Dodaj do ulubionych

Budżet singielki

13.01.20, 18:18
4000zł/netto, spore miasto (200tyś +) ale nie najdroższe (nie Warszawa, nie Wrocław). Singielka z gatunku tych, co to "nikt nie pomoże" - rodzice mieszkają daleko, więc ani tata nie pomoże z zepsutym autem, ani mama nie podrzuci słoików.

Uważacie, że 4tyś to dużo czy mało? Jak byście rozplanowali budżet?

Podobną sytuację mam ja i koleżanka z firmy (przy czym ja od niedawna) - i mi się wydaje, że rozplanowałam sobie budżet świetnie wink (szczegóły poniżej) a ona mnie trochę "straszy" że kwota jest owszem OK na osobę, ale w parze - bo samej muszę doliczyć mnóstwo nieprzewidzianych wydatków.

Mój budżet wygląda tak, uważam że nieźle:

stałe koszty/opłaty za mieszkanie - 1000zł
rata mieszkaniowa - 600zł
tankowanie auta - 200zł
kot - 100zł
papierosy: 150zł

zostaje 2000 na jedzenie, chemię i przyjemności. Mało? Za miesiąc/pół roku będę płakać?
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: Budżet singielki 13.01.20, 18:25
      A jakaś kwota odkładania na tzw czarna godzinę?

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • arabella88 Re: Budżet singielki 14.01.20, 22:40
        Odkładam, ale uczciwie mówię, że mało. Czasem 400zł, czasem 100. Zarabiam taką kwotę od niedawna i od niedawna przeprowadziłam sie do tego miasta, kupiłam mieszkanie. Więc sytuacja się na razie klaruje tongue_out
    • asia-loi Re: Budżet singielki 13.01.20, 19:53
      arabella88 napisała:

      > Uważacie, że 4tyś to dużo czy mało? Jak byście rozplanowali budżet?


      Jak najbardziej dasz radę.

      > Mój budżet wygląda tak, uważam że nieźle:
      >
      > stałe koszty/opłaty za mieszkanie - 1000zł
      > rata mieszkaniowa - 600zł
      > tankowanie auta - 200zł
      > kot - 100zł
      > papierosy: 150zł
      >
      > zostaje 2000 na jedzenie, chemię i przyjemności. Mało? Za miesiąc/pół roku będę płakać?


      Nie będziesz płakać tylko zwyczajnie Ci starczy. 600 zł to rata kredytu? Oczywiście zakładam, że gotujesz sama, a nie codziennie stołujesz się na mieście.
      Z tych 2000 zł nie wydawaj wszystkiego na jedzenie, chemię i przyjemności. Odkładaj choćby po 100-500 zł miesięcznie. Musisz myśleć o lekach, dentyście, ubraniach, naprawie auta/ubezpieczenia, jakieś wakacje.
      Rozważ czy nie dasz rady rzucić palenia. Fajki są drogie i palacz śmierdzi papierochami. 150 zł razy 12 miesięcy to jest 1800 zł, za to można np. mieć jakieś wakacje lub sobie coś kupić: ubrania, coś do domu.


      --
      Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
      Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
    • zonaniezona1 Re: Budżet singielki 13.01.20, 20:37
      Na jedzenie, chemię, kosmetyki itp powinno Ci wystarczyć 800 zł. Ciuchy ???? - i tu zaczyna się jazda. Można wydać dużo, można wydać niewiele. Ubezpieczenie samochodu, wakacje, podróze. Trzeba wiedzieć czego się chce.Rozplanować budżet i go się trzymać. Mnie by spokojnie starczyło. Moim zdaniem to zupełnie normalna kwota na życie i płakać nie powinnaś. BTW zupełnie niepotrzebny wydatek 150 zł.
      • mysz1978 Re: Budżet singielki 13.01.20, 22:13
        ja tez mysle, ze spokojnie wystarczy, pod warunkiem, ze nie stolujesz sie wyłącznie na mieście.
        No i rób jak radzą - nie szalej, ale co meisiac odkładaj na niespodziewne wydatki (dentysta, naprawy auta itp).

        Dołączę do osób uważających 150zł na wydatek całkowicie niepotrzebny wink Mam nadzieje, że nie czujesz sie osaczona, czy wrecz zaatakowana...
    • mlodyniedowziecia Re: Budżet singielki 14.01.20, 07:50
      Najpierw w kwestii tego co pominęłaś - samochód to nie tylko tankowanie. Są jeszcze przeglądy, naprawy, ubezpieczenia i mogą dać razem kilkaset złotych.
      Opłaty za mieszkanie + stałe koszty. Jak dla mnie sporo. W podobnym mieście, we własnym domu, 4 osoby płacimy taką kwotę.Jak rozumiem nie ma w tym wynajmu, bo przecież płacisz ratę za mieszkanie.
      Z papierosów faktycznie polecam zrezygnować. Co do reszty. Jedzenie, chemię i przyjemności można mieć i za 400 zł na osobę (mało przyjemności), jak i wydać całe 2000.
      Polecam zrobić budżet, a wcześniej zastanowić się - co jest dla Ciebie istotne i skupić się na tym. Jak widzę mieszkanie i auto już masz ( rata niewielka), więc powinno być z góry.
      • anula36 Re: Budżet singielki 14.01.20, 16:25
        wypowiem sie jako prawie wieczny singiel , choc nieco starszy ,ale tez z wiekszego miasta, dla mnie 4.000 zl to jest tak " na przezycie" .Jakakolwiek choroba Twoja czy kota, awaria,OC, lub ostateczny zgon auta, weekend/ majowka ze znajomymi/, wakacje, awaria czy remont w domu bedzie wyzwaniem.
        Koszty stale mieszkania dla mnie do przyjecia - ja w bloku ze skapa wspolnota i oplatami za nieruchomsoci i wieczyste 50 zl rocznie, za niecale 30 m place jakies 650 zl.
        Staralabym sie odkladac przynajmniej te 10% czyli 400 zl/m i rzucic papierosy, i zaoszczedzone pieniadze tez odlozyc.
      • arabella88 Re: Budżet singielki 14.01.20, 22:44
        Co do stałych kosztów. Mam mieszkanie dwupokojowe w sporym mieście, płacę 300zł czynszu, 110 funduszu remontowego, 70 gaz, 90 prąd, 110zł woda czyli około 700. Mam jeszcze za 50zł netflixa, za 70 telefon = 800. 75zł internet. 39 karnet na siłownię, 29zł abonament na grę online. To są moje stałe koszty. 609 zł to hipoteczny.
        • anula36 Re: Budżet singielki 15.01.20, 09:37
          410 z za mieszkanie z FR to nie jest duzo.ja mam 270 zl,ale 1 pokoj.200 prad( nie ma gazu, ani miejskiej cieplej) 90 net + kabl, 30 tel, 50-60 zl odkladam a konto ubezpieczenia , wieczoystego, drobnych napraw i to robi te 650.
    • enigma81 Re: Budżet singielki 14.01.20, 18:52
      Na papierze wszystko fajnie wygląda, w rzeczywistości bywa różnie.
      Tak jak inni napisali - fajnie by było zaoszczędzić na papierosach wink
      Jak jesteś sama i nie możesz liczyć na pomoc w razie awarii to powinnaś jak najszybciej uzbierać jakiś fundusz awaryjny.
      Z 2k które ci zostają odkładałabym 500 zł, najlepiej zaraz po wypłacie, a później żyjesz z tym co zostało.
      1,5k to nie jest mało o ile gotujesz w domu a każdej wolnej chwili nie spędzasz w galeriach handlowych na shopingu wink
      • agniesia331 Re: Budżet singielki 14.01.20, 22:03
        Spróbuj odkładać na konto po 500 zł, spokojnie powinno starczyć, na zasadzie plac tylko sobie. Po 4 miesiącach załóż np lokatę na pół roku na 2 tys. I po 4 znowu na 2 tys. Wiem co mówię, bo tak samo zaczynaliśmy od groszy, że wzrostem pensji bylo to 1 tys, 2,3 itd. Ani się obejrzysz a nie poczujesz po pół roku tego odkładania. No i kupuj mało rzeczy. Praktycznie na wymianę czyli 2 stare ręcznik kup 2 nowe lepsze gatunkowo ale np przecenione z 59 zł na 29 zł. Cena wyjściowa droższa, ale staraj się z wyprzedaży, tak by otoczyc sie tylko ładnymi rzeczami.
      • zonaniezona1 Re: Budżet singielki 14.01.20, 23:17
        Na początku odkładanie drobnych sum wydaje się bez sensu, ale po jakimś okresie czasu widać efekty swojej pracy ... włożonej w budowanie poduszki finansowej. Odkładając po 500 zł po 3 latach mamy 18 000 zł. A gospodarowanie budżetem domowym staje się hobby.
    • miss-gr Re: Budżet singielki 20.01.20, 14:18
      Ja jako singielka 30+ dysponuję podobnym budżetem 4,4k - miasto wojewódzkie. Mój budżet z listopada 2019 (grudzień jest niemiarodajny bo spędziłam go w połowie w szpitalu). Przy wpisywaniu wydatków - korzystam z aplikacji - zawsze zaokrąglam do pełnej złotówki w górę, nawet jak wydatek ma 2,10zł to wpisuję 3zł)
      1. opłaty stałe: 369zł czynsz, 15zł sprzątanie klatki schodowej, 461zł rata kredytu, prąd 137, internet 50 (wodę mam w czynszu, gazu nie mam, telefon komórkowy opłaca mi firma), ubezpieczenie dodatkowe 49zł czyli razem 1081zł
      2. transport: 155zł paliwo do samochodu i 153zł dojazdy do pracy komunikacją publiczną, czyli razem 308zł
      3. wydatki na jedzenie, chemię i kosmetyki - 720zł (gotuję w domu, kosmetyki tylko pielęgnacyjne)
      4. rozrywki - w moim przypadku wyjście z koleżankami, książki, dopłata do karnetu na siłownię 280 zł
      5. zdrowie - (tu budżet mam miesięcznie zaplanowany na 800zł, ponieważ choruję) w listopadzie wydałam 632 zł - na to wchodzą leki na receptę, leki dodatkowe, kosultacja lekarska, rehabilitacja, badania prywatne
      6. na ubrania wydałam 28 zł - kupiłam dwie rzeczy w SH

      po podsumowaniu wydatków zostało mi 1400 zł - 700 zł odłożyłam, 700 zł poszło na nadpłatę kredytu

      Nie mam pojęcia czy to rozsądne gospodarowanie pieniędzmi, chętnie przeczytam jakieś uwagi/rady i porównam z wydatkami innych. Ja nie wyobrażam sobie przy życiu w pojedynkę nie mieć poduszki finansowej i funduszu na czarną godzinę. Przy swoich wydatkach raczej nie oglądam każdej złotówki, zastanawiam się czy nie powinnam oszczędzać więcej i jakoś bardziej zacisnąć wydatki. Ogólnie staram się mieć rozeznanie ile wydaję, z tego względu ma w telefonie aplikację do budżetu domowego, już ponad rok i dzięki niej mam trochę pogląd na to, gdzie mi uciekają pieniądze.
      • mama_dorota Re: Budżet singielki 20.01.20, 14:51
        miss-gr napisała:

        > Nie mam pojęcia czy to rozsądne gospodarowanie pieniędzmi, chętnie przeczytam j
        > akieś uwagi/rady i porównam z wydatkami innych. Ja nie wyobrażam sobie przy życ
        > iu w pojedynkę nie mieć poduszki finansowej i funduszu na czarną godzinę. Przy
        > swoich wydatkach raczej nie oglądam każdej złotówki, zastanawiam się czy nie po
        > winnam oszczędzać więcej i jakoś bardziej zacisnąć wydatki. Ogólnie staram się
        > mieć rozeznanie ile wydaję, z tego względu ma w telefonie aplikację do budżetu
        > domowego, już ponad rok i dzięki niej mam trochę pogląd na to, gdzie mi uciekaj
        > ą pieniądze.

        Moim skromnym zdaniem robisz to świetnie smile


        --
        Spotkanie w Małżeństwie

        kazdystudent.pl
    • sagazblog Re: Budżet singielki 20.01.20, 15:05
      Witam,
      tak wygląda moja propozycja budżetu domowego dla Ciebie:
      400 zł (10% przychodu) oszczędności - poduszka finansowa (zbuduj sobie oszczędności na minimum 6 miesięcy życia bez dochodów)
      600 zł - rata kredytu (jak się domyślam)
      1000 zł - koszty stałe/opłaty za mieszkanie
      1000 zł - zakupy (spożywcze i chemia)
      200 zł - paliwo do samochodu
      100 zł - kot
      150 zł - papierosy
      400 zł - przyjemności (kino, teatr inne przyjemności)
      150 zł - boofor - oszczędności na koncie oszczędnościowym (pieniądze na nagły "wypadek" np. zepsuta pralka lub inna awaria która może nadszarpnąć Twój budżet)

      Bardziej precyzyjny i spersonalizowany budżet mogę przygotować w oparciu o dokładniejsze informacji. Jeżeli jesteś zainteresowana to zapraszam do kontaktu przez mojego bloga: sagaz.pl/ (wiadomość priv lub przez komentarz). Chętnie pomogę.
      Tekst linku
    • 19naomi Re: Budżet singielki 23.02.20, 19:09
      Nie starczyloby mi. Wielu wydatków takich jak kosmetyki, ciuchy, leczenie prywatne, leki, przeglądy i naprawa samochodu, wymiana płynów, kupno sprzętów do domu, naprawa sprzętów w domu, choroby zwierzęcia, jego szczepienia, wakacje, wycieczki, bardzo mało wliczasz w paliwo, nie wliczasz w ogóle kosmetyczki (jakieś głupie brwi, paznokcie), ale wliczasz fajki. Ja się zgadzam z koleżanką, 4 000 ok jeśli mieszkasz z facetem, przyjaciółka, mama.
      • ma_dorota Re: Budżet singielki 23.02.20, 22:39
        A czy wydatek na kosmetyczkę jest konieczny? W moim przypadku: brwi robię sama, farba kosztuje 30 zł na minimum rok. Paznokcie tylko obcinam.

        --
        Spotkanie w Małżeństwie

        kazdystudent.pl
            • kaga9 Re: Budżet singielki 24.02.20, 13:27
              To jest jakaś paranoja. Też to kiedyś usłyszałam, że mam niezadbane paznokcie - stosuję manicure japoński, w moim osobistym przypadku to cud, który uratował moje wiecznie rozdwajające się i łamiące paznokcie. Japoński wyklucza jednak malowanie i to właśnie usłyszałam - niepomalowane to niezadbane. Od osoby z wyjątkowo paskudną, szponiasto-brokatową hybrydą. Tak, wiem, że nie każda hybryda jest paskudna, ale wtedy kontrast mnie uderzył wink
              • ma_dorota Re: Budżet singielki 25.02.20, 13:41
                kaga9 napisała:

                > To jest jakaś paranoja. Też to kiedyś usłyszałam, że mam niezadbane paznokcie -
                > stosuję manicure japoński, w moim osobistym przypadku to cud, który uratował m
                > oje wiecznie rozdwajające się i łamiące paznokcie. Japoński wyklucza jednak mal
                > owanie i to właśnie usłyszałam - niepomalowane to niezadbane. Od osoby z wyjątk
                > owo paskudną, szponiasto-brokatową hybrydą. Tak, wiem, że nie każda hybryda jes
                > t paskudna, ale wtedy kontrast mnie uderzył wink

                Czyli temat sprowadza się w zasadzie do kwestii gustu. Dla mnie szpony, nie tylko brokatowe, są odrażające.
                --
                Spotkanie w Małżeństwie

                kazdystudent.pl
    • d.d.00 Re: Budżet singielki 25.02.20, 15:19
      Nie za bardzo rozumiem o co autorce wątku chodzi. Rozpisuje wydatki, ale mamy to skrytykować ? Rozpisać tak, jak my byśmy zrobiły w jej wypadku? Czy rozpisać jak my to robimy? Poza tym klasycznie - wątek założyła i nie odpisuje.

      W nojej opinii 2 000 zł dla singielki na jedzenie/ chemie/przyjemności to duuuuza kwota. My w rodzinie 2+2 mamy taki budżet w tej kategorii i nie czuje, ze wypadamy z obiegu kulturalnie czy przymierzamy głodem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka