bei Wtorek..... 16.11.04, 14:50 oby środę wziął już pod brodę....nie chcę poganiać zegara...ani zrywać kartek z kalendarza....ale...niech już sie skończy taki dzien...senny...ponury....boląca głowa...omdlenia....już wczoraj chwila strachu przy kompie gdy zaczęła sie karuzela w głowie...cieny ekran pod powiekami....drętwienie ciala....gdzie moja energia? Zbladłam....łeeeee anemia robi mi nieciekawy makijaż... a Ty syneczku robisz najrózniejsze akrobacje...myslałam, że już znam wszystkie Twoje figury w brzuszku- a tu pełne zaskoczenie.... Tata masował mi wczoraj kręgosłup...jaka ulga... ja nie mogłam sie tam dotknąć- a on ma zdolności bioterapeutyczne Jakoś jest mi...inaczej.....inaczej inaczej Odpowiedz Link
emilkorn 15tc... 16.11.04, 21:45 Tak... Hm... chyba ten bół głowy nie daje mi spokoju. Tyle wątpliwości, przykrych myśli, strasznych lęków. Tylko zdrowy rozsądek twojego taty, moje maleństwo, nie pozwala mi biec znowu na USG upewnić się czy u ciebie wszystko w porządku. Tak bardzo chciałabym cię widzieć codziennie... My już kochamy cię bardzo... Tatuś i ja Do zobaczenia Odpowiedz Link
bei Środa:) 17.11.04, 08:37 po bezSENnej nocce...jejku- synku- poruszasz sie rzeczywiscie- "na sucho"....jest to przyjemne "inaczej"- także nawet gdy już Morfeusz przyszedł o 5tej...to Ty mnie skutecznie z jego objęć wyciągaleś skrobaniem w brzuszku Nawet czułam ruchy Twojej główki NIESAMOWITE Twój Tata mówi- że jutro powiemy, że to już jutro Zastanawiam sie nad godziną- wolałabym na 10 tą.....niż na ósmą Ciekawe- czy Tata będzie spał..... a dzisiaj- jak co rano- jeden sygnalik cichego budzenia komórki taty- i Ty już obudzony no...w świecie zewnętrznym taka czułośc sluchu będzie nam rankiem sprawiac kłopoty Odpowiedz Link
zonka9 Doczekalam sie!!! 17.11.04, 17:05 Maciusiu, w konc mnie kopnales, az 3 razy pod rzad, ta cudowna chwila nastoapila 15 listopada, och ... ile ja musialam czekac, ale kazda sekunda, minuta czy godzina tego czekania byla warta.To takie cudowne poczuc, ze sobie tam jestes i dajesz znac o sobie, mamusia tak bardzo Cie kocha, tatus, troche niepocieszony bo mu uciekasz Skarbie ) Nie moze trafic, jak kopiesz, to tata albo w pracy, albo gdzie indziej.Moze dzis dasz mu te szanse, by poczul, by poczul, jaki jego syn jest silny. Kochanie, we wtorek idziemy na usg, lekarz sprawdzi Twoje serduszko, mam nadzieje, ze bedzie ok, zmierzy Cie calego i my z tatusiem bedziemy podgladac, wiec badz grzeczny Szkrabiku. Kupilismy z tata malutka szafe do Twojego pokoju...mam nadzieje, ze bedzie Ci sie podobala... Odpowiedz Link
zonka9 Skarbus...:) 17.11.04, 23:08 Moj kochany Skarbus... skarzylam sie, ze tatus nie nadaza za Twoim kopaniem,a tu niespodzianka, akurat gdy polozyl reke na brzuszku, kopnales go...udalo sie, tatus Cie poczul Skarbie.! Jestem z Ciebie dumna.Kochamy Cie!!! Odpowiedz Link
bei Czwartek.....39 tc 18.11.04, 01:59 poprzednia noc- 50 min snu.... i nie wierzę....nadal nie wierzę....że tak pomaleńku czas...drepcze...spaceruje tu ze mną po ciemku.... zapalane światło....gaszone- bo przecież wyczuwam Cię synku...dotykam tak znajome kształty ciałka... stoisz na głowie ******************** Jesteś malutki- widzę Cię i nie widzę....huśtam Cię w brzuszku...nie słyszę Cię- ale Ty tak dobrze słyszysz.... wierzę..że jesteś... Czwartek.....dopiero się zaczyna....a ja już chcę napisac- że to jutro.... będę ze szczęscia płakac.... calowac Cię.... modle sie do Boga mówiąc- Boże- ty wiesz...wiesz najlepiej- o co proszę.... teraz cicho.......milczenie ciszy....cisza milczenia.... deszcz pada tak niemo za oknem....słucham swojego serca....noc stawia pytania- odpowiadam najcichszym płaczem... Boję się Syneczku..... Bog jest miłością- nie może karmić się cierpieniem..... Bog jest miłością- nie może Cię miłość mi zabrać.... chcę wierzyć w to- co piszę... Już nie szukam Boga....na Niego trzeba poczekać.. czekam i na Ciebie......wszystko się znowu zaczyna.....jest miłość do Ciebie....słowa..prawda...rozum....chcę wyrzucic ze słownika cierpienie.... boje sie napisać radość- tak jej pragnę- a boję się zapeszyc..... Chaosik.....czy w tym momencie rozum już spi????? Synku....tylko Ty sie tak wiercisz....czas- nie chce by wymiatal...ale niech nawiewa to szczęście.... Nogi ciążą opuchnięte....serce boli jak serce....głowa pełna myśli...ja i Ty Artusiu- to troje- bo liczę miłość... jej nic nie zmieni... Listopad....przychodzi nocą....przyjdzie w piątkowy dzien....przyjdzie jak wzruszenie przechodzi przez gardło..... przyjdziesz Artusiu...na świat- stworzony -dobry...może tylko nieraz niedoskonały.....przyjdziesz...czekam.... nie chcę szykować pogody bólu, placzu i rozpaczy...jesien- bez Twego zdrowia zawsze byłaby chora... Ty Artusiu....Twoje Ja.....Twoje serce dla mnie na wieki...Ty kruszynko...... jestem już bez pytan do Boga......trzeba poczekac...do piątku...do Ciebie Piętaszku Odpowiedz Link
emilkorn Twoje serduszko 18.11.04, 07:59 Wczoraj słyszałam jak bije, głośno i mocno. Szkoda, że tata nie mógł być z nami. Mocno się razem z tatą modlimy za Ciebie, o twoje zdrowie. Babcie już się nie mogą doczekać kolejnych twoich zdjęć. Na razie zostań jak najdłużej pod serduszkiem mamy gdzie ciepło i przyjemnie, za oknem straszna wichura i deszcz. Smutny ten świat dzisiaj. Odpowiedz Link
bei Piątek..... 19.11.04, 02:53 to już dzisiaj...mój najkochańszy Piętaszku Ciocie forumowe....och...Artusiu....wystukały tu tyle literek dla nas...najpiękniejsze prezenty na Twoja nową drogę...na naszą nowa drogę.... podrukujemy sobie wszystkie posty....będziemy sobie czytac w najlepsze dni...i w te smutniejsze....brakuje mi słow.... Twój Tata...w dzien podekscytowany....teraz spi....przez godzinę robil fotki brzuszka- pelnego Ciebie Głowa tez jest pelna ciebie... i forum.... To dzisiaj.... Odpowiedz Link
bei Ostatnie godziny brzuszka....:) 19.11.04, 07:39 ostatni wpis w tej ciąży.....nastepny już bedzie po... Odwagi Synku...odwagi Bea...to tylko kolejny egzamin...tylko.....ze bardzo WAŻNY..... Odpowiedz Link
zonka9 Moj sportowiec...:) 21 tc 22.11.04, 09:20 Nazwalam Cie tak, bo kopiesz dosc mocno i jestes silnym mezczyzna, jak Twoj tatus Maciusiu, coraz czesciej dajesz mi znac o sobie, juz masz swoje pory kopania, rano, gdy tatus wychodzi do pracy - zegnasz sie z nim. po poludniu, gdy robie obiadek dla nas, albo gdy odpoczywam i wieczorkiem po dobranocce.Czasem jeszcze gdy idziemy juz spac, Ty masz calkiem inne pomysly) Skarbie, zaczynamy urzadzac pokoj dla Ciebie juz za ok. 2 tyg.Bedziesz mial bardzo kolorowo) Najwazniejsza wiadomosc, Twoj forumowy kolega - ARTUS urodzil sie w piatek, jest zdrowy i duzy i taki sliczny. Maciusiu...zblizaja sie Swieta, to Twoje pierwsze Swieta, co prawda w brzuszku ale Swieta... Odpowiedz Link
ewaline Moje malenstwo ma 8 tyg. 23.11.04, 12:25 dzisiaj bylam na usg- widzialam Maluszka i bijace serduszko. Po ponad 5 latach staran wreszcie sie udalo(ICSI). Modle sie, oby wszystko bylo w porzadku. Termin mam na 10go lipca. 3majcie kciuki !!! Pozdr. Ewa Odpowiedz Link
zonka9 Re: Moje malenstwo ma 8 tyg. 24.11.04, 08:58 Ewelinko!!!! Bedziemy trzymac kciuki razem z mezem i MAciusiem.Zobaczysz, tym razem wszystko musi byc w porzadku, a tymczasem dbaj o siebie i informuj na biezaco, jak rozwija sie malenstwo i jak sie czujesz. Pozdrwaim serdecznie Emi i Macius Odpowiedz Link
zonka9 usg polowkowe:))) 24.11.04, 09:10 Maciusiu...tym razem wizyta u gina, byla czysta przyjamnoscia.Jestes caly zdrowiutki i taki sliczny.Wiercisz sie jak nie wiem co podczas badania, ale na Twoim miejscu, gdyby mnie tak dociskali to chyba tez bym sie tak zachowala.Jestes juz taki duzy, widzialam, raczke, stopke, serduszko masz przesliczne, widzielismy Cie z tatusiem bardzo wyraznie. Maciusiu, polautku zaczynamy szukac szkoly rodzenia, chociaz mnie korci basen i gin tez go poleca.Hm...warto sie zastanowic. Odpowiedz Link
zonka9 22 tc...:)) 27.11.04, 02:34 No i Maciusiu mamy juz 22 tydzien...jejku jak to leci, a czaesm chcialabym, zeby bylo jeszcze szybciej.Nie mozemy sie doczekac, choc to prawie tyle samo co do tej pory.Ostatnio, coraz mocniej Cie czuje, coraz wiecej rozmawiamy z tatusiem i z Toba Skarbie.Coraz wiecej sie dzieje, nawet zwykle zakupy w markecie koncza sie na dziale dzieciecym, a zaciaga nas tam prawie zawsze Twoja tata) Jest kochany, pomimo, ze ja ostatnio mam swoje humorki, jestem przewrazliwiona i strasznie szybko sie denerwuje, jeszcze szybciej sie mecze i ogolnie czuje czase wielki niepokoj.A tata jest ze mna caly czas...jak boli to masuje, jak jestes rozdrazniona to przytula i sie martwie to uspokaja... Maciusu, bardzo kocham Twojego tate, jest wspanialym czlowiekiem, przekonasz sie Skarbie... Odpowiedz Link
emilkorn 30 tc :)) 27.02.05, 21:52 Nie myślałam, że dobrniemy tak daleko, a jedenak... Zuch z ciebie Tosieńko, mama i tata bardzoe cię kochają Odpowiedz Link
zonka9 :)))) 30.11.04, 00:50 Maciusiu...rosniesz, czuje to, kiedy lezymy na lozku a Ty zaczynasz sie wiercic, to ja zamykam oczy, wsluchuje sie w Ciebie i ciesze kazda chwila, wiem , ze one szybko mina, bo jeszcze tak niedawno nie bylo widac brzuszka ... Teraz mamy swoje wspolne chwile, sa tylko nasze. Och MAciusiu, tak bardzo nie moge doczekac sie, az zaczniemy na powaznie przygotowywac Ci Twoj pierwszy pokoik, moze nie bedzie zbyt duzy, jednak, bedzie tylko Twoj, w kolorach cieplej zieleni...tak to juz ustalilismy...ogladamy lozeczka, posciel, zyrandole i fotel bujany dla mamusi...tak...zawsze marzylam,o bujanym fotelu, ale nie tak jak teraz, zawsze powtarzalam sobie, ze jak bedzie dzieciatko to wtedy ma byc bujany fotel do bajek, do karmienia, tez do naszych wspolnych chwil...tatus obiecal, ze kupi. Maciusiu jeszcze tyle rzeczy Ci potrzeba, mamy jeszcze czas z tatusiem, mam nadzieje, ze nic nie umknie naszej uwadze... Na pewno nam pomozesz... Odpowiedz Link
zonka9 23 tc....:))) 04.12.04, 00:22 Maciusiu, kochanie, przeslicznie kopiesz i wspaniale cos czasem wystaje z mojego brzuszka, jak to wspaniale czuc gdy wariujejsz w brzuszku, albo budzisz mnie rano!!!Zblizaja sie swieta, to nasze pierwsze wspolne swieta, nawet Mikolaj byl juz u na i przyniosl Ci prezencik Skarbie, dostaniesz gdy juz bede mogla Cie przytulic. Oj MAciusiu, Twoja mama ma ostatnio problemy ze snem...a i Ty wtedy nie spisz i mamy nasze chwile...to cudne.. Odpowiedz Link
zonka9 24 tc...:))) 13.12.04, 18:04 Maciusiu, jestesmy coraz blizej, to juz 24 tc, ale zlecialo... Choc teraz czas sie dluzy, ja jestem coraz wieksza, wiec sila rzeczy z wykonywaniem roznych czynnosci mam problem, ale Twoj tatus mi pomaga ze wszystkim. Czasrm dziwie sie jak On ze mna wytrzymuje, mam takie humory... czasem denerwuje sie o byle co, lub zupelnie bez powodu, coz...hormony, ale starm sie Syneczku nie denerwowac zbyt mocno... Maciusu, przeczytalam, to co napisalam od poczatku naszych zmagan... Z perspektywy czasu patrzac, moglabym chyba przezyc jeszcze raz to wszystko dla Twojego jednego malego kopniaczka...Oczywiscie wole, gdy kopiesz czesto, jak teraz i mocno i mowisz mamusi co Ci sie podoba a co nie... Juz niedlugo bedzie usg wiec znow Cie Skarbie zobacze, juz nie mozemy sie doczekac... Oby tak dalej, bo jak narazie wszystko jest ok. Czasem nie wierze, ze mam tyle szczescia, Ciebie w brzuszku i Twojego tatusia obok. Jestem najszczesliwsza kobieta pod sloncem!!! Odpowiedz Link
mgg1 u nas 26 tydzien i tez ostre kopanko 18.12.04, 01:33 syneczku kochany - nie dajesz mamie spac.... zonko ja juz dawno mam bezsenne noce...kiedys dziwilam sie Bei.. czy to regula...czy tak juz zostanie.. moj maly harcownik czasem kopnie mnie mocno, az boli... a ja wtedy mysle: ...jeszcze kochanie jeszcze, jak tak brykasz, to znaczy, ze jestes zdrowy i slicznie rosniesz...juz niedlugo bede mogla Cie tulic... kupilam Ci dzisiaj sliczne malenkie skarpetki, caluje cie w najmniejszego paluszka... tata powiedzial, ze kupi ci kolyske i bedzie wstawal do ciebie w nocy... on tez bardzo sie cieszy i nie moze sie juz ciebie doczekac...liczy tygodnie a dzisiaj przyniosl do domu koszulki z napisem papa&baby przytulam cie bardzo bardzo mocno moj zadarty nosku Odpowiedz Link
zonka9 27 tc...:))) 01.01.05, 23:29 Maciusiu, kiedy wszyscy jeszcze m-c temu mowili, ze niedlugo bedziesz kopal mocno i czesto, chyba nie wierzylam...teraz juz wierze, kopiesz czesto, mocno i cudownie...jestes caly czas w ruchu, caly czas przypominasz, ze chcesz rozmowy, glaskania i domagasz sie od taty buziakow...! Twoja mama przytyla juz 13 kg...czasem czuje sie okropnie, ale gdy kopniesz wszystko przechodzi i juz jestem szczesliwa. Maciusiu, w tym tygodniu zapiszemy sie do szkoly rodzenia...tatus oczywiscie z nami..co by nam nie zemdlal podczas porodu Mamy juz wiekszosc wyprawki, brakuje lozeczka i poscieli...ale to dopiero na m- c przed porodem, no i kilku akcesoriow...Twoj pokoj syneczku zaczyna bardzo wolniutko nabierac barw...coraz mniej miejsca w nim bo coraz wiecej Ciebie sie tu czuje...moglabym tu przesiadywac godzinami i przekladac ciuszki, zabawki...och...juz nie mzemy sie doczekac) Kochamy Cie Maciusiu) Odpowiedz Link
zonka9 30 tc...:)) 23.01.05, 21:26 Uff...udalo sie, jest 30 tydzien, Maciusiu, jestem z Ciebie dumna. Jednak ostatnio, bardzo nas wystraszyles...na szczescie skonczylo sie na strachu i lezeniu. Twoj pokoj jest juz taki sliczny, szafka wisi..ciuszki w niej wyprane i wyprasowane sa juz i czekaja...butelki i inne akcesoria tez czekaja, nawet firanka i zaslonki...i ostatnio zamowilismy lozeczko...jeszcze szukam poscieli...nic ciekawego nie widze..buu Teraz mysle, prawie non stop o tym jaki bedzie porod, przede wszystkim gdzie i strasznie sie boje...Maciusiu...tak bardzo na Ciebie czekamy .. Odpowiedz Link
zonka9 35 tc...:)) 27.02.05, 12:14 Mamy za soba m-c lezenia...po wizycie u gina wiem, ze sie oplacalo, szyjka zamknieta i juz sie nie skaraca...jednak za tydzien mam odstawic leki i wtedy juz wszystko moze sie wydarzyc) Jestes zdrowy syneczku ale malo wazysz - 2487 g...jednak gin mowi, ze nie ma sie czym martwic, bo Twoja mama przed ciaza wazyla niecale 50 kg..)Tata tez nie nalezy do wielkich. Tatus siedzi jak na szpilkach, ja tez..czekamy i czekamy, ale posiedz w brzuszku jeszcze chociaz dwa tygodnie. Odpowiedz Link
emilkorn Re: Pamiętnik ciążowy... 03.04.05, 22:02 Tosia masz już 35 tygodni. Rozciągasz się w każdą stronę. Za ciasno Ci tam. Ja jestem dziś smutna i radosna. Smutna bo odszedł od nas Największy Człowiek Świata Jan Paweł II -Papież, Polak. Radosna bo będę miała komu o Nim opowiadać i przekazywać jego słowa o wielkiej wartości miłości. Razem z tatą nie możemy się już doczekać aż Cię do siebie przytulimy ale posiedź tam jeszcze troszkę. Odpowiedz Link
batajot Re: Pamiętnik ciążowy... 04.04.05, 08:23 Masz już prawie 39 tygodni, strasznie się rozpychasz i kręcisz. Wiem ciasno Ci już kochanie, ale to już niedługo. Jeszcze tylko kilka, kilkanaście dni do naszego spotkania. Niedługo się zobaczymy. Odpowiedz Link
emilkorn Re: Pamiętnik ciążowy... 13.04.05, 22:10 Już jesteś taka duża, a my nie możemy się doczekać aż cię zobaczymy i naprawdę przytulimy. Teraz tylko głaszczemy cię przez brzuszek, kołyszemy i czasem ci śpiewamy. Kochana nasza duża kruszynko Odpowiedz Link
batajot Re: 40tc 14.04.05, 08:50 Dziś kończymy 40tc, tak byśmy już chcieli przytulać Cię Maleńka. Dziś miał być ten Wielki Dzień. Dzień Twoich narodzin. Ale Tobie nie spieszy się, a my dalej czekamy na Ciebie! Maleńka czas się przeprowadzać! Odpowiedz Link
aleksia-si Pamiętnik ciążowy Aleksi - pierwszy wpis 29.04.05, 10:27 ojej, jesteśmy Julciu dopiero w 19 tyg.ciąży a już tyle przeszłyśmy.... chyba nie mam siły tego wszystkiego opisywać, bo czuję że znowu będę płakać przed komputerem... tak bardzo czekamy na Ciebie z tatusiem. jesteś malutka i chora, masz obrzęk i cyste - ale rośniesz i jesteś silna, od tygodnia szalejesz w brzuszku mamusi! tak mnie to cieszy. od 10 tygodnia zaczęły się "schody" - badania, prognozy - tak okropne od lekarza, smutek, rozpacz, najgorsze myśli, badania i czekanie na wyniki! bałam się do Ciebie przywiązywać, bo bałam się że za moment Ciebie już nie będzie.aż w końcu 14maja mamy wyniki - zespół Turnera! jest szansa że będziesz żyć i bardzo wierzę że tak właśnie będzie. tak bardzo się cieszymy że to nie zespół Edwardsa, jak przewidywał prof.Szaflik! pojawiają się nowe obawy, wizyty u lekarzy, nie wiemy w jakim stopnio kochanie dotknie Cię ta choroba. lekarze wciąż mówią o dużym zagrożeniu Twojego życia. ten okropny obrzęk! czasami jestem już zmęczona... ale staram się dla Ciebie być silna! codziennie się modlimy o Twoje zdrowie i wierzę że tak będzie. zrobimy wszystko z tatusiem co w naszej mocy aby Tobie pomóc, nasz skarbie! Aleksia Odpowiedz Link
aleksia-si 20tc.... :-) 05.05.05, 11:14 kochana Julcio, przetrwałyśmy kolejny tydzień! )) jesteśmy już na półmetku! byłaś z nami na weselu, i to jakim! ale nie mogłyśmy za bardzo poszaleć... potem byliśmy u babci i dziadka, cioci i wujka i Twojego kuzyna Filipka w Bieszczadach. ruszasz się kochana już coraz bardziej w moim brzuszku . ale przedwczoraj to mnie nastraszyłaś porządnie,cały dzień Cię nie czułam i kłuło mnie z boku. na szczęście wszystko w porządku! to kłucie to chyba od tego że brzuch mi rośnie jak na drożdżach - to żebyś miała dużo miejsca w swoim domku. wczoraj byłyśmy w klinice, oj, mamusia nie lubi tam chodzić... ale cóż począć, trzeba, bo tam pewnie będziemy musiały mieć poród. pani dr stwierdziła że jesteś ciut mniejsza (o tydzień)niż inne dzieci, no i że obrzęk i cysta rosną dalej. niedobrze. powiedziała że rokowania nie są dobre. jakbyśmy o tym nie wiedziały, no nie? tylko niepotrzebnie się zdołowałam. ale za tatuś zadziałał i wyprosił w CZMP w Łodzi wcześniejszą wizytę i to normalnym trybem - będzie nas badała prof.Respondek! 18 maja, w moje imieniny! może coś nam pomoże, wyjaśni, zobaczymy. w każdym razie wiążę z tą wizytą spore nadzieje! wytrzymaj kochanie bo to jeszcze dwa tygodnie! tak bardzo czekamy na Ciebie z tatusiem! codziennie modlimy się o Twoje zdrowie. I bardzo,bardzo oboje Cię kochamy! mamusia Odpowiedz Link
aleksia-si :-( 05.05.05, 19:47 oj Julcia, czasem sobie myślę że lepiej by było nic nie wiedzieć, po prostu byś się urodziła i już... a tak, te prognozy lekarzy.. w internecie pani dr napisała że Twój kariotyp sugeruje pełnoobjawowe ZT, a obrzęk poważnie zagraża Twojemu życiu. ciężko z tym wszystkim... Odpowiedz Link
aleksia-si Re: 21tc.... 13.05.05, 10:11 no i kolejny tydzień minął i jakoś się trzymamy szkrabiku. ciężko nam było w tym tygodniu, jakoś tak smutno i straszno. boimy się z tatusiem o Ciebie i jesteśmy zmęczeni tym stresem. mamusia sporo sobie popłakiwała w tym tygodniu. byliśmy w kaplicy w Łagiewnikach, wpisaliśmy nasze prośby z tatusiem o Twoje życie, zdrowie i szczęście, pomodliliśmy się do Jezusa Miłosiernego, powierzyłam nas Jego opiece. teraz jest troszkę lepiej, czekam z niecierpliwością środy. zrobimy Ci kochanie dokładne badanie, będziemy wiedzieć co z serduszkiem, z innymi organami wew., mam nadzieję że prof.Respondek, o której słyszymy tyle dobrego nam pomoże! a dzisiaj słonko poznalaś smak truskawek )) mamusia pierwszy raz w tym roku wszamała michę truskawek ze śmietanką.. mniam, mniam.... musimy się teraz wziąć mała za sprzątanie, mamy dziś gości, przyjeżdża dziadek z wujkiem co to będzie, trzy chłopy w domu trzymaj się Julciu dalej tak dzielnie jak do tej pory. musimy jeszcze troszkę wytrzymać. będzie dobrze, zobaczysz! Odpowiedz Link
aleksia-si to chyba ostatni wpis 20.05.05, 10:23 maleńka, byliśmy na badaniu. to co się dowiedzieliśmy jest straszne. nie spodziewałam się tego myszko, że jesteś aż tak bardzo, bardzo chorutka... lekarze nie widzą możliwości by tobie pomóc. nie będę do Ciebie pisać, bo pewnie i tak już tego nie przeczytasz ale dalej bardzo, bardzo cię kochamy z tatusiem. będziemy z tobą do końca skarbie. może stanie się cud? choć nadziei nie mam za wiele. chyba ją wogóle straciłam. mamusia Odpowiedz Link
kocur_1 Re: to chyba ostatni wpis 25.05.05, 23:43 aleksia-si napisała: > maleńka, byliśmy na badaniu. to co się dowiedzieliśmy jest straszne. nie > spodziewałam się tego myszko, że jesteś aż tak bardzo, bardzo chorutka... > lekarze nie widzą możliwości by tobie pomóc. nie będę do Ciebie pisać, bo > pewnie i tak już tego nie przeczytasz ale dalej bardzo, bardzo cię kochamy z > tatusiem. będziemy z tobą do końca skarbie. może stanie się cud? choć nadziei > nie mam za wiele. chyba ją wogóle straciłam. > mamusia Aleksia (((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link