nat27
04.12.04, 10:01
Witam drogie mamy. Nasz synek od ponad miesiąca ma nad prawym okiem tuż nad
powieką naczyniaka jamistego, który wygląda jak mała purchawka. Rosnie to w
zastraszajacym tempie i obecnie ma ok. 0,7 cm. Chyba zaczyna przeszkadzać mu
w polu widzenia. I tutaj zaczyna sie nasz dramat. Przynajmiej kilka razy
dziennie jest prez niego zrywany i zdrapywany. To wygląda jak żywa ranka.
Krew sie leje, dziecko płacze a ja nie jestem w stanie go na kazdym kroku
pilnować. Na razie stosujemy uciski gazikiem jałowym. Niech ktoś napisze moze
go czymś odkażać, smarować? Plaster nie wchodzi w gre, bo z widzeniem
byłoby jeszcze gorzej.To chyba niedobrze, że tak ciągle jest to ruszane?
I teraz najistotniejsze CO MAMY DALEJ ROBIĆ? Usuwać ale jak? Chirurgicznie,
laserowo, zamrać? Jak tak dalej będzie to przeciez synek straci wzrok. W
srode idziemy do poradni naczyniakowej. A jeśli okaże sie, ze usuwać to gdzie
najlepiej w Polsce? I jak to wygląda, jakie sa ewentualne komplikacje?
Aha synek ma 1,5 roku. Bardzo prosimy o rzeczowa poradę bo jesteśmy u kresu
wytrzymałości.