Dodaj do ulubionych

Scjentyzm i zbrodnie

25.04.12, 15:07
Mówi się czasami że religia odpowiada to za takie a takie zbrodnie, które w ciągu tysiącleci jej istnienia rzeczywiście stanowią pokaźny rejestr. Czasami przeciwstawia się tu naukę, która rzekomo jest czysta jak łza. Jednak bliższe przyjrzenie się sprawie rozwiewa złudzenia.
Hitleryzm, jak pisałem obok, inspirowany był teorią Darwina, stalinizm również był silnie scjentystyczny choć był to scjentyzm dość prymitywny, tak jak byli go sobie w stanie przyswoić niedouki z klas mniej wykształconych, które dzięki rewolucji społecznej dorwały się do władzy. Nie wspomnę tu ponadto o wielu wątpliwej jakości naukowych eksperymentach na ludziach, które również należałoby nazwać zbrodniami.
Żeby nie było wątpliwości lista zasług nauki jest ogromna i pewnie warto było podjąć to ryzyko poznania świata nawet jeśli teraz mając w ręku broń atomową możemy jako ludzkość dokonać samozagłady. Dzięki nauce wyzwoliliśmy się z naturalnej zależności od przyrody, zastępując ją zależnością antropomorficzną.
Obserwuj wątek
    • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie 26.04.12, 23:15
      Widzę, że mój wpis obok tu powinien był się znaleźć.
      • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie 27.04.12, 09:54
        > Ani Hitler, ani Stalin nie wiedzieli co to jest nauka.

        Z tym się raczej nie zgodzę - oczywiście, że wiedzieli ( byli w sumie dość oczytani) z tym, że pojmowali ją na swój sposób dość uproszczony. Bardziej jednak wykorzystali ogólną dezorientację ludzi w momencie kiedy stare religie jakby się zużyły ze swoimi odwiecznymi odpowiedziami na miejsce człowieka w świecie a nowe jeszcze nie powstały. Cały czas zresztą jesteśmy w trakcie tego aktu tworzenia który nie wiadomo dokąd nas zaprowadzi ( mechanizacja rodzenia, człowiek jako cyborg itp) - zagrożenie totalną dezorientacją bynajmniej nie minęło..
        • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie 28.04.12, 22:14
          Zagrożenie wręcz narasta, a my nie możemy go powstrzymać.
          Trochę liczę na ruchy antyglobalistyczne i antyliberalne w rozumieniu gospodarczym. Bo obyczajowo jestem za, i to bardzo.
          Cieszy mnie też, że poprawność polityczna na Zachodzie mija, bo różne prawdy mogą wreszcie dojść do głosu. Super zareagowali wczoraj Norwegowie pod budynkiem sądu!
          Do nas do dotrze ze stosownym opóźnieniem, jak zwykle (mam na myśli świadomość obywatelską).
      • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 27.04.12, 10:03
        >Nie nauka jest winna, tylko jej użytkownicy, ci wszyscy ideolodzy o złych intencjach. Mam na myśli jak najbardziej zło w znaczeniu etycznym.

        Z tym oczywiście należy się zgodzić, można jednak zauważyć że są jednak ludzie którzy próbują uzasadniać nauką moralność. Ale przecież moralność nie ma uzasadnienia poza samą sobą ! Jest
        sferą autonomiczną zgodnie z Kantowskim podziałem "Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie". Jest to więc akt arbitralny, który jednak oczywiście ma skutki praktyczne.
        • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 27.04.12, 11:24
          Zadziwia mnie to co piszesz, począwszy od tytułu watku.
          Bardzo dobrze odpowiedziała Ci Illmatar. Trudno wspomnianych zbrodniarzy uważać z erudytów...
          Bardzo istotne jest również to jakie to były osobowości i kim w związku z tym otaczali się.
          Muszę zacytować kilka, zdecydowanie ciekawych pozycji piśmiennictwa, w większości obecnych w naszej Biblioteczce, które chyba warto, abyś przeczytał.

          www.newsweek.pl/wydania/1246/w-genach-mamy-dobro,67954,1,1
          www.polityka.pl/psychologia/poradnikpsychologiczny/1503366,1,moralnosc-co-to-znaczy-byc-dobrym.read
          www.polityka.pl/kraj/analizy/305048,1,czy-mozna-byc-etycznym-nie-wierzac-w-boga.read#ixzz1pSwWXkb4
          www.polityka.pl/nauka/230830,1,gramatyka-moralnosci.read
          www.polityka.pl/nauka/247264,1,lustrzana-moralnosc.read
          vetulani.wordpress.com/2011/02/17/empatia-i-agresja-dziwne-pomieszanie/
          archiwum.wiz.pl/1999/99113200.asp

          www.polityka.pl/kraj/224415,1,paranoja-polityczna.read#ixzz1sNFUcWDH
          www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/warto-byc-paranoikiem
          www.miesiecznik.znak.com.pl/weiner_551.html
          www.kulturaswiecka.pl/node/26
          • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 08.05.12, 15:35
            >Trudno wspomnianych zbrodniarzy uważać za erudytów...
            Stalin i Hitler byli dość dobrze oczytani. Stalin w młodości pisał nawet wiersze (można niektóre przeczytać w książce "Młode lata Stalina") pod koniec życia napisał zaś książkę czy artykuł z językoznawstwa. Oczywiście żywił kult dla nauki w sensie marksistowskim i wierzył, że nauka jest w stanie być narzędziem przebudowy społeczeństwa - w pełni wyznawał zasadę iż nowa baza technologiczna ukształtuje nowe społeczeństwo (wiemy jak to się skończyło w przypadku np. kolektywizacji). Generalnie miał pewien talent do tworzenia z filozofii swoich poprzedników pewne jakby skodyfikowane uproszczone ich wersje "filozofii dla ludu", które następnie stawały się uświęconymi poglądami partii bolszewickiej.
            Hitler z kolei, słuchałem nie tak dawno w radiu właśnie temu poświęconą audycję (chyba w PRI-Wisconsin), czytał sporo książek ale były to lektury o dość rozległym charakterze - znał ponoć filozofię Nietzschego i Schopenhauera, z których wyniósł jednak niewiele więcej przekonań poza przekonaniem o nadrzędnym charakterze woli w świecie, do ostatnich swoich dni był ponadto darwinistą. O potrzebie podboju Wschodu Europy przekonał się ponoć na podstawie książek Karola Maya z Winetou i Old Surehandem!, co dowodzi, że nawet najbardziej niewinna książka ( zakładam że taka jest choć sam Karola Maya nie czytałem ) może prowadzić do złych rzeczy.
        • apersona Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 28.04.12, 11:51
          > >Nie nauka jest winna, tylko jej użytkownicy, ci wszyscy ideolodzy o złych
          > intencjach. Mam na myśli jak najbardziej zło w znaczeniu etycznym.

          To samo można powiedzieć o religii. W sprymitywizowanej wersji służy jako uzasadnienie dla wojen i prześladowań inaczej myślących.
          • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 28.04.12, 22:54
            A do czego służy w wersji oświeconej?
            Doprawdy z trudem mi ten przymiotnik w połączeniu z "wiarą" przeszedł przez klawiaturę!
            • apersona Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 30.04.12, 19:21
              Ku oświeceniu i harmonii ducha prowadzić może smile
              Do czego służy nauka? poza eksterminacją wrogów naturalnie
              • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 30.04.12, 23:23
                apersona napisała:

                > Ku oświeceniu i harmonii ducha prowadzić może smile

                Nie rozumiem, co to znaczy.

                > Do czego służy nauka? poza eksterminacją wrogów naturalnie

                Do zrozumienia, między innymi, na czym polegają nasze odczucia i reakcje.
                • apersona Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 10.05.12, 21:54
                  Nauka zajmuje się wyjaśnianiem jak działa świat, a religia pomaga człowiekowi się z tym pogodzić.

                  >> Do czego służy nauka? poza eksterminacją wrogów naturalnie
                  > Do zrozumienia, między innymi, na czym polegają nasze odczucia i reakcje.

                  Nauka to dla mnie głównie nauki przyrodnicze, socjologia psychologia filozofia są wpół drogi do religii.
                  Zarówno idee religijne jak i teorie naukowe mogą być wykorzystywane do uzasadnienia zbrodni, ale to nauka i technika dostarcza coraz skuteczniejszych metod niszczenia
        • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 28.04.12, 22:51
          Moralność jest oczywiście arbitralna, w tym sensie, że żadne normy wymyślone przez ludzi nie są częścią obiektywnej rzeczywistości przyrodniczej.
          Moralność jest historycznie zmienna i różni się zależnie od cywilizacji. Skąd mamy wiedzieć jaka moralność jest "właściwa", skoro żadna taka nie jest?

          Zbrodnie nie biorą się przecież z barku moralności, tylko mimo to.
          • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 08.05.12, 16:00
            > Moralność jest historycznie zmienna i różni się zależnie od cywilizacji. Skąd m
            > amy wiedzieć jaka moralność jest "właściwa", skoro żadna taka nie jest?

            W sensie ponadczasowym można by dodać.
            Z drugie strony społeczeństwo nie może istnieć bez moralności - ot, dylemat...
            • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 08.05.12, 18:04
              E tam, zaraz dylemat.
              Mamy sobie dekalog, z którego ludzie wybierają co im podpadnie jako lekkie, łatwe i przyjemne.

              Ja bym ustanowiła tylko jedno przykazanie:

              Staraj się postępować szlachetnie.
              • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 09.05.12, 12:36
                > Staraj się postępować szlachetnie.

                smile Ale "szlachetnie" może mieć tysiące interpretacji.
                • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 09.05.12, 15:22
                  No a "nie zabijaj" nie ma?
                  wink
                  • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 10.05.12, 10:41
                    > No a "nie zabijaj" nie ma?

                    Mimo wszystko jest bardziej sprecyzowane. Choć oczywiście można się zastanawiać
                    nie zabijaj kogo, kiedy, w jakich okolicznościach itd.
                • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 09.05.12, 16:21
                  scand napisał:

                  > > Staraj się postępować szlachetnie.
                  >
                  > smile Ale "szlachetnie" może mieć tysiące interpretacji.

                  Ojciec Antoniego Słonimskiego, Stanisław mówił:
                  Kiedy nie wiesz jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie.
                  To powiedzenie zawiera wszystko, tyle, że słowo "przyzwoicie" stało się tak starodawne, że nie wielu wie, o co chodzi.
                  • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 09.05.12, 17:41
                    W naszej rozmowie bardzo przydatna, może być zwięzła, przeglądowa praca:

                    Źródła ludzkiej moralności. Czy pochodzą z pism objawionych?

                    Ogladając dyskusje między zwolennikami i przeciwnikami religii (np. tutaj), często słyszałem argument padający z ust zwolenników wiary, że moralność ludzkości pochodzi z ksiąg objawionych (np. Z Biblii lub Koranu) i że rezygnując z religii, my jako ludzkość, jesteśmy skazani na zagładę, bo bez religii wszystko będzie dozwolone i np. morderstwo przestanie być złe i wszyscy zaczną zabijać.
                    Proponuję w tym tekście spojrzeć na moralność w świetle badań naukowych. Moralność zdefiniuję tutaj jako zachowanie przynoszące korzyść drugiej jednostce, nawet kosztem własnej straty.
                    Przyjrzę się krótko:
                    1. ‘Moralności’ zwierząt,
                    2. Moralności dzieci,
                    3. Wpływowi mózgu na decyzje moralne,
                    4. Wpływowi emocji na decyzje moralne,
                    5. Różnicom kulturowym w decyzjach moralnych,
                    6. Funkcjom jakie decyzje „moralne” mogły pełnić w procesie ewolucji./.../
                    Podsumowanie

                    Powyższe badania nie wyczerpują tematu źródeł moralności. Pomimo, że dostępnych są setki badań w tym temacie, to mam wrażenie, że jesteśmy na początku drogi w odkrywaniu skąd pochodzą nasze odczucia co jest dobre a co złe. Niemniej, wydaje się, że wiemy już wystarczająco dużo aby stwierdzić, że to nie księgi natchnione są źródłem religijności oraz że nawet gdyby za dotknięciem magicznej różdżki religię usunąć, to ludzie nie przestaliby sobie pomagać i się wspierać.
                    Widzimy, że zwierzęta, i to nie tylko grupa naczelnych, mają swoje kodeksy ‘moralnych’ zachowań, które pomagają przetrwać grupie osobników. Dzieci wykształcają mechanizmy oceny innych i sprawiedliwości zanim wejdą w wiek rozumienia czegokolwiek z nauk religijnych. Oceny moralne są zależne od funkcjonowania mózgu i emocji. Bycie religijnym nie wpływa na jakość rozumowania moralnego i wierzący nie różnią się w tym względzie od nie wierzących. Mechanizmy intuicji moralnej, zostały prawdopodnie wykształcone w procesie ewolucji, gdyż zwiększały szanse przetrwania grupy.

                    psychikaareligie.pl/index.php/zrodla-ludzkiej-moralnosci-czy-pochodza-z-pism-objawionych/
                    • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 10.05.12, 00:13
                      Dzięki za link do ciekawego bloga.
                      Będę sobie czytywać w wolnych chwilach smile
                    • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 10.05.12, 10:46
                      Tak, wszystkie zwierzęta stadne mają zdaje się jakąś moralność, która sprowadza się u nich do typowego kodeksu postępowania. Im więcej w zwierzętach indywidualizmu tym mniej moralności smile
                      • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 10.05.12, 12:04
                        scand napisał:

                        > Tak, wszystkie zwierzęta stadne mają zdaje się jakąś moralność, która sprowadza
                        > się u nich do typowego kodeksu postępowania. Im więcej w zwierzętach indywidua
                        > lizmu tym mniej moralności smile

                        Nasze rozmowy, nierzadko nie kleją się dlatego, że pojawiają się problemy z uznaniem tego, że można być etycznym, nie wierząc w Boga.
                        U nas w Polsce, jeszcze bardziej istotne jest, czy jest się praktykującym katolikiem i to akceptującym mentalność "twarzy Kościoła", pokroju Rydzyka, czy Głódzia.

                        www.polityka.pl/kraj/analizy/305048,1,czy-mozna-byc-etycznym-nie-wierzac-w-boga.read#ixzz1pSwWXkb4
                        • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 10.05.12, 12:17
                          Różnice zazwyczaj ułatwiają dyskusję, gdyż przy zupełnej zgodności stanowisk nie ma o czym dyskutować - można co najwyżej ową zgodność potwierdzić. Inna sprawa że większość takich dyskusji nie prowadzi do wspólnego stanowiska.
                          • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie(2) 11.05.12, 11:17
                            scand napisał:

                            > Różnice zazwyczaj ułatwiają dyskusję, gdyż przy zupełnej zgodności stanowisk ni
                            > e ma o czym dyskutować - można co najwyżej ową zgodność potwierdzić. Inna spraw
                            > a że większość takich dyskusji nie prowadzi do wspólnego stanowiska.

                            Różnice są konieczne i interesujące.
                            Istnieją one wśród ludzi wierzących i niewierzących w wystarczających ilościach, aby te rozmowy mogły być interesujące i inspirujące.
                            Między tymi grupami bywają trudne, bo czasami nie zdajemy sobie sprawy, że przekraczamy jakieś granice, po których nie sposób kontynuować rozmowę.
                            Sądzę, że z apostatami i agnostykami bywa o tyle łatwiej, że wiadomo jakie podstawy, są im znane.

                            Pozdrawiam. Witek
    • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie 24.05.12, 10:56
      Od kilku dni czytam wstrząsający artykuł"Szela był cool, czyli rżnąc neoliberałów" i straszne, pełne nienawiści i gotowości do zbrodni, komentarze.
      Witek

      forum.gazeta.pl/forum/w,904,136021880,136021880,Szela_byl_cool_czyli_rznac_neoliberalow.html
      Moje komentarze, w kolejności:

      forum.gazeta.pl/forum/w,904,136021880,136100773,Re_Szela_byl_cool_czyli_rznac_neoliberalow.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,904,136021880,136110724,Re_Czlowieku_otrzyj_gluty_spod_nosa.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,904,136021880,136119324,Re_Czlowieku_otrzyj_gluty_spod_nosa.html
      • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie 24.05.12, 13:54
        No tak, ale co to ma wspólnego ze scjentyzmem.
        • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie 24.05.12, 19:54
          scand napisał:

          > No tak, ale co to ma wspólnego ze scjentyzmem.

          Nie scjentyzm jest potrzebny, aby mogło narastać realne niebezpieczeństwo zbrodni.
          Potencjalnie istnieje to, w każdym człowieku, ale niektórzy świadomie dążą do możliwości wybuchu, tych potwornych instynktów, na wielką skalę.
          i chyba nie są to, tylko politycy...
          • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie 28.05.12, 12:45
            Fascynacja nauką daje czasem poczucie wszechmocy, które nie jest znów tak odległe od pychy.
            Oczywiście też nie wierzę że sama nauka jest dobra albo zła - jest po prostu neutralna, ale jako potężny środek zwiększania mocy człowieka może spowodować, że stworzy nowe niebezpieczeństwa dawniej nieznane. Moc destrukcyjna stalinizmy czy hitleryzmu polegała właśnie na dostępie do nowych środków mocy.
            • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie 28.05.12, 19:28
              Nie zgadzam się z poglądem, że Stalin i Hitler poradzili sobie tak skutecznie dzięki nowym technologiom. Dzingis Chan zupełnie chałupniczo miał porównywalne "osiągi".
              • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie 28.05.12, 20:44
                illmatar napisała:

                > Nie zgadzam się z poglądem, że Stalin i Hitler poradzili sobie tak skutecznie d
                > zięki nowym technologiom. Dzingis Chan zupełnie chałupniczo miał porównywalne
                > "osiągi".
                >
                >
                Dzingis Chan nie działał "chałupniczo" smile

                Witek

                "Wynaleziono na stepach przedmioty używane są przez całą ludzkość np. — spodnie, strzemiona, wóz na kołach, juki końskie, krzywą szablę, łuk refleksyjny czy namiot".
                www.racjonalista.pl/kk.php/s,4266/k,2
                Wojna z końskiego grzbietu
                Paweł Wroński, konsultacja prof. Andrzej Ajnenkiel
                28.04.2009
                /.../Armie koczowników łączyło jedno: masowe użycie doskonałych koni, dzięki czemu pokonywali niewiarygodne przestrzenie, oraz natura nomadów, która pchała ich ku nowym terytoriom. Broń, strategia wojenna były już wyłącznie pochodną tych czynników. Koń stawał się coraz ważniejszy na wojnie od momentu powszechnego wprowadzenia siodła (czasy hellenistyczne). Przełomowym wynalazkiem okazały się strzemiona (wynalazek z V wieku), do Europy wprowadzili je Awarowie i Madziarowie w VIII wieku). Dzięki strzemionom jeźdźcy zyskiwali stabilność w siodle i mogli z zamachem uderzać szablą. Według wielu historyków dzięki użyciu strzemienia możliwe było przeprowadzenie klasycznej szarży kawaleryjskiej.

                Łuk kompozytowy (tzw. wschodni)

                Używany już w czasach antycznej Persji i przez Partów. Największe znaczenie odgrywał w taktyce jazdy tatarskiej. Niewielki, ok. 100 cm, bardzo mocno wygięty powstawał z kilku kawałków drewna, ścięgien i kości zwierząt, które łączono specjalnymi klejami organicznymi. Wszystkie elementy spajano pod ciśnieniem, następnie łuk na przemian moczono w specjalnych roztworach i suszono, równocześnie formując w pożądany kształt. Przygotowywanie łuku trwało około roku. Wyposażano go w kilka cięciw (były to rzemienie lub skręcone i odpowiednio spreparowane jelita różnych zwierząt) oraz - w przypadku Tatarów - w trzy komplety strzał (do ludzi w pancerzach, do koni i do żołnierzy bez pancerza). Tatarzy strzelali z niego do przodu i do tyłu - przechylając się na siodle.

                Cztery przyczyny, dla których ludy pasterskie zwyciężały ludy rolnicze:

                • pasterze od najmłodszych lat doskonalili się w jeździe konnej

                • szybko przemieszczali się w poszukiwaniu dogodnych pastwisk

                • kształcili się w zabijaniu zwierząt, a użyte do tego narzędzia z czasem przekształcili w broń

                • pędząc stada, doskonalili się w działaniu grupowym i stosowaniu taktyki./.../

                Więcej... edukacja.gazeta.pl/edukacja/1,124763,6549807,Wojna_z_konskiego_grzbietu.html?as=2&startsz=x#ixzz1wBuWJurU

                • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie 28.05.12, 20:59
                  O strzemionach i nie tylko, jeszcze tutaj:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,89226,129237311,133099786,STRZEMIE_w_dziejach_swiata.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,89226,129237311,133107154,Re_STRZEMIE_w_dziejach_swiata.html
                  • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie 28.05.12, 23:35
                    Witku,

                    miałam na myśli to, że żadna technologia nie zmusza do bestialstwa, chociaż niektóre je umożliwiają. Co do chałupnictwa: podkreślam absurdalność rządzenia za pomocą eksterminacji. Nic tu komory gazowe nie są gorsze od masowego nabijania na pal.
                    • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie 29.05.12, 08:47
                      illmatar napisała:

                      > Witku,
                      >
                      > miałam na myśli to, że żadna technologia nie zmusza do bestialstwa, chociaż nie
                      > które je umożliwiają. Co do chałupnictwa: podkreślam absurdalność rządzenia za
                      > pomocą eksterminacji. Nic tu komory gazowe nie są gorsze od masowego nabijania
                      > na pal.
                      >
                      >
                      Przecież we wszystkich postach starałem się to samo powiedzieć.
                      Wynalazki ułatwiają życie i pracę, również zbrodniarzom i ich przywódcom.
                      Nauka nie jest związana, wprost z zabijaniem ludzi - przykładem moje ulubione strzemię. smile
                      Podobnie jest, oczywiście z religiami walczącymi o dominację.
                      Każdy powód jest dobry, do zwiększenia możliwości zdobywania dominacji, WŁADZY i PIENIĘDZY.

                      Pozdrawiam. Witek

                      awaris.salon24.pl/414498,milosc-c-a-nienawisc-czy-c-a-zadza-wladzy
                      • illmatar Re: Scjentyzm i zbrodnie 29.05.12, 22:40
                        A, gadamy o tym samym?
                        To dobrze smile

                        Ps. Chciałam zrobić jak Ty i wrzuciłam "To dobrze" do Google'a. Ciekawych rzeczy się można dowiedzieć!
                        • witekjs Re: Scjentyzm i Sen 30.05.12, 21:46
                          To bardzo ciekawe, co znalazłaś i będę musiał poszukać na ten temat więcej.


                          Fizjologia Snu
                          Opracowanie: Marta Kuszyk
                          www.profesor.pl/mat/n13/pokaz_material_tmp.php?plik=n13/n13_m_kuszyk_120106_1.php&id_m=16268

                          The myth of the eight-hour sleep
                          By Stephanie Hegarty BBC World Service
                          www.bbc.co.uk/news/magazine-16964783
                          www.gmanetwork.com/news/story/249312/scitech/science/people-may-not-need-8-hours-sleep-after-all-studies
                          Is the Eight Hour Night Really a Myth?
                          blog.myzeo.com/is-the-eight-hour-night-really-a-myth/
                          Broken Sleep May Be Natural Sleep
                          By Walter A. Brown, MD | March 1, 2007
                          www.depressionforums.org/sleep/2512-broken-sleep-may-be-natural-sleep
                          Obturacyjny Bezdech Senny (OBS)
                          Poradnik Pacjenta
                          www.aeromedika.pl/OBS_poradnik_pacjenta.pdf
                          Słownik - Definicje terminów stosowanych w medycynie snu
                          www.sen-instytut.pl/slownik.html
              • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie 29.05.12, 09:26
                Czyngis Chan też miał sporo "osiągnięć" technologicznych, które sprawiały że jego armie były tak szybkie i nieuchwytne (co pokazał poniżej Witek) Jednak właściwej Europy nie podbił, była to typowa armia szybkości która mogła przemieszczać się szybciej niż gońcy z wiadomościami o zagrożeniu.
                Moim zdaniem bez rozwoju techniki nie byłoby ani hitleryzmu ani stalinizmu. Być może kluczową rolę odgrywała tu jednak zwiększona niebywale multiplikalność propagandy - nawet największy zbrodniczy król w Europie nie mógłby w XVIII wieku rozprzestrzenić szybko swojej ideologii nawet gdyby chciał.
                Ciekawa sprawa, wygląda zatem że moc zbrodniczości związana jest zatem z ... szybkością przemieszczania informacji i ludzi.
            • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie 28.05.12, 20:07
              Mnie się wydaje, że fascynacja nauką daje permanentne poczucie tego jak, mało wiem.
              Stale poznaje się nowe fakty, stawiające nam nowe pytania i uświadamiające, jak płytka jest nasza wiedza.
              Przeżyłem to dzisiaj, kiedy znalazłem naukową pracę poglądową, która uświadomiła mi, że temat, który myślałem, że znam wymaga dalszej pracy.
              Nauka jest mi potrzebna, aby pomagać zrozumieć świat, człowieka, siebie.
              Najczęściej bywa tak, że wydaje mi się, że już wiem, a to "guzik".

              Pozdrawiam. Witek
              • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie 29.05.12, 09:30
                Oczywiście że nauka może być źródłem wielu pozytywnych przeżyć. Nie ma co jej demonizować.
                Jednakże użyta w złym celu może nieporównanie zwiększyć zasięg zła.
                W sumie jest to znane już od wynalezienia noża (czyli ogólnie narzędzia) - można nim pokroić chleb aby podzielić się z innymi ludźmi, można też zabić.
                Czy szympansy gdyby nauczyły się używać nóż zabijałyby częściej ? Zapewne tak.
                • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie 29.05.12, 20:19
                  scand napisał:

                  > Oczywiście że nauka może być źródłem wielu pozytywnych przeżyć. Nie ma co jej d
                  > emonizować.
                  > Jednakże użyta w złym celu może nieporównanie zwiększyć zasięg zła.
                  > W sumie jest to znane już od wynalezienia noża (czyli ogólnie narzędzia) - możn
                  > a nim pokroić chleb aby podzielić się z innymi ludźmi, można też zabić.
                  > Czy szympansy gdyby nauczyły się używać nóż zabijałyby częściej ? Zapewne tak.

                  Wszystko użyte w "złym celu" może nieporównanie zwiększyć zasięg zła.
                  Jak zwykle pojawia się pytanie, co jest złem i dla kogo...?
                  Hitlerowi i Stalinowi w zdobywaniu tłumu, bardzo pomogło radio i film / kroniki filmowe/.
                  Słynna do tej pory jest książka Le Bon - Psychologia tłumu .
                  Obecnie nowy wynalazek - Internet i telefon komórkowy, błyskawicznie rozprzestrzeniają informacje oraz poszerzają i organizują tłum.
                  Witek

                  /.../Z kolei Clark McPhail i Ronald T. Wohlstein w pracy Individual and Collective Behavior Within Gatherings, Demonstrations, and Riots (1983) uzupełnili typologię tłumu o piąty rodzaj:

                  tłum protestujący jest szczególnym przykładem tłumu, który wykazuje cechy tłumu konwencjonalnego (dość dobra organizacja) oraz tłumu aktywnego (działalność destruktywna).
                  Rozwój technologii komunikacyjnych, w tym zwłaszcza pojawienie się internetu i telefonii komórkowej, pozwala na zaistnienie form zachowań zbiorowych, w których zachowanie tłumu może być w większym stopniu zorganizowane (tzw. bystry tłum, ang. smart mob). Przykładem takiego zjawiska jest tzw. błyskawiczny tłum (ang. flash mob).
                  pl.wikipedia.org/wiki/T%C5%82um
                  • scand Re: Scjentyzm i zbrodnie 22.04.13, 15:52
                    Tłum - właściwie - od ilu ludzi się zaczyna ?
                    • witekjs Re: Scjentyzm i zbrodnie 22.04.13, 19:52
                      scand napisał:

                      > Tłum - właściwie - od ilu ludzi się zaczyna ?

                      Zapominasz, że obecnie siedzi ten, nie przeliczony tłum przy komputerach i z telefonami komórkowymi w dłoni...

                      /.../Rozwój technologii komunikacyjnych, w tym zwłaszcza pojawienie się internetu i telefonii komórkowej, pozwala na zaistnienie form zachowań zbiorowych, w których zachowanie tłumu może być w większym stopniu zorganizowane (tzw. bystry tłum, ang. smart mob). Przykładem takiego zjawiska jest tzw. błyskawiczny tłum (ang. flash mob)./.../
                      pl.wikipedia.org/wiki/T%C5%82um
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka