Dodaj do ulubionych

BOJĘ SIĘ

22.12.04, 12:51
Kochane dziewczyny, jestem w 10 tyg. ciązy (poprzednią własnie w tym okresie
poroniłam )i strasznie się boję , że tak się i teraz stanie. Ogólnie czuję
się trochę gorzej jak w poprzedniej, mam mdłości, obolałe piersi itp. Ale
dzisiaj wszystkie dolegliwości przeszły , no i własnie tego się boję. Może
już po wszystkim. Biorę duphaston, ale lekarz powiedział, że jest o.k, że
nawet nie muszę jego brać, ale ze względu na samopoczucie biorę. Następne
badanie mam na początku stycznia. Chcieliśmy powiedzieć na swięta o dziecku
rodzinie, ale bardzo boję się podzielić tą radością, bo nie wiem co będzie...
Obserwuj wątek
    • kura17 Re: BOJĘ SIĘ 22.12.04, 15:49
      wiemy, jak sie boisz - wiele z nas przezywalo to samo! tzw "godzina zero" (czas
      kiedy umarla poprzednia ciaza) powodowala u nas ataki paniki... dla wiekszosci
      konczylo sie dobrze smile trzeba wierzyc i miec nadzieje smile
      moze, jesli Cie stac na prywatnego lekarza, zrobisz sobie dodatkowe usg przed
      swietami? uspokoisz sie i bedziesz mogla rodzinie oglosic smile chyba latwiej tak,
      niz martwic sie na zapas i "marnowac" sobie swieta? my tutaj to wielkie
      usg-panikary, latamy duzo czesciej, niz normy, ale i pomaga to sie uspokoic smile

      zycze wszystkiego dobrego na swieta! bedzie dobrze smile)
    • zonka9 Re: BOJĘ SIĘ 22.12.04, 16:34
      Agatko!
      My tez sie balysmy, uwierz mi, moja poprzedniczka ma racje.A z tymi
      dolegliwosciami, to mi tez ok 10 -12 tc przeszlo, zaraz jak zaczynaly piersi
      mniej bolec, szalalam ze strachu i bieglam na usg do swojego gina , wtedy sie
      uspokoilam i uslyszalam od gina, ze teraz juz tylko sie cieszyc, skoro mdlosci
      i inne dolegliwosci mijaja...
      Wiec, moze lec na usg, uspokoisz sie, a spokoj jest teraz dla nas bardzo wazny.
      Emi i MAcius
      • agata65 Re: BOJĘ SIĘ 22.12.04, 18:49
        Dzięki za wsparcie.Ten nastrój powoli mi mija, popłakałam sobie i nawet mdłości
        wróciły, tylko apetytu nie mam takiego jak wtedy, piersi bolą. A zresztą chyba
        kiedyś takie dolegliwości muszą przejść. Może rzeczywiście teraz tylko się
        cieszyć?Więc każda z nas musi przejść tę godzinę zero? Spróbuję się uspokoić,
        nawet z tym usg i kolejną wizytą u lekarza. A rodzinie powiem potem...Jeszcze
        raz dziękuj, pozdrawiam
    • bzajaczek Re: BOJĘ SIĘ 28.12.04, 20:37
      ja tez jestem w tzw trudnej ciazy - mam problemy od samego poczatku. ja rowniez
      probowalam odstawic duphaston ale wlasnie to moze spowodowac negatywne skutki -
      potem zgodnie z zaleceniem lekarza odstawialam go powoli do 17 tygodnia
      (stopniowe zmniejszanie dawki). teraz mam inne problemy -ale nadal staram sie
      nie poddawac. najwazniejsze jest zawsze miec nadzieje ze bedzie dobrze mimo
      wszystkich przeciwnosci. to rowniez chcialam Ci poradzic i rozmawiac duzo na
      temat problemow (jesli CI to pomaga)
      • agata65 Re: BOJĘ SIĘ 28.12.04, 21:47
        Ja biorę jedną tabletkę na dzień. Lekarz powiedział, że nie widzi potrzeby,
        abym go brała, ale on pomaga mi psychicznie. Właściwie to nie wiem, czy jak się
        bierze ten duphaston to można byc tak do końca spokojnym? Ale jestem dobrej
        myśli. Zaczął się 11 tydzień, dolegliwości powoli mijają. A mogę wiedzieć jakie
        masz inne problemy? Bardzo poważne? Bądź dobrej myśli, pozdrawiam
        • bei Agatko.... 28.12.04, 22:03
          strach o ciazę- on tu nas zespalał...łączył serca....przyciągał duszę....lęki,
          obawy...strachy.....czasami działało zaklęcie Majdejki- sio strachysmile....a le
          one były......nie spały....a powiem Ci agatko- te lęki pomogły utrzymac nasze
          ciaże...pytałysmy...biegałysmy do lekarza dziesiątki razy...dzięki temu
          przybiegałysmy tam z początkami niebezpieczeństw...kobieta w ciaży boi się
          wszystkiego...a tym bardziej te obawy rosną- gdy sie coś wydarzy....ale ten
          strach jest normalny....jest oznaką Twojej wyobraźni...
          a te forum Anuteczek stworzyła po to- by takie dziewczyny mogły mówić o
          obawach...aby koiły tu smutki...i dzieliły się radościami...
          Przyszłam tu na te forum z ciażą b.b.b. trudną...umieralam z niepokoju...i
          działo sie tyle...wór patologii....spędziłam tu wiele nieprzespanych
          nocy...nocy bólu i stresu....i pomagały mi istoty kojące jak lek cudowny...
          pomagały...leczyły nie tylko duszę....analizowały wyniki badan...poganiały do
          gina...i ganiły- gdy byłam niefrasobliwa- och..przeczytaj za co mi sie dostało
          honorowe współadminowaniesmile
          Jesteś 10tc....to jeszcze 30 tc...i zawitasz na forum dla mam po trudnej
          ciażysmilesmilesmile i tego Ci życzę...i nawet gdy już okaże sie- że ciąza trudna jest
          łatwa- to zostań tu......zobaczysz- będzie Ci łatwiejsmile
          Życzę dobrego....
          z serdecznoscią- Bea
          • agata65 Re: Agatko.... 28.12.04, 23:18
            Dziękuję, przyznam, że wzruszyłam się trochę. Rzeczywiście śledzę parę
            historii, w tym także Twoją. Fajnie, że jesteście. Ściskam mocno, pa pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka