anuteczek 15.06.04, 18:28 Dziewczyny, Mam propozycję, może każda z Was zało ży tu swój podwątek i będzie wpisywała tydzień ciąży, usg, pierwsze ruchy, to co cieszy, smuci... Potem będzie można to wydrukować i wkleić do rodzinnego albumu andzia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
j0204 Re: Pamiętnik ciążowy... 15.06.04, 20:30 och jak bardzo chciałabym się tu kiedyś wpisać... Aniu, myslę,że to bardzo fajny pomysł, tzrymam kciuki za pomyslne rozwiniecie Jola mama Sylwuni Odpowiedz Link
daaisy1 Super pomysł! 15.06.04, 22:23 może za jakiś czas...i ja tutaj dołączę.. pozdrawiam Edytka Odpowiedz Link
rendziak Re: Super pomysł! 16.06.04, 09:46 to co mam zacząć????::))) Agnieszka lat 26 - druga ciąża (pierwsza zakończona porodem przedwczesnym w 24 tc córcia nie przeżyła) - to tak w woli informacji 16 tydzień ciąży trzy dni temu założony krążek - paskudztwo:) trzeba sie będzie przyzwyczaić wymioty, nudności minęły - zgaga nadeszła razem z wilczym apetytem - powodzeniem sie cieszy szpinak i truskawki tzry dni temu podglądałam dzidzie - mierzy już 9 cm od główki do pupy nawet5 nam pomachało - śliczny widok - nie moge się już doczekać ruchów - tzn narazie odczuwam czasmi jakby pływająco rybe w brzuszku ale kopniaków narazie brak.... jednak cały czas radość przplata się ze strachem - boję się że znowu stracę dzidzie.......ale z drugiej strony wiem że muszę myśleć pozytywnie..... ależ się rozpisałam następny wpis za tydzień aga Odpowiedz Link
bei Bei 17 tc:) 18.06.04, 11:56 Dzisiejszy poranek byl pełen myśli- czym sobie zasłużyłam na mojego Anioła... Na Maluszka, który kręcił się jak przy porannym budzeniu... Jego tata zrobil mi zastrzyk, wycałowal mnie..i maleństwo przez brzuszek i poędzil do pracy- odwiedzając po drodze szkoły dzieci...dzieci machały mi jeszcze przez okno w sypialni..Zostaliśmy sami z brzuszkiem..z myslami o tym szczęściu w kolorach koktailu mlecznego przy talerzu ze śniadaniem....różowy kolorek Dotykałam brzuszka mysląc jak bardzo kocham tego maluszka...jak już wszyscy go kochają w tym domu...zadzwoniła moja teściowa, która zastąpiła mi Mamę- bez Mamy człowiek nie jest już dzieckiem- a teraz to wrócilo....Rodzice Anioła dzwonią kilka razy dziennie dopytując sie o nas W moim brzuszku dojrzewa koleny synuś...a moze pierwsza córcia- a we mnie pojawiła się dojrzałość- bez niecierpliwości- wszystko ma swój czas...czekam na dzieciątko ze spokojem, z wiarą, że w grudniu zachwyci nas swym istnieniem... Dzisiaj musze radzić sobie sama- jednak biorę ten Isoptin- po pół tabletki....samopoczucie po nim jest typowe dla spadku ciśnienia....mogę tylko napisac ładnie-że mam je cholernie niekie....TRUDNO....to niewielka cena...muszę tylko mierzyć- by nie spadło katastroficznie- wtedy mam telefon...wiem, gdzie dzwonić....no...i jeśli bym nie odebrała telefonu- zaraz by tu był Aniol...ale wczesniej sasiadka z domu na przeciw...Leży strzykawka z nospą...to na wypadek wzmożonych skurczy.....paniję nad wszystkim...obok miska- gdybym nie zdążyła to łazienki....łazienka przy sypialni.... Jestem dzielna Dzielna- panikara Odpowiedz Link
rendziak Re: Pamiętnik ciążowy... 25.06.04, 09:32 cześc to ja - rendziak zaczynam 18 tydzień - wczoraj zdarzył się cud........ po raz pierwszy moja dzidzia mnie brzydko mówiąc skopała::))))) wcześniej czułam ruchy ale to były takie bąbelki albo czasem uczucie pływającej ryby w brzuszku natomiast wczoraj położyłam się na plecach i mojej dzidzi wyraźnie sie to nie podobało......dała mi popalić - to było takie słodkie takie kochane - nawet nie macie pojęcia jak bardzo za tym uczuciem tęskniłam..... pozdrawiam aga Odpowiedz Link
anuteczek Re: Pamiętnik ciążowy... 25.06.04, 10:07 Aga, To Ty masz małego łobuziaka, Dzidziu Rendziakowa, szanuj matkę, bo masz tylko jedną Aga, bardzo się cieszę, ściskam andzia Odpowiedz Link
bei 18 tc...:):):) 25.06.04, 17:03 ..zaczęło się w czwartek... Maluszek wystraszył się alarmu autka...albo udzielilo się mu moje zaskoczenie- serce zaczęlo mi bić szybciutko...albo w jego zalane uszka wodami wdarł sie ten dźwięk... jego ruchy były gwałtowne...miotal sie bardzo...Arti, dzieci przykładaly ręce do mojego brzuszka...ja też- cała rodzina usilowała uspokoic maluszka...wszyskim było żal szkrabka ....ich ręce pomogly...i moje przemawianie Patryk (9 lat) obcałowywał mi brzuszek w markecie Odpowiedz Link
bei Niepokój..... 27.06.04, 21:29 ....niepokoję się spokojem Maluszka... "wsłuchuję się" w brzuszek....od rana nie czuję poruszeń...wiem....taki dzidziuś może byc bardzo mało- aktywny......och...mógłby już dać jakiś znaczek, że jest O.K..... odganiam złe myśli...a kysz!!!!! Odpowiedz Link
bei ....imię dla dziewczynki... 27.06.04, 23:17 ...znalazłam je przed chwilą na forum...spodobało się nam bardzo.....do tej pory mieliśmy tylko dla chłopczyka- ma mieć na imię tak jak jego tata......mam przeczucie, że to będzie owulacyjny chłopczyk .... Lea....do długiego nazwiska....i tata jest zodiakalnym lwem....nie trzeba zdrabniać.... Maluszku.....och- pod jaką płcią się ukrywasz?...To niewazne masz juz imię....w grudniu je dostaniesz Odpowiedz Link
anuteczek Re: ....imię dla dziewczynki... 28.06.04, 08:35 nam to imię tez sie podoba i tata tez jest lwem, jeszcze myślimy o Zoi, bo zoe to po grecku życie... Odpowiedz Link
bei :):):) 28.06.04, 11:51 to taki słodko- ciepły czas.....marzen...i gorących myśli- gdzie pracuje wyobraźnia.....i ciekawosc....taki trening uczuć przed olimpiadą życia z dzieckiem...... Anulko- piękne imię Twoje tez jest sliczne....kiedyś uparlam sie- by braciuś z zonka dali je córeczce...teraz Ania jest już dużą Anną śliczną...kochaną....tak mile sie kojarzy to imię pasuje do Ciebie Aniele Odpowiedz Link
lomre Re: Pamiętnik ciążowy... 28.06.04, 22:46 Sam w sobie pomysł jest świetny. Pisałam już jeden pamiętnik, niestety spakowałam go z innymi pamiątkami po Aniołku-przepraszam za tak smutny post. Odpowiedz Link
anuteczek Re: Pamiętnik ciążowy... 29.06.04, 09:50 Kochana, Nie przepraszaj za smutny post. To forum jest takie słodko-gorzkie. Niestety, musimy się na to przygotować, że być może nie wszystkie ciąże skończą się dobrze. Mamy już dwa Aniołki. Jednak pamiętnik trudnej ciąży pozwala wyrzucić z siebie wszystkie niepokoje i smutki. Nawet jak coś pójdzie nie tak, to po pierwsze masz pamiątkę i namacalny dowód, że Twój Aniołek istniał, po drugie opis jednak najprzyjemniejszych i najradośniejszych chwil, masz coś jeszcze oprócz bólu... Wierzę, że kiedyś i Ty sięgniesz po swój pamiętnik i uśmiechniesz się do zapisanej w nim HISTORII MIŁOŚCI... ściskam andzia Odpowiedz Link
bei 19 tc.... 01.07.04, 11:50 ...już 19ty tc...bolesny smutek- popadanie w skrajne przygnębienie....boję się- czy leki nie spowodują obniżonego napięcia mięśni u dziecka...wszyscy wokól pytają czy zrobilam badania prenatalne...a ja mysle-że jak urodzę dziecko z wiotkimi mięśniami- to nikt nie pomyśli, że to wina tony leków - tylko że to wina mojego WIEKU...badania...zdecydowalam sie na USG genetyczne- nie wiem jeszcze gdzie mam je zrobić....Mam myśli obciążające głowę- że nie powinnam mieć dzieci...ciąże na silę utrzymywane...nie wiadomo jakie kiedyś konsekwencje zdrowotne poniosą moje dzieci...czy to...ze 21-letni Qba niechorujący dotąd nigdy- porzucil studia...to moze jest wynikiem jakiś kłopotów z płcią po progesteronie, albo innych farmaceutykach...jaki będzie Jędrek...jakie będzie dziecko którego oczekuję....wiem...biorę te leki- bo to jest szansa- aby BYLO...aby ŻYŁO...ale...czy kiedys nie będzie mialo do mnie pretensji.....wiem..kazda mama, w każdym wieku ma dylematy- kobiety w ciaży boją sie wszystkiego....a ja... w szczególności... Odpowiedz Link
bei 20 tc.... 07.07.04, 12:16 ....wiadomosci dobre- maluszek- wg ginki intuicyjnie- dziewczynka- jest b.książkowo wymiarowy....śliczne serduszko....czaszka , kończyny..... te niepokojące info- to chyba krwiak....i lożysko przodujące.....ech....trzymaj sie moje Maleństwo!!! Odpowiedz Link
bei 21 tc 15.07.04, 14:30 ...mój brzuszek wieczorem przypomina twórek ciastolinowy- delikatnie i płynnie jak na animowanym filmie zmienia kształty...Maluszek porusza się leniwie- ale daje znać, że nie cały dzionek przesypia....Ginki pomysł na odstawienie jednej dawki progesteronu- nie jest zbyt dobry- brzuszek twardnieje w nocy bez wspomagania...Ginka boi sie o moje siedzenie- by nie porobily się ropnie...a ja wole bolącą pupę- niż bolący brzuszek Odpowiedz Link
bei pełen narcyzm- chwilowy:)... 19.07.04, 01:55 Czułam się nieatrakcyjna.....jak a mówil o urodzie brzuszka- to byłam przekonana, że chce mnie podniesc na duchu....dzisja A nagrał mnie na kamerkę video- poszliśmy narwać kwiatów na pobliską łąkę...obejrzałam później wizję na ekranie telewizora....hm...całkiem inaczej niż w lustrze....spacerowała tam całkiem zgrabna laska- Wiem...moze to radość z oczekiwania miłych gości wprawila mnie w ten nastrój- to dla nich kwiaty Dziewczyna, która mnie odwiedziła wygląda ślicznie-och...jej tylko w ciaży chodzić- śmiejący się urok- powielony w córeczkach....i mądrze dobrała sobie faceta Odpowiedz Link
bei 22 tc.... 22.07.04, 12:24 i nastrój grobowy....a maluszek ma już zaplanowany dzionek...wiem kiedy będzie spać...a kiedy kopać......brzuszek wydaje sie mi olbrzymi- baloniku mój......rosniej wielki ogromniutki...och...już sie boję grudniowego rozmiaru Odpowiedz Link
bei 23tc... 30.07.04, 14:59 Artusiu...wczoraj dowiedziałam sie, że mogę Ci zrobić sweterek typowo "męski"...oboje z tatą widzieliśmy, że jesteś ruchliwym chłopczykiem...znamy już przypuszczalną datę Twoich urodzin- i to, że po CC Twój tata pierwszy Cię zobaczy...jeszcze długa droga do Ciebie...i trudna- przeciez na Trudnej Ciąży jestesmy Odpowiedz Link
malomi 6 tc 02.08.04, 13:58 Byłam dzisiaj z USG u mojej pani doktor. Dostałam książeczkę ciążową i już oficjalnie jestem w ciąży. Chciała żebym poszła na następne USG dopiero w 12 tygodniu, ale widząc moją przestraszoną minę skierowała mnie na wcześniejsze. Uspokoję się jak zobaczę bijące serducho. Uspokoje się...ale na jak długo. Termin mam na 18 marca Odpowiedz Link
bei 24 tc..... 06.08.04, 13:05 Jestesmy już tak przyzwyczajeni mówić Artuś...słodki kopacz podpasany czekoladką...buszujacy nockami...w dzien układajacy się w tak dziwnie ciekawy sposób w brzuszku...zgadywanka- czy to główka...czy to pupcia?....Kochany maluszek.... Odpowiedz Link
bei 26 tc. 19.08.04, 15:29 ....wrócilismy z wakacji- za-krótkich- ale wesołych i bogatych we wrażenia...Artuś po podróży spła tak długo- że az byłam zaniepokojona i we łzach- czy aby to tylko sen....a później kopal jakby przez moje plecy chcial sie wydostac do nadmorskiego piasku... Wizyta u ginki zaobfitowała w wiadomości o długich nogach synka....widzieliśmy jego żeberka...i ruchliwa glówkę....jest wszystko O.K- do tego stanu- jaki jest Odpowiedz Link
gaga12 Re: Pamiętnik ciążowy... 19.08.04, 15:40 ja zapraszam do mojego bloga - www.fasolka.blox.pl zaczelam w nim opisywac co czuje od momentu kiedy zaszlam w ciaze...niestety ciaza sie nie udala...jutro mam zabieg ale bloga chyba bede dalej prowadzic.... pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
bei 27 tc...... 26.08.04, 12:32 Szczęsliwe czwartki.....dzisiaj zastanawiam sie- czy nie zapeszam- jak wpisuje pierwszy dzionek nowego tc... nocki takie biegane do apteczki po nospę i isoptin.....nocki przewracana po łóżku.....i dni z trzymaniem brzuszka dłonmi przy każdym dyskomforcie..przy każdym ruchu Artusia.... niedawno byliśmy z A we włoskiej kawiarence na rynku....pomyslałam- że prawie trzy lata temu przygladałam sie w kawiarni parze z maluszkiem w wózku.....wówczas tak zapragnęłam- byśmy tworzyli taką rodzinkę....i nie wierzyłam , że to może sie spełnić...co dziennie nie wierzę- że spotyka mnie tyle szcześcia...i tak bardzo sie boję- że będę musiała za nie zapłacic cierpieniem...ze rany zaczynają krwawić od każdej ciepłej szczęśliwej chwili....Dlaczego mówią- że im bardziej sie kocha- to tym bardziej sie cierpi.... Marzę o Artusiu...marzę o naszym owocu miłości- która spadła jak łaska....od kogo i od czego ma zalezeć los tej kruszynki....... Odpowiedz Link
rendziak 26 tc...... 26.08.04, 14:28 ja kończe 26 tydzień u nas wszystko w porządku - mały wiercipięta ma się dobrze a mama cóż........mama czuje się średnoi na jerze bym powiedziała zwiększona dawka fenoterolu robi swoje czasami serduszko mi tak kołacze że mam wrażenie że zaraz mi wyskoczy - ponoć to normalne.......generalnie dużo śpie odpoczywam no i jestem teraz w Poznaniu u rodziców - jest naprawde fajnie.....strasznie sie za nimi stęskniłam - chciałąbym aby mój synek kochał nas tak bardzo jak ja kocham swoich rodziców....... pozdrwiam Odpowiedz Link
batajot 8 tc 27.08.04, 14:32 Ja jestem w 8tc. Poprzednią ciążę poroniłam w 10/11 tyg.Strasznie się boję. W 6tc miałam USG na którym było widac tylko pęcherzy ciążowy. Następne USG w 10tyg. Nie wiem, czy dożyję. Ale jestem dobrej myśli, każdy dzień to dzień do przodu! Odpowiedz Link
alice1 11 tc... 08.09.04, 14:48 Mam już założoną - oficjalną kartę ciąży)) I bardzo się z tego cieszę...... Mam także już dwie fotki mojej dzidzi z 6tc i 9tc. A za 2 tygodnie kolejna wizyta u mojej gin. Mam nadzieję, że znów wyjdę z szerokim uśmiechem i następną fotką)))) Odpowiedz Link
alice1 Re: 13 tc i 4d... 23.09.04, 12:27 Wczorajsza wizyta u ginki znowu okazała się udana......a miałam niezłego stracha)).Mam małe problemy z moczem....... Mam trzecie zdjęcie mojego bąbelka, choć już nie mieści się cały w kadrze)) Ale oglądałam wszystkie części ciała, kosteczki....... cudowny widoczek ........kiedy ja cię wezmę na ręce?.......tak strasznie długo muszę na ciebie czekać........... Odpowiedz Link
alice1 Re: 15 tc... 29.09.04, 08:12 Od poniedziałku złapał mnie okropny wirus, grzecznie leżę w domku, ale czy to nie zaszkodziło mojej dzidzi?? Strasznie się boję........ Wizyta u ginki dopiero za 2 tygodnie, czy dotrwamy??????? Odpowiedz Link
alice1 Re: 16 tc... 04.10.04, 07:33 No nareszcie przeszły mi mdłości)))) Mam nadzieję, że już nie wrócą........ Wieczorem, gdy przyłożę rękę do brzucha to czuję tak jakby delikatne drgania, przez chwilkę, czyżby to maleństwo dawało znać o sobie? A w sobotę bierzemy ślub)) Odpowiedz Link
alice1 Re: 16 tc... 05.10.04, 20:48 .......no niestety mdłości mi zupełnie nie odpuściły, ileż to jeszcze potrwa? Czuję się źle, jestem jakaś podłamana........może to po tym wstrętnym wirusie jestem jakaś taka....... I martwię się o mojego brzdąca........czy nie zaszkodziło mu przeziębienie, czy jest zdrowy, czy ładnie rośnie......... Odpowiedz Link
alice1 Re: 17 tc... 19.10.04, 21:43 Dzisiejsza wizyta okazała się szczęśliwa))) Słyszałam w końcu puls mojego maleństwa (140) Pooglądałam swoją dzidzię na monitorku, przy okazji pani dr wykluczyła wodogłowie.....aż nie mogę w to uwierzyć, że wszystko jak na ten etap jest ok) Uznała, że mam zdrową ciążę!!!! Za miesiąc mam Usg szczegółowe i z tej okazji mam przyjechać z kasetą, żeby mieć wszystko udokumentowane))Już nie mogę się doczekać!!!! Płci jeszcze nie znamy ale wszystko przed nami)))))))))))) Odpowiedz Link
alice1 Re: 20 tc... 07.11.04, 09:39 Już od ponad tygodnia, czuję ruchy mojej dzidzi, ale do tej pory były to pojedyńcze kopniaczki, aż do wczoraj...... Wczoraj pracowałam przy kompie i jak tylko się pochyliłam to dzidziulek tak zaczął podkopywać mamusię, że musiałam zaraz się prostować))))) Pewnie było mu troszkę ciasnawo, albo maleństwo dba o to, żeby mamusia się nie garbiła))))) Mój skarb tak brykał w brzuszku, że miałam cały czas uśmiech na twarzy)))) A długo dokazywał, oj długo))))) Odpowiedz Link
alice1 Re: 22 tc... 19.11.04, 22:20 We wtorek byłam znowu na wizycie. Tym razem mam wszystko nagrane na kasecie. Dzidziulek rozwija się prawidłowo. W końcu dowiedzieliśmy się, że noszę w brzuszku synka))) Tak strasznie się cieszę)) Od ponad 2 tygodni strasznie dokazuje w moim brzuszku, od razu widać, że facecik)))) Odpowiedz Link
alice1 zostało 100dni 17.12.04, 11:56 Miało być bezproblemowo ale niestety(( We wtorek byłam u lekarza i nie za ciekawie..... brzuszek mi twardnieje i pobolewa, jakieś paskudztwo się także przyplątało...... Dostałam zwolnienie z pracy do końca roku a myślałam, że uda się bez tego. Mam leżeć do końca tygodnia i brać nospę 2 x dziennie.......mam nadzieję, że brzuszek się uspokoi. Synuś szaleje ale bardzo się o niego boję..... Dobrze, że chociaż glukoza wyszła prawidłowo Odpowiedz Link
alice1 Re: 29 tc... 12.01.05, 08:51 Byłam dziś u mojej ginki i jak na razie wszystko jest okStrasznie się cieszę))). To mój 29tc+2 dni a mój synek waży 1756g, ma już trochę ciałka......ciekawe do jakiej wagi dojdziemyHemoglobinkę mam piękną, rozstępy na brzuszku chyba już mi nie grożą (zapewniała mnie o tym położna, a później lekarka...więc tylko się cieszyć) Tylko z wyprawką jestem jeszcze do tyłu, ale to z pewnością nadrobię)) Odpowiedz Link
alice1 Re: 29 tc... 02.03.05, 08:38 Dziewczyny, nie wiem co mam robić, jestem załamana....Dwa tygodnie temu moja lekarka dała mi skierowanie na badania potrzebne do porodu HBS i chlamydię. Zaczęłam 37tc. a przed ciążą robiłam badania na chlamydie i wynik był ujemny. A dziś odebrałam wynik i jest on dodatni, nogi mi się ugięły bo byłam pewna na 100%, że to akurat badanie wyjdzie dobrze...........Zaczęły się problemy....czuję się bezradna.....dostałam antybiotyk, ale czy to pomoże? Lekarka mnie uspokaja, że dobrze się stało, że wiemy z czym mamy walczyć, ale czy zdążymy??? Mój synek jeszcze jest chroniony.......wszystko jest szczelnie pozamykane....ale ja tak strasznie się boję. Gdzie ja to cholerstwo mogłam złapać??? Siebie i męża jestem pewna, zdrada nie wchodzi w grę....lekarka sugerowała basen lub saunę - mój mąż często chodzi. Na dodatek 2 tygodnie temu złapałam straszną grypę, miałam zawalone oskrzela i skończyło się na antybiotyku.....to już końcówka......a ja mam same problemy. Jak to się wszystko skończy? Co mnie jeszcze czeka? Dziś miałam robiony posiew z pochwy i już boję się wyniku.... Odpowiedz Link
alice1 40tc i 3 dni:( 30.03.05, 11:18 Już 3 dni po terminie a mojemu synkowi wcale nie chce się wychodzić na świat.... a tu takie piękne słoneczko świeci, jest cieplutko.....w końcu wiosna. Jak ja mam ciebie przekonać? Już wszystko robię, ale nic nie skutkuje......ja już chcę cię mieć w ramionach, dlaczego nie chcesz opuścić brzuszka??? Odpowiedz Link
alice1 Nareszcie jesteś z nami:))))) 13.04.05, 21:53 Urodziłeś się 04.04.2005r. o godzinie 11.40 w szpitalu w Trzebnicy z wagą 3890, miałeś 60cm i dostałeś 10 punktów. Nawet nie wiesz jaką nam radość sprawiłeś....a jaki szczęśliwy jest twój tatuś......zaraz po porodzie cały czas cię nosił na rękach.....widziałam łzy w jego oczach......jesteś naszym największym skarbem))) Odpowiedz Link
bei 29 tc.... 09.09.04, 12:31 w poprzedni tydzien nic nie napisałam- czulam się fatalnie- i wylądowaliśmy z Artusiem w szpitalu.... infekcja nerek.... zmierzono Artusia- akurat byl 27 tc i jeden dzień...mial 857 g...czyli ksiażkowy ciężar...no...dziewczyny ze swoimi dzidziusiami przelicytowały go wagą...ale mój malutki mężczyzna nie musi przecież przeganiac norm... Na wszytsko jest czas Dostaliśmy środek na rozwój jego płuc...antybiotyki...leki rozkurczowe....cos na produkcje wód- nawodnianie jak na polu ryżowym... Dzisiaj jest pierwszy dzien 29 tc....jestem nieżytowa....mózg wypływa przez nosek....dotykam szalejącego urwiska przez brzuszek- czy to chuda stópka...czy teraz czuje pupcie...czy plecki....- nienudząca sie zgadywanka.... kupilismy kilka rzeczy dla Artusia.... i wózek Świat postawiony na głowie- wokół maluszka tyle akcji.....i myśli.... tyle miłości...tyle niepokoju i radosci.... Cieszę się każdą chwilą...KAZDĄ...nawet tą ze łzami...tą w lękach-bo one mają wartość radosci- bo jestesmy dalej w jednym ciałku.... Jest mi ciasno w brzuszku......moje żebra ograniczają mieszkanko maluszka...jeszcze 7 tygodni....tyle musze...muszę tyle wytrzymac...i utrzymać mój skarbek....Wzywam los...i prosze...błagam go- by spełnil marzenie.....Niech Artuś rosnie w siłę i zdrowie na te zewnętrzne życie... Odpowiedz Link
bei 30 tc 16.09.04, 14:43 Świat wiruje wokól Ciebie Artusiu- Twoja garderoba zaczęła istnieć....teraz kręcą sie kocyki, śpioszki, koszulki, pajacyki, body, dresiki, skarpeteczki, czapeczki....Twoi bracia dotykają Cię..głaszczą przez brzuszek i psotnie zaczepiają...dopytują ile ważysz, ile mierzysz...cztery dłonie braci na brzuszku- jestes taki wypieszczony...i usta Twojego Taty- całujące...i szepczące Ci tajemnice....a Ty mój maluszku rozpierasz się cialkiem, żywo ruszasz...lub słodko podsypiasz.... Masz już swój rytuał budzenia sie ze snu- wpier leniwie jak Tata przeciągasz ciałko...ruszasz sie delikatnie....i trwa to 10- 20 min...a później podrywasz sie do działań...już widzę Cię Artusiu- jako dużego Artura- jak zrywasz sie i biegniesz pod prysznic..i zaraz przemieszczasz sie bardzo energicznie w ubranku... Zadaje ci tyle pytan..jaki będziesz?...jakie masz już włoski...jakiego koloru są Twoje oczy- czy będziesz podobni do mnie i do braci...czy będziesz mieć tę niezwykłą urodę Taty...czy będziesz lubił kalafiory?...czy będziesz rysowal cudactwa..czy ....Artusiu.....jakim byś nie był...to tak mocno Cie kocham...i czekam z dojrzałym spokojem na dzien Twoich narodzin Mamay jeszcze dwa miesiące.....jeszcze tu osiem notatek zastawię Odpowiedz Link
bei Re: 30 tc 22.09.04, 03:04 Wirują łzy.....boję się o Ciebie Artusiu........za mało urosłes...i mamy za malo wód- to źle rokuje....po tej wizycie- kupilismy Ci kilka slicznych ubranek...jest noc.....a ja staram się znaleźć wiadomości w necie- o tym- co może już nas spotkało....kochamy Cię....a ja...moge napisać janszczerzej jak to czuję- że już Cię przyjęłam do serca - jeszcze przed poczęciem- i mojej miłości do Ciebie żaden los nie zmieni.... Odpowiedz Link
bei 31 tc...... 23.09.04, 12:13 Moja huśtawka nastrojów- w wielgachnych wychyleniach...po raz pierwszy nie przelewam myśli pod palce....nie daję ich obrazu w postaci wstukanych wyrazów... w ciąży zdarzają się różne chwile....może napisze wieczorem.....a może wystarczy tylko owe 31 tc... Jestem pełna żalu i pretensji do całego świata... To tak normalne dla kobiet w ciaży...to stan normalny dla wszystkich ludzi.... Odpowiedz Link
rendziak Re: Pamiętnik ciążowy... 23.09.04, 15:55 witam u mnie zaczął się 30 tydzień - aż samej mi trudno uwierzyć że dotrwałam do tego tygodnia.......samopoczucie ogólnie dobrze - z dolegliwości to mam bóle kręgosłupa, paskudną zgagę i ból kości ogonowej (czasami). Staśko ma się również dobrze - według ostatniego usg ( tydzień temu) mały waży - 1500 gr - sporo co? jest nadzwyczaj ruchliwy...... pani doktor podczas ostatniej wizyty powiedziała że za 7 tygodni zdejmuje mi krążek ( nareszcie i odstawiam fenoterol - i prawda jest taka że moge od razu po tych "zabiegach" trafić na porodówkę więc możemy ze Staśkiem nie doczekać do 6 grudnia zobaczymy na dzisiaj to tyle pa aga Odpowiedz Link
bei Rendziaczku..... 23.09.04, 16:23 Jestes o tydzien mniej w ciaży...a twój synek jest cieższy od mojego o prawie 600g.....płaczę z bezsilnosci..... Odpowiedz Link
bei Rendziaczku..... 29.09.04, 02:36 ale to nie jest tak, ze nie potrafię sie cieszyc Twoją dobrą wiadomością... Naczytałam się na forum o wagach...i wielkościach rowieśników tc Artusia Jak nie popędzi z rozmiarami- będzie jak jego bracia po urodzeniu Boję się ranka...to naturalne- że snuję obawy... a Tobie gratuluję Syneczka...niech rosnie na pociechę Rodzinie- i nam tu wszystkim Odpowiedz Link
bei 09/29/2004- rankiem będziemy mieć usg 29.09.04, 02:31 i chcę Ci powiedziec Artusiu..że cały tydzien prawie nie spię..cały tydzien chodzę po kątach i po kryjomu płaczę.. ale to nie oznacza, ze nie będę silna.. Zdaję sobie sprawę, że możesz być chory- i najważniejsze jest to- byś był szczęśliwy..Zaklinam los..i błagam go- by pozwolił Ci być szczęśliwym.. Jeśli uśmiech będzie gościl na Twojej buźce- bedzie to dla mnie najwspanialszą nagrodą .. Nie umiem przestać płakać....prosze Boga- by nie zabrakło mi łez- bo wówczas byłoby jeszcze trudniej.. Przytulam Cię synku- przez mój brzuszek- tak ładnie wypełniony Tobą... Zawsze chce Cię przytulać- gdy będziesz tylko tego potrzebowal... Odpowiedz Link