Czy ja już zupełnie zwariowałam czy faktycznie ceny rosną??? Nie
chodzi mi o konkretne produkty bo wydaje nie zauważyłam jakiegoś
znacznego wzrostu, ale co tydzień płacę więcej za zakupy -a zakupy
robią w Biedronce i trochę na targowisku (miesko, wędlina, warzywa).
Noramalnie czasami mam taki zły dzięń,że mi się płakać chce i nie
widzę jak tu można taniej

a napewdę nie kupujemy frykasów