19.06.05, 19:52
Dziewczyny zastanawiam się nad tym czy luteina dopochwowo 2* dziennie tak na
wszelki wypadek to rozsądne? Mój gin przepisał mi ją tak jakby
zapobiegawczo,a nie leczniczo.Nie badałam wcześniej nigdy progesteronu i
zastanawiam się czy to mi nie zaszkodzi? Jestem już tak nie ufna co do
lekarzy,że każde ich zalecenie analizuję.Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • mamusiabartusia Re: luteina? 19.06.05, 20:46
      Progesteron w ciąży napewno nie zaszkodzi dzidzi. Najlepiej chyba będzie jak
      zaufasz lekarzowi. Na pewno był jakiś powód przepisania ci luteiny. W razie
      wątpliwości możesz jeszcze przecież zasięgnąć porady u innego lakarza.
      Pozdrawiam smile
    • pimpek_sadelko Re: luteina? 19.06.05, 20:56
      zadnych lekow nie bierze sie na wszelki wypadek. musza byc podstawy, tym
      bardziej do lykania/wkladania hormonow.
      cos pieprzy ten gin.
    • marzekal Re: luteina? 20.06.05, 09:25
      W moim przypadku lekarz przepisywał luteinę na podstawie wywiadu. Przy
      pierwszym dziecku krwawienie od początku, szpital i luteina. Naszczęście
      wszystko skończyło się dobrze. Przy drugim odrazu luteina (ale i tak
      wcześniak), trzeci i też od razu luteina (odklejenie łożyska i przedwczesny
      poród). Teraz więc teraz też biorę i chyba nie na wszelki wypadek. Poprostu
      jakieś powody były wcześniejszych problemów i dobry lekarz na podstawie objawów
      wie. Dla uspokojenie możesz się udać na konsultację do kogoś innego. Komuś
      przecież musimy uwierzyć.
      Pozdrawiam i życzę zdrówka. Marzena
      • pimpek_sadelko Re: luteina? 20.06.05, 09:28
        tylko, ze progesteron nie podklei lozyska, nie opozni porodu.
        rozumiem, ze lekarz podal progesteron z innych powodow, bo te sa typowe dla
        pozniejsego etapu ciazy a suplementacje stosuje sie na poczatku.
        • marzekal Re: luteina? 20.06.05, 12:52
          Nie podklei, bo już za późno. Ale może zapobiegnie?
          Chodziło mi tylko o to, że wcześniejsze problemy mówią, że coś jest nie tak. I
          może to tylko my odbieramy, jako "na wszelki wypadek"?
    • maciopek1 Re: luteina? 24.06.05, 16:09
      Mam ten sam problem - zaczynam 32 tc czuję się dobrze, wyniki super, szyjka
      zamknięta długa usztywniona, tylko, że mam dośc twardy brzuch ( cały czas tak
      było i to ponoć kwestia silnych mieśni brzucha), a czasami nagle twardnieje -
      lekarz podczas badania akurat trafił na taki skurcz ( ale przecież badanie to
      nie sytuacja naturalna) i kazał tak zapobiegawczo brać luteine. Ja nawet nie
      bardzo wiem jak ma policzyc ile mam dziennie tych skurczów , bo o to wypytywał,
      bo ja nie czuję tego twardnienia - jest absolutnie bezbolesne - chyba że
      trzymam łapki na brzuszku, ale non stop to mało realne. I też nie wiem czy6
      brać czy nie - w końcu to hormony.Napiszcie co myślicie
      • pimpek_sadelko Re: luteina? 24.06.05, 21:15
        maciopek. to ma sens, progesteron dziala relaksacyjnie na macice. nie wiem jak
        na szyjke, ale moze wplynac na skurcze pozytywnie.
        • haczyczek Re: luteina? 16.08.05, 11:42
          To ma sens, co zostało udowodnione badaniami klinicznymi. Dokładnie badanie to
          polegało na tym że pacjentkom u których przynajmniej raz wystąpił poród
          przedwczesny, z wadami macicy lub z zakładanym szwem na szyjkę macicy, podawano
          profilaktycznie naturalny progesteron dopochwowo miedzy 24 a 34 t.c. i okazało
          się że zdecydowanie mniej skurczów przedwczesnych zanotowano w grupie tych
          pacjentek które przyjmowały dopochwowo naturalny progesteron niż w grupie
          placebo-czyli w tej która przyjmowała lek ale bez substancji aktywnej.
    • bami_ol Re: luteina? 20.08.05, 22:40
      Katlin poczytaj sobie, na tej stronie znajduje się info o leku:
      www.adamed.com.pl/produkty.asp?who=2&id=5&lang=pl
      luteina... znosi samoistną czynność skurczową macicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka