Dodaj do ulubionych

to jak to sie robi żeby tak zrobić

10.01.06, 15:11
Oszczędzam jak mogę:
1. nie wychodzę na miasto, aby się na coś nie skusić
2. oszczędzam wodę - staramsię namaczać ubrania przed praniem w wodzie po
kąpieli synka ( 6 m-cy) i potem wkładać do pralki - napisali w instrukcji, że
to oszczędność o ok. 40 %
3. warzywa nie wszystkie mam z działki dziadków
4. u fryzjera tylko podcinam włosy raz na jakiś zas
5. nie używam drogi kosmetków poza tym jestem konsultantka w jednej firmie,
więc zawsze coś mam dla siebie - chociaż kosmetologia mi nie leży
6. nie palę i nie piję
7. samochód mamy na gaz
8. gotuję sama......

A i tak na konec miesiąca mam ok. 300 zł debetu.
Bo :
1. nie umiem przyrządzac dań z ziemniaków, makaronów i innych tańszych
2. nie moge odzwyczaić męża od palenia
3. nie mogę oszczędzic na synu - nie miałam pokarmu więc jest na sztucznym
mleku, staram się mu gotowac ale nie zawsze zjada + obsługa dalsza pieluchy
itd. lekarstwa zabiegi lek.
4. musze mieć tel. stacjonarny (do kontaktu z mamą, która mieszka daleko) i
komórkę (do kontaktu z mężem i innymi osiadaczami komórek)
5. MUSZĘ ZROBIĆ OPŁATY - ok. 600

Mąż przyniesie 1100 ja mam zasiłek dla bezrobotnych ok 350.

To co trzeba robić ??????
Obserwuj wątek
    • vaniliaa1 Re: to jak to sie robi żeby tak zrobić 10.01.06, 15:24
      jedyne co moge poradzic to likwidacja stacjonarkismile
      a z komorki wziac darmowy numer do mamysmile
    • vaniliaa1 Re: to jak to sie robi żeby tak zrobić 10.01.06, 15:26
      a i polecam nauczyc sie gotowac z zieminiakow makaronow etc....
      np. kluski slaskie z miesem w srodku, plascki ziemniaczane z gulaszem(biore pod
      uwage, ze Twoj maz nie naje sie daniem bezmiesnymsmile) oiprocz tego ZAPIEKANKI z
      wszystkiego co jest w domu.. ew babka ziemniaczana, pizza ziemniaczana
      spaghetti, makarony i kasze z sosami......
    • skarolina Re: to jak to sie robi żeby tak zrobić 10.01.06, 15:27
      Czyli po opłatach zostaje Ci jakieś 950 zł. Biorąc pod uwagę wydatki na dziecko
      to niewiele, ale też i nie całkowita katastrofa.

      Na mleku nie zaoszczędzisz, ale kwestia pieluch, kosmetyków? Tu jest może jakaś
      szansa. Nie wiem, co masz na myśli pisząc lekarstwa, zabiegi? Czy mały jest na
      coś chory, czy po prostu liczysz się z okazjonalnymi wydatkami?

      Nie wiem, jaki masz abonament telefoniczny i komórkowy, ale może dałoby się tu
      znaleźć jakieś oszczędności? Czy to Ty dzwonisz do mamy, czy mama do Ciebie?

      Dania z ziemniaków i makaronów wcale nie są trudne, na forum Kuchnia znajdziesz
      sporo tanich przepisów, jest tam parę wątków na temat taniego żywienia.

      Papierosy męża, hmmmm - to pewnie fortuna jak na Wasz skromny budżet - czy on ma
      tego świadomość? Może niech spróbuje przez miesiąc pogospodarzyć, to sam
      zobaczy, ile pieniędzy puszcza z dymem?

