Dodaj do ulubionych

Ile na komunię?

16.05.08, 18:33
Chodzi mi o to,ile wydaliście pieniędzy na organizowane przez was
komunie.Czy robiliście komunię w domu czy w lokalu?Właśnie przeczytałam
artykuł na ten temat.Jeden z tatusiów obliczył że ubranie dla syna i kilka
drobiazgów to koszt 1000 zł,a gdzie tu przyjęcie?Jak czytam o komuniach na 70
osób to trochę się boję.
Moje pytanie o koszta bierze się z czystej ciekawości,chcę wiedzieć czy już
może zacząć odkładać na komunię mojego dziecka?
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: Ile na komunię? 16.05.08, 18:56
      mysle, ze nie ma co generalizowac ani za bardzo sie sugerowac innymi.

      Zalezy jak duza masz rodzine:jesli to kilkanascie osob i masz
      warunki mieszkaniowe by zorganizowac w domu to uwazam , ze przyjecie
      w knajpie nie ma sensu.
      U mnie na komunie to sie zapraszalo najblizsza rodzine: dziadkow,
      chrzestnych a nie wszystkich pociotkow itd. jak na slub.
    • sylwiam_m Re: Ile na komunię? 16.05.08, 19:34
      Mnie 2 lata temu cała komunia kosztowała ponad 2
      tys.Sukienka,sweterek,wianki,książeczki,buty i takie tak ok.400
      złotych(wszystko nowe,bo moja córka jakaś niewymiarowa).Ustrojenie
      kościoła,prezent dla księdza(wrrrr!!!),organistka i takie tam 350-
      ale u nas tylko 4 dzieci było i ten koszt tylko na 4 rodziny się
      rozłożył.Zakupy na przyjęcie z napojami i odrobiną wina oraz lodami
      i produktami na ciasto ok.1000(ale wtedy jedzenie było
      tańsze).Reszta to wynajęcie pomocy do gotowania i
      podawania,wypożyczenie stołów,obrusów i naczyń,tort,opłata za
      upieczenie ciast,przystrojenie stołów.Komunia na 24 osoby(tylko
      najbliższa rodzina)w domu.W przyszłym roku następna
      komunia.Zastanawiam się nad zrobieniem jej w wiejskim domu weselnym
      (koszt wynajęcia podobny do kosztu wynajęcia stołów i naczyń)i
      zamówieniem cateringu.Muszę policzyć ale i tak jestem przerażona.Te
      komunie to już nie święto w kościele tylko biznes niestety.
      • alba.alba Re: Ile na komunię? 16.05.08, 22:37
        sylwiam_m napisała:
        > Te
        > komunie to już nie święto w kościele tylko biznes niestety.

        To przecież od ciebie zależy, czy dasz się wciągnąć w ten biznes. A po drugie - w większości wypadków te komunie to hipokryzja. Bo rodzice dziecka od lat nie byli w kościele - w Polsce wielu ludzi nie praktykuje. A dzieci idące do komuni tak naprawdę na lekcjach religii grały w karty. Więc po co ta szopka?

        Ja osobiście jestem ateistką i wcale się z tym nie kryję. Nie mam nic do prawdziwych katolików - jak ktoś wierzy, to niech chodzi do kościoła i przyjmuje wszystkie sakramanty. Ale szlag mnie trafia jak widzę u innych hipokryzję/konformizm - na co dzień grzeszą, do kościoła nie chodzą, ale biorą ślub kościelny (bo efektowniej wygląda), chrzczą dziecko (żeby nie czuło się inne), wyprawiają komunię (bo co ludzie powiedzą) itd. Potem zakładają wątki, że musza oszczędzać przez rok, by móc urządzić tę szopkę - ale po co? Jak cię nie stać, to nie orgazniuj tej komunii, nie próbuj działać wedle zasady: "Zastaw się, a postaw się". Jak jesteś naprawdę wierzący/a to poślij dzieko do kościoła w skromnej sukience bez żadnych fajerwerków i przyjęcia. Jeśli nie jesteś tak naprawdę wierzący/a to daruj sobie tą hipokryzję/konformizm, a będziesz zdrowszy/a.

        Tak jest w większości wypadków, taka średnia nadwiślańska. Nie mówię, że akurat w twoim, bo nie znam dokładnie twojego życia.

        Ale w związku z tym nasunęła mi się refleksja: ATEIZMshockSZCZĘDNOŚĆ:
        - nie daję datków na kościół ("na tacę"), który i tak ma pokaźne dochody z budżetu państwa
        - nie muszę robić księżom prezentów czy wręcząć im łapówek (np. żeby pozwolili w innej parafii wziąć ślub)
        - nie muszę kupować przez całe życie prezentów chrześniakom (chrześniak to często dziecko z dalszej rodziny, które widzi się tylko raz w roku z okazji świąt)
        - nie muszę chodzić na komunie, na które obowiązkowo trzeba kupić jakiś większy prezent typu rower, komputer itd. oraz nie muszę takich imprez wyprawiać
        • vvrotka Re: Ile na komunię? 17.05.08, 23:39
          alba.alba napisała:
          Jak cię nie stać, to nie orgazni
          > uj tej komunii, nie próbuj działać wedle zasady: "Zastaw się, a postaw się". Ja
          > k jesteś naprawdę wierzący/a to poślij dzieko do kościoła w skromnej sukience b
          > ez żadnych fajerwerków i przyjęcia. Jeśli nie jesteś tak naprawdę wierzący/a to
          > daruj sobie tą hipokryzję/konformizm, a będziesz zdrowszy/a.
          > Ale w związku z tym nasunęła mi się refleksja: ATEIZMshockSZCZĘDNOŚĆ:
          > - nie daję datków na kościół ("na tacę"), który i tak ma pokaźne dochody z budż
          > etu państwa
          > - nie muszę robić księżom prezentów czy wręcząć im łapówek (np. żeby pozwolili
          > w innej parafii wziąć ślub)
          > - nie muszę kupować przez całe życie prezentów chrześniakom (chrześniak to częs
          > to dziecko z dalszej rodziny, które widzi się tylko raz w roku z okazji świąt)
          > - nie muszę chodzić na komunie, na które obowiązkowo trzeba kupić jakiś większy
          > prezent typu rower, komputer itd. oraz nie muszę takich imprez wyprawiać

          Uboga twoja wiedza w tej materii, żal mi ciebie że jestes tak dalego od Boga.
          Po drugie sama sobie zaprzeczasz, bo najpierw rozprawiasz, że jak ktos biedny to
          nie wystawia się itd, a potem wypisujesz na cyzm oszczędzasz ...
          Widzisz ateistko prawdziwy normalny katolik jak nie ma to nie daje na tacę, nie
          daje prezentów jakie są w modzie, o dochodzie kościoła z budżetu państwa jako
          nie słyszałam, dlaczego ktoś ma brac ślub w innym kościele? Bo efektowniej?? Jak
          ludzie kombinują to księża też ludzie maja emocje i stosuja nie zawsze trafne i
          słuszne metody, a łapówki to raczej w medycynie są ...
          Biedna jestes dziewcyzno, bo bardzo zgorzkniała
          • green_sofia Re: Ile na komunię? 17.05.08, 23:57
            Bardzo ładnie napisane. Ja posta alba.alba nie komentowałam bo ja narowista jak
            koń jestem i na pewno tak spokojnie bym się nie wypowiedział. Ale pod
            poprzedniczką podpisuję się dwiema rękami smile
          • truscaveczka Re: Ile na komunię? 18.05.08, 09:20
            vvrotka napisała:
            > Widzisz ateistko prawdziwy normalny katolik jak nie ma to nie daje na tacę, nie
            > daje prezentów jakie są w modzie, o dochodzie kościoła z budżetu państwa jako
            > nie słyszałam,
            Nie słyszałaś o wielu rzeczach pewnie wink Nie sądzę, żeby się chwalili specjalnym
            traktowaniem przez państwo, funduszem kościelnym, specjalnymi, niskimi podatkami
            itp.
            Osobiście nie należąc do krk czuję się znacznie bliższa Absolutu - ale to
            dyskusja na zupełnie inne forum wink
            • vvrotka Re: Ile na komunię? 18.05.08, 14:59
              Jest wiele dziur w innych instytucjach gdzie znikają o wiele większe kwoty
              pieniędzy, a poza tym z jakiej racji z datków które sa na tace państwo ma
              pobierać KOLEJNY podatek?!?!? Ja pracując swój podatek płace i guzik komuś do
              tego na co daję. Od oszczędności juz jest durny podatek, sądze że wyrządza
              większa krzywdę obywatelom niż brak podatku od ich własnych datków.
              • vvrotka Re: Ile na komunię? 19.05.08, 10:37
                Dlaczego nie może się dowiedzieć jakie inni maja podejście, czy założenie wątku
                jest równoznaczne z dostosowaniem się do wypowiedzi i opinii innych?
            • kaaarolinkaa Re: Ile na komunię? 19.05.08, 21:25
              alba ma racje.
          • alba.alba pytanie retoryczne 18.05.08, 21:51
            Czy prawdziwy katolik zakłada wątki "Ile na komunię?"
          • jolunia01 Re: Ile na komunię? 19.05.08, 15:51
            vvrotka napisała: - co prawda do alby.alby to napisała, ale wtrącę
            się i ja -

            > Widzisz ateistko prawdziwy normalny katolik jak nie ma to nie daje
            > na tacę, ...

            To nie jest prawdziwym katolikiem - piąte przykazanie kościelne
            nakazuje dbać o sprawy finansowe kościoła

            > nie daje prezentów jakie są w modzie,...

            Zależy komu - księża i katechetki (a także nawiedzone mamunie)
            wymuszają, właśnie np. z okazji I komunii, konkretne prezenty, więc
            chcąc czy nie musi je sfinansować.

            > o dochodzie kościoła z budżetu państwa jako nie słyszałam, ...

            To przeczytaj konkordat i kolejne ustawy budżetowe; są jawne -
            dowiedz się ile kosztuje utrzymanie kościelnych uczelni,
            ubezpieczenia zdrowotne, rentowe, emerytalne kleru, ile kosztuje
            religia w szkole, mimo że Glemp sie zarzekał, że bedą nauczać
            bezpłatnie, ile wydaje się z budżetu na remonty obiektów sakralnych,
            jakie naprawde podatki płaca księża. Do tego nalezy doliczyć
            niepublikowane informacje o wydatkach na ochronę (policja, służba
            zdrowia) różnych pielgrzymek i procesji, dofinansowanie Caritasu -
            bo ta "dobroczynność" jest słono opłacana z budżetu (a swoją drogą
            widziałaś kiedyś sprawozdanie finansowe Caritasu?)itd.

            > dlaczego ktoś ma brac ślub w innym kościele? Bo efektowniej??...

            W innym obiekcie, kościół jest jeden (katolikos - powszechny); ano,
            może dlatego, że mieszka 300 km od "swojej" parafii (tej, w której
            jest zameldowany na stałe), tamże ma swoich znajomych, pracę itp.

            > Jak ludzie kombinują to księża też ludzie maja emocje i stosuja
            > nie zawsze trafne i słuszne metody,...

            No, coś takiego, ciekawe założenie, że ludzie kombinują ze ślubem,
            tylko wniosek słuszny - księżom wymyka się z łap okazja do zarobku,
            to i protestują. Ode mnie cham chciał 500 zł za wydanie swiadectwa
            chrztu i zgody na ślub gdzie indziej.

            > a łapówki to raczej w medycynie są ...

            To nie zmienia faktu pazerności kleru.

            > Biedna jestes dziewcyzno, bo bardzo zgorzkniała

            A ty, bogata? słodka?
    • mazia14 Re: Ile na komunię? 16.05.08, 19:39
      Mnie komunia w zeszłym roku wyniosła ponad 3000zł,w tym 2000zł przyjęcie w
      restauracji na 20 osób.
      Reszta to ubrania składki na prezenty,przystrojenie kościoła,pamiątki...itd.
      • maniaa1977 Re: Ile na komunię? 16.05.08, 22:35
        Ja komunię mam w niedzielę, koszt komunii wraz z przyjęciem w domu
        (mam warunki, bo mieszkam w domku jednorodzinnym) i różnymi opłatami
        w kościele (w tym wycieczka do Częstochowy) to ok. 2000. W tym jest
        również ubranie dla Małej, synka (2 lata) i dla mnie, mąż ma
        garnitur, Pozdrawiam
    • iberia.pl Re: Ile na komunię?-dodatkowy koszt.....to: 16.05.08, 21:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=79604186
      po prostu brak slow....
      • moleslaw Alba.alba 17.05.08, 07:01
        Masz racje,choć z tego co zauważyłam twoje opinie w innych dyskusjach są
        uważane za kontrowersyjne.
        Owszem od lat nie chodzę do kościoła,a przynajmniej robię to rzadko.Jestem
        osobą bardzo wierzącą i nadal szukającą.Widzisz dla mnie jest tylko jeden Bóg i
        to niezależnie od tego jak się nazywa:Jahwe,Jehowa czy Allach.Tego samego uczę
        mojego syna.
        Ja już dawno nie przejmuję się tym co ludzie o mnie myślą i mówią .W tej
        sytuacji chodzi tylko o dziecko.Nawet nie o to co pomyślą o nim koledzy ani o to
        jak będzie się czuł jeżeli nie pójdzie do komunii.Chodzi o to że on z
        przyjemnością chodzi na religię i chcę by mógł sam podjąć decyzję dotyczącą tego
        sakramentu.
        Zamierzam też na zaproszeniach wpisać prośbę o maskotki lub
        książeczki(zamiast np kwiatów),które zostaną potem podarowane dzieciom z Domu
        małego dziecka.Żałuję że nie wpadłam na ten pomysł już przy swoim ślubie,trudno
        będzie taka możliwość przy 10 rocznicy ślubu.
        Pytam o koszty bo nie chcę odmawiać dziecku przystąpienia do komunii dlatego
        że nie stać mnie wyprawienie jej od ręki.Braków finansowych nie zamierzam przed
        dzieckiem chować za fasadą jakiejkolwiek (nawet słusznej)filozofii.
        • zooba Koszt komunii 17.05.08, 12:19
          Moleslaw, ja zbierałam cały rok na komunie syna - po 100 zł miesięcznie - 1200
          zł starczyło na przyjęcie w domu dla 14 osób z obiadem, kawą i słodkim oraz
          kolacją. Tort był zamawiany, inne ciasta też (za wyjątkiem sernika). Patery z
          garmażerką też były zamawiane, mama zrobiła mi rolady wołowe, resztę mięs
          robiłam sama. Surówki kupione w markecie, jedna domowej roboty.
          Prezent dla księdza - 50 zł - u nas proboszcz nie ciągnął kasy.
          Ubranie - alba z drugiej ręki - 36 zł, spodnie z kamizelką i buty - 120 zł.
          Da się wytrzymać, o ile ktoś nie szaleje z własnej inicjatywy lub poczucia
          powinności.
          Do tego muszę jeszcze dodać koszt prezentu - 400 zł.

          I jeszcze dodam - ani ja nie wymagam kupna drogich prezentów dla moich dzieci,
          tak samo nie poddaję sie naciskom. Dla mnie porządny prezent można dostać za 100
          zł bez problemu.
          • green_sofia Re: Koszt komunii 17.05.08, 12:47
            Ja chciałam Cię poprosić o przykłady takiego porządnego prezentu za 100 zł

            (proszę się nie doszukiwać złośliwości! )
            • hala24_2 Re: Koszt komunii 17.05.08, 12:52
              w ubiegłym roku kupowałam prezent w postaci encyklopedii, slownika
              ortograficznego i to było okolo 100zł, dodatkowo kupiłam deskorolke
              za kolejne 100zł. Zależy co dziecko ma i czym się interesuje.
              • jolunia01 Re: Koszt komunii 19.05.08, 16:01
                hala24_2 napisała:

                > w ubiegłym roku kupowałam prezent w postaci encyklopedii, slownika
                > ortograficznego i to było okolo 100zł, dodatkowo kupiłam
                > deskorolke za kolejne 100zł. Zależy co dziecko ma i czym się
                > interesuje.

                Parę lat temu kupiłam chrzesniakowi wielki zestaw szkolnych
                encyklopedii i słowników, bo uznałam, że to mu się przez wiele lat
                będzie przydawać. A za jakiś czas dowiedziałam się od dalszej
                rodziny, że mamusia chłopca była bardzo niezadowolona, bo "jakby
                ciocia dała pieniądze, to by był z tego jakis pożytek, a ona tylko
                książki..."
                • green_sofia Re: Koszt komunii 19.05.08, 16:06
                  Sytuacja finansowa w mojej rodzinie jest dość zróżnicowana i kiedy ja miałam
                  komunie ( a to już troche czasu minęło ) moi rodzice naprawde mieli sporo
                  pieniędzy a ani razu podobny komentarz nie padł a ja pamiętam że cieszyłam się
                  ze wszystkich prezentów. Pieniądze też oczywiście były za które całą rodziną
                  pojechaliśmy na wakacje na Majorke ( to była moja inicjatywa : P ). Ale nie
                  przyszłoby mi do głowy ani moim rodzicom Powiedzieć że wujek Sławek to nie fajny
                  bo tylko puzzle przyniósł ( kórymi swoją drogą byłam zachwycona tongue_out )
                  Powiedzcie mi co się z tym światem dzieje? Jak dzieci miają mieć dobry przykład
                  skoro to rodzice takie hasła puszczają?
                • hala24_2 Re: Koszt komunii 19.05.08, 16:10
                  Może u mnie tak samo było sad , dziecko ma trzech mlodszych braci i
                  jednego starszego i mam nadzieje że choć jeden z pięciu skorzysta z
                  tych książek. Mój młodszy brat dostał sporo książek i był nawet jako
                  9-latek bardzo zadowolony.
                  Mamusi się może nie podobać oby dziecku się podobało.
                  Znam przypadek gdzie mamusia na wyprawienie przyjęcia wzieła
                  pożyczke i liczyła na splate z prezentów(pieniędzy) a dziecko
                  dostało prezenty a nie gotówke, taka mamusia napewno nie była
                  zadowolona.
                • e.milia Re: Koszt komunii 19.05.08, 18:43
                  A to prezent jest dla dziecka, czy dla rodziców?
                  To znaczy wiem, że takie komentarze się zdarzają, ale nie świadczą one o tym,
                  kto daje książki, ale o tym, kto wygłasza takie teksty. Kwestia, czy się
                  przejmujemy "co kto pomyśli", czy nie.

                  Co do Komunii i prezentów, to ja swoją miałam jakieś 15 lat temu. Gości nie było
                  dużo, tylko babcie, chrześni i trochę bliższej rodziny, z którymi rodzice
                  utrzymywali kontakt.
                  Dostałam bardzo różne prezenty, w tym książki. W sumie nie było szału z
                  prezentami., ale za to z każdego prezentu się cieszyłam. A pieniędzy nie
                  dostałam wcale.
                  No ale to inne czasy były.

                  A tak poza tym, to chyba w sakramencie Komunii Św. prezent nie jest
                  najważniejszy, tylko co innego, prawda? Ciekawe, skąd mają to wiedzieć i
                  przeżywać dzieci, jeśli rodzice mają takie podejście, że marudzą na to, co
                  dostało dziecko....
            • hala24_2 Re: Koszt komunii 17.05.08, 12:54
              Niewiem jak jest u Was, słyszałam o prezentach składkowych kilka
              osób daję po 100zł i kupuje jeden większy prezent.
              • moleslaw Re: Koszt komunii 17.05.08, 13:28
                Niestety znam takie przypadki,dokładnie w najbliższej rodzinie,że dziecko
                komentowało prezenty i pieniądze.Wyglądało to tak:Chłopiec wyciągał kartki z
                życzeniami czytał od kogo i podawał kwotę jaka była w środku.Np.ciocia Zosia
                1500 zł,wuja Marian 1000 zł,ciocia Danusia 200zł itd.Zaznaczę że mimo iż
                zmieniłam imiona nie zmieniłam kwot.Naprawdę były takie różnice.Od tych osób
                chłopiec dostał też prezenty,nie były to więc pieniądze zamiast prezentu.
                • iberia.pl Re: Koszt komunii 17.05.08, 15:29
                  moleslaw napisała:

                  > Niestety znam takie przypadki,dokładnie w najbliższej rodzinie,że
                  dziecko
                  > komentowało prezenty i pieniądze.Wyglądało to tak:Chłopiec
                  wyciągał kartki z
                  > życzeniami czytał od kogo i podawał kwotę jaka była w
                  środku.Np.ciocia Zosia 1500 zł,wuja Marian 1000 zł,ciocia Danusia
                  200zł itd.Zaznaczę że mimo iż zmieniłam imiona nie zmieniłam
                  kwot.Naprawdę były takie różnice.Od tych osób> chłopiec dostał też
                  prezenty,nie były to więc pieniądze zamiast prezentu.


                  litosci....jak mozna dziecko uczyc takich rzeczy???Gdzie rodzice
                  takiego dziecka?????
                  • moleslaw Re: Koszt komunii 17.05.08, 15:36
                    Rodzice tego dziecka pękali z dumy!!!
                    • agatka_s Re: Koszt komunii 17.05.08, 19:02
                      A ja slyszalam (w telewizorze, jedna mama opowiadala) o
                      fantastycznym prezencie-rodzice zamowili (albo sami zrobili jesli
                      ktos potrafi) film o dziecku-taka skladanka z calych 9 lat
                      dotychczasowego zycia dziecka, rozne migawki z najwazniejszych
                      momentow.

                      Moim zdaniem pomysl super i zaluje ze sama na cos takiego nie
                      wpadalam.
                      • iberia.pl Re: Koszt komunii 17.05.08, 19:51
                        agatka_s napisała:

                        > A ja slyszalam (w telewizorze, jedna mama opowiadala) o
                        > fantastycznym prezencie-rodzice zamowili (albo sami zrobili jesli
                        > ktos potrafi) film o dziecku-taka skladanka z calych 9 lat
                        > dotychczasowego zycia dziecka, rozne migawki z najwazniejszych
                        > momentow.
                        >
                        > Moim zdaniem pomysl super i zaluje ze sama na cos takiego nie
                        > wpadalam.

                        to jeszcze masz szanse na 18 urodziny bedzie fajny prezent smile
                        • sylwiam_m Re: Koszt komunii 18.05.08, 11:00
                          Moja córka oprócz roweru od babci,dostała same fajne i raczej
                          niedrogie prezenty.Z roweru cieszyła się bardzo,ale nie mniej z
                          pięknego obrazu przedstawiającego jej patronkę,obraz namalowany
                          przez profesjonalną ale słabo znaną artystkę.Pamiątka
                          piękna.Dostała też komplet srebrnych świecidełek,nosi je bardzo
                          chętnie na większe okazje,wypasiony stojak na nuty i zaproszenie na
                          2-dniową wycieczkę w góry.Nie wiem ile kosztował obraz,natomiast
                          reszta prezentów to koszt nie większy niż 100 złotych.Molesław-
                          goście lepiej zamiast maskotek,których w domach dziecka jest
                          nadmiar,niech przyniosą kolorowanki,artykuły
                          piśmiennicze,frotki,gumki do włosów,cienkie rajstopki czy
                          skarpetki.Byłam ostatnio na ślubie,gdzie zamiast kwiatów proszono
                          właśnie o to.Idea piękna,no bo co zrobić po komunii z kwiatami?
                          Nawet do kościoła nie oddasz, bo tam też full.
                          • green_sofia Re: Koszt komunii 18.05.08, 11:16
                            Sylwia ma rację!! Maskotek do domu dziecka nie przyjmują! Sama kiedyś
                            organizowałam przy jednej okazji taką akcje i żadna świetlica i dom dziecka tych
                            pluszaków nie chcieli.
                            Mówą że wolą kredki mazaki bloki rysunkowe, puzzle, gry planszowe, ostatecznie
                            pacynki, i nowe, nie uzywane ubranka.
                    • iberia.pl Re: Koszt komunii 17.05.08, 19:49
                      moleslaw napisała:

                      > Rodzice tego dziecka pękali z dumy!!!

                      brak slow....dziwne, ze nikt z rodziny nie zaprotestowal...
                • hala24_2 Re: Koszt komunii 17.05.08, 20:38
                  przyznam że nie chciałabym być gościem na takiej imprezie, dla mnie
                  prezent jest z serca(i za tyle ile moge na niego przeznaczyc) ,a nie
                  poto by ktoś robił z tego wielkie halo!!
                  Jeśli podajemy kwoty to znam przypadki gdzie dawano od 20 do 200zł a
                  rodzice wyprawiali przyjęcie na 30-40 osób.
            • zooba Re: Koszt komunii 18.05.08, 22:08
              NP. mp3 juz można dostać, encyklopedię multimedialną, deskorolkę.
        • alba.alba do molesławy 17.05.08, 21:43
          To wobec tego zorganizuj komunię, na jaką cię stać. Jak cię nie stać na restaurację, catering i droższe potrawy - to z tego zrezygnuj i ogranicz się do taniej wersji tego, bądź co bądź, duchowego przeżycia.

          Mój post usunięto - ciekawe dlaczego?
          • hala24_2 Re: do molesławy 17.05.08, 21:58
            ktos napisał jesteś kontrowersyjna chyba obawiał się lawiny postow
            nie na temat wink.
    • ula27121 Re: Ile na komunię? 17.05.08, 19:00
      Ja byłam na komunii swojego chrześniaka w zeszłą niedzielę. Byli rodzice i
      rodzice chrzestni. 6 osób. Cudowna impreza. Udało się tej rodzinie
      wyłapać.....istotęsmile))
    • agatka_s Re: Ile na komunię? 17.05.08, 19:08
      a i jeszcze jedno.

      moj syn dostal wszystkie prezenty duzo wczesniej przed komunia tak
      ze 2 tygodnie przed, tak ze w czasie komunii temat prezentow wcale
      nie istnial. Tak radza madrzy ksieza, jesli juz musza byc prezenty
      to dawac wczesniej, zeby dzieci nie rozpraszac zbytnio mysleniem "a
      co ja dostane"

      Mial tez de facto 2 komunie, jedna ta naprawde pierwsza, byla w
      sobote, w ubraniach odswietnych ale normalnych, bez gosci, tylko z
      rodzicami-bylo bardzo kameralnie, spokojnie, i rzeczywiscie byla to
      uroczystosc religijna. A potem nastepnego dnia bylo powtorzenie-ale
      to byla wlasnie ceremonia dla gosci, w albach-scisk, tlok, itp.
      • b-b1 Re: Ile na komunię? 18.05.08, 09:45
        Mam podwójna komunię w przyszłym roku i licze, ze w 3000tyś się zamknę..Bedzie
        tylko najbliższa rodzina-żadnych pociotków-jest nas 16 osób. Knajpę musiałam już
        zaliczkowac w lutym tego roku, bo nie zdecydowałam się robić w domu-mimo, ze
        długo nad tym myslałam, więc koszt pełnego jedzenia(z napojami, tortami,
        ciastami itp) to ok 1900zł.(jesli ceny nie pójda drastycznie w góre)
        Dojda ubrania-u nas dziewczynki maja jednakowe, więc teoretycznie można by
        odkupić, ale z powodu wielu imprez, które dzieciaki maja jeszcze po komunii i w
        nastepnych latach, gdzie musza być w swoich sukienkach-owe do odsprzedazy się
        nie nadaja-bedzie trzeba kupić(uszyć) nowe..Nie wiem jeszcze jaka cena-zmienia
        się podobno co rok. Na kosciół tez pójdzie troche pieniędzy, bo kwiaty do
        strojenia i prezent dla księdza-który ten sobie sam wybiera-np witraz do
        okna(koszt 7tyś), ornat(koszt 6,8tyś)-i tu dzieci komunijne musza nazbierac te
        kwotę...
        • iberia.pl Re: Ile na komunię? 18.05.08, 12:10
          b-b1 napisała:

          > Na kosciół tez pójdzie troche pieniędzy, bo kwiaty do
          > strojenia i prezent dla księdza-który ten sobie sam wybiera-np
          witraz do okna(koszt 7tyś), ornat(koszt 6,8tyś)-i tu dzieci
          komunijne musza nazbierac te kwotę...

          normalnie szlag mnie trafia jak czytam takie teksty.....to jest
          wlasnie polski katolicyzm.....komercyjny do kwadratu!!!Ale takie sa
          skutki jak Episkopat NIC nie robi z rydzykami i innymi
          jankowskimi....bleeee.
          • b-b1 Re: Ile na komunię? 18.05.08, 13:41
            iberia.pl napisała:
            >
            > normalnie szlag mnie trafia jak czytam takie teksty.....to jest
            > wlasnie polski katolicyzm.....komercyjny do kwadratu!!!Ale takie sa
            > skutki jak Episkopat NIC nie robi z rydzykami i innymi
            > jankowskimi....bleeee.


            Gdyby to były wszystkie koszty komunijne narzucone przez kościół...
            U mnie dochodzi jeszcze dojazd i czas..
            Narzucono nam odgórnie(nie wiem, czy jest tak w każdej parafii), obowiązkowe
            msze, bez których dziecka do komunii nie dopuszczą-wszystkie niedziele, pierwsze
            piątki miesiąca, droga krzyżowa, różaniec-czyli codziennie przez okres jakiegos
            tam czasu)przedświateczne msze i bożonarodzeniowe i wielkanocne, i roraty-czyli
            codziennie przed świetami-o 6.45 rano...
            To mnie dobija...
            Do kościoła musze dojechac i musze wrócić-z msza to ok 2 godziny.
            Koszt benzyny i czasu, bo dzieci zostawic samych na mszy nie moge(a już
            wymysliłam sobie koncepcje załatwiania spraw w tym czasie), bo z kazań sa
            wypracowania-a to po to, aby rodziców zmusic do chodzenia wraz z dzieckiem, bo
            ono samo sobie nie poradzi(podejrzewam, że po wyjsciu nawet nie bedzie pamietało
            co mówił ksiądz)..

            ...Jeszcze nie roziwązałam tego"problemu"-ale musze coś wymyslic, bo nie dam
            rady fizycznie-(6.45 roraty-czyli wyjazd z domu ok 6.20,to moje wstawanie ok
            5.00 i odsnieżanie)..

            • green_sofia Re: Ile na komunię? 18.05.08, 14:06
              Ostrzegam że teraz będę się czepiać!
              Czy wstanie o 5:00 przez cztery tygodnie to taka straszna tragedia? Ja wstawałam
              o 5:00 przez 4 lata z rzędu a uwielbiam spać do późna.
              A poza tym nie zakładaj że każdej nocy spadnie metr śniegu i trzeba będzie
              odśnieżać.
              Nie wiem jaka jest twoja wiara więc nie wiem też czy trafi do ciebie to co
              napiszę teraz- Jezus umarł za Ciebie na krzyżu a ty narzekasz że musisz wstać o
              5:00 rano ?
              • b-b1 Re: Ile na komunię? 18.05.08, 15:17
                green_sofia napisała:

                > Ostrzegam że teraz będę się czepiać!
                > Czy wstanie o 5:00 przez cztery tygodnie to taka straszna tragedia? Ja wstawała
                > m
                > o 5:00 przez 4 lata z rzędu a uwielbiam spać do późna.
                > A poza tym nie zakładaj że każdej nocy spadnie metr śniegu i trzeba będzie
                > odśnieżać.
                > Nie wiem jaka jest twoja wiara więc nie wiem też czy trafi do ciebie to co
                > napiszę teraz- Jezus umarł za Ciebie na krzyżu a ty narzekasz że musisz wstać o
                > 5:00 rano ?

                To był tylko przykład-jeden z wielu..Nie zrozumiałas mysli przewodniej.Nie
                chodzi o 5 rano, jako o wczesne wstawanie-chodzi o czas-czyli o 2 godziny,
                których sie pozbywam w ciągu dnia, i które musze nadrobić. Czy to 5 rano, czy 17
                po południu-obojętne...Musze to nadrobić-kosztem....własnie czego? Pracy,
                zarwanych od wrzesnia do maja nocy i poranków,(bo trzeba miec ugotowane, w miare
                posprzatane, zakupy zrobione itp....czy może dzieci...Chrystus na krzyzu umiera
                codziennie na mszy św , ale jakos nie widze, aby oprócz komunijnych dzieci i
                ich rodziców, każdy katolik w ten sposób był zmuszany do uświadamiania sobie tego..
              • iberia.pl Re: Ile na komunię? 18.05.08, 16:28
                green_sofia napisała:


                > Nie wiem jaka jest twoja wiara więc nie wiem też czy trafi do
                ciebie to co napiszę teraz- Jezus umarł za Ciebie na krzyżu a ty
                narzekasz że musisz wstać o 5:00 rano ?

                wiesz, ja mysle, ze Pan Jezus sie w grobie przewraca jak widzi co z
                kosciolem zrobili ...ksieza....skomercjalizowali go ,gdzie
                powolanie? Gdzie ta cala duchowosc? Skoro dla ksiedza liczy sie
                KASA, KASa,KASA....Nie mam nic przeciwko temu,zeby ksiadz jezdzil
                dobrym autem albo wypoczywal na Kanarach-pod jednym warunkiem:ze
                zapracuje na to a nie wyludzi od wiernych.
                • green_sofia Re: Ile na komunię? 18.05.08, 16:59
                  Cieszę się że mam przyjemność uświadomić Cię że grób Jezusa jest pusty ponieważ
                  Pan zmartwychwstał więc w żadnym grobie się nie przewraca.

                  Pozdrawiam.
                • green_sofia Re: Ile na komunię? 18.05.08, 17:02
                  Dodam też że w mojej parafii (najstarsza i największa w 200 tysięcznym mieście)
                  proboszcz jeździ tico, ksiądz golfem a dwóch wikarych w ogóle nie ma samochodusmile
                  O Kanarach tez nie słyszałam a pieniądze które zbierane są w kościele są
                  wkładane w remon świątyni ( co naocznie widać) lub na inne cele nałożone
                  odgórnie przez diecezję. Więc nie generalizuj- każdy patrzy na kościół i
                  kapłanów tak jaki ma przykład w najbliższym otoczeniu. Ja mam same dobre przykłady.
                  • iberia.pl Re: Ile na komunię? 18.05.08, 17:28
                    green_sofia napisała:

                    > Dodam też że w mojej parafii (najstarsza i największa w 200
                    tysięcznym mieście) proboszcz jeździ tico, ksiądz golfem a dwóch
                    wikarych w ogóle nie ma samochodusmile
                    > O Kanarach tez nie słyszałam a pieniądze które zbierane są w
                    kościele są wkładane w remon świątyni ( co naocznie widać) lub na
                    inne cele nałożone odgórnie przez diecezję. Więc nie generalizuj-
                    każdy patrzy na kościół i kapłanów tak jaki ma przykład w
                    najbliższym otoczeniu. Ja mam same dobre przykłady.

                    to tylko pogratulowac normalnosci, ale jak widac, nie wszedzie tak
                    jest. Lokalnych nasladowcow rydzka czy jankowskiego jest wiecej niz
                    Ci sie wydaje.


                    p.s. co do poprzedniego postu: nie ma znaczenia czy p.Jezus jest w
                    grobie czy w niebie ale zapewne komercjalizacja kosciola zachwycony
                    nie jest bo nie tak to mialo byc....doskonale wiesz o czym mowie.
                    • vvrotka Re: Ile na komunię? 19.05.08, 10:51
                      To jest właśnie nasza polska mentalność, widzieć tylko to co złe i wyolbrzymiać,
                      nie wiem komu ale komuś w tym kraju bardzo zależy na tym aby coraz mniej ludzi
                      chodziło do kościoła. Gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy że do seminarium
                      specjalnie idą też osoby, które maja za zadanie właśnie swoim postępowaniem
                      pokazać jaka to zła i marnotrawna instytucja.
                      Prosta zasada jest taka, że kościół to ludzie, świątynia to miejsce które ma
                      przypominać o Bogu i gromadzić ludzi we wspólnocie, a ksiądz to człowiek który
                      tez błądzi.

                      Druga sprawa, to z tym dawaniem u ludzi to jest tak, jakby dziecku dać pieniądze
                      w prezencie ale zastrzec, ze musi kupić to co my chcemy. Jak daje pieniądze
                      biedakowi żebrzącemu na ulicy to nie główkuje co on z tym robi, jego sprawa i
                      jego sumienia.

                      Nie chcesz nie dawaj na tace, a jeśli uważasz że ksiądz źle wydał pieniądze idź
                      do kościoła i zapytaj na co wydawane są pieniądze z datków. Jak wiesz, ciekawe
                      skąd, o wycieczce na kanary idż i zapytaj
                      grzecznie skąd ksiądz miał pieniądze. Nikt nie pyta, ale wszyscy wszystko wiedzą.
                      • pavvka Re: Ile na komunię? 19.05.08, 13:25
                        vvrotka napisała:

                        > Nie chcesz nie dawaj na tace, a jeśli uważasz że ksiądz źle wydał
                        pieniądze idź
                        > do kościoła i zapytaj na co wydawane są pieniądze z datków. Jak
                        wiesz, ciekawe
                        > skąd, o wycieczce na kanary idż i zapytaj
                        > grzecznie skąd ksiądz miał pieniądze. Nikt nie pyta, ale wszyscy
                        wszystko wiedz
                        > ą.

                        Ale wiadomo, że pieniądze są potrzebne żeby Kościół mógł w ogóle
                        funkcjonować, więc jeśli jestem członkiem i korzystam z jego usług,
                        to powinienem partycypować w kosztach. Ale to nie wyklucza niezgody
                        na zbytnią pazerność. W kościołach protestanckich (a w krajach
                        zachodnich chyba również w KK) finanse parafii są faktycznie
                        kontrolowane przez rady parafialne, i taka kontrola jest potrzebna.
                      • iberia.pl Re: Ile na komunię? 19.05.08, 13:43
                        vvrotka napisała:

                        > To jest właśnie nasza polska mentalność, widzieć tylko to co złe i
                        wyolbrzymiać , nie wiem komu ale komuś w tym kraju bardzo zależy na
                        tym aby coraz mniej ludzi chodziło do kościoła.


                        nie moja droga, nasza polska menatlnoscia jest hipokryzja, robiebie
                        dobrej miny do zlej gry i zamiatanie pod dywan.

                        > Prosta zasada jest taka, że kościół to ludzie, świątynia to
                        miejsce które ma przypominać o Bogu i gromadzić ludzi we wspólnocie,

                        racja, nigdzie tego nie wkestionuje.

                        >a ksiądz to człowiek który tez błądzi.

                        taaa tylko tych bladzacych jest coraz wiecej,nie ma obowiazku bycia
                        ksiedzem, jak ma pokusy to niech zrzuci habit.


                        > Nie chcesz nie dawaj na tace, a jeśli uważasz że ksiądz źle wydał
                        pieniądze idź do kościoła i zapytaj na co wydawane są pieniądze z
                        datków.


                        nie daje na moje szczecie, ale szlag mnie trafia jak czytam watek,
                        ze ksiadz sobie od dzieci komunijnych witraz zazyczyl.....

                        >Jak wiesz, ciekawe skąd, o wycieczce na kanary idż i zapytaj
                        > grzecznie skąd ksiądz miał pieniądze. Nikt nie pyta, ale wszyscy
                        wszystko wiedzą.

                        to akurat tyczylo rydzyka czy jego kolezki jankowskiego, choc pewnie
                        gros innych ksiezy postepuje jak oni...skoro nie sa napietnowani to
                        mozna poczytywac to ze sa OK.
                        • green_sofia Re: Ile na komunię? 19.05.08, 15:25
                          "niech zrzuci habit" - jakbyś miała choć minimalne pojęcie o kościele to byś
                          wiedziała że ksiądz nosi sutannę a nie habit. A ja nie znoszę jak ktoś nie ma o
                          kościele zielonego pojęcia lub swoje informacje czerpie od sąsiadek i
                          rydzykowych afer a potem wielce sie wypowiada!

                          Sory ale cięta jestem dzisiaj!
                          • foretka Green_sofia - habit... 19.05.08, 17:53
                            Jak ja nie lubie jak sie komus wydaje sie, ze ma pojecie o kosciele
                            i probuje jeszcze kogos pouczac.
                            Habit droga Katoliczko to:
                            "strój zakonny, składający się z sukni, płaszcza, szkaplerza oraz
                            pasa lub sznura (cingulum). Różnice między habitem męskim i żeńskim
                            są minimalne i dotyczą prawie wyłącznie nakryć głowy".

                            A jak nie wiesz, jakie zakony nosza jakie habity to zajrzyj tutaj:
                            pl.wikipedia.org/wiki/Habit
                            i sie wiecej nie kompromituj.

                            Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
                            Zakątek Szczecińskich MaMsmile__1% dla Mateuszka
                            Wakacje 2008
                            • green_sofia Re: Green_sofia - habit... 19.05.08, 18:27
                              Ja się kompromituję? Jak sama przytoczyłaś - habit to strój zakonny- a 99%
                              księzy to nie zakonnicy! Wśród zakonników również są księża ale nie każdy
                              zakonnik to ksiądz. Jesli jednak to owszem pod alba i ornatem nosi habit. Ale
                              normalny ksiądz nie nosi habitu. Tylko sutannę. A to nie to samo. Zdecydowanie.
                              • foretka Re: Green_sofia - habit... 19.05.08, 19:18
                                Ksiądz zakonny

                                Osoba należąca do stanu duchownego, która posiada święcenia
                                kapłańskie oraz wykształcenie teologiczne, inkardynowana
                                (przypisana) do określonego instytutu zakonnego (Instituta
                                religiosa) lub zgromadzenia zakonnego (Congregationes religiosae);
                                nie zalicza się tu członków stowarzyszeń życia apostolskiego.

                                I ksiezy zakonnych jest naprawde duzo ale przecietni ludzie nie
                                zdaja sobei z tego sprawywink bo przynaleznosci do zakonu nie ma
                                wypisanej na czolewink

                                Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
                                Zakątek Szczecińskich MaMsmile__1% dla Mateuszka
                                Wakacje 2008
                                • green_sofia Re: Green_sofia - habit... 19.05.08, 19:23
                                  Ksiądz zakonny . Jak sama napisałaś na samym wstępie. A o księdzu zakonnym tutaj
                                  nie mówimy. Przypadek który opisałaś wyodrębniłam wcześniej dając tym samym do
                                  zrozumienia iż wiem że wielu zakonników ma jednocześnie święcenia kapłańskie.
                                  Jednak przeciętny ksiądz z parafii żwirka i muchomorka ślubów zakonnych nie
                                  składał. Oczywiście zdarza się że nie ma publicznych znaków przynależności do
                                  zakonu jednak aż tak wiele takich przypadków nie ma, bowiem większość zakonów
                                  tworzy wspólnoty których jak sama nazwa mówi jest życie w grupie. Więc
                                  przeciętny ksiądz występując publicznie ze stanu kapłańskiego zrzuca sutannę.
                                  • foretka Re: Green_sofia - habit... 19.05.08, 19:50
                                    "niech zrzuci habit" - jakbyś miała choć minimalne pojęcie o
                                    kościele to byś
                                    wiedziała że ksiądz nosi sutannę a nie habit. A ja nie znoszę jak
                                    ktoś nie ma o
                                    kościele zielonego pojęcia lub swoje informacje czerpie od sąsiadek i
                                    rydzykowych afer a potem wielce sie wypowiada!"

                                    Ale Ty sie czepilas Iberii, ze ksiadz nie moze zrzucic habitu - a
                                    moze. A ksiadz zakonny to w skrocie ksiadz i tyle.

                                    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
                                    Zakątek Szczecińskich MaMsmile__1% dla Mateuszka
                                    Wakacje 2008
                                  • iberia.pl Re: Green_sofia - habit... 19.05.08, 19:50
                                    sofia czepiasz sie detali tak naprawde.
                                    W takim razie specjalnie dla ciebie w duuuuzym uproszczeniu wstaw
                                    sobie do tamtego postu zamiast habit slowo sutanna-lepiej?
                                    Ksiadz, zakonnik, duchowny-jak nazwa wskazuje powinny Go na dzien
                                    dobry interesowac sprawy niematerialne, tak? Wiec wybacz ale jak mi
                                    ksiadz wyjezdza z tekstem jak tu :

                                    "Szlak mnie trafił
                                    Autor: gabi9921 15.05.08, 13:09 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                    Odpowiedz cytując Odpowiedz

                                    Słuchajcie moje dziecko w niedziele przystepuje do komunij św i
                                    wczoraj przyniosło karteczkę od siostry zakonnej i tu cytat z tej
                                    kartki :"Darowizna na remont kościoła od dzieci pierwszokomunijnych
                                    wynosi 50 zł .Proszę o możliwie najszybsze dokonywanie wpłat" (I tu
                                    jak na wstepie) I co wy na to .
                                    Dodam że na wystruj koscioła i prezenty zbieraliśmy sie oddzielnie .
                                    Jestem ciekawa waszej opini czy dać czy nie bo te 50 zł nie jest aż
                                    taką straszna kwotą ,ale forma mi się nie podoba ."

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=79604186
                                    to mi sie noz w kieszeni otwiera.
              • hala24_2 Re: Ile na komunię? 19.05.08, 15:49
                Jezus umagreen_sofia napisała:
                Jezus umarł za Ciebie na krzyżu , nie za "Ciebie" tylko za "Nas".
                b-b1 małe pocieszenie masz blizniaki i będziesz biegać z dwoma
                pociechami.
                • green_sofia Re: Ile na komunię? 19.05.08, 16:46
                  Skoro za "NAS" to i za "NIA" konkretnie też smile użyte w celu wzmocnienia.
              • jolunia01 Re: Ile na komunię? 19.05.08, 16:25
                green_sofia napisała:

                > Nie wiem jaka jest twoja wiara więc nie wiem też czy trafi do
                > ciebie to co napiszę teraz- Jezus umarł za Ciebie na krzyżu a ty
                > narzekasz że musisz wstać o 5:00 rano ?

                To nie było do mnie, ale zapytam: jaka jest twoja wiara, skoro
                uważasz, że zrywanie z łóżka ośmioletniego dziecka o 5 rano jest
                dobrym sposobem na wzmocnienie jego więzi z kosciołem.
                • green_sofia Re: Ile na komunię? 19.05.08, 16:50
                  Ona musi wstać o piątej żeby odśnieżać. Dziecko wystarczy że wstanie o 6:00 i
                  zdązy. To już jakaś różnica, to po pierwsze.
                  Po drugie wiara to nie tylko ładne pieśni i Boża pomoc w trudnych sprawach.
                  Wiara to też jakieś wyrzeczenia i poświęcenia które jakby nie patrzeć wzmacniają
                  związek z Bogiem. Jeśli wstanę o tej 6:00 zwlokę się choć zimno i snieg sypie to
                  chyba znaczy że kocham tego dla kogo to robię prawda? Jak ty kochsz swojego
                  męża/mamę/ brata to jeśli np wyjeżdżają gdzieś wsześnie to wstaniesz zrobić im
                  śniadanie żeby im było milej?
                  Ja też miałam kiedyś 8 lat i też maszerowałam z koleżankami i kolegami z
                  lampionem na roraty o 6:00. śniegu mieliśmy po pas ale dumni byliśmy wszyscy bo
                  Pan Jezus z samego rana zaprosił nas na spotkanie, on tam na nas czeka to idziemy.
            • alba.alba Re: Ile na komunię? 18.05.08, 22:04
              b-b1 napisała:
              > Narzucono nam odgórnie(nie wiem, czy jest tak w każdej parafii), obowiązkowe
              > msze, bez których dziecka do komunii nie dopuszczą-wszystkie niedziele, pierwsz
              > e
              > piątki miesiąca, droga krzyżowa, różaniec-czyli codziennie przez okres jakiegos
              > tam czasu)przedświateczne msze i bożonarodzeniowe i wielkanocne, i roraty-czyli
              > codziennie przed świetami-o 6.45 rano...
              > To mnie dobija...

              No i widzicie jak na dłoni, że "katolikowi" się nie chce chodzić do kościoła w ciągu życia, ale "komunia być musi, bo co ludzie powiedzą".

              Albo wte albo wewte, albo wóz albo przewóz - albo jesteś katolikiem przez całe życie i do kościoła chodzisz z własnej woli i z przyjemnością albo rezygnujesz z tej farsy komunijnej, bo to nie ma sensu.
              • b-b1 Re: Ile na komunię? 19.05.08, 13:45
                alba.alba napisała:

                > b-b1 napisała:
                > > Narzucono nam odgórnie(nie wiem, czy jest tak w każdej parafii), obowiązk
                > owe
                > > msze, bez których dziecka do komunii nie dopuszczą-wszystkie niedziele, p
                > ierwsz
                > > e
                > > piątki miesiąca, droga krzyżowa, różaniec-czyli codziennie przez okres ja
                > kiegos
                > > tam czasu)przedświateczne msze i bożonarodzeniowe i wielkanocne, i roraty
                > -czyli
                > > codziennie przed świetami-o 6.45 rano...
                > > To mnie dobija...
                >
                > No i widzicie jak na dłoni, że "katolikowi" się nie chce chodzić do kościoła w
                > ciągu życia, ale "komunia być musi, bo co ludzie powiedzą".
                >
                > Albo wte albo wewte, albo wóz albo przewóz - albo jesteś katolikiem przez całe
                > życie i do kościoła chodzisz z własnej woli i z przyjemnością albo rezygnujesz
                > z tej farsy komunijnej, bo to nie ma sensu.

                Alba-przeczytaj jeszcze raz co napisałam...a moze kontekst zrozumiesz?
                Zycie w wierze-nie polega na codziennym bieganiu do koscioła-nie znam takiego
                katolika-, który codziennie chodzi na msze sw-znaczy co-nie katolik??
                ..jako, że jestes ateistka to może zacytuje jedno z dziesięciu przykazań
                "Pamietaj aby dzień świety święcic."
                w tłumaczeniu-niedziela i swieta, a jeśli czujesz potrzebe chodzisz cześciej..
                Narzucenie chodzenia codziennego-bo...to szantaż nieprawdaz?
                Jak myslisz co ma wspólnego z Bogiem?
                To wymysł księzy, nie Boga, i negowanie takiego postepowania o hipokryzji nie
                świadczy..


                • green_sofia Re: Ile na komunię? 19.05.08, 15:29
                  A jak to narzucenie wygląda? Bo jeśli warunkiem przystąpienia dziecka jest ta
                  codzienna obecność na roratach to rzeczywiście coś jest nie tak . A jeśli to
                  jest taki ^obowiązek^ że ksiądz powiedział troche poważniejszym tonem to może
                  tylko po to żeby bardziej zmobilizować? Nie wiem. Ale wydaje mi się jednak że
                  działanie księdza ma jeden cel. Bo prawda jest taka że pobożny katolik powinien
                  wysyłać swoje dziecko z lampionem na roraty. A jeśli jest za małe to mu
                  towarzyszyć. Ale Bóg nie jest tyranem i jeśli widzi że musicie góry przenosić
                  żeby temu sprostać to przecież zrozumie. Szkoda tylko że ksiądz nie zawsze.
                  • b-b1 Re: Ile na komunię? 19.05.08, 15:57
                    green_sofia napisała:

                    > A jak to narzucenie wygląda? Bo jeśli warunkiem przystąpienia dziecka jest ta
                    > codzienna obecność na roratach to rzeczywiście coś jest nie tak . A jeśli to
                    > jest taki ^obowiązek^ że ksiądz powiedział troche poważniejszym tonem to może
                    > tylko po to żeby bardziej zmobilizować? Nie wiem. Ale wydaje mi się jednak że
                    > działanie księdza ma jeden cel. Bo prawda jest taka że pobożny katolik powinien
                    > wysyłać swoje dziecko z lampionem na roraty. A jeśli jest za małe to mu
                    > towarzyszyć. Ale Bóg nie jest tyranem i jeśli widzi że musicie góry przenosić
                    > żeby temu sprostać to przecież zrozumie. Szkoda tylko że ksiądz nie zawsze.

                    O to chodzi-że to nie mobilizacja-tylko przymus.Albo-albo. Moje dzieci na pewno
                    chętnie poszłyby kilka razy na roraty , tak jak i w tamtym roku-tez były i ja
                    nie widze w tym nic "strasznego"....Jednak kiedy będa musiały codziennie i nie
                    tylko na roraty, ale i drogi krzyzowe, różańce i wszystkie inne nazwawszy to
                    prosto "mniejsze" swieta-, to one zniechęca się a ja na wszystkie msze nie
                    moge-brakuje mi czasu...Zostało okreslone jasno- jak nie codziennie-do komunii
                    nie dopuszczę...
                    Oczywiście-moge zacząc szukac innej parafii-z normalniejszym ksiedzem, który na
                    witraże, i na ornaty pieniedzy nie wymaga i nie zmusza szantażem do chodzenia na
                    wszystkie msze-ale do mojej mam kawałek-do innej jeszcze dalej..
                    • green_sofia Re: Ile na komunię? 19.05.08, 16:08
                      A no to rzeczywiście niefajnieuncertain Ja się staram doszukiwać dobrej woli księdza
                      ale rzeczywiście przesadził smile
            • jolunia01 Re: Ile na komunię? 19.05.08, 16:19
              b-b1 napisała:

              > U mnie dochodzi jeszcze dojazd i czas.. Narzucono nam odgórnie(nie
              > wiem, czy jest tak w każdej parafii), obowiązkowe msze, bez
              > których dziecka do komunii nie dopuszczą-wszystkie niedziele,
              > pierwsze piątki miesiąca, droga krzyżowa, różaniec-czyli
              > codziennie przez okres jakiegos tam czasu)przedświateczne msze i
              > bożonarodzeniowe i wielkanocne, i roraty-czyli codziennie przed
              > świetami-o 6.45 rano...

              W mojej parafii było podobnie, z tym, że na 6 rano (roraty) albo 16
              (różaniec dla dzieci). Zlekceważyłam. Nie będę ganiać dziecka na
              jakąś barbarzyńska godzinę poranna codziennie, zważywszy, że ma
              przed soba lekcje, na których musi sie skupić. Na różaniec też córka
              nie chodziła. Ja do 16 pracuję, ze swietlicy odbierałam dziecko o
              16.20. Nie było mowy, żeby zdążyć do kościoła.
              Zlekceważyłam też durne wymagania, żeby przez miesiąc przed chadzać
              4 razy w tygodniu na jakieś "przygotowania" - po pierwszym
              spotkaniu, na którym pitolono straszliwe głupoty doszłam do wniosku,
              że remont w domu ważniejszy. A do kompletu opieprzyłam księdza,
              który próbował przerzucić na mnie odpowiedzialność za nauczenie
              dziecka różnych katechizmowych rzeczy - w końcu ta pinda, która
              bierze ciężka kasę za marnowanie dziecku co tydzień 2 lekcji mogłaby
              cos robić konkretnego, a nie pleść bzdury o ogniu piekielnym i
              podobnych wymysłach.
              No i nie dałam składki na prezenty rozmaite - skoro płacę, to i
              wymagam, a ksiądz próbował mi wmówić, że spędzenie 180 dzieci na
              jedną mszę w ścisku (kościół mały, a i tak mogli wejśc tylko
              rodzice, reszta zaproszonych musiała wysłuchac mszy na
              przykościelnym placu) i smrodzie (mnóstwo zmieszanych zapachów wód
              toaletowych, dezodorantów, kwiatów, swiec, kadzidła) to stosowny
              sposób na przeżycie tego wydarzenia. Próby negocjacji, żeby
              podzielić dzieci na 2 grupy i odprawić 2 msze z tej okazji nie dały
              rezultatu, więc i swoją ofiarność ograniczyłam. Płaci sie za
              standard.
          • ula27121 Re: Ile na komunię? 18.05.08, 17:54
            iberia.pl napisała:

            >
            > normalnie szlag mnie trafia jak czytam takie teksty.....to jest
            > wlasnie polski katolicyzm.....komercyjny do kwadratu!!!Ale takie sa
            > skutki jak Episkopat NIC nie robi z rydzykami i innymi
            > jankowskimi....bleeee.


            Ale czytając te posty wnioskuję, że bierzecie udział w tej całej komercyjnej
            szopce? Czy to nie zakłamanie? Bo niby każdy narzeka ale każdy dziecko prowadzi.
            Niby każdy krytykuje ale każdy w końcu urządza zasłaniając sie dzieckiem.
            Przecież przystępowanie do komunii nie jest prawnym obowiązkiem. A jeśli
            naprawdę chce się pozostawić dziecku wybór to może ono wybrać w momencie
            ukończenia pełnoletności.
            Mi nigdy rodzice na religie chodzić nie zabraniali ale ochrzciłam się dopiero
            jako dorosła. Uważam, że to naprawdę był mój wybór.
            To samo jest ze ślubami kościelnymi. Wszyscy narzekają ale każdy bierze.....dla
            mnie bez sensu
            >
            • iberia.pl Re: Ile na komunię? do Uli 18.05.08, 18:09
              poki co dzieci nie mam, meza tez-wiec kwestia slubu odpada i akurat
              biala sukienka nie jest moim glownym celem w zyciu.
              Do kosciola chodze srednio raz w roku i bynajmniej nie jest to ani w
              BN ani Wielkanoc, koledy nie przyjmuje.

              Oczywiscie mozna przyjac, ze wypawianie komunii czy slubu to szopka,
              jednak mnie bardziej razi komercjalizm kosciola w postaci rydzyka
              czy jankowskiego.....po prostu wstyd.A od tego jest prosta droga
              wlasnie do cudow komunijnych czy weselnych....z powietrza sie to nie
              wzielo.
              • ula27121 Re: Ile na komunię? do Uli 18.05.08, 18:20
                Rozumiem. Akurat co do Rydzyka i Jankowskiego nie zamierzam agitowaćsmile))
                Uważam jednak, że gdyby ludzie nie chcieli brać w tym udziału to by nie brali. A
                biorą bo chcą, bo lubią takie imprezy. Wygodniej im narzekać, zasłaniać się
                dzieckiem niż uczciwie siebie zapytać po co wszystko?
                Postawa księży w tej kwestii rzeczywiście jest różna i może sie nie podobać. Ale
                jakie to ma znaczenie? Przecież to ja decyduję ilu gości zaproszę.
                Co do opłat na sam kościół to bym rozważyła zmianę parafii.....
                Nawet z tutejszych wypowiedzi można wnioskować, że jest różnie. I dobrze i źle.


                Ps.:Rydzyk Rydzykiem a Ty się jednak temu nie poddajesz. Z tego wniosek, że
                wystarczy samodzielnie myśleć i się tego nie bać.
                I szanuję ludzi, którzy konsekwentni są w swoim wyborze.
                • szafirowaona Re: Ile na komunię? 18.05.08, 19:18
                  Mysle,ze rodzice wedle zasady: zastaw sie a postaw sie, zaczynaja zbierac na komunie dlugo przed tym wydarzeniem. No bo jak mozna ubrac dziecko taniej niz inne dzieci? Wedlug mnie, komunia powinna byc skromnym wydarzeniem w prostej bialej sukieneczce (bez halek i kol) czy bialej koszulce dla chlopca - ubraniu,ktore mozna zalozyc i pozniej z obiadem dla rodzicow i chrzestnych. Oplaty na kosciol? Dala bym na tace w czasie mszy 5 zloty i tyle. Ja bede miala ten wydatek z glowy, bo corka (choc ma dopiero cztery lata) jest prawoslawna po tacie. Jestem wierzaca (ochrzczona jak wszyscy polskim zwyczajem w niemowlectwie w kosciele katolickim), ale nie chodze do kosciola. Wlasnie dlatego,zeby nie tracic pieniedzy na slub w katolickim kosciele, wybralam cerkiew, w ktorej za przepiekny slub zaplacilismy ok 50 zl w tym ikona Matki Boskiej, ktora zabralismy do domu. Podejrzewam, ze i chrzciny teraz niemalo u nas kosztuja? Moja corka rok temu byla chrzczona w rozowej sukieneczce, w ktorej wczesniej brala udzial w roznych imprezach w przedszkolu. Chrzestna kupila jej krzyzyk w samej cerkwi i zaplacila w przeliczeniu na polskie pieniadze jakies 10 zlotych.
                  • wanielka Re: Ile na komunię? 19.05.08, 00:08
                    >Jestem wierzaca (ochrzczona jak wszyscy polskim zwyczajem w
                    niemowlectwie w kosciele
                    > katolickim), ale nie chodze do kosciola.

                    przykro mi to stwierdzić, ale to typowe katolickie piep... nie.
                    wierząca nie praktykująca i jak WSZYSCY katolicka... szkoda słów.
                    rozejrzyj się dziewczyno w tym święcie katolickim kraju jak dobrze
                    się dzieje, to może uda ci się wyciągnąć wnioski.

                    smród hipokryzji.
                    • green_sofia Re: Ile na komunię? 19.05.08, 15:30
                      Prawda. Bo nie istnieje coś takiego jak wierzący niepraktykujący. Jak nie
                      praktykujący to nie katolik i tyle. Tylko się przyznajcie do tego.
                • b-b1 Re: Ile na komunię? do Uli 18.05.08, 19:19
                  ula27121 napisała:

                  > Rozumiem. Akurat co do Rydzyka i Jankowskiego nie zamierzam agitowaćsmile))
                  > Uważam jednak, że gdyby ludzie nie chcieli brać w tym udziału to by nie brali.
                  > A
                  > biorą bo chcą, bo lubią takie imprezy. Wygodniej im narzekać, zasłaniać się
                  > dzieckiem niż uczciwie siebie zapytać po co wszystko?
                  > Postawa księży w tej kwestii rzeczywiście jest różna i może sie nie podobać. Al
                  > e
                  > jakie to ma znaczenie? Przecież to ja decyduję ilu gości zaproszę.
                  > Co do opłat na sam kościół to bym rozważyła zmianę parafii.....
                  > Nawet z tutejszych wypowiedzi można wnioskować, że jest różnie. I dobrze i źle.
                  >
                  >
                  > Ps.:Rydzyk Rydzykiem a Ty się jednak temu nie poddajesz. Z tego wniosek, że
                  > wystarczy samodzielnie myśleć i się tego nie bać.
                  > I szanuję ludzi, którzy konsekwentni są w swoim wyborze.
                  >

                  Co powiedziałaś swojemu dziecku(dzieciom)? Jak wytłumaczyłaś fakt, że do komunii
                  nie "idą"?
                  • ula27121 Re: Ile na komunię? do Uli 18.05.08, 19:33
                    Hm...nie bardzo rozumiem. Cyba jak moja mama wytłumaczyła mi fakt, że do komunii
                    nie idę?
                    Normalnie. Powiedziała mi,ze są niewierzący i byłoby zakłamaniem gdyby mnie
                    posyłali. Jak będę dorosła i zechcę to sobie przystąpię. Z resztą musieli by
                    mnie wcześniej ochrzcićsmile))
                    I rzeczywiście pamiętam, ze musiałam im przyznać rację. Najbardziej żałowałam
                    sukienki i prezentów. I choć wtedy to było przykre teraz uważam, że bardzo
                    wychowawcze.
                    • b-b1 Re: Ile na komunię? do Uli 18.05.08, 19:55
                      ula27121 napisała:

                      > Hm...nie bardzo rozumiem. Cyba jak moja mama wytłumaczyła mi fakt, że do komuni
                      > i
                      > nie idę?
                      > Normalnie. Powiedziała mi,ze są niewierzący i byłoby zakłamaniem gdyby mnie
                      > posyłali. Jak będę dorosła i zechcę to sobie przystąpię. Z resztą musieli by
                      > mnie wcześniej ochrzcićsmile))
                      > I rzeczywiście pamiętam, ze musiałam im przyznać rację. Najbardziej żałowałam
                      > sukienki i prezentów. I choć wtedy to było przykre teraz uważam, że bardzo
                      > wychowawcze.

                      Pytanie dokładnie takie jak chciałam zadac-chodziło mi o Ciebie, a nie o Twoja mamę.
                      Znaczy TY nie byłas w tej sytuacji,nie tłumaczyłas swojemu dziecku dlaczego jest
                      inne?
                      • ivoncja Re: Ile na komunię? do Uli 18.05.08, 20:27
                        b-b1 napisała:
                        > Znaczy TY nie byłas w tej sytuacji,nie tłumaczyłas swojemu dziecku dlaczego jest
                        > inne?
                        Sorry, że się wtrącam, bo nie do mnie było skierowane pytanie, ale aż mnie
                        zatrzęsło:
                        b-b1, napisałaś to świadomie?? Jakie znów "inne"? Jest dzoieckiem takim samym
                        jak pozostałe, to własnie katolicy uważają, że jak ktos nieochrzczony to od razu
                        "inny"! Moja córka też nie jest ochrzczona, nie była u komunii i zyje i niczym
                        nie różni się od rówieśników. W dniu kiedy jej koledzy i koleżanki oglądali
                        prezenty i chwaliły się sukienkami, my poszliśmy na fajny obiad i na wesołe
                        miasteczko. Jeśli będzie chciała, ochrzci się jak dorośnie, jaki to problem.
                        Jestem niewierząca i nie mam zamiaru mydlić komukolwiek oczu, bo "co ludzie
                        powiedzą".
                        • ula27121 Re: Ile na komunię?ivoncjo 18.05.08, 20:33
                          Dokładnie. Przyznam, że nie czułam się inna......I wydaje mi się, że dziecko
                          doskonale widzi, że z jednej strony rodzice krytykują a z drugiej się na to
                          godzą. Można mieć zamieszanie w głowie....No i przykład wychowawczy też średni
                          chyba? Nie uważaciesad((
                        • b-b1 Re: Ile na komunię? do Uli 18.05.08, 20:50
                          ivoncja napisała:

                          > b-b1 napisała:
                          > > Znaczy TY nie byłas w tej sytuacji,nie tłumaczyłas swojemu dziecku dlacze
                          > go jest
                          > > inne?
                          > Sorry, że się wtrącam, bo nie do mnie było skierowane pytanie, ale aż mnie
                          > zatrzęsło:
                          > b-b1, napisałaś to świadomie?? Jakie znów "inne"? Jest dzoieckiem takim samym
                          > jak pozostałe, to własnie katolicy uważają, że jak ktos nieochrzczony to od raz
                          > u
                          > "inny"! Moja córka też nie jest ochrzczona, nie była u komunii i zyje i niczym
                          > nie różni się od rówieśników. W dniu kiedy jej koledzy i koleżanki oglądali
                          > prezenty i chwaliły się sukienkami, my poszliśmy na fajny obiad i na wesołe
                          > miasteczko. Jeśli będzie chciała, ochrzci się jak dorośnie, jaki to problem.
                          > Jestem niewierząca i nie mam zamiaru mydlić komukolwiek oczu, bo "co ludzie
                          > powiedzą".

                          Tak napisałam to świadomie-własnie dlatego, że jak zauwazyłas w społeczeństwie
                          gdzie jest miażdząca przewaga katolików dziecko, które do komunii nie
                          przytępuje(czy nie jest ochrzczone) nazywane jest "innym"..
                          • ivoncja Re: Ile na komunię? do Uli 18.05.08, 22:11
                            b-b1 napisała:


                            > Tak napisałam to świadomie-własnie dlatego, że jak zauwazyłas w społeczeństwie
                            > gdzie jest miażdząca przewaga katolików dziecko, które do komunii nie
                            > przytępuje(czy nie jest ochrzczone) nazywane jest "innym"..

                            Bardzo chciałabym wyczuć pewną gorycz i smutek w tym stwierdzeniu. Mam nadzieję,
                            że ubolewasz nad zjawiskiem, które opisałaś.
                            Tak na marginesie- dobre słowo wybrałaś w tym kontekście- MIAŻDŻĄCA przewaga.
                            Jakoś nie czuję się zmiażdżona. Jestem ochrzczona i u komunii też byłam
                            (zdecydowali za mnie przecież rodzice),i popatrz, jaki paradoks- mimo przyjęcia
                            tych sakramentów to jednak właśnie ja jestem inna od tej miażdżącej większości,
                            dlatego że myślę inaczej niż oni. Nie jest to dla mnie źródłem kompleksów, a
                            wręcz przeciwnie. Nie umiałabym spojrzeć w lustro, gdybym nie dała własnemu
                            dziecku możliwości wyboru w tak ważnej kwestii, jaką jest przynależność (lub też
                            nie) do pewnej społeczności, która nota bene w moich oczach nie cieszy się
                            najlepszymi notowaniami. Jestem dumna z siebie, że umiałam mojej córce tak
                            wytłumaczyć moją decyzję, że nigdy nie czuła się "inna", co niestety w
                            katolickim języku najczęściej oznacza "gorsza".
                      • ula27121 Re: Ile na komunię? do Uli 18.05.08, 20:27
                        Wróciłam do swojego wcześniejszego postu, żeby sprawdzić czy nie namieszałam za
                        bardzo ale jest dobrzesmile))
                        Ja wybrałam inaczej niż rodzice. Przyjęłam chrzest i komunie jako osoba już
                        pełnoletnia. Dzieci chrzczę i bardzo chciałabym żeby przystąpiły do komunii.
                        Rozumiem, że jest mi łatwiej urządzać skromne chrzciny i brać ślub tylko w
                        towarzystwie świadków bo ani w mojej ani w męża rodzinie nie przywiązuje się do
                        tego wagi. Nie wiem jakbym się zachowywała gdyby babcie się miały poobrażać.
            • alba.alba Re: Ile na komunię? 18.05.08, 22:15
              ula27121 napisała:
              > Ale czytając te posty wnioskuję, że bierzecie udział w tej całej komercyjnej
              > szopce? Czy to nie zakłamanie? Bo niby każdy narzeka ale każdy dziecko prowadzi

              Popieram w całej rozciągłości. Hipokryzja jest najgorszym wyjściem - dla mnie tacy ludzie to tchórze, którzy nie potrafią się otwarcie przynać do swoich poglądów i żyć z nimi w zgodzie. Nie chodzą do kościoła, nie są emocjonalnie zaangażowani w wiarę, krytykują księży, ale "komunia być musi". Totalny bezsens. A jak jeszcze do tego wytykają palcami ateistów, to już w ogóle szczyt hipokryzji.

              Cenię ludzi, którzy mają odwagę otwarcie się przynać do swoich poglądów - skoro nie chodzę do kościoła, nie jestem zaangażowany emocjonalnie w dogmaty wiary, to jestem ateistą. W związku z tym nie zajmuję się komunią ani innymi sakramentami.

              Ale nie, ludzie wolą tworzyć fikcje i chcą za wszelką cenę się dostosować do większości.
              • ivoncja Re: Ile na komunię? 18.05.08, 22:20
                alba.alba napisała:
                > Ale nie, ludzie wolą tworzyć fikcje i chcą za wszelką cenę się dostosować do wi
                > ększości.
                To zapewne ze strachu przed byciem "innym". A nuż jeszcze jakieś zielone czułki
                wyrosną i ludzie wytkną palcami, przestaną podawać rękę i będą krzyczeć, że
                katolickie dzieci zjadamy na kolację...
              • moleslaw Re: Ile na komunię? 19.05.08, 07:28
                alba.alba proszę żebyś jednak jeśli ktoś ma inne poglądy pozwoliła mu żyć tak
                jak chce.Podkreśliłam że wierzę i że do kościoła nie chodzę.Wiem że jest to
                oklepany zwrot ale tak jest.Nie przepadam za przykładami z życia,ale trudno
                podam.Gdy przygotowywałam się do bierzmowania musiałam być co niedzielę w
                kościele,dodatkowo w sobotę i jeden raz w tygodniu.Nie narzekałam,niestety
                zachorowałam na salmonellę,nieprzytomna wylądowałam w szpitalu,na jakiś
                czas.Przygotowania trwały ponad rok,nie byłam raptem na trzech
                spotkaniach.Ksiądz prowadzący nie dopuścił mnie do bierzmowania.nie miało
                znaczenia zaświadczenie ze szpitala ,zwolnienie lekarskie ani to że salmonella
                jest ciężka choroba.To było w marcu.W czerwcu tego samego roku,zmarł mój wuja
                żyli z ciocią na tzw. kocia łapę,ten sam ksiądz odmówił uczestnictwa w pogrzebie.
                Wydawałoby sie że młody ksiądz powinien być bardziej życiowy,był ale tylko w
                stosunku do siebie.Pod koniec wakacji wystąpił z kapłaństwa,wziął ślub i pod
                koniec roku został tatusiem małego bożego stworzenia.Myślę że liczyć każdy potrafi.
                Niedawno po latach spotkałam go w sklepie w którym pracowałam,z żoną i dwójką
                dzieci ( nie wiem może ma więcej),korciło mnie żeby przy podawaniu towaru
                powiedzieć proszę księdza ale się powstrzymałam.Nie żałuję.
                Jest wiele innych spraw które oddzielają mnie od kościoła,ale czy dlatego mam
                uniemożliwić mojemu dziecku kontakt z kościołem,uważam że kiedyś podejmie
                samodzielną decyzję,może inną niż ja.
                Wiedz tez albo że nie jestem sama mam męża,on też ma prawo do
                decydowania.Jeśli chodzi o ślub to akurat kościół nie miał znaczenia,chodziło o
                przysięgę przed Bogiem.
                • ivoncja Re: Ile na komunię? 19.05.08, 08:32
                  moleslaw napisała:
                  > Jest wiele innych spraw które oddzielają mnie od kościoła,ale czy dlatego mam
                  > uniemożliwić mojemu dziecku kontakt z kościołem,uważam że kiedyś podejmie
                  > samodzielną decyzję,może inną niż ja.

                  Otóż właśnie mimo tego, że widzisz sama, jaki naprawdę jest kościół, wepchnęłaś
                  swoje dziecko w jego statystyki i archiwa, czyli podjęłaś już decyzję za nie!
                  Samodzielna decyzja o wstąpieniu do kościoła katolickiego byłaby bardziej
                  wartościowa, nie sądzisz? I tak właśnie wygląda polski katolicyzm... A jeśli
                  chodzi o przysięgę przed Bogiem, to w kościele przysięgaliście raczej przed
                  księdzem. JA myślę, że jeśli Bóg jest wszędzie, wszystko widzi i wie, to możnaby
                  przysiąc przed nim nawet stojąc na łące w lesie...
                  • vvrotka Re: Ile na komunię? 19.05.08, 11:31
                    Tak samo jak egzamin maturalny może zdać nawet na łące... Po co dzieci chodzą do
                    szkoły przecież mogą sie uczyć wszędzie.
                    Co do przysięgi, nie przed księdzem jest przysięga, krótkowzroczna jesteś i nie
                    masz wiary. Przysięga jest przed Bogiem, ksiądz jest pośrednikiem, pasterzem
                    który nam pomaga w tym sakramencie prowadzi. Niestety wiekszośc ludzi właśnie
                    tak podchodiz do sprawy, nie mówię już o przysiędze która bywa tylko
                    wyrecytowana regułka bez znaczenia.
                    • truscaveczka Re: Ile na komunię? 19.05.08, 11:54
                      Z maturą bym nie szalała, ciężko sie skupić w plenerze przez dłuższy czas.
                      Ale to się doskonale zbiega z rozmową między mną a moim Pierwszym i Ostatnim -
                      dla nas (co ustaliliśmy ostatnio) ważniejsze od ślubów wszelakich było pierwsze
                      wyznanie miłości. Ono, wygłoszone z głębi serca, przypieczętowało nasz związek.
                      • vvrotka Re: Ile na komunię? 19.05.08, 13:41
                        OK, dla Ciebie to jest ważne, ale dla katolika nie wystarczy, dla mnie przysięga
                        złożona w kościele w obecności księdza przed Bogiem...
                • vvrotka Re: Ile na komunię? 19.05.08, 11:26
                  Ludzie sa słabi w swojej wierze , do tego stopnia, że gdy spotykają ich
                  przeszkody poddaja się. Widocznie nie zależało ci na wierze skoro odpuściłaś,
                  może właśnie dlatego są takie sytuacje żebyśmy się sprawdzili przed Bogiem.
                  Przyznam że bardzo mądrze i rozsądnie robią osoby które jeśli nie czują potrzeby
                  i wiary, na siłę nie prowadza swoich dzieci do sakramentów, bo to od rodziców
                  jest przekazywana siła wiary, jeśli już na starcie dziecko ma tak marny przykład
                  jak mamusia wierząca ale nie chodząca do kościoła to co sobie dziecko ma
                  myśleć...tez tak bedzie robić.
    • beatrix_75 Przypominam : to nie jest formu teologoczne 19.05.08, 14:04
      kochane ,ja wszystko rozumiem ...emocje itd , ale to jest forum o
      oszczędzaniu ...wiec darujcie sobie te wszystie dywagacje na temat
      wiary ...i niewiary
      i najwazniejsze : nie OSADZAJCIE , BO ZOSTANIECIE OSĄDZENI .

      pozdr
      • vvrotka Re: Przypominam : to nie jest formu teologoczne 19.05.08, 14:07
        no widać mało rozumiesz...
        Jak do kogoś dotrze, że nie musi dostosowywać się do innych tylko zrobić np.
        Komunię dziecku na ile go stać skupiając sie na sednie sprawy, to bedzie bardzo
        dobrze i na temat.
        • beatrix_75 Re: Przypominam : to nie jest formu teologoczne 19.05.08, 14:12
          (...)no widać mało rozumiesz...(..)

          Znowu oceniasz moja droga ...zastanow sie nad swoim postepowaniem ..

          Bez dalszego komentarza
          • vvrotka Re: Przypominam : to nie jest formu teologoczne 19.05.08, 14:27
            Każdy zdrowy człowiek ma wbudowany mechanizm oceny, i stosuje go bo to niezbędne...
            Oceniam, bo mam prawo wypowiedzieć własne zdanie, ty ucinasz dyskusję choć w
            głębszym sensie jest na temat...
            • vvrotka Re: Przypominam : to nie jest formu teologoczne 19.05.08, 14:27
              oceniam, nie osądzam
              • szafirowaona cos tu nie rozumiem 19.05.08, 18:10
                Zostalam posadzona i jeszcze jedna z nas o hipokryzje, mimo ze nie napisalam ,ze jestem "niepraktykujaca katoliczka", a ze jestem wierzaca, ale do kosciola nie chodze. Slowo "katoliczka" nie padlo, chociaz jestem chrzczona w kosciele katolickim, wiec przynaleznosc do jakiejs konkretnej wiary mam. Wierze w tego samego Boga co i katolicy i trzymam sie etycznych zasad religii chrzescijanskiej. Wlasnie dlatego, ze PRAWDZIWI KATOLICY, CHODZACY DO KOSCIOLA zabraniaja twierdzenia "niepraktykujacy katolik" staram sie unikac tego stwierdzenia w stosunku do swojej osoby.
                I wypraszam sobie nazywanie mnie hipokrytka, bo wlasnie w moim otoczeniu sposrod najnadgorliwszych praktykujacych wywodza sie najwieksi hipokryci.
                • vvrotka Re: cos tu nie rozumiem 19.05.08, 18:35
                  Czy ja nazwałam cie hipokrytka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka