Dodaj do ulubionych

Moje wyniki

11.10.04, 09:01
Dziewczyny i to czego balam sie najbardziej, wyniki testu papp-a sa
zle.Prawdopodobienstwo wystapienia zespolu downa jest 1:215, biochemia
zla...w srode jade do dr po odbior wynikow i skierowanie na aminopunkcje...a
tak wierzylam, ze Macius bedzie zdrowy...genetyk powiedzial, ze moze ta
biochemia jest po ostatnim poronieniu, ze mial takie dwa przypadki w tym roku
i jeden wyszedl (mimo podobnych wynikow) bardzo dobrze...moze ja i Macius
bedziemy 1 na te kilka czy kilkanascie przypadkow i bedzie ok...ja juz nie
mam sily
dziewczyny, co ja mam zrobic?
Obserwuj wątek
    • trolka72 Re: Moje wyniki 11.10.04, 09:23
      Nie zamartwiaj się póki co. Ile masz lat? czytałam na portalu medycznym, ze już
      po 35 rż wzrasta znacznie ilość fałszywie dodatnich wyników, tzn,że z maluchem
      oki, a wynik jest zły.Zerknij na maluchy, tam dziewczyny odpisywały na podobny
      temat zielonej i 1, której lekarz naprawdę na tym sie zna(zdaje się że
      doktoryzował się z badań nieinwazyjnych) wypowiada się, że wyniki fałszywie
      dodatnie dotyczą aż 49 na 50 dziewczyn! Tzn, że wynik zły ma 50, a dziecko
      rodzi sie chore 1 z tych 50. Wiarygodną metodą jest jedynie amniopunkcja- nie
      zapominaj, ze test Pappa to TYLKO statystyka! Ok 25 rż- wyniki wiarygodne
      JEDYNIE w 50%! A po 35rż-częste dadatnie fałszywe-to dane z tego portalu
      medycznego. Weszłam nań z trudnejciąży-poszukaj linka, ktoś podawał. Nie martw
      sie jeszcze!
      • zonka9 Dziekuje...my 11.10.04, 22:44
        Chcielismy z mezem i Maiciusiem podziekowac wszystkim kobietkom, za te slowa
        otuchy, za to, ze jestescie i pomagacie, mimo wlasnych problemow.
        Bedziemy oczywscie informowac .
        Pozdrawiamy i jeszcze raz dziekujemy, nie wiem co ja bym bez was zrobila.
        Emi i Macius
    • zonka9 Re: Moje wyniki 11.10.04, 09:29
      Dziewczyny, pomylilam sie z tym prawdopodobienstwem nie 1:215 tylko 1:224...
      Z tego wszystkiego pomieszaly mi sie cyfry
      • trolka72 Re: Moje wyniki 11.10.04, 09:37
        Tak czy inaczej-poczytaj sobie o teście Pappa na str. genetyka.hg.pl

        Zobacz, moze po prostu później bedziesz miała wyższe ciśnienie lub cukier- tam
        jest napisane, ze jeśli ciąża jest skomplikowana np. ciśnieniem lub cukrzycą,
        częściej "wychodzą" fałszywe ujemnie wyniki.
    • sula_i_komary Re: Moje wyniki 11.10.04, 09:37
      Ja bym chciała powiedzieć :Nie martw się!I wiem,że jest to trudnie ale po prostu to jest jedyna myśl w tej sytuacji, która przychodzi mi do głowy.Ja sama się nie martwię, mam 27 lat ,nie robiłam NT,PaPP...wiem, wiem niby nie jestem w grupie podwyższonego ryzyka ale przecież Ty też zonko nie jesteś...i dlatego to jest jeszcze trudniejsze do zaakceptowania.
      Jestem pedagogiem specjalnym, wiedza o chorobie dzieci w czasie ciąży by nic nie zmieniła a wniosła by tylko nutkę smutku...a ja nie chcę denerwować ani siebie ani dzieci...i zdaje się na los.
      Wyniki zawsze mogą być "przekłamane" i wierzę w to,że będzie dobrze.
      Pozdrawiam Ciebie i Maciusia.
      Trzymam kciuki.
      Sula i 2 komary (19 tydzień)
    • marzek2 Re: Moje wyniki 11.10.04, 10:15
      Zonko, to jest Twój Maciuś, obojętne jaki będzie, zdrowy czy chory! Z tego co
      piszą dziewczyny, faktycznie wygląda, że wyniki mogą być czasem zafałszowane,
      więc na nerwy na pewno jeszcze za wcześnie, zresztą na nerwy w ciąży chyba nigdy
      nie ma dobrej pory... Ja mam 32 lata i nie robiłam żadnych testów genetycznych,
      po pierwsze mnie nie stać, poza tym (tak ja sula) nie chciałabym stresować
      siebie i maluszka wiedzą, która nie wpłynęłaby na moją decyzję odnośnie
      utrzymania ciąży np. Dzidziuś którego nosisz w sobie jest po prostu przeznaczony
      dla Ciebie od Pana Boga, a On wie najlepiej jaki dzidziuś będzie dla Ciebie
      najlepszy (choć czasem Jego plany to nie nasze plany, to i tak okazują się w
      końcu być dla nas dobre).
      Życzę Ci spokoju, zaufania do Boga i tego, być dawała swojemu synkowi tyle
      miłości ile zdołasz, już teraz.
    • k1w0 Re: Moje wyniki 11.10.04, 11:03
      Zonka, nie napiszę Ci żebyś była spokojna bo wiem, że w tej sytuacji nie jesteś
      w stanie tego zrobić. Mam natomiast kilka uwag i pytań.
      1. Gdzie robiłaś badanie (to jest bardzo ważne)
      2. Według mnie nie możesz mieć bardzo złej biochemii ponieważ przy tym NT jakie
      masz i b. złej biochemii wynik byłby dużo gorszy niż 1 : 224
      3. Pamiętaj, że wynik 1 : 224 mówi o tym, że przy takich samych wynikach 1
      dziecko rodzi się chore a.... 223 ZDROWE !!
      • zonka9 Re: Moje wyniki 11.10.04, 11:11
        Badanie robialm u siebie w gdansku, ale wyniki konsultowane byly w lodzi,
        biochemia jest zla, bo "Stwierdzono podwyższenie stężenia wolnej podjednostki
        beta hCG oraz NT, pozostałe badane parametry mieszczą się w granicach normy" a
        to swiadczy o mozliwosci wystapienia zesp downa.A NT na pierwszym badaniu
        mialam 3,8 na drugim juz usg genetycznym mialam 3,1.
        Masz racje, 1:224...ale czy ja bede w tych 223, czy ta 1?
        Macius jest moim synem i czy bedzie chory czy nie to i tak go kocham!Tak bardzo
        go kocham.
        • fala75 Re: Moje wyniki 11.10.04, 11:13
          Zonko kochana, trzymam kciuki za Was zeby dobrze bylo. Czy te wszystkie posty
          powyzej nie brzmia optymistycznie! Sciskam mocno!
        • k1w0 Re: Moje wyniki 11.10.04, 11:48
          I jeszcze jedno pytanie : czy nie bierzesz leków hormonalnych, które moga
          powodować zafałszowanie wyników biochemicznych ?
          • zonka9 Re: Moje wyniki 11.10.04, 12:23
            biore elevit i luteine, ale genetyk powiedzial, ze to nie ma nic wspolnego z
            badaniami. a wiesz cos wiecej na ten temat??
            • k1w0 Re: Moje wyniki 11.10.04, 12:55
              Są leki, które zawierają gonadotropinę na przykład "Pregnyl" i wtedy wyniki
              będą zdecydowanie zafałszowane. Ja brałam na początku ciąży zapobiegawczo
              zastrzyki z Pregnylu i na tydzień przed pobraniem krwi do testu PAPP-A musiałam
              być "czysta" własnie żeby nie zafałszować wyników. W laboratorium nawet jak
              zaznaczy się jakie leki i w jakiej dawce są podawane nie mają możliwości
              korekty wyników biochemicznych ponieważ dostepna baza porównawcza jest zbyt
              uboga.
    • pelcia74 Re: Moje wyniki 11.10.04, 11:47
      Zonko! Wiem, że bardzo się martwisz ale pamiętaj, że test Papp-a nie daje 100%
      pewności. Zarówno wynik zły jak i dobry może okazać się błędny. Kiedy pobierano
      mi krew do wykonania testu musiałam podpisać dokument w którym oświadczałam,że
      poinformowano mnie, że tylko badania inwazyjne dają 100% pewności. Trzymam
      kciuki za Was, pozdrowienia dla Ciebie i Maciusia.
    • rybka002 Re: Moje wyniki 11.10.04, 15:20
      zonka9 ja jestem w grupie podwyższonego ryzyka. 39 lat -nie robiłam badań
      inwazyjnych, wychodzę z założenia że i tak urodzę to maleństwo, które też
      bardzo kocham i bardzo się na niego cieszę. Umówiłam się na przezierność
      karkową do dr Roszkowskiego w 12 tyg. Niestety znalazłam się w szpitalu i
      przezierność robił mi dobry ultrasonografista , wyszła książkowo. W 23 tyg
      wykonałam usg połókowe u dr Roszkowskiego, dziaciak zdrowy, ale gwarancji na
      brak zespół Downa nie jest w stanie mi dać.(określił u mnie prawdopodobieństwo
      ze względu na wiek na wystąpienie zespołu Downa 1:100) Trochę się boję, ale
      mam poddobne zdanie jak Marzek, mogłabym się podpisać pod jej postem. I jeszcze
      jedno, wierzę gorąco w Bożą Miłość i wiem, że bez względu na to co mnie spotka,
      jest to dla mojego dobra, szczególnie, jeśli to dotyczy spraw na które już nie
      mamy wpływu. Pozdrawiam Cię cieplutko, życzę Ci dużo wewnętrznego pokoju i
      dystansu...

      • moniokey1 Re: Moje wyniki 11.10.04, 21:38
        zonka9 ....zastanów się jeszcze nad jednym ...
        Ryzyko wystąpienie zes. Downa jest 1 do 224 , natomista ryzyko straty dziecka
        (poronienia) przy aminopunkcji wynosi 1:50.
        A co będzie jesli okaże się ze dzidzia była zdrowa a poroniłaś po
        aminopunkcji??? Nie będzie wtedy wyrzutów sumiania????
        A jeśli nawet badanie wykazałoby ze jest obciążona choroba genetyczną
        potrafiłabyś wtedy zabic swoje dziecko???
        Pomyś o tym bo moze nie warto podejmować takie ryzyko.
        Monika
        • zonka9 Re: Moje wyniki 11.10.04, 22:25
          moniokey1 ja rozumiem twoje oburzenie, jednak zdecydowalismy sie z mezem na
          aminopunkcje, dlatego, ze moze wyjdzie wada, ktora da sie wyleczyc jeszcze w
          moim brzuszku, jezeli bym sie nie zdecydowala, a Macius urodzilby sie z wada,
          ktora moglam leczyc juz wczesniej przed porodem, wtedy nie moglabym sobie tego
          wybaczyc.
          Nie rozumiem dlaczego posadzasz mnie o to, ze moglabym zabic wlasne dziecko,
          dla mnie nie jest wazne, czy Macius jest zdrowy czy nie, to moj syn, moj Macius
          i bedzie tak jak Bog zdecydowal.My kochamy naszego synusia.
          Jeszcze jedno, wole opierac sie na wynikach biochemi krwi, a nie na
          prawdopodobienstwach o to tylko statystyka, suca matematyka.
          A ryzyko poronienia przy aminopunkcji wynosi 1:100 nie 1:50.
          • rybka002 Re: Moje wyniki 11.10.04, 22:47
            Zonka9 jesteś bardzo dzielna. Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego kochanego
            Maciusia. Zobaczysz będzie dobrze
            • zonka9 Re: Moje wyniki 11.10.04, 22:50
              Rybciu...nie jestem dzielna, choc bardzo sie staram, caly czas gdzies tam
              poplakuje po katach, ale moj wspanialy maz to wychwytuje i zaraz do mnie
              biegnie.Tak bardzo chcialabym sie nie denerwowac, bo wiem, ze Macius tez sie
              wtedy denerwuje, ale nie da sie tak.
              Wierze i modle sie, musi byc dobrze.
              • rybka002 Re: Moje wyniki 11.10.04, 22:53
                Musi być dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!I nie rycz bo to adrenalina.
                Trzymajcie się cieplutko
                • bei Miła ma ... 11.10.04, 23:58
                  1; 215- to przecież dobrze!...ja nie robiłam wyniku- więc mam 1:50...i nie
                  zamierzam wbijac sobie do glowy, że taka loteryjna będę....a gdybym była- to
                  będę kochać...może los...coś...KTOŚ..Bog....ma w tym cel...ale może właśnie ma
                  taki- by Nam tego oszczędzić....
                  Zonko...pomysl...lekarz, który nie jedno widział w życiu- nie kracze- tylko
                  podaje liczby, które mówią, że wszystko może sie zdarzyć- to brzmi tak
                  asekuracyjnie- ale najczęściej z tego wszystkiego- to zdarza się praiwe samo
                  DOBRE....te testy bardzo często alarmują fałszywie...
                  FAŁSZYWIE....
                  Maciusiu....
                  Maciusiu....
                  czas teraźniejszych doświadczeń jest po to- byś kiedys mógł zapiski Mamusi
                  odczytać...i dowiedziec się- jak bardzo Cię kochała, gdy mieszkałeś w jej
                  malutkim mieszkanku pod sercem....
        • moniokey1 Re: zonko9.... 13.10.04, 14:35
          zonko9 chyba nie do końcatrafnie odebrałaś moje intencje. Jeśli poczułaś się w
          jakiś sposób urażona to Cię bardzo przepraszam. Chciałam jedynie zwrócić Twoja
          uwagę na fakt ,że ryzyko straty dziecka przy aminopunkcji jest znacznie wyższe
          niż ryzyko urodzenia dziecka obciążonego zes. Downa w Twoim przypadku .Jeśliby
          nawet tak jak twierdzisz wziąć pod uwagę statystyki 1:100. (chociaż osobiście
          bym im nie ufała).
          Rozumiem doskonale co przeżywasz, chciałabyś jak najlepiej dla swojego
          dzieciątka , każda z nas pewwnie by tak chciała i żadna nie zrobiłaby świadomie
          nic złego co mogłoby mu zaszkodzić , tylko widzisz czasami niezbyt trafne
          decyzje biorą się ze zbytniej asekuracji i lęku o to aby było właśnie jak
          najlepiej.Czasami warto naprawdę troszkę zaufać..może losowi...może kilku
          lekarzy..
          Ja mam 37 lat ,więc statystyki nie są dla mnie zbyt przychylne , za namową
          lekarza zrobiłam również test PAPAA wynik miałam niewiele lepszy od Ciebie
          (1:302 )rozmawiałam z nim na temat amniopunkcji , bardzo długo. To jest
          specjalista , który na codzień zajmuje się wykonywaniem wszelkich inwazyjnych
          badań prenatalnych nie tylko amniopunkcją ale i biopsją kosmówki , fetoskopią,
          PUBS i innymi ..i wiesz co mi powiedział , że oficjalne statystyki straty
          dziecka przy amniopunkcji niestety niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.
          Zagrożeniem jest nie tylko strata dziecka ale wiele wiele innych powikłań o
          których się nie mówi.Porozmawiaj o tym ze swoim lekarzem chociaż najczęściej to
          tak jest ,że lekarze niechętnie mówią o zagrożeniach , powikłaniach , niechcąc
          strraszyć pacjęta , natomiast ja uważam troszkę za nieuczciwe ponieważ kobieta
          decydująca się na taki zabiego powinna być do końca świadoma wszystkiego co
          moze spotkać ja i jej dzieciątko, i tylko wtedy decyzja o badaniu będzie w
          pełni świadoma.
          Zonko pomyśl , czy jesli amnipunkca byłaby takim bezpiecznym badaniem to
          potrzebna by była przed nim 30 min rozmowa z psychologiem? ...
          a tak właśnie rozpoczyna się zabieg amniopunkcji..
          Nie chcę Cię absolutnie ukierunkowywać , sama podejmiesz lub już podjełaś
          decyzję ,ale czasami warto zastanowić sie po raz drugi.
          Aha.. a jeśli chodzi o wykrywalność wad podczas tego zabiegu to niestety ale są
          to tylko i włącznie choroby genetyczne , których nijak nie da się już
          wyleczyć , natomiast takie jak wady serduszka , rozczepy kregosłupa moża wykryć
          w innych badaniach nieinwazyjnych , nieszkodliwych ani dla dzidzi ani dla
          Ciebie. Polecam echo serduszka dziecka ,podczas którego nie tylko dowiesz sie
          ze dzieciątko nie ma zadnej wady ale i dowiesz się jak funkcjonują wszelakie
          przepływy , czy dzidzia jest prawidłowo dotleniana . To jest chyba
          istotniejsze , ponieważ tutaj właśnie możesz ingerować wcześniej.
          Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie , życze całego ogromu zdrówka dla Ciebie i
          Maciusia i główka do góry na pewno jest wszystko OK i niepotrzebnie się
          zamartwiasz.
          Monika 38 tydz.
          • zonka9 Re: zonko9.... 13.10.04, 22:01
            moniokey...moze masz racje, moze zle odebralam Twoje intencje, przepraszam...po
            prostu ostatnio tak bardzo wszystko mnie drazni...martwie sie o tego
            maluszka.Jednak, mimo wszystko zdecydowalismy sie na amniopunkcje, lekarz dzis
            doskonale nam wyjasnil jakie moga byc skutki, ale bede po okiem dobrego
            fachowca i ufam mu.Poza tym, nie chce przez reszte ciazy zastanawiac sie czy
            jest ok, czynie.Jeski bedzie ok to dzieki Bogu, jesli nie i bedzie np. zesp
            Downa, to przynajmniej mam czas aby cos na temat dowiedziec sie i poznac , jak
            mam zajac sie swoim malenstwem.
            Moniokey, dziekuje, ze wyjasnilas mi to w tak przystepny sposob , bardzo to
            doceniam.Dziekuje jeszcze raz.Pozdrawiam, Emi i Macius.
            • perissa Amniopunkcja - tak. 15.10.04, 12:49
              Zonko, ja w Twojej sytuacji zdecydowałabym się na amniopunkcję NA PEWNO.
              I pozostawiam kwestię możliwości przerwania ciąży po otrzymaniu wyniku bez
              komentarza, bo wyraziłaś już swój pogląd na tę sprawę więc taka dyskusja nie ma
              sensu - chcę tylko powiedzieć, że niezmiernie ważny dla ciąży i jej przebiegu
              jest stan psychiczny matki: to badanie (a raczej jego wynik) sprawi, że coś dla
              Ciebie niezmiernie ważnego przestanie być niewiadomą i przestanie Cię dręczyć.
              Niezależnie od wyniku - myślę, że powinnaś go poznać. Ja bardzo bym chciała.
              Niewiadoma (np. o stanie zdrowia dziecka, a mam już jedno 3 letnie, a drugie 23
              tyg. w brzuchu) jest dla mnie przez całe życie największym powodem do stresu.
              Popieram Waszą decyzję.
              Pozdrawiam serdecznie,
              Perissa.
              • bei tak Perii... Amniopunkcja - tak. 15.10.04, 13:24
                dzisiaj płacę za moje TCHÓRZOSTWO.....zagrzebuję się w lękach....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka