Dodaj do ulubionych

Macie jakiś "system" prania?

01.07.12, 17:05
Pytanie kieruję do większych rodzin, w których jest dużo prania. Czy macie opracowany jakiś "system" prania? Szukam sposobów na ekonomiczniejsze pranie. Wiem, że niektórzy piorą osobno np. same skarpetki (przy większej rodzinie z pewnością się udaje szybko zapełnić całą pralkę skarpetami), ja często piorę kolorami np. osobno zielone, osobno żółte, czerwone itd. Robię przynajmniej 5 pralek tygodniowo (poj. bębna 6kg, ładuję do pełna)) przy 2 dorosłych i 3 dzieci (17,5 lat; 5 lat; 16 mcy), oprócz ciuchów codziennych (każdy wieczorem wrzuca do prania co ma na sobie poza dżinsami - te piorę raz w tygodniu jeśli się nie zaplamią czy pobrudzą jakoś szczególnie), Nm koszulę do pracy codziennie a potem t-shirt, podobnie dzieci - więcej brudzą, dochodzą raz w tygodniu: 4 piżamy (maluchowi zmieniam codziennie) 3 duże komplety pościeli + 1 komplet mały, 5 dużych ręczników + kilka mniejszych, fura ściereczek kuchennych (codziennie czysta jedna lub dwie), co 2 tyg. piorę narzuty/koce, w międzyczasie dochodzą kurtki, pieluchy flanelowe najmłodszego, kocyk od wózka, jakieś torby itd. Jak nie zrobię 5 pralek w tygodniu a np. 3 to nie mieszczę się z brudnymi ciuchami w koszu. Szczerze mówiąc bokami mi już wychodzi to pranie, dziś udało mi się zobaczyć dno w koszu (zdarza mi się to raz na miesiąc, półtora) a za dwa dni będzie full uncertain
Macie jakieś pomysły jak zmniejszyć ilość prań? Nowa większa pralka i chodzenie w brudnych ciuchach nie wchodzi w grę wink
Obserwuj wątek
    • beverly1985 Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 17:12
      Ja piorę w sobotę- nastawiam 4 prania jedno za drugim, takie 30-60 minutowe w zalezności od zawartosci. Jak mi cos zostaje na dnie kosza to wrzucam na program 15-minutowy. Pranie wiszace codziennie w domu mnie denerwuje.
      • zosiaonline Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 17:35
        I ja się podpinam, u mnie przy 2 dorosłych osobach jest mnóstwo prania (choć powątpiewam, że da się zminimalizować....ech).
      • bablara Re: Macie jakiś "system" prania? 10.07.12, 11:34
        Moze pranie wiszace denerwuje, ale 4 pralki prania to trzeba miec gdzie powiesic.
    • chce.oszczedzac Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 17:34
      Mam do oprania 3 dorosłe osoby i dwójkę przedszkolaków. Z typowego dnia wiosennego mam: 5 razy majtki, 5 razy skarpetki, 5 par spodni, 6-7 thirtów/koszul (mąż do pracy koszula, po pracy tshirt, któreś dziecko się zawsze wybrudzi zupą, farbkami), 5 bluz/swetrów, 2 staniki. W lecie - nie ma bluz czy swetrów ale bywa że się przebieramy wszyscy bo pot się leje. W zimie dochodza ciepłe swetry, rajstopy, kurtki, szaliki, czapki, rękawiczki. Z łazienki tygodniowo: 5 ręczników kąpielowych a jak jest basen to ze 2-3 dodatkowo, 5 ręczników mniejszych do rąk. Z kuchni tygodniowo: 7-14 ścierek, 1-2 dziennie. Plus jakieś szmaty podlogowe, mop, scierki, szmatki. Tygodniowo: 2 komplety poscieli (w tym jeden na podwójne łóżko) plus duży koc (upodobanie męża spać pod kocem) plus przescieradła i koce dzieci (śpia pod kocami) plus 5-6 piżam (zdarzy się młodszakowi czasem wpadka to wtedy i piżamka doadtkowa plus dodatkowe pranie prześcieradła, maty ochraniającej materac i czasem powleczenia materaca... no i w przedszkolu ma leżakowanie więc jeszcze jedn apiżamka "przedszkolna" do prania). Pokrycie sofy i fotela i narzutę na nasze łóżko piorę raz na 3 miesiące, firankę mam tylko jedną piorę (raz na 2 miesiące). Generalnie - u mnie albo właśnie pierze się, albo wieszam albo składam suche wink Latem wieszam na suszarce na balkonie. Zimą i przy złej pogodzie - suszarka elektryczna. Nie piorę żadnego konkretnego dnia, wiem ile wchodzi mi do pralki i jak uzbiera mi się ta ilość - to piorę, niezależnie od dnia i od godziny wink Mam takie kategorie:
      - gotowanie - generalnie posciel, ręczniki i wszystko co można prać w 95 stopniach
      - czarne, granatowe, ciemne fiolety - piorę w 30-50 stopniach
      - jasne, koszulowe, bluzki, koszule, sweterki, jasne, niefarbujące - piorę w 30-40 stopniach
      - czerwone, różowe, fiolety jasne - 30-40 stopni
      - zielone, brązowe 30-40 stopni
      Dno w koszu widuję podobnie do Ciebie, jesli sobie odpuszczę pranie przez kilka dni (4-5) to potem nie umiem się wygrzebac ze sterty ubrań. Na pewno zuzywam za dużo proszku, wyłapałam to dzięki zapisywaniu jaki mi się co 5 tygodni regularnie pojawiało 20zl na proszek (2kg). tak naprawdę to nie wiem, ile proszku powinnam sypać, bo wiadomo, że na opakowaniach są ilości zawyżone.
    • nandadevir Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 17:44
      Nie piorę raz w tygodniu pościeli, ale codziennie wietrzę na balkonie tylko raz na 2 tygodnie. Nie piorę kolorami tylko na tydzień na 1 dziecko 1 pranie wszystkich jego rzeczy. Skarpety, spodnie i bluzki męża plus moje spodnie- 1 pranie tygodniowo. ręczniki, scierki - raz w tygodniu. Moje bluzki piorę ręcznie. wychodzi 3 razy w tygodniu, czasami 4.
      Przy małym dziecku prałam dwa razy częściej.
      • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 20:10
        U mnie pranie więcej niż 2 pralki na dobę jest nie do zrealizowania, bo nie mam gdzie suszyć większej ilości. Latem czasami zabieram wyprane rzeczy do mamy, tam mogę wysuszyć na dworze, ale to sporadycznie. Nie mam balkonu więc suszenie na balkonie i wietrzenie pościeli jest niemożliwe (poza tym wietrzyłabym i tak tylko kołdry i poduszki bez poszewek, poszwy lądowałyby w praniu). Koce i narzuty muszę prać często bo mam kota, który na nich się wyleguje - sierść mnie wnerwia, mimo, że koty uwielbiam.
      • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 20:12
        nandadevir napisała:

        > Nie piorę kolorami tylko na tydzień na 1 dziecko 1 pranie wszys
        > tkich jego rzeczy.

        Ale wtedy wrzucasz razem wszystkie dziecięce? Bez względu na to czy to białe, jasne czy ciemne czy mocne żywe kolory?
        • nandadevir Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 21:37
          wszystko, naet ostre kolory, mam używane z SH i z yprzedaży firmówki - nigdy nic nie odbarwiło, nawet jak piorę z białymi bluzkami i skarpetkami. piorę w programie 40 stopni syntetyki.
          • nandadevir Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 21:39
            i piorę w polskim vizirze
    • iberka Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 20:15
      Pralka 6 kg, rodzina 2 + 2, piore nawet po 2_3 z dziennie kiedy są takie upały. Kupuję płyny do prania co 3 mce ( kupuję pwesół niemiecki, jest b.wydajny ). Za zakupy do prania place 120 pln czyli 40 na msc, to chyba niedużo ? Wliczam w to żele do prania i płyny do płukania. nie lubię prania w domu więc piotr wcześnie rano lub późno wieczorem i wystawiam do ogródka albo na balkon
      Iza
      • naturella Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 20:42
        Jakiś czas temu postanowiłam uekonomicznic smile pranie i zaczęłam oglądać rzeczy dzieci przed ich wrzuceniem do prania. I często rzeczy są idealnie czyste, bluzy, spodnie itp. Więc zdarza sie ze noszą dwa razy. Pizamek tez juz nie zmieniam im codziennie. Nie mam kosza na pranie. Więc włączamy jak napełni sie pralka, czasem codziennie, czasem co dwa dni. Nie segreguje rzeczy, bo nie mamy praktycznie białych i bardzo jasnych. Włączam skrócenie programu, piore na 40 stopniach, największym problemem jest suszenie. Mam ogródek ale cały dzień nie ma mnie w domu, a obawiam sie deszczu więc nie wystawiam. Więc co wyschnie to ściągam i wieszam nowe, tylko w weekend nie ma problemu bo szybko schnie na dworze, więc wtedy drugie pranie z recznikami i posciela itp.
      • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 10:30
        iberka napisała:

        > Pralka 6 kg, rodzina 2 + 2, piore nawet po 2_3 z dziennie kiedy są takie upały
        > . Kupuję płyny do prania co 3 mce ( kupuję pwesół niemiecki, jest b.wydajny ).


        Ile lejesz Persila na jedno pranie, pełna pralka? Bo ja jeden kubek i szczerze mówiąc może na miesiąc mi wystarczył płyn. Zdecydowanie wole proszek, ale ostatnio u mnie niemiecki Persil Sensitive w proszku jest nie do dostania sad
    • chester28 Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 20:53
      Od kiedy kupuję niemiecki proszek(płyn do płukania też) nie dzielę prania ściśle na kolory. Segreguję raczej:jasne i ciemne, a w obrębie tych dwóch grup ew. jest jeszcze segregacja wg tkanin i czasem wg stopnia zabrudzenia. Do "jasnych" bawełnianych wrzucam również białe bawełniane np.t-shirty - i białe pozostaje białe, a kolory nadal są nasycone(zabrzmiało jak z reklamysmile, ale to dzięki proszkowi. Do polskich proszków już nie wrócę na pewno-szkoda kasy, a pranie wygląda gorzej. Oszczędność daje również ubrania mało zabrudzone "codzienne" pranie w krótkich programach, ja kiedyś ubrania wymagające tylko odświeżenia wrzucałam na program ponad 2 godziny i to nie miało sensu. Dla rodziców małych dzieci, którzy piorą osobno ubranka dziecka warto spróbować wyprać w "dorosłym" proszku, bo jeśli nie ma uczulenia, to nie warto włączać osobnego wsadu dla ubranek dziecięcych i kupować osobno proszku. Mam pralkę z wsadem 7kg- duży wsad, to też oszczędność.
      • gojapio Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 21:27
        odkąd używam chusteczek łapiących kolor (zasadniczo rossmana - ostatnio wyczaiłam Paclana - jedna szmatka starcza na 20 prań, ale jakoś do rossmana jednorazówek mam większe zaufanie) ograniczyłam wrzuty do 2-3 - od białego do czerwonego i od czerwonego do czarnego (ewentualnie czerwone / niebieskie / zielenie - do oddzielnego wrzutu).
        • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 10:11
          Nie wiem, jak wy to robicie, że te chusteczki wam działają. Ja mam ładną szmatę do podłogi z białej bluzeczki w różowe smugi - efekt prania białego z czerwonym z wrzutem chusteczki (dr Beckmann, przywiezione z Niemiec) sad
          • gojapio Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 10:25
            prewencyjnie daję jedną więcej chusteczkę - ale też zdarza mi się, że czerwony puści. Ale o dziwo wyprałam ulubioną bluzę męża z nieoczekiwanie różowymi rękawami (wcześniej białymi) w 60 st. w proszku do białego i cały róż zszedł - nie robiłam sobie specjalnych nadziei, ale się udało przywrócić stan pierwotny!
    • kanna Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 21:26
      Segreguję: białe; bardzo jasne (ręczniki, pościel, podkoszulki, skarpety) oddzielnie, w 90 stopniach/ Jeansy, ciemne / koszule, płócienne spódnice generalnie rzecz wymagające prasowana / reszta

      Używam suszarki, gł. wiosną i jesienią - latem schnie na dworze , zimą w kotłowni. Najgorzej jest w przejściowych okresach, jak się w domu nie grzeje.
      Koszule tylko lekko podsuszam (to je tez rozprostowuje) i same dosychają na wieszakach.

      Praktycznie nie używam żelazka, może ze dwa razy w roku.

      Pościel (mam sporo zmian) piorę hurtowo, najchętniej latem (wink ), jak schnie na dworze i wożę do magla.

      Często piorę tylko 'dla odświeżenia" - szczególnie moje rzeczy - na programie 30 minut.
    • izzunia Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 21:33
      Pranie raz w tygodniu - sobota lub niedziela.
      podzielone na:
      czarne / ciemno granatowe
      rozowe/pomaranczowe/zolte
      biale
      niebieskie/zielone
      oprocz tego reczniki - biale osobno kolorowe

      jak zbiera sie pralka jeansow, to sa prane osobno

      jedno pranie sie skonczy - wrzucam do suszarki i rownolegle dzialaja z pralka, jak czegos sie nie suszy w suszarce, to wisi sobie (ale nie zbiera się tego wiecej na 5 pran niz 1/2 suszarki stojacej).
    • nostress.ka21 Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 21:40
      Ja tak troszkę zboczę z tematu, ale zastanawia mnie kilka spraw:
      - pościel zmieniacie codziennie?
      - ręczniki zmieniacie codziennie?
      - biustonosze nosicie raz i do prania?
      - pidżamy codzinnie?
      - koc prany co tydzień?

      Generuje to ogromne sterty prania...

      Ja w styuacji 2 dorosłych osób, obie pracują w domu, więc nie mamy podziału ciuchów na pracowe i domowe smile Pranie staram się ograniczać do 3 pralek tygodniowo. Fakt mam pralkę z wsadem na 4 kg, więc mam problem z wypraniem większych rzeczy. Jednak pościel zmieniam co 2 tygodnie, ręczniki kąpielowe raz w tygodniu, małe co 2-3 dni, ścierki kuchenne codziennie.
      Z ubrań mam zawsze podział na 3 pralki: białe, ciemne i jasne. Białe piorę średnio raz na 10 dni czasem 2 tygodnie i nie rozdzielam koszulek czy bielizny, wszystko idzie na 50 stopni, chyba, że jest zabrudzone to na program "intensywny" i na 60 stopni. Ciemne rzeczy piorę razem. Kolorowe też, z tym, że mam w kolorowych podział na jasne i ciemne, to też generuje pełną pralkę raz na około 10 dni.
      Ogólnie wydaje mi się, że dużo piorę, że często zmieniam pościel. Widzę to przynajmniej po obserwacji znajomych czy sąsiadów.

      Acha a co do oszczędnego prania, to ja się nauczyłam odkąd mieszkam "na swoim", że ważna jest pralka z odpowiednimi programami, a ostatnio, że nie wszystko trzeba prać w wysokich temperaturach. Tzn. na 90 stopni piorę już tylko mocno zabrudzone ścierki kuchenne, jeśli nie są bardzo brudne to na 60. Nie mam też oporów z upraniem razem pościeli i ręczników smile

      No i podzielny kosz załawił sprawę organizacji prania smile Naprawdę polecam ten wynalazek smile
      • nostress.ka21 Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 21:41

        > Ja tak troszkę zboczę z tematu, ale zastanawia mnie kilka spraw:
        > - pościel zmieniacie codziennie?


        Miało być raz w tygodniu.... przepraszam
        • naturella Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 22:05
          Z posciela i recznikami nie mam schematu. Piore jak stwierdzam ze są nieswieze. Kapiemy sie wszyscy wieczorem więc pościel po kilku dniach nie jest brudna. Piore co dwa tygodnie, czasem co trzy. Ręczniki czasem po dwóch dniach, czasem po tygodniu, zależy jak szybko wysychaly. Stanik na pewno noszę kilka dni. Ścierki kuchenne piore jak są brudne, w sensie tez nieswieze, bo ich używam praktycznie do wycierania rak albo czasem blatu na sucho.
          • nostress.ka21 Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 22:48
            No właśnie. Tzn nie wiem jak bardzo trzeba być brudnym czy się pocić, albo nie wiadomo co robić w łóżku, żeby zmieniać pościel po 6 czy 7 nocach. Ja przyznaję się, że jestem z rodzaju "pedantek" i jeszcze dwa lata temu tak robiłam. Teraz naprawdę nie odczuwam takiej potrzeby i mam przez to o wiele więcej czasu.
            Moja mama na przykład wietrzy pościel raz w tygodniu, zmienia co 4 tygodnie. Ja zmieniam średnio co 2 i przyznaję, że robię to dlatego, że NM się bardzo poci, codziennie ją wietrzę. Z ręcznikami też bywa różnie, moje są o wiele bardziej brudne niż NM. Nie wiem jak to się dzieje big_grin

            Ale po prostu uważam, że zmiana pościeli raz w tygodniu chyba jest zbędna i po prostu generuje pracę i koszty sad
      • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 10:03
        nostress.ka21 napisała:

        > Ja tak troszkę zboczę z tematu, ale zastanawia mnie kilka spraw:
        > - pościel zmieniacie codziennie?

        Raz w tygodniu. Lubimy świeżą pościel, taką prosto po praniu i nie ma znaczenia to, że codziennie bierzemy prysznic (czasem 2x dziennie np. w upały). Pościel po kilku dniach nie jest już taka świeża jak na początku. Poza tym czasami na pościeli śpi kot, a ja nie cierpię sierści.

        > - ręczniki zmieniacie codziennie?

        Ręcznik do rąk codziennie, ścierki kuchenne codziennie, większe ręczniki z reguły raz w tygodniu, ale zdarza się częściej.

        > - biustonosze nosicie raz i do prania?

        Raz na kilka dni (3-5) czarne i kolorowe, białe po jednym dniu do prania.

        > - pidżamy codzinnie?

        Dzieciom codziennie, nasze kiedyś też codziennie lądowały w praniu, ale teraz sporadycznie zakładamy piżamy więc pierzemy po tygodniu. Dla mnie piżama to jak majtki - bielizna, którą zmienia się codziennie.

        > - koc prany co tydzień?

        Koc, który kładę na co dzień na kanapę (na białą narzutę) piorę co tydzień, bo dzieciaki zawsze czymś wysmarują i kot się na tym kocu wyleguje.

        > Generuje to ogromne sterty prania...

        To prawda, ale składa się na to nie tylko zabrudzenie tych rzeczy ale też nasze samopoczucie. Ja nie potrafiłabym spać w tej samej pościeli przez 4 tygodnie (każdy ma jakiegoś "bzika" wink)
        • izzunia Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 11:49
          to ja mam jeszcze pytania - ile masz dzieci i czy pracujesz na tzw "pełny etat", ewentualnie, czy masz gosposię, która robi całe to pranie...
          • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 13:24
            3 dzieci, własna działalność (wykonuję w domu), gosposi nie mam ale mam pralkę, która pierze za mnie.
            • izzunia Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 13:55
              to podziwiam i gratuluje organizacji.
              • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 14:13
                A nie nie, nie ma powodów do podziwiania i gratulacji, bo właśnie szukam rozwiązań, żeby umniejszyć sobie pracy - nie wyrabiam się wink co zauważyłam dopiero teraz jak córka przestała chodzić do przedszkola wink
        • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 12:00
          aurinko napisała:

          > > - biustonosze nosicie raz i do prania?
          >
          > Raz na kilka dni (3-5) czarne i kolorowe, białe po jednym dniu do prania.

          białe sie brudzą, a te ciemniejsze nie?
          >
          > > - pidżamy codzinnie?
          >
          > Dzieciom codziennie, nasze kiedyś też codziennie lądowały w praniu, ale teraz s
          > poradycznie zakładamy piżamy więc pierzemy po tygodniu. Dla mnie piżama to jak
          > majtki - bielizna, którą zmienia się codziennie.

          No chyba jednak nie, bo bieliznę (biustonosz) nosisz nawet 5 dni?!
          • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 13:28
            agni71 napisała:

            > białe sie brudzą, a te ciemniejsze nie?

            Brudzą się. Napisałam, że ciemniejsze się nie brudzą?
            Dla mnie piżama t
            > o jak
            > > majtki - bielizna, którą zmienia się codziennie.
            >
            > No chyba jednak nie, bo bieliznę (biustonosz) nosisz nawet 5 dni?!

            Nie zrozumiałaś kontekstu.
            • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 13:53
              aurinko napisała:

              > Brudzą się. Napisałam, że ciemniejsze się nie brudzą?

              Nie nie napisalaś. w takim razie napisz proszę dlaczego białe biustonosze nosisz 1 dzień a ciemniejsze nawet 5 dni?


              >
              > Nie zrozumiałaś kontekstu.

              wytłumacz w takim razie....
              • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 14:07
                Mam taki nawyk, że to co białe ubieram tylko raz, nawet jeśli to jest tylko kilka godzin. Ciemniejsze rzeczy jestem w stanie założyć kilka razy ale to też wybiórczo np. staniki - bo noszę je max. parę godzin dziennie czy dżinsy albo sweter.

                Co do majtek,
                chodziło mi o to, że majtki są tym rodzajem bielizny, który zmienia się codziennie; a nie o bieliznę jako całokształt (czyli wszystkie rzeczy podchodzące pod bieliznę). Piżama, taka dwuczęściowa złożona z koszulki i spodenek, jest dla mnie tego samego rodzaju bielizną co majtki.
                • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 15:30
                  Ok, teraz rozumiem smile
                • zosiaonline Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 23:09
                  aurinko, mam tak samo smile uwielbiam świeżość i zapach dobrego płynu do zmiękczania wody. w nowym mieszkaniu przeznaczyłam jeden taras na taką wiosenno-letnią suszarnię (co bardzo bawi mojego mężawink)
              • atteilow Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 22:04
                Zauważylam, że każdy temat związany z użyciem wody rodzi jakies niezdrowe komentarze i domysly. Robi sie tu jakas chora rywalizacja i proba zlapania innych komentujacych na tym, że kosztem oszczędzania zaniedbuja higienę.

                Wazne żeby nie stracić zdrowego rozsądku. Mamy często wlasne wizje, przyzwyczajenia, nawyki wyniesione z domu, lepsze lub gorsze... a czasem wręcz paranoje i zachowania obsesyjne.

                Jesli w ktorymś momencie łapiemy się na tym, ze cos jest nie tak i chcemy zmian, szukamy wlaściwego rozwiązania.

                Jakie to dziwne, że opowiadając o programach pralki ujawniamy przed innymi kwestie wlasnej prywatności i intymności, narazając sie na zakamuflowana zlośliwosć. Mam wrazenie, ze to taka próba dowartościowania siebie, przez umniejszenie wartości innej osoby.

                Obrzydliwe, bardziej niż przybrudzona pościel.

                • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 22:08
                  atteilow napisała:

                  > Zauważylam, że każdy temat związany z użyciem wody rodzi jakies niezdrowe komen
                  > tarze i domysly. Robi sie tu jakas chora rywalizacja i proba zlapania innych ko
                  > mentujacych na tym, że kosztem oszczędzania zaniedbuja higienę.

                  Myślę, że bardzo przesadzasz.
    • dynia.marynia Re: Macie jakiś "system" prania? 01.07.12, 23:14
      U nas, rodzina 2+2, zazwyczaj wychodzi 3-4 pralki tygodniowo. Jasne, ciemne, kolorowe i pościel, ręczniki itp. Pralka ma wsad 6kg. Poprzednia nasza pralka miała tylko 4 kg i prać musiałam właściwie codziennie. Od kilku już lat piorę w lidlowym Formilu ale z zaciekawieniem czytam to, co piszecie o niemieckich płynach. Chyba przy najbliższej spróbuję jakiegoś i porównam z Formilem. Kiedyś prałam całą sobotę, a w niedzielę wieczorem rozkładałam pranie do szafek. Teraz nie lubię mieć w weekend całego balkonu zastawionego praniem dlatego staram się je ogarnąć w tygodniu, często z mizernym skutkiemwink
    • stokrota113 Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 08:18
      Kupuję niemieckie płyny do prania i proszki i zauważyłam, że nie muszę dzielić kolorów, bo nie farbują. Jedyny podział jest ze względu na temperaturę.
      • ashleenc Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 09:42
        U nas rodzina 2+2
        Mi też pranie bokiem już wychodzi! Piorę około 6 razy w tygodniu.
        Tego się chyba nie da zminimalizowac, szczególnie jak dzieci biegają po dworze(błoto itd)
        Posciele co 2 tygodnie piore, a ręczniki raz w tygodniu na 60 do 90 st.
        niemowlę mi non stop ulewa, więc rzeczy zmieniam jej czasem kilka razy dziennie, do tego dochodzi pranie pieluch wielorazowych...(co3dni)
      • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 10:06
        Ja kiedyś kupowałam niemiecki Persil i próbowałam prać białe z kolorowymi, niestety białe mi szarzały. Proszek z wybielaczem (do białych) użyłam raz do zielonych ciuchów, jedną z nowych koszulek córki wyjęłam lekko spraną, więcej wolę nie eksperymentować.
    • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 10:41
      Rodzina 2+3

      Ja mam ścisłą segregacje prania, ale tez i koszy na pranie mam w sumie 4 smile

      Na pewno sprawdzam ciuchy przed wrzuceniem do kosza i dzieci nieraz nosza koszulki dwa dni z rzędu. Jak sie w ciagu dnia zaplamią farbkami czy jedzeniem, to nie każę od razu zmieniać na czyste (chyba, ze wychodzimy gdzieś "do ludzi"), tylko noszą do wieczora. Bielizna jest noszona raz, ja tylko czasem biustonosz noszę dwa dni (z kolei, jak ćwiczę, to zuzywam 2 biustonosze jednego dnia)...Ręczniki zmieniane raz w tygodniu, pościel rzadzej, raz na 3-4 tygodnie (prysznic zawsze wieczorem, więc nie kładziemy sie nogdy brudni do łóżka)..

      Co do suszenia to mam komfortowe warunki, bo jest i suszarka elektryczna i wolnostojąca w ogrodzie. Jestem w stanie szybko wysuszyc nawet duże ilości prania, dlatego czasem nawet i 2 tygodnie nie piorę, a póżniej robię 5 prań po kolei.

      Wiem,
      > że niektórzy piorą osobno np. same skarpetki (przy większej rodzinie z pewnośc
      > ią się udaje szybko zapełnić całą pralkę skarpetami),

      Nie cierpie parowac skarpet, więc takie pranie przygnębiłoby mnie mocno wink
      • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 11:33
        agni71 napisała

        > Nie cierpie parowac skarpet, więc takie pranie przygnębiłoby mnie mocno wink


        Ja też tego nie lubię wink zazwyczaj wszystkie skarpetki i majtki rzucam na łóżko i zwołuje wszystkich aby każdy poszukał swoich i schował do szafki. Ostatnio nawet najmłodszy wygrzebał swoją parę skarpet i schował w pudle na zabawki big_grin
      • majowa_kotka Re: Macie jakiś "system" prania? 05.07.12, 10:49
        > Nie cierpie parowac skarpet, więc takie pranie przygnębiłoby mnie mocno wink

        Hm, przecież to można zrobić praktycznie bezboleśnie przy wyciąganiu z pralki - ja już na tym etapie wieszam skarpetki parami i jakoś nigdy nie miałam z tym kłopotu. Jak wiszą osobno, to faktycznie przekichane.
        Ale i tak najgorzej to przemóc się do powieszenia całego prania. wink
    • joanna_poz Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 12:15
      5 pralek tygodniowo przy 5 osobowej rodzinie to wcale nie wydaje mi się duzo.

      nas jest troje i wychodzi nam 3-4 prania tygodniowo (5-ta to posłania psa).

      podział mam prosty:
      - białe i jasne
      - kolorowe
      - czarne/ ciemne
    • jo-asiunka Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 14:25
      Pościel osobno, czarne osobno, ciemne kolory osobno, jasne kolory osobno, białe osobno.
      Ale czesto białe dorzucam do białych ręczników, bo białych ciuchów mam najmniej. Albo czerwone tiszerty do czerwonej pościeli. Do jasnych kolorów dorzucam czasem też coś białego albo do czarnych - granatowego albo szarego.
      Prać wychodzi mi z pięć na pewno w tygodniu, każdą z tych grup piorę raz w tygodniu, ale zwykle czegoś uzbiera się mniej i dorzucam do innej grupy. Staram się prać na krótkim półgodzinnym programie rzeczy, ktore są jedynie nieświeże po dniu noszenia, ale nie są ewidentnie brudne.
      Kurtki, narzuty i inne rzeczy zawyżają średniąsad
    • guderianka Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 15:09
      1. dużo ubrań dla dzieciaków by nie było sytuacji, że muszę prać bo nie mają w czym chodzić
      2. dzielę ubrania na kolory i wg tego piorę - 2x w tygodniu
      3. wg temperatury-1x w tygodniu, czasami raz na 1,5 tygodnia
      • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 15:35
        Ja dodam jeszcze, ze pranie jak pranie, ale gorzej z prasowaniem, rozwieszaniem. Ja ten problem wyeliminowałam częściowo kupując suszarke elektryczną - większości rzeczy z suszarki nie trzeba juz prasować. Suszarka zaoszczędza tez czas na wieszanie np. majtek (a przy rodzinie 5-os. jest tego trochę). Natomiast skarpetek nie susze w suszarce, chyba, że celowo chcę je skurczyć wink
        • guderianka Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 20:04
          dlatego właściwie nie prasuję-mam swój patent który sprawia, że nie trzeba wink (poza koszulami, itp)
    • jagoda_pl Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 20:18
      Ja może nie reprezentuję większej rodziny, ale piorę podobnie jak moja mama, a nas była razem piątka. Teraz jest nas dwójka i mamy małą pralkę (śmieję się, że to jest pół pralki).

      Generalnie dzielę wszystko na kolory - jasne i białe osobno, ciemne i kolory osobno. Jak mi się uda zebrać same białe lub same czarne to oczywiście wrzucam pranie jednokolorowe. Raz na jakiś czas zbiera mi się też sterta czerwonych rzeczy, które piorę razem ze strasznie farbującymi ręcznikami z Ikei. Nie mam jakiegoś specjalnego systemu w stylu "piorę tylko bluzki".

      Piorę najczęściej w 40 stopniach, choć jasne rzeczy raczej w 60 stopniach, bo się kołnierzyki koszul faceta nie dopierają. Na 90 stopni wrzucam jak mi się uzbiera tylko pościel, ręczniki lub bielizna, ale to też nie zawsze (mamy często gości na jedną noc i nie uważam, aby pościel i ręcznik po jednym użyciu były specjalnie brudne).

      Pranie robię albo hurtem w weekend (2 do 3), aby nie wisiało mi w tygodniu w przejściu, albo poświęcam na nie dwa wieczory w tygodniu.

      Piorę w płynach dla alergików (Dzidziuś), ale wcześniej z powodzeniem używałam Domola (Rossmann) i Kłębuszka (Biedronka). Płyn do płukania (też Dzidziuś, z Domola lubiłam brzoskwiniowy) tylko jak wrzucam ręczniki i/lub pościel. Mam też dwa rodzaje Vanishów (do bieli i zwykły).

      Co do częstotliwości to muszę przyznać, że czytając niektóre powyższe wpisy opadła mi szczęka... Pościel zmieniam tak pewnie z raz na 3 tygodnie (staram się raz w tygodniu przewietrzyć ją na balkonie), ręczniki, piżamy - raz w tygodniu. Kąpiemy się rano i wieczorem, nie mamy problemu z potliwością, więc jest ok. Takie rzeczy jak kapy, koce to może z raz na pół roku (jak mi się przypomni).
      • johana75 Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 21:04
        U nas tak samo jak u jagody.
        Pościel co 3-4 tyg. ręczniki i piżamy co tydzień.
        Pranie dzielę róznie jak sie nazbiera. Czrne z ciemnymi. Białe z jasnymi podzielone na temp. Osobno czerwone (różowe, pomarańczowe) bo najbardziej farbuje.
        Ręczniki piorę z pościelami...nie widze problemu. Czasami jak mam rózno-kolorowe typu bluzy jaskrawo żółte lub seledynowe syna to wrzucam chusteczkę wyłapująca kolory
        Koce, kołdry piore w okresie letnim czyli raz w roku. Zwierząt nie trawie pod swoim dachem więc sierści nie mam.
        • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 21:27
          Pościel co 2 tygodnie, zimą rzadziej. Ręczniki wraz z pościelą. Sporo rzeczy piorę ręcznie. Bardzo rzadko używam płynów do płukania.
        • czekolada72 Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 09:14
          Zaczne od tego, ze jak tylko nie ma deszczu, sniegu czy ogolnie - wilgoci - posciel laduje na balkonie codziennie.
          Latem, gdy moge suszyc na polu - wygodniej mi robic hurtowe prania w sobote, zima - robie co 2 dni.
          W sumie Ameryki nie odkryje:
          - posciel z recznikami i scierkami z podzialem na biale i bardzo jasne oraz kolorowe
          - biale i b. jasne
          - kolorami smile np od jasnozoltego po pomaranczowy - od pomaranczowy przez czerwien do fioletu - ciemne i czarne itd
          - jeansy osobno
          - robocze ciuchy M
          - "szmatki" kudłatych

          natomiast staram sie tak suszyc, by jak najmniej bylo potem do prasowania smile

          dla 3 osob doroslych + 2 kudłate smile
    • klapouchy_2007 Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 21:18
      - czarne z granatowym - 40 stopni - 2 x w tygodniu
      - białe 60 stopni - raz na dwa tygodnie
      - kolory - 40 stopni - 2 x w tygodniu
      - pościel - 40 stopni = raz na dwa tygodnie
      - ręczniki - 60 stopni - raz w tygodniu

      nie używamy prania wstępnego
      nie pierzemy w 95 stopniach
      płyny do prania z Lidl, Biedronki - nie widzę różnicy między np niemieckim Persilem, a nimi
      płyn do płukania -E, Silan - byleby niebieski smile
      program 96 minut

      rodzina 2 + 2 plus włochaty pies smile
    • roseanne Re: Macie jakiś "system" prania? 02.07.12, 23:38
      rodzina 2+2, wszystko duze

      pranie dziele na biale, jasne kolory i ciemne
      osobno prane reczniki, posciel wg potrzeby
      bywa do 5 wkladow tygodniowo, choc najczesciej 3

      kurtki prane sezonowo, jak potrzeba
      • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 10:38
        Z czystej ciekawości i bez żadnych podtekstów zapytam, co pierzecie ręcznie? Niektóre z was piszą, że dużo piorą ręcznie, i tak sie zastanawiam, jakie musiałkabym miec ciuchy, żeby musieć je prac ręcznie. Bo ja prania ręcznego nienawidzę równie mocno jak odkurzania wink Może to wynika stąd, że dłuuuugo wszystko prałam ręcznie, rodzice pralkę kupili chyba jak byłam w liceum dopiero....
        • roseanne Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 15:46
          rajstopki i koronki jak mam pojedyncze sztuki piore recznie
          podobnie swetry
          natomiast zima, ilosci prawie hurtowe,wszystko laduje w torbach do prania i pralka
        • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 18:09
          Większość biustonoszy, swetry (w tym te cienkie zapinane). Wiele gniotących się ciuchów wymagających tylko odświeżenia, a nie półgodzinnego kotłowania się w pralce.
          • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 20:54
            Aha, ja te wszystkie rzeczy piore w pralce smile
            • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 21:10
              A ja nie.
              • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 23:35
                Że pociągnę temat - a dlaczego tak robisz?

                Dodam, że nie zauważyłam jakichs potwornych zniszczeń piorąc takie ubrania w pralce. Np. ostatnio rozdarł mi się biustonosz (oczywiście prany od zawsze w pralce), ale miał chyba prawo, bo miał 8 lat
                smile No i piorac w pralce wydaje mi się, ze lepiej sie dopiera wszystko, a w każdym razie recznie trzeba sie więcej namęczyć, żeby porządnie doczyścić ubrania...
                • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 00:17
                  Dlatego, że mam zupełnie odmienne obserwacje. W ubiegłym roku zabrudziłam letnią kurtkę. Wypranie w pralce w temperaturze zalecanej nic nie dało. Trzeba była zaprać ręcznie. Oczywiście mogłam zmasakrować w wyższej temperaturze. Większość letnich rzeczy nadaje się do wyrzucenia po praniu w pralce po sezonie.
        • aurinko Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 09:20
          Pranie ręczne? nigdy w życiu smile
    • yoko0202 macie :) 03.07.12, 11:39
      jak zaczyna wyłazić z kosza i przekracza pewien poziom kafelków, to tego dnia robię minimum 3 pralki i mam spokój na kilka dnismile
      najczęściej dzielę na jasne i kolorowe po prostu - nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby coś zafarbowało. najczęściej wstawiam krótki pranie na 40 st. - jak widzę, że coś mocno przybrudzone to odkładam do oddzielnego prania w wyższej temperaturze, albo najpierw namaczam itp. a potem wrzucam do ogólnego prania.
    • nostress.ka21 Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 13:57
      Aurinko w sumie to faktycznie zeszła rozmowa na zupełnie inny temat, ale tak właśnie rozwieszając pranie sobie o Tobie myślałam i pewnie to wiesz, ale napiszę, jak ja sobie z czasem organizuję pranie:
      - Pralkę ładuję wieczorem i nastawiam na opóźniony start tak żeby rano bylo wyprane
      - zimą i w okresach przejściowych po normalnym programie nastawiam na dodatkowe wirowanie. Wiem, że płacę w ten sposób więcej za prąd, ale rzeczy o wiele krócej schną

      W rodzinnym domu (6 osób) moja Mama miała ogromną ilość pościeli i prawie całą zimę ją skladowała, by później wyprać i wysuszyć w ogródku. Jednak wtedy cały weekend był zarezerwowany na pranie i suszenie sad

      No i tak sobie myślę, że przy takiej ilości prania jakie masz, przydalaby Ci się pralka wręcz przemysłowa, z ładownością 9kg smile Wtedy fakt może być problem z suszeniem, ale pranie robiłaśbyś odrobinę rzadziej smile
      • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 18:16
        nostress.ka21 napisała:

        > po normalnym programie nastawiam na dodatkowe
        > wirowanie.

        Ja tak robię w przypadku kocy i pościeli, ale mam potem tę pościel wygniecioną okrutnie. A lubię takie klasyczne białe, usztywnione prześcieradła, niestety magle pozamykali. Ciekawe dlaczego czyżby ludzie przestawili się na pościel nie do prasowania i takowe prześcieradła?
        • nostress.ka21 Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 19:08
          Hmmm moje pranie nigdy nie jest okrutnie wygniecione, ale w sumie nie napisałam, że jak mam pełną pralkę to potrafię ten wsad podzielić na dwa wirowania. No a jak lubisz wszystko mieć idealnie gładkie to chyba prasowanie i jeszcze raz prasowanie sad moja Mama tak robi, ale ona się chyba odstresowuje przy prasowaniu smile
        • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 20:56
          Mysle, ze z oszczędności - albo sami prasują, albo nie prasuja po prostu pościeli. U mnie akurat magiel ma sie dobrze, trzeba chyba z tydzień czekać na wymaglowanie...
          • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 21:08
            Może to z wyboru pościeli bez prasowania? Nigdy nie lubiłam tej z kory. Najbardziej zastanawiają mnie prześcieradła. Dla mnie muszą być białe, usztywnione i wyprasowane. Magle pozamykane, a ja nie mogę przekonać się do spania na szmatkach typu "prześcieradło na gumce z frote".
            • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 03.07.12, 23:32
              A ja akurat sobie cenie przescieradła frotte, wreszcie nic sie nie ściąga, nie podwija. I faktycznie jest oszczędnośc na maglu/żelazku, choc o tym wczesniej nie pomyslałam wink
              • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 00:19
                No właśnie, ja sobie nie wyobrażam prześcieradeł frotte.
                • astrum-on-line Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 09:02
                  Ja też nie trawię prześcieradeł frotte. Przez parę lat walczyłam o to z mężem, w końcu postawiłam na swoim. Ale sztywnej wymaglowanej pościeli też nie lubię. Lubię taką miękką, po prostu wyprasowaną.
                  • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 10:24
                    Mozna dać do magla bez krochmalenia (ja tak robię) i wtedy masz idealnie wyprasowane, ale nie sztywne smile
        • madzioreck Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 00:18
          A lubię takie klasyczne białe, usztywnione prześcieradła, niestety ma
          > gle pozamykali. Ciekawe dlaczego czyżby ludzie przestawili się na pościel nie d
          > o prasowania i takowe prześcieradła?

          Bywają jeszcze magle na takich starych osiedlach jak moje smile Ludzie mieszkają tu od dziesięcioleci i maglują namiętnie.
          A pościel i prześcieradła mam jak najbardziej do prasowania, ale ich nie prasuję smile po pierwsze, nie widzę sensu prasować czegoś, co po 1 nocy jest już wygniecione, po drugie jestem leń i wolę posiedzieć w necie. Po praniu trzepię energicznie, rozwieszam równo, po wyschnięciu składam w ładną kosteczkę i gotowe wink
          • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 00:21
            Podziwiam i zazdroszczę.
            • dolmadakia Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 08:41
              Można znaleźć jeszcze magla.Ja wożę na drugi koniec miasta,ale uważam,że warto.Podobnie jak Ty nie znoszę pościeli z kory.Lubie wykrochmaloną a takiej nigdy się samemu dobrze nie wyprasuje.
              • guderianka Re: Macie jakiś "system" prania? 04.07.12, 09:10
                Ja nie prasuję praktycznie nic a zmorą mojego dzieciństwa były poprasowane sztywne prześcieradła i takaż sama pościel. Pamiętam, że zawsze gdy mama mi zakładała nową pościel robiłam z niej "swoją' zwijałam na maksa tyle razy, ugniatałam aż robiła sie miękka wink Z radością zatem stsouję pościel z kory, perkalu, miękkie prześciardła frotte z gumką , które nie zjeżdzają z materaca, jest wygodnie i mięciutko, jak mówi moja Mlodsza-przytulnie wink
                Coralin-dziadkowie mojego M mieli swój mini magiel, może to jest dla Ciebie sposób ?
                www.ogloszeniadrobne.rzeszow.pl/29179
                • aurinko magiel 04.07.12, 09:26
                  Dziewczyny a orientujecie się w cenniku magla? Czy są jakieś wytyczne co do pościeli - jak byłam dzieckiem to pościel oddawana do magla nie mogła mieć plastikowych guzików, ale teraz to są raczej inne magle, nowocześniejsze? Tak sobie pomyślałam, że odeszłoby mi sporo roboty jakbym zbierała pościel, prała hurtem i oddawała do magla zamiast prasować. Mam bawełniane kolorowe pościele ale z takiej normalnej bawełny, nie z kory (kory nie lubię bo mam wrażenie, że pościel z kory jest wiecznie wymiętolona) i gładkie bawełniane prześcieradła. Prasowanie tego delikatnie mówiąc jest upierdliwe. A kojarzę niedaleko mnie magiel, tylko on jakoś w dziwnych godzinach jest otwarty.
                  • johana75 Re: magiel 04.07.12, 09:59
                    Ja mam prześcieradła z dżerseju wiec ich sie nie prasuje nie krochmali i nie magluje.

                    A tak w ogóle to jakie prześcieradla daje sie do magla? Takie proste bez gumek chyba tylko? Ale te nie nadaja sie na materace? Będa zjeżdżać ciągle, nie dziekuje.
                    Za to pościel mam z satynowej lub płaskiej bawełny i ja prasuje.
                    • czekolada72 Re: magiel 04.07.12, 10:25
                      Zawija sie POD materace zwykle przescieradlo, lub spuszcza w dol jezeli materac jest "na wierzchu" - jak sie nie kotluje na lozku niczym epileptyk - nic nie zjezdza, nie ucieka tylko lezy normalnie.
                      • johana75 Re: magiel 04.07.12, 15:58
                        he he, ja nie lubie miec żadnych zmarszczek na prześcieradle, więc takie luźne u mnie odpadają, nie wiem czy się wiercę w nocy, chyba tak wiec byłyby pozwijane...wink
                    • coralin Re: magiel 04.07.12, 12:05
                      Lubię takie "hotelowe prześcieradła" czyli białe, lekko usztywnione z porządnej bawełny. Parę lat temu miałam kłopot z zakupem takowych. Mimo, że prasować nienawidzę prześcieradła frotte lub kolorowe są dla mnie nie do przyjęcia. Poza tym te frotte nawet najmiększe gryzą mnie. Każdy ma swoje nawyki, ja w ogóle nie mam i nie miałam pidżamy, nie wyobrażam sobie spać z gumką w pasie.
                      • beautywomen Re: magiel 04.07.12, 17:27
                        Dziewczyny właśnie włączyłam pranie, zastanowiło mnie czym różni się 40st. bawełna od 40st. syntetyki, pomijając różnicę w tkaninie to wiadomo. Czym same prania się różnią?
                        • jagoda_pl Re: magiel 04.07.12, 19:23
                          U mnie 40 stopni syntetyk jest krótszesmile
                        • aurinko Re: magiel 04.07.12, 19:33
                          Ja mam 8 letnią pralkę Bosch i nie ma krótkich prań, ani wypasionych programów. Między bawełną a syntetykami na tej samej temperaturze jest 40 minut różnicy. Syntetyki w 40st. - całe pranie trwa godzinę, bawełna 40st. godzina i 40 minut.
                          • beautywomen Re: magiel 04.07.12, 22:54
                            ok. zauważyłam, że u mnie również jest krócej. Zwróciłyście uwagę na jakość prania? Tz. czy jest różnica w praniu bawełny na prog. syntetyk i na odwrót? Muszę się przyznać, że nigdy programu syntetyk nie używałam. A bawełna 40st. trwa u mnie 1:11min.
                            • jagoda_pl Re: magiel 05.07.12, 00:11
                              No właśnie ostatnio sprawdzałam i nie zauważyłam specjalnej różnicy. Mam starego Whirpoola - podobnego do niedawna miała moja mama i to właśnie ona namówiła mnie na przerzucenie się na krótsze programy.
                            • aurinko Re: magiel 05.07.12, 09:50
                              Ja widzę różnicę. 6kg nie wypiorę na syntetykach bo mi źle proszek wypłukuje, na tym programie pralka mniej wody bierze, na syntetyki muszę wrzucać nieco mniej prania. Na bawełnie w 40 spokojnie mogę te 6kg wepchnąć i wypłucze super. Jednak najczęściej piorę na syntetykach 40 bo pranie jest krótsze, a ja przeważnie nie mam mocno zabrudzonych ciuchów, więc takie pranie wystarcza. Jak uzbieram mocniej zabrudzone to wrzucam na bawełnę i piorę dłużej ale to sporadycznie.
                  • sabciasal Re: magiel 01.08.12, 09:55
                    można oddać bieliznę pościelową do prania z krochmaleniem oraz maglowania. Bądź samego maglowania (ale to oznacza konieczność krochmalenia i suszenia takiej pościeli w domu). Cen nie pamiętam, ale nie sa to duże kwoty. Polecam korzystanie - ja uwielbiam krochmaloną pościel a nie wyobrażam sobie jej prasowania. dodatkowo do pościeli dołączyć można obrusy i serwetki (lniane).
                    • agni71 Re: magiel 01.08.12, 11:06
                      Mozna tez nie krochmalic w ogóle smile Ja np. krochmalonej pościeli nie lubię, obrusy tez wolę miękkie, a nie sztywne. Dla mnie magiel to po prostu "duże żelazko" smile
    • pyzzi Re: Macie jakiś "system" prania? 05.07.12, 10:18
      U nas 2+4 , rozmiary ubrań od 152 wzwyż, więc prania jest ogrom.
      Pierzemy co kto chce, ale proszę, żeby domownicy wstawiali naprawdę brudne rzeczy, a nie raz włożone dżinsy bo łatwiej wywalić do prania, niż złożyć na półkę.
      Pościel dzieci zmieniają same, prasujemy mało, do pościeli mam .... magiel .
      Pralka działa 15 lat, ale to dobra, droższa pralka.
      Proszki , płyny, odplamiacze kupuję nie w zwykłym sklepie, a przez internet - działają i wypłukują się rewelacyjnie.
      Ostatnio testujemy wrzucanie codziennych brudów od razu do pralki ( oprócz bielizny, pościeli, czarnego i białego ).


    • malwina.113 Re: Macie jakiś "system" prania? 05.07.12, 15:38
      troche nie na temat, ale mam pytanie, w jakich proszkach pierzecie?? w tych drozszych czy może uważacie te tańsze też są dosyć dobre i można je stosować (lidl, biedronka)???

      tnę koszty wink i w tej "strefie" jak by się dało tez bym chętnie przycięła (czyli zamieniła proszek na tańszy)
      • agni71 Re: Macie jakiś "system" prania? 05.07.12, 15:55
        Ja najchetniej piorę w niemieckim Persilu Sensitive. Uzywam tez białego jelenia, ale chyba mniej chroni kolory, więc raczej do pościeli, reczników i białych rzeczy.
        • czekolada72 Re: Macie jakiś "system" prania? 05.07.12, 15:59
          KOLORY - rex i lidlowy, do czarnego - plyn lidlowy, a białe - szczerze piszac nie pamietam, gdyz M daaawno temu nabyl ilosc hurtowa, ktora to ilosc rozparcelowalam do pudelek wink
          • malwina.113 Re: Macie jakiś "system" prania? 05.07.12, 16:48
            czyli generalnie lidlowy jest ok??
            • bazia8 Re: Macie jakiś "system" prania? 05.07.12, 17:12
              tak, jak poprzedniczki nie lubię pościeli z kory i prasowania. Parę lat temu moja mama kupiła domową maglownicę, szybko prasuje pościel, jest wygodna w użyciu. Jedyny minus to rozmiary, nadaje się raczej do domu niż do małego mieszkania. Można podobne kupić na allegro,co prawda po rozłożeniu wygląda dość potężnie, ale łatwo się ją składa, ma kółka, więc nie trzeba dźwigać.
            • czekolada72 Re: Macie jakiś "system" prania? 06.07.12, 09:20
              Jak dla mnie - do kolorow - jest OK smile
              • zuzanna56 Re: Macie jakiś "system" prania? 09.07.12, 10:18
                Najczęściej piorę w proszku E i używam płynów do płukania z Biedronki, czasami innych, droższych.
                Rodzina 4 osobowa. Mam wrażenie, że ciągle pioręwink Najczęściej w 40 stopniach, osobno białe, osobno ciemne, osobno czerwone czy ciemno różowe, czasami osobno kolory typu jasny niebieski, beżowy, jasny róż. Dżinsy też osobno. Pościel i ręczniki razem w 60 stopniach, mam też pościel ciemniejszą, wtedy piorę ją osobno. Piorę co 2 dni, czasami 3 prania na dzień, a potem trochę spokojuwink Pościeli nie zmieniam częściej niż raz na 2 tygodnie. Sama nie mam pomysłu, co zrobić, aby prać mniej. Dzieci zmieniają bieliznę czy T-shirt codziennie, my z mężem też, spodnie nosimy dłużej, 2-3 dni. Sweterki jeśli noszę tylko na cienką bluzkę, to piorę codziennie, są przepocone. Niestety prania jest sporo. Suszę na powietrzu, na tarasie, albo w domu w pomieszczeniu gospodarczym, zimą często wynoszę suszarki przed kominek - fajnie schnie.
    • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 09.07.12, 20:41
      Niezmiennie podziwiam Wasze zaufanie do prania w pralce wszystkiego. Dziś wrzuciłam do pralki letni żakiet z podszewką nie zalecany do prania na mokro (noszony na koszulkę na ramiączkach , więc prawie na gołe ciało), białą bluzkę z żółtym śladem pod pachami i jakieś koszulki z kolorowymi aplikacjami i mam obawy.
      • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 09.07.12, 21:36
        Obawy słuszne. Bluzka z żółtym zaciekiem się nie wyprała. Program 40 stopni, proszek do białego. Żakiet odświeżony, ale byłam czujna i wyłączyłam kolejne niepotrzebne kotłowanie w pralce. Moja Babcia takie pranie nazywała przepłukaniem.
        • forumowakobita Re: Macie jakiś "system" prania? 09.07.12, 21:54
          płyny biedronkowe i lidlowe sa bardzo dobre.Jednak nie moge nic do bialego znalezc co zastapiloby persil.E albo Bryza nawet Rex jak wrzuce tyle co pisze na opakowaniu to nawet minimalnej piany i zapachu nie ma.Wiec wrzucam 3 miarki.I na jedno wychodzi 9 kg E czy 3 Kg persila sad
          • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 09.07.12, 22:09
            Jednak wolę proste zapranie ręczne niż wrzucanie tony proszku, odplamiaczy i liczenie, że zejdzie. Wiele z tych rzeczy, które piorę ręcznie byłoby do użycia 3 razy, gdybym prała=maltretowała w pralce.
            • zosiaonline Re: Macie jakiś "system" prania? 10.07.12, 11:12
              Z tymi płynami, proszkami to jest całkiem prosta i logiczna sprawa. Pamiętam, że na studiach często miałam ulubione bluzki/swetry poplamione różnymi paskudztwami (wytężona praca w labie). Nie chcąc tracić ubrań w hurtowych ilościach usiadłam raz i zaczęłam analizować składy w sposób chemiczny (stała, niegasnąca sympatia do chemiiwink) i znalazłam wtedy sensowne proszki, które skutecznie (i szybko) pousuwały co trzeba.
              Coralin, rozumiem że martwisz się o jakość swoich ubrań, ale w przypadku "niedoprania" to chyba nie do końca - z punktu widzenia chemii i pochodnych można jasno określić i wybrać proszki, które usuną każdą plamę. A gdy brak takiego to można samodzielnie próbować naturalnymi środkami (czasem jest świetna soda, czasem kwasek cytrynowy). Jasne, nie mówię tu o eksperymentach (szkoda ubrań często), ale...

              wydaje mi się, że to nie do końca tak z tą nieskutecznością proszków. Odkąd wiem czego potrzebuję do paskudnych plam (teraz już rzadziej, więc zostają standardowe proszki, płyny i jest zawsze super), to przestałam się przejmować zapieraniem czegokolwiek ręcznie.
              Choć nie mam nic przeciwko praniu ręcznie w ogólnej sytuacji, po prostu wiem że czasem takie pranie nie jest "do końca" - z punktu widzenia maniaczki chemii z dawnych lat wink
              • coralin Re: Macie jakiś "system" prania? 10.07.12, 11:30
                Nie zgadzam się z opinią, że wybrany umiejętnie proszek usunie każda plamę. Ile to osób pisze o zniszczonych przez antyperspiranty ciemnych ciuchach. Ta bluzka która się nie doprała ma taki żółtawy zaciek połączony właśnie z sodami glinu z antyperspirantu. Zapranie ręcznie w tym miejscu byłoby mało pracochłonne, a tak mam wymiętoloną niemiłosiernie bluzkę i to jeszcze nie dopraną.
                • zosiaonline Re: Macie jakiś "system" prania? 10.07.12, 11:35
                  Może sposób użycia w takim razie? Często warto dosypać więcej proszku na plamę.
                  Nauka się nie myli, choć czasem lubi żarty wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka