Dodaj do ulubionych

Hej annakt!

16.07.04, 16:31
Często tu zaglądam, bo ja też po przejściach (3 poronienia, 1 córcia
czterolatka) i w ciąży w 28 tygodniu, czyli blisko Ciebie. Przeczytałam, że
termin masz na październik, ale szykujesz się na wrzesień. Ja też mam
założony szew i będę go miała zdejmowany ok. 21 września, czyli jeszcze 2
miesiące z małym kawałkiem smile)Napisz jak sie czujesz, jak odczuwasz ruchy
dziecka i inne tego typu ciążowe wieści. Mam nadzieję, że jakoś dotrwamy do
tego września bez niemiłych niespodzianek
Obserwuj wątek
    • annakt Re: Hej annakt! 17.07.04, 12:36
      Witam!
      Jasne, że dotrwamysmilemusimysmile!!!!
      Ja czuje się już ociężale,chyba dlatego ze mało chodzęsmile potym szwie juz 2 razy byłam w szpitalu, teraz jestem w domciu ale lekarz zapowiada ze nie na długo. We wtorek mam wizytę, więc może czegoś więcej się dowiem.
      Ogolnie czuję się dobrze, mam fenoterol i isoptin co 4 godziny i póki co jest ok.
      Najważniejsze ze szew sie trzyma.
      Dzidzia wierci sie niemożliwie, wypycha głowkę, pupcię..raz udało mi się "wychwycić" rączkę lub nóżkę..sama nie wiem długie i chude...smilePozatym jak sie wygnie cała/y to aż boli, zresztą po 30 minutach kopniaków też nie jest najlepiej brzuch mnie boli, a raczej macica.Zresztą zauważyłam od kilku dni, że pomimo iż biorę te tabletki to czuje ból od środka, jest to dość dziwne bo brzuch mi nie twardnieje i nie mam skurczy, ale to chyba boli mnie sama macica, która się naciąga.., masz też takie wrażenie?
      Co do dzidzi to poznaje tatusia szaleje jak tylko położy mi rękę na brzuchu lub jak "rozmawiają" czyli jak mój brzuch faluje od kopniaków. Jest nadwyraz aktywna, noi zawsze wtedy gdy ja chcę iśc spać lub gdy jestem głodnasmile
      Napisz mi prosze jak się czujesz?
      Czy też masz zalecane leżenie jak ja? Bierzesz jakieś leki?
      Noi czemu we wrześniu ściągają ci ten szew?Myślałam, ze to się robi 2-3 tyg.przed porodem..?
      Pozdrawiam.
      P.S.Staram się zaglądać często tzn.codziennie, jak mnie nie będzie dłuższy czas tzn. że znów jestem w szpitalusad
      Kupujesz już jakieś rzeczy dla dzidzi?
      Ania
      • pimienta Re: Hej annakt! 17.07.04, 13:39
        Szew lekarka chce mi zdjąć po skończonym 37 tyg., wyliczyłam sobie, że to
        będzie gdzieś ok. 21 września. Ponieważ z trzech poronień dwa to były
        obumarcia, więc co dwa dni muszę sobie robić zastrzyk w brzuch z Clexanu. To
        lek rozrzedzający krew, który ma zapobiec ew. zakrzepom i nieprawidłowościom w
        funkcjonowaniu łożyska. Po osiągnięciu przez płód 37 tyg. zaleca się
        zakończenie ciąży,aby dziecko jak najszybciej było poza łonem matki. Leżałam
        przez pięć pierwszych miesięcy, a teraz stopniowo mogę zwiększac aktywność, bo
        plamienia ustały, szew trzyma, szyjka długa i zamknięta. Ta zwiekszona
        aktywność to nie jakieś szaleństwa. Chodzę po domu i ogródku, obiad przygotuję,
        czasem karzę się zawieźć na jakieś niewielkie zakupy. Nie sprzątam, nie prasuję
        i generalnie nie przemęczam się, no i nie mogę na wakacje jechać sad Rodzinka
        więc podróżuje bezemnie. Córcia w brzuszku jest bardziej ruchliwa, niż to
        pamiętam z ciąży ze starszą, ale ma czasem dni spokojniejsze, których nie
        lubię, bo zaraz sobie wymyślam różne głupoty. Trochę rzeczy kupiłam, ale
        większość mam po starszej, więc nie są to jakieś szaleństwa zakupowe.
        • annakt Re: Hej annakt! 20.07.04, 19:15
          Witam!!!
          Podziwiqm Cię bardzo ze tak dzielnie to znosisz...te zastrzyki i w ogóle...
          Nie odzywałam sie bo ostatnio kiepskko sie czuje..dziś byłam u swojego lekarza, szyjka znów się skróciła..samam to wiedziałam, bolało mnie całe podbrzusze, juz nawet bez wzgledu na tabletki....do tego dziecko czuje coraz niżej praktycznie cały czas na pęcherzu, zaczyna mi to przeszkadzac bo bniegam co chwile do ubikacji w dodatku kopniaki dostaje w pecherz...co bardzo boli.
          Lekarz mnie dziś zmarywił bezwzględne lerzenie jest nieuniknione, ponadto jego przez cały sierpień nie bedzie!!!!
          Chce mnie przetrzymac do 35/36 tygodnia, zacznie mi sie w czwartek 28 tyg. jescze tyle albo juz tylko 2 miesiącesmilestrasznie sie boje czuje jak me dziecko juz chce wyskoczyc....
          w dodatku te upały..a jak u ciebie?
          jak się czujesz?
          podnosi mnie na duchu jedynie wizja mojego szwu, który póki co trzyma sie nieżle....ale czy wytrzyma coraz większy ciężar dziecka..
          Mmm dzis strasznego doła, juz nie wiem co robic najgorsze sa te bole....
          jak przetrwac te 8 tgodni???//
          Pozdrawiam
          ania
          • pimienta Re: Hej annakt! 21.07.04, 13:58
            Ja też mam nisko usadowione dziecko, więc latanie to łazienki co chwilę nie
            jest mi obce. Brzuch pobolewa mnie sporadycznie, raz na kilka dni,czasem
            twardnieje. Na razie wystarcza nospa, choć w ciąży ze starszą brałam fenoterol
            od 27 tyg. Ja też cieszę się, że mój szew na razie trzyma. Taka dzielna to
            znowu nie jestem. Drażnią mnie te zastrzyki, wściekam się na męża, jak mi się
            wkłuje w jakieś kiepskie miejsce i boli. Mam dołek od kilku dni, bo mąż z
            córcią wyjeżdżają w piątek na dwa tygodnie i zostaję tylko z psemsad(( To był
            mój pomysł, bo szkoda mi małą kisić całe lato w domu, więc jadą do dziadków do
            Bułgarii (mój mąż zstamtąd pochodzi). A ja drżę, jak to będzie, jak on sobie
            poradzi z córką, jak ja wytrzymam bez nich tyle dni i straaasznie mi smutno.
            Ciągle popłakuję, bo będę za córcią strasznie tęsknić, ale ona się tak bardzo
            cieszy ... Eh. Upały jakoś znoszę, najchętniej na leżaczku w cieniu, ale noce
            mam kiepskie. Ty też tak źle śpisz? Niby jestem zmęczona, ale kręce się
            okropnie, niewygodnie mi, wstaję na siku i ogólnie bardzo w nocy kombinuję.
            Pisz annakt, co u Ciebie, bo już myslałam, że w szpitalu nowu jesteś. Matko,
            dokładnie za dwa miesiące ściągają mi szew. Obyśmy obie dotrzymały smile)) A skąd
            jesteś? Ja z Warszawy. Pozdr.
            • annakt Re: Hej annakt! 21.07.04, 19:27
              z dnia na dzień zaskakujesz mnie coraz bardziej....mnie boja sie zostawic na pół dnia a tu całe 2 tygodnie....wow nie lada wyzwanie przed toba...dobrze ze jest forum to bedziemy w stałym kontakcie..moze czas ci szybciej zleci.smilePrzynajmniej postaram sie wesprzec w trudnych chwilach.
              Faktycznie upały są koszmarnesmilepoce sie starszliwie...
              w nocy póki co spie bez problemu, zasypiam na lewym boku i jest ok, w nocy dreptanie do toalety, ale bez problemu pozniej zasypoiam przynajmniej na razie...
              Napisz mi prosze czy miałas robione badanie na krzywą cukrowa?
              Pozdrawiam ania
              • annakt Re: Hej annakt! 21.07.04, 19:34
                Katowice,ale tylko do porodu, potem TYchysmile
                • pimienta Re: Hej annakt! 23.07.04, 11:49
                  Właśnie wysłałam moją rodzinkę i troszkę mi smutno. No, ale już mi sąsiad miga
                  w tlenie, czy czegoś nie potrzebuję i że wpadnie ok. 16 wyprowadzić psa. Cukier
                  badałam i był w normie, a u ciebie jak wyszedł? W poniedziałek jadę (tzn. mama
                  mnie zawiezie)zbadać krew i mocz, a za półtora tyg. na wizytę kontrolną. Mam
                  nadzieję, że wszystko będzie ok. Strasznie jestem ciekawa, jak ta moja córunia
                  jest teraz ułożona, bo dziwne ewolucje ostanio wyrabia. Mam wrażenie, że wypina
                  pupkę lub główkę nad moim pępkiem smile) Przygotowałaś już coś dla dziecka? Ja
                  chcę w poniedziałek kupic stanik i koszulę do karmienia. Mam nadzieję, że u
                  Ciebie wszystko dobrze. Czekam na wieści.
                  • annakt Re: Hej annakt! 23.07.04, 18:03
                    cieszę sie ze jakoś sobie radzisz..noi ze masz jakies wsparcie, dziś moja szwagierka mierzyła mi rano stan cukru i mam 78 na czczo czyli ok, ale to badanie na które chce mnie posłać lekarz, ma dwa etapy (pierwszy taki jak dziś zrobiła mi szwgierka), a drugi polega na wypiciu glukozy i ponownym zbadaniu cukru, noi tu sie zaczyna problem, bo ponoc niektórzy dostają zapaści itd.strasznie mnie wystraszyli tym badaniem:9zastanawiam sie czy je zrobic...
                    Pozatym chciałabym sie wybrac na specjalistyczne usg (u nas koszt ok.200 zł)
                    trwa godzinke, przynosisz kasete video, i całe nagranie masz na kasecie, dostajesz stos zdjęc ale najqwwazniejsze jest ze dowiadujesz sie czy dzidzia jest zdrowa: wszystkie układy , szczególnie serduszko i cały układ krążenia..., rozszczepy wargi, wodogłowie, i weile innyc chorób da się wykryc i leczyc jescze w trakcie ciąży...noi na 100% wiesz jka jest płeć bo to jest trójwymiarowe czy jakos tak, można dzidzie zobaczyc z kazdej strony mimo iz sie wierci...noi i z tego sie strasznie ciesze bo do tej pory nie wiem co tam rosnie za smyksmile
                    U nas szał remontowo-wyprawkowy
                    Mąż jak tylko ma czas remontuje łazienke..która juz tyle pochlonęła....że nawet nie chce o tym myśleć
                    A ja staram sie kompletowac wyprawkę noi całkiem niezle mi idzie
                    Kupili.śmy juz wózek, troszke ciuszków(kaftaniki, body, pajacyki, śpiszki itd.) noi kilka innych przydatnych rzeczy..
                    Mam już upatrzone łóżeczko, ,materac i pościel ale póki co nie ma czasu by podjechac i kupic tzn maz nie ma czasu bo ja musze lezec w domciu...
                    Brzusio rosnie i juz niezle wygląda...do tej pory przytyłam 9 kg a ty?, zastanawiam sie czy to dużo czy mało? pewnie jeszce z min.5 przytuje tymbardziej ze sie mało ruszam..noi pupcia rośnie, nie wspominająć o celluliciesmile
                    czas ostatnio zacząl biec mi szybciej, czuje sie bardzo dobrze w porównaniu z tym kryzysem o ktorym ci pisałam....oby do przodu, zaczęłam nawet przekreslac (odliczac) dni na kalendarzusmile
                    Pozdrawiam
                    Ania i bobassmile
    • annakt co sie dzieje??????????? 28.07.04, 18:11
      Witam!
      Zmartwiłam się ze ciebie tyle nie ma na forum co się dzieje???????
      u mnie od dwóch dni kiepsko...jescze dzis albo z rana jadę do szpitala wiec pewnie mnie tym razem nie będzie...
      Pozdrawiam
      ania
      • pimienta Re: co sie dzieje??????????? 28.07.04, 20:01
        U mnie w miarę dobrze. Tylko tęsknię za córcią i meżem bardzo. Rozmawiam z nim
        prawie codziennie, tak, że jestem na bieżąco. Z córcią rozmawiałam raz, ale się
        rozpłakała, więc dowiaduję się wszystkiego o niej od męża. No ale o Ciebie sie
        martwię! Na pewno w szpitalu będzie bezpieczniej i mam nadzieję, że jeszcze da
        się te bóle opanować. Trzymaj się i jak tylko wrócisz to daj znać. Pamiętaj, że
        mamy jeszcze wytrzymać kilka tygodni! Trzymam kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka