klątwa faraona

IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.01.14, 22:11
powiedzcie czy często w Gracji w hotelach można złapać "klątwę faraona"?
    • Gość: kuba Re: klątwa faraona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.14, 22:45
      ja osobiście jeszcze nigdy nie słyszałem o klątwie faraona w Grecji. Znana mi jest tylko klątwa faraona z Egiptu !
      • Gość: gość Re: klątwa faraona IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 07:58
        To nie ten kraj żeby chorować, a jestem dość wrażliwa i tylko Egipt w tym temacie mnie powalił ale dałam radę.
    • Gość: gosc Re: klątwa faraona IP: *.jjs.pl 26.01.14, 08:09
      "Klątwa/Zemsta Faraona" jak sama nazwa wskazuje dotyczy kraju faraonów i jest wynikiem splotu kilku czynników, odmiennego klimatu i niższych standardów sanitarno-higienicznym obowiązujących w danej kulturze. Mówi się o biegunce podróżnych, w krajach tropikalnych też albo o "Zemście Montezumy" w Meksyku. Polscy turyści próbowali też ukuć pojęcie "Zemsty Sułtana" w Turcji, ale standard tureckich gastronomii już od lat 90tych nie odbiegją od standardów europejskich, a klimat jest ten sam co w innych rejonach morza środuzeimnego. Grecja jest krajem Europejskich i pod względem klimatu i standardów sanitarno-higienicznych, flory bakteryjnej nie odbiega od innych krajów południowych naszego kontynentu. Nie istniej więc i pojęcie "Zemsty Alexandra Wielkiego" :), a klątwa faraonów tak daleko nie sięga:)
      Oczywiście biegunka występuje także u osób podróżujących w umiarkowanej strefie klimatycznej, w krajach rozwiniętych, w których standardy higieny są dobre, ale takie przypadki należą do rzadkości. W Polsce też można nabawić się infekcji bakteryjnej przewodu pokarmowego, dla tego nie zaszkodzi mieć ze sobą w turystycznej apteczce także Stoperan.
      • Gość: evulevu Re: klątwa faraona IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 09:04
        Raczej nie grozi, ale żeby uniknąć niespodzianek nie pije się kranówki, a wyłącznie butelkowaną wodę, owoce tez lepiej na końcu myć w wodzie z butelki, można tez unikać napojów z lodem- robionym z kranówki.
        • Gość: gosc Re: klątwa faraona IP: *.jjs.pl 26.01.14, 09:21
          Woda z kranu jest w Grecji jak najbardziej pitna. Najczęściej jest to woda ze studni głębinowych (ze względu na deficyt wody muszą zapuszczać bardzo głęboko pompy). W Polsce mamy o wile gorsza kranówę. Natomiast woda kupowane w butelkach nie przetrzymana w odpowiedni niskich temperaturach to dopiero może być zagrożenie dla przewodu pokarmowego. Może się zdarzyć, że z kranu lecie woda morska odsalana i w tedy rzecz jasna nie nadje się do picia, nawet przegotowana.
          • Gość: amigo Re: klątwa faraona IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.01.14, 09:55
            no właśnie też tak myślałam jak Wy, ale ostatnio czytałam że w którymś hotelu ludzie mieli problemy żołądkowe i zastanawiam, się czy zatruli się czymś czy może to właśnie "klątwa" stąd ten wątek. Dzięki za odpowiedzi.
            • w_isienka Re: klątwa faraona 26.01.14, 10:19
              Nie wiem czy to była klątwa jakaś-tam - nas dopadło coś takiego w hotelu Lindos Princess Beach na Rodos - i to pomimo 4*. Mojemu mężowi pomogła wtedy mega silna dawka Smecty (4 razy na dobę). Niestety w Grecji nie sprzedają Enterolu 250g (tak jak u nas bez recepty) tylko 50g więc trzeba brać 5 tabletek. Od tej pory zawsze bierzemy probiotyk dla wszystkich.
              • bebiak Re: klątwa faraona 26.01.14, 11:12
                W Grecji woda z kranu jest pitna na przeważających obszarach - najlepiej pytać po przyjeździe miejscowych: oni zawsze powiedzą.
                W niektórych rejonach choćby się chciało - kranówki się nie wypije bo zasolenie jest za wysokie: tak miałam na Santorini, gdzie nawet umycie zębów było mocno nieprzyjemne.
                Nie sądzę, żeby w kafeteriach/tawernach kiedykolwiek lód robiono z wody butelkowanej: to trzeba sobie jasno powiedzieć, podobnie z frappe (zawsze z kranu).
                Mnie na tyle wyjazdów do Grecji [chyba już ponad czterdzieści] nic nigdy się nie przydarzyło [zastrzegam, że nie mieszkam w hotelach turystycznych i nie jadam w takich oczywiście].
                Pozdrawiam. B.
    • Gość: basia Re: klątwa faraona IP: *.access.hol.gr 27.01.14, 11:05
      ja tutaj mieszkam i prowadzimy agroturystyke(chyba tak sie to nazywa w kraju) i pierwszy raz slysze ze w Grecji w hotelach ktos zlapal klotwe faraona,o ile mi sie wydaje to na terenie Egiptu tak, ale tutaj napewno nie,tymbardziej ze w wiekszosci hotelach sa bardzo znani Szefowie Kuchni w Grecji,i jestem pewna na 100% bo mam syna kucharza i wiekszosci wczasowicze sami sobie wybierali menu i kucharze gotowali na to,na co mieli ochote,jesli ktos w lato byl na wyspie Skopelos to moze dac odpowiedz,hotel 5 gwiazdkowy ze SPA u Pana Spirosa,dziekuje i zycze milego dnia
      • Gość: Piotr Re: klątwa faraona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.14, 11:29
        Jeżdżę do Grecji od lat, do hoteli i w życiu nie widziałem, żeby wczasowicze sami wybierali co im kucharz ugotuje. Znów Panią poniosła fantazja.
        • w_isienka Re: klątwa faraona 27.01.14, 11:51
          cóż, nic nie poradzę, że akurat nam się to przytrafiło w Grecji...
          po prostu stało się i tyle...
          a co do kucharzy w greckich hotelach to np. w hotelu Caretta Beach na Zante szefem kuchni jest egipcjanin, a gro obsługi to albańczycy, macedończycy etc...
          • des4 Re: klątwa faraona 27.01.14, 13:07
            w forumowych opowieściach wszystko się przydarza :D
        • Gość: basia Re: klątwa faraona IP: *.access.hol.gr 27.01.14, 16:07
          czy jezdzi Pan do hoteli 5 gwiazdkowych,czy grupowo to tez ma duze znaczenie,jakie menu Pan zamawia bo co pisze to moge udowodnic bardzo szybko,fantazje ma kazdy czlowiek w zyciu,ale to ze sa Szefowie Grecy w hotelach na Krecie to moge podac hotele i nazwiska i mozna sobie sprawdzic ,a co do Pani ktora napisala o kucharzu z Egiptu to zgadza sie,poniewaz ze wzgledu na kryzys biora kucharzy za mniejsze pieniadze,co do Albanczykow,rowniez moge odpowiedziec a mianowicie nie wydaje mi sie aby Pan(i) zostawila i pojechala pracowac rodzine na caly sezon ktory trwa przynajmniej 5 miesiecy (dlatego wiekszosc pedia jest obcokrajowcow)
          napisalam Panu(i) wiadomosc ze nie warto sie bac zadnej horoby faraon,a odrazu skakacie na czlowieka jak byscie wiedzieli wszystko prosze napisac do mnie poza forum ,po ile razy byliscie na wyspach? i ile lat mieszkacie w Grecji zebyscie w ten sposob obrarzac ludzi,mysle ze forum jest po to mozna sie wypowiedziec na rozne zdania, pszepraszam jak kogos obrazilam ala jesli ktos z Panstwa chce porozmawiac poza forum to jestem do dyspozycji,a dla Pana(i)ktora osoba wyraza sie o dz.... k.....to moge powiedziec ze czytajac zrazilam sie pozdrawiam
          • Gość: gość Re: klątwa faraona IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.14, 19:24
            olaboga :)
            • Gość: basia Re: klątwa faraona IP: *.access.hol.gr 27.01.14, 20:42
              tylko tyle?
              • bebiak Re: klątwa faraona 27.01.14, 22:05
                Ja oczywiście nie będę nikogo krytykować ani ganić bo w ramach moich różnorakich doświadczeń wiem, że w Grecji wiele nieprzewidywalnych sytuacji może się zdarzyć - takich jakie naprawdę trudno przewidzieć.

                Mnie się tak zdarzyło na Rodos gdzie z 15 lat temu pojechałam średnio wyposażona w fundusze: taki spontaniczny wyjazd, bez przygotowania, szybki prezent dla mego 13-letniego wówczas syna. I zamiast w tawernach musieliśmy się żywić w barkach, takich niedużych - i też się wyjazdem cieszyliśmy.
                Znaleźliśmy drugiego bodaj dnia fantastyczny barek ze świetnym właścicielem: klimatycznie i ładnie tam było, serwowano pizzę, spaghetti jakieś i coś zbliżonego, dalekiego od kuchni greckiej. No dobra, zjedliśmy po kawałku pizzy i wdałam się w rozmowę dlaczego dają tu pizzę i jak to ma się do potraw greckich, które ja, będąc na Rodos, chciałabym zajadać. Usłyszałam, że bar żyje z turystów z turyści pizzę i spaghetti wolą niż coś z kuchni greckiej... No, wymiękłam nieco!
                Ale po kilku minutach pan zapytał co my byśmy zjedli - no to my, że szpanakopita na przykład.
                I pan powiedział, że mieszkają tu na piętrze z żoną i córką, że żona codziennie i tak kolacje w domu gotuje, zatem możemy się umawiać, że on nam takie dwie porcje z tej domowej kolacji będzie przynosił do tego baru pod wieczór.
                No radość nasza była wielka!!!!
                Jedliśmy to co oni w domu na kolację, codziennie coś innego i tak smakowitego, że ho ho:)
                Miał zgryz co prawda jak się z nami rozliczać, ale dało się dojść do porozumienia posiłkując się cenami z karty tego baru.
                I pod względem jedzenia te niskobudżetowe wakacje na Rodos były moimi jednymi z najfajniejszych wakacji w Grecji - kto by to przewidział!

                Pozdrawiam serdecznie:)
      • Gość: andrzej Re: klątwa faraona IP: *.76-83.cust.bluewin.ch 01.02.14, 13:37
        widze ze ludzie wymyslaja nie stworzine rzeczy jaka klatwa ja bylem na wyspie skopelos i akurat trawilem w hotelu na kucharza pochodzenia polskie greckiego ktory byl bardzo mily i serwowal nam takie dania ze palce lizac za dodatkowa oplate jedlismy to na co mielismy ochote
        • Gość: Anna Re: klątwa faraona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.14, 15:04
          Czy mógłbys udzielić mi informacji ,jak dotarłeś na Skopelos , jakie są ceny biletów na prom i ceny hoteli?
          • w_isienka Re: klątwa faraona 24.06.14, 16:05
            Ktoś tu napisał, że to niemożliwe, żeby w Grecji przytrafiło się zatrucie pokarmowe. Niestety jest to możliwe, ale nie wiem zupełnie od czego to zależy (???). Nic nie poradzę, że nam się to przytrafiło właśnie na Rodos. Od tego czasu po prostu zawsze na wyjazdy biorę probiotyk i smectę.
            Wszystkim zaś forumowiczom życzę udanych wyjazdów bez jakichkolwiek "atrakcji" tego typu.
            • Gość: Piotr Re: klątwa faraona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.14, 20:56
              Zatrucie pokarmowe a tzw. "zemsta faraona" to dwie różne rzeczy. Zatrucie może się zdarzyć wszędzie, w Polsce, Grecji, Hiszpanii, itd., wystarczy zjeść coś nieświeżego, "zemsta faraona" - np. w Egipcie, Tunezji. Chodzi o inną florę bakteryjną niż posiadają Europejczycy.
Pełna wersja