Dodaj do ulubionych

Ceny w knajpach?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 13:44
Jakie są ceny w restauracjach,trattoriach,kafejkach,winiarniach-
podzielcie się wiadomościami.
Obserwuj wątek
    • Gość: al9 Re: Ceny w knajpach? IP: *.teleton.pl 26.05.09, 16:31
      zaraz się zrobi awantura....
      ceny zależą nie tylko od standardu, ale lokalizacji
      najdrozsze są centra starych miast, rynki, widoki na katedry czy
      zachody słońca...
      kawa - od 1 euro - za espresso na stojąco - do 6 euro za cappu na
      Piazza dela Signoria we Florencji. Średnio - 2 - 3 euro
      wino - od 0,9 euro za litr wlewany do bukłaka od producenta, przez 3-
      10 euro za wino w sklepie czy enotece, przez 2-7 euro za lampke wina
      w kawiarni..
      Napój - od 1 euro za 1,5 litra napoju w sklepie - do 3,5 zza
      buteleczke o,2 litra w kawiarni w dobrym miejscu...
      jedzenie - od 2 euro za dużą kanapkę do ręki, przez 5,6 euro za
      pastę w trattori, do 10-15 euro za danie w restauracji (czyli od 15
      do 40 euro za osobe za dwa dania plus wino)
      Generalnie - dyskusja tu juz była - wg mnie potrzeba 100 euro
      dziennie (na dwie osoby)nie licząc noclegów zeby się czuć swobodnie.
      Ale wiele osób uważa, że wystarczy 50... Mniej chyba nie - trzeba by
      naprawde oszczędzać...
      Te rachunki zakładają codzienne jadanie poza hotelem czy
      apartamentem i korzystanie z atrakcji nie najtańszych,
      zlokalizowanych np niedaleko kempingów..
      Od razu zastrzegę, że jak byłem we Włoszech pierwszy raz - to
      starczyło mi 130 dolarów na dwa tygodnie...
      Ale to se ne vrati.. A i ceny są inne...
      Generalnie - we Włoszech jest pięknie ale niezbyt tanio. Mozna
      koszty znacząco obniżyć - kupując jedzenie w sklepach, najlepiej jak
      najwiekszych i gotując samemu...
      Tylko trochę szkoda...
      Pozdrawiam
      al
      • vojager29 Re: Ceny w knajpach? 26.05.09, 17:36
        > Od razu zastrzegę, że jak byłem we Włoszech pierwszy raz - to
        > starczyło mi 130 dolarów na dwa tygodnie...

        czy to wowczas kiedy jeszcze jezdziles z puszkami, zupkami w proszku
        i autostopem ?
        dzis mniej wiecej tak wyglada jak opisales, zapomniales o pizzy, ta
        kosztuje od 4 do 12 euro, obiad po wlosku tzn. przystawka, pierwsze,
        drugie, ½ l wina, deser z kawa okolo 35-40 euro na osobe w
        niedrogiej restauracji, w lepszej 40-60 euro, w dobrej od 60 euro
        • malgotosca Re: Ceny w knajpach? 26.05.09, 18:15
          I tu się rodzi problem czy lepsza restaurcja to ta droższa, czy ta
          gdzie dają smacznie zjeść, czy ta która ma wystrój "ę i ą" ?
          Niedaleko jak przedwczoraj byłam ze swoimi gośćmi w lokalnej
          restauracyjce, zjedliśmy wybornie, przystawki (typowe toskańskie),
          pierwsze, drugie i deser, ale nie wszystkiego po jednym na łebka, bo
          byśmy nie dali po prostu rady tym ilościom, zapłacilismy za 4 osoby
          70 €. Zła to była restauracja? Zaznaczę, że wszystkim badzo
          smakowało, a tematem przewodnim były różne stworzenia morskie, nie
          ryby.
          • marusia811 Re: Ceny w knajpach? 27.05.09, 06:05
            malgotosca napisała:

            > I tu się rodzi problem czy lepsza restaurcja to ta droższa, czy ta
            > gdzie dają smacznie zjeść,

            no właśnie, i tu się rodzi pytnie czy wogóle można dyskutować nad
            smakiem, ja napisałem o cenach a nie o smaku
            "ludzie, którzy przywykli do picia win tanich, przeciętnych nigdy
            nie rozsmakują się w winach dobrych, drogich"
            • malgotosca do autora wątku 27.05.09, 08:58
              Nie chcę Ci tu zaśmiecać wątku niepotrzebnymi dyskusjami, zwłaszcza,
              że nie wiadomo z kim się dyskutuje, widzę że nastąpiło jakieś
              rozdwojenie jaźni (lub co najmniej nicków). Po doświadczeniach
              kontaktów z czytelnikami mojego bloga, wiem, że ludzie
              zainteresowani są różnymi pułapami cenowymi, z ukierunowaniem na
              niższe. Myślę też, że jeśli w ogóle ktoś pyta o ceny, tzn. że musi w
              jakiś sposób liczyć się z pieniędzmi i nie może jechać w ciemno.
              Jeśli chcesz poznać autentyczne smaki i to danego regionu, zgodnie z
              sugestiami Ala, unikaj miejsc obleganych turystycznie, kieruj się
              ilością ludzi wygladających na tubylców, poniekąd "udomowieniem"
              lokalu. Wtedy za niedrogie pieniądze zjesz wybornie a
              nie "przeciętnie".
              • Gość: al9 malgo ma 100% racji IP: 213.136.237.* 27.05.09, 09:27
                jej nie wypada - więc ja wkleje link do jej fenomenalnego bloga:
                toskania.matyjaszczyk.com/Pozdrawiam
                al
              • Gość: al9 malgo ma 100% racji IP: 213.136.237.* 27.05.09, 09:27
                jej nie wypada - więc ja wkleje link do jej fenomenalnego bloga:
                toskania.matyjaszczyk.com/Pozdrawiam
                al
                • Gość: al9 właściwy link IP: 213.136.237.* 27.05.09, 09:40
                  toskania.matyjaszczyk.com/
                  • Gość: marta Re: właściwy link IP: 87.105.182.* 28.05.09, 09:39
                    Łał... przeciez ma ten link w sygnaturce...?
                    • al9 Re: właściwy link 28.05.09, 09:45
                      marta 28.05.09, 09:39 Odpowiedz Łał... przeciez ma ten link w
                      sygnaturce...?
                      -----------
                      fakt
                      zapomniałem
                      :-(
                      al
              • marusia811 Re: polemicznie 27.05.09, 10:45
                " kieruj się
                ilością ludzi wygladających na tubylców,....... "

                spotykam się tym sloganem od bardzo wielu lat, śmiem twierdzić, że
                nie tylko ja ale wielu turystów z różnych stron świata w związku z
                czym pytanie, gdzie szukać tych miejsc "gdzie przebywa większość
                wyglądająca na miejsowych" ewentualnie jak daleko od ścieżek
                turystycznych ?
                byłoby miło, gdyby znawcy regionu podali tu na forum namiary na
                takie miejsca z nadzieją, że to forum czytane jest przez bardzo małą
                ilość potencjalnych bywalców, którzy nie "zaśmiecą" tych wspaniałych
                egzotycznych miejsc....
                przestańmy się czarować, takich miejsc jest coraz mniej, Włosi też
                są turystami we własnym kraju i wcale nie są traktowani lepiej czy
                gorzej od obcych, gorzej są traktowani jedynie ci, którzy chcą być
                źle traktowni, źle w zrozumieniu podawania "gorszego jedzenia" - z
                autopsi, z obserwacji życia turystycznego we Włoszech i nie tylko,
                wszędzie tak jest, w Polsce też - idzie się zjeść lub idzie się na
                jedzenia, smakować może wszędzie, w drogiej knajpie jak i w taniej
                knajpie, kwestia smaku, gustów, nastroju, towarzystwa, pogody itd
                lub wymagom stawianym potrawom, to wcale nie jest zależne od
                grubości potfela ale stosunku do jedzenia jako takiego, masz
                całkowitą rację, miejscowi wiedzą lepiej gdzie można dobrze nie
                koniecznie taniej zjeść ale trzymając się zasady, że jakość musi
                kosztować to z tą taniochą jakoś mi nie wychodzi........
                • miriam_73 Re: polemicznie 27.05.09, 10:53
                  Takie miejsca są wszędzie, nawet w centrach dużych miast takich jak Rzym czy
                  Florencja, tylko trzeba dobrze patrzeć...
                  Dla mnie mistrzostwo jesli chodzi o jedzenie (i jakość i ilość) to Borgo Antico
                  we Florencji, rzut beretem od Ponte Vecchio.
                  www.borgoanticofirenze.com/
                  Podobnie w Rzymie można znaleźć ciekawe miejsca koło Panteonu, w zaułkach w
                  poblizu Piazza Spagna czy na Trastevere. Tylko trzeba dobrze patrzec, bo
                  niepozrne miejsca rzadko przyciągają uwagę i mija się je bez zastanowienia ;-)
                  • marusia811 Re: polemicznie 27.05.09, 11:10
                    miriam_73 napisała:

                    > Takie miejsca są wszędzie

                    wygląda mi na restaurację turystyczną, nic to, nie mogąc doszukań
                    się cennika potraw pytam ile tam kosztuje typowy włoski obiad z 4
                    dań plus wino i kawa, bo chyba o tym mówimy a nie pizzy na czworo ?
                    • al9 Re: polemicznie 27.05.09, 11:34
                      Borgo Antico to fenomenalne, wspaniałe miejsce..
                      Kuchnia - genialna....
                      Polecam z całego serca!
                      Koszty?
                      Dwie osoby musza wydać minimum 60 euro. Raczej 85...
                      Ale warto :-)
                      Pozdrawiam
                      al
                    • miriam_73 Re: polemicznie 27.05.09, 16:52
                      No to źle Ci wygląda ;-) Gros gości to lokalsi, część dobrze znana szefowi, na
                      powitanie misie, buzi, buzi itp na porządku dziennym ;-). Za gigantyczne
                      jedzenie złożone z risotta (cukinia ze skamorzą), olbrzymiej sałaty oraz pizzy
                      (prawdziwy piec opalany drewnem, żadne elektyczne wynalazki!) z gruszkami,
                      skamorzą i miodem (tak, dokładnie tak, brzmi kontowersyjnie, ale smak genialny -
                      to było w daniach polecanych przez szefa tego dnia) plus woda i winko oraz na
                      koniec espresso w ub. roku zapłaciłam ok. 30 euro. Ogólnie - porcje w rozmiarze
                      nie do przeżarcia, ja spuchłam już przy primo piatto, sałaty w zasadzie w ogóle
                      nie ruszyłam, bo nie dałabym rady wstać zza stołu.
                      • marusia811 Re: polemicznie 27.05.09, 17:28
                        co prawda używam już okulary ale ze zdjęcia nie wynika mi, żeby tam
                        byli sami Włosi ale to nie ważne, ważne, że ci smakowało, no i te
                        30 euro na nos razy 4 = 120, trochę to dość odległe od 70 euro na 4
                        osoby, no i nie było w tym żadnego mięsiwa tylko pizza, pewnie też
                        wegetariana czyli zgadza się co piszę, 30-40 euro w knajpce na
                        placyku gdzie siedzą prawie sami miejscowi Włosi-blondyni
                        • miriam_73 Re: polemicznie 28.05.09, 09:59
                          1. Gros = większość
                          2. jest coś takiego jak emotikony
                          3. nie wszyscy Włosi, zwłaszcza w regionach północnych sa "ciemni"; poza tym
                          Florencja jest miastem np. akademickim
                          4. ceny dan miesnych sa porównywalne, ja akurat jestem vege, więc trudno żebym
                          zamawiała bistecca alla fiorentina, ale rozmiar tego dania w Borgo jest taki, że
                          nic dodatkowo do tego nie trzeba, po prostu nie da się zjeść więcej.
                          5. w Borgo smakuje za każdym razem jak tam jestem, stąd mówie o knajpce którą
                          znam, a nie którą oceniam po jednym zdjęciu....
                          • Gość: al9 palce lizać IP: 213.136.237.* 28.05.09, 11:27
                            w borgo podają michy (tak - micha równa sie WIELKA MISA) genialnych
                            małży w pachnącym rozmarynem sosie z białego wina, fenomenalne,
                            rozpływajace sie w ustach langusty z grilla, jadłem tam śniące mi
                            sie do dzisiaj risotto z prawdziwkami, jadłem bisteccę (najdroższa w
                            karcie ale stek ważył chyba ze sto kilo i był f-e-n-o-me-n-a-l-n-
                            y!!!)
                            Pasty są skomponowane artystycznie, wino domowe (tanie jak barszcz)
                            więcej niż zadowalające. Siedzi sie przy dużych stołach, atmosfera
                            jest wesoła, obsługa wielojęzyczna i kompetentna, ceny - rozsądne...
                            Absolutnie potwierdzam opinię miriam - to miejsce godne polecenia...
                            al
                            • marusia811 Re: palce lizać 28.05.09, 22:06
                              > Siedzi sie przy dużych stołach, atmosfera
                              > jest wesoła, obsługa wielojęzyczna ....

                              to typowe we wszystkich miejscach turystycznych i obala twierdzenie,
                              że tam sami Włosi,,,,,,,,,,,

                              pardon czy źle rozumiem ? "> w borgo podają michy (tak - micha
                              równa sie WIELKA MISA) genialnych
                              > małży w pachnącym rozmarynem sosie z białego wina, fenomenalne,
                              > rozpływajace sie w ustach langusty z grilla, " wobec tego skąd ci
                              wiadomo jak to smakuje skoro "jadłem tam śniące mi
                              sie do dzisiaj risotto z prawdziwkami, ..."
                              a tamto jak ci się śni ?



                          • marusia811 Re: polemicznie 28.05.09, 21:56
                            > 1. Gros = większość

                            pardon ale w jakim to języku ?

                            > 2. jest coś takiego jak emotikony

                            nie wim co to znaczy

                            > 3. nie wszyscy Włosi, zwłaszcza w regionach północnych sa "ciemni";

                            no nie, Florencja miastem północnym !!!

                            .......poza tym Florencja jest miastem np. akademickim

                            rzeczywiście, to wyjątkowi miejscowi znający wyśmienicie włoską
                            kuchnię

                            > 4. ceny dan miesnych sa porównywalne,...

                            z czym jeżli można zapytać ?

                            > ..... zamawiała bistecca alla fiorentina, ale rozmiar tego dania w
                            Borgo jest taki, ż
                            > e
                            > nic dodatkowo do tego nie trzeba, po prostu nie da się zjeść
                            więcej.

                            wybacz ale nie rozmawiamy ile możesz zjeść tylko o cenach, ja np.
                            mogę zjeść więcej, mój małżonek nawet sporawo a bez mięsiwa ani rusz

                            > 5. w Borgo smakuje za każdym razem jak tam jestem, stąd mówie o
                            knajpce którą
                            > znam, a nie którą oceniam po jednym zdjęciu....

                            ależ ja sie cieszę, że ci tam smakuje i napewno przy następnej
                            okazji pobytu we Florencj pójdziemy tam zjeść, dzięki za typ



                            • miriam_73 Re: polemicznie 02.06.09, 15:29
                              1. polskim: www.sjp.pl/gros
                              2. to sprawdź i zwracaj na nie uwagę, to nie będziesz podchodzić do wypowiedzi
                              innych tak sztywno:
                              www.sjp.pl/emotikon
                              3. Dla mieszkańców środkowych i południowych Włoch jest.
                              4. O włoskich studentach słyszałaś? Ci zktórymi miałam okazję się stykać akurat
                              pojęcie mają, co więcej potrafią docenić jakośc i smak lokalnej kuchni nawet
                              jeżeli sa z innego regionu.
                              5. porównoywalne z daniami o których wspomniałaś, czyli np. pizzy lub innych dan
                              głownych wege.
                              • marusia811 Re: polemicznie 02.06.09, 18:20
                                droga miriam, ależ ja ci wierzę, nad smakiem się nie dyskutuje,
                                jeśli ci smakuje to jest OK, ceny sprawdzę jak kiedyś będę w tej
                                parafi, pa
    • linn_linn Re: Ceny w knajpach? 27.05.09, 09:56
      Tzw. menù turistico 13 euro: Umbria, koniec maja.
      • marusia811 Re: linn_linn 27.05.09, 11:02
        >> Tzw. menù turistico 13 euro: Umbria, koniec maja <<

        przebywasz tam na codzień, dla wyjaśnienia "sporu" podaj ile
        kosztuje typowy włoski obiad w restauracjach, do których chodzą
        Włosi, w taniej i takiej trochę droższej, napewno czasami bywasz i w
        takiej i takiej i czy 70 euro na pięć osób to realna cena
        czy ..............
        przystawka, pierwsze, drugie, deser, kawa i wino to typowo włoski
        obiad


        • linn_linn Re: linn_linn 27.05.09, 11:14
          W Umbrii bylam na wycieczce jednodniowej:
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,861,95755517,95755517,0,2.html?v=2
          Bylam z grupa, wiec obiad byl w cenie wycieczki. Widzialam jednak ceny obiadow
          turystycznych: 13 euro. Mysle, ze zamawiajac przystawki, pierwsze danie itp.
          itd., bedzie to raczej 20 euro jesli nie wiecej. Tzw. menù turistico to brak
          mozliwosci wyboru: stad nizsza cena. Miejscowi wiedza gdzie pojsc: wiedza gdzie
          sie je tanio i smacznie. Z doskoku zwykle wychodzi drozej, a nawet duzo drozej.
          Ceny za zwykle umieszczone na zewnatrz lokali, wiec niespodzianek nie powinno byc.

      • sam_diabel Re: Ceny w knajpach? 27.05.09, 11:31
        Temat cen jest drażliwy, nie tylko na tym forum. Ja mam porównanie z
        zeszłego roku, w maju byłem we Włoszech, a w lipcu w Chorwacji.
        Włochy są nieporównywalnie droższe, noclegi, wyżywienie, bilety
        wstępu, parkingi - wszystko jest drogie zarówno w stosunku do
        naszych krajowych cen jak i cen w Chorwacji. Chciałbym jednak
        zwrócić uwagę, że mniej zamożni czy może inaczej, osoby skłonne
        przeznaczyć mniej pieniędzy na wakacje nie muszą rezygnować z
        wyjazdu do Włoch. O ile cenami noclegów się niewiele pomanewruje,
        podobnie jak kosztami zwiedzania - to inaczej jest z cenami
        wyżywienia. Ceny posiłków rzeczywiście zależą od lokalizacji, za
        pizze w barze przy plaży w Rosolina Mare zapłaci się 6-7 euro, a za
        podobną na Piazza Della Signoria we Florencji już 35 euro… ale w tej
        samej Florencji, ale w jakiejś bocznej uliczce kilkaset metrów od
        placu cena zjedzie do 10-12 euro. Nie trzeba też codziennie jeść
        obiadu w restauracji, może czasem wystarczy zwykła pizzeria? Owszem –
        aby wczuć się w klimat trzeba spróbować lokalnej kuchni i nie można
        zabierać z Polski wody mineralnej, gotowych potraw, makaronu,
        kiełbasy czy mięsa na 12 dni jak to mają w zwyczaju rodacy kierujący
        się do Chorwacji. Czasem jednak warto zapłacić więcej ale zjeść
        obiad i wypić kawę patrząc na fontannę Neptuna na wspomnianym placu…
        • wojtek37k Re: Ceny w knajpach? 27.05.09, 20:46
          Duża kanapka z porchettą + kieliszek wina , cena 4-5 euro ,
          oszczędzać nie muszę , ale taki lunch mogę powtarzać i powtarzać .
          Generalnie na swoim jesiennym wyjeżdzie jadałem w bardzo różnych
          lokalach , w niektórych turystycznych było tak sobie , w odmianach
          lokalesowych (gdzie chodzą miejscowi) , zawsze było super . Ze
          swojej strony mogę polecić jeden lokal w Arezzo w odłegłości 50m od
          placu głównego , nazywa się REPORTER , wieczorami byliśmy tam
          jedynymi turystami , reszta to własnie miejscowi (tacy z
          obściskujący się i buzi , buzi z właścicielem) , jedzenie bardzo
          dobre , jedliśmy dwa razy rachunek za każdym razem za 2 przystawki ,
          dwa dania głowne , butelkę wina , butelkę dużą wody wynosił ok 30-
          35eu , więc moim zdaniem tanio .

          Warto spróbować , pozdrawiam Wojtek
    • linn_linn Re: urlop przyspieszyc albo poczekac 30.05.09, 21:14
      Artykul wart przeczytania:
      www.rp.pl/artykul/2,312802_Moja_wielka_grecka_kolacja.html
      Problem nie dotyczy tylko Grecji.
      • vojager29 Re: urlop przyspieszyc albo poczekac 30.05.09, 23:26
        lubimy poludnie, lubimy jezdzic tam na urlop, wiadomo slonce, woda,
        zabytki historii, lubimy kuchnie srodziemnomorska ale wnerwia nas za
        kazdym razem, ze na plazach stoja niekonczace sie rzedy lezakow i
        parasoli wygladajcych jak wojskowa defilada na placu czerwonym oraz
        kanciarstwo gastronomiczne w stosunku do obcych i to obojetne w
        jakim okresie roku, wystarczy, ze kelner uslyszy obcy jezyk....
        nie generalizuje, sa wyjatki gdzie obsluguja jednakowo i dobrze
        niezaleznie od przynaleznosci narodowej, pory roku i polozenia
        lokalu ale to chyba na takiej samej zasadzie jak w Polsce, jesli
        wlasciciel dorobil sie juz domu i dobrego konnta w banku to poswieca
        czas juz tylko na sztuke kulinarna,
        my do tego nie jestesmy przyzwyczajeni, u nas plaze sa otwarte dla
        wszytkich no i mamy ich pod dostatkiem, brakuje moze troche slonca,
        w restauracjach nigdy nie robi sie roznicy a moze nawet obcych
        traktuje sie lepiej i goscinniej niz wlasnych, dla swoich musi byc
        zrobione dobrze, dla obcych musi byc perfekt
        nie wiem, moze dlatego, ze tu nikt nie jest na dorobku, tu wszyscy
        maja to co potrzebuja a moze taka kultura narodu, nie kantuja siebie
        i nie kantuja innych lub inaczej, szanuja siebie i innych....
        mimo to jezdzimy na poludnie bo lubimy kraje srodziemnomorskie,
        lubimy tych ludzi moze dlatego, ze sa tacy inni !!!
      • Gość: xxxx linn_linn, pojedz do Tunezji IP: *.wroclaw.vectranet.pl 31.05.09, 22:25
        ceny jak w Polsce w latach 90. Od siebie to promem mozesz. Skoro z
        Polski taniej wychodzi nierzadko 2 tyg. w Tunezji niz Zakopanem, a
        głowny koszt to i tak samolot...
        A o turyste sie dba, nie ma czegos takiego jak te leniwce Włosi że
        sobie sjestę zrobią i maja turystę w d...
        • marusia811 Re: linn_linn, pojedz do Tunezji 01.06.09, 05:39
          za ciepło, nie mogę spać
          widzisz drogi niewiadomy, na urlop nie jeździ się dla pieniędzy ale
          dla przyjemności a mnie urlop w Turcji pomimo taniochy jak piszesz
          napewno nie sprawi przyjemności i tam nie pojadę
        • linn_linn Re: linn_linn, pojedz do Tunezji 01.06.09, 07:11
          To byly inforamcje dla forumowiczow. Ja w szczycie sezonu nigdy nie wyjezdzam /
          chyba ze na krotka wycieczke /. Sjesta jest w tym klimacie konieczna: sama
          chetnie z niej korzystam.
          • Gość: xxxx Re: linn_linn, pojedz do Tunezji IP: *.wroclaw.vectranet.pl 01.06.09, 20:12
            pisałem o Tunezji, Turcja nie jest taka tania :). Oczywiscie ze nie
            jezdzi sie dla pieniedzy na wczasy, inna rzecz która preferuję i
            wielu moich znajomych dla odmiany - jeżdżenie w różne miejsca. Nadal
            nie chodzi o podważanie uroków Włoch i wskazywanie na konkurencję.
            Aha, w sierpniu latwiej wytrzymac w Tunezji (suchy klimat) niz w pd.
            Włoszech (wilgotnosc duza) :)
            • marusia811 Re: linn_linn, pojedz do Tunezji 01.06.09, 21:07
              faktycznie, miałam jednak na myśli Tunezję
              "inna rzecz która preferuję i
              > wielu moich znajomych dla odmiany - jeżdżenie w różne miejsca."
              piękna idea jeśli kogoś interesuje, też polecam
              • marusia811 Re: linn_linn, pojedz do Tunezji 02.06.09, 10:39
                zanim zaczniemy zachwycać się daniami w restauracjach, może warto
                poczytać to:
                wyborcza.pl/1,99219,6657509,Wasze_ciala_to_wesole_miasteczka.html
                • Gość: al9 cytowany artykuł IP: 213.136.237.* 02.06.09, 11:46
                  jest jednostronny
                  i reprezentuje spojrzenie na rzeczywistość daleką od prawdy..
                  pewnie - mozna zakładać że wszędzie jest brudno, dania niedoważone,
                  mięso nieświeże, wino rozwodnione...
                  Tylko to będzie nieprawda. Zwłaszcza we Włoszech - kraju, gdzie
                  jedzenie się kocha i celebruje..
                  Gdzie kuchnia jest równie ważna jak miłość..

                  Nie przejmujcie się i jedzcie zdrowo
                  al
                  ps. książka "Kill grill" została zacytowana w tym podłym artykuliku
                  wyjątkowo nieuczciwie. To książka kucharza - artysty. Pół
                  Amerykanina pół Francuza, kochajacego notabene włoska kuchnię...
                  • linn_linn Re: cytowany artykuł 02.06.09, 11:53
                    Gdyby tak bylo, kontrole np. pizzerii nie bylyby negatywne w 50%. Nie zawsze
                    chodzi o czystosc, czesto o zastepowanie produktow innymi / np. mozzarelli tzw.
                    "serem do pizzy". Niestety milosc do kuchni to jedno, a do pieniedzy drugie.
                    • Gość: al9 Re: cytowany artykuł IP: 213.136.237.* 02.06.09, 12:05
                      jasne
                      zachęcam linn do rzucenia okiem np na polskie wybrzeże...
                      i prównanie tego co zobaczysz z poziomem reprezentowanym przez
                      gastronomików we Włoszech...

                      łapmy proporcje..
                      i nie jadajmy w miejscach najtańszych
                      pozdr
                      al
                      • linn_linn Re: cytowany artykuł 02.06.09, 18:29
                        Oj dawno nie bylam. Fakt. Ciekawe czy nad Baltykiem tez lalo prze 4 dni jak tu?
                        Caly dlugi weekend na straty.
    • linn_linn Re: nie zamawiac bez menu 13.08.09, 22:19
      To taka rada po przeczytaniu kilku artykulow: sezon jeszcze sie nie skonczyl, a
      juz mamy informacje o pierwszych "ustrzelonych" klientach. Zagranicznych, ale
      nie tylko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka