magenta174 20.07.04, 13:23 Witam wszystkie przyszle mamusie! Szukam mam z terminem porodu na styczen 2005! A moze sa wsrod Was, te z Warszawy lub okolic! Odezwijcie sie! Czekam na pogaduchy! Magenta Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babula2004 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 21.07.04, 13:39 Ja miałabym termin porodu na styczeń 2005 ale niestety poroniłam dokładnie 2 miesiące temu (21.05.2004) w szóstym tyg. Cieszę się że Tobie się udało, trzymam kciuki i życzę powodzenia. b. Odpowiedz Link
enko3 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 21.07.04, 15:33 Witaj.Mam termin na 10 styczen 2005. Minela faza wielkiego zmeczenia ale za to odzywaja sie hormonki..Oj potrafie plakac o wszystko , nawet o to ze tz za dzwonil, rozczulam sie nad wszystkim i denerwuje wszystkim.. Odpowiedz Link
magenta174 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 21.07.04, 16:12 Hej Enko! Wielkie dzieki za posta! Bardzo sie ucieszylam! Ja mam termin na okolo 22 stycznia. Teraz konczy sie 14 tydzien ciazy. Z dzidzia na razie wszystko ok!. Chociaz poczatek byl trudny. Wlasnie koncze brac leki potrzymujace ciaze! Wiesz z tego podniecenia, jak zobaczylam dzidziusia na ekranie monitora USG, to zapomnialam zapytac czy juz wiadomo jaka ma plec. Ale nadrobie to za trzy tygodnie, juz sie nie umiem doczekac. Teraz czuje sie znacznie lepiej, ale na przelomie 2 i 3 miesiaca byl horor. Nie wiedzialam ze czlowiek tak moze wymiotowac i miecv tak potworne nudnosci. Dziennie witalalam sie z muszla kilkanascie razy (okolo 1,5 tyg.). W koncu po paru dniach mialam trafic do szpitala zeby nadrobic te straty i odpoczac pod kroplowka, ale pomogly mi czopki przeciw wymiotne i jakos zelzalo. Najgorszy byl fajt ze cale dnie lezalam sama w domu. Wiesz Nie mam tu pod reka zadnej rodziny, a przyjaciol mam bardzo malo. Raz w tyg. wpadala kolezanka, ale nawet nie mialam sily na rozmowy. Teraz jest OK! Wychodze z psiakiem na spacerki, moge jesc juz wszystko, nie jestem juz taka senna. czasami jednak boli mnie tak cholernie krzyz, i troche brzuszek (takie rozciaganie(, ale przeczytalam ze to rozciagaja sie miesnie macicy! Aco tam u Ciebie! Jak dzidzia! Jak sie czujecie! Daj znac! Pozdrowionka! magenta Odpowiedz Link
enko3 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 21.07.04, 20:11 No Bog mi po folgowal i oszczedzil wymiotow ale za to dal migrene..okropna.W sobote usnelam z bolem i jak sie przebudzalam to nadal bolala.Koszmar ale coz, za to wiem jak fajnie jest gdy nie boli. Moja dzidzia..czekam na nia chyba tak samo mocno jak na 1.W drugiej ciazy,ktora mnie zaskoczyla takze..nie umialam sie oderwac.Bylam przez 9 mc zaplakana i przerazona.balam sie ze krzywdze corke, ze spadnie nasz status materialny itd..No coz hormonki, no i nie znalam wtedy takiego dobrodziejstwa jak grupy dyskusyjne.. Ta ciaza dla mnie jest ...jakas dorosla. och trudno to okreslic ale sporo w niej miejsca na cieplo. Plek zobaczymy dopiero ok 20 tyg z tego co pamietam , wiec pytanie chyba byloby zadane za szybko. Ale wiesz, tez chce wiedziec.. Odpowiedz Link
magenta174 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 21.07.04, 15:58 Witaj Babula! Bardzo dobrze Cie rozumiem! Ja pierwsza dzidzie stracilam w 10 tygodniu ciazy. Mialam termin porodu na 19 czerwca br. Wiesz jak przyszedl ten czas to zlapalam strasznego dola. Plakalam cale dnie. Zreszta przy mojej chorobie to przezywam az do dzisiaj. Ale to jest normalne i zdrowe! Zycze Ci zeby za jakis czas znowu pod twoim serduszkiem zamieszkal maly aniolek! Wszystko sie ulozy. Czas leczy rany, a my jestesmy bogatsi w nowe przezycia, bardziej rozwinieci duchowo tam w sercu od innych. Zycze powodzenia! Magenta Odpowiedz Link
babula2004 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 21.07.04, 21:15 Magento, dziękuję Ci bardzo za słowa pocieszenia i przepraszam Cię za mój list o poronieniu. Po co ja w ogóle go napisałam????? nie chciałam absolutnie sprawić Ci przykrości czy denerwować Cię, po prostu chciałam napisać, że ja też urodziłabym w styczniu 2005 r gdyby nie to poronienie. Przepraszam jeszcze raz i dziękuję Ci za słowa otuchy. Zyczę Ci, żeby wszsytko powiodło się jak najlepiej z Twoją ciążą i dzidziusiem. Pozdrawiam gorąco i jeszce raz proszę wybacz mi mój poprzedni list. b. Odpowiedz Link
magenta174 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 21.07.04, 22:16 Po co ja w ogóle go napisałam????? nie chciałam absolutnie sprawić Ci przykrości czy denerwować Cię, po prostu chciałam napisać, że ja też urodziłabym w styczniu 2005 r gdyby nie to poronienie. Kochana nic sie nie stalo, napisalam to chyba pod wplywem impulsu i grzecznosci. Wcale mnie nie zdenerwowalas. Dzis wiem, ze o tych rzeczach trzeba mowic, a nie spychac gleboko w podswiadomosc. Naprawde wcale sie nie zdenerwowalam. Troszke sie martwie natomiast o Ciebie ze za bardzo sie przejelas moim postem. Wszystko jest OK! Naprawde! Trzymaj sie! Magenta Odpowiedz Link
babula2004 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 21.07.04, 22:43 Bardzo Ci dziękuję i szeroko się uśmiecham, babula Odpowiedz Link
magenta174 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 09.08.04, 22:41 Witam wszystkie przyszle mamusie! Ponawiam apel! Szukam mam z terminem porodu na styczen 2005! A moze sa wsrod Was, te z Warszawy lub okolic! Odezwijcie sie! Czekam na pogaduchy! Mag i dzidzia Odpowiedz Link
anna.p2 Re: TERMIN PORODU - STYCZEN 2005 15.08.04, 21:43 Witam! Ja tez mam termin na 4. stycznia 2005. Ale mam co do tego terminu wątpliwości. Obawiam sie, że moge jeszcze "załapać się" na ten rok . Ale co tam, najważniejsze aby dzieciątko było zdrowe!!! Gorąco pozdrawiam Odpowiedz Link