Dodaj do ulubionych

Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne

08.05.08, 09:30
Jak wiadomo hamując silnikiem odcinamy dopływ paliwa, a silnik
pracuje biorąc napęd z kręcących się kół (w dużym uproszczeniu).
Jak wiadomo również, po przekroczeniu pewnych obrotów komputer
odcina dopływ paliwa do silnika, żeby go nie zniszczyć.
No i teraz pytanie. Jedziemy hamując silnikiem z dużej góry. Mamy
wrzucony jakiś niski bieg, a samochód się rozpędza. I co?
Np. mamy samochód, który na dwójce normalnie po płaskim wyciąga 80
km/h. No a z tej górki się rozpędza i rozpędza. Co się stanie?
pzdr.
Obserwuj wątek
    • chris62 Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 09:49
      Nie jeździsz po górach?
      Co się ma stać - będzie wył i hamował samochód.
      Pozostanie Ci albo dodatkowo hamować albo zmienić bieg na wyższy w zależności od
      sytuacji drogowej.
      Przy zjeździe z góry trzeba również dobrać odpowiedni bieg zwłaszcza na śliskiej
      drodze.
      • crannmer Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 09:53
        chris62 napisał:

        > Pozostanie Ci albo dodatkowo hamować albo zmienić bieg na wyższy

        "Albo zmienic bieg na wyzszy"?
        Aby zmniejszyc sile hamowania silnikiem?
        • chris62 Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 17:01
          crannmer napisał:

          >
          > "Albo zmienic bieg na wyzszy"?
          > Aby zmniejszyc sile hamowania silnikiem?

          Napisałem "w zależności od warunków drogowych" więc kiedy te pozwalają jechać
          szybciej to dlaczego nie?
          Siła hamowania silnikiem powinna być adekwatna do warunków drogowych.
      • konrad.boryczko Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 09:54
        Właśnie chodzi o to, że zdarza mi się jeździć po górach. Nigdy do
        takiej sytuacji nie dopuściłem, ale zastanawiam się. Bo przecież
        przy tego typu zjazdach najczęściej nie ma juz mozliwości zmienić
        biegu (wysprzęglenie da Ci festkopa), a hamulce można spalić.
        Inaczej: jeżeli mam silnik, który odcina przy jakichś 6,5 tys.
        obrotów, to czy w ten sposób mogę go zmusić do kręcenia 10 tys? ;)))
        Żarcik. Czy sie po prostu nie rozleci a paski nie pourywają?
        Aha. Nie pytam o autamaty w pozycji D:)
    • crannmer Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 09:52
      konrad.boryczko napisał:

      > Jak wiadomo hamując silnikiem odcinamy dopływ paliwa, a silnik
      > pracuje biorąc napęd z kręcących się kół (w dużym uproszczeniu).

      Silnik nie pracuje. Tylko wal korbowy sie obraca.

      > Jak wiadomo również, po przekroczeniu pewnych obrotów komputer
      > odcina dopływ paliwa do silnika, żeby go nie zniszczyć.
      > No i teraz pytanie. Jedziemy hamując silnikiem z dużej góry. Mamy
      > wrzucony jakiś niski bieg, a samochód się rozpędza. I co?
      > Np. mamy samochód, który na dwójce normalnie po płaskim wyciąga 80
      > km/h. No a z tej górki się rozpędza i rozpędza. Co się stanie?

      Co sie stanie z czym?

      Ogranicznik obrotow nic wiecej nie zdziala, bo wtrysk i tak jest wylaczony przez
      hamowanie silnikiem. Juz wylaczonego wtrysku bardziej wylaczyc sie nie da.

      Jesli spadek jest wystarczajaco stromy i dlugi, to silnik zostanie przekrecony
      powyzej dopuszczalnych obrotow i moze dojsc do uszkodzenia tegoz silnika.

      Czy o to chodzilo?
      • konrad.boryczko Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 09:55
        No własnie takiej odpowiedzi się bałem.
        Dzięki!
        • chris62 Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 17:11
          Raz w Chorwacji zdarzyło mi sie hamować 1-szym biegiem i hamulcami jednocześnie
          a i tak silnik wył bo zjazd był baaardzo stromy a do tego kończył się zakrętem
          pod kątem 90 stopni. Gdyby się nie udało wyrobić to autko spadłoby w dolinkę.
          Droga szerokości jednego auta.
          Kompletnie nie wiem jak oni się wymijają w takich miejscach no i jak się
          wydostają z tej dziury kiedy spadnie śnieg.
          Cóż jak się człowiekowi zachce skrótów to się może nieźle wkopać.
          Na szczęście nasze górki są bardziej łaskawe.
          Raczej nie sądzę, żeby od stopniowego hamowania silnikiem doprowadzić do jego
          przekręcenia.
          Musiałaby chyba byś prosta jezdnia na bardzo długim odcinku i bardzo stroma do tego.
          W praktyce raczej niespotykane. A przed zakrętem można użyć hamulców nic im nie
          będzie auto wytraci prędkość minie zakręt i od nowa do następnego zakrętu.
          No chyba że ktoś płynu hamulcowego nie wymienił przez wiele lat to może się zdziwić.
      • dewulot1 Crannmer nie marudz 08.05.08, 17:51
        Crannmer napisal:
        > Silnik nie pracuje. Tylko wal korbowy sie obraca.

        Wlasnie ze silnik pracuje i to jak cholera. Tylko ze pracuje jako
        kompresor. Na to sprezanie zasysanego powietrza wydatkowana jest
        energia zjezdzajacego samochodu.
      • programistajava Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 09.05.08, 09:16
        A ja sie podepnę z innym pytaniem, jesli hamujemy silnikiem tak jak autor opisał
        i paliwo jest odciete od silnika itp.. Jak wygląa kwestia smarowania silnika
        (cisnienia oleju) czy zawsze cisneinei bedzie prawidlowe (tak jak podczas
        normalnej jazdy)?
        • crannmer Cisnienie oleju 09.05.08, 09:49
          programistajava napisał:

          > Jak wygląa kwestia smarowania silnika
          > (cisnienia oleju) czy zawsze cisneinei bedzie prawidlowe
          > (tak jak podczas normalnej jazdy)?

          Pompa oleju napedzana jest (ew. przez kilka stopni roznych przekladni) od walu
          korbowego. I pompie jest wszystko jedno, czy sila obracajaca walem korbowym
          pochodzi ze spalania paliwa w cylindrach tego samochodu, czy tez pochodzi z
          zewnatrz (sila grawitacji, bezwladnosc jadacego samochodu, pchanie lub holowanie
          innym pojazdem itd.)

          Ergo: hamowanie silnikiem nie ma wplywu na cisnienie smarowania, o ile obroty
          silnika nie spadna ponizej obrotow biegu jalowego.

          Na rynku istnieje od niedawna garstka typow samochodow z pompami oleju
          napedzanymi elektrycznie. Tam cisnienie oleju tez bedzie wlasciwe, o ile
          prowadzacy nie wylaczy zaplonu kluczykiem.
    • dewulot1 Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 18:11
      Tylko raz spotkalem sie ze spadkiem tak stromym ze samochod bez
      uzycia hamulca mial tendencje do rozpedzania sie na jedynce. Na
      drodze nie widniejacej na zadnych mapach. Ratowalem sie hamulcem,
      ale gdyby hamulce wysiadly to jechalbym bokiem kol przyciskajac do
      kraweznika (akurat byl), scinajac male drzewka, najezdzajac na
      kamienie przydrozne, albo bym machnal na to wszystko reka i
      wyskoczyl:)a samochod niech sobie jedzie dalej sam.
      No wiec z dwojki daj na jedynke i bedziesz OK.
      Czestym bledem kierowcow jest coraz mocniejsze hamowanie hamulcem az
      do zesrania w gacie ze strachu, zamiast po prostu dac nizszy bieg.
      Boja sie tego "festkopa"? Nawet przekrecenie silnika jest warte
      uratowania zycia.
      Publiczne drogi nie maja takich spadkow zeby hamowanie silnikiem nie
      wystarczylo. Trzeba tylko dac ten niski bieg odpowiednio wczesnie.
      Co do automatow to zamiast D daje sie nizszy bieg. Jak jest tylko D
      to skrzynia sama da nizszy bieg, toc to automat.
      • crannmer Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 19:53
        dewulot1 napisał:

        > Co do automatow to zamiast D daje sie nizszy bieg. Jak jest tylko D
        > to skrzynia sama da nizszy bieg, toc to automat.

        95 % obecnych na drogach automatow nie zmieni na stromym spadku sama przy
        nastawie D na nizszy bieg.

        Ale czego wymagac od fachoffca, co to wyskoczeniem silnika z ramy po dodaniu
        gazu na jalowym biegu poczatkujacych straszy.

        BTW nawet czepiac sie nie potrafisz i farmazony wygadujesz. Zalosne to i tyle.
        • dewulot1 Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 21:18
          Crannmer ty sie lepiej o automatach nie wypowiadaj. Pamietam ze
          kiedys napisales ze nizszy bieg sie daje w automacie jak sie chce
          zaparkowac w jakims ciasnym miejscu.

          > 95 % obecnych na drogach automatow nie zmieni na stromym spadku
          sama przy
          > nastawie D na nizszy bieg.

          A jakies zrodlo z ktorego masz ta konkretna liczbe 95% istnieje?
          A jezeli nawet to jest 99%, to czy ja nie napisalem prawdy?
          • crannmer Re: Hamowanie silnikiem - pytanie teoretyczne 08.05.08, 21:37
            dewulot1 napisał:

            > Crannmer ty sie lepiej o automatach nie wypowiadaj. Pamietam ze
            > kiedys napisales ze nizszy bieg sie daje w automacie jak sie chce
            > zaparkowac w jakims ciasnym miejscu.

            Jak zwykle mylisz sie, zle pamietasz albo klamiesz. Co zreszta na jedno wychodzi.

            > > 95 % obecnych na drogach automatow nie zmieni na stromym spadku
            > sama przy
            > > nastawie D na nizszy bieg.
            >
            > A jakies zrodlo z ktorego masz ta konkretna liczbe 95% istnieje?

            Jesli przyslowiowe 95 % tak boda w oczy, to skresl je i wpisz w tym miejscu
            "absolutna i miazdzaca wiekszosc" albo "praktycznie kazdy".

            > A jezeli nawet to jest 99%, to czy ja nie napisalem prawdy?

            Przeciwienstwem do "absolutna i miazdzaca wiekszosc" albo "praktycznie kazdy"
            jest "bardzo niewielki ulamek" lub "praktycznie zaden". I taka tez jest
            zawartosc prawdy w Twojej wypowiedzi.
            • dewulot1 Crannmer wyrabiasz sie 08.05.08, 21:53
              Widze ze nareszcie nauczyles sie pisac post w jednym jezyku. Jeszcze
              niedawno uzyles czterech jezykow zeby napisac jeden post do mnie.
              Mysle ze niektorych z tych jezykow nie znales. No bo jak wytlumaczyc
              fakt napisania dlugich wypocin a na koncu dopisku "nie przykladajcie
              wagi do tego co wam powiedzielismy". Wedlug mnie- bezsens.

              Nie chce mi sie szukac tej twojej bzdury o parkowaniu automatem, ale
              jak mnie ladnie poprosisz to moze poszukam.
              • crannmer Rzniesz glupa gorzej, niz habudzik 08.05.08, 22:22
                dewulot1 napisał:

                > fakt napisania dlugich wypocin a na koncu dopisku "nie
                > przykladajcie wagi do tego co wam powiedzielismy".
                > Wedlug mnie- bezsens.

                Jak w temacie.

                pl.wikipedia.org/wiki/Sygnaturka_%28podpis%29
                > Nie chce mi sie szukac tej twojej bzdury o
                > parkowaniu automatem, ale
                > jak mnie ladnie poprosisz to moze poszukam.

                Czyn, czego zaniechac nie moze
    • konrad.boryczko Kocham forum auto-moto 09.05.08, 08:48
      Tutaj każda dyskusja mająca więcej niż 5 wpisów kończy się awanturą.
      Super:)

      • programistajava Re: Kocham forum auto-moto 09.05.08, 09:33
        Dokładnie :D ale czemu sie dziwic przeciez w tym kraju jest 40mln zawodowych
        znawcow piłki noiżnej , polityki ,motoryzacji itp... i każdy ma rację i nei
        ustąpi! :D
        • konrad.boryczko Re: Kocham forum auto-moto 09.05.08, 10:19
          Wiem, kiedyś śledziłem to forum na bieżąco.
          Teraz wchodzę raz na ruski miesiąc sie pośmiać:)
          Ale przedmiotowy problem naprawdę mnie nurtował. Dzięki cranmerowi
          wiem już czego nie próbować:)))))))))))))))))
          pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka