lennon1
11.01.05, 00:00
Na początek krótkie streszczenie mojej przygody z Toyota Corollą model 2002.
Przy przebiegu ok. 7000 km konieczna była wymiana przekładni kierowniczej.
Szczęście trwało krótko bo po przejechaniu następnych paru tysięcy
kilometrów, przekładnia nadawała się ponownie do wymiany.
Niedługo po tym jak wyjechałem z ASO po wymianie zauważyłem,
że odkleja się boczna tylna szyba. Niedługo po tym zauważyłem dziwne
zmechacenie poszycia oparcia siedzenia kierowcy. I znowu ponowna wizyta w ASO,
która wysłała mnie do zakładu tapicerki samochodowej.
W międzyczasie pojawiło się skrzypienie w lewym środkowym słupku, obluzowane
zamknięcie schowka, luźny fotel pasażera, odchodzące poszycie bagażnika
na wysokości tylnych świateł, pukająca ramka tylnej rejestracji,
a praktycznie od początku pukała tylna półka. Wszystkie te mankamenty oprócz
pukającej tylnej półki zostały usunięte w ASO.
I od tej pory nastąpiła chwila oddechu trwająca do przebiegu ok. 52000 km.
Niestety samochodzik dał o sobie znak tuż przed wakacjami,
a konkretnie na dzień przed wyjazdem. Okazało się, że zablokowało tylny
klocek hamulcowy. Kosztowało mnie to dodatkowo wymianę na nowe klocki bo ten
uległ zniszczeniu. Zauważyłem również, że ASO policzyło sobie za wymianę tych
klocków. Szkoda, że nie wykonano rzetelnie przeglądu po 45 tys. km.
I znowu szczęście trwało krótko i omal nie zmieniło się w tragedię.
Okazało się, że „ wypada” czwarty bieg. Przekonałem się o tym niestety
podczas wyprzedzania, co omal nie przypłaciłem wypadkiem. Licząc, że może
wystarczy wymiana oleju wykonałem na własny koszt wymianę. Niestety nie dało
to rezultatu i konieczna była naprawa skrzyni biegów. Po odebraniu z naprawy
bieg owszem nie wypadał ale skrzynia wyła przy 80 km/h. Ponowna wizyta w ASO
i wymiana łożysk w skrzyni biegów. Nie wiem jak ktoś tę skrzynie składał , że
tego nie zauważył.
Myślałem, że teraz będę już szczęśliwym człowiekiem.
Niestety nic z tego, bo pojawiło się stukanie w kolumnie kierowniczej, która
nadawała się do wymiany.
Po tych wszystkich przygodach napisałem list do Toyota Motor Poland z
uwagami. TMPL odpisała mi, że wyraża ubolewanie i proponuje upust 3% przy
zakupie nowego samochodu. Jednocześnie salon sprzedaży zaproponował mi
dodatkowo 4% upustu. Udałem się do salonu na początku stycznia celem zakupu
nowego samochodu. Niestety, otrzymałem odpowiedź, że deklaracja TMPL jest
nieaktualna. Jest promocja i upust nie dotyczy ceny promocyjnej. W piśmie
jakie otrzymałem od Toyoty nie było mowy o tym kiedy mam zrealizować zakup
ani, że nie dotyczy to promocji. Napisałem skargę ale w odpowiedzi
podtrzymali swoje stanowisko. Właściciel salonu podtrzymał swoja propozycje
ale już na poziomie 3%. Niestety okazała się stara prawda, kup sobie samochód
i martw się dalej sam bo producent ma to już z głowy.