Dodaj do ulubionych

lek na kryzys

12.02.14, 13:52
Jean Baudrillard:
"I dlatego konsumpcja była i pozostaje ważniejsza niż produkcja – ponieważ "ideologiczna geneza potrzeb" poprzedza produkcję towarów, które mają zaspokoić te potrzeby."

więc co ? problem w tym , że nie ma pomysłu na dostatecznie uwodzicielski towar ?
a może rzeczy zwyczajne..np emerytury są mało uwodzicielskie
Obserwuj wątek
    • scand Re: lek na kryzys 12.02.14, 15:44
      Nowy towar wytwarza nowego człowieka.
      • zbigniew31 Re: lek na kryzys 12.02.14, 20:07
        scand napisał:

        > Nowy towar wytwarza nowego człowieka.

        ja zrozumiałem to ("ideologiczna geneza potrzeb" poprzedza produkcję towarów) w ten sposób , że wpierw manipuluje się człowiekiem tak aby tego towaru zapragnął/sam towar może jest w ofercie już, a może jeszcze czeka w zaciszu magazynu . jakby odnieść do rzeczywistości to posłużyłbym się przykładem z zakresu zmiany smaku w obszarach nazywanych dotąd zboczeniami ... w tym sensie niewiele mógłbym Twoją wypowiedz zmienić/albo wcale ,,, może tylko podłożyć tło .
        • zbigniew31 Re: lek na kryzys 13.02.14, 08:18
          poszukiwanie nowych towarów odbywa się wyraźnie tam , gdize dotąd obowiązywało tabu .eksploatacja następuje z zasobów moralnych w przestrzeni ekonomicznej , politycznej i społecznej . te zasoby jako ograniczone szybko wyczerpią się - to chyba jednak nie najlepszy lek
          • scand Re: lek na kryzys 13.02.14, 14:18
            > poszukiwanie nowych towarów odbywa się wyraźnie tam , gdzie dotąd obowiązywało
            > tabu .

            Ciekawe spostrzeżenie,
            sam mechanizm wzrostu przestrzeni towarów generowałby potrzebę przełamywania tabu ?
            • zbigniew31 Re: lek na kryzys 13.02.14, 21:10
              zwłaszcza towaru politycznego , ale jeśli to puste znaczniki nie ma więc znaczenia , czy polityczny towar , czy kupiecki .. liczy się wyłaczmie moc uwodzenia , zysk zrealizowany będzie , a społeczeństwo zapłaci prędzej czy później
        • kanciasta Re: lek na kryzys 14.02.14, 09:05
          A mnie ciekawi, czy można określić stosunek (liczbowy) manipulowanych do manipulujących?
          I czy przynależność do manipulujących albo do manipulowanych jest czymś stałym, czy zmiennym (np. w zależności od rodzaju towaru) Znaczy: czy Wy czujecie się zawsze manipulowani? Jako jednostki/ część społeczeństwa?
          Czy odmowa kupowani /używania najnowszych wynalazków (gadżetów) może być uznana za odporność na manipulacje technologiczne?

          Ps Witku, moja telefoniczna pamięć zewnętrzna podpowiada mi, żeby Ci dzisiaj sto lat życzyć. To życzęsmile) I samych pomyślności w tych stulatach!
          • zbigniew31 Re: lek na kryzys 14.02.14, 11:14
            Kamforo... no jasne ż wszyscy manipulujemy , bo przynajmniej język do tego zmusza jako że nie oddaje znaczeń wprost . interesującym przykładem manipulacji jest rozmnażanie się wśród skorpionów ...samiec składa postulat' i tak manipuluje przy użyciu różnych środków aż dochodzi do rozmnażania ...ale tam szanse są wyrównane/obydwoje dysponują podobnymi środkami .
            inaczej to się ma kiedy jedna strona posiada ogromne zaplecze naukowe (np PIAR) i nażędzie reklamy , a druga wyposażona jest mniej ...wtedy to jest niesprawiedliwe .

            Gdyby gadżet był niemoralny , to tak .

            również dołączam najlepsze życzenia smile
          • scand Re: lek na kryzys 14.02.14, 16:40
            > Czy odmowa kupowani /używania najnowszych wynalazków (gadżetów) może być uznana
            > za odporność na manipulacje technologiczne?

            Z pewnością, to dowód odporności psychicznej smile

            > A mnie ciekawi, czy można określić stosunek (liczbowy) manipulowanych do manipu
            > lujących?

            Manipulowanych jest zawsze znacznie więcej. Niektórzy należą jednocześnie do obu kategorii, tylko w różnych dziedzinach.
            • kanciasta Re: lek na kryzys 16.02.14, 13:04
              scand napisał:

              > > Czy odmowa kupowani /używania najnowszych wynalazków (gadżetów) może być
              > uznana
              > > za odporność na manipulacje technologiczne?
              >
              > Z pewnością, to dowód odporności psychicznej smile


              A ja mam co do tego wątpliwości smile

              Weźmy na przykład ten niedawno wypuszczony na rynek wynalazek o jakże oryginalnej wink nazwie iComb.
              Z pozoru wygląda jak zwyczajny iPhone i gdyby nie ... można by dołączyć do grona malkontentów wydziwiających na kiepski aparat fotograficzny, kiepską jakość odtwarzania muzyki (ponoć lepsze słuchawki były w starej nokii), nie mówiąc o (karygodne!) braku radia i (zgroza) telewizji! No i cena jak z kosmosu.
              Ale przecież ten załączony w komplecie magiczny grzebień połączony za pomocą bluetootha (czy jakoś tak) z tym nibyiPhonem - jest w stanie zrobić na głowie dowolną fryzurę (z myciem i obcinaniem włącznie). Po wybraniu zaś opcji depilator - można zapomnieć o jakichkolwiek katuszach związanych z wypełnieniem jednego z najważniejszych przykazań estetycznych wink

              Jaka może być przyczyna odmowy korzystania z tego cudeńka? Oprócz jego ceny?

              wink
              • scand Re: lek na kryzys 17.02.14, 12:33
                iComba nie znam, z twojego opisu Ba. wygląda na jakieś magiczne urządzenie wink
                Odmówić zaś można wszystkiego, nawet oczywistej korzyści..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka