Gość: anka
IP: 91.104.198.*
26.02.08, 23:39
sprawa wyda sie pewnie dosc skomplikowana, szukam porad co moznaby bylo z tym zrobic. mianowicie moj tata ma angielskiego pracodawce, ktory jest wlascicielem ogromnej firmy. tata pracuje na jego posiadlosci-dba o ogrod, garaze itp.jakis czas temu zaczely sie ciezke prace budowlane, na ktorych nie przestrzega sie zadnych zasad bhp. pracuje tam juz prawie 2 lata. i tak: nie moze doprosic sie o kontrakt, czy tez umowe o pracy na ktorej zawarte bylyby szczegoly tzn godziny pracy, stawka , urlop itp.posiada tylko list od pracodawcy informujacy go o tym ze pracodawca potwierdza to ze tata jest zatrudniony w firmie- ktory potrzebny byl do national insurance number. na prosbe o pomoc w zalatwieniu home office (angielski mojego taty jest bardzo slaby)twierdzi, ze to jest niepotrzebne.tata ma zakwaterowanie na miejscu (kemping). zarabia 650 funtow netto, 9 godzin pracy fizycznej dziennie, 5 i pol dnia tygodniowo.nie przysluguja mu zadne bank holiday jak twierdzi pracodawca, o chorobowym juz nie wspomne. w dni jego urlopu sa wliczane takze jego dni wolne. na prosbe o podwyzce pracodawca sie zasmial, powiedzial ze przeciez zakwaterowanie ma za darmo(!)i to mu powinno wystarczyc. tata pracuje ok 50 godzin tygodniowo-wychodzi to 200 godzin miesiecznie za 650funtow.nie jest to nawet stawka minimalna ktora wynosi 5.52Ł.
pytania:
-gdzie mozna zglosic sie z prosba o pomoc, najlepiej jakby byla mozliwosc rozmowy w jezyku polskim
-z tego co wiem jest mozliwosc odzyskania roznicy pieniedzy ktore przez te 2 lata brakowaly mojemu tacie do minimalnej stawki-pracodawca chyba musi to splacic?
-co z kontraktem i home office- czy prawo chroni mojego tate ?
-co jeszcze powinnam wiedziec, gdzie sie zglosic? chcialabym uniknac niekonczacych sie sadow itp.
PROSZE O POMOC!