Pierwsze USG za mną. Jest koniec 4 tygodnia, lekarka mnie wysłała, bo ja chce
wyjechać, trochę odpocząć i chciała się upewnić, że ciąża jest wewnątrz
maciczna. no i jestem załamana

(( pęcherzyk jest, malutki a le nie ma
czynności serca

(( lekarz kazał mi przyjść za dwa tygodnie i powiedział że
może jeszcze się nie wykształciło. Tak strasznie się boję. Myślałam że to USG
mnie uspokoi a jest jeszcze gorzej.Odebrałam też wyniki morfologii, mam
strasznie duży procentowy udział limfocytów. Czy któraś z Was może zna się
trochę na tym, czy to jest niedobrze?
Pozdrawiam
gosia