5-letni syn znajomych prezentował mi przedwczoraj zasadę
działania łóżka rodziców (oczywiście: na pilota
Tak by się chciało, żeby każdy problem można było rozwiazać przez naciśnięcie
odpowiedniego guziczka...Czy na pewno?
Opowiadała mi koleżanka, że oglądała właśnie coś w telewizji, gdy jej mama
weszła do pokoju i zaczęła głośne narzekanie. Nie zastanawiając się, koleżanka
wzięła pilota i usiłowała "wyłączyc" matkę!
Czy zmieniamy się w istoty operujące przyciskami?
--

)
Ba.