18.06.07, 02:44
od wczoraj (dokladnie od 8:00 pm) Filip goraczkuje i najgorsze jest to, ze
ani Tylenol ani Motrin nie zbija tej goraczki. Temperatura wacha sie pomiedzy
37,7 C a 39,5 C. Nie wiem co robic, troche oklady zbily goraczke ale nie na
tyle zebym byla spokojna. Boje sie kolejnej nieprzespanej nocy i najgorsze
jest to,z e nie wiem jak pomoc swojemu dziecku. Czy jak bedzie jutro tez
goraczkowal dzwonic do lekarza czy czekac?
Pozdrawiam
Marta
Obserwuj wątek
    • greeneyes27 Re: Goraczka! 18.06.07, 03:16
      Ja bym na pewno poszla do lekarza.
      Czy synek przechodzil przez trzydniowke (roseola)?
      Gdy moja corka przechodzila przez trzydniowke, lekarka zalecila stosowanie
      lacznie Tylenol i Motrin, Tylenol co 4 godziny a Motrin co 6 godzin, z tym,
      zeby przerwa miedzy lekami wynosila 2 godziny. Miala tak brac az do czasu
      zbicia goraczki.
      Pisze Ci to tylko informacyjnie, nalepiej oczywiscie nie eksperymentowac na
      wlasna reke, tylko isc do lekarza.
      • bella41 Re: Goraczka! 18.06.07, 03:42
        w tamtym roku moj malutki mial goraczke, tez dostal wieczorem, ale zadzwonilam
        do naszej pediatry,ktora zalecila tylenol i , gdyby ten nie pomogl, advil
        to bylo zapalenie ucha
        natomiast 2 lata temu tez o tej porze mial trzydniowke, obylo sie bez wizyty u
        lekarza, ale tez mielismy konsultacje przez telefon, kazala podawac tylenol i
        obserwowac, czy plamki nie wychodza
        • dagst Marta. 18.06.07, 15:04
          U nas jakis czas temu , Maksiu tez mial , temperatura nie spadala nawet po
          TYlenol i Motrin (razem )przez jakies 4 dni !!! , chodzilam chyba codziennie,
          maly mial zapalenie ucha :( i jeszzce mu 5-tki szly zabki...Dostal antybiotyk
          ktory nie dzialal na niego, wiec lekarz po 4 dniach zmienil.
          Powinnas pojsc.Napewno.
    • bozena73 Re: Goraczka! 18.06.07, 15:04
      Ja to niedawno przechodzilam wiec wiem jak sie czujesz..
      U nas goraczka byla przez 6 dni..dwa razy bylam u lekarza ale oprocz tylenolu, zimnych okladow i
      mnostwo picia..nic nie dawalam...
      Pozniej pod koniec szostego dnia, maly mial wysypke na ciele ktora zaraz przeszla i to byl koniec
      choroby...
      Wiec to jednak byl ten wirus o ktorym mowila mi lekarka...
      PS> jeszcze duzo teraz slysze o tym ze powinno sie na zmiane podawac motrin i tylenol...ja tego nie
      robilam ale to dlatego ze maly mi bardzo malo jadl a motrin jest silniejszy i musi byc brane z
      pozywieniem lub na pelny zoladek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka