amargadeusz 21.09.05, 18:27 Na stronce republika.pl/kowdlar/ przedstawiona została analiza logiczna prawa przyczynowo-skutkowego Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ardjuna Re: Prawa logiki Natury 22.09.05, 12:26 amargadeusz napisał: > Na stronce republika.pl/kowdlar/ przedstawiona została analiza > logiczna prawa przyczynowo-skutkowego I co z tego? Ani ona nowa, ani odkrywcza, ale fragment: "Ale zawsze mamy do czynienia, że przyczyna może mieć, może skutkować, kilkoma potencjalnymi skutkami. A realizuje się przecież tylko jeden skutek. Te pozostałe się nie dokonają." - rzeczywiście jest godny uwagi - a) ze względu na składnię; b) ze względu na wniosek, który po niemiecku można by okreslić jako 'engstirnig'. Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 22.09.05, 19:51 Jesteś pewny, że to nie jest odkrywcze.Zapraszam cię więc na forum grupy pl.sci.filozofia , abyś wypowiedział się w tej kwestii.Już od kilkunastu miesiecy, mozesz wejrzeć do archiwum grupy, toczy się tam dyskusja na ten temat. Cenny będzie twój głos, tylko wypowiedz się tam w podobnym tonie, że to , co ja proponuję, nie jest odkrywcze.Nie znam niemieckiego,nie wiem co znaczy 'engstirning', napisz to po angielsku albo rosyjsku.Aha ,funkcjonuję tam pod nickiem Kowdlar. Odpowiedz Link
ardjuna Re: Prawa logiki Natury 22.09.05, 23:14 Dziękuję za zaproszenie, może kiedyś zajrzę, jeśli czas pozwoli. Tymczasem tytułem krótkiego uzasadnienia mojego brutalnego postu: W Twoim wywodzie słychać (co nie jest zarzutem, lecz pochwałą erudycji) echa Bergsona, Russela, Bohra, Heisenberga, Białobrzeskiego itp. (specjalnie pomijam Hume'a), ale szczególnie kłania się chyba Reichenbach, twierdzący (ogólnie rzecz biorąc i między innymi), że nie da się przewidzieć w s z y s t k i c h c z y n n i k ó w determinujących dane zjawisko, ergo (dla każdego w miarę logicznie myślącego człowieka): przyczyna nie jest jedynym (a więc dostatecznym) warunkiem zaistnienia skutku. Nihil novi zatem w zakresie przyczynowości indeterministycznej. Widzę też drobną niekonsekwencję w Twoim wywodzie. Piszesz: "Przyczyna jest warunkiem koniecznym dla powstałego skutku, ale nie jest warunkiem wystarczającym, czyli dostatecznym, aby ten skutek powstał. [...] Choć oczywiście są przypadki, dla których istnienie przyczyny jest dostateczne dla zaistnienia ściśle określonego skutku, ale nie może to być prawo powszechne i ogólne. Ponieważ nie jest prawdą ono dla każdej przyczyny i wynikającego z niej ścisłego skutku. [...] Prawo przyczynowo-skutkowe jest jednak zawsze prawdziwe i brzmi ono tak: [tu powtórzenie pierwszego zdania]". Jak się ma "zawsze prawdziwe" do "choć oczywiście są przypadki..." w świetle założenia, że "nie może to [dostateczność przyczyny] być prawo powszechne i ogólne. Ponieważ nie jest prawdą ono dla każdej przyczyny"? Chyba musisz coś nieco przeformułować Uważam za ciasne i ograniczone (engstirnig) twierdzenie, że z a w s z e realizuje się tylko jeden z potencjalnych skutków danej przyczyny. Uważam - być może prymitywnie, ale mi wolno, bo nie jestem "filozofem" - że zdarzenie X pociaga za sobą nie tylko j e d n o ze zdarzeń w zbiorze X1, lecz może być przyczyną kilku zdarzeń w tym zbiorze, a kto wie, może nawet również w innych zbiorach Pozdro. Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 23.09.05, 10:35 Piszę, że prawo przyczynowo-skutkowe obowiązuje zawsze, to znaczy przyczyny są zawsze konieczne-to jest treśc,(moja), tego prawa. Jednakże można uznać , że determinizm, czyli coś z czym ja się osobiście nie zgadzam, realizuje się wtedy,(i jest to jego definicja, też moja), gdy przyczyna lub przyczyny są wystarczające dla powstania skutku. Oczywiście zdarza się w pewnych sytuacjach, że przyczyny są dostateczne,ale nie jest to prawdą dla wszystkich przyczyn. Proponuję także, w imię indeterminizmu, uznać, że są przyczyny, które nie skutkują. Twoje stwierdzenie, że przyczyna może nie tylko potencjalnie tworzyć skutki, ale nawet realnie, pewnie jest prawdą.Tu się od razu narzuca przykład Big Bangu, jako jednej z przyczyn powstania świata z cała jego róznorodnością skutków. Ja na grupie pl.sci.filozofia , korzystam z tej formy prawa przyczynowo-skutkowego, jako środka dla przeprowadzenia dowodu istnienia Boga,( w ślad za rozumowaniem św. Tomasza, który taki dowód przeprowadził) Pozdrowienia Odpowiedz Link
ardjuna Re: Prawa logiki Natury 23.09.05, 18:07 amargadeusz napisał: > Ja na grupie pl.sci.filozofia , korzystam z tej formy prawa > przyczynowo-skutkowego, jako środka dla przeprowadzenia dowodu istnienia Boga,(w ślad za rozumowaniem św. Tomasza, który taki dowód przeprowadził) Przepraszam, a po co Ci taki dowód, jeśli można spytać? Żeby przekonać niedowiarków? Czy samego siebie? Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 23.09.05, 21:38 ardjuna napisał: > Przepraszam, a po co Ci taki dowód, jeśli można spytać? Żeby przekonać > niedowiarków? Czy samego siebie? Chyba , żeby się samemu przekonać. Gdzieś w odległej przeszłości słyszałem o tych dowodach św.Tomasza. Nawet zetknąłem się z nimi, ale dopiero po gruntownych przemysleniach na temat przyczynowości i determinizmu ten dowód do mnie "dotarł". Pewno, że jestem wygodny i nie przegoniłem ze swej swiadomości duszka agnostycymu,ale jeslibym miał się dzisiaj wypowiadać, to raczej uważam, że była jakaś Przyczyna świata.Na starość będę miał,jak znalazł. Pozdrowienia Odpowiedz Link
abstrakt2003 Re: Prawa logiki Natury 23.09.05, 22:40 Sugerujesz że Bóg mógł ale nie musiał tworzyć nasz Świat? Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 24.09.05, 09:59 abstrakt2003 napisał: > Sugerujesz że Bóg mógł ale nie musiał tworzyć nasz Świat? Otóż to ,widze, że sedno uchwyciłeś. Piątka z logiki. Pozdrowienia Odpowiedz Link
ardjuna Re: Prawa logiki Natury 24.09.05, 20:01 amargadeusz napisał: > abstrakt2003 napisał: > > > Sugerujesz że Bóg mógł ale nie musiał tworzyć nasz Świat? > > Otóż to ,widze, że sedno uchwyciłeś. Piątka z logiki. Proste pytanie ("filozoficzne"): dlaczego, skoro nie musiał, to jednak stworzył? (Ku swojemu zresztą utrapieniu; co powinien był wszak przewidzieć). A poza tym: wedle Ogólnego Przyczynowgo Prawa Natury Amargadeusza Wielkiego Bóg był (jedynie!) przyczyną konieczną powstania tzw. świata; nie był jednakowoż przyczyną d o s t a t e c z n ą... (Ciekawe, co rzekłby Bóg na ten temat, gdyby mu się chciało). Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 24.09.05, 22:34 ardjuna napisal: > (Ku swojemu zresztą utrapieniu; co powinien był wszak przewidzieć). > A poza tym: wedle Ogólnego Przyczynowgo Prawa Natury Amargadeusza Wielkiego Bóg > był (jedynie!) przyczyną konieczną powstania tzw. świata; nie był jednakowoż > przyczyną d o s t a t e c z n ą... > (Ciekawe, co rzekłby Bóg na ten temat, gdyby mu się chciało). Chyba nie uważasz Boga za takiego dziadka z długą brodą, takiego, co to dla niego ludzkość to tylko utrapienie i sromota. Choć zgoda taki jest wizerunek Boga w Biblii.No, przynajmniej można odnieść takie wrażenie(przymierze Boga z Mojżeszem, gniew na Sodome i Gomore, ofiara z syna Abrahama, itd.) Ale masz rację Pierwsza Przyczyna była konieczna, ale nie dostateczna dla istnienia świata. Więc z naszej,ludzkiej, perspektywy można się tak dosyć niezrecznie wyrazić, że Bóg mógł , ale nie musiał stworzyć świat. Ale ja zostawiłbym ten antropocentyczny wizerunek Boga, jaki ty starasz się zasugerować. I nie wdawał się w takie dywagacje,co Bóg na to? Odpowiedz Link
ardjuna Re: Prawa logiki Natury 25.09.05, 00:11 amargadeusz napisał: > Chyba nie uważasz Boga za takiego dziadka z długą brodą, takiego, co to dla > niego ludzkość to tylko utrapienie i sromota. Pewnie, że nie uważam. Uważam, że stworzywszy to, co akurat miał kaprys stworzyć, poszedł na piwo - to znaczy, guzik go obchodzi, co się z tymi jego wytworami dzieje, choć wytwory owe (znaczy - m.in. my) modlą się do niego czasem nawet zupełnie szczerze. Taki pogląd ma swoją nazwę w filozofizmie, i Ty ją zapewne znasz > Ale ja zostawiłbym ten antropocentyczny wizerunek Boga, jaki ty starasz się zasugerować. I nie wdawał się w takie dywagacje,co Bóg na to? A czemuż to, drogi Filozofie? Wszak filozoficzną rzeczą jest sięgać tam, gdzie rozumek ludu prostego sięgnąć albo nie potrafi, albo też się boi....... Uhahaha Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 25.09.05, 09:54 ardjuna napisał: > Pewnie, że nie uważam. Uważam, że stworzywszy to, co akurat miał kaprys > stworzyć, poszedł na piwo - to znaczy, guzik go obchodzi, co się z tymi jego > wytworami dzieje, choć wytwory owe (znaczy - m.in. my) modlą się do niego czase > m > nawet zupełnie szczerze. Taki pogląd ma swoją nazwę w filozofizmie, i Ty ją > zapewne znasz Pewnie ci chodzi o deizm > A czemuż to, drogi Filozofie? Wszak filozoficzną rzeczą jest sięgać tam, gdzie > rozumek ludu prostego sięgnąć albo nie potrafi, albo też się boi....... Uhahaha Ty oczywiście jesteś ponad ten rozumek. Wole być deistą,niźli teistą. Wole wierzyć w Demiurga, niż uważać, iż to, że taka , a nie inna pogoda jest na dworze, to wynik ingerencji Boskiej. Nie pozuj się na cynika i tego, co to poznał wszystko. Może sorrki za tego cynika,ale wyczuwam w twoim tekście nutkę pogardy. Pa Odpowiedz Link
ardjuna Re: Prawa logiki Natury 25.09.05, 17:59 amargadeusz napisał: > Ty oczywiście jesteś ponad ten rozumek. Ależ wprost przeciwnie! Wszak sam jestem reprezentantem owego rozumku, więc jakże mógłbym być ponad? > ... wyczuwam w twoim tekście nutkę pogardy. Źle wyczuwasz, Filozofie. Jest tam może odrobina rozweselenia, ale nie pogardy! Kim lub czym miałbym gardzić? Tobą, że chcesz udowodnić coś, co nie jest kwestią dowodu? Twoim podejściem metodologicznym? Ani jedno, ani drugie nie zasługuje na pogardę, bo i dlaczego miałoby? Zadałeś pytanie i usiłujesz na nie odpowiedzieć. Wielu ludzi nie stać nie tylko na drugie, ale nawet na pierwsze. I za to miałbym pogardzać? Odpowiedz Link
najwyzszy przyczyną konieczną była moja obecność, 25.09.05, 04:58 natomiast przycznyną dostateczną była moja WOLA stworzenia Wszechświata! Odpowiedz Link
amargadeusz Re: przyczyną konieczną była moja obecność, 25.09.05, 09:57 W szpitalu otwarli kawiarenkę internetową?No cóż,postępu nie da się zatrzymać. Odpowiedz Link
amargadeusz Spróbuj to zrozumiec 25.09.05, 12:33 Sorrki za ten arogancki ton poprzednio,ale jeśli masz jakieś merytoryczne uwagi, to przedstaw je tu lub na forum pl.sci.filozofia, obiecuję ci jedno, że na pewno będę się starał zrozumieć twoje wnioski i uwagi. A poten spróbuje, na ile sił mam, odnieść się do nich. Pa Odpowiedz Link
najwyzszy kawiarenka ci nie odpowiada? 25.09.05, 13:04 gardzisz gospodynią i osobami tu zaglądającymi? Odpowiedz Link
najwyzszy dodam tylko, że 25.09.05, 13:10 mój pierwszy post miał charkater merytoryczny. Poza tym nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak ograniczone możliwości poznawcze posiadasz? Nie potrafisz nawet udowodnić że jestem podszywką Boga a nie samym Bogiem. Nie dysponujesz takimi instrumentami które pozwoliły by ci to stwierdzić na 100%. Odpowiedz Link
amargadeusz Re: dodam tylko, że 25.09.05, 15:31 najwyższy napisał: >Nie potrafisz nawet udowodnić że jestem podszywką Boga a nie samym > Bogiem. Nie dysponujesz takimi instrumentami które pozwoliły by ci to > stwierdzić na 100%. Ok,ok,masz absolutną rację. Nie denerwuj się,dużo spaceruj i wdychaj rześkie powietrze.Lewatywa też od czasu do czasu jest wskazana. Pa, fujaro. Odpowiedz Link
ardjuna Re: dodam tylko, że 25.09.05, 18:10 amargadeusz napisał: > Pa, fujaro. Wbrew pozorom on wcale nie jest fujarą. Ma rację, że nie jesteśmy w stanie udowodnić hic & nunc, że on nie jest Bogiem. Z punktu widzenia teorii, że to nie Bóg stworzył nas, lecz my Boga (a więc wszyscy jesteśmy bogami)- ma też rację, twierdząc, że do kreacji wszechświata (nie mówi wszak, co rozumie przez "wszechświat") były niezbędne jego istnienie oraz jego wola... Nie można tak od razu odsyłać do czubków... Gdyby tak odsyłano, musiałaby tam trafić większość filozofów Odpowiedz Link
amargadeusz Re: dodam tylko, że 25.09.05, 19:41 ardjuna napisał: >ma też rację, > twierdząc, że do kreacji wszechświata (nie mówi wszak, co rozumie przez > "wszechświat") były niezbędne jego istnienie oraz jego wola... Toż to jest to samo, co powiedzenie: były KONIECZNE. Konieczne i niezbędne tak, ale nie WYSTARCZAJACE i DOSTATECZNE. Odpowiedz Link
najwyzszy jestem bytem absolutnym 25.09.05, 19:46 moja wola to warunek wystarczający i dostateczny. Odpowiedz Link
amargadeusz Re: jestem bytem absolutnym 26.09.05, 11:30 najwyzszy napisał: > moja wola to warunek wystarczający i dostateczny. To co? Skoro wszystko,O Najwyższy, jest wystarczające(chodzi mi o przyczynę), to rzeczywistość jest zdeterminowana. Przemyśl to jeszcze i nie wypowiadaj głupot, a lewatywa od czasu do czasu zmieni twój punkt widzenia.Jeśli wszystko jest zdeterminowane, to wszystko jest bez sensu, taka jest moja opinia. Odpowiedz Link
najwyzszy Re: dodam tylko, że 25.09.05, 19:41 twoja irytacja świadczy tylko o twojej bezradności. Próbujesz dyskutować na tematy fundamentalne a z jedna marną "podszywka" nie potrafisz sobie dac rady. Więcej pokory! Odpowiedz Link
abstrakt2003 Dwa pytania 26.09.05, 19:52 Jak definujesz przyczynę? Jak definiujesz skutek? Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Dwa pytania 26.09.05, 20:21 abstrakt2003 napisał: > Jak definujesz przyczynę? > Jak definiujesz skutek? Przyczyna poprzedza w czasie skutek.Skutek jest efektem przyczyny.Oprócz tego,że w czasie przyczyna poprzedza skutek, istnieje scisły fizykalny związek między przyczyną i skutkiem. Nie należy jednak,identyfikować i przyrównywać następstwo w czasie z następstwem logicznym. Ja proponuję odwrócić jak gdyby to następstwo i przedstawiać go, następstwo logiczne: (skutek==>przyczyna), w czasie zaś jest (przyczyna-->skutek) ale takie następstwo jest tylko następstwem w czasie, nie w relacji logicznej[(==>=implikacji].Dlatego twierdze, że przyczyna jest konieczna,ale nie dostateczna dla skutku. To jest po prostu stwierdzenie logiczne, bo jeśli mamy takie zdanie (p==>q), to czytamy to tak, "q" jest konieczne ale nie wystarczajace dla "p". Możemy to również przeczytać "p" jest wystarczające i dostateczne dla "q". Dlatego uważam, że nie jest zawsze prawdą zdanie, czy twierdzenie logiczne ( przyczyna==> skutek), co by można przeczytać: przyczyna jest dostateczna dla skutku. Co, gdyby było prawdą, oznaczałoby determinizm, to znaczy wszystko byłoby przesądzone, co ja neguje. Odpowiedz Link
abstrakt2003 Re: Dwa pytania 26.09.05, 21:17 amargadeusz napisał: > abstrakt2003 napisał: > > > Jak definujesz przyczynę? > > Jak definiujesz skutek? > > Przyczyna poprzedza w czasie skutek.Skutek jest efektem przyczyny.Oprócz tego,ż > e > w czasie przyczyna poprzedza skutek, istnieje scisły fizykalny związek między > przyczyną i skutkiem. Nie należy jednak,identyfikować i przyrównywać następstwo > w czasie z następstwem logicznym. Ja proponuję odwrócić jak gdyby to następstwo > i przedstawiać go, następstwo logiczne: (skutek==>przyczyna), w czasie zaś > jest > (przyczyna-->skutek) ale takie następstwo jest tylko następstwem w czasie, > nie w > relacji logicznej[(==>=implikacji].Dlatego twierdze, że przyczyna jest > konieczna,ale nie dostateczna dla skutku. To jest po prostu stwierdzenie > logiczne, bo jeśli mamy takie zdanie (p==>q), to czytamy to tak, "q" jest > konieczne ale nie wystarczajace dla "p". Możemy to również przeczytać "p" jest > wystarczające i dostateczne dla "q". Dlatego uważam, że nie jest zawsze prawdą > zdanie, czy twierdzenie logiczne ( przyczyna==> skutek), co by można przecz > ytać: > przyczyna jest dostateczna dla skutku. Co, gdyby było prawdą, oznaczałoby > determinizm, to znaczy wszystko byłoby przesądzone, co ja neguje. ===================================================================== co zatem, twoim zdanie "wyzwala" skutek gdy zaistnieje przyczyna? Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Dwa pytania 26.09.05, 22:54 abstrakt2003 napisał: > co zatem, twoim zdanie "wyzwala" skutek gdy zaistnieje przyczyna? Dobre pytanie, a nie spytasz dllaczego płynie czas?,już napisałem przyczyna jest ze skutkiem powiązana fizykalnie, czyli konkretne prawa fizyczne opisują to, co się dzieje,jak realizuje się owo prawo przyczynowo-skutkowe. Z drugiej strony wolna wola człowieka jest dodatkową wartością w tym procesie, i to tak dostojną, że człowiek może swoją wolą(jako przyczyną) zmienić procesy ściśle fizyczne. Ale to twoje pytanie jest naprawdę fascynujące,mówię serio, i gdyby komuś udało się ścisle na nie odpowiedzieć, byłby Wielki. Przy czym to, co "wyzwala" skutek , gdy zaistnieje przyczyna, nie musi wcale dotykać istoty prawa przyczynowo-skutkowego, od po prostu z przyczyn metafizycznych skutek i przyczyna spełniają prawo logiczne (skutek==>przyczyna) Odpowiedz Link
witekjs Re: Prawa logiki Natury 27.09.05, 22:59 Poczytałem Was z różnymi odczuciami. Nasuwa mi się kilka pytań. W jaki sposób znając skutek, możemy jednoznacznie określić przyczynę ? Czy jest ona jedyna... ? Czy jej działanie jest identyczne na wszystkie podmioty? W zwiazku z czym, czy jednakowe są skutki ? I przepraszam, że spytam jako agnostyk, co było praprzyczyna zaistnienia Boga? O tym jednak myślę, że trudno tu rozmawiać. Kagan w F. Nauka i nie tylko, od dawna prowadzi takie dysputy... Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 28.09.05, 13:26 witekjs napisał: > W jaki sposób znając skutek, możemy jednoznacznie określić przyczynę ? To jest zasada metafizyczna,ona okresla jedynie pewien stan logiczny, fakt jest pewny, że nie daje ona żadnych narzędzi aby ustalać przyczyny. Jesli jesteś ścisłowcem, to musisz przyznać, że to jest raczej normą w matematyce. A to jest twoierdzenie, bądź hipoteza, czysto logiczna, patrz :matematyczna. Zapraszam ciebie,i wszystkich,którzy często odwiedzają forum Kawiarenki.Filozoficznej,aby odwiedzili grupę dyskusyjną pl.sci.filozofia i zajrzeli tam do archiwum. Jestem tam uczestnikiem grupy pod nickiem : Kowdlar. Mogę cie zapewnić, zobacze , co na forum Nauki prezentował Kagan. Ale musze ci powiedzieć, że dyskusje na ten temat i podobny toczą się na grupie pl.sci.filozofia już od kilku(2) lat, i prezentuję tam własnie to stanowisko,które i tu zaprezentowałem. > I przepraszam, że spytam jako agnostyk, co było praprzyczyna zaistnienia Boga? To jest też pytanie, na które nie odpwoiada ta hipoteza, na jej podstawie można jedynie udowodnić istnienia Przyczyny świata. I to tyle, co można powiedzieć. Ale teraz ja mam do ciebie pytanie: po co ci ta wiedza? Ja,musze ci powiedzieć, zadowalam się tylko tym, że mam pewność, że za powstaniem swiata kryje się Przyczyna. czy była Pryzcyna Przyczyny, a potem Przyczyna Przyczyny, tego ludzie nie dowiedzą się, tak jak nie dowiedzą się , co było przed Big Bangiem,jaką wartośc ma liczba niewymierna Pi, jaka jest ostania liczba rzeczywista na osi współrzednych. Mogę cię zapewnić tylko, że jest multum takich sprwach, które nie ogarnie człowiek, tak jak nie ogarnie, co było Przyczyną Boga. Pozdrowienia Odpowiedz Link
abstrakt2003 Re: Prawa logiki Natury 28.09.05, 18:51 Nie ma czegoś takiego jak "praprzyczyna istnienia Boga"! Bóg istnieje ZAWSZE. Poza tym do takich samych efektów mogą prowadzić różnorodne procesy. PS Kagan to bardzo barwna postać ale ostatnio chyba się nawrócił Odpowiedz Link
amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 20.10.05, 17:41 abstrakt2003 napisał: > Nie ma czegoś takiego jak "praprzyczyna istnienia Boga"! Bóg istnieje ZAWSZE. A może na takie dywagacje najlepsza jest brzytwa Ockhama. Na przykład wiadomo, że są liczby niewymierne,ale nie można podać wartości żadnej z tych liczb, tylko przybliżenia, np.liczby Pi. W naszym codziennym życiu natrafiamy na multum takich rzeczy,które nie można okreslić. Odpowiedz Link