Dodaj do ulubionych

samochodem do włoch

IP: 80.240.172.* 10.06.08, 08:56
We wrześniu jadę samochodem do Toskanii z Białegostoku (01.09-
13.09). Którędy najlepiej (najszybciej)? Kiedy i gdzie i za ile
kupować winiety? Jadę pierwszy raz, więc to trochę wyzwanie i będę
wdzięczny za wszelką pomoc.
Obserwuj wątek
    • malin7 Re: samochodem do włoch 10.06.08, 09:04
      Gość portalu: Janek napisał(a):

      > We wrześniu jadę samochodem do Toskanii z Białegostoku (01.09-
      > 13.09). Którędy najlepiej (najszybciej)? Kiedy i gdzie i za ile
      > kupować winiety? Jadę pierwszy raz, więc to trochę wyzwanie i będę
      > wdzięczny za wszelką pomoc.

      Na tej stronie mozesz sprawdzic trase, zaplanowac podroz,
      www.viamichelin.pl/viamichelin/pol/tpl/hme/MaHomePage.htm.
      Winietki na pewno w Słowacji, Czechach, Austrii. Wszystko zalezy od tego jaka trase wybierzesz. Nie zawsze najszybciej znaczy najlepiej.
      Osobiscie radze nie oszczedzac na winietkach, czyli poruszac sie autostradami i pomyslec o noclegu w trasie.
      Pozdrawiam
      • Gość: malgo Re: samochodem do włoch IP: *.35-79-r.retail.telecomitalia.it 10.06.08, 09:37
        a ja bym poszła w zupełnie inną trasę, bo najgorsze z tego przejazdu to są drogi
        w Polsce, więc bym uciekała jak najszybciej na autostrady i gdy na viamichelin
        zadasz opcję "szybka" oraz "autostrady" to wychodzi droga przez Poznań, masz
        kawałek autostrady w Polsce oraz bezpłatne autostrady przez całe Niemcy i
        płatność winiety na Austrię (stacje benzynowe blisko granicy) plus przełęcz
        Brenero, no i oczywiście płatne autostrady we Włoszech. Czas drogi porównywalny,
        ale komofort nieporównywalny na rzecz drogi przez Niemcy, co przy tej odległośi
        ma chyba duże znaczenie. Dodatkowo trasa polecana przez Czechy prowadzi
        autostradą koło Wenecji a tam można nieźle ugrzęznąć (co oczywiście nie musi być
        regułą). Opcjonalnie przyjęłam jako punkt docelowy Florencję, ale to chyba
        niewiele zmienia, jeśli jedziesz do innego zakątka Toskanii. Życzę Ci przemiłych
        wrażeń, robisz bardzo dobrze, bo do Toskanii najlepiej jechać autem, wtedy można
        sobie pokluczyć, gdzie się chce. Tylko we Florencję lepiej nie wjeżdżać.
        • malin7 Re: samochodem do włoch 10.06.08, 10:07
          To wlasnie o tym pisałam- zeby jechac autostradami. !!!!
          • malin7 Re: samochodem do włoch 10.06.08, 10:21
            Poza tym pisałam ,gdzie sa konieczne winietki , a nie ze ma jechac akurat przez Slowacje czy Czechy. Wszystko zalezy od planow, od tego skad sie wyjezdza i co ma sie zamiar robic po drodze. itp.( My np. chcielismy przjechac kiedys przełecza Timmelsjoch - nie jechalismy wtedy do Toskani , dla scisłosci- i to juz modyfikowało nam trase, a innym razem chcielimy przejechac Passo delo Stelvio i tez miało to wplyw na droge ktora wybralismy).
            Pozdrawiam

    • Gość: vvv Re: samochodem do włoch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 18:38
      Gdybym był na Twoim miejscu starałbym się wyjechać jeszcze w
      niedzielę jak najwcześniej, tzn żeby Warszawę pokonać nie później
      niż 7-8 rano. Potem Cieszyn, Żylina i Bratysława (tu nocleg), a
      potem dalej na Wiedeń, Graz, Wenecja, Bolonia, Florencja.
      Winietkę Słowacką, miesięczną kupisz przed Żyliną na stacji benz. a
      austriacką,10-dniową albo jeszcze w Bratysławie też na stacji albo
      na granicy Jarovce/Kitsee.
    • i.kola111 Re: samochodem do włoch 10.06.08, 20:28
      my również jedziemy z tym że wyjazd planujemy na 29 sierpnia tez na
      2 tygodnie my mieszkamy na południu polski do granicy czeskiej w
      cieszynie mam 40 min drogi więc pózniej juz z górki : )
      do jakiej miejscowości jedziesz ? masz juz zarezerwowane noclegi ?
    • mroczny123 Z Białegostoku jechałem do Toskanii 10.06.08, 21:45
      w zeszłym roku. Trasa wiodła przez Czechy i Austrię. Granicę
      przekroczyłem w Cieszynie przejechałem Czechy i przenocowałem przy
      granicy austriackiej w Mikulovie. Na drugi dzień trasa Wiedeń,
      Klagenfurt (w Austrii), Udine, Florencja (we Włoszech). Doturlałem
      się w okolice Certaldo gdzie miałem wynajęte mieszkanie. Polecam
      nocleg po drodze - jedzie się po prostu przyjemniej. Motele w
      Mikulovie są przy samej trasie. Można dzwonić jak w dym i mówić po
      polsku. Nocuje tam dużo Polaków w podróży i recepcjoniski są
      osłuchane z naszym językiem.
      Jestem leniwy więc wszystkie winietki kupiłem w Białymstoku w
      PZMocie przy hotelu Turkus. Wyszło nieco drożej ale nie musiałem się
      bujać po drodze w poszukiwaniu "punktów sprzedaży".
      • Gość: Janek Re: Z Białegostoku jechałem do Toskanii IP: *.homenett.pl 11.06.08, 11:39
        dzieki wszystkim, winietki chyba rzeczywiscie kupie w turkusie. noclegi mam od 2
        do 12 wrzesnia (wyjezdzam 1, nocleg koniecznie). nocleg mam w "fattoria della
        nave" Terranuova Bracciolini, Arezzo, wynalazlem przez internet, potargowalem
        mailowo i zarezerwowalem) www.fattoriadellanave.it - wyglada bardzo przyjemnie.
        jest dokladnie miedzy florencja i siena, niedaleko san gimignano i
        monteriggioni, wiec zwiedzania troche bedzie. moze na 1 dzien pociagiem skoczymy
        do rzymu, ale to juz jak wyjdzie, skoczylbym tez do wolterry. jakbyscie
        podrzucili jakis ciekawe miejsce do obejrzenia - rowniez bede wdzieczny za
        informacje.
        • moose007 Re: Z Białegostoku jechałem do Toskanii 11.06.08, 12:08
          Zerknij tu:
          www.toskania.org.pl/
          Ja kupiłem ich papierowy przewodnik, zawiera sporo ciekawych informacji. A
          generalnie, w Toskanii gdzie się nie ruszysz, to znajdziesz coś ciekawego.
          Polecam także tamtejszą "strada del vino".
        • Gość: Maciej Re: winiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 13:08
          Odradzam kupowanie winietek w Polsce. Nie ma z tym żadnego problemu (słowackie
          na granicy słowackiej kupisz za SKK, PLN lub EUR), austriackie też na granicy.
          Marża PZMOT-u jest niesamowita.
          • moose007 Re: winiety 11.06.08, 14:12
            To prawda. Zawsze kupuję winietki na granicy w Cieszynie, mają tam winietki
            także na Austrię. Po normalnych cenach, bez żadnych prowizji.
      • Gość: Janek Re: Z Białegostoku jechałem do Toskanii IP: *.homenett.pl 11.06.08, 11:42
        mroczny, tak z ciekawosci, jakie miales warunki w certaldo? duzo placiles? pozdr
        • mroczny123 Re: Z Białegostoku jechałem do Toskanii 11.06.08, 15:58
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > mroczny, tak z ciekawosci, jakie miales warunki w certaldo? duzo
          placiles? pozd
          > r
          Mieszkałem 2 km od centrum Certaldo. Byłem w apartamencie pod tym
          adresem: www.homelidays.com/gambassi-terme/apartment-
          flat11353en1.htm
          Warunki były super. Sam srodek Toskanii. 2 km do Certaldo, 12 km do
          San Gimignano, ok. 60 do Florencji, blisko Sieny, Volterry, regionu
          Chianti, wygodny dojazd do Pisy, Lucci, Cortony, Pienzy, Arezzo,
          Montepuliciano, Montalcino, Livorno (wymieniłem tylko miejscowości,
          które zdazyłem odwiedzić :))
          • mroczny123 Poprawka linku do strony 11.06.08, 16:01
            www.homelidays.com/gambassi-terme/apartment-flat11353en1.htm
      • Gość: vvv Re: Z Białegostoku jechałem do Toskanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 19:36
        mroczny123 napisał:

        > Jestem leniwy więc wszystkie winietki kupiłem w Białymstoku w
        > PZMocie przy hotelu Turkus. Wyszło nieco drożej ale nie musiałem
        się
        > bujać po drodze w poszukiwaniu "punktów sprzedaży".

        Czy beczkę z paliwem też ciągniesz w przyczepie z Białego?
        • Gość: piasek Re: Z Białegostoku jechałem do Toskanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 21:18
          Nie przesadzaj, jak jechałem pierwszy raz (kiedy to było; netu nie
          miałem) to też kupiłem na miejscu, tylko w tamtą stronę (miałem
          informacje, że w punktach sprzedaży można trafić na brak ,,krótkich"
          winietek - nigdy nie sprawdziłem czy była to prawda).
          • ennka Re: Z Białegostoku jechałem do Toskanii 11.06.08, 23:29
            Do San Gimignano będziesz miał nie tak blisko.
            Radzę połaczyć to z Volterrą ,która jest ok.30km dalej.
            Jeśli wyruszycie zaraz po wczesnym śniadaniu, to w jeden dzień jest
            to możliwe.Volterry nie można pominąć .
            Koniecznie wybierzcie się też na przejażdżkę przez region Chianti.
            To najpiękniejsza wg mnie i najbardziej oddająca klimat Toskanii,
            jej część.
            Acha, i do Cortony będziecie mieli rzut beretem .
            Drugiego takiego miasteczka nie ma chyba w całej Italii.
            Pozdrawiam, wspaniałych wakacji i szczęśliwej poróży Wam życzę.
            • Gość: Janek Re: Z Białegostoku jechałem do Toskanii IP: 80.240.172.* 12.06.08, 06:58
              jakos takos planowalem, san gimignano wyczytalem nie zajmuje wiele
              czasu, wiec trzeba to polaczyc. dzieki za cortone, zaraz bede
              grzebal w necie:)
            • Gość: Maciej Re: Z Białegostoku jechałem do Toskanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 08:37
              > Koniecznie wybierzcie się też na przejażdżkę przez region Chianti.
              > To najpiękniejsza wg mnie i najbardziej oddająca klimat Toskanii,
              > jej część.

              Chianti jest piękne, ale mnie bardziej urzekł rejon Val d' Orcia i ogólnie
              południowa Toskania.
    • donatta Re: samochodem do włoch 12.06.08, 19:52
      My wybraliśmy podróż do Włoch przez Niemcy - droga nieco dłuższa, ale ze względu na autostrady - szybsza. W Niemczech są bezpłatne, w Austrii winietka 10-dniowa kosztuje 7,70 Euro (następne w kolejce są 3-miesięczne, pośrednich nie ma). Przejazd przez przełęcz Brenero 8 Euro, a potem już włoskie autostrady - wysokość opłaty zależy od długości przejechanego odcinka. Możesz sobie obliczyć na stronie www.autostrade.it/.
      Wpisujesz moment wjzadu na autostradę (np. Brennero) w okienku partenza i punkt docelowy (zjazd z autostrady) pod arrivo.

      Swoją drogą, podziwiam. My jechaliśmy z Poznania do północnych Włoch i było daleeeko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka