kraksa2 09.09.04, 21:08 Chcialam tylko napisac, ze kocham Sintre i ze kiedys tam zamieszkam ;D Czy nie wydaje Wam sie, ze Sintra to raj na ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brasilka2 Re: Sintra para sempre :D 09.09.04, 21:10 Moja droga, Ty nie zamieszkasz w Sintrze, tylko pod Sintrą :-))) I będziesz miała blisko do Cabo da Roca... ech, jak tam pięknie... Odpowiedz Link Zgłoś
kraksa2 Re: Sintra para sempre :D 09.09.04, 21:16 No tak, w Janas Sintra.. A na Cabo da Roca bede na wakacje jezdzic, rozstawiac namiot i sie gapic jak przyglup na ocean. Mi tam niczego wiecej do szczescia nie potrzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
brasilka2 Re: Sintra para sempre :D 09.09.04, 21:46 A tuż za oceanem będę ja. Wystarczy skręcić nieco na południowy zachód i już już jesteśmy w Salvador da Bahia. A przez morze choćby tratwą... Odpowiedz Link Zgłoś
xavier111 Re: Sintra para sempre :D 09.09.04, 21:51 Och jak sie kolezanki rozmarzyly:))) Ja tam nie jestem taki wymagajacy. Wystarczy mi mieszkac w Lizbonie, a do Sintry pojade sobie raz na tydzien w sobote albo niedziele. A ze raj na ziemi, to zgadzam sie. Drugi po Maderze. Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Sintra para sempre :D 09.09.04, 21:52 xavier111 napisał: > Och jak sie kolezanki rozmarzyly:))) > > Ja tam nie jestem taki wymagajacy. Wystarczy mi mieszkac w Lizbonie, a do > Sintry pojade sobie raz na tydzien w sobote albo niedziele. > > A ze raj na ziemi, to zgadzam sie. Drugi po Maderze. ja chcę mieszkać w Lizbonie, ale tak, żebym mogła robić zakupy na pachnącym targu, w niedzielę jeździć na wybrzeże i leniuchować sobie...hmmm, a w tygodniu do muzeów, kina itd...no i te knajpeczki...... Odpowiedz Link Zgłoś
xavier111 Re: Sintra para sempre :D 09.09.04, 22:23 Chiara, a czym ten targ tak pachnie i ktory to? Bo mi to tutejsze targi pachna rybami i chyba niczym wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 targ...:))) 09.09.04, 23:01 xavier111 napisał: > Chiara, a czym ten targ tak pachnie i ktory to? Bo mi to tutejsze targi pachna > rybami i chyba niczym wiecej... nie wiem, który:) jeszcze na nim nie byłam , ale...oczami wyobraźni robię tam zakupy ,owszem jest dużo ryb i one pachną Oceanem...więc kupuję dwie na obiad, potem warzywa, są na pewno, na deser jakieś winogrona, banany, pomarańcze, przechadzam się też i zanurzam rękę w migdałach pachnących tą specyficzną goryczką... ha, jakbym tam pracę dla mojej połówki znalazła, to już się pakuję, w tym momencie! Odpowiedz Link Zgłoś
kraksa2 Re: targ...:))) 10.09.04, 01:17 Ja tam bym sie na polowki nie ogladala, chiara, tylko jechala czym predzej, zeby mi na Portugalia nie uciekla ;)) A w kwestii targow, dziwne, ale nigdy na takowy nie trafilam..No z wyjatkiem targu staroci. Moze dlatego ze jestem wegetarianka i ryby mnie odstraszaja, nawet te portugalskie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: targ...:))) 10.09.04, 09:19 kraksa2 napisała: > Ja tam bym sie na polowki nie ogladala, chiara, tylko jechala czym predzej, > zeby mi na Portugalia nie uciekla ;)) mimo wszystko lepiej mi z Mężem, z którym jestem już prawie 5 lat, niż z Portugalią:))) I tak uważam, że wszystko dzieje się w swoim czasie i w swoim miejscu, więc poczekam, bo zapewne jak mi dana Portugalia, to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kraksa2 Re: Sintra para sempre :D 09.09.04, 22:17 Ludziska, ja sie juz tu prawie jak tam czuje ;D No doslownie, jakbym spotkala swoje dusze pokrewne! Hehe, to dopiero. I pomyslec, ze trafilam tu dopiero dzisiaj, dzieki mojej kolezance z Salvadoru ;) brasilce2, ktora niniejszym pozdrafiam. Odpowiedz Link Zgłoś
brasilka2 Re: Sintra para sempre :D 09.09.04, 22:19 Zostałaś tu przyciągnięta za ucho :-) My, luzofile musimy 3mać się razem. Odpowiedz Link Zgłoś
peter2715626 Re: Sintra para sempre :D 10.09.04, 01:27 Zgadzam sie calkowicie. Sintra jest niezwykla i fascynujaca. Bylem tam na krotko 3 razy i za kazdym razem odkrywalem cos nowego pieknego. Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: a co tam jest fajnego? (n/t) 10.09.04, 10:53 no Wiesz, przewodników nie czytasz?? A jest dużo i fajnego i nie powinno się tego miejsca przegapić, no chyba, jak się ma pecha, jak my w czasie naszej podróży, o czym wiedzą ci, co czytali moje wspomnienia. www.chiara76.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kraksa2 Re: a co tam jest fajnego? (n/t) 10.09.04, 12:00 Co tam jest fajnego? Juz predzej Ci powiem, co tam jest niefajnego. Zreszta fajne to nieodpowiednie slowo. Rzeklabym wspaniale, jedyne, odlotowe, niezapomniane.. Dla przypadkowego turysty chociazby Castelo dos Mouros, tam zrobilam jedne z najpiekniejszych zdjec w moim zyciu czy kiczowaty, ale rowniez powalajacy Palacio da Pena. Droga pod gore prowadzi przez las, mnostwo drzew, idzie sie dluuugo. Szkoda tylko, ze co chwila jacys amatorzy koni mechanicznych psuja efekt podjezdzajac pod zamek zamiast zasuwac na piechote. Nie widzialam jeszcze tylko Convento dos Capuchos, bo robilo sie ciemno, a nawet tak zbozny cel ;D nie odebral mi rozsadku... Dalej Quinta da Regaleira, nie znam osoby, ktora nie wyszlaby stamtad jak w transie. Ogrod pelen drzew, kwiatow, oczek wodnych, fontann, jaskinii... W centrum dziesiatki drogich jak jasna cholera knajpek ;D w jednej z nich zaplacilam 5 euro za jakas lurowata kawe, a nadmienie, ze kafejka wygladala skromnie. Pyszne ciacha, mmmm, paluchy lizac. Najwieksza slodka miloscia mojego zycia sa queijadas de Sintra, z TEJ cukierni. Poza tym sama Sintra, mimo ze pelna turystow i na nich nastawiona, oddycha innym powietrzem niz Lizbona na przyklad i to nie dlatego, ze jest mniejsza. Ciekawe, nie potrafie tego opisac. Mimo dzikich tlumow cudzoziemcow ma sie wrazenie, ze oto znalezlismy sie w innym wymiarze, w raju otoczonym wysokim ogrodzeniem, do ktorego nikt oprocz nas nie ma wstepu... Ja czulam sie tam sama. Nie samotna. Sama. Ale to w pozytywnym znaczeniu tego slowa. Ja i piekna Sintra. No... i Pedro :)) Eeeech, sie rozmazylam. A mam magisterke pisac!! ;D Odpowiedz Link Zgłoś
peter2715626 Re: a co tam jest fajnego? (n/t) 12.09.04, 23:36 Ja mialem to szczescie, ze zawsze bylem w Sintra po sezonie, wiec tlumu turystow nie widzialem. Palacio da Pena jest wyjatkowy na calym swiecie. Jak realizacja sennego marzenia szalonego cukiernika. Spacer po murach Castelo dos Mouros zapiera dech w piersiach. Jaki niezwykly kontrast tych dwoch miejsc tak blisko siebie. Odpowiedz Link Zgłoś