Dodaj do ulubionych

krwiak w ciazy

05.03.10, 08:07
mam do was pytanie odnosnie krwiaka. moj ma wym 2x1 i juz go mam od 5 tyg
ciazy. czy taki krwiak moze zagrozic ciazy? bo jeden lekarz kaze sie nie
przejmowac, a w szpitalu mowili, ze taki krwiak to duze zagrozenie dla ciazy.
i czy przy krwiaku trzeba lezec? czy mozna chodzic?
Obserwuj wątek
    • paulaiigi Re: krwiak w ciazy 05.03.10, 09:45
      Witam, ja miałam krtwiaka w dwóch ciążach. jedna zakończya sie w 12 tc właśnie
      ze względu na krwiaka który odkleił kosmówkę a w drugiej z której mam synka
      wchłonął się ale ja leżałam cały ten czas dopóki nie zniknął. Wiem że dużo
      zależy od umiejscowienia sie krwiaka (w której części macicy sie utworzył),
      Życzę powodzenia i donoszonego maluszka.
      • monisia900 Re: krwiak w ciazy 05.03.10, 18:36
        dziekuje ci za odpsmile
        • monika_bud Re: krwiak w ciazy 07.03.10, 21:09
          U mnie lekarz zobaczył na usg w 12tc (0,5x1cm), kazał leżeć. Po powrocie z
          wizyty, poleciało mi kilka kropel krwi, po tygodniu jeden dzień brązowe
          plamienie. Spanikowałam i poleciałam na usg, po krwiaku nie było już śladu, to
          krwawienie było właśnie z niego, opróżnił się.
    • zaisa Re: krwiak w ciazy 08.03.10, 04:53
      Moja 4-m córka jest z ciąży, która zaczęła się z krwiakiem. Najczęściej jednak
      się wchłaniają. Czasem dają plamienia czy wręcz krwawienia.
      I też leżałam.
      • monisia900 Re: krwiak w ciazy 08.03.10, 08:38
        ojj, masakra z tymi lekarzami z mojego miastasad.
        z tym krwiakiem to poprostu pomylka. poszlam do pani doktor z innego miasta i
        uswiadomila mi, ze to co oni brali za krwiaka, to ...poprostu jama macicy.
        wymiar tez sie zgadza. teraz juz bede sie jej trzymala i bede rodzila w szpitalu
        gdzie ona pracuje. u mnie sa dwa szpitale i lekarze pozal sie boze.
        w ogole ta cala moja ciaza to jeden wielki stres-przez wlasnie lekarzy z mojego
        miasta. w ok 32 dniu cyklu zrobilam test ciazowy i wyszedl pozytywny. nastepnego
        dnia dostalam bardzo silnych boli brzucha i sluz byl taki rdzawy. pobieglam do
        lekarza. dostalam skierowanie na zabieg, bo ciaza pozamacicznasad. myslalam ze do
        domu z szoku nie dojde. oczywiscie zadnych lekow nie dostalam ani zalecenia
        obserwacji.dodal jescze zeby za dlugo nie czekac, bo jak bol brzucha sie nasili,
        to peknie jajowod i 2-3
        godz i po mniesad. zglosilam sie do szpitala. w szpitalu powiedzieli, ze tamten
        lekarz to chyba jakis jasnowidz. bo na IP nie widzieli zadnej ciazy, ani tej
        dobrej, ani tym bardziej pozamacicznej. zdziwli sie tez bardzo ze nie dostalam
        zalecenia zeby zbadac bete. poszlam do domu-w dalszym ciagu z duzymi bolami
        brzucha ale juz bez plamienia i w bardzo silnym stresie i z widmem bliskiego
        mojego konca w razie gdyby to byla faktycznie CP. nie dostalam zadnych lekow. za
        kilka dni znow bole sie nasilily i prawie ze na czworakach poszlam do pierwszego
        lepszego lekarza. dostalam luteine i duphaston. lekarka stwierdzila, ze daje te
        leki, ale w sumie to ona mysli, ze ta ciaza pewnie juz obumarla. znow jak
        obuchem w glowesad. tym bardziej ze mialam ciaze martwa usunieta 16.12.2009.
        zaczelam brac leki i bole troche ustapily. ale znow plamienie i szpital. tym
        razem mnie przyjeli. przelezalam od rana do nastepnego dnia i nikt sie nawet mna
        nie zainteresowal, bo szpital akurat mial tepy dyzur. dopiero nastepnego dnia
        usg. i znowu diagnoza: zero szans na utrzymanie ciazy i krwiak na 2x1. odklejona
        kosmowka. znowu szok i stres. lezalam tam tydz i balam sie przekrecic nawet na
        bok, bo lekarz powiedzial, ze przeciez cud sie zdarzy jak " nie poleci". moze
        faktycznie cud sie zdarzyl, bo po tyg wszystko sie przykleilo, zostal tylko
        krwiak-wg lekarzy ze szpitala (sam ordynator robil oba usg).
        juz mam dosyc tego wszystkiegosad. nie wierze zadnemu lekarzowi z mojego regionu.
        a ta pani doktor do ktorej chodze pracuje w szpitalu o 100 km od mojego miasta.
        przyjezdza tylko raz w tyg i przyjmuje. jej jakos uwierzylam, bo pokazala mi
        obraz z krwiakiem i moj obraz na usg. faktycznie, widac golym okiem-nawet laika,
        ze sie roznia. krwiak jest wypelniony w srodku krwia a u mnie jest pusto. tak
        sie teraz zastanawiam, czemu tacy lekarze stawiaja diagnozy tak powazne bez
        opamietania? przeciez stres nie sluzy dziecku.a w dodatku w ciazy zagrozonej to
        kazdy stres moze spowodowac poronienie.
        dziekuje wam dziewczyny za odpsmile
        • slinshine Re: krwiak w ciazy 27.03.10, 20:27

    • suso Re: krwiak w ciazy 29.04.10, 20:35
      ja leżałam 4 m-ce, już nie pamiętam jakich rozmairów był mój krwiak
      (ale duży, ciągle powiększający się)ale udało się smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka