emwu55
10.01.06, 15:11
Oszczędzam jak mogę:
1. nie wychodzę na miasto, aby się na coś nie skusić
2. oszczędzam wodę - staramsię namaczać ubrania przed praniem w wodzie po
kąpieli synka ( 6 m-cy) i potem wkładać do pralki - napisali w instrukcji, że
to oszczędność o ok. 40 %
3. warzywa nie wszystkie mam z działki dziadków
4. u fryzjera tylko podcinam włosy raz na jakiś zas
5. nie używam drogi kosmetków poza tym jestem konsultantka w jednej firmie,
więc zawsze coś mam dla siebie - chociaż kosmetologia mi nie leży
6. nie palę i nie piję
7. samochód mamy na gaz
8. gotuję sama......
A i tak na konec miesiąca mam ok. 300 zł debetu.
Bo :
1. nie umiem przyrządzac dań z ziemniaków, makaronów i innych tańszych
2. nie moge odzwyczaić męża od palenia
3. nie mogę oszczędzic na synu - nie miałam pokarmu więc jest na sztucznym
mleku, staram się mu gotowac ale nie zawsze zjada + obsługa dalsza pieluchy
itd. lekarstwa zabiegi lek.
4. musze mieć tel. stacjonarny (do kontaktu z mamą, która mieszka daleko) i
komórkę (do kontaktu z mężem i innymi osiadaczami komórek)
5. MUSZĘ ZROBIĆ OPŁATY - ok. 600
Mąż przyniesie 1100 ja mam zasiłek dla bezrobotnych ok 350.
To co trzeba robić ??????