      Może masz szansę dorobić gdzieś wieczorami albo w weekendy, kiedy mąż może zająć
      się dzieckiem?
    • madzia1708 aż przykro czytac 10.01.06, 15:39
      surprised(
      mnie wasze zarobki wystarczyłyby tylko na opłaty surprised(
      kurfa, co za kraj, rzygać się chce...
      • shady27 niestety 02.03.06, 15:17
        dokladnie mam te same odczucia....ale wiesz co mnie zastanawia? kiedys byle inne zarobki o niebo lepsze i obecni emeryci maja glodowe emerytury....to co bedzie z nami???? z osobami ktore zarabiaja 800 zlotych....ile to bedzie na emeryturze??? 560 zlotych???? dlatego powiedzialam mojemu mezowi ze nie chce dozyc emerytury, niech mnie cos trafi wczesniej bo ja sobie tego nie wyobrazam
    • emwu55 Re: to jak to sie robi żeby tak zrobić 10.01.06, 16:33
      na forum kuchnia zajrzę bo nawet nie wiedziałam, że takie jest. Pizza z
      ziemniaków hmmm ciekawe. Mama dzwoni do mnie bo załatwiłam w TP abonament
      socjalny za 28 zł ale tam drogie są impulsy to staram się nie dzwonić. Mały ma
      zatkany kanalik łzowy i wizyty w szpitalu i dwa bezpłatne na tzw. kasę zabiegi
      nic nie dały. Poszliśmy prywatnie - a wiadomo..... koszty. Do tego leki na oko.
      Mąż pracuje na budowie i tam wszyscy palą to on iedny by nie wytrzymał presji.
      Ale niech mu tam - to jedyna jego "przyjemność" Dzięki za propozycje. Pozdrawiam
      • sanlali Re: to jak to sie robi żeby tak zrobić 10.01.06, 16:36
        W Tele2 jest taki abonament, ze po godzinie 18tej dzwoni sie za darmo. Oczywiscie obejmuje to rowniez rozmowy miedzymiastowe. Weekendy cale sa za darmo. Nie robie tutaj reklamy, ale moze to byloby jakies wyjscie? Moja mama ma taka opcje z Tele2 i to ona do mnie dzwoni i w ten sposob oszczedzam na telefoniesmile
        • kropka.nad.zet no tak, ale 11.01.06, 15:31
          póki co, żeby mieć abonament w Tele2, trzeba mieć linię w TP, bo Tele2 świadczy
          tylko usługi, a nie utrzymuje infrastruktury; więc to taka pozorna oszczędność,
          bo abonament - choćby najtańszy - trzeba i tak płacić tepsie

          sanlali napisała:

          > W Tele2 jest taki abonament, ze po godzinie 18tej dzwoni sie za darmo. smile
          • sanlali Re: no tak, ale 11.01.06, 15:40
            No tak, bo ta opcja z Tele2, ktora opisalam, wiaze sie z koniecznoscia placenia abonamentu w Tele2 (i dodatkowo w tepsie). Bez koniecznosci placenia abonamentu w Tele2 sa zwykle rozmowy, za ktore sie placi, aczkolwiek troszke taniej niz w Tepsie.
            Chyba rzeczywiscie najlepszym wyjsciem bylby abonament w telefonii komorkowej, ktory obejmowalby darmowe rozmowy z konkretnym numerem telefonu.
            • vaniliaa1 Re: no tak, ale 11.01.06, 15:42
              a tpsie trzeba miec abonament standardowy, zeby miec tele 2...
              • sanlali Re: no tak, ale 11.01.06, 15:43
                naprawde? nawet o tym nie wiedzialam smile
      • vaniliaa1 Re: to jak to sie robi żeby tak zrobić 11.01.06, 08:16
        naprawde polecam przemyslec npo siec ORANGE (idea) w abonamencie za 55 zł masz
        3 darmowe numery orange lub stacjonarne. Wtedy mozesz dzwonic do mamy ile
        chcesz i kiedy chcesz smile
      • oneka Re: to jak to sie robi żeby tak zrobić 12.01.06, 12:04
        mąż chyba nie jest dzieckiem, albo zwierzęciem stadnym uzależnionym od kolegów?
        może niech znajdzie sobie inną przyjemność niż zatruwanie swojego organizmu?
    • zonaniezona1 EWMU55-ważne1 12.01.06, 18:36
      Sprawdz czy nie przysługuje ci zasiłek na dziecko w Ośrodku Pomocy Społecznej
      do Działu Świadczeń Rodzinnych w Twojej miejscowości - kwota, która jest
      limitem to 504 zł miesięcznie na osobę w rodzinie. I pamietaj ,ze powinni ci
      wyliczyć dochód utracony. Co prawda to 43 zł, ale zawsze miałabyć o te 43 zł
      więcej. W opiece społecznej bierze się do wuyliczania dochody netto, więc jest
      szansa ,ze dostaniesz. Idzi wypełnij wniosek, to moze już za ten miesiac
      dostaniesz...
      • emwu55 Re: EWMU55-ważne1 12.01.06, 19:22
        dzięki - to fakt, dlaczego mam popuścić chociaż 43 zawsze do przodu - dzięki
        zonaniezona1
        • kotkapsel Re: EWMU55-ważne1 28.01.06, 21:41
          skoro jesteś na bezrobociu tzn ze nie pracujesz. Czy nie możesz czy nie chcesz
          pracować?? bo chyba wiecej nie zaoszczędzisz ponad to co już robisz.
          • emwu55 Re: EWMU55-ważne1 30.01.06, 10:56
            no i dostało mi się za "lenistwo" czyli bezrobocie. Nie pracuję bo w naszym
            mieście z pracą po sezonie jest ciężko a poza tym - sytuacja wygląda tak: nawet
            jak bym pracowała to zarobię 700 - 800 zł netto a opiekunce zapłacę 500. Więc
            do wyboru albo pracować na opiekunkę albo siedzieć w domu z własnym dzieckiem i
            szukać sposobów na oszczędzanie. Co lepsze???
            • zonaniezona1 Re: EWMU55-ważne1 30.01.06, 11:13
              Nie przejmuj się i nie daj wpedzić w kompleksy ... Niechbty ci , którym akurat
              los sprzyja znaleźli się w Twojej sytuacji....
              • kotkapsel Re: EWMU55-ważne1 02.02.06, 10:47
                Moje pytanie nie było atakiem, i absolutnie nie "dostało" Ci sie za bezrobocie.
                Pozwólcie przedstawić mój punkt widzienia:
                1. masz mało pieniędzy ale mąż pali a Ty nie gotujesz dań z ziemniaków i
                makaronów I "tańszych" (tego akurat nie rozumiem, bo uwierz dobre makarony
                potrafią być zabójczo drogie)- bo nie umiesz i nie chcesz sie nauczyć - czyli
                to Twój wybór i oczywiście Twojego męża
                2. do pracy nie chcesz iść bo wg. Ciebie nie opłaca sie - Twój wybór
                3. pozostajesz w domu z dzieckiem (ja uważam ze to słuszna decyzja,domyślam sie
                ze dziecko jest malutkie)i masz miesięczny "stały" debet 300 PLN - też Twój
                wybór
                Wyliczam to nie w celu atakowania kogoś, tylko zeby uświadomić ze każda dezycja
                niesie za sobą konsekwencję. Ja naprawdę nie widzę u CIebie możliwości
                większego oszczędzania, no może tylko rzeczywiście zmiany "kulinarne" dadzą Ci
                jeszcze trochę pieniędzy. Może musisz przyjąc taką postawę, ze więcej nie
                jesteś w stanie zaoszczędzić i do czasu rozpoczęcia pracy 300 debetu jest
                wpisane w Twoje finanse. Piszesz ze jesteś konsultantką - może tutaj jesteś w
                stanie coś dorobić. CZasami na sprawę trzeba spojrzeć z różnych ston - Ty
                patrzysz gdzie jeszcze zacisnąć pasa, a ja Ci proponuję
                spojrzenia "długofalowe" - być może na ten moment nie da sie inaczej, ale jak
                dziecko podrośnie zrobię to i to i to.
                I jeszcze jeden komentarz do wpowiedzi zonyniezony , która napisała "Niechbty
                ci , którym akurat los sprzyja znaleźli się w Twojej sytuacji....". Wierze, ze
                nie wszystko możemy zaplanować, wierze ze są zdarzenia, które bez naszego
                udziału mogą zmienić nasze życie - niekoniecznie na lepsze. Ale wszyscy
                jesteśmy LUDŹMI - mamy wolną wolę i wpływ na nasze życie. Nie
                pisz "zononiezono" o sprzyjaniu losu - mam za sobą różne sytuację zyciowe wiem,
                ze to nie "szczęście" decydowało o mnie tylko ja sama, moje działania, moje
                decyzje (i Bóg, który na to wszystko pozwala lub nie). Mamy narodową skłonność
                do zrzucania odpowiedzialności za własne życie na kogoś innego. A ja życzę
                wszyskim zeby poczuli ze mają swoje zycie w swoich rękach.

                • zonaniezona1 Re: EWMU55-ważne1 02.02.06, 17:19
                  Jest coś takiego w psychologii jakpo dstawowy błąd atrybucji . Bez komentarza.
                  Właśnie prezentujesz klasyczny przykład. Aha ..tego pojecia nie wymyślił
                  Polak...może jednak to nie jest narodowa przywara....
                  • emwu55 Re: EWMU55-ważne1 02.02.06, 18:33
                    matkooo - a co to on ten błąd jakieś strasznie mądre to pojęcie......
                    • zonaniezona1 Re: EWMU55-ważne1 02.02.06, 20:16
                      To było do kotkapsel ..smile))
                      • kotkapsel Re: EWMU55-ważne1 02.02.06, 21:41
                        A ja i tak pozdrawiam wszystkich - i zoneniezone bez błędów atrybucji (w ogóle
                        zapewne bez żadnych innych błędów)oraz Ciebie Ewmu55. Gdzieś w którymś wątku
                        ktoś napisał, ze strasznie dużo tu jadu na tym formum. Teraz sie zgadzam. Mam
                        nadzieje Ewmu55 ze przekazane przez innych rady przydadzą Ci sie - na moje
                        pisanie nie zwracaj uwagi jest obarczone błędem smile Trzymaj sie cieplutko. Ja już
                        znikam z tego forum pa.
            • eustoma25 Re: EWMU55-ważne1 02.03.06, 13:31
              Wszystko rozumiem, ale totalnie wkurza mnie gadanie typu: wolę nie pracować
              skoro zarobię tylko 700-800zł...
              a co z późniejsza emeryturą, a czy przedszkoli u Was w miejscowości nie ma ...?
              One nie kosztują aż 500zł mc-nie.
              • katia221 Re: EWMU55-ważne1 02.03.06, 14:46
                Ja również tego nie rozumiem - a znam wielu ludzi, którzy tak mówią - takim
                myśleniem daleko się nie zajdzie - ja zaczynałam 3 lata temu od 420zł na stażu -
                po pół roku harówki przyjęto mnie do firmy na umowę o pracę za 622zł - po roku
                dostałam podwyżkę do 850zł (wszystko to podaję w kwotach na rękę) a wczoraj
                doczekałam się podwyżki do ponad tysiączka na rękę. Więc może lepiej spojrzeć
                na to tak - na początek dostanę 800zł ale kto wie może za jakiś czas dostanę
                podwyżkę... Trudno od razu oczekiwać kokosów/....
                • shady27 do Katia221 02.03.06, 15:14
                  hmmmm wedlug Ciebie 1000 zeta to kokosy.....zazdroszcze takim osobom ktorym wystarcza zarabianie takich psich groszy.....gdybys napisala 10 000 to by bylo z sensem....ale niestety w tym g...m kraju nadal 800 zeta to rarytasi naprawde szlag mnie trafia jak czytasz w ogloszeniu "atkacyjne zarobki" przychodzisz na spotkanie i slyszeysz....800 zlotych na reke.....koszmar...
                  • madzia1708 Re: do Katia221 02.03.06, 15:33
                    wiesz moze i 1000 zł to radocha jak mieszkasz u mamy i jestes sama, gorzej jak
                    masz dom na utrzymaniu i małe dziecko surprised)

                    wtedy ze 3000 są potrzebne surprised)
                    • shady27 Re: do Katia221 02.03.06, 15:37
                      ooo wlasnie swiete slowa.....jak mieszkalam z rodzicami mialam szczescie pracowac w kasynie, placili kijowo ale napiwki byly extra....mozna bylo w miesiac ze 4000 wyciagnac....a ja bylam mloda i baaardzo glupia bo zamaist odlozyc przehulalam cale pieniadze...pozniej zarabiajac 1000 zeta myslalam ze to ogromna kasa ale teraz kiedy zyje sie samemu na wlasnych smieciach to 1000 zlotych to na same oplaty starcza.....ot polska rzeczywistosc sad
                      • madzia1708 Re: do Katia221 02.03.06, 15:41
                        o to chodzi
                        ja w mojej pierwszej pracy zarabiałam 600 zł, mieszkałam u mamy i dla mnie to
                        było duzo, stac mnie było na szmatki, buciki, papieroski szampanika od czasu do
                        czasu surprised)
                        teraz zarabiam 3000 i nie stać mnie na buciki szmatki surprised( no ale mam synka
                        Kacperka i to On jest teraz moim luksusem

                        Pozdrawiam Was surprised)
                        • shady27 Re: do Katia221 02.03.06, 15:43
                          no walsnie....u mnie najwiecej kasy szlo zawsze na zarcie ale poiwedzialam stop....teraz czlowieka stac na jakikolwiek ciuch czy wybranie sie do pubu czy gdziekolwiek, bo sie kasy nie przezera zreszta po co? i tak wyleci druga strona wink
                          pozdrowka
                    • katia221 Re: do Katia221 03.03.06, 07:57
                      Dziewczyny ale wy mnie nie zrozumiałyście - ja nie napisałam przecież, że te
                      pieniądze to kokosy - chodziło mi o porównanie, że przecież nawet jeżeli na
                      początek dostanie się 800zł to za jakiś czas może się to zmienić - a poza tym
                      lepiej chyba mieć taki 1000zł niż nie mieć - prawda? Jak dwoje osób pracuje to
                      wiadomo, że jest wtedy łatwiej...Można narzekać, siedzieć w domu i nie mieć
                      nic, a można pracować i zawsze te dodatkowe pare groszy dorzucić do budżetu
                      domowego. Aha i nie zapominajmy, że zarobki w każdym mieście są inne - ja
                      mieszkam w mieście o 130tys. mieszkańców - nie duże więc i zarobki nie
                      duże.....ale i opłaty nie są takie tragiczne...
                      • madzia1708 Re: do Katia221 03.03.06, 10:44
                        oczywiście, ze masz rację surprised)
                        pisałam, ze w pierwszej pracy zarabiałam 600 złotych, a teraz mam 3000.
                        Doczekałam się surprised)
              • karolka_m Re: EWMU55-ważne1 03.03.06, 14:02
                Przeczytaj dokładniej post, a dowiesz, się, że dziecko jest w pieluchach - to
                chyba za wczesnie na przedszkole. Poza tym zwykłe przedszkole z czesnym i
                wyżywieniem kosztuje blisko 300zł, a tak zwane bezpłatne minima to przedszkola
                4 - 5 godzinne i wtedy często dzieci chodzą na dwie zmiany np 6.30 do 11.30 i
                12.30 do 17.30 z tym, ze dziecko trzeba zabrac koło 17 bo o 17.30 przedszkole
                zamknięte - nie wiem do jakiej pracy mozna pójść w takich godzinach - ale to
                tylko polemika bo diecinka autorki wątku jest za mała na przedszkole. Łatwo
                pisać jak jest się w lepszej sytuacji.
                • emwu55 Re: EWMU55-ważne1 09.03.06, 19:09
                  tak - dziecko w pieluchach, noszone na rękach bo "trudności ze spaniem mamy,
                  totalny niejadek i w dodatku histeryk. W moim mieście na początek i koniec
                  zarabia się 899,10 brutto bo tak wygodnie przy 20% bezrobociu na moje miejsce
                  jest 5 osób - to po co przepłacać. Żłobek jest jeden b. daleko od nas a
                  przedszkola 2.
                  I tak zamiast wsparcia doczekałam się batów. Trudno, jeżeli się należały...
                  A z dwojga złego - co gorsze - samej wychowywać własne dziecko i klepać biedę
                  czy iść do pracy i 3/4 pensji wydać na opiekunkę,czyli obcą kobietę.
                  • katia221 Re: EWMU55-ważne1 09.03.06, 19:36
                    Ależ ty masz dziwne podejście - a pomyślałaś może o swojej emeryturze? Choćby
                    po to warto pracować aby staż pracy leciał i aby kiedyś na starość nie zostać
                    bez niczego - może i dziecko by na tym skorzystało i przestałoby być
                    histerykiem...A nawet jeśli po opłaceniu opiekunki zostałaby ci 1/4 to chyba
                    też jest nieźle, prawda? Pomyśl sobie, że za parę lat jak dziecko podrośnie i
                    będzie już bardziej samodzielne nie będziesz musiała zatrudniać opiekunki i
                    wtedy będzie 100% pensji do waszej dyspozycji...
                    • ankasza Re: EWMU55-ważne1 10.03.06, 08:46
                      Kurcze,to ja też mam dziwne podejście.Siedzę w domu już trzeci rok i wychowuję
                      małą histeryczkę,bez której nie mogę ruszyć się nawet na krok.Ale i tak wolę to
                      niż gdyby mi dziecko miało histeryzować co rano.Może i mam mniej pieniędzy,ale
                      przynajmniej mogę codzień widzieć ,jak moje dziecko uczy się czegoś nowego.
                      A jeśli chodzi o podejście,to chyba sprawa priorytetów każdego z nas.Dla
                      jednych ważniejsze są pieniądze,staż pracy i później śmieszna emerytura za te
                      wszystkie lata(nie oszukujmy się,żyjemy w Polsce) , a dla innych rodzina jest
                      sprawą nadrzędną.
                      A wydaje mi się,że autorka wątku pisała,że ma pieniądze z zasiłku dla
                      bezrobotnych i to jest akurat tyle ,ile zostałoby jej po opłaceniu
                      opiekunki,gdyby pracowała.I nie jestem pewna jak status bezrobotnego ma się do
                      lat pracy,ale podejrzewam,że to się wlicza.
                      A uprzedzając głosy o tym,że to pracujący utrzymują tych siedzących w domu z
                      dziećmi,to już wolę ,żeby to byli tacy bezrobotni ,a nie 30-letni lewi renciści
                      w pełni sił,którzy dorabiają na czarnoi za granicą na budowach(znam takie
                      przypadki)
                      • emwu55 Re: EWMU55-ważne1 10.03.06, 10:25
                        to chociaż trzy osoby mnie poparły.
                        Ale mam dla was informację - pracuję, tzn. płacę ZUS aby wypracować
                        wychowawczy - więc i do stażu i do emerytury (jak dożyję hihi) mi to się
                        zaliczy. Nawet mnie nie pytajcie z czego płacę . Albo dobra - będziemy odtąd
                        przez długgggi czas na debecie w banku.
                        Ale to JA PATRZĘ NA MOJE DZIECKO I WOLĘ JAK HISTERYZUJE PRZY MNIE NIZ PRZY
                        OBCYCH. Wprawdzie czasem już nie mam siły i mam ochote spuścić mu lanie za
                        histerie i niejedzenie np. dziś po 12 godz. snu wypił aż 50 ml mleka i
                        stwierdził, że się najadł. Po dwóch godzinach zasnął i śpi już ponad godzinę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka