29.07.04, 19:18
Napisałam Ci już w tamtym wątku, ale powtarzam jeszcze raz. ODSTAW MACMIROR!
Przeczytaj, co mi napisał ekspert na bocianie - znajdziesz, jak wpiszesz
nazwę leku w wyszukiwanie na forum bociana: pytania do eksperta.
Naprawdę, jest tyle leków bezpiecznych, nie warto ryzykować!
Pozdrawiam, Agata
Obserwuj wątek
    • gusiek74 Re: Alice1 29.07.04, 19:23
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=17920&highlight=macmiror

      Nie umiem wklejać linków, ale sobie skopiuj i przeczytaj, co mi odpowiedział
      lekarz...
    • alice1 Re: Alice1 29.07.04, 19:36
      O Boże.... dobrze, że napisałam nazwę leku i dziękuję ci, że tak szybko
      zareagowałaś. Już kupiłam ten lek, straciłam 48zł, no i na darmo.
      Ale czy ta moja ginka jest nienormalna? Przecież właśnie zrobiła mi zdjęcie
      pęcherzyka i co, żebym miała je na wieczną pamiątkę????
      Agata jeszcze raz bardzo ci dziękuję!!!!!!
      Muszę teraz zastosować coś innego tylko nie wiem co......
      • gusiek74 Re: Alice1 29.07.04, 19:58
        Ufff, cieszę sie, że zdążyłam, sama widzisz... Mój lekarz poprzedni też musiał
        byc nienormalny...
        Szamatowicz (z bociana) proponuje nystatynę jako nieszkodliwą. Ale z tego co
        piszesz, stan zapalny nie jest chyba nawet 100% pewny. Może spróbuj
        naturalnie... Ja w razie czego używam płynu ginekologicznego Lactacyd (Femina) -
        do kupienia w aptece. Zawiera kwas mlekowy i jest świetny. Może lactovaginal,
        albo gałki propolisowe... Tylko się upewnij w aptece, czy są bezpieczne.
        Ja mam coś w rodzaju upławów, a nawet takie kłaczki jak białko ściete po
        luteinie, pani dr dzis mnie badała i powiedziała, że to całkiem naturalne po
        dopochwowej luteinie... Ale używam tego płynu i emulsji o tej samej nazwie do
        codziennego użytku i jest ok, jeśli chodzi o infekcje...
        Pozdrawiam, Agata
        • alice1 Re: Alice1 29.07.04, 20:02
          Jeszcze raz dzięki .
          Dziś już dam sobie spokój, a jutro pójdę do apteki i kupię
          coś dozwolonegosmile
          I 10 razy będę się upewniać, czy nie jest aby szkodliwesmile))
          • kasia_kp ????? 29.07.04, 22:13
            hmm tak przeczytałm to co napisałyście i zaraz pobiegłam do apteczki .Ja
            byłam tym faszerowana przez 10 dni - przed załozeniem szwu a pózniej
            przepisali mi to na jakies 7 .To był 24- 25 tydzień.
            Dlaczego taki szpital jak na św.Zofia miałby truć pacjentki ?Nie wiem co o tym
            myśleć a moze jest on mniej szkodliwy w pózniejszej ciązy .No ale przeciez z
            tego co czytam podobno wogóle jest zabroniony ...
            Juz sam nie wiem .Fakt jest taki ze urodziłam za 6 tygodni.A synek jak na swój
            wiek ciązowy 31 tydziń był zdrowy !!!
            • gusiek74 Re: ????? 30.07.04, 07:44
              Chyba nie muszę Ci tłumaczyć, czym różni się pierwszy trymestr od pozostałych?
              Czytałaś wypowiedź dr Szamatowicza na bocianie? Moja lekarka (ze Św. Zofii)
              wczoraj wyraźnie mi powiedziała, że się tego leku nie powinno przepisywać. Czy
              przy takich posiadanych informacjach warto ryzykować? Miałaś szczęscie i może
              nawet większość kobiet biorących Macmiror będzie miało szczęście, ale moze nie
              wszystkie? Myślę, że Szamatowiczowi nie wzięło się z powietrza, że ten
              chemioterapeutyk może spowodować obumarcie płodu.
              Pozdrawiam, Agata
    • kasia_kp Re: Alice1 29.07.04, 22:14
      ach zapomniała bym miałm MACMIROR 500 COMPLEX (moze to inny ) choć nie
      sadze !!!
      • alice1 Re: Alice1 29.07.04, 22:31
        Właśnie tak się nazywa jak piszesz.
        Nic już nie wiem,zgłupiałam......a może pójdę do innego lekarza.
        No nic, zobaczymy
    • perissa Macmiror 30.07.04, 09:14
      Dziewczyny, mam wykupiony abonament na serwisie Potomek.pl, w ramach którego
      mogę na życzenie zadawać mailem pytanie ginekologowi-położnikowi (dość znany w
      Trójmieście) więc naprędce wysłałam pytanie o Macmiror. Jestem tym bardzo
      zaintrygowana. Jak tylko otrzymam odpowiedź, natychmiast ją tu wkleję. A za 10
      dni, na wizycie u mojego lekarza (ordynator oddziału położniczego) zadam to
      samo pytanie. Rozbieżność stanowisk różnych lekarzy w tej sprawie jest dla mnie
      bowiem szokująca! pozdrawiam serdecznie.
      • alice1 Re: Macmiror 30.07.04, 09:57
        Perisso dzięki i czekam na wiadomoścismile))
    • perissa Macmiror - odpowiedź ginekologa 30.07.04, 18:46
      Zadałam poniższe pytanie w serwisie Potomek.pl Oto odpowiedź (wklejam):

      > anouncetext: Mam uprzejme pytanie: czy lek MACMIROR 500 COMPLEX
      można
      > bezpiecznie stosować w I trymestrze ciąży (i w ogóle w ciąży)?
      > Opinii jest mnóstwo i niestety znacznie od siebie się różnią..
      > pozdrawiam i dziękuję,
      > M.Kręczkowska.

      Witam

      Poglądów musi być mnóstwo gdyż nie wykonuje sie badań randomizowanych
      na ludziach dotyczących potencjalnej teratogenności leków. Badania na
      zwierzetach wykazały pełne bezpieczeństwo leku. Teoretycznie macmiror
      w mninimalnych stopniu wchłania się z pochwy, a wiec ma działanie
      lokalne. Ponadto rachunek potencjalnych korzyśći do strat przemawia za
      leczeniem infekcji pochwowych gdyż to one stanowią realne zagrożenie
      dla jaja płodowego.

      Pozdrawiam

      Sznurkowski Jacek

      • alice1 Re: Macmiror - odpowiedź ginekologa 30.07.04, 19:19
        Perriso dziękuję,
        .............i jestem dalej w kropce, zaufać lekarzowi, czy nie???
        Infekcję mam sporą, kupiłam nystatynę........ ale znowu mam obiekcje.
        Z jednej strony, gdy po słabszym leku nie od razu mi przejdzie, to będę musiała
        leczyć się dłużej( i nie mam pewności, czy do końca się wyleczę) a to będzie
        stwarzało duże niebezpieczeństwo dla mojej fasolki........
        Z drugiej strony macmiror jest mocniejszy( też zawiera nystatynę), kuracja 6
        dniowa, infekcja prawdopodobnie by się wyleczyła.......ale istnieje także duże
        zagrożenie dla fasolki................co ja mam robić?????????????????
        • perissa Re: Macmiror - odpowiedź ginekologa 30.07.04, 20:13
          Mi po obumarciu poprzedniej ciąży 9 tydz. w badaniu histop. stwierdzono stan
          zapalny. Mógł być przyczyną nieszczęścia. Nie jestem wyrocznią, nie znam się na
          lekach na tyle by być mądrzejszą od ginekologa: wiem tylko, że stan zapalny
          trzeba leczyć!! Ja mam nawracającą grzybicę i biorę na nią wyłącznie Dafnegin
          (jest delikatny, w globulkach i mój lekarz twierdzi, że jako jeden z niewielu
          leków przeciwgrzybiczych można go stosować w ciąży). Macmiror ma zdaje się
          szersze spektrum - i likwiduje stany zapalne wywołane nie tylko przez
          grzybicę.. Być może Twoje upławy wskazują na poważniejszy stan zapalny. Ja bym
          to leczyła. Każde zakażenie w ciąży jest groźne. Jeżeli nie wiesz komu zaufać..
          zaufaj swojemu lekarzowi. Lub bardzo pilnie skonsultuj się z innym. Ja dziś
          skonsultowałam mój przypadek z innym lekarzem (po raz pierwszy) niż mój
          prowadzący - i jestem b.zadowolona. Okazało się, że diagnoza (i zalecene
          leczenia) się powtórzyła i jestem spokojniejsza. Całusy!
          • alice1 Re: Macmiror - odpowiedź ginekologa 30.07.04, 20:57
            Jak zwykle masz racjęsmile) Pójdę jutro do innego gina i zobaczymy co on
            zdecyduje...
            Żałuję tylko, że nie poszłam dziś......szkoda cennego czasusad(((

            Mojej gince jak dotąd wierzyłam i byłam zadowolona z decyzji, które podejmuje.
            Nie budziły dotąd żadnych wątpliwości a nawet zaskakiwała mnie swoimi
            decyzjami .
            Kierowała mnie na badania, o których tak jeszcze niedawno nic nie wiedziałam i
            nie sądziłam, że są komuś do czegoś potrzebne, a jednak sąsmile.

            Nie wiem, czy dobrze robię, ale wezmę jedną globulkę dzisiaj......jedna nie
            powinna zaszkodzić a jutro lecę do innego lekarza i zobaczymy........
            I tak muszę jak najszybciej wyleczyć infekcję......im szybciej tym lepiej
            • alice1 Re: Macmiror - odpowiedź ginekologa 31.07.04, 10:43
              Właśnie wróciłam od lekarza, który również stwierdził, że jednak w moim
              przypadku branie macmiroru będzie najlepszym wyjściem w tak początkowym stadium
              ciąży. Infekcja po tym leku ma zniknąć bardzo szybko. Większym zagrożeniem w
              moim przypadku byłoby niedoleczenie stanu zapalnego, czy też dłuższe leczenie
              słabszym lekiem. Tak więc bardzo się boję ale będę przyjmować macmiror przez 6
              dni.Mam tylko nadzieję, że wszystko skończy się dobrze..........
              • perissa Re: Macmiror - odpowiedź ginekologa 31.07.04, 12:27
                Podobna diagnoza i zalecenie drugiego już lekarza moim zdaniem przesądza
                sprawę. Poza tym całe życie musimy dokonywać wyboru "mniejszego zła". A
                mniejsze zło, to zawsze lepsze wyjście z sytuacji smile) pozdrawiam serdecznie!
                niech dzidzia chowa się i rośnie bezpiecznie, bez bakterii.
                • fulvia16 Re: Macmiror - odpowiedź ginekologa 19.11.04, 00:04
                  dziewczyny, bo ja już w końcu nie rozumiem, mozna stosować ten macmiror czy
                  nie? na bocianie eksperci mówią, że nie, ale mój lekarz (dobry profesor)
                  zapisał mi ten lek. Nie chce polemizować ani podważać zdania lekarza... ale
                  sama już nie wiem co robić. Czy któraś z was stosowała ten lek w ciązy z
                  pozytywnym skutkiem?

                  F.
                  p.s. jestem w 13 tc (czyli dziś pierwszy dzień II trymestru)
                  • bei Re: Macmiror - ja też go miałam....w ciaży... 19.11.04, 01:13
                    jesli przepisuje to lekarz..ktory zna Cie dobrze...to mu zaufaj....to jest tak,
                    że często lekarz musi wybrać "mniejsze zło"...
                    jeśli Ci przepisał- to moze ta infekcja nie "pójdzie " na inny lek...
                    mniej zła wyrządzi ten lek- niz infekcja nieleczona....
                    • fulvia16 Re: Macmiror - ja też go miałam....w ciaży... 19.11.04, 12:13
                      dzięki serdeczne bei

                      ja po prostu panikuje, po nocach śni mi się że zaszkodzę swojemu dziecku, więc
                      zamiast ufac lekarzowi, szukam informacji w necie, a potem się strasznie
                      martwie... ech te moje nerwy

                      dzięki wielkie!
                      • alice1 Re: Macmiror - ja też go miałam....w ciaży... 19.11.04, 15:12
                        Ja brałam ten lek, choć strasznie się bałam po tych wszystkich ostrzeżeniach.
                        Zaufałam jednak mojej gince i jesteśmy już w 22 tc bez żadnych niepokojących
                        objawów. Jak na razie opuszczają mnie paskudne infekcjesmile))
                        • fulvia16 Re: Macmiror - ja też go miałam....w ciaży... 20.11.04, 14:28
                          dzięki alice, tego mi było trzebasmile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka