Dodaj do ulubionych

Czy pozostanie tylko Szi?

15.10.24, 11:40
Czy tylko Szi pozostanie do dyskusji filozoficznych??
Owszem, całkiem nieźle można podyskutować o filozofii z ChatemGPT czy Claudem, ale dlaczego tak ciężko znaleźć już ludzi nastawionych filozoficzno-dyskusyjnie?
Obserwuj wątek
    • kanciasta Re: Czy pozostanie tylko Szi? 17.10.24, 10:34
      scand napisał:

      > Czy tylko Szi pozostanie do dyskusji filozoficznych??
      > Owszem, całkiem nieźle można podyskutować o filozofii z ChatemGPT czy Claudem,
      > ale dlaczego tak ciężko znaleźć już ludzi nastawionych filozoficzno-dyskusyjnie?


      Kiedyś był taki dowcip:
      Siedzi dwóch filozofów, milczą. Podchodzi ktoś i pyta: Dlaczego nie dyskutujecie?
      Jeden z filozofów odpowiada: Ja wiem, że on wie. On wie, że ja wiem. O czym tu dyskutować?

      wink
      • scand Re: Czy pozostanie tylko Szi? 18.10.24, 08:47
        "Ja wiem, że on wie. On wie, że ja wiem. O czym tu dyskutować?"

        Och Ba. , jeśli tak powiedzieli to nie byli prawdziwi filozofowie. Prawdziwi wymyśliliby problem do dyskusji. np. "ja wiem, że on wie - on wie, że ja wiem ale czy nasza wiedza jest rzeczywiście taka sama? Gdzie są różnice i do czego one prowadzą?"
        • kanciasta Narzędzie, z którego można zrezygnować 19.10.24, 13:16
          scand napisał:


          > Och Ba. , jeśli tak powiedzieli to nie byli prawdziwi filozofowie.
          > Prawdziwi wymyśliliby /.../

          No właśnie...Nie wiem, jak inni Bywalcy Kawiarenki, ale ja boję się takich ocen.
          Że nie jestem "prawdziwym filozofem", bo...to czy tamto.

          Dawno dawno temu...ludzie marzyli o nieśmiertelności. Sposobem na nieśmiertelność wydawało się stworzenie jakiegoś dzieła. Nielicznym się to udawało - starania reszty szły w zapomnienie.
          Teraz każde staranie - udane, czy nie - jest zapisywane i trwa. Jest wieczne. (Tak jak te wszechobecne plastikowe śmieci, które też są wieczne.) Każde niemądre zdanie zostanie wcześniej czy później wydobyte i wypomniane. Jak nie samemu autorowi, to jego dzieciom, a może i prawnukom...

          Dwadzieścia lat temu zachłystywaliśmy się możliwością rozmowy z każdym, odległości nie istniały.
          Teraz chyba jest czas na powrót do spotkań/rozmów "analogowych".

          smile
          • kanciasta PS 19.10.24, 13:32
            Jakiś czas temu, coby trochę spowolnić tetryczenie mózgu, zaczęłam grać w scrabble - w aplikacji Literaki.
            Fajna sprawa, jest nawet na Fb grupa dyskusyjna, gdzie organizowane są turnieje na wzór Ligi piłkarskiej.
            Ale... kilka tygodni temu zajrzałam do klubu, gdzie można pograć w scrabble na planszy kartonowej, z żywymi ludźmi.
            I to dopiero frajda! smile
            • scand Re: PS 23.10.24, 21:23
              >I to dopiero frajda!

              No tak, przy okazji można pogadać i o innych rzeczach ... pewnie..?
          • mu_ndek_on Re: Narzędzie, z którego można zrezygnować 20.10.24, 12:59
            kanciasta napisała:

            >
            > No właśnie...Nie wiem, jak inni Bywalcy Kawiarenki, ale ja boję się takich ocen
            > .
            > Że nie jestem "prawdziwym filozofem", bo...to czy tamto.

            Określenie „prawdziwy filozof” jest nieco głupawe i naiwne - bo mówi tylko o wyobrażeniu - tego kto go używa - a jak wiadomo wyobrażenia bez wiedzy zazwyczaj są mocno zawodne. ( to tak żeby potwierdzić Twoje obawy o - "to czy tamto")

            >
            > Dawno dawno temu...ludzie marzyli o nieśmiertelności. Sposobem na nieśmiertelno
            > ść wydawało się stworzenie jakiegoś dzieła. Nielicznym się to udawało - starani
            > a reszty szły w zapomnienie.
            > Teraz każde staranie - udane, czy nie - jest zapisywane i trwa. Jest wieczne. (
            > Tak jak te wszechobecne plastikowe śmieci, które też są wieczne.) Każde niemądr
            > e zdanie zostanie wcześniej czy później wydobyte i wypomniane. Jak nie samemu a
            > utorowi, to jego dzieciom, a może i prawnukom...
            >
            > Dwadzieścia lat temu zachłystywaliśmy się możliwością rozmowy z każdym, odległo
            > ści nie istniały.
            > Teraz chyba jest czas na powrót do spotkań/rozmów "analogowych".
            >
            > smile


            Homosapiensy zawsze marzą o nieśmiertelności. Dostali nowe narzędzia i je wykorzystują - jak zwykle - czasami dobrze - przeważnie głupio - tu pełna rezygnacja nie wchodzi w grę. Te głupie usiłowania - są „wieczne” w wymiarze naszego krótkiego istnienia - nie bardziej niż fałszywa plotka lub drobny konflikt , który przerodził się w pokoleniową „hańbę” ciągnącą się historyczne. Homosapiensy są ewolucyjnie drażliwe i pamiętliwe.
            Rozmowa nos w nos jest niezbędna, a im bardziej się starzejemy tym bardziej. Jak zawsze środowisko jest , w dużym stopniu decydujące.

            Do walki z nędzą żywota na starość , osobiście dodaję oprócz walki o „intelekt” walkę o sprawność ciała (jak to małpa). Oczywiście rozdźwięk między dawnymi wspomnieniami sprawności a obecnymi możliwościami jest bolesny , ale trzeba się starać - bo tak już zostanie na „wieczność”.

            poza.
            • scand Re: Narzędzie, z którego można zrezygnować 23.10.24, 21:25
              > Określenie „prawdziwy filozof” jest nieco głupawe i naiwne - bo mówi tylko o wyobrażeniu - tego kto go używa

              Dobrze Mundku że tylko "nieco", a zatem jest w nim też jakieś inne też znaczenie, a może być ono też "bardzo mądre" i "realistyczne", ale oczywiście również tylko "nieco" smile
          • scand Re: Narzędzie, z którego można zrezygnować 23.10.24, 21:20
            Moje określenie "prawdziwy filozof" dotyczyło postaci z dowcipu. Czy te postacie poczują się takim określeniem urażone? A co za różnica, jeśli i tak nic nie mówią wink
            Filozofia to tak czy inaczej ścieranie się racji, jeśli człowiek poważnie myśli o tym, co myśli to bez wątpienia zauważy, że każdy człowiek myśli jednak trochę inaczej. Zależy to od naszych różnych dróg edukacji, intelektualnych spotkań, problemów, które rozwiązywaliśmy itd... każdy ma swoją własną drogę. Dlatego nie ma tak naprawdę ustalonych znaczeń, znaczenia są negocjowane w dialogu. Jeśli jest dyskusja jest filozofia, jeśli nie ma dyskusji nie ma filozofii.
    • scand Re: Czy pozostanie tylko Szi? 06.01.25, 14:10
      W czym tkwi siła chatów? W tym że zawsze odpowiadają dopóki ... nie skończy się limit wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka