Dodaj do ulubionych

mam 140 zł do 10-tego dam radę?

27.02.12, 15:08
Podczytywałam wątek o 200 zł do końca miesiaca, ale umarł. Liczyłam na jakies cenne rady, jednak potem okazało się że autorka ma spore zapasy wiec radę dac musiała smile
Mnie zostało dokładnie 140 zł do wypłaty, czyli 10-tego, na wszystko sad Na szczeście chemię i kosmetyki mam kupione, a to co się kończy kupię po 10tym po prostu. Czeka mnie z tych pieniędzy zakup leku za 29 zł (konieczność), zostaje mi 110 na trzy osoby. Dam radę? Musze wiec chyba dam, ale przyjmę wszelkie rady dotyczące chociazby komponowania posilków by było smacznie i niedrogo a przy tym zdrowo.
Moje zapasy to kasza, ryż, 2 kg ziemniaków, paczka mielonego, 6 sztuk podudzia z kurczaka, kości żebrowe na zupę, 6 sztuk kotletów schabowych, karkówka (ok. 0,6). Mam też 15 jajek, mleko, paczkę filetów rybnych, paczkę pierogów, makaron. Cukru chyba tez nam starczy. Nie mam warzyw, bo to kupuję zawsze na bieżąco, no i codzienny chleb, wędlina czy nabiał. Podrzuccie prosze pomysły, co na śniadanie, kolację bo o te posiłki martwię się najbardziej sad
Obserwuj wątek
    • beatrix_75 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 16:00
      Witaj !
      Zakup warzyw i owoców niezbedny !
      z tego , co masz zrobiłabym :na kolację

      ----ryż z owocami , polany jogurtem lub śmietaną
      --pasta jajeczna
      • verdana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 17:08
        W tej sytuacji darowałabym sobie owoce i zdrowe odżywianie. Nic sie nie stanie, jesli przez 12 dni bedziecie jedli najtańsze rzeczy, byle nie być głodnym. Jajka przeznaczyłabym raczej na obiad, aby raz dziennie zjeść ciepłe danie. Polecam grzanki, smażony chleb, kaszę na śniadania (tu można by dodać ew. jabłko - platki na wodzie + jabłko, bardzo smaczne, zdrowe i tanie). Schabowych bym nie panierowała w jajku, szkoda jajka. Mozna obtoczyć tylko w bułce tartej czy mąće, o ile masz. Nie wydawałabym kasy na nic słodkiego, czyli zadne desery i galaretki., ani nie piekła ciasta
        Masz na wyżywienie 10 zł dziennie, nie warto wydawać na byle co.
    • kugorki Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 17:53
      ja może się podzielę tanim i wydajnym przepisem-na wrzątek wrzucasz pokrojone w kostkę jabłka, trochę kapusty pekińskiej. Jak się woda zagotuje znowu, odcedzasz, wrzucasz na patelnię (ja używam teflonu, więc odpada mi koszt oleju) z kawałkami mięsa (ja wrzucam resztki mięsa z rosołu), sypiesz mocno słodką papryką, dla dorosłych-również chilli. Podajesz z ryżem i to jest naprawdę smaczne, całkiem zdrowe, a na pewno mało kaloryczne wink
    • i_jeszcze_jeden Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 18:25
      Wydaje mi się, że masz całkiem sporo tych zapasów, zwłaszcza mięsa. Spokojnie starczy na ponad 10 obiadów: mielone na dwa dni (można dodać sporo bułki, wyjdzie więcej, a kotleciki będą bardziej miękkie smile, podudzia na dwa dni, kotlety na dwa dni, pieczeń z karkówki na dwa dni, filety pewnie na raz, pierogi też na raz, raz mogą być jajka z kaszą i ze dwa razy sama zupa na kościach. Wyszło mi 13 dni. Jeść nie umierać smile Oczywiście, zostają jeszcze śniadania i obiady, no i jakieś warzywa oczywiście trzeba dokupić, żeby obiady wyprodukować.
      Na śniadania robiłabym płatki czy zupy mleczne (jeśli jadacie). Może też warto zrobić bigos, taki bardziej oszczędny (z wykorzystaniem np. resztek z karkówki + jakaś tania kiełbasa) - taki bigos to można jeść i jeść. U nas też się sprawdza leczo na bazie ziemniaków: ze dwie papryki, dużo ziemniaków, cebula, puszka pomidorów i trochę kiełbasy. Do smaku czosnek. Jemy dwa dni a nawet trzy.
      • verdana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 18:42
        Na podudziach ugotowałabym zupę. Mieso można potem dac do zapiekanki, albo pokroić i dodać do róznych warzyw na patelni, czy do zapiekanki - to moze już byc obaiad na trzy dni.
        Fasolka w sosie pomidorowym, albo zapiekana fasola - gotujesz fasolę, w środek wsadzasz cebulę, nadkrojaną "na krzyż" , polewasz sosem - łyżeczka musztardy, łuyżeczka cukru, łyżeczka octu, woda, zagotować. Potem zapiekasz godznnę pod przykryciem i godzinę bez. Starczy na obiad, albo na kolację , albo i na dwiesmile
        Pieczone kartofle w mundurkach na kolację - nie tylko tanie, ale bardzo smaczne.
      • solejrolia Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 19:43
        no faktycznie mięsa jest dość dużo.
        my właściwie mięsa jemy bardzo mało, nie, że nie lubimy, tylko tak jakoś wychodzi (potrawy bezmięsne robi się szybciej, i jest więcej możliwości, są ciekawsze) i te ilości wykorzystałabym spokojnie na 2-3 tygodnie (również 3 osoby w rodzinie)

        mięso mielone- można przy okazji zrobić kotleciki w formie takich cieńszych placuszkow, i usmażyć takie hamburgery, wsadza się to potem w bułkę, majonez, keczup, plasterek ogórka kiszonego czy innego warzywka i jest super kolacja.

        ja podudzia wykorzystałabym na 2 obiady- posypać solą, pieprzem, przyprawami, obsmażyć na tłuszczu, do rondla zalać wodą i poddusić, potem doprawić np curry (sporą ilość curry w proszku, cebula, czosnek, zabielam śmietaną). Zrobiłabym z sosikiem, żeby pasowało do kaszy, ryżu, czy makaronu.
        Karczek zrobiłabym w sosie, lub upiekła w folii w piekarniku, np tak: mięso w kawałku smaruję solą, pieprzem i majerankiem, zawijam bardzo, bardzo szczelnie folią aluminiową i piekę ok 1 1/2 godziny w piekarniku, takie mięsko można cieniutko pokroić na kanapki, lub podać na ciepło z sosem pieczeniowym (na bazie tego co wypłynie z folii)
        lub karczek doprawiam jak wyżej (sól, pieprz, majeranek), obsmażam na patelni na maśle z olejem, podsmażam cebulę, przekładam do rondla i duszę w jednym kawałku.
        schaby zrobiłabym na patelni grilowej, i podała z sosem czosnkowym, plus ziemniaki i surówka z kapusty białej, z vinegret, a 3 sztuki podałabym jako tradycyjne schabowe.
        filety z ryby, jak już pisałam, tradycyjnie- w panierce, lub jako ryba po grecku.
        no i kostki na zupę- narobiłabym naszych tradycyjnych zup, ziemniaczana, ogórkowa, grochowa, kapuśniak, czy zalewajka- w zależności od upodobań.
    • a_ja_zawsze_w_drodze Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 18:54
      obiady wartościowe (wbrew pozorom)
      1. kosci żebrowe -ugotować, obrać te nędzne resztki mięsa i zrobić zalewajkę (wywar, obrane resztki mięsne, duzo ziemniaków, kilka suszonych grzybów/bulion grzybowy - dwie kostki, liść laurowy, ziele angielskie, żurek siewierski. smaczne, sycące i ze względu na niedoceniane ziemniaki zdrowe. ziemniaki mają dużo witaminy C, ale gotując je w wodzie tracimy witaminy i smak.
      inna wersja kupić szyje z indyka (tanie są) i zrobić j.w. jak kupisz duże szyje to mięsa w zalewajce będzie dużo.
      2. podudzia z kurczaka - dwa obiady. podudzia przyprawić ładnie, dzień, dwa dni wcześniej.dużo ziemniaków, czosnek w ząbkach dużo. potem w piekarniku dużo ziemniakó, du,żo czosnku, na wierzch kurczak, jak mało tłusty, to trcoche oliwy lub smalcu na ziemniaki i czonek. można zrobić na patelni. u nas schodzą ziemniaki i czosnek, bo takie dobre. kurczak czasami zostaje. i nie robimy tego z oszczędności. czosnek i ziemniaki w takiej postaci bardzo smaczne (tylko trzeba doprawić dobrze) i do tego zdrowe (w takiej postaci). czosnek musi być stłuszczykowany tj. albo trochę tłuszczu na wierzch, albo tłusty kurczak nad.
    • solejrolia Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 19:01
      Dasz radę.
      Wykorzystaj to co masz, a jeśli będziesz coś dokupować to rozsądnie.
      Nic się nie stanie jeśli nie kupisz przez ten czas słodyczy i gotowców, soków gotowych, czy napojów, jogurtów smakowych, serków.

      Polecam ci na śniadania owsiankę:
      płatki owsiane górskie, mleko, plus jakieś dodatki, np rodzynki, albo tarte jabłko doprawiasz cynamonem. jeśli masz miód, to miodem możesz posłodzić. możesz ugotować na wodzie i zalać mlekiem, lub całkiem na mleku. to najlepsze śniadanie- bardzo pożywne i zdrowe.

      Dobrze, że masz kaszę, ugotujesz gulasz, czy chociaż schaby w sosiku z cebulką i kasza pasuje aż miło. Do takiego mięsa to i kopytka, i kluski łyżką kładzione, i nawet makaron. Z tego zestawu jednak kasza jest najzdrowsza.
      Żeby urozmaicić, to kaszę gryczaną robię tak: przesmażam na maśle pora, wrzucam kaszę, zakwaszam cytryną, sól, pieprz. Lub posypuję tartym serem żółtym i podaję zamiast z gulaszem, to z maślanką, kefirem, jogurtem.

      Dość często zjadamy: ziemniaki, jajka sadzone i surówka (ale jakaś wyraźna w smaku, np z ogórkiem kiszonym)

      Z ryby zrobiłabym rybę po grecku- to proste i bardzo fajne danie, jak podasz na ciepło z dodatkiem ziemniaków czy ryżu to na pewno najecie się, albo z pieczywem na kolację. ja lubię również zjeść na zimno.
      jednak najczęściej smażę rybę w panierce, podaję z ziemniakami i surówką z kapusty kiszonej.

      Makaron- można zrobić sos na bazie koncentratu pomidorowego z mięsem mielonym. ja dodatkowo wkroiłabym cebulę, marchewkę, może groszek czy kukurydzę z puszki, pieczarki, choć niekoniecznie, zalezy co mam pod ręką, i dodałabym zioła z parapetu, czy jakąś zieleninkę- natka pietruszki jest super.
      Albo sos pieczarkowy- dosłownie kilka pieczarek przesmażam na maśle, 1 dużą cebulę, dodaję śmietany (i wody jak za gęsty) doprawiam natką pietruszki.
      Makaron z twarogiem- makaron lekko podgotowuję, w misce mieszam twaróg, jajko i cukier jak za gęsty to dolewam mleka, mieszam z makaronem, można dodać cynamonu, i zapiekam w piekarniku.

      Naleśniki z różnymi farszami- możesz wykorzystać mięso i warzywa z rosołu, mielisz w maszynce, mocniej doprawiasz solą pieprzem, dodajesz zioła, przyprawy czy zieleninę do smaku, zawijasz, możesz podsmażyć, takie naleśniki fajne są jako samodzielny posiłek, albo z barszczem czerwonym.

      Nie zapomnij o zupach- zalewajka z kiełbasą, grochowa, fasolowa, ogórkowa, czy inne pożywne i rozgrzewające.

      Z warzyw przede wszystkim nasze rodzime, kapusta, cebula, marchew, ogórki kiszone, kapusta kiszona, no i włoszczyzna- na tej bazie przygotujesz niemal wszystko. i zupę i surówki. jeśli np, kalafior czy brokuł, to na pewno taniej teraz wyjdzie ci kupić mrożonkę. Jeśli masz w domu strączkowe to super.
      przykładowo surówki:
      ogórek kiszony w kostkę+cebula+łyżka oliwy
      kapusta biała+marchew+ogórek kiszony+oliwa
      seler +jabłko+kilka rodzynek+łyżka śmietany
      kapusta kiszona- z marchewką i jabłkiem+oliwka, albo zasmażasz z ziołami (ziele ang, liść, majeranek, sól, pieprz) i masz jako dodatek do klusek z gulaszem.

      Owoce, o tej porze roku kupuję praktycznie tylko jabłka, i korzystam z mrożonek (głównie mam truskawki, trochę malin).
      Jabłka wykorzystuję na 1001 sposobów, uwielbiam np herbatkę miętowo-jabłkową, świeże lub suszone liście mięty i kawałki jabłka (obierki też mogą być) zalewam wrzątkiem. Albo gotuję kompot- jabłko kroję na cząstki, zalewam wrzątkiem, chwilkę gotuję, doprawiam cukrem, cynamonem, czasem wrzucam 2goździki.
      Bardzo często (co 2-3 dzień) robię Kubusia- marchew i jabłko wrzucam do sokowirówki, jesli mam w domu to dodaję do smaku sok z cytryny czy pomarańczy, ale to niekoniecznie, dodaję zimnej przegotowanej wody, słodzę do smaku.
      Możesz upiec biszkopt z jabłkiem, czy muffinki (jeśli masz foremki), albo placki z jabłkami, albo naleśniki z jabłkami, ryż z jabłkiem i polać śmietaną.
      Z marchwi możesz upiec ciasto marchewkowe.

      Wiesz co, kup nasiona pietruszki i wysiej na parapecie. Będziesz mieć świeżą zieleninę pod ręką. Albo wysiej na lignince rzeżuchę, rzodkiewkę- świetne na kanapki, czy do surówek.
    • a_ja_zawsze_w_drodze Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 19:03
      pieczonki - przebój od lat wszystkich większych imprez. ziemniaki - dużo, cebula - dużo, trochę boczku, trochę kiełbasy (najzwyklejszej), można troche pieczarek, troche marchewki, buraka, przyprawy: sól, pieprz ziołowy (papryka, pieprz, inne wg. uznania). kroisz wszystko w plastry. boczek i kiełbasa w kosktę. układasz warstwami, każdą warstwę przyprawiasz. na spód skóra z boczku lub cieniutkie plasterki słoniny. dusisz w piekarniku lub na małym ogniu w szczelnym garnku (długo ok. 1,5 h), przed podaniem dokładnie wymieszać. dobre. syte. i znowu ziemniaki i cebula w takiej wersji nie tracą swoich zdrowotnych właściwości.
      danie, jak napisałam, sprawdzone. nidgy nie zostało po imprezie. zostawały sałatki, wykwintne dania etc. ale pieczonki schodziły zawsze w całości.
      • i_jeszcze_jeden Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 19:25
        Słuchajcie, kopiuję sobie ten wątek! Tyle fajnych porad, muszę popróbować, zwłaszcza tych ziemniaczanych przysmaków smile
      • allybb Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 22:06
        Zapomniałaś o kapuście smile Kapusta nadaje najlepszy smak tej potrawie.
        Garnek wyłożyć dużymi liśćmi kapusty, resztę główki poszatkować i przekładać z pozostałymi warstwami.
        Potwierdzam, jest to hit imprezowy. A jak pachnie w domu podczas przyrządzania... smile
    • a_ja_zawsze_w_drodze Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 19:20
      nie kupować chleba tylko upiec z pzrepisu z forum - chleb woeloziarnisty(?). taniej, pyszny, mozna jeść z samym masłem. wytrzymuje spokojnie tydzień. zagrożenie - tak dobry, ze na poczatku znika w mgnieniu oka.
      nie robić schabowych tylko dobrze udusić dużą ilość cebuli z przyprawami, dobrze dodać podsmażony w cienkich plasterkach czosnek. jeśli ktoś nie lubi czosnku to sprawdzić, czy wie czego nie lubi przy okazji kurczaka ( w ząbkach - mozna je ułożyc w jednym miejscu, byle był tłuszczyk, nawet zagorzali wrogowie czosnku zakochiwali sie w nim. i nie śmierdzi się po nim) schab jak na kotlety, ale bez panierki (lepiej w mniejszych kawałkach, bo schodzi głównie cebula - przynajmniej u nas, przetestowane również na elementach obcych/gościnnych) usmażyc + ziemniaki (nie z wody, bo to obrzydlistwo smakowe i pozbawione tego, co w ziemniakach cenne, tylko pokrojone w talarki, przyprawione i upieczone na blasze w piekarniku lub na patelni,. maja być rumiane, miękkie i chrupkie. i znowu znikaja w pierwszej kolejności.)
      surówki z kiszonej kapusty - tania i bardzo zdrowa.
      • verdana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 19:30
        Odradzam eksperymenty kulinarne. Chleb czy ciasto pieczone po raz pierwszy mogą się nie udać - i pieniądze zmarnowane. Potrawa najwyżej będzie niesmaczna, ale chleba z zakalcem nikt nie zje.
        • a_ja_zawsze_w_drodze Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 19:37
          Verdano, ja Cię bardzo szanuję, ale ten chleb nie ma prawa nie wyjść.nigdy w życiu nie wyszło mi ciasto drożdzowe, chleb jest na drożdzach i wychodzi i mnie i wszystkim, którzy go próbowali i chcieli przepis. dla tych, którzy mogą sobie pozwolić na lekkie szaleństwo i kupić dodatkowe przyprawy - kilka łyżek czosnku niedźwiedziego ( z allegro od skworcu, chyba) i suszonych pomidorów z bazylią.
          link z tego forum
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,60478506,60478506,0,2.html?v=2
          • a_ja_zawsze_w_drodze Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 20:06
            i jeszcze z tanich a pysznych , których ja nie robię bo nie potrafię i chodze na nie do knajpy:
            łazanki z kapustą - na pewno tanie
            wodzionka z odsmażanymi ziemniaczkami
            placki ziemniaczane (tu akurat mąż sie wykazuje) od najprostszych, przez takie z dodatkiem żółtego sera (dodawane do masy ziemniacznej) do takich z gilaszem mięsnym/warzywnym/z pieczarkami
            wszelkiego typu pasty. to akurat robię. najbardziej syta carbonara. najdroższy w tym parmezan, ale świetnie go zastępuje dziugas (do kupienia w carrefour lub innym markecie) też niby drogi, ale trzeba go tylko trochę, 3 dkg na na trzy osoby.. a potrzebujesz makaronu, kilka ząbków czosnku, kilka plasterków boczku, jajka i trochę sera i czarnego pieprzu.
          • verdana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 21:00
            Parę razy w życiu próbowałam upiec chleb - niemal zawsze była to klapa. Mozna niedopiec, spalić, wysuszyć - wierzę,że chleb jest pyszny, ale w sytuacji bardzo, bardzo małych zasobów finansowych nie radziłabym pieczenia niczego po raz pierwszy.
    • a_ja_zawsze_w_drodze Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 19:30
      nie gotuj/piecz etc. mięsa osobno. mięso (może być ten karczek) w drobna kostkę, podsmażasz, doprawiasz, dolewasz wody. do tego ziemniaki w kostkę. dobrze dodać jakieś warzywa (pokrojona w plasterki brukselka albo starta na grubej tarce lub w cieniutkich plastrach biała rzodkiew) dobrze doprawić. najsmacniejsze są ziemniaki (i znowu nic nie tracą z witamin).
      raz jeszcze szyje z indyka (cud, miód i ultramaryna). ugotować na nich wywar, obrać mięso i zrobić grochówkę z dodatkiem mięsa. ma być gęsta zupa w mięsem. jeszcze nie spotkałam kogoś, kto miałby ochotę na drugie danie.
      tylko to wszystko trzeba dobrze doprawić.
    • solejrolia Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 19:56
      akurat na co dzień nie piekę chleba, raczej co jakiś czas, jako urozmaicenie, bo 2 razy mi nie wyszedł, i nadal traktuję to jako eksperyment, a Verdana dobrze pisze, jak brak kasy, albo jest dokładnie wyliczona, to lepiej bazować na wypróbowanych przez siebie przepisach, żeby nie tracić składników/ pieniędzy.
      (mąż czasem piecze chlebki pita, do kurczaka ala Sfinks, podaję z sosem czosnkowym oraz z surówką z kapusty kiszonej)

      za to ciasta piekę nawet 2-3 razy w tygodniu, zwykle proste, żadnych wykwintnych, typu babka z owocami, murzynek, bułki-drożdżówki, i przede wszystkim muffinki. zawsze coś innego: raz posypię wiórkami, innym razem posypię cukrem pudrem, doprawię cynamonem, czy poleję stopioną czekoladą- zalezy od mojej inwencji w danym dniu i tego, co mam w domu- dzięki temu nie muszę kupować niemalże wcale słodyczy. to ogromna oszczędność.
    • mrowka_r Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 20:04
      Myślę, że jest spora szansa, że dasz radę smile

      Może na początek zrób sobie listę potraw, które najczęściej gotujesz - najbardziej lubi Twoja rodzina. Potem postaraj się oszacować mniej więcej koszt potrawy (w sumie może nie tyle potrawy co porcji). W ten sposób szybko uda Ci się ustalić co wychodzi najtaniej, a przy okazji Wam smakuje smile

      Pomocna może się okazać też szczegółowa lista wszystkich produktów spożywczych, które masz w domu. Zrób sobie taką listę i powieś w widocznym miejscu.
      Możesz też połączyć pierwszą listę (ulubione, tanie potrawy) z drugą (składniki dostępne w domu). Wówczas szybko będziesz mogła ocenić jak wygląda sytuacji (przykładowo: mając w domu tuńczyka, makaron, śmietanę - wystarczy dokupić szpinak i czosnek - pyszny obiad gotowy).

      Podrzucam przepis na fajną zupę:

      Zaczynam od ugotowania udka lub dwóch z marchewką (2-3 szt) i niewielką ilością
      soli lub vegety (wiem, wiem fuuuj! wink). Lub po prostu jakiegoś rosołu.
      Pieczarki kroję w plasterki(ok. 200-300 g) i podsmażam na patelni.
      Następnie wyjmuję ugotowane mięso i marchewkę. Mięso kroję na małe kawałki, a
      marchew w kostkę.
      Do wywaru dodaję podsmażone pieczarki,pokrojone wcześniej mięso, marchewkę.
      Gotuję na małym ogniu, dorzucam odcedzony groszek konserwowy (1 puszka), trochę
      pokrojonych w kostkę ogórków kiszonych (2-3 szt lub więcej zależy czy małe czy duże)
      i oliwki (nie koniecznie, ale ja je lubię więc kilka dodaję).
      Do gotującej się zupki dodaję troszkę koncentratu pomidorowego (1-2 łyżki, nie
      więcej bo wyjdzie pomidorówka, zawsze lepiej dać mniej, a potem dodać).
      Na koniec zagęszczam to wszystko zupą ogonową wymieszaną w 1/2 szklanki zimnej
      wody.
      Zagotowuję, ewentualnie doprawiam pieprzem i papryką w proszku.
      Kiedyś dodałam pod koniec pokrojone w kostkę ugotowane ziemniaki i też pasowały
      tak więc można poeksperymentować.

      Tutaj jeszcze przepis na fajną sałatkę śledziową - pyszna kolacja:
      przepis
      • verdana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 21:02
        Nie - jak sie oszczxędza, to mając w domu tuńczyka, makaron i smietanę z tego się robi obiad, niczego juz nie dokupując. Na tym polega sztuka...
        Polecam z tanich dń makaron z czosnkiem i oliwą - bez zadnych innych dodatków.
        Mam też wrażenie, ze Twoja zupa, choc zapowiada się pysznie, jest o wiele za droga w tych warunkach.
        • mrowka_r Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 21:19
          Verdana - jesteś genialna! Nie wpadłam wcześniej na ten pomysł z sosem śmietanowym, chyba tak można nazwać wersję bez szpinaku, prawda? Btw ostatnio kupiłam szpinak po 2,75 zł.

          Opisana przeze mnie porcja zupy spokojnie wystarcza na kilka posiłków.
          • verdana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 21:22
            Moznasmile Ja śmietany wogóle nie używam, u mnie tuńczyk jako sos w wersji z pomidorami(przecierem) i cebulą.
    • kitkat22 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 20:59
      jeśli jesteś sama to napewno dasz radę jeśli twoja rodzina jest liczniejsza to może być trudniej.Jak widać obiady masz już rozpisane teraz trzeba ułożyć menu na kolację i śnidania napisz czy jesz/cie coś "na mieście", czy musiszteż zaplanować 2 śniadanie
      • verdana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 21:14
        Autorka napisała, ze to na trzy osoby. Na jedną nie byoby takiego problemu.
        • kitkat22 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 21:30
          istotnie na 3 osoby,smile
        • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 21:31
          Dzięki Dziewczyny smile
          Jesteście na prawde wielkie, tyle fajnych przepisów i porad smile

          Jest nas troje, w tym przedszkolak - jada w przedszkolu niemniej jednak jest w fazie wzrostu i w domu pochłania obiad i kolejne posiłki również, na szczeście nie jest juz tak wybredny jedzeniowo jak do niedawna, je sporo warzyw, owoców ba! ostatnio nawet szpinak smile niemniej żadne z nas nie ruszy straczkowych sad a to ze względu na mój problem z ukladem trawiennym, odpadaja u straczkowe warzywa, smażona cebula czy bigos, synek równiez nie przepada wiec dla jednej osoby nie opłaca mi się gotować (maż nadrabia braki grochowej czy fasolki po bretońsku u tesciowejsmile). Nie piekę równiez ciast, na chleb równiez się nie odwazę. Mój piekarnik ma "feler" przypala wszystko jak leci (stara gazówka jeszcze), robię natomiast w piekarniku mięsa czy ryby w folii. Rzeżuchę mam zasianą, pietruszkę, drobny koperek a nawet eksperymentuję z bazylia i tymiankiem (choć nic jeszcze nie wykiełkowało).
          Paczka 0,5 kg filetów z pangi starczy mi spokojnie na dwa obiady, po prostu robie z nich kotleciki (syn nie ruszy ryby w kawałku), mielę rybę, dodaję cebulkę, odrobinę czosnku, bułkę namoczoną w mleku, starkowaną i podsmażoną marchewkę, odrobine koperku (suszony, mrożony się "ciagnie") no i cała resztę dodatków tak jak do mielonego, smażę,wychodzi mi porcja spokojnie na dwa obiady.
          Nie jadamy na miescie, rozrywki zostały zredukowane do minimum, niestety i nas dopadl kryzys, od ponad 6 miesięcy szukam pracy crying
          • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 21:40
            nie wiem czy to ma znaczenie, ale nie uzywam koncentratu ze słoika tylko przecieru z kartonu lub pomidorów z puszki. Nie używam równiez kostek rosołowych, vegety czy innego "warzywka", przyprawiam sama, równiez suszonymi ziołami smile
            • solejrolia Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 22:01
              zrezyg.nowana napisała:

              > nie wiem czy to ma znaczenie, ale nie uzywam koncentratu ze słoika tylko przeci
              > eru z kartonu lub pomidorów z puszki. Nie używam równiez kostek rosołowych, veg
              > ety czy innego "warzywka", przyprawiam sama, równiez suszonymi ziołami smile

              supersmile to tylko poprawia smak potraw i są na pewno zdrowsze.
              (ja akurat używam koncentratu pomidorowego, ale resztę robię tak jak Ty piszesz)
            • kitkat22 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 22:16
              na kolację proponuję pracochłonne potrawy np. naleśniki z kg mąki ( bez dodatku cukru) dla dziecka mogą być ma słodko (dżem , ser) a dla was na wytrawnie spokojnie wystarczy na dwa dni, możesz zrobić też placki z jabłkami, placki ziemniaczane jednego dnia mogą być samodzielnym daniem, w kolejnym dniu stanowić dodatek do placka po węgiersku, moższ zrobić smalec (stopić boczek i podgardle na koniec dodać posiekaną cebulę), jeśli lubicie zjadać z chlebem i z ogórkiem kiszonym, dzieci zazwyczaj lubią na słodko więc może kanapka z dżemem, serkim homogenizowanym, włoszczyzna z bulionu na sałatkę jarzynową, pasta z sera i wędzonej makreli. Na samodzielne wypieki też bym się nie nastawiała szkoda czasu i pieniędzywink nie kupowałabym też owocowych słodzonych jogurtów. Spokojnie stać cię na dwukrotne "duże" zakupy za 30 pln łącznie 60 zł, reszta 30 zł przeznaczyłabym na 1bochenek chleba dziennie, zatem mamy już 90 zł i 20zł na wszelki wypadek . Dasz radę do 10 tego jeszcze tylko kilka dnismile


              • solejrolia Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 22:44
                z kg mąki, to tych naleśników wyjdzie jak dla pułku, a nie 3osobowej rodzinywink

                my uwielbiamy naleśniki. robię często i z różnymi nadzieniami- z powidłami, z dżemem truskawkowym, z nadzieniem z jabłek, z serkiem homogenizowanym, z nadzieniem z twarogu i zapiekane, z farszem mięsnym (mięso z rosołu)- jako krokiety, albo pieczarkami. uwielbiam ze szpinakiem, niestety jadam tylko jauncertain

                jak również omlety, bardzo lubimy- to sobotnie lub niedzielne tradycyjne w naszej rodzinie śniadanie, żadne tam jajecznicetongue_out ale omlety smażę wyłącznie na słodko, wychodzą grube, takie biszkoptowe, podaję z powidłami śliwkowymi
                (na 1 omlet liczę: 1 jajko, 1 łyżka cukru, 1-2łyżki mąki, jeśli jest ciasto zbyt gęste, takie, że łyżka staje, to dodaję kapkę mleka. ponieważ nas jest trójka, to robię razy 3 i wychodzą 3 grube omlety ) do tego kubek herbatki owocowej i jest wekendowe śniadankowink
                • kitkat22 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 10:20
                  No i o to chodzi, żeby nie robić tego codziennie, bo jak napisałam pracochłonnesmile tylko 1 raz hurtem, a mieć wiele wariantów
          • solejrolia Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 21:57
            współczuję braku pracy, ale głowa do góry, wszystko się ułoży, w końcu. najważniejsze żebyś się nie poddawała.

            jeśli nie jadacie na co dzień strączkowych, to się nie zmuszajcie, w diecie jest mięso, kasze, warzywa, zielenina, ....szpinak -super!, u mnie szpinak jadam tylko jauncertain

            z mięs, dla odmiany, czasem warto kupić coś tańszego (np. zamiast schabu),
            np cały kurczak do rozbiórki, to kilka obiadów, albo zamiast kości żeberkowych na zupę polecam szyje indycze, albo dla odmiany kości wędzone- są rewelacyjne.
            kaszanka- my bardzo lubimy kaszankę na ciepło, z surówką z kapusty kiszonej i z pieczywem. jest to na tyle syte jedzenie, że może być na obiad, albo na wczesną kolację.
            lubimy też od czasu do czasu kupić kiełbasę śląską czy jakąś tanią grilową i usmażyć na patelni grillowej (zimą smak latawink) do tego pieczywo z masłem czosnkowym podpieczone w piekarniku i jakaś surówka czy zestaw sałat.

            a lubicie podroby?
            żołądki drobiowe (lub indycze) gotujesz do miękkości (wywar solisz, pieprzysz). wyławiasz z wywaru żoładki, kroisz na paseczki, czy też bardziej w kostkę. cebulę (1-2sztuki) smażysz. kilka dużych pieczarek- kroisz na półplasterki, podsmażasz.
            żołądki, cebulę i pieczarki wrzucasz do wywaru.
            doprawiasz koncentratem pomidorowym.
            potrawę podaje się z bułką, np typu bagietka, zwykła kajzerka, czy chleb też są ok.
            to taka ekonomiczna potrawa, a często robi wrażenie. jak mam mieć gości prosto z podróży, to najczęściej podaję fasolkę po bretońsku, tę potrawę, albo jakieś inne jednogarnkowe danie (latem obowiązkowo leczo).
            • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 22:11
              Uwielbiam podroby!! Szczególnie zupę pomidorową na serduszkach drobiowych smile oraz wątróbkę drobiową, żoładki są pyszne, ale to jedyna rzecz do której mój Maz sie nie da przekonać niestety sad i tak nauczyl się jeść sporo potraw innych niż w "rodzinnym domu". Kaszankę bardzo lubimy tez własnie z kapustą kiszoną, zawiniete w folie aluminiową i podpieczone razem smile
              Ehh widze, że pomysłów tu co nie miara, będzie co testować, nie tylko w tych najblizszych dniach smile
            • re_ni73 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 06:51
              solejrolia napisała:

              a lubicie podroby?
              żołądki drobiowe (lub indycze) gotujesz do miękkości (wywar solisz, pieprzysz). wyławiasz z wywaru żoładki, kroisz na paseczki, czy też bardziej w kostkę. cebulę (1-2sztuki) smażysz. kilka dużych pieczarek- kroisz na półplasterki, podsmażasz.
              żołądki, cebulę i pieczarki wrzucasz do wywaru.
              doprawiasz koncentratem pomidorowym.

              Ja robię flaczki z żołądków ,że dodaję dużo potartych warzyw na dużych oczkach(marchewka,seler,pietruszka).Pieczarek nie dodaję,a zamiast przecieru dodaję zasmażkę i dużo maeranku.Muszę zrobić Twoją wersję.
          • re_ni73 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 09:20
            zrezyg.nowana napisała:
            Mój piekarnik ma "feler" przypala wszystko jak leci (stara gazówka jeszcze), robię natomiast w piekarniku mięsa czy ryby w folii.

            Szkoda,że piekarnik "felerny",ciasto drożdżowe z owocami lub kruszonką też mogłoby być na śniadanie lub kolację.
            • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 11:16
              re_ni73 czasem jeszcze uda mi się upiec ciasto "sypane" z kaszki mannej, mąki, cukru i jabłek, lub marchewkowca, jednak są to sporadyczne przypadki. Drozdzowe w tym piekarniku nie wyszło mi nigdy sad
    • black_halo Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 27.02.12, 23:48
      110 zlotych to nie jest tak malo. Moje ulubione ekonomiczne danie to makaron z sosem pomidorowym: cebula i czosnek podsmazone na oliwie, zalewam przecierem pomidorowym w kartonie, doprawiam (pieprz, sol, bazylia suszona, slodka papryka). Do tego troche smietany jesli ktos lubi. Gotuje pol kilo makaronu, cala paczka kosztuje Lidlu chyba 2.29. Na na nas dwoje wychodzi jakies 5-6 porcji, 2 na kolacje, 2 do pracy i przewaznie jedna dla kogos na kolejny dzien. Jesli lubicie ser do posypania to koszt wzrasta ale tu masz conajmniej 2 obiady albo kolacje dla calej rodziny za 5 zeta (przecier kosztuje ok. 1.5 pln, cebula i czosnek jakies 50 groszy). Druga opcja to makaron curry - zaczynasz tak samo, cebula i czosnek na oliwie, zalewasz woda, dodajesz smietane (w lidlu jest smietana 30%, kosztuje chyba ok. 1.5 pln, spokojnie ci starczy na caly gar makaronu minus troche na ten pomidorowy). Opcjonalnie mozna dodac pokrojona w niduza kostke piers z kurczaka.

      Moje trzecie tanie danie to dahl: pasta z soczeiwcy. Czerwona soczewice gotujesz na miekko (pol szklanki wystarczy na sucho). na patelni na oliwie posmazasz przyprawy typu curry, kukuma, papryka, kumin, papierz, co tam w domu znajdziesz. Do tego dodajesz ugotowana soczewice, mieszasz i wychodzi fajna pasta. nadaje sie do kanapek ale w mojej ulubuionej wersji jem z nalesnikami i cebula pokrojona w piorka i zeszklona na patelni.

      Czwarta propozycja to ziemniaki pokrojone w plasterki, smazone z cebulka w kostke. Do tego mozna podac "polskie tzatziki" czyli kefir z ogorkiem.
      • tomaszowa Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 08:06
        Podziwiam Was,gdy słyszę ,że 110 zł to nie jest tak mało,to jestem chora - dlaczego ?
        Bo wczoraj miałam 420 zł i też myślałam ,że do 6-7 marca mi starczy.Ale niestety nie ma szans.
        Wczoraj w lidlu wydałam 120 zł i nie kupiłam w sumie nic na obiad,więc jak dajecie rade?
        Kupiłam:
        mąka,cukier,makaron,masło,jajka,mleko,pomarańcze,rzodkiewke,płatki dla dziecka (5 zł),ser żółty,woda mineralna,majonez,ketchup,chleb tostowy,frytki(3,33 do wczorajszego obiadu),2 jogurty,pasta do zębów,papier kuchenny i toalet.
        I co dalej ?
        • ula27121 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 08:27
          tomaszowa napisała:

          > Kupiłam:
          > mąka,cukier,makaron,masło,jajka,mleko,pomarańcze,rzodkiewke,płatki dla dziecka
          > (5 zł),ser żółty,woda mineralna,majonez,ketchup,chleb tostowy,frytki(3,33 do wc
          > zorajszego obiadu),2 jogurty,pasta do zębów,papier kuchenny i toalet.
          > I co dalej ?
          Ale za raz na wstępie dziewczyny radziły, żeby odpuścić owoce i warzywa...jakbym miała 110zł do 10-go, z Twojej listy zakupów nie zostałoby prawie nic...poza pastą do zębów i papierem toaletowymsmile ewentualnie mąka, jaja i mleko. Przez tych kilka dni można się obejść bez majonezu, pomarańczy, rzodkiewki, frytek , chleba tostowego itp.
          Zupełnie inaczej zaplanowałabym zakupy.
          • ula27121 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 08:29
            Ale zgadzam się, że ta kwota nie jest duża. Na kilka dni można się spiąć....
        • zonaniezona1 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 18:12
          tomaszowa napisała:

          > Podziwiam Was,gdy słyszę ,że 110 zł to nie jest tak mało,to jestem chora - dlac
          > zego ?

          >
          > mąka,cukier,makaron,masło,jajka,mleko,pomarańcze,rzodkiewke,płatki dla dziecka
          > (5 zł),ser żółty,woda mineralna,majonez,ketchup,chleb tostowy,frytki(3,33 do wc
          > zorajszego obiadu),2 jogurty,pasta do zębów,papier kuchenny i toalet.
          maka*3 kg
          cukier
          5 zł
          makaron
          2,5
          mleko *7
          14
          jaja*20 szt
          10
          płatki
          5
          ser zółty
          7
          ketchup
          4
          pasta do zębów
          4
          toaletowy
          5
          przy założeniu, że wydałam na te produkty wydałabym ok 60 zł .
          Reszta poszłaby na warzywa, cytryny (dodany plaster do wody - woda plus VitC) i codzienne zakupy .
          140 zł na zakupy jedzeniowe to nie tak mało pieniędzy ....

          • linn_linn Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 19:26
            Jeden szczegol: 110 zl. do 10 lutego. Dzis jest dopiero 28. Niby luty krotki, ale do 10 lutego mamy prawie 2 tygodnie.
            • madzioreck Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 29.02.12, 01:51
              No tak, ale te pieniądze to nie są na start od pustych szafek i lodówki, dziewczyna ma sporo zapasów, w tym mięsa. Naprawdę można dać radę, choć trzeba pokombinować.
              • linn_linn Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 29.02.12, 10:27
                Pewnie, ze mozna: z glodu nie umrze. Twoj optymizm z poprzedniego postu byl jednak przesadzony.
                • madzioreck Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 01.03.12, 00:07
                  linn_linn napisała:

                  Twoj optymizm z poprzedniego postu byl jed
                  > nak przesadzony.

                  Ale ja nic wcześniej nie pisałam...
                  • linn_linn Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 01.03.12, 08:13
                    Twojej poprzedniczki...
        • madzioreck Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 29.02.12, 01:53
          Gdyby miało mi nie starczyć kasy do najbliższego wpływu, na pewno darowałabym sobie pomarańcze, rzodkiewkę, wodę mineralną (!), majonez, ketchup, chleb tostowy, frytki (można zrobić samemu - sporo taniej) i papier kuchenny.
          • linn_linn Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 29.02.12, 10:30
            W ogole duzo zalezy od tego, co mamy w zwyczaju jadac. Z wymienionych produktow nie kupuje wody mineralnej / ale mieszkam akurat w strefie, gdzie jest w kranie lepsza od tej w sklepie /, majonezu, ketchupu, chlebu tsotowego / najgorsze swinstwo wsrod chlebow /, frytek. Nie kupuje ze wzgeldow zdrowowtnych: nie dla oszczednosci.
          • black_halo Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 04.03.12, 12:04
            Ale tez duzo zalezy czy mamy czas na te wszystkie przygotowania - ja np. czesto wracam do domu ok. 20 i nie wyobrazam sobie ze mialabym robic kopytka czy kluski. Jedno z rozwiazan to gotowanie na zapas i wyciaganie z zamrazki w takich dniach. Ale drugie to kupienie gotowcow - pierogi, warzywa na patelnie i gotowe kotlety sojowe itd. No ale jak sie nie pracuje to generalnie jest czas na nalesniki, pierogi, kluski, zapiekanki ...
    • volta2 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 08:15
      z mięsa mielonego zrobiłabym spagetti, 60 dkg mielonego starcza mi na 2 obiady dla 4 osób, więc i u ciebie by starczyło, do tego paczka makaronu też na dwa dni.

      z tego co widać, podstawy do obiadów masz w zapasach, więc te 140 zeta to pełen wypas chyba?
      jak się ograniczy słodycze do zapasów, soki zredukuje do herbatek owocowych to nie powinno być źle.

      u nas się sprawdza wersja porządnych obiadów - zawsze z dwóch dań i wtedy nie trzeba się za bardzo martwić, co na kolację zjeść ciepłego czy na porządne śniadanie, szczegónie, że dziecko je też w przedszkolu.

      ktoś radził naleśniki - to bardzo ekonomiczne danie.
      no i z gotówki nie powinno być problemu z zakupem wędliny do kanapek, rybek w puszce, czy jajek. do obiadów masz nawet kaszę i ziemniaki, więc powinno starczyć.

      nikt chyba też nie zaproponował krupniku - kaszę już masz, wystarczy włoszczyzę dokupić, kości już też masz.

    • linn_linn Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 10:27
      Zamiast chleba moze byc focaccia: ryzyko mniejsze. Ja pieke okragla, ale mozna upiec cala blache. Zima bez pomidorw, a tylko z oregano.
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,42061549,42565896,0,2.html?v=2
      Pokroic w kwadraty, a potem na pol w poziomie: mozna przelozyc plastrem sera, szynki, posmarowac serem Ph. / moze byc domowy /.ale mozna jesc bez niczego. Mozna zrobic na samej wodzie i ze zwyklej maki: dla obciecia kosztow.
      Z mleka i kubka jogurtu zalozyc hodowle tego ostatniego. Z wyhodowanego jogurtu mozna zrobic serek do smarowania:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,61082120,61082120,0,2.html?v=2
      O makaronie z sosem z pomidorw w puszce nawet nie wspominam: to klasyk.
      • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 11:14
        Okazało się, że te podudzia z kurczaka to "wyluzowane" juz podudzia, czyli miesa trochę mniej... Ale smile Przyprawiłam je sola, pieprzem i ziołami, przesmażę na małej ilości masła, pokroję, lekko poddusze z czosnkiem i mała cebulką, calosć zaleję śmietaną 12% (taką mam), do tego makaron, zostało mi jeszcze pół opakowania kolorowego smile i obiad na dziś mam.
        Na jutro bedzie zupa pomidorowa, na kościach z samodzielnie wykrojonego schabu (więc sporo miesa jeszcze) z ryżem, w czwartek zrobię chyba zapieknkę wg waszych przepisów z ziemniakami, miesem mielonym i warzywami (po przegladzie zamrażalnika wychodzi ze mam pół opakowania brokuła jeszcze wiec dorzucę), a w piatek typowo "postny" obiad czyli ogórkowa na kartoflance i naleśniki na słodko. W sobote chyba upiekę ta karkówkę, będzie na dwa dni, raz podam z kasza i buraczkami (musze kupic) a raz z ziemniakami i surówką z białej kapusty.
        Kupiłam dziś 2 kg marchewki, dwie pietruszki (seler i kawałek pora jeszcze mam), biała rzodkiew (na kanapki, świetnie zastępuje małe rzodkiewki), kilogram cebuli i pęczek szczypiorku (mam w planach twarozek i pastę z makreli, a cebulki pójdą do ziemi w celu rozmnożenia chwilowego), kupiłam równiez kawałek miekkiego sera no i chleb - całość 12,14 zł, no i bilety komunikacyjne sad - 5,40 zł. Czyli ze 110 zł zostało 93 zł, ale produkty na obiady do niedzieli juz mam, na śniadania i kolację wykorzystam to co mam w domu, skorzystam rowniez z waszych przepisów, dam radę smile
    • grouse1 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 28.02.12, 12:08
      Na obiady masz produkty. Zakup codziennie chleba plus wędlina, parówki, ser czy co tam, to ok. 12 zł/dzień. Spokojnie dasz radę.Kupuj tylko to co zjesz w danym dniu, nie na zapas. Przy okazji zobaczysz, że nie chodzicie głodni, jecie produkty urozmaicone, a więc dotychczas przepłacałaś smile
      • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 01.03.12, 09:52
        Póki co idzie mi chyba nieźle, wczoraj o dziś zakupiląm tylko chleb no i bilety komunikacyjne czyli z 93 zl zostało 86...
        Obiad na dziś mam, wczoraj nagotowałam wielki gar zupy pomidorowej z ryżem, wiec produkty przeznaczone na dzisiejszy obiad zostana przesuniete na przyszły tydzień.
        Na kolację mam pasty z tuńczyka oraz twarożku, a także trochę sera i wędliny. Dzieć je śniadania w przedszkolu, maz wogóle (do pracy zabiera kanapki) więc nie jest tak żle. Jutro juz piątek wiec będzie z górki smile
        • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 01.03.12, 14:30
          Upiekłam równiez pyszne i tanie muffinki smile mimo ze mój piekarnik felerny udało się bez większych szkód. Nic nie dokupiłam smile
          • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 02.03.12, 08:49
            Po dzisiejszych porannych zakupach jestem lżejsza o 19 zł, czyli zostało 67...
            Kupiłam kapustę kiszona, buraki, ser, chleb, oraz po trzy sztuki jabłek gruszek i pomaranczy (zaraz mnie pewnie za to zjedziecie ale nie odmowię dziecku owocu). Jutro do kupienia zostanie mi pewnie jakaś wędlina na kilka najbliższych dni, ewentualnie składniki do jakiejś pasty na chleb. Dziś miała być na obiad ogorkowa i nalesniki, ale skoro przez dwa ostatnie dni raczyłam domowników zupą, to dziś będą kotleciki rybne z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty. Chyba nie jest żle...
            • kitkat22 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 02.03.12, 11:53
              Super, świetnie sobie radziszsmile , zobacz jeszcz tylko tydzień został do 10-ego
              • linn_linn Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 02.03.12, 12:38
                Tydzien i 10 zl. dziennie.
            • feniks_z_popiolu Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 02.03.12, 13:08
              Podziwiam Cię za hart ducha! Ja bym chyba zwariowała robiąc takie wyliczankisad.
              Znajoma kiedyś mówiła mi, że ona korzysta z darmowej degustacji w marketach w sobotę
              • verdana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 02.03.12, 17:13
                Jestem pełna podziwu.
                Tylko nie kupowałabym owoców po trzy sztuki, tylko po jednym. Czasem owoce się blyskawicznie psują.
    • solejrolia Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 02.03.12, 18:05
      Świetnie Ci idzie, brawo. Jeszcze tylko kilka dni i ogłosimy pełen sukces, bo, że osiągniesz zamierzony cel- ja nie mam wątpliwości.
      I mam nadzieję, że po tym czasie zmienisz nick na bardziej optymistycznywink np. Dająca.radę, Rozważna_i_gospodarna, Osiągająca.zamierzone.cele, albo chociaż Idealnie.oszczędzająca.
      wink
      Pisz dalej jak Ci idzie, a my tu za Ciebie potrzymamy kciuki.
      • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 03.03.12, 08:52
        Feniks, ja i tak robię wyliczanki bo prowadzę arkusz wydatków w exelu big_grin wiec to nie trudne smile My i tak bardzo mało wydajemy na jedzenie (w porównaniu z innymi, tak jak tu czytam) bo aż 800 zł i to nie zaciskajac specjalnie pasa, po prostu tyle mi wychodzi patrząc na bilans wydatków. Ten miesiac ciężki był pod względem innych wydatków takich jak leki czy nagłe kupno butów i tak jak patrzę na jedzenie wyjdzie 650 zł. Niestety nie jestem w stanie póki co nic oszczedzić, wynajmujemy mieszkanie, koszty (błedy przeszłości - kredyty) są spore, teraz gdy nie mam pracy ledwo idzie to wszystko z jednej pensji opłacić....
        Verdana - zawsze kupuję po 3, chyba ze trafię akurat na fajną promocję np. bananów czy kiwi to wtedy po 6 kupuję, odkad nie trzymam owoców w kuchni tylko w pokoju nie zdarzyło mi się nic wyrzucić smile Jedyne owoce które zostają dłuzej w koszyku to jabłka, ale z nimi nie ma problemu przecież bo są bardzo plastyczne w kuchni smile
        solejrolia, nick zrezyg.nowana dotyczy forum praca, bo faktycznie pod tym względem jestem już coraz bardziej bezsilna crying
        A teraz lecę po zakupy smile
        • malwina.113 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 03.03.12, 16:20
          ja również śledzę i trzymam kciuki, za znalezienie pracy też!!!
          rady współdyskutantów świetne, niektóre juz zastosowałam, takie wątki sa bardzo przydatne i pouczające smile
        • black_halo Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 04.03.12, 11:58
          650 to rzeczywiscie malo ale da sie zrobic. Grunt to jak najmniej gotowcow.

          Moj patent na lepszy obiad to czasem zrobic jakis sos. Ja czesto po usmazeniu miesa wrzucam na patelnie posiekana szalotke, dolewam nieco wody, lyzke sosu balsamicznego, 2-3 lyzki smietany i jest fajny sosik do miesa.

          Do tego wiadomo, najtansze sa tania wegetarianskie, z warzyw straczkowych i najlepiej z produktow sezonowych. W moim przypadku sie sprawdza, zeby wydzielic sobie kwote w miesiacu na zakup produktow, ktore czesto kupuje a sa akurat w promocji. Np. srodki cheliczne, kosmetyki ale tez czasem jedzenie. Dwie paczki makaronu plus jedna& gratis itd. Przy dzisiejszych cenach benzyny oplaca sie pojechac raz na miesiac na duze zakupy i wydac nawet i 500 zlotych a potem tylko dokupowac pieczywo. Ja nie kupuje tez wedlin, raz na tydzien marynuje mieso - w niedziele zapiekam i to jest porcja na niedzielny obiad a reszta schodzi na kanapki i salatki. Wystarczy kilogram schabu bez kosci zy udziec z indyka albo nawet piersi z indyka. Spokojnie starcza na tydzien a jest z tego obiad i sporo jedzenia w tygodniu a cena dosc niewygorowana. Mieszkam za granica ale w Polsce cena schabu to chyba ok. 20 zlotych za kilogram. Biorac pod uwage, ze nawet kiepskiej jakos wediny kosztuja tez 20 zl/kg a te lepsze dwa razy tyle moim zdaniem sie oplaca.
          • agni71 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 04.03.12, 17:12
            Możesz napisac dokładnie i łopatologicznie jak robisz domowe wędliny, bo u mnie póżniej nie chcą jeść (za suche) sad
            • black_halo Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 04.03.12, 19:19
              Nie wiem czy sie da zrobic niesuche - moj partner jada suche i nie wybrzydza. Mokre sa od roznych dodatkow zazwyczaj, nie da sie upiec mokrej szynki jak ze sklepu. Moze jak posmarujesez jakas musztarda czy nieco majonezu to wejdzie lepiej? Tak niestety jest jak czlowiek sie przyzwyczai do sklepowego.
            • momas Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 04.03.12, 22:36
              wedliny nie suche: zamiast pieczenia - parzenie smile
              tu duzo informacji:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,28696022,28696022,0.html
              • agni71 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 09:11
                Dzięki, wypróbuję smile
                • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 09:41
                  Muszę wypróbować ten przepis na wędlinę gotowaną smile ale to za kilka dni smile
                  Więc tak, zgodnie z planem w sobotę i niedzielę była karkówka pieczona z sosem, w sobotę z kaszą i buraczkami, w niedzielę z ziemniakami a raczej puree i surówką z białej kapusty, marchewki, jabłka i koperku (mrożony), na kolację była równiez pizza - wykorzystałam resztki sera mrożone specjalnie na takie okazje smile upiekłam równiez pasztet z selera, to na kanapki, oraz zrobiłam pastę z twarozku ze szczypiorkiem i rzeżuchą.
                  W sobotę "zaszalałam" na zakupach, wydałam aż 37 zł, kupiłam mleko, jajka, wędlinę, trzy pomidory, zielonego ogórka, banany i gruszki, marchewkę, trzy jogurty, smietanę, margarynę, serek homogenizowany i dzem. Tak patrząc mogłabym się obejść bez warzyw i owoców, ale uwierzcie mi, zdrowie mojego dziecka oraz to ze do kanapki dostanie warzywo a na przekąskę owoc jest priorytetem. Ja moge obejść się bez kawy, mój syn bez owocu nie. Kupiłam oczywiście również chleb smile Dziś na obiad druga cześc kotlecików rybnych z piatku (jeszcze nie wiem z jakim dodatkiem) oraz zupa ogórkowa by bylo bardziej sycąco.
                  Zostało mi 30 zł, z czego jutro bede zmuszona kupić bilety komunikacyjne i to chyba na tyle smile
                  • troll_only Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 16:23
                    jednak optowałabym ze swieze pomidory i zielony ogorek w w lutym ze zdrowym odywianiem to raczej nic wspolnego nie mają...
                    • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 17:11
                      troll_only napisała:

                      > jednak optowałabym ze swieze pomidory i zielony ogorek w w lutym ze zdrowym ody
                      > wianiem to raczej nic wspolnego nie mają...

                      no tak, mam świadomość tego ile "wartosci odżywczych" zawierają dane warzywa po sezonie, ale... jeśli teraz odpuszcze mojemu dziecku ich jedzenie, to uwierz mi w sezonie ich nie tknie...
                      • astrum-on-line Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 17:27

                        > no tak, mam świadomość tego ile "wartosci odżywczych" zawierają dane warzywa po
                        > sezonie, ale... jeśli teraz odpuszcze mojemu dziecku ich jedzenie, to uwierz m
                        > i w sezonie ich nie tknie...

                        To że nie mają wartości odżywczych to mały problem, gorzej, że są pełne niezdrowych dodatków. Dziecku bym tego nie dała, sama też nie jem.

                        Margaryny też nie używaj, jak nie masz na masło, to po prostu nie smaruj pieczywa, kanapkę z twarożkiem czy wędlina da się zjeść, smakuje normalnie. Smaż na smalcu albo oleju.
                        • mai-ra3 Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 20:21
                          Co racja , to racja. Te pomidory i ogórki które są teraz, są tak nafaszerowane chemia że można się tym wręcz zatruć. To już lepiej wziąć kilka cebul i wstawić do kubełka z wodą- będziesz mieć darmowy szczypiorek, na pewno zdrowszy niż te zagraniczne nowalijki. Ja tak zrobiłam i codziennie mam świeży szczypiorek do serka wink
                          • astrum-on-line Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 20:50
                            Właśnie dzisiaj posadziłam. Już się cieszę na jajecznicę z zieloną cebulkąsmile
                            Jako dodatek do kanapek teraz używam tylko kiszonych ogórków, z innymi czekam aż będą gruntowe.
                            • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 06.03.12, 09:38
                              tak wiem smile mam i używam smile jeszcze rzeżuchę posiadam smile
                          • marajka Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 06.03.12, 15:07
                            To już lepiej wziąć kilka cebul i wstawić
                            > do kubełka z wodą- będziesz mieć darmowy szczypiorek

                            Szczypiorek z cebuli? Toż nawet w Hogwarcie jedzenie nie podlegało transmutacji, znasz jakąś wyższą formę magii wink
                            • solejrolia Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 07.03.12, 11:00
                              czepiasz sięwink przecież wiadomo o co chodzi winki tylko nieliczni wiedzą, że cebula to ma szczypior, a szczypiorek to po prostu szczypiorek (warzywo).
                              chyba bardziej wkurzające jest, jak ktoś mówi pora (ta pora),selera (ta selera), tu już warczę wrrr...
                              wink
                  • linn_linn Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 16:53
                    Robiac w domu jogurt z samego mleka i kubeczka jogurtu naturalnego na poczatek mialabys i jogurt, i serek, i smietana nie bylaby potrzebna. Ogorek, pomidor, dzem, maragryna itp. to tez nic specjalnie zdrowego.
                    • zrezyg.nowana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 17:15
                      Nie bede produkowac jogurtu z prostego względu - nie potrafię to raz a dwa u nas jogurty je tylko syn, przed przedszkolem, choć i to nie codziennie. Dzem i serek homogenizowany uzywam do naleśników... a margaryna, no cóz na masło na chwile obecna mnie nie stać.
                      • verdana Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 17:36
                        Jak powiedziała pewna matka, ktorej męża aresztowano, w powiesci Nesbit "Przygoda przyjeżdża pociągiem" - "Drogie dziecko, na kanapkę albo masło, albo dzem".
                        Od lat nie smaruję kanapek ani masłem, ani margaryną. Przyzwyczajenie sie do tego zajeło mi tydzień. Masło jak masło - ja nie jem ze wzgledu na kalorie, ale chociaż jest zdrowe. Ale z amrgaryny rzeczywiście lepiej zrezygnować i ze względu na pieniadze i na zdrowie.
                      • linn_linn Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 17:36
                        A probowalas zrobic? Jesli nie, to skad wiesz, ze nie umiesz? Jogurt robi sie sam. Do nalesnikow mialabys serek, a zamiast dzemu zdrowszy jest miod / ale jesli lubisz dzem, to nie bede sie upierac /.
                        Jasne jest, ze uczyc sie zdrowego odzywiania wyedy, gdy ma sie 140 zl na 10 dni, to utopia. Inna sprawa, ze 10 zl. mozna wydac dobrze i zle.
                • wiatro-dmorza Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 06.03.12, 15:35
                  Mięso nadziać suszonymi sliwkami , farszem z pieczarek,czosnku, szpinaku itp co lubicie, upiec szczelnie zawiniete i rozpakować dopiero jak ostygnie, wtedy nie jest suche. Mocno schłodzić i wtedy kroić - da się pokroić cienko.
              • gosia_i_lenka Re: mam 140 zł do 10-tego dam radę? 05.03.12, 10:19
                ja tak robię schab tylko gotuje 2 razy po 15 minut

                żeby mięso było bardziej soczyste trzeba je szybko obsmażyć na gorącym tłuszczu na patelni z każdej strony, zamyka się wtedy pory przez które traci soki w czasie pieczenia/gotowania
              • linn_linn Re: wedliny nie suche: zamiast pieczenia parzenie 05.03.12, 14:20
                Taka instrukcja warta jest podkreslenia.
                Wklejam jeszcze raz: fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,28696022,28696022,0.html
    • aagnes Re:troche OT 05.03.12, 21:48
      Podziwiam Twoje zmagania i codzienna gimnastyke, zeby starczylo do 10-go. Prosze podaj mi nr konta, przeleje ci pare zl, zebys nie musiala tak strasznie kombinowac.
      znam z autopsji takie sytuacje i mam gule w gardle jak czytam takie watki.
      Zycze Ci jak najszybszego znalezienia pracy. pamietaj - wszystko mija, nawet najdluzsza zmija wink
      • zrezyg.nowana Re:troche OT 06.03.12, 09:30
        Na prawdę dziękuję za chęć wsparcia, jednak nie przyjmę pieniędzy. To na prawdę fajne i bardzo budujące, że ktoś zupełnie obcy chce mnie wesprzeć i za to bardzo dziękuję smile Tak jak napisałam w poprzednim wątku, dajemy sobie radę jakoś i wybrniemy mam nadzieję z kłopotów w niedługim czasie, a do piątku zostały 4 dni smile produkty obiadowe mam, na kolację i śniadania też coś jest, wiec w zupełności te kilka złotych które posiadam mi wystarczy smile
        Jeszcze raz bardzo dziękuję smile
        • zrezyg.nowana Re:troche OT 06.03.12, 09:33
          a dziś wydałam 5 zł, na bilety komunikacyjne i chleb. Na obiad ogórkowa z wczoraj, oraz zapiekanka ziemniaczana z mięsem mielonym i warzywami (przyda się wyczyścic lodówkę i zakamarki) smile
        • linn_linn Re:troche OT 06.03.12, 09:40
          To jest bardzo wazne doswiadczenie. Mnie przydarzylo sie raz: pieniadze zawinkulowe, naleznosci "w drodze" z megaopoznieniem, nadzwyczajne koszty do poniesienia... Pozyczylam 50 euro na jedzenie i powiedzialam sobie: nigdy wiecej!
          • malwina.113 Re:troche OT 06.03.12, 14:28
            miło, że ludzie oferuja pomoc finansową, ale to byłoby zbyt proste dla autorki wątku przyjac pieniądze, ona jest dzielna i zaradna, nie szuka tu współczucia tylko dobrych rad i wsparcia psychicznego
            zreszta jednorazowa pomoc nie rozwiaże problemu, oby udało Jej sie w końcu znaleźć pracę...
            • beatrix_75 Re:troche OT 07.03.12, 10:42
              niemniej jednak jest niesamowicie budujące , przywraca wiare w ludzi smile
              pozdrawiam autorkę watku smile
              • zrezyg.nowana Re:troche OT 07.03.12, 22:16
                Masz rację beatrix, bardzo budujące smile
                W dniu dzisiejszym dokonałam następujących zakupów - bilety komunikacyjne (w przyszłym miesiącu będzie karta miejska, bo wychodzi taniej niz jednorazowe bilety, bede też cześciej jeździc niż do tej pory), chleb, ser oraz trochę warzyw, całość 11 zł, czyli zostało 14 a jutro juz czwartek smile Ale... byłam też dzisiaj pomóc koleżance, no i wpadło 30 zł dodatkowo (10 zł za godzinę) big_grin
                Dziekuję za wszystkie kciuki, jak widać bardzo się przydały big_grin
                • zrezyg.nowana Re:troche OT 09.03.12, 08:55
                  Dobrnełam do końca smile Wczoraj kupiłam chleb a dziś ser biały, jabłka i kilka gruszek...z kwoty 14 zł zostało mi 5 big_grin Wczoraj na obiad był makaron z sosem śmietanowo ziołowym i tuńczykiem, dziś pierogi z kapustą oraz duszona cebulką big_grin
                  Moje refleksje, da się żyć za małe pieniadze, wymaga to jednak bardzo dużo wysiłku i wzmożonej logistyki a takze duzej fantazji w kuchni smile
                  • re_ni73 Re:troche OT 09.03.12, 09:10
                    zrezyg.nowana napisała:
                    > Moje refleksje, da się żyć za małe pieniadze, wymaga to jednak bardzo dużo wysi
                    > łku i wzmożonej logistyki a takze duzej fantazji w kuchni smile

                    100% się zgadzam.Bardzo ułatwia fakt,że jest się w domu.Gratulujebig_grin
                  • iguloo Gratulacje! 09.03.12, 09:12
                    Trzymałam kciuki - super, że udało się dotrwać!
                  • g1oska Re:troche OT 09.03.12, 11:48
                    Podczytywałam zmagania i moje ukłony. Gratulacje!
                    • elizka77 Re:troche OT 09.03.12, 12:49
                      Zrezygnowana.... z jakiego miasta jesteś? Jeśli z Wawy - mogę pomóc w chwilowym dorobieniu sobie..
                      • zrezyg.nowana Re:troche OT 09.03.12, 13:00
                        Niestety nie jestem z Wawy, ale jeśli to coś co mogę wykonwać również tu na miejscu, ewentualnie pewne czynności zdalnie (internet, korespondencja) to jak najbardziej jestem chętna smile
                        • meggi79 Re:troche OT 12.03.12, 20:13
                          A podpowiedzcie jak się robi pastę z tuńczyka? (mam tuńczyka w puszcze, w oleju)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka