Dodaj do ulubionych

Kemping Rosapineta

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.04, 14:06
Wybieram sie z rodziną na kemping Rosapineta koło Wenecji - jeśli ktoś był
proszę o informacje. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • Gość: rosa Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.04, 17:05
      Polecamy kemping Rosapineta. Dogodne miejsce noclegowe na jednodniowe wypady do
      Padwy, Wenecji, Verony,Ferrary,Bolonii,Ravenny,San Marino oraz wielu innych. Na
      kempningu zaplecze sportowe - boiska do piłki nożnej,kosza,siatki, korty
      tenisowe /tanie/,siłownia,kręgle,2 baseny, plac zabaw dla dzieci,wypożyczalnia
      rowerów oraz szereg innych. Sklepy,restauracje. Obok sympatyczne małe
      miasteczko. Wszystko w piniowym lasku. Miła obsługa i co najważniejsze super
      ceny za bungalowy i przyczepy kempingowe. Więcej www.poznanski.travel.pl
    • Gość: lonka Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.04, 10:39
      Jadę po raz drugi w lipcu na kepming Rosapineta Jest bardzo fajnie mozna sobie
      świtnie odpocząć.Kemping jest takim małym miasteczkiem w którym wszystko się
      znajduje mozna zrobić zakupy, pobawić sie, zjeść dobra pizzę, pograć w golfa no
      i oczywiście opalać się. Blisko do Wenecji.
      • Gość: olo Re: Kemping Rosapineta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 07:49
        A w jaki sposób dostać się z tego kempingu do Wenecji?
        • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 21.06.04, 12:51
          Jeśli jedziesz własnym transportem to z Wenecji kieruj sie na Ravennę, za
          Chiogią zwiększ uwagę. Zobaczysz plakaty informujące o kempingu, jeśli dobrze
          pamiętam to tuż za Sant'Anną będzie zjast w prawo na wiadukt, wjeżdża się na
          niego z drugiej strony, potem to już prosto do Rosolina Mare. Dalej, na kemping
          poprowadzą Cię znaki informujące.
    • Gość: justa Re: Kemping Rosapineta IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 16.06.04, 18:34
      Czy możesz podać stronę internetową tego campingu?
      Z góry dziękuję.
      Pozdrawiam!
      • Gość: tom Re: Kemping Rosapineta IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 16.06.04, 19:55
        www.rosapineta.it/
        • Gość: oskaros Re: Kemping Rosapineta IP: 195.94.210.* 18.06.04, 17:29
          jak zarezerować tam bungalow albo namiot nie znając włoskiego (jednynie
          angielski)????
          • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 21.06.04, 12:29
            Taniej wyniesie Cię rezerwacja przez polskie biuro. Ja byłam taj 4 razy z
            poznański travel. Adres ich strony podała zdajsie druga osoba w dyskusji.
            Jadąc tam trzeb pamiętać żeby wziąć coś na komary, nie ma ich wprawdzie tyle co
            w Spinie, ale potrafią czasem dokuczyć.
          • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 21.06.04, 12:32
            Dobrze pamiętałam Rosa podała www.poznanski.travel.pl. Zajrzyj tam i najlepiej
            rezerwuj przez nich. Mają bardzo małą marżę, a dzięki upustom za to, że są
            znacznym klientem kempingu stają się tańsi od kempingu dla idywidualnych klientów.
            • Gość: oskaros Re: Kemping Rosapineta IP: 195.94.210.* 21.06.04, 13:57
              wielkie dzięki za info
              • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 24.06.04, 08:37
                Zapomniałam, gdy będziesz już w Rosolinie to gorąco polecam targi, jeden z nich
                odbywa się raz w tygodniu i naprawdę warto na niego iść. Wiele rzeczy, nie tylko
                ubrań, można tam kupić znacznietaniej jak w Polsce. Drugi targ jest prawie
                codziennie. Jest na nim oprócz Włochów dużo Chińczyków z ich wyrobami, u których
                np. jedwabną bluzkę koszulową można kupić za ~5 Euro, a jedwaną sukienkę za ~12
                Euro (u nas gorsze ponad 140 zł). Poza tym, na tych targach Włosi mają
                rewelacyjne ceny, ja na przykład za długą sukienkę dżinsową, która u nas
                kosztowała w najtańszym miejscu 60 zł, tam (za znacznie ładniejszą)dałam 3
                Euro,za wiskoaową bluzeczkę 3 Euro, a za urządzenie do jednoczesnego mielenia i
                sypania pieprzu 1 Eurou u nas trzeba dać minimum 18 zł. Dlatego poszukać,
                zwłaszcza tego co się potrzebuje. W sklepach jest oczywiście wiele drożej.
                Jeśli będziesz miał jeszcze jakieś pytania to czekam.
                • Gość: oskaros Re: Kemping Rosapineta - do Syliwii IP: 195.94.210.* 24.06.04, 10:23
                  a jak sprawa wygląda z pieczywem?? w niektórych państwach Europy jest potwornie
                  drogie?
                  - kiedy nie zwracają kaucji za bungalow - za zniszczenia, czy np kiedy stłucze
                  się jedna szklanka ???
                  - czy w przeważającej części goście campingu to Polacy?
                  - czy obsługa zna angielski ??
                  • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta - do Syliwii IP: *.iel.wroc.pl 24.06.04, 14:52
                    Pieczywo jest trochę droższe, ale nie tak jak wygląda to na pierwszy rzut oka.
                    Oni podają ceny dla 1 kg. U nas podaje się jednostkowe ceny bułek stąd w
                    pierwszej chwili można przeżyć niemal szok cenowy, a po chwili miłe zaskoczenie.
                    Pieczywo pszenne jest bardzo lekkie. W zależności od rodzaju pieczywa ceny są
                    razy od ~1,2~2. W większych sklepach i marketach wydaje mi się, że bagietki
                    sątańsze jak u nas. Obsługa kempingu nie mówi po polsku, ale po angielsku można
                    się dogadać. Na kempingu są grupu polskie, widziałam na parkingu pusty autokar z
                    Bydgoszczy, nie wiem jaka to była grupa, z Wrocławia z Poznański Travel jest
                    natomiast obóz młodzieżowy, najczęściej są to dzieciaki z jednej szkoły ze
                    swoimi nauczycielami i ewentualnie kilka rodzin. Jednak tak 80% turystów to są
                    Włosi, Niemców jest trochę, czasem trafi się Szwajcar, czy Francuz. W ogóle
                    proponowałabym Ci wynajem domku przez to wrocławskie biuro, zapłacisz taniej, w
                    najgorszym razie tyle samo co na kempingu, a będziesz mieć do dyspozycji
                    polskiego rezydenta. Nie wiem jak wygląda oddawanie domków w Rosapinecie (ja tu
                    zawsze mieszkałam w przyczepie wynajmowanej przez biuro), ale na innych włoskich
                    kempingach domki oddawałam wręczając klucz w recepcji. Nikt nigdy nie sprawdzał
                    co zostało w domku, może tam po prostu nie mieli do czynienia z wynoszeniem
                    czegokolwiek, a szum o szklankę to nie ma sensu. Acha jek wynajmowałam we
                    Włoszech przez polskie biura (na ogół Poznański Travel) nikt nie rządał kaucji).
                    We Francji raz chcieli ode mnie kaucję, ale wystarczył im numer karty kredytowej
                    (miałam Vise), to im wystarczyło.
                  • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta - od Syliwii IP: *.iel.wroc.pl 25.06.04, 08:29
                    I jeszcze chyba istotna informacja. Warto kupować owoce na targu, który odbywa
                    sięraz w tygodniu, o ile dobrze pamiętam w czwartki. Włosi sprzedają tam taniej
                    owoce i bardzo często robiąjeszcze promocje typu 3 kg np. brzoskiń za cenę 2 kg,
                    jeden arbuz kupujesz (po atrakcyjnej cenie), a drugi masz gratis. Warto
                    rozglądać się za owocami tak około 12-tej, oni chcą siępozbyć towaru stąd te
                    promocje. Ja robiłam na tym targu zapasy owocowe na kilka dni.
                    • Gość: malwa Re: Kemping Rosapineta - od Syliwii IP: 81.219.242.* 21.07.04, 08:30
                      Wszystko wskazuje na to, że jesteś ekspertką.Mam zatem kilka pytań...
                      *Czy można na kempingu Rosapineta postawić samochód koło namiotu ?
                      *Czy ciepła woda jest cały czas?
                      *Czy za korzystanie z basenu trzeba dodatkowo płacić?, a czepki- czy konieczne?
                      *jak jest z dostępem do kuchni?

                      • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta - od Syliwii IP: *.iel.wroc.pl 22.07.04, 09:14
                        Samochodem możesz podjechać blisko namiotu ale raczej w celu przeniesienia
                        rzeczy, tam rośnie mnóstwo pinii czyli wysokich sosen z których spadają dość
                        spore szyszki. Z tego powodu lepiej trzymać samochód na miejscach do parkowania.
                        Będziesz go miała najdalej 200 m od namiotu. Czy podjedziesz pod sam namiot nie
                        wiem, bo namioty są za każdym razem inaczej rozstawione, ale w najgorszym razie
                        do przeniesienia rzeczy będziesz miała nie więcej jak ~50 m.
                        Ciepła woda jest na kempingu cały czas, pod koniec lat 90. była od rana tak do
                        23ciej, teraz jest już bez problemów.
                        Oba baseny są bezpłatne, niestety czepki są na nich wymagane, jak zresztą prawie
                        wszędzie we Włoszech. Miejscowi noszą przede wszystkim szmaciane czepki w
                        gumowych można się ugotować.
                        Co do kuchni to musisz zapytać w biurze, oni mówią uczciwie, ja ostatnie kilka
                        razy mieszkałam w przyczepie przy której miałam naczynia, kuchenkę, lodówkę i
                        czajnik bezprzewodowy do własnej dyspozycji. Pierwszy mój pobyt w Rosolinie
                        spędziłam w namiocie i nie miałam żadnego kłopotu z korzystaniem z kuchni,
                        oprócz tej ogólnej zaopatrzonej w garnki, kuchenki i lodówki dostałam nawet
                        plastikową lodówkę (nie miałam swojej, bo wtedy jechałam tam autokarem), do
                        której wkłady mroziły się w zamrażarce -ale wtedy biuro nie organizowało
                        wyżywienia. Teraz w ramach wyjazdu są przygotowywane posiłki, więc nie wiem czy
                        coś się nie zmieniło z dostępem do kuchni. Pozdrawiam i czekam ewentualnie na
                        pytania.
                        • Gość: malwa Re: Kemping Rosapineta - od Syliwii IP: 81.219.242.* 22.07.04, 09:27
                          Serdeczne dzięki, wyjeżdżam za kilka dni,więc może jeszcze nasuną mi się jakieś
                          pytania...
                          • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta - od Syliwii IP: *.iel.wroc.pl 22.07.04, 09:38
                            Czekam, zobacz jeszcze co napisałam na końcu w odpowiedzi na czyjeś pytanie
                            odnośnie zakupów. I jeszcze jedno, jeśli jedziesz z rodziną, to polecam zakupy
                            owoców na "porannym targu", z tego co pamiętam jest zawsze w czwartki, upewnij
                            się na miejscu, na którym tak od 11- - 12-tej kupisz bardzo tanio owoce. O tej
                            porze właściciele chcą pozbyć się towaru, więc robią promocje typu " za 3 kg
                            brzoskwiń za cenę 2 kg, do kążdego arbuza drugi gratis-warto tam wtedy robić
                            owocowe zakupy.
    • Gość: ja Re: Kemping Rosapineta IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.04, 21:54
      Witam!
      Byłem w Rosalina Mare na kempingu ADAC Rosapineta. Dobre miejsce na wypady,
      fajny lasek piniowy, dwa baseny dla dzieci. Ale w morzu się nie wykąpiesz!
      Miejscowośc leży w delcie dużej rzeki Po, syf niewiarygodny, na dwa tygodnie
      pobytu dwa dni dozwolonej kąpieli. Ciągle komunikaty o zagrożeniu
      bakteriologicznym, które ignorowane są przez obsługę, co w tłumaczeniu oznacza,
      że po obu stronach kempingu kąpiel jest zabroniona, a w obrębie Rosapineta -
      dozowlona, tak jakby brud omijał akurat to miejsce, sic!
      W basenach obowiązek zakładania czepków! :)
      Jednak ja mam miłe wspomnienia, Wenecja super, Ferrara, Chioggia też, niedaleko
      do Padwy i Werony. Pobyt mój zakłóciła 15-16-letnia młodzież z Polski, pijąca
      całe noce, która zarzygała i zasrała sanitariaty ( przepraszam ale muszę to
      nazwać po imieniu) , z których nie można było korzystać. Nie przyznawaliśmy się
      nikomu, że jesteśmy z Polski. Ogólnie tanio, ale standardniski.
      • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 23.06.04, 08:50
        Cześć,
        co do młodzieży, to niestety wszędzie można trafić na taką grupę. Mnie przez
        pięć wakacji spędzonych na tym kempingu to się nie zdażyło, miałeś wyjątkowego
        pecha. Rzeka Po to Pad i tu znowu Twój pech. Ja w Rosolinie nigdy nie przeszłam
        alarmu bakteriologicznego, a bywałam tam o różnych porach lata od początku
        czerwca do końca sierpnia od kilku do 20-kilku dni. Wiedziałabym o nich bo znam
        włoski i na pewno gdzieś bym przczytała ostrzeżenie, niekoniecznie na kempingu.
        Musiałeś trafić na wyjątkowy rok, może jakieś awarie przemysłowe w okolicach
        Padu.Co do standardu, to mnie się ta naturalność podoba, w końcu kemping
        położony jest na skraju rezerwatu przyrody i trudno, żeby stały na nim betonowe
        pudełaka.
        • Gość: turysta Re: Kemping Rosapineta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 12:47
          Czy ktoś zna ceny artykułów spożywczych w tej miejscowości?
          • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 24.06.04, 08:50
            Ceny są porównywalne z innymi miejscowościami północno-włoskimi, w sklepach się
            nie wygłupiają, tak jak u nas w miejscowościach turystycznych. Oczywiście musisz
            porównać bo ceny są różne, prawie w każdym sklepie inna za ten sam produkt.
            Jeśli jedziesz tam własnym samochodem, to warto co jakiś czas pojechać do
            IperLando ~10 km w stronę Ravenny (po lewej stronie drogi)to taki spożywczy
            hipermarket, w którym jest znacznie taniej. Nie wież do Włoch tylko z Polski
            makaronu, czy wody mineralnej tam te produkty są znacznie tańsze jak u nas.
            Polecam wodę mineralną Guiza frizante - jest bardzo lekko gazowana, tak jak
            nasza niegazowana Staropolanka, Guiza naturale jest zupełnie pozbawiona
            bombelków. Warto brać całą paczkę u nich pojedyncza woda kosztuje więcej, na
            ogół kupując paczkę 6 szt. za jedną wodę nie płacisz. Jeśli masz konkretne
            pytania, to postaram się na nie odpowiedzieć
            • Gość: turystya Re: Kemping Rosapineta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 11:25
              Dziękuje za odpowiedź. I mam dalsze nieco konkretniejsze pytania. Ile mniej
              więcej kosztują takie produkty jak: chleb, mleko, maslo, pizza mrożona,
              ziemniaki, soki?
              • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 24.06.04, 15:10
                Soki są dość drogie, nie pamiętam dokładnie ale ich ceny mnie zaskoczyły, masło
                jest trochę droższe jak u nas do 1,5 razacen mleka nie pamiętam na pewno jest
                droższe jak u nas, ale nie jest to majątek. Pieczywo jest trochę droższe, ale
                nie tak jak wygląda to na pierwszy rzut oka. Oni podają ceny dla 1 kg. U nas
                podaje się jednostkowe ceny bułek stąd w pierwszej chwili można przeżyć niemal
                szok cenowy, a po chwili miłe zaskoczenie. Pieczywo pszenne jest bardzo lekkie.
                W zależności od rodzaju pieczywa ceny są razy od ~1,2 do ~2. W większych
                sklepach i marketach wydaje mi się, że bagietki są tańsze jak u nas. Do wielu
                gatunków chleba dodają mąkę pszenną więc i on jest lżejszy. Po co Ci pizza
                mrożona, tam jest doskonała świeża. Na tym kempingu robią ją w prawdziwym piecu
                jest znacznie tańsza jak u nas i po prostu nie można jej nie spróbować.
                Składniki poszczególnych pizz wypisane są również po niemiecku, więc,jeśli nie
                znasz włoskiego, i tak nie kupisz kota w worku. W miasteczku możesz kupić
                również pizzę na wagę, o mrożonej nie mam pojęcia. Ziemniekków nie kupowałam za
                to pomidory, arbuzy i brzoskiwnie były tańsze jak u nas, z winogronami bywa
                różnie ale tamte dojrzałe na słońcu mają niepowtarzalny smak. Zobaczę jeszcze
                może jakiś kwitek został mi w wakacyjnej torbie , jeśli tak to podam Ci
                dokładniej ceny.
              • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 25.06.04, 08:06
                Poszukałam trochę i wiem, że w jednym sklepie masło kosztowało 1,15 Euro, a
                kilogram bułek 3,80 E, za 4 bułki zapłaciłam 0,48
                • Gość: turysta Re: Kemping Rosapineta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 12:35
                  Dziękuje bardzo za pomoc.
                  • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 28.06.04, 08:37
                    Proszę bardzo jeśli jeszcze będę mogła pomóc, to proszę o pytania.
              • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 25.06.04, 08:28
                I jeszcze jedno warto kupować owoce na targu, który odbywa sięraz w tygodniu, o
                ile dobrze pamiętam w czwartki. Włosi sprzedają tam taniej owoce i bardzo często
                robiąjeszcze promocje typu 3 kg np. brzoskiń za cenę 2 kg, jeden arbuz kupujesz
                (po atrakcyjnej cenie), a drugi masz gratis. Warto rozglądać się za owocami tak
                około 12-tej, oni chcą siępozbyć towaru stąd te promocje. Ja robiłam na tym
                targu zawsze zapasy owocowe na kilka dni.
                • Gość: pyzka Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.04, 12:58
                  A możesz podaćź gdzie ten targ się znajduje. W Rosolina Mare czy Rosolina.Czy
                  on jest dalego od kempingu Rosapineta. Dzieki
                  • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 01.07.04, 13:44
                    Oba targi są w Rosolina Mare i stosunkowo blisko kempingu. Wieczorny prawie jest
                    codziennie i znajduje się przy głównej ulicy miasteczka, trzeba iść w stronę
                    wyjazdu z miasta. On jest mniej więcej na wysokości nowego kościoła. Targ
                    odbywający się w czwartki jest na przedłużeniu głównej ulicy ale z pzreciwnej
                    strony blisko plaży. Z kempingu najwygodniej dojść do targu drugim wyjściem (nie
                    główną bramą). Patrząc od głównego wjazdu na kemping trzeba skręcić w prawo i
                    iść wzdłuż niego do końca, tam jest furtka, którą można przejść, niestety nie
                    wpuszczają tamtędy samochodów.
                    • Gość: pyzka Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.04, 14:10
                      Wielkie dzięki myśle że trafimy
                      • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 02.07.04, 08:45
                        Na pewno. :)
                      • Gość: rybka do pyzki Re: Kemping Rosapineta IP: 81.219.242.* 16.07.04, 13:13
                        Czy już wróciliście ?? Jak było ??? Też się tam wybieramy...
                        • Gość: ciekawscy Re: Kemping Rosapineta DO PYZKI IP: 81.219.242.* 28.07.04, 16:15
                          NAPISZ JAK BYŁO ???
    • Gość: Ewa Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.mm.pl 21.07.04, 20:27
      Spadliście mi z nieba:))) PIerwsyz raz jadę do :ciepłych krajów: i to na obóz
      tutaj będę: www.poznanski.travel.pl/index?Act=show_doc&id_doc=477
      Już się nie mogę doczekać:-)
      Wezmę dwa kremy z filtrem, 14 wystarczy? Wezmę dwa kostiumy kąpielowe... wezmę
      50 Euro wystarczy na moje wydatki jak myślicie? (mam śniadanie, lanch, i ciepłą
      kolację zapewnioną), baseny w ośrodku mam za darmo... Powiedzcie szczerze czy
      mi wystarczy pieniędzy.
      Pić nie zamierzam tak żeby się schlać i mnieć kaca, ale czy lampka wina, albo
      piwko kilka razy może zaszkodzić?:)))
      A jak jest z krazdzierzami? Jak midać na stronie adres wstawiłam wyżej będę
      spać w namiocie... Nie wiem co z walkmanem. Nie podejrzewam o jakąś kradzież
      moich współlokatorów, ale miejscowych. Nie chcę tutaj ,mówić, że Włosi to
      złodzieje, ale nie wiem poprostu, bo nigdy tam nie byłam.
      Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
      Ewa
      Ps. - Ktoś jechał autokarem z POlski do Włoch Poznanskiego Trawel"a? Czy
      dostanę kawę, herbatę w czasie podróży? Szczególnie kawę:)
      • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 22.07.04, 09:32
        O autokar zapytaj w biurze, ja z Poznanski travel na różnych wycieczkach
        autokarowych nigdy nie miałam problemu z kupieniem czegoś do picia, wim, ę to
        biuro część autokarów wynajmuje, ale nie sądzę żeby był problem z kupieniem kawy.
        Co do kradzieży, to Włochów nie musisz się obawiać, jedynie mogą zagrażać rodacy
        z sąsiednich namiotów. Ja tam spotkałam się jedynie z kradzieżą z ogólnej
        lodówki mleka, ktoś to zrobił po upojnej nocy, a właściciel tego płynu zrobił
        aferę na cały obóz stąd wiem o tym incydencie. Jednak do końca nie nikt chyba
        nie wie kto jeszcze jedzie na obóz, skoro kradzieże zdażają się w klasach, czy
        miejscach pracy. Co do pieniędzy, to zależy czego się spodziważ ja zawsze robię
        w Rosolinie na targach niezłe zakupy. Tam można kupić całkiem fajne bluzki,
        sukienki, spudnice, spodnie tak od 2 do 20 euro, nie wspomnę o doskonałych
        podrubach markowych perfum za kilka euro. W zaszłym roku za długo sukienkę
        dżinsową bardzo ładnie szytą dałam 3 euro - we Wrocławiu podobna kosztowała 60
        zł, a jedwabne chińskie sukienki, wiesz te z wyszywanym wzorem, tam były w
        przedziale 10-16 euro. Takiego gatunku jak te po 16 nigdzie u nas nie widziałam.
        Dlatego zastanów się czy nie potrzebujesz czegoś takiego, ja nie mówię o
        zakupach dla sztuki, tam kupisz znacznie taniej, więc zastanów się nad kwotą,
        którą możesz przeznaczyć ewentualnie na takie cele.
        • linn_linn Re: Kemping Rosapineta 22.07.04, 10:43
          50 euro to naprawde malo. Wzielabym wiecej; najwyzej nie wydalabym. Ktos juz
          pisal o tym, ze kiedy koncza sie pieniadze, zaczynaja sie kradzieze w sklepach
          i w namiotach. Wlochow raczej bym sie nie obawiala.
      • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 23.07.04, 08:07
        Na owoce, lody, od czasu do czasu jakieś wino, czy piwo to 50 euro wystarczy,
        nawet jeszcze na drobne zakupy, to zależy na co się jeszcze nastawiasz.
    • Gość: Ewa Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.mm.pl 23.07.04, 17:55
      Dzięki:)
    • Gość: aga Re: Kemping Rosapineta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 00:49
      mam pytanie:jak wyglada dostep do kuchni jesli mieszka sie w namiotach, jak
      wygladaja namioty, czy jest zimno w nocy(jade sierpien-wrzesien), jak wyglada
      plaza?nie szukam luksusow, pytam z ciekawosci;)z gory dzieki za odpowiedz
      • Gość: Sylwia Re: Kemping Rosapineta IP: *.iel.wroc.pl 26.07.04, 08:27
        W sprawie kuchni musisz zapytać w biurze, oni mówią uczciwie,ja ostatnie kilka
        razy mieszkałam w przyczepie przy której miałam naczynia, kuchenkę, lodówkę i
        czajnik bezprzewodowy do własnej dyspozycji. Pierwszy mój pobyt (1996 r)w
        Rosolinie spędziłam w namiocie i nie miałam żadnego kłopotu z korzystaniem z
        kuchni,oprócz tej ogólnej zaopatrzonej w garnki, kuchenki i lodówki dostałam
        nawetplastikową lodówkę (nie miałam swojej, bo wtedy jechałam tam autokarem), do
        której wkłady mroziły się w zamrażarce -ale wtedy biuro nie organizowało
        wyżywienia. Teraz w ramach wyjazdu są przygotowywane posiłki, więc nie wiem czy
        coś się nie zmieniło z dostępem do kuchni.
        Namioty to w więszości duże czwórki z przedsionkiem, i dwiema "sypialniami. Ja w
        namiocie byłam z koleżanką to dostałyśmy dużą trójkę, przedionek z jedną komorą,
        w pomieszczeniu można było stanąć. Dwa lata temu i w zeszłym roku widziałam
        tylko czwórki, nie wiem czy ze względu na mniejsze obłożenie, czy biuro się
        przestawiło na tylko namioty willowe.
        Plaża jest w miarę szeroka, piaszczysta, sprzątana. W jednym roku przez kilka
        dni było na niej i w morzu dużo alg, niestety takie roślinki pojawiły się na
        całym wybrzeżu - tego dowiedziałąm się później. Uważaj tylko, jest tam fragment
        wąskiej plaży, oddzielony kamiennymi nasypami dla właścicieli zwierząt i ich
        pupilków. Moi znajomi byli w Rosapinecie tranzytem jedną noc, trafili na ten
        kawałek plaży i mieli o niej bardzo złe zdanie. Dopiero później połapałam się
        gdzie oni wylądowali.
        Pytanie o pogodę jest chyba najtrudniejsze, w zeszłym roku pod koniec sierpnia
        było cudownie, ciepła woda w morzu, cały czas słońce, ciepłe noce. Cztery lata
        temu, natomiast w połowie sierpnia co sobotę (byłam tam 3 tygodnie) padało i
        było wręcz zimno, noce przez cały czas były chłodne, jedynie woda w morzu
        ciepła. Na wszelki wypadek weź coś cieplejszego do spania i do chodzenia
        wieczorami, bo może być różnie - ale na pewno będzie cieplej jak u nas.
        Pozdrawiam i czekam na kolejne pytania.
    • Gość: ciekawscy Re: Kemping Rosapineta DO BONTA IP: 81.219.242.* 28.07.04, 16:16
      NAPISZ JAK BYŁO ???
      • Gość: rosa Re: Kemping Rosapineta DO BONTA IP: 81.219.242.* 20.08.04, 22:28
        Było super! Ciepełko, jeśli komuś nie odpowiada plaża i morze -idzie na basen,
        a tam woda 26-30 stopni C. Polska młodzież z obozu (po sąsiedzku) miła i
        sympatyczna, wszyscy czytaliśmy jedyną polską książkę, która tam była.
        Polecam, można tam odpocząć.
    • Gość: Ewa Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.04, 17:41
      wróciłam z obozu w Rosapinecie. Było super, bardzo ciepło, bardzo fajnie, nawet
      nie było rtak drogo, co prawda Sisa jest droga, ale w miasteczku jest już
      lepiej. Lody, ,,pizze... Niestety tanie wina za 0,95 )szampan w Sisie, w
      mieście taniej) i wszyscy z obozy chodzili pijani.
      MIeliśmy dużo luzu, opalaliśmy się ojejku ja mogę tam wrócić.
      Mirabilandia jest poprostu nieziemska:))))
      • Gość: turysta Re: Kemping Rosapineta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 13:30
        mam dwa pytania, z gory dzieki za odpowiedz. Jak w tym roku wylgada sprawa z
        komarami? I jak jest z dostepem do kuchni i czy trzeba zabrac ze soba wlasne
        garnki, sztucce itp?
        • Gość: rybka Re: Kemping Rosapineta IP: 81.219.242.* 26.08.04, 15:57
          Komary są, ale da się wytrzymać. Co kilka dni opryskują teren.Garnki i sztućce
          mieliśmy swoje, tak chyba lepiej...
          • Gość: Ewa Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.04, 20:12
            Byłam w Rosapinecie około tygodni, komary nas gryzły pierwszy tydzień, potem
            albo ich nie było, albo my się przyzwyczailiśmy. Nie ma os, chociaż czasem
            można jedną spotkać:) Wzięłam ze sobą "Bzzz" na wszelkie owady, coś jak OFF. I
            pomogło mi bardzo. Spryskałam się i nic mnie nie gryzło.
            Garnki jak jesteś pod namiotem to chyba raczej napewno swoje. Jak w domkach to
            nie wiem. My jako obóz mieliśmy swoją kuchnię polową, bo nam gotowali polscy
            kucharze.
            Z tego co wdiziałam każdy miał grilla...:)
    • Gość: Ewa Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.mm.pl 01.09.04, 19:57
      Podciągam celowo wątek:) Bop tęsknię za Skylight-em:) I za Rosapineta:)
      Powspominajmy troche:)
      • Gość: jaaaa Re: Kemping Rosapineta IP: 213.195.142.* 06.09.04, 10:32
        Heh, no co ty, skylight byl beznadziejny:))ale ogolnie camping byl super,
        opalilam sie i nie chcialo mi sie wracac....wrocilam wczoraj i jeszcze do mnie
        to nie dotarlo...a szampan za 0, 95 euro byl...:))))
        • Gość: Ewa Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.mm.pl 12.09.04, 20:25
          Ja wróciłam 25 sierpnia i dalej nie moge uwierzyc ze mnie tam nie ma:(((((((((
          Hehe a przywiozłaś?:) MOże mi wyślesz?:P
        • linn_linn Re: Kemping Rosapineta 13.09.04, 11:57
          Raczej spumante, z tych z niskiej polki.
          • Gość: Ewa Re: Kemping Rosapineta IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.04, 17:28
            Mniejsza z tym to szczgół, były dobre:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka