Dodaj do ulubionych

Dzieło sztuki

01.01.06, 12:48
Dzieło sztuki - skoro ten temat porwraca, to napiszę słów kilka, może i MK powróci smile

1. Dz.sz. jest typowo ludzkim produktem, wytworzonym przez nas, istoty wyposażone w specyficzną
wrażliwość (bez autora nie ma dz.sz.).

2. Produkt ten stara się ukazać za pomocą określonej konwencji (formy) pewną rzeczywistość
fizyczną lub psychiczną (treść).

3. Dz.sz. ustanawia szczególny wgląd w świat widzialny i/lub emocjonalny, który może być wynikiem
namysłu filozoficznego autora lub spontaniczną reakcją chwili. Od, powiedzmy, nie-dzieła sztuki
różni się w tym wypadku umiejętnością zastosowania świadomej dyscypliny formalnej.

4. Dz.sz. aby nim było musi dawać więcej niż jedną możliwą interpretację, ono żywi się
wieloznacznością.

5 - i dalsze punkty pewnie przybędą, czego nam życzę w Nowym Roku.
Ilm


Obserwuj wątek
    • kamfora Re: Dzieło sztuki 02.01.06, 07:57
      smile)
      A ja dorzucę to samo, co zwykle: dzieło sztuki nie istnieje nie tylko bez
      autora, ale i bez odbiorcy (nawet, jeśli miałby to być potencjalny "późny
      wnuk"wink
      Dzieło sztuki jest rodzajem komunikacji między twórcą i odbiorcą.
      Może być również sposobem komunikacji z... Bogiem smile
      Ilmatar, wszystkiego dobrego w Nowym Roku! (Olśniło mnie, ale teraz muszę
      lecieć do pracy wink

      ---
      smile)
      Ba.
      • witekjs Re: Dzieło sztuki 02.01.06, 11:32
        Czy nie sądzicie, że tworzenie jest aktywnością imperatywną, zatym dzieła
        sztuki również powstają z konieczności.
        Wydaje mi się, że począwszy od "Janka muzykanta" do genialnych twórców,
        większość ich twórczości powstaje bez konkretnego myślenia o odbiorcy.
        Zawsze pewnie marzy im się ktoś, kogo bedą mogli zchwycić tym co stworzyli, lub
        co niekiedy ważniejsze podobne odczuwanie, odbiór piękna / w ich odczuciu /.
        Bez tego jednak również "wymyślaliby" i wykonywali coś co im sprawia
        przyjemność, oddaje ich nastrój.
        Do tego dodajmy jeszcze istnienie hormonów i wtedy możemy zrozumieć
        również "twórczość" australijskiego altannika.
        Pewnym kłopotem staje się twórczość artystyczna będąca źródłem utrzymania, na
        zamówienie.
        Jeśli nie jest się geniuszem...

        Pozdrawiam. Witek wink
        • kamfora Re: Dzieło sztuki 02.01.06, 19:42
          witekjs napisał:

          > Czy nie sądzicie, że tworzenie jest aktywnością imperatywną, zatym dzieła
          > sztuki również powstają z konieczności.

          Nie wiem, bo nie jestem artystą, ale tak sobie myślę. Gdyby wynaleziono jakąś
          "pięciolinię barw" i za pomocą równie śmiesznychwink znaczków co do zapisywania
          muzyki można byłoby zapisywać obrazy - to co byłoby wtedy dziełem sztuki
          malarskiej?
          Czy twórczość to jest "rękodzieło" pomyślane i wykonane przez samego artystę,
          czy też jest to wytwór myśli/wyobraźni - POTEM dopiero za pomocą takiej a nie
          innej formy przekazywany odbiorcy?
          Beethowen miał swoją muzykę w swojej głowie: pisał nuty dla ludzi,
          bo nastał czas, gdy już nie był w stanie usłyszeć inaczej niż "uszami duszy".
          Dla malarza utrata wzroku czy władzy w rękach oznacza koniec. Właściwie:koniec
          czego? Przecież on na pewno tworzy "w srodku", jedynie brakuje mu możliwości
          przekazania tego innym. Cierpi więc nie dlatego, że nie tworzy (bo tworzy),
          tylko dlatego, że nie może tego przekazać innemu człowiekowi jako "dzieła
          sztuki".

          No dobra - możecie mnie wyśmiać smile)
          • witekjs Re: Dzieło sztuki, a SYNESTEZJA 02.01.06, 23:58
            Kamfora napisała:
            >...Nie wiem, bo nie jestem artystą, ale tak sobie myślę. Gdyby wynaleziono
            jakąś
            "pięciolinię barw" i za pomocą równie śmiesznychwink znaczków co do zapisywania
            muzyki można byłoby zapisywać obrazy - to co byłoby wtedy dziełem sztuki
            malarskiej?

            Natura już to "wynalazła"... smile
            Nazywa się to synestezją. Jest to współdziałanie, wymieszanie zmysłów.
            Widzenie koloru głosu, muzyki.
            Słyszenie kształów, zapachów, smaków.
            Sa osoby, które mają kilka takich właściwości. Są one bardziej od innych
            kreatywne, mają znacznie lepsze możliwości zapamietywania, dzięki dodatkowym
            skojarzeniom.
            Było wielu twórców, którym synestezja stworzyła zupełnie inny świat od
            naszego...
            Więklu ludzi o takich właściwościach, długo nie zdaje sobie z tego sprawy, lub
            nawet je ukrywa.
            Obawiają się, że w swoim środowisku odbierane będą jako kłamcy
            lub "nienormalni".
            Niedawno dopiero zwiększyła się licznba badań poświęconych synestezji.
            Nie jest to łatwe, a z pewnością musi być pasjonujące.

            Tak na szybko znalazłem:
            serwisy.gazeta.pl/nauka/1,39514,1776157.html
            www.vilcacora.com.pl/archiwum2005/kolory.html
            Pozdrawiam. Witek
            • kamfora Re: Dzieło sztuki, a SYNESTEZJA 03.01.06, 06:35
              Ciekawe smile
              Ale w dalszym ciągu nie wynaleziono jeszcze sposobu (a przynajmniej nie tak
              szeroko znanego jak nuty na pięciolinii wink na zapisywanie kolorów na
              płótno/papier /drewno/tynk/cotamjeszcze, który pozwoliłby na namalowanie sobie
              obrazu tak, jak zapis nutowy pozwala na jego zagranie...
              • scand Re: Dzieło sztuki, a SYNESTEZJA 03.01.06, 12:09
                A co z podanym przez mnie przykładem z galerii Fractalusa ? ( weźmy np.
                fraktale Paula de Celli)
                Tam tworzy się obrazy fraktalne za pomocą tzw. formuł. Najpierw istnieje
                formuła, potem komputer tworzy obraz. Nie jest to jednak ścisły odpowiednik
                zapisu nutowego bo nie ma odpowiedniości 1:1. Zdaje się że twórcy dysponują tu
                czymś co można by nazwać intuicją fraktalną ( opartą o wiedzę i doświadczenie)
                i stąd potrafią podążać w estetycznie wartościowym kierunku. ..

                Oczywiście aby zaakceptować czy powstało dzieło sztuki potrzebny jest tak czy
                inaczej jeszcze odbiorca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka