sant.ander
16.12.04, 18:12
Po miesiecznej walce i ciezkich potyczkach zwyciezylem - mam Neostrade.
Prawdziwym zwyciezca jest tu oczywiscie Tepsa, bo to oni zarobia, ale i moje
korzysci sa nieocenione.
Zaczalem walke 2. listopada, mieli dwa tygodnie na sprawdzenie mozliwosci
technicznych przerobienia mojej linii. 5. juz wiedzieli ze moga, ale
ostrzegali ze strace numer telefonu. Po dwoch tygodniach, ktore przyznaja
sobie na zmiane linii nic nie bylo jeszcze gotowe, mozna sie bylo spodziewac.
Tak dlugo naciskalem, ponaglalem, prosilem az w koncu zadzwonil do mnie
kierownik <podobno> i powiedzial ze on sie tym zajmie, nastepnego dnia czyli
okolo 25. linia byla gotowa do uslugi - numer pozostal bez zmian !! Zamowilem
Neostrade przez telefon, oczywiscie zdazyl sie w tym czasie popsuc system i
czekalem do 4. grudnia.
Jesli ktos potrzebuje stalego dostepu do internetu polecam walczyc, jesli jest
sie namolnym, upierdliwym, stekajacym, jesli mowiac przenosnie dobrze sie
blekitnoliniowcow 'zgwalci przez uszy' to mozna cos zalatwic, chociaz po
dlugich i meczacych walkach. Jeszcze jedna rada - nigdy nie wierzcie kiedy
mowia ze oddzwonia, obiecywali mi to wiele razy i doczekalem sie tylko raz, od
kierownika rzekomego.
Pozdrawiam