Orebic - rozczarowana

IP: *.icpnet.pl 09.09.05, 09:27
Wczoraj wróciłam z Orebicia. Jestem rozczarowana ta miejscowością. Zastanawia
mnie co jest tam takiego, że tylu Polaków tam jeżdzi? Ktoś wie?
    • romcula11 Re: Orebic - rozczarowana 09.09.05, 09:40
      hej, tez bylem w Orebiciu pod koniec sierpnia, i oczekiwalem wiecej.
      Tam trzeba jechac w srodku sezonu, bo pozniej juz nic sie nie dzieje,
      sytuacje ratowala fajna plaza Trstenica.
      Orebic jest dobra baza wypadowa do wycieczek, bylismy na Korczuli, Mljecie i we
      Viganju, Korczula jest de best!
      • arwena Re: Orebic - rozczarowana 09.09.05, 11:26
        moim zdaniem rowniez Orebic nie jest ciekawy jako miejsce pobytu - zbyt
        zatloczony, malo klimatyczny.
        mieszkalismy w okolicach (w strone Loviste) i bylo super, tuz przy morzu, ale
        gdybym wyladowala w Orebicu i musiala tam zostac, to tylko 'pod pistoletem'
        :)
    • Gość: dami Re: Orebic - rozczarowana IP: 193.59.95.* 09.09.05, 13:58
      1. wielu nie ma wyboru, bo jedzie z biura podróży do hotelu,
      2. wielu myśli, ze to jedyny sposób odpoczynku - siedzieć na zatłoczonej plaży,
      i w zatłoczonych knajpach i pić piwo, albo wódkę przywiezioną w torbie z kraju.
      3. wielu czyta na forum, że to "fajne" miejsce (to piszą ci od tłoku) i myśli,
      że to fajne miejsce.
      4. wielu jedzie samochodem tam, gdzie blisko (Istria)lub gdzie inni
      (np.Makarska) i boi się ruszyć z miejsca - spotykałem takich wielokrotnie,
      którzy dojechawszy do celu nie ruszyli się z miejsca i widzieli tylko hotel,
      apartmani lub sobe i najbliższe betonowe nabrzeże zwane szumnie plażą, a i to
      nie wszyscy bo skąd na forum pytania o basen lub park wodny. Nie zwiedzili
      żadnego muzeum, nie byli na wycieczce w takich perłach architektury, jak
      Dubrownik, Trogir czy Split itd. Nie pokusili się o znalezienie urokliwej
      zatoczki, gdzie zamiast tłumu turystów bedzie kilku Chorwatów, mieszkańców
      najbliższej miejscowości.

      Można powiedzieć - zależy, co kto lubi, ale jeżeli jedziesz kilka tysięcy
      kilometrów, to może warto zrobić trochę wysiłku i zajrzeć do przewodnika lub
      przeczytać dokładnie informację w Internecie, a nie dziwić się po powrocie i
      utyskiwać, że nie było piaszczystej plaży (jak w Łebie).

      Tacy są w dużej części (nie można jednak generalizować)polscy turyści.
      Dużo zwiedzam podczas każdego wyjazdu i kogo spotykam w muzeach, zaułkach
      strych miast, udostępnianych wykopaliskach, czy daleko w górach, gdzie można
      podziwiać tylko przyrodę i widoki - Niemców, Francuzów, Anglików, Włochów,
      Czechów, Japończyków, spotkałem nawet Austraslijki. Mają przewodniki wypełnione
      notatkami, zaznaczają ciekawe miejsca warte zwiedzenia i to zarówno młodzi, jak
      i starsi (czasami podziwiam takich starszych ludzi za pasję i wytrwałość
      podczas zwiedzania w takim upale). Polacy owszem też są, ale jest ich
      niewspółmiernie mniej w stosunku do ilości Polaków, odwiedzających Chorwację.
      Za to na deptakach i w knajpach można Polaków spotkać zdecydowanie częściej i
      na nieszczęście, czasem nawet muszę się wstydzić za rodaków (pijani, głośni,
      agresywni, wulgarni). Podkreślam nie generalizuję, bo spotykam też
      sympatycznych, ciekawych świata ludzi, ale zawsze w pamięci zostają
      jednak "wzorowe" zachowania rodaków.

      Ja osobiście szukam mniejszych miejscowości, gdzie można poczuć klimat
      Chorwacji, bez nadmiernego tłumu turystów. Tam z zasady nie ma wielu rodaków.
      Ci zaś, którzy tam docierają to ludzie szukający klimatu tego pięknego kraju.

      Najmilej wspominam pobyty:
      - w Cavtacie (urokliwe miasteczko kilkanaście kilometrów za Dubrownikiem, który
      trzeba koniecznie zobaczyć);
      - na wyspie Hvar, ale polecam nie samo miasto Hvar (zwiedzić oczywiście
      trzeba), a miasteczka typu Vrboska (byłem w tym roku), czy większa Jelsa lub
      Starigrad;
      - na wyspie Murter (połączona mostem)- miejscowość Betina lub Murter (piękne
      zatoczki od strony otwartego morza z widokiem na Kornati);
      - półwysep Peliesac - mała wioska na samym końcu - Loviste;
      - Korcula - miasteczko Korcula;
      - wyspa Pag - miasteczko Pag (widoki trochę mało chorwackie, bo księżycowo
      puste góry).
      - Trzeba też zwiedzić: Dubrownik, Split ze starą Saloną, Zadar, Trogir,
      Sibenik, Pulę i inne miasteczka na Istrii itd
      Można by jeszcze długo wymieniać, ale jeżeli chcesz zobaczyć prawdziwą
      Chorwację, to im dalej na południe tym lepiej, polecam też wyspy. A na
      obowiązkowy deser Plitwickie Jeziora.
      Udanych wakacji!
    • Gość: dami Re: Orebic - rozczarowana IP: 193.59.95.* 09.09.05, 14:47
      1. wielu nie ma wyboru, bo jedzie z biura podróży do hotelu,
      2. wielu myśli, ze to jedyny sposób odpoczynku - siedzieć na zatłoczonej plaży,
      i w zatłoczonych knajpach i pić piwo, albo wódkę przywiezioną w torbie z kraju.
      3. wielu czyta na forum, że to "fajne" miejsce (to piszą ci od tłoku) i myśli,
      że to fajne miejsce.
      4. wielu jedzie samochodem tam, gdzie blisko (Istria)lub gdzie inni
      (np.Makarska) i boi się ruszyć z miejsca - spotykałem takich wielokrotnie,
      którzy dojechawszy do celu nie ruszyli się z miejsca i widzieli tylko hotel,
      apartmani lub sobe i najbliższe betonowe nabrzeże zwane szumnie plażą, a i to
      nie wszyscy bo skąd na forum pytania o basen lub park wodny. Nie zwiedzili
      żadnego muzeum, nie byli na wycieczce w takich perłach architektury, jak
      Dubrownik, Trogir czy Split itd. Nie pokusili się o znalezienie urokliwej
      zatoczki, gdzie zamiast tłumu turystów bedzie kilku Chorwatów, mieszkańców
      najbliższej miejscowości.

      Można powiedzieć - zależy, co kto lubi, ale jeżeli jedziesz kilka tysięcy
      kilometrów, to może warto zrobić trochę wysiłku i zajrzeć do przewodnika lub
      przeczytać dokładnie informację w Internecie, a nie dziwić się po powrocie i
      utyskiwać, że nie było piaszczystej plaży (jak w Łebie).

      Tacy są w dużej części (nie można jednak generalizować)polscy turyści.
      Dużo zwiedzam podczas każdego wyjazdu i kogo spotykam w muzeach, zaułkach
      strych miast, udostępnianych wykopaliskach, czy daleko w górach, gdzie można
      podziwiać tylko przyrodę i widoki - Niemców, Francuzów, Anglików, Włochów,
      Czechów, Japończyków, spotkałem nawet Austraslijki. Mają przewodniki wypełnione
      notatkami, zaznaczają ciekawe miejsca warte zwiedzenia i to zarówno młodzi, jak
      i starsi (czasami podziwiam takich starszych ludzi za pasję i wytrwałość
      podczas zwiedzania w takim upale). Polacy owszem też są, ale jest ich
      niewspółmiernie mniej w stosunku do ilości Polaków, odwiedzających Chorwację.
      Za to na deptakach i w knajpach można Polaków spotkać zdecydowanie częściej i
      na nieszczęście, czasem nawet muszę się wstydzić za rodaków (pijani, głośni,
      agresywni, wulgarni). Podkreślam nie generalizuję, bo spotykam też
      sympatycznych, ciekawych świata ludzi, ale zawsze w pamięci zostają
      jednak "wzorowe" zachowania rodaków. Jednak z obserwacji wynika, że rodacy nie
      lubią się wysilać i wolą "statyczny" wypoczynek.

      Ja osobiście szukam mniejszych miejscowości, gdzie można poczuć klimat
      Chorwacji, bez nadmiernego tłumu turystów. Tam z zasady nie ma wielu rodaków.
      Ci zaś, którzy tam docierają to ludzie szukający klimatu tego pięknego kraju.

      Orebic do ciekawych miejsc, w mojej skali wartości, nie należy. Mam takie
      zdjęcie, na którym widać tłum plażowiczów stojących na skale, oglądający mają
      zabawę, bo wygląda to, jak stado pingwinów stojących ciasno przy sobie. Z
      nadmorskiej promenady wiadać "plaże" na skałach w dole, 0 imtymności. W
      knajpach nawet potrawy z ryb i owoców morza fatalne, tak niesmacznej ryby nie
      jadłem w czasie 5 wizyt w Chorwacji. Znajomy Chorwat twierdzi, ze jest tam z
      każdym rokiem tłoczniej, bo kupują tam domy Bośniacy (blisko).Wszędzie tłumy
      turystów. Ja wybrałem wtedy położone na końcu półwyspu Loviste.

      Najmilej wspominam pobyty:
      - w Cavtacie (urokliwe miasteczko kilkanaście kilometrów za Dubrownikiem, który
      trzeba koniecznie zobaczyć);
      - na wyspie Hvar, ale polecam nie samo miasto Hvar (zwiedzić oczywiście
      trzeba), a miasteczka typu Vrboska (byłem w tym roku), czy większa Jelsa lub
      Starigrad;
      - na wyspie Murter (połączona mostem)- miejscowość Betina lub Murter (piękne
      zatoczki od strony otwartego morza z widokiem na Kornati);
      - Korcula - miasteczko Korcula;
      - wyspa Pag - miasteczko Pag (widoki trochę mało chorwackie, bo księżycowo
      puste góry).
      - No i oczywiście jazda owowiązkowa: Dubrownik, Split ze starą Saloną, Zadar,
      Trogir, Sibenik, Pulę i inne miasteczka na Istrii itd
      Można by jeszcze długo wymieniać.
      Żeby zobaczyć prawdziwą Chorwację, to im dalej na południe tym lepiej, polecam
      też wyspy. A na obowiązkowy deser Plitwickie Jeziora.

      Mały kraj wielkich wakacji, więc wszystkim życzę udanych wakacji spędzonych w
      wybrany przez nich sposób!
      • Gość: zbynek Re: Orebic - zachwycony IP: *.c151.petrotel.pl 09.09.05, 18:40
        Dlaczego Orebic jest ciekawym miejscem na wypoczynek : położenie w ciekawym
        miejscu- u podnóza góry Svllia/961m ze szlakiem wejściowym/do zwiedzania
        klasztor z przepięknymi widokami na Korculę.
        W pobliżu Korcula/2km/,Trpanj,Trstenik,Mljet,Ston.Blisko do Dubrownika - który
        trzeba koniecznie zobaczyć.Plaża do wyboru łacznie z piaszczystą,
        ładana promenada spacerowa.Apartamenty 50m i 700m od morza jak ktoś lubi gwar
        czy spokój i ciszę. Jeżeli ktoś przejeżdzał tylko ulicą do Loviste to na pewno
        ta miejscowośc mu nie przypadła do gustu, bo ta ulica jest przeważnie
        zatłoczona przez ludzi robiących zakupy, ale i tgo można uniknąc bo przy
        wieżdzie do Orebica jest Diskont gdzie nie ma tłoku.A dla tych co chcą być
        prawie sami, są miejscowości w pobliżu jak Zuljana itp.Wybór jest duży i każdy
        może znaleśc coś dla siebie.A już mnie dziwią wypowiedzi ludzi którzy byli tam
        bez własnego samochodu- ich przywieżli ,zawieżli w określone miejsca o
        określonym czasie i faktyczni zmęczeni,olądający tylko część miejscowości mają
        takie a nie inne odczucia.Np na zauważenie uroku miejsca w okolicy klosztoru
        /w Orebicu/ potrzeba chwili czasu a nie tylko dojechania tam samochodem
        i powrótu.
        Tam trzeba przedewszystkim nie samochodem tylko pieszo ścieżka pod górę przez
        las dojść .Uważam półwysep Peljesac łącznie z Orebicem za jedno z lepszych
        miejsc do spędzenia udanych wakacji lub wczasów .
        • Gość: wiewiora Re: Orebic - zachwycony IP: *.katowice.agora.pl 09.09.05, 19:24
          hej zbynku
          wlasnie z tydzien jade do orebica w ogole pierwszy raz do chorwacji. widze ze
          masz obcykane te tereny wiec czy mozesz polecic jakies dobre knajpki w orebicu
          i co z ich rodzimej kuchni godne jest sprobowania
          dzieki
          • Gość: zbynek Re: Orebic - zachwycony IP: *.c151.petrotel.pl 09.09.05, 20:57
            no to po drodze powinnaś zobaczy Plitwickie jeziora.Jeżeli chodzi o knajpki
            to ja nikomu nie polecam,ponieważ każdy ma inny smak i co jest dobre dla mnie
            w danej knajpce drugiemu może nie smakować.A knajpek jest dużo- wzłuż całej
            promenady i portu.A można sprubowaś dalmatyński prszut/szynka wędzona/,kulen
            /rodzaj wędliny/,orechniaczę/rodzaj ciasta/,brodet/rodzaj zupy rybnej/,indyk
            z mlinci,paszticada,sztrukle, wszelki owoce morza z grila lub przyrządzone w
            inny sposób no i wino plovac ,teran,żlahtina, deserowe - proszek lub coś
            moniejszego jak trawarica,lozowacza.Jest także bardzo dobry biały likier.
            /z wiśni/Maraschino.
            W okolicach Stonu i w Stonie są hodowle ostrig i małż - także tam nie ma
            kłopotów z konsupcją wymienionych.Moje doświadczenia w konsupcji owoców morza
            jednak nie wynoszą się z Orebica / a okolic Trigoru/ gdzie wynajmowałem w
            czasie pierwszego pobytu apartament i gospodarze na nasze zamówienie dwu ,trech
            rodzin dokonywali zakupu na targu i póżniej przyrządzali,podając wieczorem - co
            zmniejszało koszty do 25% tych w resteuracji.W Orebicu na Promenadzie są bardzo
            dobre lody - poznasz po tym,ze tam obsługujący mówią po polsku.
            • Gość: wiewiora Re: Orebic - zachwycony IP: *.katowice.agora.pl 09.09.05, 21:15
              wielkie dzięki!!!
          • Gość: bah7 Re: Orebic - zachwycony... IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 10.09.05, 18:28
            > czy mozesz polecic jakies dobre knajpki w orebicu?

            Chyba najlepszą jest słynna Tawerna "Mlinica" (w sezonie często trudno o
            miejsce)...

            www.orebic-tours.hr/lang_pl/touristguide.asp

            Świetne pieczyste!

            Ale szumu morza tam nie słychać... ;-)

            Smacznego!

            bah7
      • Gość: XXL Re: Orebic - rozczarowana IP: *.idea.pl 11.09.05, 09:51
        Gość portalu: dami napisał(a):

        > Dużo zwiedzam podczas każdego wyjazdu i kogo spotykam w muzeach, zaułkach
        > strych miast, udostępnianych wykopaliskach, czy daleko w górach, gdzie można
        > podziwiać tylko przyrodę i widoki - Niemców, Francuzów, Anglików, Włochów,
        > Czechów, Japończyków,spotkałem nawet Austraslijki. Mają przewodniki wypełnione
        > notatkami,zaznaczają ciekawe miejsca warte zwiedzenia i to zarówno młodzi, jak
        > i starsi (czasami podziwiam takich starszych ludzi za pasję i wytrwałość
        > podczas zwiedzania w takim upale).

        I tu mam bardzo mieszane uczucia ...
        Gdy widzę te stada wycieczek, zwłaszcza zorganizowanych, które w upale
        z mozołem ZALICZAJĄ kolejne punkty z przewodnika "Europa w 8 dni".
        Niewiele wiedzą, nic nie rozumieją z tego co oglądają, ale robią
        trzy miliony zdjęć, którymi potem będą się chwalić u siebie w domu.

        Brrrrrrrr !!!!!

    • Gość: tomek Re: Orebic - rozczarowana IP: *.emis / *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.05, 13:05
      Orebic jest tak popularny bo jeden fanatyk (zbynek) nachalnie go promuje
      • Gość: barkajay Re: Orebic - rozczarowana??? IP: 80.72.34.* 12.09.05, 10:37
        coz
        ja tez uwazam ze orebic jest ciekawy - moze nie na 2 tygodnie ale przeciez wokol
        jest tyle fajnych miejscowosci, blisko do stonu, blisko do dubrownika,
        przeblisko na korcule - no coz tak to jest w chorwacji - albo polubisz albo sie
        nudzisz
        pozdr
    • Gość: pszczolka Windsurfing!!!!! IP: 192.168.1.* / *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.09.05, 16:14
      Orebic?-bylam tam w tym roku 1 raz i sie zakochalam (w Orebic-u oczywiscie),
      ale przyznam tylko dlatego, ze to super miejsce dla windsurfingu, jesli nie
      plywasz to sie nie oplaca tam jechac. Na imprezy nie ma co tam liczyc -nawet w
      sezonie.
      • klaudynka17 Re: Windsurfing!!!!! 13.09.05, 21:12
        Czy wie ktos moze gdzie mozna zakupic deche Formula Starboard 159l??CHodzi o
        deske wyczynowa.Prosze o informacje..lub jakies linki internetowe sklepow.
        Pozdrawiam
        Klaudia
Pełna wersja