
                                  niewiele znaczy ( no ,ale podobno wszystkie biora ? )

                                  PS
                                  Dziwne jest to ,ze Ci co neguja badania przeprowadzone na milionach
                                  samochodow ,podpieraja sie w swoich "twierdzeniach" opinia o kilku sztukach.
                                  • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:22
                                    Badania moga być przeprowadzane nie na milionie a na miliardzie pojazdów i co z
                                    tego skoro nie biorą one pod uwage zużycia oleju czy 'pływających obrotów'. Te
                                    nieśmiertelne badania dotyczą tylko części możliwych do zaistnienia usterek a
                                    nie wszystkich.
                                    • etom Re: Kto daje i odbiera ..... 12.01.05, 23:36
                                      Gość portalu: Poll napisał(a):

                                      > Badania moga być przeprowadzane nie na milionie a na miliardzie pojazdów i co
                                      > z tego skoro nie biorą one pod uwage zużycia oleju czy 'pływających obrotów'.
                                      > Te nieśmiertelne badania dotyczą tylko części możliwych do zaistnienia
                                      > usterek a nie wszystkich.

                                      Te miliony dotycza wszystkich marek i chociaz nie wszystkie usterki sa brane
                                      pod uwage ( wylapywane ) to nic nie zmienia przy porownywaniu awaryjnosci
                                      samochodow.
                                      Przeciez w jednych nie wykrywaja takich a w drugich innych usterek i to
                                      absolutnie nie jest zaden dowodow na nieprawdziwosc tych badan.
                                      Ostatecznie to jest najwieksze zrodlo informacjii o awaryjnosci aut a wnioski
                                      wyciaga sie z tego z czego mozna a nie z sufitu.
                              • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 19:44
                                Gość portalu: Poll napisał(a):

                                > ....nie mamy najmniejszego pojecia ile w Niemczech jezdzi
                                > toyek połykajcych spore ilości oleju silnikowego.

                                Jak to nie, przeciez Ty to wiesz na 100% - tylko nie wiesz skad - wiec ich
                                oswiec.
                                Zalosne
                                • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:29
                                  Nikt tego nie wie , ani ja ani Ty bo nikt takich badań nie prowadzi. A szkoda
                                  wielka . Czy to zbieg okoliczności czy może zmowa internautów że w ich toyotach
                                  znika olej. Nie pisza oni o korozji , awarjach elektryki czy pekających
                                  obudowach alternatorów piszą o problemach z olejem. Pewnie , mogą oczywiście
                                  kłamać ale kłamać możesz i Ty. To jest nie do sprawdzenia.
                                  • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 23:53
                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                    > Czy to zbieg okoliczności czy może zmowa internautów że w ich toyotach
                                    > znika olej.

                                    Zmowa to nie jest,ale debilne powielanie tego co ktos tam napisal - pewnie
                                    czasem prawdziwie - z roznych zreszta powodow.
                                    To nie do wiary ,ze moze ktos na takiej podstawie generalizowac a odrzuca
                                    obiektywne wyniki badan calkiem powaznych i powolanych do tego instytucji.
                                    Jednym slowem tak ma byc bo mnie tak pasuje ?????
                                    Mozemy zrobic zawody - wskaz takie wypowiedzi w internecie a ja wskaze calkiem
                                    odmienne.Zobaczymy co z tego wyniknie - uwazam ,ze i tak wielkie ...NIC.
                                    • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 00:31
                                      Ale jakie to sa badania .To nie TNS OBOP. ADAC nic nie bada tylko podaje że na
                                      100 tys. zarejestrowanych Corolli trzy - letnich wyjechali i zlawetowali 2300
                                      sztuk co daje 2,3% (być może jest to jeszcze dzielone przez wpółczynnik
                                      przenikania prózni). To po pierwsze. Po drugie to tylko rynek niemiecki. Po
                                      trzecie to tylko wtedy gdy pojazd odmówił dalszej jazdy. Takie "badania " nie
                                      mówią nam nic oprócz tego ze 2,3% Corolli nie dojechło do mety i 5,7% Meganek
                                      nie uczyniło tego. NIe brane jest pod uwage jakie to usterki. Czy to blondyna
                                      zatrzymała sie na siusiu i w lesie przebiła gume czy może ( własne
                                      doswiadczenie)jakieś zwierząto zrobiło sobie uczte pod maską .
                                      • Gość: zgryzliwy ekspert od cieplej wody ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 01:01
                                        Gość portalu: Poll napisał(a):

                                        Takie "badania " ( ADAC )nie
                                        > mówią nam nic oprócz tego ze 2,3% Corolli nie dojechło do mety i 5,7% Meganek
                                        > nie uczyniło tego..

                                        Kpisz czy o droge pytasz ... nie mowia nic ????

                                        > NIe brane jest pod uwage jakie to usterki. Czy to blondyna
                                        > zatrzymała sie na siusiu i w lesie przebiła gume czy może ( własne
                                        > doswiadczenie)jakieś zwierząto zrobiło sobie uczte pod maską .

                                        Na dodatek uwazasz sie za madrzejszego w kwestii badan niz ADAC
                                        • Gość: Poll Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 09:39
                                          ADAC jest bardzo poważną instytucją ale jak sama podaje tabele mówia ilu
                                          pojazdom trzeba było udzielic pomocy i nic poza tym.
                                          Jesteś właścicielem nowego samochodu , masz assystance , jedziesz do Niemiec ,
                                          na atostradzie okazuje sie że zabrakło Ci paliwa a wskaznik pokazuje poł
                                          zbiornika , Co robisz? Dzwonisz do assystance a oni przsyłaja taki żółty
                                          samochód który ma Ci pomóc i odnotować że do pojazdu marki X wysłano pomoc
                                          drogową. Na koniec okresu robia zestawienie i wszystko. Jakie tu sa potzebne
                                          badania? Nie trzeba być nawet magistrem inzynierem od fikania koziołków zeby to
                                          policzyć. Co innego gdy poważna firma testuje samochód na dystansie 100 tys. km
                                          a potem rozbiera go na czynniki pierwsze i przyglada sie najmniejszej
                                          pierdółce. To jest badanie.
                                          • Gość: zgryzliwy Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:26
                                            Gość portalu: Poll napisał(a):

                                            > ADAC jest bardzo poważną instytucją ale jak sama podaje tabele mówia ilu
                                            > pojazdom trzeba było udzielic pomocy i nic poza tym.
                                            > Jesteś właścicielem nowego samochodu , masz assystance , jedziesz do
                                            > Niemiec ,
                                            > na atostradzie okazuje sie że zabrakło Ci paliwa a wskaznik pokazuje poł
                                            > zbiornika , Co robisz? Dzwonisz do assystance a oni przsyłaja taki żółty
                                            > samochód który ma Ci pomóc i odnotować że do pojazdu marki X wysłano pomoc
                                            > drogową. Na koniec okresu robia zestawienie i wszystko.

                                            Pleciesz bzdury ,jezeli uwazasz ze nie potrafia odroznic awarii samochodu od
                                            niedopatrzenia kierowcy i zaliczaja tego typu pierdoly jako awarie.
                                            Moze poczytaj najpierw o metodologii ich badan ,zanim znowu cos bakniesz.
                                            • Gość: Poll Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:44
                                              Awaria wskaznika to też awaria , szczególnie na autostradzie , przegryzione
                                              przwody przez kune też awaria, kapeć też awaria , zatankowanie niewłaściwego
                                              paliowa pzez blondynke też prowadzi do poważnej awarii. Samo ADAC poadje że
                                              chodzi o unieruchomienie pojazdu na drodze (z kazdego powodu) a nie tylko o
                                              super poważne awarie typu rozsypanie sie skrzyni biegów czy zatarcie silnika.
                                              • niknejm Re: ekspert od cieplej wody ? 13.01.05, 13:18
                                                Sugerujesz, że Renault jeżdżą głównie blondynki, którym kończy się paliwo co
                                                chwila? ;-)

                                                Pzdr
                                                Niknejm
                                                • Gość: Poll Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 13:46
                                                  Nie żartuj sobie ja mówie serio
                                                  • Gość: abc Re: ekspert od cieplej wody ? IP: 212.160.172.* 13.01.05, 15:25
                                                    niknejm wcale nie zartuje. poll, gdybys znal statystyke, to bys wiedzial, ze
                                                    STATYSTYCZNIE powody, o ktorych mowiles, w kazdej z marek zdarzaja sie w bardzo
                                                    podobnej skali. niknejm tylko to wlasnie powiedzial. chyba nie sadzisz, ze kuny
                                                    upodobaly sobie akurat toyote, a blondynki honde...

                                                    pzdr

                                                    abc.
                                                  • Gość: Poll Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.tvp.pl 13.01.05, 18:46
                                                    Ale problemy ze wskaznikiem mają meganki niemal w standardzie ,rdzewieje też
                                                    tylko Opel . Słowem każa marka ma jakieś własne niedociągnięcia z których jedne
                                                    choć błache powoduja przerwe w podróży ( i to odnotuje ADAC ) a inne choć
                                                    bardzo poważne (branie oleju) w podróży nie przeszkadzają i tych ADAC nie
                                                    wykrywa.
                                                  • Gość: zgryzliwy Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:05
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Słowem każa marka ma jakieś własne niedociągnięcia z których jedne
                                                    > choć błache powoduja przerwe w podróży ( i to odnotuje ADAC ) a inne choć
                                                    > bardzo poważne (branie oleju) w podróży nie przeszkadzają i tych ADAC nie
                                                    > wykrywa.

                                                    BLACHE - "przerwa w podrozy"
                                                    BARDZO POWAZNE - "nie przeszkadzaja w podrozy"

                                                    Przeczytaj to ze 100 razy - jest szansa ,ze zaskoczysz :-(
                                                  • Gość: Poll Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.tvp.pl 13.01.05, 23:57
                                                    Ni cholery . Nie zrozumiałem . Tlumacz
                                                  • Gość: zgryzliwy Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 00:11
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Ni cholery . Nie zrozumiałem . Tlumacz

                                                    Tego sie domyslalem.
                                                    Tlumaczyc Ci z polskiego na nasze ?.Bezcelowe.

                                                    PS
                                                    musiales "ciezko" myslec ,skoro odpowiadasz sam sobie a z tresci
                                                    wynika ,ze ...jednak nie. !!
                                                  • Gość: Poll Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.tvp.pl 14.01.05, 00:19
                                                    Nie filozuj tylko pisz
                                                  • Gość: zgryzliwy Re: ekspert od cieplej wody ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 01:14
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Nie filozuj tylko pisz

                                                    Nie pisz i nie filozofuj
                                    • Gość: Poll Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 00:37
                                      Poszukaj klubu Toyoty i poczytaj forum
                            • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 19:42
                              MBCz
                              Ty powaznie ?????
                      • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 19:38
                        To nie sa moje slowa :-(
                        • Gość: zgryzliwy Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 19:40
                          chodzi o ten post
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=19317695&a=19362350
    • Gość: skorpion Re: Kup bubla Mercedesa IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.05, 11:58
      Kup Mercedesa C 220 CDI za 175tys.zł, a zobaczysz co to jest usterka, serwis i
      standardy tej firmy - 40-usterek wciągu roku, wycierający sie lakier od
      uszczelek, matowienie lakieru, silnik głośny jak Ursus 84dB zamiast 71dB jak
      podaje producent, niby najnowszej generacji diesel a w miescie żlopie tyle co
      sportowy benzyniak do 13litrów, minimalne zużycie paliwa wyższe o 30% od
      podawanego przez producenta. Niby ma komputer bo pokazuje się istne głupoty.
      automat zapewni Ci "żabkę" i zgrzyty. Radio samo sie wyłącza, ale trzeszczące
      plastyki dają non-stop najwyższej klasy muzykę. Nieskończone usterki
      elektroniki, naprawa nic nie daje. Plastyki zewnętrzne mają ostre krawędzie,
      krzywo montowane i odpadają przy myciu pojazdu. Jeszcze jedno, braki w
      wyposażeniu, za ktore kasuja pieniadze. Samochody z wystawy, na centralnej ulicy
      (chodniuku) miast sprzedawane JAKO NOWE. Za wszystkie te knoty i przekręty
      musisz zapłacić ponad 40 000EURO.
      • Gość: Badyl Re: Do Niknejma IP: *.swic.dialup.inetia.pl 14.01.05, 12:24
        Masz moze dane co w danych modelach sie pierniczy?
        Pozdrawiam
        • Gość: abc Re: Do Niknejma IP: 212.160.172.* 14.01.05, 12:38
          mam co do toyot i hond - nic:)

          a tak szczerze, to chyba takich danych nie ma. musialbys po prostu forum
          przejrzec.

          pzdr

          abc.
          • Gość: Badyl Re: Do Niknejma IP: *.swic.dialup.inetia.pl 14.01.05, 12:52
            Gdyby były to wiele by wjasniło czy dana marka i model maja podobne przyczyny
            "lawetowania" i maja jakis newralgiczny punkt czy to tylko " dary losu "
            Pozdrawiam
            • Gość: abc Re: Do Niknejma IP: 212.160.172.* 14.01.05, 12:57
              pewnie jakies prawidlowosci mozna znalezc. np elektryka we francuzach (znaczy
              sie tam to w zasadzie wszystko:-) ), ale ogolnie to chyba tak, jak mowisz -
              dary losu. jesli sa rzeczywiscie jakies wieksze bledy, postepujace po sobie w
              wiekszej liczbie egzemplarzy, to masz pozniej "ruckruf aktion" i wtedy wiesz,
              co:)

              pzdr

              abc.
              • Gość: Badyl Re: Do Niknejma IP: *.swic.dialup.inetia.pl 14.01.05, 13:22
                Masz akcje serwisowe jesli jest cos konstrukcyjnie beee.Nie masz natomiast
                danych , że np. w cztero letnich powozach padaja pompy wodne (przyklad z
                sufitu) i t p .A takie dane miałyby swoja wage przy np. zakupie i byłyby
                bardziej miarodajne.
                Pozdrawiam
                • Gość: abc Re: Do Niknejma IP: 212.160.172.* 14.01.05, 13:35
                  zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci. natomiast danych takich niestety nie
                  mam:)

                  pzdr

                  abc.
                  • Gość: Badyl Re: Do Niknejma IP: *.swic.dialup.inetia.pl 14.01.05, 13:58
                    Dlatego do takich statystyk nalezy podchodzic z rezerwa.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: abc Re: Do Niknejma IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.01.05, 14:08
                      z rezerwa tak, ale uwazam, ze sa obiektywne. najlepiej o tym swiadczy fakt, ze
                      robia je niemieckie firmy, a w czubie (czesto nawet na pierwszych miejscach) sa
                      japonce:)

                      pzdr

                      abc.
                      • Gość: Badyl Re: Do Niknejma IP: *.swic.dialup.inetia.pl 14.01.05, 14:15
                        Obiektywne moze sa ale nalezy jeszcze pamietac że chodzi o rynek niemiecki.
                        W Polsce może sie różnić.
                        • Gość: abc Re: Do Niknejma IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.01.05, 14:21
                          akurat teraz sie z Toba nie zgodze:) uwazam, ze beda takie same, a ewentualne
                          roznice wynikalyby z bledu statystycznego.

                          pzdr

                          abc.
                          • Gość: Badyl Re: Do Niknejma IP: *.swic.dialup.inetia.pl 14.01.05, 14:29
                            Pozostaje jeszcze możliwosc dostarczenia na rynek polski np.wadliwych silników
                            w ilości ok 30% wszystkich dostarczonych aut danej marki(np.5000szt).Na rynku
                            niemieckim jest to np.5% wiec i ewentualne usterki związane będa miały różny
                            współczynnik awarii w Niemczech i w Polsce.
                            Pozdrawiam
                            • Gość: abc Re: Do Niknejma IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.01.05, 14:36
                              racja. zawsze mozesz kupic tam. taniej i pewniej:)

                              pzdr

                              abc.
                          • Gość: Poll Re: Do Niknejma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:33
                            Poszukajcie na forum klubu toyoty co się pi...i. Mysle ze to bedzie najbardziej
                            obiektywne
        • niknejm Re: Do Niknejma 14.01.05, 14:41
          Dekra publikuje takie dane. Gdzieś w domu mam taką publikację (na papierze)
          sprzed bodajże 2 lat. Poszukaj, popytaj.

          Pzdr
          Niknejm
    • sven_b Re: Kto daje i odbiera ..... 14.01.05, 14:27
      Zaczynam wierzyc w stare Camry i Cariny. Znajomy nabyl w 2001 Camry z
      przebiegiem 190tys. i usmiech to tej pory nie schodzi mu z facjaty. Wnetrze
      wyglada jakby nocowal tam oboz harcerski, ale auto chodzi jak zegarek.
    • Gość: qwertys21 Re: Kto daje i odbiera ..... IP: *.chello.pl 18.01.05, 20:46
      a przy okazji macie może jakieś dane nt citroena c3? tuv, adac? pytam poważnie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka