turkuc_podjadek
21.10.04, 14:23
Dzien dobry dziewczyny!
Odwiedzam to forum po raz pierwszy, z ciekawosci, goracao zapraszana przez
tutejsza "bywalczynie" Lotke. Mieszkam jak Lotka, w okolicach Paryza, od
prawie 10 lat.
Moja czwarta pociecha przewidziana jest na luty 2004. jeszcze nie wiem gdzie
bede rodzic, bo, mimo iz ciaza jest "zagrozona" ( zbyt duza prolaktyna i
ostra grypa biegunkowa przebyta miesiac temu), nie zapisalam sie na czas do
szpitala i nie ma juz miejsc. Zostaje mi prywatna klinika...
Moje ostatnie USG pokazalo ze dziecko bedzie zimowa panienka. Nie mamy
jeszcze imienia dla naszej kruszynki, "czekalismy" na chlopca poniewaz mialam
takie same objawy ciazy jak przy moim pierworodnym. Zapomnialam dodac ze
jestem juz mama Cypriana, Gai i Faustynki ktorzy maja, kolejno 7, 5 lat a
najmlodza 15 miesiecy.
Gaja urodzila sie w szostym miesiacu z bardzo niska waga. Miala nikle szanse
przezycia ( zbyt slabo rozwiniete pluca), wlasciwie juz przygotowalismy sie
na jej strate. Ale kruszynka lapczywie trzymala sie zycia. Mowiono nam ze
jezeli przezyje, bedzie miala trudnosci, z nauka, z chodzeniem... Dzis jest
dorodna, pelna energi, piecioletnia lobuzica. Biega, spiewa, rysuje,
doskonale mowi po polsku i po francusku.
To daje mi nadzieje...bo moja czwarta ciaza jest troche skomplilowana...USG
wykazalo ze moja kruszynka jest troszke za mala...tylko cialko, nogi sa " w
sam raz". nawet wyprzedzaja cialko o dwa tygodnie. Dzidzia jest zywa,
serduszko bije, kopie mnie bardzo.
Pozdrawiamy wszystkie mamy!
Magda i Tomasz