Dodaj do ulubionych

Praca dla Portugalczyka

09.09.04, 12:54
Witam wszystkich!
Cieszę się,że natrafiłam na tę stronę.
Mieszkałam przez dwa lata w Portugalii-okolice Porto.Znam wiele blasków ale
jeszcze więcej cieni życia w tym pięknym kraju. Niestety - to życie nieźle
nam tam dokopało. Do tego stopnia, że mój mąż,który jest Portugalczykiem i ja
podjęliśmy trudną decyzję o zamieszkaniu w Polsce.
Mamy jednak ogromne problemy ze znalezieniem pracy dla niego.

Pomóżcie!!!

Jeśli, ktoś wie o możliwości zatrudnienia dla błyskotliwego,młodego człowieka
z ogromną zajomością języków(angielski,hiszpański,francuski,włoski i
oczywiście portugalski)w rejonie woj.łódzkiego-proszę o kontakt na czacie.

Jednocześnie chętnie podzielę się osobistymi doświadczeniami z naszych wojaży
po Lusitanii:-)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Praca dla Portugalczyka 09.09.04, 12:57
      polaquinha napisała:

      > Witam wszystkich!
      > Cieszę się,że natrafiłam na tę stronę.
      > Mieszkałam przez dwa lata w Portugalii-okolice Porto.Znam wiele blasków ale
      > jeszcze więcej cieni życia w tym pięknym kraju. Niestety - to życie nieźle
      > nam tam dokopało. Do tego stopnia, że mój mąż,który jest Portugalczykiem i ja
      > podjęliśmy trudną decyzję o zamieszkaniu w Polsce.
      > Mamy jednak ogromne problemy ze znalezieniem pracy dla niego.
      >
      > Pomóżcie!!!
      >
      > Jeśli, ktoś wie o możliwości zatrudnienia dla błyskotliwego,młodego człowieka
      > z ogromną zajomością języków(angielski,hiszpański,francuski,włoski i
      > oczywiście portugalski)w rejonie woj.łódzkiego-proszę o kontakt na czacie.
      >
      > Jednocześnie chętnie podzielę się osobistymi doświadczeniami z naszych wojaży
      > po Lusitanii:-)
      > Pozdrawiam


      Na razie do głowy przychodzi mi jakaś szkoła języków obcych.
      Wiesz, wśród forów gazetowych jest też "Cudzoziemny w Polsce", może warto tam
      też zajrzeć??
      No i oczywiście, piszcie do nas jak najwięcej.
      Pozdrawiam.
      www.chiara76.blox.pl
      • polaquinha Re: Praca dla Portugalczyka 09.09.04, 13:00
        Dzięki wielkie-zaraz to sprawdzam,
        Służymy radą i pomocą zawsze!
        • chiara76 Re: Praca dla Portugalczyka 09.09.04, 13:30
          polaquinha napisała:

          > Dzięki wielkie-zaraz to sprawdzam,
          > Służymy radą i pomocą zawsze!

          Muszę Ci się przyznać, że zastanowiło mnie, czemu opuściliście Portugalię.
          Jeśli tylko chcesz i możesz o tym napisać, to napisz, ciekawi mnie, czy względy
          ekonomiczne, czy Ty nie miałaś tam pracy??Czy utrudniano Tobie, jako
          obcokrajowcowi podjęcie pracy tam i td.
          • polaquinha Re: Praca dla Portugalczyka 10.09.04, 08:39
            Niestety prawo imigracyjne w Portugalii jest okrutne dla przyjeżdżających-
            mimo,że byliśmy po ślubie (nie będę wspominać jaką fortunę wydaliśmy na
            wszystkie niezbędne dokumenty-Polska nie ma podpisanych chyba żadnych umów z
            Portugalią!) musiałabym czekać 12 miesięcy na zakończenie procesu
            legalizacyjnego(płacąc co 3 miesiące haracz-50 euro "za czekanie"), co w naszym
            przypadku było niemożliwością.Z jedną pensją przetrwać w Portugalii jest prawie
            niemożliwie,gdyby nie pomoc teściowej...
            Jeśli natomiast nie ma się legalizacji-nie można pracować-nie ma o czym mówić!
            Moja przyjaciółka, która przyjechała tam i była nieco bardziej
            zdeterminowana,mimo swojego świeżego magistra-rzuciła sie na prace na czarno w
            Porto.Jedyne miejsce,jakie znalazła-praca w knajpie przy patroszeniu kurczaków
            za jedyne 320 euro i...13 godzin pracy.
            Po jednym dniu wróciła z płaczem bo przez tyle godzin nie pozwolono jej usiąść.
            Podejrzewam,że ta sytuacja jest wynikiem przesytu tanią siłą robocza,jaką
            zapewnili Ukrainczycy i Mołdawowie,przyjeżdżając masowo do Portugalii.
            Mimo to starałam się znaleźć coś-nie udało mi się. Tak, względy ekonomiczne
            były główną przyczyną ale było ich znacznie więcej.
            Jednak nie chce Cie zanudzać.
            Niestety nie mieszkaliśmy tam sami, a bycie "lokatorem" w mieszkaniu
            portugalskiej teściowej-ojoj!Wie tylko ten,kto tego doświadczył:-)
            Decyzja była trudna,jak wspomniałam i podejmowaliśmy ją długo.Kiedy jednak
            sprawy zaczęly sie jeszcze bardziej komplikować-zabraliśmy nasz mały
            samochodzik,swinkę morską,trochę ciuchówi książek-i tęskniąc za
            francezinhą,tremosos,vinho tinto(especialmente do Alentejo:-) i kasztanami i
            wieloma innymi rzeczami wyruszyliśmy w podróż.
            • chiara76 nie zanudzasz mnie, no coś TY!!! 10.09.04, 09:34
              polaquinha napisała:


              > Niestety nie mieszkaliśmy tam sami, a bycie "lokatorem" w mieszkaniu
              > portugalskiej teściowej-ojoj!Wie tylko ten,kto tego doświadczył:-

              Nie doświadczyłam (z polską, bo takową mam), ale domyślam się, jak to jest:))

              > Decyzja była trudna,jak wspomniałam i podejmowaliśmy ją długo.Kiedy jednak
              > sprawy zaczęly sie jeszcze bardziej komplikować-zabraliśmy nasz mały
              > samochodzik,swinkę morską,trochę ciuchówi książek-i tęskniąc za
              > francezinhą,tremosos,vinho tinto(especialmente do Alentejo:-) i kasztanami i
              > wieloma innymi rzeczami wyruszyliśmy w podróż.

              wcale mnie nie Zanudziłaś, z ciekawością to przeczytałam. Nie wiem, czy to Cię
              pocieszy, ale niestety, podobną sytuację z pracą ma znajoma w Szwajcarii ( a
              taki zawsze mi się ten kraj dla ludzi wydawał).
              Naprawdę życzę Wam powodzenia, aczkowliek pewnie jednak w Warszawie o pracę
              obojgu Wam byłoby łatwiej.
    • xavier111 Re: Praca dla Portugalczyka 09.09.04, 16:00
      Witamy na forum. Swoja droga bardzo mnie ciekawi, czy zycie w Polsce bedzie
      lzejsze dla Twojego Portugalczyka niz dla Ciebie w Portugalii... Zycze
      powodzenia.

      • polaquinha Re: Praca dla Portugalczyka 10.09.04, 08:52
        Dzięki za powitanie.
        Mój Portugalczyk,studiował w Polsce przez pół roku i potem często tu
        przyjeżdżaliśmy- na święta i na nasz ślub.
        Jednym z warunków naszej decyzji o przyjeździe tutaj była jego chęć.Dzięki
        Bogu,on lubi Polskę.A tak właściwie to chyba gdzies tam zakochał się w naszym
        kraju.
        Podoba mu się bardzo nasza kultura,Łódź i przyjęcie przez naszą rodzinę.Chętnie
        uczy się polskiego.
        Nie bez znaczenia jest też to,że już w miesiąc po przyjeździe znalazłam pracę-
        relatywnie lepszą niż on miał tam (a ja w ogóle:0)
        Teraz tylko,żeby mu coś znaleźć(wszystko kwestia szczęścia) i będzie super!
        • chiara76 Re: Praca dla Portugalczyka 10.09.04, 09:35
          polaquinha napisała:

          > Dzięki za powitanie.
          > Mój Portugalczyk,studiował w Polsce przez pół roku i potem często tu
          > przyjeżdżaliśmy- na święta i na nasz ślub.
          > Jednym z warunków naszej decyzji o przyjeździe tutaj była jego chęć.Dzięki
          > Bogu,on lubi Polskę.A tak właściwie to chyba gdzies tam zakochał się w naszym
          > kraju.
          > Podoba mu się bardzo nasza kultura,Łódź i przyjęcie przez naszą
          rodzinę.Chętnie
          >
          > uczy się polskiego.
          > Nie bez znaczenia jest też to,że już w miesiąc po przyjeździe znalazłam pracę-
          > relatywnie lepszą niż on miał tam (a ja w ogóle:0)
          > Teraz tylko,żeby mu coś znaleźć(wszystko kwestia szczęścia) i będzie super!
          odpisałam Ci zanim przeczytałam poniżej, że Ty już masz pracę, no, to cóż,
          życzę powodzenia Twojemu Mężowi:)
    • miszka44 Re: Praca dla Portugalczyka 10.09.04, 14:12
      Gdyby nie Wasze stracone nerwy i pieniądze, to miło by się czytało, że są
      jeszcze inne kraje, gdzie biurokracja gnębi obywateli ;-)
      Bezpieczniej, co nie znaczy - łatwiej, znaleźć robotę u kogoś. Ale jeśli nie
      boicie się wyzwań to może pomyślcie o otworzeniu portugalskiej knajpki. Nie
      wiem, jak to wygląda w Łodzi, ale w Warszawie raczej krucho. Jeden lokal
      reklamuje się jako posiadający portugalską kuchnię, ale ceny nie pozwolają mi
      tam zaglądać. Mały, rodzinny lokalik powinien sobie poradzić, zwłaszcza, że
      macie kontakty w Portugalili i możecie różności pozwozić. Powodzenia.

      Pzdr
      M44
      • chiara76 Re: Praca dla Portugalczyka 10.09.04, 14:19
        miszka44 napisał:

        > Gdyby nie Wasze stracone nerwy i pieniądze, to miło by się czytało, że są
        > jeszcze inne kraje, gdzie biurokracja gnębi obywateli ;-)
        > Bezpieczniej, co nie znaczy - łatwiej, znaleźć robotę u kogoś. Ale jeśli nie
        > boicie się wyzwań to może pomyślcie o otworzeniu portugalskiej knajpki. Nie
        > wiem, jak to wygląda w Łodzi, ale w Warszawie raczej krucho. Jeden lokal
        > reklamuje się jako posiadający portugalską kuchnię, ale ceny nie pozwolają mi
        > tam zaglądać. Mały, rodzinny lokalik powinien sobie poradzić, zwłaszcza, że
        > macie kontakty w Portugalili i możecie różności pozwozić. Powodzenia.
        >
        > Pzdr
        > M44
        podpisuję się pod petycją Miszki:)
        szkoda tylko, że do Łodzi daleko, ale jakbyście myśleli o WArszawie, to na
        pewno byłyby szanse na utrzymanie się.
        Ja zresztą zaczęłam dumać, czy jakbym kiedyś tam nie mieszkała, to właśnie bym
        polskiej z kolei knajpki nie otworzyła, no, ale to na razie marzenie...
        • xavier111 Re: Praca dla Portugalczyka 10.09.04, 14:44
          Byla kiedys w Lizbonie rosyjska, a wlasciwie ukrainska knajpa, nazywala sie
          Pietruszka, super bylo, bo i jedzenie dobre, i niedrogo, i wiele swojskich
          rzeczy tam mieli (ogorki kiszone na przyklad). Niestety zaczela ich nachodzic
          ukrainska mafia no i po pewnym czasie zwineli interes. Szkoda.
      • polaquinha Re: Praca dla Portugalczyka 10.09.04, 15:49
        Pomysł z knajpką-niczego sobie!
        Problem z tym,że my do gotowania to raczej średni:-)Mój Miły zreszta optuje
        bardziej w stronę kuchni polskiej-heretyk,co?Nawet bacalhau zjadł tylko wtedy
        kiedy go bardziej "spolszczyłam"(teściowa o mało co nie dostała zawału,bo tak
        to w ogóle suszonego ani żadnego nie jadał)
        Prawda jest taka,ze pewne możliwości produktów z Portugalii mamy-byleby to się
        kalkulowało-to my trasę samochodem w tam i z powrotem opracowaną mamy nieźle
        (5x3300km:-))))Służymy radą wszystkim "postrzelonym",którzy wybieraliby się do
        Portugali drogą lądową.Jeśli jedzie wiecej niż jedna osoba-wychodzi tanio ale
        można się umęczyć.
        Co do mieszkania,to zdaję sobie sprawę,że w W-wie byłoby nam łatwiej
        (wysyłalismy już tam CV Miśka,ale bez odzewu-jak na razie) ale póki,co tu(w
        Łodzi) mamy mieszkanko.

    • kasi_a1985 Re: Praca dla Portugalczyka 29.09.15, 03:42
      Czy Twoj maz znalazl prace w Polsce?? Teraz ja jestem w podobnej sytuacji i bylabym bardzo wdzieczna za wskazowki!! Dziekuje i pozdrawiam!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka