Dodaj do ulubionych

Mięso z Biedronki, ew. Lidla

04.10.11, 14:35
Jest sporo tańsze, zapakowane przez Sokołów (biedronka), ale co z nim nie tak?

Kupuję często szynkę kulkę, polędwicę wieprzową, czasami łopatkę, wieprzowinę, piersi, kurczaka w całości, ale czytając to forum dowiaduję się, że powinno się unikać mięs z takich miejsc. Możecie mi wyjaśnić dlaczego? Zwłaszcza Biedronkę mam na myśli, bo raczej tam się zaopatruję w mięso. Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • zielona-oliwka Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 14:55
      Mięso do marketów pochodzi z "uprawy" zwierząt, a nie hodowli. Antybiotyki, sterydy, silne środki grzybobójcze etc. - to jest po prostu najgorszy syf z możliwych. Niestety większość ludzi nigdy nie widziała, co się dzieje w "fabrykach" mięsa - zmutowane kurczaki i świniaki, które w wieku kilku miesięcy wyglądają jak dwuletni warchlak. Mięso tylko z dobrego i pewnego źródła.
      • pasela80 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 15:05
        tylko jak sprawdzić tzw. pewne źródło, każdy powie ze ma najlepsze, najzdrowsze, najświeższe itp....
        • zielona-oliwka Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 15:16
          Nie wiem jak. Ale jeżeli ktoś je mięso kilka razy w tygodniu, to powinien naprawdę podejść do tematu poważnie.
          Moi rodzice często kupowali półtusze od rolników i sami rozbierali.
          • zuzanna56 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 15:19
            Kupuję w Biedronce mielone z szynki, dla mnie jest OK. Jakoś szczególnie często go nie jemy akurat. Na kupowanie półtuszy od rolnika nie mam czasu, na rozbieranie go nie mam ochoty.
            • joanna_poz Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 15:23
              Na kupowanie półtuszy od rolnika nie mam czasu, na rozbie
              > ranie go nie mam ochoty.

              ja dodatkowo, nie wiem gdzie szukać rolnika i jak zweryfikowac jego solidnośćsmile

              mięsa (i wędlin) z Lidla i Biedronki nie kupuję, bo mam totalny opor przed kupowaniem pakowanych.
              wole takie na wagę (wiem, wiem, tez je wyciągają z paczek, ale jakoś bardziej świezo mi wygladają)
      • m.b.g Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 17:01
        Praktycznie każde mięso pochodzi z uprawy.
        Jeśli tylko zakład produkcyjny nie ma certyfikatu "bio" czy innego podobnego, to na 90% dodaje antybiotyki i inne świństwa, bo liczy się zysk i tego nic nie zmieni.
        To samo mięso, które spotkasz w dyskoncie jest też w sklepie mięsnym, tyle że droższe.
        Płacisz za twoje lepsze samopoczucie.

        "Dobre i pewne źródło" - utopia, jeśli nie masz rolnika, któremu wierzysz na słowo że akurat tej świnki sztucznie nie tuczył.

        Inna kwestia to produkty z certyfikatem bio: wielu z producentów stosuje minimalne wymagania, byle się tylko na certyfikat załapać. Drób bio, klient wyobraża sobie szczęśliwe kurki biegające po zielonych łąkach, a one mają jedynie kawałek wybetonowanego wybiegu bez drzew (drzewa, krzaki- konieczne dla schronienia się kur), ale jako że tak stanowi norma, to i certyfikat jest, i cena mięsa wyższa.

        Mięso z dyskontów nie jest wybitnie gorsze od innych, zdaża się, że jest świeższe, bo szybciej znajduje nabywców. Każde jest przebadane, musi spełniać normy sanitarne więc nie demonizowałabym go aż tak bardzo, jednocześnie wychwalając produkty ze sklepów mięsnych.



        • falllen_angel Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 21:36
          m.b.g napisała:

          > Praktycznie każde mięso pochodzi z uprawy.
          > Jeśli tylko zakład produkcyjny nie ma certyfikatu "bio" czy innego podobnego, t
          > o na 90% dodaje antybiotyki i inne świństwa, bo liczy się zysk i tego nic nie z
          > mieni.

          Od roku 2006 hodowcy w EU nie mogą podawać antybiotyków jako stymulatorów wzrostu, a weterynarze powinni przepisywać lekarstwa tylko wtedy, gdy zwierzęta są chore.

          Tyle teorii.

          Praktyka różni się od teorii, zwłaszcza w Polsce. Kontrole znajdują zakazane substancje w mięsie raz po raz. Natomiast, moim zdaniem, łatwiej spotkać mięso z hodowli gdzie nie przestrzega się przepisów w pokątnym sklepiczku niż w wielkim markecie.

          W.
          • zielona-oliwka Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 22:24
            Jak widać po powyższych wpisach - Polsce jeszcze daleko do zmiany myślenia o zdrowym jedzeniu. W tej chwili najważniejsze jest, żeby było tanio. Reszta nie ma znaczenia. I ja się w sumie nie dziwię, bo zarobki nie zachęcają do zmiany diety na zdrowszą. Szkoda mi tylko dzieci, które jako dorośli już ludzie, będą mieli dużo gorsze choroby niż ich rodzice.
            Rozumiem, że komuś może być szkoda pieniędzy na zdrowe produkty lub ich po prostu nie mieć, ale nie oszukujmy się przynajmniej - mięso z marketów jest nagannej jakości.
            • anyx27 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 07:56
              zielona-oliwka napisała:

              > Rozumiem, że komuś może być szkoda pieniędzy na zdrowe produkty lub ich po pros
              > tu nie mieć, ale nie oszukujmy się przynajmniej - mięso z marketów jest naganne
              > j jakości.

              To powiedz, gdzie kupować. Ja wędliny kupuję tylko od Wolarka w PiP. Fakt, są drogie, bo 40-50zł/kg, ale wiem, ze oprócz mięsa i przypraw żadnego syfu w nich nie znajdę. Jaja też kupuję tylko 0 lub 1. Ale kurczaka i ryby właśnie w Biedronce, bo są zawsze świeże.
              Nie patrzę na cenę. Nawet nie wiem, ile to mięso kosztuje za kg.
              • anatefka Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 10:15

                W Piotrze i Pawle, Biedronce, Tesco, Lidlu oraz setkach sklepów mięsnych, firmowych ( jak Mróz czy Koziegłowy lub inni lokalni producenci ) mięso pochodzi z takich samych wielkich, przemysłowych hodowli. Więc na pytanie autorki wątku – czy Biedronkowe jest gorsze, odpowiedź brzmi: nie, jest takie samo. Produkowane wg tych samych wymogów ( lub ich braku), takie samo pod względem wartości odżywczych i norm biologicznych i innych europejskich przykazań.
                „Zdrowotność” tego mięsa jest dyskusyjna, ale nie każdy ma dostęp oraz/lub możliwości organizacyjne i ekonomiczne, żeby jadać świninę pozyskaną od szczęśliwej miss Piggy, która za sielankowego swego życia kwicząc raźne podrygiwała pośród ukwieconej łączki. Hodowców tuczących 10 świnek rocznie – po jednej na kwartał dla rodzinki i resztę na sprzedaż „miastowym” jest tyle, co nasmarkał. I niestety, w Polsce nadal łatwiej trafić na uczciwego polityka niż na zarządzane zgodnie z zasadami gospodarstwo bio czy eko.
                Ja mam dostęp do jaj „prosto od kury”, których szczęśliwy żywot podbródkowych dziobaczy widzę przez płot, jak jestem u rodziców. Ale na tejże wsi nie ma ani jednego gospodarza, który hoduje świnie czy inne cielaki na użytek własny i okolicznej miastowej gawiedzi. Ani we wsi obok, ani obok tej obok. Bo to taka wieś podmiejska.
                Co do wędlin pakowanych w Biedrze czy Lidlu – ja akurat wolę takie, bo: mam na opakowaniu dokładny skład i datę ważności tego, co jem ( tak, wiem, można poprosić w sklepie o wór, w którym była przechowywana owa, ale jak żyję może ze dwa razy widziałam, jak klient prosi o to w Piotrze czy Almie). A skład może nas bardzo zaskoczyć przy kupowanych w delikatesach drogich egzemplarzach … A w Lidlu np. jak biorę żywiecką czy krakowską to wiem, że 100 g wędliny zostało wyprodukowane z ponad 130 g mięsa. A nawet, że parówki – one się bodaj wiedeńskie nazywają, mają w sobie 80% mięsa, i to nie MOM. Także pakowane wędliny mają swoje zalety.
                Kolejne „bo” to higiena. Nie jestem brzydliwa, ale wędlina wielokrotnie brana w rękę, krojona na krajalnicy, znowu chowana do lady chłodniczej i tak kilkadziesiąt razy dziennie, nawet jak pani w rękawiczce, to jednak nieco dla mnie traci ze swych walorów zdrowotnościowych. I jeszcze to charakterystyczne wtyknięcie w kawał polędwicy etykietki na blaszanym szpikulcu … Kupuję, a owszem, takie krojone na wagę, ale jak mam wybór to bardzo chętnie i coraz częściej sięgam po te już zapakowane.


                • anyx27 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 10:18
                  anatefka napisała:

                  > Co do wędlin pakowanych w Biedrze czy Lidlu – ja akurat wolę takie, bo: m
                  > am na opakowaniu dokładny skład i datę ważności tego, co jem ( tak, wiem, można
                  > poprosić w sklepie o wór, w którym była przechowywana owa, ale jak żyję może z
                  > e dwa razy widziałam, jak klient prosi o to w Piotrze czy Almie).

                  A nie przeraża cię ta cała chemia w tych pakowanych wędlinach?
                  A jesli chodzi o skład wędlin , to w Piotrze i Pawle jest podany przy cenie, nie trzeba więc o niego prosić. I ja kupuję tylko te, gdzie są dwa składniki; mięso, przyprawy.
                  • falllen_angel Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 10:51
                    anyx27 napisała:

                    > A nie przeraża cię ta cała chemia w tych pakowanych wędlinach?
                    > A jesli chodzi o skład wędlin , to w Piotrze i Pawle jest podany przy cenie, ni
                    > e trzeba więc o niego prosić. I ja kupuję tylko te, gdzie są dwa składniki; mię
                    > so, przyprawy.

                    A ja mogę prosić o przykład wyrobu oraz producenta (ze stroną www jeśli można)

                    Jakoś mi się wierzyć nie chce że dopuszczona coś takiego do sprzedaży, chyba, że pod magicznym słowem przyprawy jest cała grupa przypraw zaczynających się na E....

                    W.
                    • anyx27 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 11:07
                      falllen_angel napisał:

                      > anyx27 napisała:
                      >
                      > > A nie przeraża cię ta cała chemia w tych pakowanych wędlinach?
                      > > A jesli chodzi o skład wędlin , to w Piotrze i Pawle jest podany przy cen
                      > ie, ni
                      > > e trzeba więc o niego prosić. I ja kupuję tylko te, gdzie są dwa składnik
                      > i; mię
                      > > so, przyprawy.
                      >
                      > A ja mogę prosić o przykład wyrobu oraz producenta (ze stroną www jeśli można)
                      >
                      > Jakoś mi się wierzyć nie chce że dopuszczona coś takiego do sprzedaży, chyba, ż
                      > e pod magicznym słowem przyprawy jest cała grupa przypraw zaczynających się na
                      > E....
                      >
                      > W.

                      www.wolarek.pl/
                      Kiełbasa lisiecka, szynka tradycyjna. Wystarczy skosztować, spojrzeć, powąchać. Róznica kolosalna...

                      media.wp.pl/kat,1022943,wid,13147125,wiadomosc.html?ticaid=1d253&_ticrsn=5
                      • jagoda85 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 11:29
                        I ty myślisz, że to wszystko jest prawda? Mój znajomy robił coś w Liszkach facetowi produkującemu wędliny do sklepów, nie powiem kto to był. Kazał żonie przynieść kiełbasę dla mojego znajomego, krzyknął za żoną " ale wiesz, tą co jest dla nas, nie tą co do sklepów". I tak to uczciwość producentów.
                      • falllen_angel Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 18:17
                        anyx27 napisała:

                        > www.wolarek.pl/
                        > Kiełbasa lisiecka, szynka tradycyjna. Wystarczy skosztować, spojrzeć, powąchać.
                        > Róznica kolosalna...

                        A gdzie ja to mogę zanabyć?

                        W.
                        • anyx27 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 18:21
                          Ja kupuję w Piotrze i Pawle i w osiedlowym sklepie.
                  • anatefka Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 10:53
                    > A nie przeraża cię ta cała chemia w tych pakowanych wędlinach?



                    To tak, jakbyś mnie zapytała, czy przeraża mnie życie smile
                    Chemia jest wszędzie, niestety. Wszystko, prawie wszystko, jest z dodatkiem chemii, bo nie przeżyłoby transportu, magazynowania, warunków sprzedaży. Wszystko, co produkowane jest na skalę przemysłową, a wędliny dostępne w sieciach są.
                    Pakowane wędliny, o których piszę i które wybieram mają stosunkowo ubogi skład dodany. A na tych etykietkach przy wędlinach czasem brakuje miejsca a tekst jest pisany „szóstką” – taki „bogaty” mają skład.
                    W PiP, Almie, które są tu uważane za synonim jakości i luksusu, jedynie mikroskopijny odsetek wędlin jest pobawiony dodatków. Te nieliczne mają ich po prostu mniej. No i cenę do tego zabójczą … A mięsa są brane od tych samych producentów, u których zaopatruje się cała reszta.
                    Rzadko ostatnio bywam w PiP więc z czystej ciekawości pytam ( jakbym miała być , to chcę wiedzieć czego szukać): jakie wędliny – nazwa, rodzaj, producent – mają tylko dwa składniki? Ta sieć nie ma chyba KK w ofercie, z tego co wiem. A tak swoją drogą KK nam nie smakuje, jakoś nam nie podszedł.


                    • anyx27 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 11:17
                      anatefka, ja wiem, ze chemia jest wszędzie, tylko w niektórych produktach jest jej mniej, a poza tym te wędliny bez chemii są pyszne, zupełnie inne w smaku, niż pozostałe, mogą leżeć w lodówce tydzień i nic się z nimi nie dzieje, są kruche, nie obślizgłe i to jest dla mnie najważniejsze. Takie wedliny ma np. Wolarek - kiełbasa lisiecka, szynka tradycyjna. A KK niestety ma wędliny drogie i wcale nie lepsze od marketowych.
                      • joanna_poz Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 11:22
                        A KK niestety ma wędliny drogie i wc
                        > ale nie lepsze od marketowych.

                        jesli KK to Krakowski Kredens to akurat oni dostali juz karę za stosowanie chemii jak wszyscy i oklamywanie klientów, ze niby bez konserwantówsmile

                        z tradycyjnych w PiP dobre sa tez wędliny z Tradycyjnego jadła (podobno bez chemiismile)
                    • joanna_poz Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 11:19
                      ja paczkowanych nie kupuję w ogole, bo chemia chemią, ale dlugie terminy przydatnosci dzialają na mnie odstarszająco, a dodatkowo ta wedlina jest jakas sucha, nie ma zapachu, no nie smakuje mi.
                      po wielu wielu latach ostatnio cos mnie ostatnio podkusilo, zeby kupić ser zolty paczkowany, w plasterkach - no obrzydlistwo.

                  • quri3 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 11.11.11, 13:02
                    Ja się wyleczyłem z zakupów w osiedlowych sklepikach mięsnych. Tam towar jest tak samo pakowany w folię, tyle tylko, że przed wyłożeniem na ladę się go rozpakowuje. Nie ma sensu przepłacać za coś, co tak samo zostało wyprodukowane, a jedynie podane klientowi jest w nieco inny sposób.

                    Poza tym, nie przesadzajmy z tym zdrowiem i szkodliwością produktów. Średnia życia na "zachodzie" jest dużo wyższa niż w Polsce, a jedzą tam to "świństwo" od kilku dziesięcioleci.

                    Problemem nie jest jedzenie, a brak ruchu i żarcie za dwóch smile
                    • anais_ Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 13.11.11, 09:15
                      nieprawda, długość życia jest niewiele wyższa
                • zosia711 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 10:36
                  "Kolejne „bo” to higiena. Nie jestem brzydliwa, ale wędlina wielokrotnie brana w rękę, krojona na krajalnicy, znowu chowana do lady chłodniczej i tak kilkadziesiąt razy dziennie, nawet jak pani w rękawiczce, to jednak nieco dla mnie traci ze swych walorów zdrowotnościowych. I jeszcze to charakterystyczne wtyknięcie w kawał polędwicy etykietki na blaszanym szpikulcu … Kupuję, a owszem, takie krojone na wagę, ale jak mam wybór to bardzo chętnie i coraz częściej sięgam po te już zapakowane. "

                  zdecydowanie bezpieczniej jest kupić pakowane mieso niz te przekładane z rąk do rąk, krojone nożem, który przedtem pani obtarła szmatą. Wędlina krojona m.in tak szybko robi się sliska, ponieważ jest krojona na krajalnicach, często niedomytych, tylko przetartych z milionem bakterii, które to później szybko psuja wędline w naszej lodówce.
                  .Np. w zakładzie Sokołowa w Robakowie k/Poznania hala produkcyjna i hala do pakowania jest pod bardzo restrykcyjnym nadzorem, nikt przypadkowy nie wejdzie, tylko zdrowi pracownicy, odpowiednio ubrani, po odkażeniu odzieży i butów. Normy sa wysokie i przestrzegane.

            • m.b.g Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 10:33
              mięso z marketów jest naganne
              > j jakości.

              To ja poproszę o jakieś fachowe analizy w tym temacie, bo na razie wygląda mi to na zwykły slogan.

              Mięso nie może być nagannej jakości, bo nie przeszłoby kontroli.
              Z resztą co znaczy naganna jakość?

              > Rozumiem, że komuś może być szkoda pieniędzy na zdrowe produkty
              Analogicznie- co to znaczy "zdrowe produkty"?
    • mysz0lec Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 15:27
      Nie wiem czy coś jest z nimi nie tak, ja tam kupuję. Głównie w Biedronce, w Lidlu rzadziej, sporadycznie wątróbkę dorbiową. Rozbierać świniaka też trzeba umieć, ja nie umiem. Poza tym musiałabym kupić zamrażarkę, żeby tego świniaka przechować. No i jak kiedyś miałam części ze świnki, bo moi teściwie kupowali (od niby sprawdzonego rolnika), to nigdy mi nie smakowało to mięso, było za tłuste.
    • czekolada72 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 15:55
      M kupuje od Szubryta, brat dla swojej rodziny w Almie, a ja... ide na latwizne i jak juz to w Lidlu... acz jak firma byla gdzie indziej zlokalizowana - kupowalam na Kleparzu.
      ale - zabij mnie, nie wiem czym rozni sie kazzde z ww wymienionych miesek, nie rozroznie ktore jest ktore, i ktore jest na tak, a ktore na nie.
      Nie kupuje zielonego, tylko zawsze ładne, ale ja z tych co do miesa maja trzy lewe rece wink
      • jagoda85 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 16:10
        Ja też kupuję u Szubryta. Mają dobre mięso. Mam jeszcze na sąsiednim osiedlu sklep mięsny, w którym facet rozbiera mięso na bieżąco. Ale tak naprawdę to nie znam pochodzenia tego mięsa.
        Swego czasu jak byliśmy na wakacjach w sądeckin, to kupowaliśmy mięso w lokalnym mały sklepiku, który sprzedawał swoje wyroby. Wszyscy się rozpływali z zachwytu na tym mięsem i ich wyrobami, ale jak dla nas to nic szczególnego, u Szubryta i mięso, i wędlina są lepsze. Nie mam oczywiście na myśli najtańszych wyrobów, ale tych droższych.
    • jagoda_pl Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 16:55
      Ja niby wiem, że mięso z supermarketów jest fe, ale skąd mam brać lepsze? Nie mam rodziny/znajomości na wsi, ani zaprzyjaźnionych rolników. Mięso z chowu ekologicznego kosztuje fortunęuncertain
    • sharpless6 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 04.10.11, 20:28
      Właśnie chodzę do biedronki po kurczaki w całości z Opola. Znam tą firmę. Z Sokołowa nie kupuję.
      • zuzanna56 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 11:31
        No to gdzie kupować aby było zdrowe, smaczne i świeże? Nawet w drogim sklepie.
        • anatefka Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 12:05


          Poszukam u nas tego polecanego producenta. Może jest, bo to też nie takie oczywiste - PiP ma czasem ofertę zależną od regionu.

          Co do uczciwości to niestety racja - producenci mają dobre wędliny póki ... ktoś nie odkryje, co w nie ładują. A nawet jak któryś na początku ma "krótki skład" to po jakimś czasie zaczyna spuszczać z tonu, bo mu najzwyczajniej opłacalność siada.

          Suche wędliny w paczkach? No jak to jest krakowska suszona, kabanosy czy żywiecka to nawet bardzo dobrze big_grin Ja bardzo lubię Kindziuka z Lidla, produkuje go PMB z Białegostoku, jeden z najlepszych polskich producentów.
          Też jest taki suchawy ( kindziuk, nie PMB) - ale taki ma być wink

          De gustibus ... nie ma sensu, jak wiemy.
          Co do jakości - trzeba za nią zapłacić. Tylko żeby faktycznie ta jakość była "Q", a nie "ku...! co za syf!". A jak widać z procesów wytaczanych "eko" producentom - nie zawsze można mieć pewność, że się wie, co się je.


          • penelopa40 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 05.10.11, 13:23
            witam,
            kupuję mięso i w Biedronce i w Lidlu i w Carrefourze i w osiedlowym "samie" czy hali samoobsługowej, paczkowane, bo jest tak o wiele taniej, szybciej i wygodniej... [jeżdżę raz w tygodniu i kupuję wszystko na następny tydzień...] i wg mnie to to samo mięso co w sklepie mięsnym czy w innym droższym markecie/delikatesach ... nigdy się nie zatrułam i nigdy mięso nie było nieświeże.
            a tekst o rozbieraniu w domu półtuszy od rolnika mnie rozbawił do łez!
            • re_ni73 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 06.10.11, 06:30
              ziewczyny,rolnik hoduje świnie dla siebie i na sprzedaż,niestety taka jest prawda.Często kupuje od rolnika połówki i rozbieram(wychodzi taniej).Tylko coraz ciężej kupić mi prosiaka od sprawdzonego rolnika.Niestety ostatnio kupiłam z "przeznaczeniem do sprzedaży dla obcych".Czasami jeździłam do rzeźni puki jej nie zlikwidowali(od 2 lat jakieś normy UE,na co wlaściciela nie było stać na przerabianie).Ale i tak się opłaciło cenowo.Kiedyś słyszalam ,że w marketach jes temu tańsze mięso ponieważ pochodzi z bloku wschodniego. Nie wiem czy to prawda ale jakoś utkwilo mi to w pamięci,co nie znaczy,że nie zdaża mi się kupować w Biedronce lub w Lidlu.
              • melka133 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 06.10.11, 09:18
                re_ni73 napisała:

                > ziewczyny,rolnik hoduje świnie dla siebie i na sprzedaż,niestety taka jest praw
                > da.

                nie tylko mięso, warzywa tak samo niestety, coś wiem na ten temat bo w mojej rodzinie jest rolnik handlujący na broniszach
                • jagoda85 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 06.10.11, 20:57
                  Z tą ścianą wschodnią to prawda. Produkty stamtąd są tańsze. Ja w tym roku kupowałam tanie brzoskwinie do przerobienia na zimę. Kupowałam na placu hurtowym. Zwróciłam uwagę na rejestrację samochodu, z którego kupowałam, rejestracja była lubelska. Rozmawiałam z ludźmi, i pytałam czy opłaci im się jechać aż do Krakowa, mówili, że bardzo im się opłaca, bo w swoim rejonie nie sprzedadzą towaru za taką cenę jak w Krakowie. U nich jest bardzo niska cena. Jest też dużo samochodów z rejestracjami z Mazowsza, sprzedają w Krakowie z tych samych powodów, co ludzie z Lubelszczyzny.
                  • anatefka Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 07.10.11, 09:56


                    Wracając do chemii w wędlinach paczkowanych LIDLA.
                    Otóż mam przed sobą opakowanie kiełbasy myśliwskiej, waga 390 g, cena 9,90 za opakowanie.
                    Skład:
                    Mięso wieprzowe ( 100 kiełbasy wyprodukowano ze 136 g mięsa), sól warzona, pieprz czarny, jałowiec, czosnek oraz azotyn sodu jako środek konserwujący.

                    Z kolei kiełbasa gospodarza zrobiona ze 126 g mięsa na 100 g produktu ma w składzie poza wieprzowiną przyprawy i ekstrakty przypraw oraz także wyżej wymieniony azotyn sodu - innych konserwantów brak. Tu cena za opakowanie około 300 g to jakieś 6 zł, nie pamiętam.

                    A tu o azotynie sodu www.food-info.net/pl/e/e250.htm

                    Chyba nie tak źle z tą "chemią" smile Ja przynajmniej takiej chemii się nie boję smile
                    Pewnie, że są też wędliny z dłuższą "listą płac", ale jak pisałam - ja wybieram właśnie takie podsuszane, jak myśliwska, krakowska, kindziuk czy kabanosy premium.






            • mumi7 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 27.10.11, 08:27
              Nie zgodze się, że mięso kupowane w marketach (paczkowane albo mielone luzem w ladach chlodniczych) to to samo, co mielone i kupowane gdzie indziej.

              Kupowałam w supermarketach, mięso mielone było bardzo tłuste, do tego MOM. W sklepie na osiedlu, gdzie kupuję, mielą sami - i widziałam, co mielą, bo raz zabrakło mielonego indyczego - facet mielący wyszedł z zaplecza i wziął do zmielenia na indycze kawał indyczego udźca. Nie dam glowy, że nie domieszał czegos na zapleczu, ale ich mięso indycze jest wrecz suche, trzeba dodać innego (ja dodaje wołowego i wieprzonego, tez u nich mielonego), bo inaczej bardzo trudno sie je. Ale to tylko dowód na to, że to faktycznie sam indyk, bo suche w smaku mięso to po prostu mięso chude.

              Smak tez istotnie odbiega na plus od mięsa indyczego mielonego z marketów. I nie jest to tylko moja obserwacja, ale także rodziny, gdy do nas przyjeżdża.,
    • joanna_poz Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 07.10.11, 10:28
      > Jest sporo tańsze, zapakowane przez Sokołów (biedronka), ale co z nim nie tak?

      z tym sporo tansze to bym jednak polemizowała.
      wlasnie przegladam stronę Biedronki:

      www.biedronka.pl/oferta/artykuly_spozywcze/oferta_tygodnia/
      promocyjny schab kosztuje prawie 21 zl/kg.

      w Piotrze i Pawle - 17,49. w promocji bywa po 13-15.

      a mijałam dziś jakis bilbord kauflanda z ceną bodajze 10 zł
    • papryczka.chili Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 25.10.11, 18:29
      nie wiem ja tam kupuję tylko karkówkę kotlety i to sporadycznie . co do pewnego mięsa to małe masarnie oferują takie mini osiedlowe sklepiki zawsze możesz zapytac sciemnic ze np masz alergiczne dziecko i szukasz pewnego mięsa.
      Ale powiem Ci ze antybiotyki sa dodawane każdym zwierzakom nie wiem z kurczakami tymi szczęsliwymi co dziubią trawkę czy polują na robaki.Ale wiem że smak mięsa tego z gospodarstwa ekologicznego-agroturystycznego kurczaka bardzo sie rózni w smaku,
      • f.l.y Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 25.10.11, 22:45
        potwierdzę, że wołowina z Biedronki jest bardzo świeża i smaczna, ale i droga smile kupuję tam gulasz i roladki - jest naprawdę wyśmienita ( nie jadłam argentyńskiej, więc być może tamta jest lepsza)

        kurczak w całości oraz części kurczaka - również są świeże, nie śmierdzą podczas gotowania - a marketowe, np carrefourowe kurczaki śmierdziały ( od kilku miesięcy nie kupuję kurczaków w carrefourze i być może coś się zmieniło)

        w Lidlu kupuję schab z kością, też jest świetny, świeży i miękki - zdecydowanie polecam, a wielbicielką schabu z kością jestem - cena ok 7.99-8.99 zł za paczkę ok 5-6szt

        szynkę na mielone polecam w Marcpolu - cena 10.99 zł/kg można zmielić i to jest najtańsze i najlepsze mięso mielone smile

        acha, polędwiczka wieprzowa w Biedronce - też polecam, koszt ok 9.50 zł ( dzisiaj jadłam ) - wyszło mi 12 szt medalionów a'la schabowe - po 3 szt na porcję (wystarczająco)

        a antybiotyki w mięsie? w jakimś programie typu Uwaga czy jakiś tam Wizjer słyszałam, że owszem stosuje się, ale miesiąc przed ubojem przestaje się podawania wszelkich środków

    • mamba30 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 08:53
      No cóż, czytając odpowiedzi, tylko umocniłam się w tym, że nie robię nic złego kupując mięso w Biedronce czy Lidlu. Na pewno z hodowli eko itp. byłoby smaczniejsze, ale skoro nie mam do takiego dostępu, to nie widzę sensu, aby przepłacać na bazarku, bo różnica w cenie jest znaczna. Chociażby polędwiczka wieprzowa z bazarku kosztuje więcej o ok. 7 zł. na kg.

      Jeszcze się nie zawiodłam na świeżości.
      • gojapio Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 10:43
        prośba i pytanie do bywalców Lidla - nie chcę jechać specjalnie, w trosce o portfel, powiedzcie mi proszę czy są obecnie hamburgery z Morlin w Lidlu? ostatnio kupiliśmy - drogie jak fiks (7,49 za dwie sztuki), ale przepyszne. Chłopaki proszą o repetę. Czy to jest stały asortyment czy jednorazowy?
        • f.l.y Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 13:03
          będę w Lidlu jutro, to sprawdzę Ci te hamburgery

          a jadę tam specjalnie po dżem Sympatica z jeżyn - dziewczyny, rewelacyjny, polecam smile

          • jagoda85 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 16:14
            AS ile w nim jeżyn 5% sprawdzałaś?
        • mamba30 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 13:18
          ostatnio chciałam kupić hamburgery, ale były tylko jakieś takie ujowe, mięsa niecałe 30% i to mom. Kupiłam szynkę, zmieliłam i sama usmażyłam, były świeże, wieprzowe i miały 95% mięsa smile reszta to cebula big_grin
      • agattka_84 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 14:40

        Ja też kupuję mięso w takich "strasznych" miejscach. wink A z połówki wiejskiego eko-świniaka wcale bym się nie ucieszyła - brak mi umiejętności obrobienia tego cudu, nie mówiąc już o chęciach.

        PS. Mamba, super maluch w sygnaturce! Fryzurę ma jak kilkulatek, a nie niemowlę. smile
        • gojapio Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 14:51
          Te "moje" szlachetne hamburgery (bez mom-u) były nie w lodowach, tylko zamrazarkach. Home-made nie wchodzą w grę - bo nie smakują tak jaj w fast-foodach wink
          • mamba30 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 15:08
            he he, no wiadomo, że fast foodowe to insza inszość, ale samoróby są o niebo zdrowsze. Będę w sobotę w Lidlu, mogę zerknąć do zamrażarki... czy może chłodziarki? smile
            • gojapio Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 15:38
              O te zimniejsza formę mi chodziło wink do sob pewnie sama sie skusze, dzięki wink
        • mamba30 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 15:07
          Agatka, teraz to on dopiero ma fryz, tamto zdjęcie sprzed kilku m-cy. Teraz to on ma loki big_grin

          looknij sobie smile
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2916950,5,51,61544,DSC03098,DSC03098.html
          a jak u Ciebie dzieciowo? smile
          • agattka_84 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 16:13
            > Agatka, teraz to on dopiero ma fryz, tamto zdjęcie sprzed kilku m-cy. Teraz to
            > on ma loki big_grin

            WOW, niezły przystojniak smile Rośnie łamacz kobiecych serc big_grin

            > a jak u Ciebie dzieciowo? smile

            Super, młody ma 4 m-ce, jak na razie jest bezkolkowy, bezproblemy, prawdziwie promocyjny egzemplarz. smile
            • mamba30 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 10.11.11, 14:02
              to może za rodzeństwo dla Młodego się powoli weźmiecie? big_grin
    • katriel Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 26.10.11, 18:03
      Ja kupuję, nie wydaje mi się żeby było coś nie tak.
      Nie kupuję tylko mielonego paczkowanego z Biedronki, bo jak raz kupiłam, to się okazało
      koszmarnie przesolone.
      • babeth Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 29.10.11, 07:54
        Ja w biedronce kupuję właśnie mięso mielone z szynki- drogie ale rzeczywiście bez tłuszczu także wiem, że płacę za mięso. Wychodzą z niego smaczne klopsiki, kotleciki mielone i mięsny sos do makaronu (z dodatkiem pomidorów). W lidlu też kupuję mięso, nie mam zastrzeżeń w moich stronach dostarcza mięso firma kania.
        • listopad2009 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 29.10.11, 08:41
          Na grillu spotkałam faceta, który pracuje w dziale jakości w jednej z firm drobiowych i dostarczają na całe nasze wojewodztwo do wszystkich marketów i sklepów.
          Po pierwsze: powiedział, że wszystkie produkty tej firmy spokojnie daje swojemu dziecku (4 lata).
          Po drugie: jak kupujemy mięso to najlepiej w biedronce i lidlu. Zapytałam dlaczego. Stwierdził, że są dwa powody: bardzo duża rotacja, czyli w tych sklepach zamawiają mało i ciągle jest świeże, bo codziennie dowożą, a ponadto lidl i biedronka chce 7 dniowego przydatności do spożycia.

          I żeby nie kupować mięsa w kauflandzie, bo tam chcą 14 dni. Czyli to samo mięso wyprodukowane np. 2 listopada będzie w lidlu z datą ważności do 9 listopada, a w kauflandzie z datą 16!!!!!!

          Ja przyznaję, że kupuję mięso w lidlu - nigdy się "nie nacięłam", nie chodzę do mięsnych, bo dla mnie tam śmierdzi. Wędliny kupuję w większości paczkowane, ale czasem też proszę mamę o zakup wędliny drobiowej (takiej szybki z bodajze 95% mięsa, nie jest słona, nie jest mokra) na stoisku mięsnym. I jeszcze mielone kupuję tylko paczkowane z Indykpola, bo mielone z Lidla to nie to.

          Uważam, że paczkowane czy nie paczkowane - tyle samo mają konserwantów. A rzeczywiście niehigieniczne jest wykładanie na ladę, krojenie, odkładanie do lady potem znowu (i ten metalowy szpikulec z ceną - a fuj).

          Uważam też, że rzadko kto ma możliwość kupowanie mięsa bezpośrednio od rolnika (rozumiem, że mięso przebadane....).
          • listopad2009 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 29.10.11, 08:44
            ach, dodam jeszcze, że spróbowałam (hurtownię mam blisko) schabu włoskiego Sokołowa. One są bez konserwantów (pewnie coś tam mają, ale niedużo) - przyznaję - nie jadłam nic lepszego. PYCHA!!!!. Była też szynka włoska, ale za duża, a w hurtowni muszę kupić całe, a co ja zrobię z 3-4 kg szybnki (jak my po parę plasterków tygodniowo jemy)... jeszcze inne wyroby właśnie z napisem włoskie - bez konserwantów.
            • johana75 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 29.10.11, 18:40
              A myślisz że rolnik inaczej hoduje swoje świnki? Musze cię rozczarować , większość futruje je paszami aby szybciej rosły, to to samo mięso co w sklepie. Ja chciałam kupić od znajomego rolnika ale powiedział mi prawdę ze futruje paszami, wiec to bez sensu. No fakt byłoby taniej...ale nie zdrowiej.
              oczywiście nie mówię o mielonym z 60 % zawartością miesa w mięsie ;p

              Mielone każe sobie zmielić lub kupuje w L lub B ale to chudsze i patrze na skład.
    • jaszczur.ka_87 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 31.10.11, 11:32
      Zawsze patrzę na skład, datę przydatności do spożycia, rzadziej na dostawcę. Kupuję w Lidlu wieprza a w Biedronce kurczaka. Problem jest taki, że w składzie mięsa nikt nam nie napisze, co ono tak naprawdę zawiera, czyli co zwierzę jadło. Możemy najwyżej sugerować się wyglądem mięsa, zapachem i ew. producentem, jeśli sie na tym znamy. Prawda jest taka, że żaden producent nie jest filantropem i nie prowadzi zakładu mięsnego po to, by nas zdrowo żywić i sie o nas troszczyć, ale po to, by zarobić.
    • coralin Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 11.11.11, 12:13
      Kupuję w Biedronce wołowinę w kawałkach, a także królika (bywa rzadko, ale i tak częściej niż w osiedlowym sklepiku). Od roku unikam kurczaka. Najczęściej jem wołowinę, zimą wieprzowinę. Wieprzowinę kupuję w osiedlowym sklepie, ale gdyby nie mieli takiego wyboru nie wahałabym się kupować w B.
      Z tą taniością B. i niby gorszymi produktami to mit. Te sklepy nie mają eleganckiego wyglądu i dopisuje się im wady. Eleganckie delikatesy wyglądają ładnie i dopisuje się im zalety.
      • magda-lenka78 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 12.11.11, 19:47
        kupuję mięso i wędliny w różnych sklepach, jedne wędliny niby bez konserwantów inne z konserwantami a wszystko to wybaczcie jeden szajs a czasem szajs + marketing...
        porównajcie sobie mięso z prawdziwej wiejskiej kury z jakimkolwiek "kurczakiem" kupionym gdziekolwiek indziej, świeżo wędzoną szynkę od znajomego gospodarza który nie karmi świni chemią z szynką rzekomo bez konserwantów w najwyższej cenie - to i tak jest przepaść.
        w moim mieście jest jeden mały sklepik w którym można dostać prawdziwą szynkę i inne wyroby i wiecie kto się tam zaopatruje? prawnicy, lekarze i inni których na to stać, ja tam zaglądam z okazji świąt i tyle...
        polecam zaprzyjaźnić się z jakimś gospodarzem i jego rzeźnikiem, zainwestować w duży zamrażalnik i pół świnki.
        • pindzia.lindzia Jaka szynka z Lidla jest dobra? 12.11.11, 23:38
          Co polecacie? Wybieram się jutro. Zwykle kupuję w Stokrotce, ale dziś mnie szlag trafił, bo stałam prawie 20 minut w kolejce po 15 dag szynki (więcej nie zjemy póki jest dobra). Lubimy drób, polędwicę, ale generalnie im więcej mięsa w mięsie tym lepiej smakuje smile
          • mamba30 Re: Jaka szynka z Lidla jest dobra? 15.11.11, 09:44
            Wszystkie wędliny firmy Pikok, ale ta firma nie oferuje takiej "prawdziwej" szynki. Najczęściej są to wędliny suche, podsuszane. Każde 100g wyprodukowane jest z min. 130 g mięsa, więc nie jest to szajs sklepowy.

            "Prawdziwą" szynkę oferuje w Lidlu firma Dulano, czasami ją kupuję, ale teraz nie kojarzę, jaki jest jej skład. Cena jest dosyć wysoka, na pewno ponad 4 zł. za 100 g, więc jest szansa, że szajsu nie ma. To samo pierś z indyka tej firmy. W smaku są bardzo ok. Przy najbliższej bytności w Lidlu sprawdzę je.

            A jeżeli chodzi o mięso surowe, to jest szynka odtłuszczona, pakowana chyba po 750 g, w cenie niecałe 13 zł. za paczkę. Ładna, chuda, nadaje się i na sznycle i do pieczenia.
        • coralin Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 13.11.11, 14:22
          W tych wędlinach nie chodzi o konserwanty (magiczne słowo piorące mózgi konsumenckie). Tradycyjnie robione wędliny mają najpopularniejszy konserwant czyli sól. Dlatego wyschną na kość , a nie zepsują się. W tych robionych na skalę przemysłową problemem nie są konserwanty (gdyby było ich dużo nie psułyby się po 3 dniach), ale dodatki chemiczne zwiększające wydajność.
          Co do kur to masz rację. Miałam dość smrodu przy gotowaniu rosołu ze sklepowej kury, więc od roku eliminuję to mięso.
          • magda-lenka78 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 16.11.11, 00:14
            użyłam uogólnienia smile
            oczywiście rozumiem jak to się z 500 g mięsa robi kilogramową szynkę smile
    • elaadamowicz Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 28.11.11, 15:09
      A jesem wściekła po zakupie mięsa wołowego gulaszowego. Kupilam dwa opakowania po pół kilo w cenie 11.99 zł za opakowanie. Po podsmażeniu tego mięsa wyciekło z niego tyle wody aż mi oczy z orbit wyszły. Zważyłam dlatego mięso po usmażeniu. Zostalo z kilograma 530 gram. W tym wypadku mięso gulaszowe wyszlo mnie po 45 zł kilo.
      • elaadamowicz Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 28.11.11, 15:20
        Dodam, ze mieso bylo kuipne w Biedronce. elaadamowicz napisała:

        > A jesem wściekła po zakupie mięsa wołowego gulaszowego. Kupilam dwa opakowania
        > po pół kilo w cenie 11.99 zł za opakowanie. Po podsmażeniu tego mięsa wyciekło
        > z niego tyle wody aż mi oczy z orbit wyszły. Zważyłam dlatego mięso po usmażeni
        > u. Zostalo z kilograma 530 gram. W tym wypadku mięso gulaszowe wyszlo mnie po 4
        > 5 zł kilo.
        • mama_dorota Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 22.10.16, 12:53
          Kiedyś kupiłam w pośpiechu wołowinę w Biedronce, a gdy się smażyła, dzieci zapytały, czy smażę rybę. Po kilku latach przerwy znów się na na połakomiłam i znów zapach ryby. Więcej nie kupowałam. W Lidlu mielone z wołowiny nie rozczarowało mnie, ale i tak wolę kupować w mięsnym. Jakoś mam długie zęby na marketowe.
    • saguaro70 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 29.11.11, 11:23
      Ja zaliczam się do osób, które w Biedronce kupują mięso. Nie latam po sklepach, lubie kupić wszystko wjednym miejscu. I nigdy mi się nie trafiło stare. Jest zawsze świeże.
      A, że szprycowane wodą? Tak jest wszędzie. W sklepach zdarzyło mi sie kupić nieświeże, albo z ogromną iloscią tłuszczu.
      Jak mięcho, tylko z Biedronki.. big_grin
      A, i kiełabasa gospodarza jest rewelacyjna. Ale ciut przydroga wink
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • saguaro70 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 29.11.11, 11:24
        Dodam jezcze, że wcale to mięso tanie nie jest.. Łopatka dziś za 12,49 kilo.. Ale piękna. Schab, prawie 20. A mielone- duchę za kilo wychodzi.
        Podrawiam cieplutko smilesmile
      • areklinda Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 27.10.16, 11:10
        nie kupuj kota w worku tylko sprawdż czym na szprycowane jest to mięso
    • atyp3 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 21.10.16, 22:38
      To prawda, zgodze się z tym. Natomiast jeśli chodzi o mięso od rolnika, nie trzeba samemu rozbierac świni, wystarczy kupować mięso w sklepie mięsnym w małych miastach. Tam najczęsciej zwierzęta na mięso pochodzą z lokalnych gospodarstw. Różnica jest tylko taka, że nie mają tam tak wielkiego wyboru szynek i kiełbas jak w Biedronce czy Lidlu, ale kupując schab czy mielone będziemy zdrowsi.

      "Mięso do marketów pochodzi z "uprawy" zwierząt, a nie hodowli. Antybiotyki, sterydy, silne środki grzybobójcze etc. - to jest po prostu najgorszy syf z możliwych. Niestety większość ludzi nigdy nie widziała, co się dzieje w "fabrykach" mięsa - zmutowane kurczaki i świniaki, które w wieku kilku miesięcy wyglądają jak dwuletni warchlak. Mięso tylko z dobrego i pewnego źródła."
      • mysz1978 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 22.10.16, 12:14
        no wlasnie - czy cos przez te ostatnie 5 lat sie zmienilo w tym wgledzie???
        Ja przyznam sie bez bicia ze kupuje czasem mieso w Biedronce. Wedline czasem tez - po to zeby miec "awaryjne" pare plastrow szynki jakby sie okazalo ze zapomnialam lub nie zdazylam isc do zwyklego miesnego.
        • only_marcopol Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 22.10.16, 13:25
          Biedronka to na chwile obecną bardzo dobra jakość mają takie wymagania, że firmy sie bardzo starają trudno sie dostać a bardzo łatwo wylecieć
          • only_marcopol Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 22.10.16, 13:26
            wiem to nawet z kilu pewnych źródeł - nie ma porównania do tej jakości sprzed 5 lat smile
      • ana119 Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 22.10.16, 21:59
        Polemizowalabym ze pochodzą głównie od rolnika z PL, raczej od rolnika ze wschodu tj z Litwy Estonii Ukrainy. Trzeba pytac lokalnych gdzie się zaopatrują, skąd przywożą tusze. Wklejam linki na temat pochodzenia mięsa, kształtowania cen
    • spokojnyumysl Re: Mięso z Biedronki, ew. Lidla 29.02.20, 14:26
      Ja tam wole nie ryzykować i zwracam uwagę na to czy mięso ma certyfikat jakości
      www.qafp.pl/o-qafp/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka