Dodaj do ulubionych

Prawa logiki Natury

21.09.05, 18:27
Na stronce republika.pl/kowdlar/ przedstawiona została analiza
logiczna prawa przyczynowo-skutkowego
Obserwuj wątek
    • ardjuna Re: Prawa logiki Natury 22.09.05, 12:26
      amargadeusz napisał:

      > Na stronce republika.pl/kowdlar/ przedstawiona została analiza
      > logiczna prawa przyczynowo-skutkowego

      I co z tego? Ani ona nowa, ani odkrywcza, ale fragment:
      "Ale zawsze mamy do czynienia, że przyczyna może mieć, może skutkować, kilkoma
      potencjalnymi skutkami. A realizuje się przecież tylko jeden skutek. Te
      pozostałe się nie dokonają."
      - rzeczywiście jest godny uwagi - a) ze względu na składnię; b) ze względu na
      wniosek, który po niemiecku można by okreslić jako 'engstirnig'.
      • amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 22.09.05, 19:51
        Jesteś pewny, że to nie jest odkrywcze.Zapraszam cię więc na forum grupy
        pl.sci.filozofia , abyś wypowiedział się w tej kwestii.Już od kilkunastu
        miesiecy, mozesz wejrzeć do archiwum grupy, toczy się tam dyskusja na ten temat.
        Cenny będzie twój głos, tylko wypowiedz się tam w podobnym tonie, że to , co ja
        proponuję, nie jest odkrywcze.Nie znam niemieckiego,nie wiem co znaczy
        'engstirning', napisz to po angielsku albo rosyjsku.Aha ,funkcjonuję tam pod
        nickiem Kowdlar.
        • ardjuna Re: Prawa logiki Natury 22.09.05, 23:14
          Dziękuję za zaproszenie, może kiedyś zajrzę, jeśli czas pozwoli. Tymczasem
          tytułem krótkiego uzasadnienia mojego brutalnego smile postu:

          W Twoim wywodzie słychać (co nie jest zarzutem, lecz pochwałą erudycji) echa
          Bergsona, Russela, Bohra, Heisenberga, Białobrzeskiego itp. (specjalnie pomijam
          Hume'a), ale szczególnie kłania się chyba Reichenbach, twierdzący (ogólnie rzecz
          biorąc i między innymi), że nie da się przewidzieć w s z y s t k i c h c z y n
          n i k ó w determinujących dane zjawisko, ergo (dla każdego w miarę logicznie
          myślącego człowieka): przyczyna nie jest jedynym (a więc dostatecznym) warunkiem
          zaistnienia skutku.
          Nihil novi zatem w zakresie przyczynowości indeterministycznej.

          Widzę też drobną niekonsekwencję w Twoim wywodzie. Piszesz:
          "Przyczyna jest warunkiem koniecznym dla powstałego skutku, ale nie jest
          warunkiem wystarczającym, czyli dostatecznym, aby ten skutek powstał. [...] Choć
          oczywiście są przypadki, dla których istnienie przyczyny jest dostateczne dla
          zaistnienia ściśle określonego skutku, ale nie może to być prawo powszechne i
          ogólne. Ponieważ nie jest prawdą ono dla każdej przyczyny i wynikającego z niej
          ścisłego skutku. [...] Prawo przyczynowo-skutkowe jest jednak zawsze prawdziwe i
          brzmi ono tak: [tu powtórzenie pierwszego zdania]".
          Jak się ma "zawsze prawdziwe" do "choć oczywiście są przypadki..." w świetle
          założenia, że "nie może to [dostateczność przyczyny] być prawo powszechne i
          ogólne. Ponieważ nie jest prawdą ono dla każdej przyczyny"? Chyba musisz coś
          nieco przeformułować smile

          Uważam za ciasne i ograniczone (engstirnig) twierdzenie, że z a w s z e
          realizuje się tylko jeden z potencjalnych skutków danej przyczyny. Uważam - być
          może prymitywnie, ale mi wolno, bo nie jestem "filozofem" - że zdarzenie X
          pociaga za sobą nie tylko j e d n o ze zdarzeń w zbiorze X1, lecz może być
          przyczyną kilku zdarzeń w tym zbiorze, a kto wie, może nawet również w innych
          zbiorach smile
          Pozdro.
          • amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 23.09.05, 10:35
            Piszę, że prawo przyczynowo-skutkowe obowiązuje zawsze, to znaczy przyczyny są
            zawsze konieczne-to jest treśc,(moja), tego prawa. Jednakże można uznać , że
            determinizm, czyli coś z czym ja się osobiście nie zgadzam, realizuje się
            wtedy,(i jest to jego definicja, też moja), gdy przyczyna lub przyczyny są
            wystarczające dla powstania skutku. Oczywiście zdarza się w pewnych sytuacjach,
            że przyczyny są dostateczne,ale nie jest to prawdą dla wszystkich przyczyn.
            Proponuję także, w imię indeterminizmu, uznać, że są przyczyny, które nie
            skutkują. Twoje stwierdzenie, że przyczyna może nie tylko potencjalnie tworzyć
            skutki, ale nawet realnie, pewnie jest prawdą.Tu się od razu narzuca przykład
            Big Bangu, jako jednej z przyczyn powstania świata z cała jego róznorodnością
            skutków. Ja na grupie pl.sci.filozofia , korzystam z tej formy prawa
            przyczynowo-skutkowego, jako środka dla przeprowadzenia dowodu istnienia Boga,(
            w ślad za rozumowaniem św. Tomasza, który taki dowód przeprowadził)
            Pozdrowienia
            • ardjuna Re: Prawa logiki Natury 23.09.05, 18:07
              amargadeusz napisał:

              > Ja na grupie pl.sci.filozofia , korzystam z tej formy prawa
              > przyczynowo-skutkowego, jako środka dla przeprowadzenia dowodu istnienia
              Boga,(w ślad za rozumowaniem św. Tomasza, który taki dowód przeprowadził)

              Przepraszam, a po co Ci taki dowód, jeśli można spytać? Żeby przekonać
              niedowiarków? Czy samego siebie?
              • amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 23.09.05, 21:38
                ardjuna napisał:
                > Przepraszam, a po co Ci taki dowód, jeśli można spytać? Żeby przekonać
                > niedowiarków? Czy samego siebie?

                Chyba , żeby się samemu przekonać. Gdzieś w odległej przeszłości słyszałem o
                tych dowodach św.Tomasza. Nawet zetknąłem się z nimi, ale dopiero po gruntownych
                przemysleniach na temat przyczynowości i determinizmu ten dowód do mnie
                "dotarł". Pewno, że jestem wygodny i nie przegoniłem ze swej swiadomości duszka
                agnostycymu,ale jeslibym miał się dzisiaj wypowiadać, to raczej uważam, że była
                jakaś Przyczyna świata.Na starość będę miał,jak znalazł.
                Pozdrowienia
    • abstrakt2003 Re: Prawa logiki Natury 23.09.05, 22:40
      Sugerujesz że Bóg mógł ale nie musiał tworzyć nasz Świat?
      • amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 24.09.05, 09:59
        abstrakt2003 napisał:

        > Sugerujesz że Bóg mógł ale nie musiał tworzyć nasz Świat?

        Otóż to ,widze, że sedno uchwyciłeś. Piątka z logiki.
        Pozdrowienia
        • ardjuna Re: Prawa logiki Natury 24.09.05, 20:01
          amargadeusz napisał:

          > abstrakt2003 napisał:
          >
          > > Sugerujesz że Bóg mógł ale nie musiał tworzyć nasz Świat?
          >
          > Otóż to ,widze, że sedno uchwyciłeś. Piątka z logiki.

          Proste pytanie ("filozoficzne"): dlaczego, skoro nie musiał, to jednak stworzył?
          (Ku swojemu zresztą utrapieniu; co powinien był wszak przewidzieć).
          A poza tym: wedle Ogólnego Przyczynowgo Prawa Natury Amargadeusza Wielkiego Bóg
          był (jedynie!) przyczyną konieczną powstania tzw. świata; nie był jednakowoż
          przyczyną d o s t a t e c z n ą...
          (Ciekawe, co rzekłby Bóg na ten temat, gdyby mu się chciało).


          • amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 24.09.05, 22:34
            ardjuna napisal:
            > (Ku swojemu zresztą utrapieniu; co powinien był wszak przewidzieć).
            > A poza tym: wedle Ogólnego Przyczynowgo Prawa Natury Amargadeusza Wielkiego Bóg
            > był (jedynie!) przyczyną konieczną powstania tzw. świata; nie był jednakowoż
            > przyczyną d o s t a t e c z n ą...
            > (Ciekawe, co rzekłby Bóg na ten temat, gdyby mu się chciało).
            Chyba nie uważasz Boga za takiego dziadka z długą brodą, takiego, co to dla
            niego ludzkość to tylko utrapienie i sromota. Choć zgoda taki jest wizerunek
            Boga w Biblii.No, przynajmniej można odnieść takie wrażenie(przymierze Boga z
            Mojżeszem, gniew na Sodome i Gomore, ofiara z syna Abrahama, itd.) Ale masz
            rację Pierwsza Przyczyna była konieczna, ale nie dostateczna dla istnienia
            świata. Więc z naszej,ludzkiej, perspektywy można się tak dosyć niezrecznie
            wyrazić, że Bóg mógł , ale nie musiał stworzyć świat. Ale ja zostawiłbym ten
            antropocentyczny wizerunek Boga, jaki ty starasz się zasugerować. I nie wdawał
            się w takie dywagacje,co Bóg na to?
            • ardjuna Re: Prawa logiki Natury 25.09.05, 00:11
              amargadeusz napisał:

              > Chyba nie uważasz Boga za takiego dziadka z długą brodą, takiego, co to dla
              > niego ludzkość to tylko utrapienie i sromota.

              Pewnie, że nie uważam. Uważam, że stworzywszy to, co akurat miał kaprys
              stworzyć, poszedł na piwo - to znaczy, guzik go obchodzi, co się z tymi jego
              wytworami dzieje, choć wytwory owe (znaczy - m.in. my) modlą się do niego czasem
              nawet zupełnie szczerze. Taki pogląd ma swoją nazwę w filozofizmie, i Ty ją
              zapewne znasz smile

              > Ale ja zostawiłbym ten antropocentyczny wizerunek Boga, jaki ty starasz się
              zasugerować. I nie wdawał się w takie dywagacje,co Bóg na to?

              A czemuż to, drogi Filozofie? Wszak filozoficzną rzeczą jest sięgać tam, gdzie
              rozumek ludu prostego sięgnąć albo nie potrafi, albo też się boi....... Uhahaha
              • amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 25.09.05, 09:54
                ardjuna napisał:
                > Pewnie, że nie uważam. Uważam, że stworzywszy to, co akurat miał kaprys
                > stworzyć, poszedł na piwo - to znaczy, guzik go obchodzi, co się z tymi jego
                > wytworami dzieje, choć wytwory owe (znaczy - m.in. my) modlą się do niego czase
                > m
                > nawet zupełnie szczerze. Taki pogląd ma swoją nazwę w filozofizmie, i Ty ją
                > zapewne znasz smile


                Pewnie ci chodzi o deizm

                > A czemuż to, drogi Filozofie? Wszak filozoficzną rzeczą jest sięgać tam, gdzie
                > rozumek ludu prostego sięgnąć albo nie potrafi, albo też się boi....... Uhahaha
                Ty oczywiście jesteś ponad ten rozumek. Wole być deistą,niźli teistą. Wole
                wierzyć w Demiurga, niż uważać, iż to, że taka , a nie inna pogoda jest na
                dworze, to wynik ingerencji Boskiej. Nie pozuj się na cynika i tego, co to
                poznał wszystko. Może sorrki za tego cynika,ale wyczuwam w twoim tekście nutkę
                pogardy. Pa
                • ardjuna Re: Prawa logiki Natury 25.09.05, 17:59
                  amargadeusz napisał:

                  > Ty oczywiście jesteś ponad ten rozumek.

                  Ależ wprost przeciwnie! Wszak sam jestem reprezentantem owego rozumku, więc
                  jakże mógłbym być ponad?

                  > ... wyczuwam w twoim tekście nutkę pogardy.

                  Źle wyczuwasz, Filozofie. Jest tam może odrobina rozweselenia, ale nie pogardy!
                  Kim lub czym miałbym gardzić? Tobą, że chcesz udowodnić coś, co nie jest kwestią
                  dowodu? Twoim podejściem metodologicznym? Ani jedno, ani drugie nie zasługuje na
                  pogardę, bo i dlaczego miałoby? Zadałeś pytanie i usiłujesz na nie odpowiedzieć.
                  Wielu ludzi nie stać nie tylko na drugie, ale nawet na pierwsze. I za to miałbym
                  pogardzać?
          • najwyzszy przyczyną konieczną była moja obecność, 25.09.05, 04:58
            natomiast przycznyną dostateczną była moja WOLA stworzenia Wszechświata!
            • amargadeusz Re: przyczyną konieczną była moja obecność, 25.09.05, 09:57
              W szpitalu otwarli kawiarenkę internetową?No cóż,postępu nie da się zatrzymać.
              • najwyzszy twoja arogancja dlaleko ciebie nie zaprowadzi 25.09.05, 12:06
                • amargadeusz Spróbuj to zrozumiec 25.09.05, 12:33
                  Sorrki za ten arogancki ton poprzednio,ale jeśli masz jakieś merytoryczne uwagi,
                  to przedstaw je tu lub na forum pl.sci.filozofia, obiecuję ci jedno, że na pewno
                  będę się starał zrozumieć twoje wnioski i uwagi. A poten spróbuje, na ile sił
                  mam, odnieść się do nich. Pa
                  • najwyzszy kawiarenka ci nie odpowiada? 25.09.05, 13:04
                    gardzisz gospodynią i osobami tu zaglądającymi?
                  • najwyzszy dodam tylko, że 25.09.05, 13:10
                    mój pierwszy post miał charkater merytoryczny.
                    Poza tym nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak ograniczone możliwości poznawcze
                    posiadasz? Nie potrafisz nawet udowodnić że jestem podszywką Boga a nie samym
                    Bogiem. Nie dysponujesz takimi instrumentami które pozwoliły by ci to
                    stwierdzić na 100%.
                    • amargadeusz Re: dodam tylko, że 25.09.05, 15:31
                      najwyższy napisał:
                      >Nie potrafisz nawet udowodnić że jestem podszywką Boga a nie samym
                      > Bogiem. Nie dysponujesz takimi instrumentami które pozwoliły by ci to
                      > stwierdzić na 100%.

                      Ok,ok,masz absolutną rację. Nie denerwuj się,dużo spaceruj i wdychaj rześkie
                      powietrze.Lewatywa też od czasu do czasu jest wskazana. Pa, fujaro.
                      • ardjuna Re: dodam tylko, że 25.09.05, 18:10
                        amargadeusz napisał:

                        > Pa, fujaro.

                        Wbrew pozorom on wcale nie jest fujarą. Ma rację, że nie jesteśmy w stanie
                        udowodnić hic & nunc, że on nie jest Bogiem. Z punktu widzenia teorii, że to nie
                        Bóg stworzył nas, lecz my Boga (a więc wszyscy jesteśmy bogami)- ma też rację,
                        twierdząc, że do kreacji wszechświata (nie mówi wszak, co rozumie przez
                        "wszechświat") były niezbędne jego istnienie oraz jego wola...
                        Nie można tak od razu odsyłać do czubków... Gdyby tak odsyłano, musiałaby tam
                        trafić większość filozofów smile
                        • amargadeusz Re: dodam tylko, że 25.09.05, 19:41
                          ardjuna napisał:
                          >ma też rację,
                          > twierdząc, że do kreacji wszechświata (nie mówi wszak, co rozumie przez
                          > "wszechświat") były niezbędne jego istnienie oraz jego wola...

                          Toż to jest to samo, co powiedzenie: były KONIECZNE. Konieczne i niezbędne tak,
                          ale nie WYSTARCZAJACE i DOSTATECZNE.
                          • najwyzszy jestem bytem absolutnym 25.09.05, 19:46
                            moja wola to warunek wystarczający i dostateczny.
                            • amargadeusz Re: jestem bytem absolutnym 26.09.05, 11:30
                              najwyzszy napisał:

                              > moja wola to warunek wystarczający i dostateczny.



                              To co? Skoro wszystko,O Najwyższy, jest wystarczające(chodzi mi o przyczynę), to
                              rzeczywistość jest zdeterminowana. Przemyśl to jeszcze i nie wypowiadaj głupot,
                              a lewatywa od czasu do czasu zmieni twój punkt widzenia.Jeśli wszystko jest
                              zdeterminowane, to wszystko jest bez sensu, taka jest moja opinia.
                      • najwyzszy Re: dodam tylko, że 25.09.05, 19:41
                        twoja irytacja świadczy tylko o twojej bezradności. Próbujesz dyskutować na
                        tematy fundamentalne a z jedna marną "podszywka" smile nie potrafisz sobie dac
                        rady. Więcej pokory!
    • abstrakt2003 Dwa pytania 26.09.05, 19:52
      Jak definujesz przyczynę?
      Jak definiujesz skutek?
      • amargadeusz Re: Dwa pytania 26.09.05, 20:21
        abstrakt2003 napisał:

        > Jak definujesz przyczynę?
        > Jak definiujesz skutek?

        Przyczyna poprzedza w czasie skutek.Skutek jest efektem przyczyny.Oprócz tego,że
        w czasie przyczyna poprzedza skutek, istnieje scisły fizykalny związek między
        przyczyną i skutkiem. Nie należy jednak,identyfikować i przyrównywać następstwo
        w czasie z następstwem logicznym. Ja proponuję odwrócić jak gdyby to następstwo
        i przedstawiać go, następstwo logiczne: (skutek==>przyczyna), w czasie zaś jest
        (przyczyna-->skutek) ale takie następstwo jest tylko następstwem w czasie, nie w
        relacji logicznej[(==>wink=implikacji].Dlatego twierdze, że przyczyna jest
        konieczna,ale nie dostateczna dla skutku. To jest po prostu stwierdzenie
        logiczne, bo jeśli mamy takie zdanie (p==>q), to czytamy to tak, "q" jest
        konieczne ale nie wystarczajace dla "p". Możemy to również przeczytać "p" jest
        wystarczające i dostateczne dla "q". Dlatego uważam, że nie jest zawsze prawdą
        zdanie, czy twierdzenie logiczne ( przyczyna==> skutek), co by można przeczytać:
        przyczyna jest dostateczna dla skutku. Co, gdyby było prawdą, oznaczałoby
        determinizm, to znaczy wszystko byłoby przesądzone, co ja neguje.
        • abstrakt2003 Re: Dwa pytania 26.09.05, 21:17
          amargadeusz napisał:

          > abstrakt2003 napisał:
          >
          > > Jak definujesz przyczynę?
          > > Jak definiujesz skutek?
          >
          > Przyczyna poprzedza w czasie skutek.Skutek jest efektem przyczyny.Oprócz
          tego,ż
          > e
          > w czasie przyczyna poprzedza skutek, istnieje scisły fizykalny związek między
          > przyczyną i skutkiem. Nie należy jednak,identyfikować i przyrównywać
          następstwo
          > w czasie z następstwem logicznym. Ja proponuję odwrócić jak gdyby to
          następstwo
          > i przedstawiać go, następstwo logiczne: (skutek==>przyczyna), w czasie zaś
          > jest
          > (przyczyna-->skutek) ale takie następstwo jest tylko następstwem w czasie,
          > nie w
          > relacji logicznej[(==>wink=implikacji].Dlatego twierdze, że przyczyna jest
          > konieczna,ale nie dostateczna dla skutku. To jest po prostu stwierdzenie
          > logiczne, bo jeśli mamy takie zdanie (p==>q), to czytamy to tak, "q" jest
          > konieczne ale nie wystarczajace dla "p". Możemy to również przeczytać "p" jest
          > wystarczające i dostateczne dla "q". Dlatego uważam, że nie jest zawsze prawdą
          > zdanie, czy twierdzenie logiczne ( przyczyna==> skutek), co by można przecz
          > ytać:
          > przyczyna jest dostateczna dla skutku. Co, gdyby było prawdą, oznaczałoby
          > determinizm, to znaczy wszystko byłoby przesądzone, co ja neguje.
          =====================================================================
          co zatem, twoim zdanie "wyzwala" skutek gdy zaistnieje przyczyna?
          • amargadeusz Re: Dwa pytania 26.09.05, 22:54
            abstrakt2003 napisał:
            > co zatem, twoim zdanie "wyzwala" skutek gdy zaistnieje przyczyna?

            Dobre pytanie, a nie spytasz dllaczego płynie czas?,już napisałem przyczyna jest
            ze skutkiem powiązana fizykalnie, czyli konkretne prawa fizyczne opisują to, co
            się dzieje,jak realizuje się owo prawo przyczynowo-skutkowe. Z drugiej strony
            wolna wola człowieka jest dodatkową wartością w tym procesie, i to tak dostojną,
            że człowiek może swoją wolą(jako przyczyną) zmienić procesy ściśle fizyczne.
            Ale to twoje pytanie jest naprawdę fascynujące,mówię serio, i gdyby komuś udało
            się ścisle na nie odpowiedzieć, byłby Wielki. Przy czym to, co "wyzwala" skutek
            , gdy zaistnieje przyczyna, nie musi wcale dotykać istoty prawa
            przyczynowo-skutkowego, od po prostu z przyczyn metafizycznych skutek i
            przyczyna spełniają prawo logiczne (skutek==>przyczyna)
    • witekjs Re: Prawa logiki Natury 27.09.05, 22:59
      Poczytałem Was z różnymi odczuciami.
      Nasuwa mi się kilka pytań.
      W jaki sposób znając skutek, możemy jednoznacznie określić przyczynę ?
      Czy jest ona jedyna... ?
      Czy jej działanie jest identyczne na wszystkie podmioty?
      W zwiazku z czym, czy jednakowe są skutki ?
      I przepraszam, że spytam jako agnostyk, co było praprzyczyna zaistnienia Boga?
      O tym jednak myślę, że trudno tu rozmawiać.
      Kagan w F. Nauka i nie tylko, od dawna prowadzi takie dysputy...

      Pozdrawiam. Witek
      • amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 28.09.05, 13:26
        witekjs napisał:
        > W jaki sposób znając skutek, możemy jednoznacznie określić przyczynę ?

        To jest zasada metafizyczna,ona okresla jedynie pewien stan logiczny, fakt jest
        pewny, że nie daje ona żadnych narzędzi aby ustalać przyczyny. Jesli jesteś
        ścisłowcem, to musisz przyznać, że to jest raczej normą w matematyce. A to jest
        twoierdzenie, bądź hipoteza, czysto logiczna, patrz :matematyczna. Zapraszam
        ciebie,i wszystkich,którzy często odwiedzają forum Kawiarenki.Filozoficznej,aby
        odwiedzili grupę dyskusyjną pl.sci.filozofia i zajrzeli tam do archiwum. Jestem
        tam uczestnikiem grupy pod nickiem : Kowdlar. Mogę cie zapewnić, zobacze , co na
        forum Nauki prezentował Kagan. Ale musze ci powiedzieć, że dyskusje na ten temat
        i podobny toczą się na grupie pl.sci.filozofia już od kilku(2) lat, i prezentuję
        tam własnie to stanowisko,które i tu zaprezentowałem.

        > I przepraszam, że spytam jako agnostyk, co było praprzyczyna zaistnienia Boga?

        To jest też pytanie, na które nie odpwoiada ta hipoteza, na jej podstawie można
        jedynie udowodnić istnienia Przyczyny świata. I to tyle, co można powiedzieć.
        Ale teraz ja mam do ciebie pytanie: po co ci ta wiedza? Ja,musze ci powiedzieć,
        zadowalam się tylko tym, że mam pewność, że za powstaniem swiata kryje się
        Przyczyna. czy była Pryzcyna Przyczyny, a potem Przyczyna Przyczyny, tego ludzie
        nie dowiedzą się, tak jak nie dowiedzą się , co było przed Big Bangiem,jaką
        wartośc ma liczba niewymierna Pi, jaka jest ostania liczba rzeczywista na osi
        współrzednych. Mogę cię zapewnić tylko, że jest multum takich sprwach, które nie
        ogarnie człowiek, tak jak nie ogarnie, co było Przyczyną Boga.
        Pozdrowienia
      • abstrakt2003 Re: Prawa logiki Natury 28.09.05, 18:51
        Nie ma czegoś takiego jak "praprzyczyna istnienia Boga"! Bóg istnieje ZAWSZE.
        Poza tym do takich samych efektów mogą prowadzić różnorodne procesy.
        PS
        Kagan to bardzo barwna postać ale ostatnio chyba się nawrócił smile
        • amargadeusz Re: Prawa logiki Natury 20.10.05, 17:41
          abstrakt2003 napisał:

          > Nie ma czegoś takiego jak "praprzyczyna istnienia Boga"! Bóg istnieje ZAWSZE.

          A może na takie dywagacje najlepsza jest brzytwa Ockhama. Na przykład wiadomo,
          że są liczby niewymierne,ale nie można podać wartości żadnej z tych liczb, tylko
          przybliżenia, np.liczby Pi. W naszym codziennym życiu natrafiamy na multum
          takich rzeczy,które nie można okreslić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka