Dodaj do ulubionych

Mutacja czynnik Leiden a ciąża

11.04.08, 06:59
Kochane,

czy jest tu ktoś z taką samą mutacją? Wszystko inne mam ok.
Planuję na początku maja starania i pytanie mam w związku z tym- czy
muszę wcześniej coś przyjmować, zanim zajdę, jakieś leki? Od kiedy
włącza się aspiryne czy heparynę? Dodam, że nigdy nie miałam
incydentu zakrzepowego, a mam za sobą 2 niepowodzenia (6 i 10tc)
Pozdrawiam,
Marta
Obserwuj wątek
    • sofi75 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 11.04.08, 09:28

      Ja co prawda zespolu nie mam, mam jedynie PODEJRZENIE
      nadkrzepliwosci, i tylko podejrzenie, bo badania jej nie
      potwierdzily. Czynnikiem przemawiaajcym 'za' jest identyczny
      przebieg obydwu poronien i fakt, ze z innych badan przyczyna rowniez
      nie wyszla.
      Lekarz zdecydowal sie zastosowac w nastepnej ciazy heparyne i
      aspiryne.
      aspiryna - od potencjalnej owulacji
      heparyna - od pozytywnego testu
      _________________________________
      "do góry uszy, to i pupa ruszy"
      • malgoshia Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 11.04.08, 12:42
        witaj ja mam mutacje czynnika V leiden oraz niedobór białka S
        (tzw.trombofilie),
        zanim mnie zdiagnozowano poroniłam 3 razy bardzo wczesne ciąze
        (około 5 tygodnia)...
        szczerze mówiąc zwątpiłam czy kiedykolwiek przylule swoje maleństwo.
        ja w przeszłości równiez nigdy nie przeszłam zadnej zakrzepicy co
        podobno jest dla nas wazne, mutacja V leiden oznacza ze urodziłysmy
        sie ze zwiększona krzeplwością krwi i odziedziczyłysmy ją po naszych
        przodkach.Ja obecnie jestem w 13tc - nigdy wczesniej nie doszłąm do
        takiego etapu jak do tej pory, ciąża jest ksiązkowa badania, są
        super.
        ja od pozytywnego testu czyli od 3tc biore codziennie zastrzyki z
        heparyny( fraxiparine 0,3) oraz acard folik i witamine B.
        lekarz który mnie zdiagnozował powiedział ze na 99% mam szanse na
        urodzenie zdrowego dzieciaczka.... jak będzie to sie okarze...
        jesli miałabys jakiekolwiek pytania słuzę pomocą
        pozdrawiam malgoshia
        • 3-martek Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 11.04.08, 12:49
          Małgoshiu,
          u mnie tylko mmutacja leiden, wszystko inne ok. Pierwsza ciąża w 6
          tyg poronienie samoistne z zabiegiem doczyszczenia i druga ciąża-
          zatrzymanie akcji serca w 7 tc, w 10tc zabieg.
          Zaczynamy starania akurat na majówkę (okres powinnam mieć ok 15-17,
          mam w miarę regularne cykle.
          dzięki za pocieszenie i trzymajcie kciuki za mnie smile
          • malgoshia Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 11.04.08, 13:10
            bede trzymała ze Ciebie kciuki...
            w końcu los musi sie do nas kiedyś uśmiechnąć i musi być dobrze!!!
            najwazniejsze zebys trafiła do dobrego specjalisty który sie Toba
            odpowiednio zajmie
            serdecznie pzdrawiam
            • mmadziulek Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża- pytania 06.09.08, 11:19
              witam- jestem po 2 samoistnych poronieniach 6 i 5tc. Zmusiłam lekarza aby
              skierował mnie na serię badań i miałam rację. Wczoraj odebrałam wyniki badań i
              wyszła dodatnia mutacja leiden. Wizytę mam dopiero za tydzień- oczywiście jestem
              przerażona im więcej czytam na ten temat...
              Rozumiem ze w kolejnej ciąży muszę brać leki? Czy zastrzyki są konieczne? Do
              kiedy się je bierze... czy jest to duże ryzyko dla dziecka i matki? Strasznie
              się boję... ale i wiem ,że dobrze się stało , że nie uwierzyłam słowm lekarzy,
              że takie poronienia to statystyka.
              • kwiatuszek1981 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża- pytania 06.09.08, 12:08
                Ja straciłam trzy ciąże, we wczesnych etapach obumierały zarodki.
                Czwarta ciąża na polocardzie jeszcze przed staraniami i fraxiparinie
                0,4 od pozytywnego testu ciążowego zakończyła się sukcesem. Mój
                synus ma 3 miesiące i urodził się przez cc zdrowy i ślicznysmile U mnie
                lakarz podejrzewał APS.( zespół antyfosfolipidowy). Najważniejsze to
                znajeźć dobrego ginekologa, do którego ma się bezgraniczne zaufanie-
                tak było w moim przypadku. Najważniejsze, że jest sposób dzięki
                któremu kobitki z takimi przypadłościami jak nasza mogą cieszyć się
                upragnionym macierzyństwem. Pozdrawiam i życzę wytrwałości!!!!!!
                • 3-martek Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża- pytania 12.09.08, 22:17
                  trochę czasu już upłynęło...jestem w 23tcsmile))
                  • annullka Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża- pytania 17.09.08, 13:33
                    gratuluje więc już z górki
                    ja jestem po dwóch poronieniach, mam synka i teraz znowu jestem w
                    ciąży oczywiście na akardzie i clexane, jestem w 14 tc
                    • judyta10 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża- pytania 17.09.08, 22:07
                      Ja jestem po trzech poronieniach badania ok ale kolejna ciąza
                      prowadzona lekach zkrzepowych donoszona bez rzadnych niespodzianek
                      mam 2 letnią córeczkę staram sie o następną.
    • patia1978 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 30.03.09, 08:56
      hej,jestem nowa. niedawno się dowiedziałam, że mam mutację Leiden
      dwa poronienia w 8 tyg. Po drugim poronieniu lekarz zleciła badanie
      no i wyszło. Mam pytanie jak długo powinnam odczegać aby zacząć zn
      ow starać się o dzidziusia?
      • agap75 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 21.04.09, 15:21
        Dziewczyny mam pytanie. Czy badanie na zespół antyfosfo. tzn.
        badanie przeciwciał antykardiolipidowych to coś innego niż mutacja
        leiden? Badanie przeciwciał nic nie wykazało w moim przypadku,
        podobnie na toczeń. Straciłam dwie wysokie ciąże 19 i 24 tydzień.
        Obie przebiegały identycznie. w 7 tyg. krwiaki, w 18 tyg ostry,
        kłujacy ból a potem odejście wód. Miałam takze trzykrotnie w swoim
        zyciu jakby miniudary tzn.traciłam widzenie w jednym oku i miałam
        problemy z mówieniem. Czy mogłoby to waszym zdaniem miec jakiś
        związek z nadkrzepliwoscią i epizodami zakrzepowymi? Szukam jak
        szalona przyczyny. Nie wiem czy idę w dobrym kierunku. Mam juz jedno
        dziecko z pierwszej bezproblemowej ciąży. Bardzo mnie pociesza fakt
        że wasze ciąże przy lekach rozwijaja się i jest wszystko ok.
        Chciałabym spróbować jeszcze raz z lekami przeciwzakrzepowymi ale
        jeśli to nie to??? Masakrą jest tracić kolejne dzieci a szczególnie
        w 5 i 6 miesiącu a ryzyko jest ogromne. A jesli nadzieją dla mnie są
        właśnie te leki? Nie darowałabym sobie ze nie spróbowałam.
        Patia myslę że jak masz uchwyconą przyczynę to po prostu działaj z
        odpowiednim leczeniem i nie czekaj zbyt długo. Pozdrawiam
        • judyta10 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 21.04.09, 15:53
          Mutacja leidena to nie to samo co przeciwciała ,ale w obu
          przypadkach ma to związek z krzepliwością,ciężko powiedzieć czy to o
          czym piszesz może mieć zwiazek z niedonoszonymi ciążami ale nie
          wykluczone zrób może badania własnie w kierunku trombofili.
    • agap75 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 22.04.09, 16:47
      Dziewczyny jak nazywa sie badanie w kierunku mutacji leiden? Co mam
      powiedzieć w labolatorium? Ile kosztuje badanie?
      • laska72 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 27.04.09, 09:22
        Jest to co innego niż zespół, skierowanie na badanie mutacji dostaniesz od
        lekarza genetyka, wtedy będzie za darmo. Ok 2 tyg czeka się na wynik. Prywatnie
        ok. 300 za obie mutacje.Tak przynajmniej jest w Gdańsku.
        A ja w innej sprawie. Szukam dla siostrzenicy, ze stwierdzoną mutacją i
        białkiem, dobrego ginekologa z Gdańska, który poprowadziłby przyszłą ciąże? Jest
        tu ktoś może z Gdańska lub okolic? Pozdrawiam.
        • agap75 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 27.04.09, 13:32
          Laska, pamiętam Twój wątek na wcześniakach. Twoja siostrzenica miała
          2 przedwczesne porody prawda? Pytam bo ja takze jestem po stratach
          ciąż w wyniku przedwczesnych porodów natomiast wiele dziewczyn z
          czynnikiem leiden traci wczesne ciąże. U twojej siostrzenicy
          prawdopodobnie to było przyczyną prawda? Czy Twoja siostrzenica
          miała jakieś charakterystyczne objawy tej choroby? Czy wyniki
          histopatologiczne wskazywały na coś? Mnie zawsze przedwcześnie
          odchodzą wody płodowe. Będę wdzięczna za odpowiedzi. Pozdrawiam. Aga
          • laska72 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 27.04.09, 13:47
            W pierwszej ciąży, były to krwawienia i przedwczesny poród w 20 tyg. W drugiej,
            odpłynięcie wód płodowych w 25/26 tyg. Wiktoria żyła miesiąc.
            Z histopatologi po drugim porodzie: bardzo duży stan bakteryjny i
            nadkrzepliwość. Z badań, które siostrzenica wykonała (wszystkie na kasę
            chorych)od immunologa i genetyka, wyeliminowano ogólne wady genetyczne, zespół
            antyfosfolipidowy i toczeń.
            Z dodatkowych badań immunologiczych - wyszła aktywność białka, a z genetycznych
            - mutacja czynnika V Leiden. połączenie tych dwóch wyników dało Trombofilie.
            • agap75 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 27.04.09, 13:54
              Dziękuję za odpowiedzi. U mnie podobnie. Na początku ciąż krwawienia
              w tym samym czasie, potem odejście wód płodowych mniej wiecej
              również w tym samym czasie. Z wyników histopatologicznych lekarz
              zawsze odczytuje infekcje bakteryjne ale nie mogę sie z tym
              pogodzić. Badałam zespół antyfosfo., toczeń, p/c przeciwjądrowe, p/c
              przeciwplemnikowe i wiele innych badań mniej specjalistycznych i nic.
              • laska72 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 27.04.09, 14:33
                Zrób jeszcze te na białko S i C, a od genetyka na mutację genu V i chyba III.
                Myślę, że tam znajduje się przyczyna. Powodzenia i daj znać co wyszło. Ja dalej
                szukam dobrego gina z Gdańska. Pozdrawiam
                • agap75 Re: Mutacja czynnik Leiden a ciąża 27.04.09, 17:17
                  Dzięki, dam znać. Dziś zrobiłam białko S, C i antytrombinę. Wyniki
                  za 3 tygodnie. Mam nadzieję ze Twojej siostrzenicy wreszcie się uda.
                  Pozdrawiam
                  • 3-martek Laska! 27.04.09, 20:32
                    Kochana, dawno nie wchodziłam tu, dlatego taka spóźniona odpowiedź.
                    Mam mutację leiden ale w międzyczasie dowiedziałam się, że także
                    niedobór białka S (poniżej 10%). Ciążę prowadziłam u doktor Zofii
                    Pankrac, ona mnie skierowała do hematologa do AM (dr Mital i dr
                    Dudka)- cała trójka zajmowała się mną rewelacyjnie. Dziś moja
                    córeczka ma prawie 4 miesiącesmile.
                    Mogę polecic też prof. Preissa- potrafi prowadzic ciąże z zaburzoną
                    krzepliwością, opiekował się mną bardzo w szpitalu na Klinicznej.
                    • laska72 3-martek 28.04.09, 09:23
                      Witaj Marto! Bardzo się cieszę, że Ci się udało! Gratuluję córeczki!!! Dziękuję
                      za nazwiska. Mam jeszcze kilka pytań. Czy przy tej mutacji zawsze potrzebny jest
                      hematolog? Jaka jest jego rola w prowadzeniu ciąży? Tak swoją drogą mnożą się ci
                      lekarze. Immunolog, genetyk, ginekolog, hematolog! Matko kochana!!!?
                      • 3-martek Re: 3-martek 29.04.09, 09:23
                        dr Pankrac, wiedząc, że mam za sobą 2 straty, wolała przekazac mnie
                        w ręce specjalisty. POza tym, hematolog mi zlecał badania na NFZ (d-
                        dimery, morfologię, tarczycę, mocz, żelazo, kwas foliowy), a dr
                        Pankrac nie mogłaby i płaciłabym za te badania. Hematolog ustalał mi
                        dawkę heparyny.
                        • laska72 Re: 3-martek 29.04.09, 15:29
                          No widzisz i znów dowiedziałam się czegoś na przyszłość. Dzięki. trzeba szukać
                          możliwości na NFZ a i odpowiednia opieka jest na wagę złota. Pozdrawiam
                        • laska72 Re: 3-martek 07.05.09, 07:38
                          Witaj. Mam jeszcze prośbę. Możesz podać mi nazwisko hematologa, który Cię
                          leczył? I czy był on z AM? I jeszcze jedna prośba. Ale to chyba nie na ogólne
                          forum. Jeśli więc możesz i masz chwilkę czasu, proszę o odp. na mój e-mail:
                          laska72@wp.pl.

                          Pozdrawiam
                          Basia
                          • laska72 Re: 3-martek 07.05.09, 07:41
                            Ale ze mnie gamoń. Teraz cofnęłam się do góry i widzę, że podałaś nazwiska. Ale
                            i tak mam jeszcze parę pytań, więc jeśli możesz odezwij się.

                            Pozdrawiam
                            Basia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka