Dodaj do ulubionych

Pytanie do :" Bebiak"

IP: 213.241.90.* 06.11.03, 21:43
Pisałaś o Grekach i gr.rodzinach w Atenach. Wiesz jak to może wyglądac na
Krecie? Ja wiem tylko powierzchownie. I czy wg. ciebie do ludzi
wykształconych takiej grupy o jakiej pisałaś zaliczyłabyś też ludzi z
przedziału wiekowego 45-50 ale nie znających jezyków? Co o tych którzy mają
sklepy z futrami? Ale takie naprawde dobre? Myslisz że życie wyglądało by tak
jak ty opisuwałas o swoich znajomych?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bebiak Re: Do Magdaleny IP: *.acn.pl 07.11.03, 16:22
      Cześć. Przyznam uczciwie, że Kreteńczyków nie znam w zasadzie w ogóle. Byłam
      na Krecie co prawda dwa razy, poznałam kilka osób, ale były to takie zupełnie
      przelotne znajomości, wymienianie kilkunastu typowych zdań i to wszystko.
      Zupełnie inaczej wyglądają moje kontakty z Grekami z Aten, których znam od
      kilkunastu lat, czuję tam jak domownik, widzę i obserwuję to codzienne życie:
      nawet nie w sposób bezpośredni, bo bywam tam raz na jakiś czas, ale wciąż
      dostaję maile, rozmawiam przez telefon w zasadzie co najmniej raz w tygodniu o
      zwykłych powszednich sprawach (troskach i radościach), wyjeżdżamy wspólnie na
      wakacje na jakąś wyspę, każde ich wyjście gdziekolwiek jest mi zgłaszane sms-
      owo abym mogła w tamtym życiu choć w wyobraźni uczestniczyć, i stąd moje
      wnioski, które Ci przekazałam. Z Kreteńczykami tak nie umiem, bo ich nie znam,
      po prostu nie znam. Nie byłam nigdy w domu kreteńskim, nie miałam możliwości
      obserwacji dnia codziennego. Myślę natomiast (choć nie jestem pewna w 100%),
      że jest spora różnica pomiędzy Grekami z Aten a Kreteńczykami - różnica we
      wszystkim.
      Ale wiesz co Magda? Mam takich tu w Polsce sympatycznych wirtualnych znajomych
      wielbicieli Krety - oni już tam byli chyba ze cztery razy. Spróbuję napisać do
      nich mail z prośbą związaną z Twoim wątkiem. Może coś bliższego Ci powiedzą
      tutaj, może mają jakieś własne doświadczenia właśnie z Krety w tym zakresie?
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • Gość: Magdalena Re: Do Magdaleny IP: 213.17.131.* 09.11.03, 21:05
        Dzięki za inf.Jakbyś popytała coświęcej tych znajomych co mają świra na
        pkt.Krety pewnie takiego jak ja byłabym wdzięczna. Możesz napisac na e-maila
        jak chcesz: mahamed@interia.pl. Pozdrawiam
        • Gość: Bebiak Re: Do Magdaleny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 21:31
          Cześć, wysłałam w piątek do Nich list z prośbą "przyjścia" tutaj i być może
          powiedzenia czegoś na ten temat, który Cię interesuje. Wyjechali na długi
          weekend, wracają w środę i spróbują po powrocie coś tutaj skrobnąć. Pozdrawiam
          Cię cieplutko. B.
          • Gość: Magdalena Re: Do Magdaleny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.03, 19:58
            Dzieki z góry, również pozdrawiam
          • Gość: Krecik Re: Do Magdaleny IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 16:24
            > Cześć, wysłałam w piątek do Nich list z prośbą "przyjścia" tutaj i być może
            > powiedzenia czegoś na ten temat, który Cię interesuje. Wyjechali na długi
            > weekend, wracają w środę i spróbują po powrocie coś tutaj skrobnąć. Pozdrawiam

            No, chyba nas trochę przeceniłaś ;-)) Ale bardzo nam to pochlebia ;-)
            Czwarty raz dopiero w planach ;-)

            3 razy po 2 tygodnie to jednak za mało żeby poznać Kreteńczyków, tym bardziej,
            że jest do zwiedzania tyle innych rzeczy. Przede wszystkim są cholernie mili i
            sympatyczni. NIGDY nie spotkało nas nic nieprzyjemnego.
            Kretę znamy jednak tylko jako turyści, "zaawansowani" ale turyści. Nie byliśmy
            nigdy w kreteńskim domu. Za pomocą kilkunastu (no może kilkudziesięciu)
            greckich słów zaprzyjaźnialiśmy się tylko z różnymi grekami. Jeden z nich 75-
            letni właściciel kafeionu wysyła nam czasem kartkę na święta (całą po grecku z
            której nie rozumiemy ani słowa!!). Oczywiście odsyłamy po angielsku - jego syn
            mu pewnie tłumaczy.

            Z rzeczy zaobserwowanych w miejscowościach turystycznych: (może wyciągniesz
            jakieś przydatne wnioski)
            Kobiety często pracują, często prowadzą sklepy, hotele.
            Stare kobiety siedzą ubrane na czarno przed swoimi domami ;-)
            W kafeionach siedzą _tylko_ faceci.
            Kelnerzy obsługują najpierw facetów (w 80% przypadków)

            Na Krecie jest raczej mała grupa bardzo zamożnych ludzi. W niektórych górskich
            wioskach panuje skrajna bieda, na południu i w głębi wyspy ludzie żyją z
            tradycyjnego rolnictwa, na północy głównie z turystyki. Nie widać tu nigdzie
            wielkiego "biznesu".
            Nie wiem czy rozpisałem się na temat. To właściwie można wyczytać w
            przewodniku...
            Magda, jeżeli masz jeszcze jakieś pytania to spróbuję odpowiedzieć.

            pozdrawiam
            • Gość: Bebiak Re: Do Krecika IP: *.acn.pl 14.11.03, 18:55
              Kreciku kochany - wcale nie przeceniłam i na dodatek wiedziałam, że coś
              skrobniesz, bo wiem, że można na Ciebie/na Was zawsze liczyć:))) A tamto to
              tylko matematyczna pomyłka, choć sama nie wiem jak mogło do niej dojść:((
              Ściskam Was oboje strasznie mocno. B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka