Witam
Tak jak obiecałam rozpoczynam wątek z moim 2-tygodniowym program diety i ćwiczeń. Za dwa tygodnie wylatuje na wakacje no i wiadomo, że chciałabym wyglądać jak najlepiej.
Założyłam ten temat, aby móc się zwierzać i opisywać jak mi idzie a co za tym idzie "spowiadać się" z możliwych wpadek żywieniowych, których mam nadzieję nie będzie.
Na wstępie powiem, że nie chcę być negatywnie odebrana. Niektórzy stwierdzą, że to co robię jest niezdrowe, że przesadzam z wysiłkiem fizycznym itd itp. Niektórzy natomiast uznają, że jest to normalna ilość ćwiczeń. Ja nie uprawiam żadnego sportu, praktycznie teraz z powodu sesji na studiach nie mam ruchu i to co wprowadzam to już dla mnie sporo. Jednak wiadomo, że robię to na własną odpowiedzialność i będę się kierować zdrowym rozsądkiem. Poczuję, że przesadzam to przystopuję. Dodatkowo będę ćwiczyć pod okiem trenera.
Na diecie jestem od końca kwietnia i schudłam do tej pory 6kg. Byłoby tego zdecydowanie więcej, ale trafiłam w bardzo kiepski okres na dietę. Śluby, imprezy rodzinne, urodziny itd. Wiadomo, że wszystkie takie wydarzenia powodują, że chudniemy wolniej

Przynajmniej ja

Chociaż staram się ograniczać jak tylko mogę.
Teraz chociaż pozostały mi tylko 2 tygodnie do wyjazdu i nie mogę oczekiwać cudów od tak krótkiego okresu czasu to oczywiście nie będę go przerywać. Po powrocie z wakacji powrócę do diety i ćwiczeń, tylko może już nie tak intensywnych jeśli chodzi o czas ich wykonywania bo praca mi na to nie pozwoli
Ogólnie nie jest to nic odkrywczego. Stwierdziłam, że pomieszam I fazę z II + dodam wysiłek fizyczny w postaci aerobów, interwałów i ćwiczeń siłowych.
Mój organizm ma tendencję do bardzo szybkiego nabierania wody. Dlatego też jako wstęp zafunduję sobie 3 dni I fazy w celu "oczyszczenia" się z jej nadmiaru. Następnie będę stosowała zasadę - dzień I fazy, dzień II.
W czasie dni I fazowych moimi ćwiczeniami będą zdecydowanie aeroby - 2 razy dziennie rowerek stacjonarny 40 minut z odpowiednim dla spalania tkanki tłuszczowej tętnem.
W dni II fazowe - rano aeroby (rower stacjonarny) + popołudniu ćwiczenia siłowe bądź interwały.
Dodatkowo postaram się zrezygnować z komunikacji miejskiej i samochodu. Zastąpię to rowerem miejskim albo własnymi nogami oczywiście w granicach rozsądku.
Może trafi się też nordic walking czy basen ...
To tyle tytułem wstępu

Mam nadzieję, że mnie wesprzecie.
DZIEŃ I - 13.06 - Faza I
waga: 66,1kg
Dzisiaj niestety rano nie udało mi się wykonać aerobów z powodu 2 egzaminów przez które musiałam przejść w godzinach porannych. Musiałabym wstać o 4 żeby jeździć na rowerze a to już lekka przesada także dzisiaj mam za sobą tylko 1 aerobowy trening
Z dietą wszystko w porządku, trzymam się zaplanowanej 1 fazy.
Pozdrawiam Was serdecznie