Dodaj do ulubionych

Nasze małe sprawozdania...

    • bebejot Po weekendzie u rodziców... 11.07.04, 22:57
      ...odniasłam zwycięstwo nad przemożną chęcię pochłonięcia:
      -sernika z kokosem
      -placków ziemniacznych
      -piwa
      -młodych ziemników z koperkiem i śmietaną
      -świeżego chleba
      -sernika teściowej
      -lodów z bitą śmietaną
      -gofra z cukrem pudrem

      Uważam się za bohaterkę tym bardziej,że do powyższych produktów byłam w sposób
      haniebny zachęcana i nakłaniana, bez względu na moje tłumaczenia,że jestem na
      diecie.
      Veni Vidi Vici
      Beciek
      • mellie1 Re: weekend na wyjeździe 12.07.04, 08:07
        witam i pozdrawiam.
        ja też miałam wyjazdowy weekend, oparłam sie przemożnej chęci pochłonięcia
        gorących bułeczek z masłem ziołowym, ulubionego żurku... ale zgrzeszyłam w
        końcu przy kieliszku wiśniówki. więcej grzechów już nie było. ale i tak za karę
        zamierzam przedłużyć fazę 1 (która miała się skończyć w środę ) o 1 tydzień...
      • dsb Re: Po weekendzie u rodziców... 12.07.04, 17:28
        Gratuluję i podziwiam smile)
        Wiem, jak to jest spędzać weekend u rodziców...
        Naprawdę jesteś wielka smile))
        • bebejot Re: Po weekendzie u rodziców... 12.07.04, 21:15
          ooo tak, mimo diety wciąż jestem wielka smile
      • niunia3 Re: Po weekendzie u rodziców... 12.07.04, 17:41
        O! Należą Ci się pokłony i oklaski smile)))))
    • dsb :))))) 12.07.04, 17:25
      • dsb :))))) 12.07.04, 17:27
        Hihi, z tego szczęścia wysłałam pusty post...
        Udało się!
        Skończyłam wczoraj pierwszą fazę!!!
        Od dzisiaj jestem już w drugiej. Jestem z siebie naprawdę dumna smile
        Pierwsza faza o takiej porze roku, gdzie wokół mnóstwo owoców, nie należy do
        najłatwiejszych, ale przebrnęłam przez nią smile
        Miałam dwa kryzysy - nie dałam się!
        Jestem naprawdę happy!
        • bebejot Re: :))))) 12.07.04, 21:22
          Super!
          Prawda - ta pora roku naprawdę sprzyje diecie. Ja zbierałam się od września
          zeszłego rok i jakoś mi było ciągle "nie po drodze". Najpierw wymawiałam sie
          karmieniem, potem wpadłam w wir pracy, potem poszlam na wychowawczy i zaczęło
          sie dojadanie po dziecku i pitraszenie dla męża i tak dobiłam do rekordowej
          wagi.
          Jak przeczytałam o DSB, pomyślałam o tych wszystkich cudownych sezonowych
          warzywach i po prostu zaczęłam dietę.
          Szkoda tylko, że jeśli oczywiście starczy mi zapału i schudnę tyle ile chcę to
          będzie to gdzieś w listopadzie, a więc nie ma szans na występy w bikini na plaży
          wink)))))
    • lola80 Re: Nasze małe sprawozdania... 12.07.04, 19:55
      Witam Wszytkich Plażowiczówsmile))
      Nie odzywałam się przez weekend, bo nie miałam dostępu do kompa sad
      Ja przetrwałam te trzy dni bez, na szczęścię, większych grzeszków, mimo tylu
      pokus, tj. grill wśród znajomych, świerze bagietki na śniadanko niedzielne,
      itp. - nie dałam się!!!! Mam nadzieję, że teraz już pójdzie z górki - jeszcze
      tylko 1 tydzień smile))
      Nie wiem jak Wy, ale ja ciągle jestem bez sił, nie ćwicze, mimo iż wcześniej
      dziennie byłam na zajęciach fitness!!! Biorę lekarstwa obniżające cukier i to
      może dlatego. Mam nadzieję, że w drugiej fazie się to zmieni.
      Dsb gratuluję wytrwałości i przejścia w drugą fazę smile)))
      Pozdr.
    • lola80 Re: Nasze małe sprawozdania... 14.07.04, 20:50
      Hej Plażowiczki smile
      Jestem obecnie w 10 dniu pierwszej fazy i muszę przyznać, iż coraz lepiej mi
      idzie, tzn. nie mam juz takiej ochoty na słodkie, wystraczą mi 1-2 cukierki bez
      cukru na dzień i rano na sniadanie twaróg ze słodzikiem smile
      W porównaniu z moim jadłospisem przed dietą to jest naprawdę niewiele
      słodkiego smile)
      Brakuje mi trochę owoców, ale powoli sie przyzwyczajam do takiego odżywiania i
      wcale nie jest mi ciężko smile))
      Nawet ta rygorystyczna faza pierwsza nie jest już dla mnie taką męka jak na
      początku smile
      Super!!
      Mam nadzieję, że u Was jest podobnie,
      Pozdr.
    • dementia Re: Nasze małe sprawozdania... 15.07.04, 11:49
      Witam,
      Postanowiłam się przyłączyć - mój cel to 5 kg mniej do 5 sierpnia. Widzę po
      Waszych relacjach, że to całkiem realne. smile No i przede wszystkim w kupie
      raźniej smile
      Już jutro czeka mnie bojowy sprawdzian - gołąbki mojej mamy sad
      Acha - jeszcze jedna watpliwość - czy wyrawne wino jest zakazane w diecie SB?
      Nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie, a wiem, że niektóre diety pozwalają na
      lampkę wytrawnego wina od czasu do czasu.Będę wdzięczna za informację, bo
      uuuuuuuwieeeeeelbiam wino.
      Pozdrawiam!
      • yvonka1 Re: Nasze małe sprawozdania... 15.07.04, 11:57
        Witaj
        z tego co wiem w 1 fazie zabroniony jest wszelki alkohol
        w 2 fazie jest juz mniej restrykcyjnie i można sobie czasem pozwolić na troszke
        wytrawnego wina
        • dementia Re: Nasze małe sprawozdania... 15.07.04, 13:58
          Dziękuję za odpowiedź. smile
          Wydaje mi się, że jednak wytrzymam (no przynajmniej do urlopu) bez winka.
          Trudno sie mówi - mam nadzieję, że widok mnie wchodzącej w stare jeansy
          wynagrodzi mi te trudy smile
          Właśnie układam menu na jutrzejszy dzień. Chyba wybiorę się jutro na saunę -
          odrobina relaksu po pracowitym tygodniu będzie zbawienna (no i nie będę myślec
          o jedzeniu wink )
          Zauważyłam, że dzięki forum nie podjadam w pracy big_grin
          kiss
          D.
    • dementia Re: Nasze małe sprawozdania... 16.07.04, 07:43
      No i zaczęło się smile
      Jestem po pierwszym posiłku I fazy - muszę powiedzieć, że śniadanko było
      smakowite - omlet z 2 jajek i połowy pomidorka usmażony na łyżeczce oliwy ( nie
      sądziłam, że tak można - wcześniej tylko masło wchodziło w grę przy omlecie!)no
      i ulubiona czerwona herbatka Earl Grey smile MNIAM!
      D.
    • dsb Re: Nasze małe sprawozdania... 16.07.04, 11:31
      No to teraz się przyznam... Jakąś godzinę temu zjadłam kawałek sernika!!!
      Ha, mój pierwszy grzech od początku diety...
      Ale nie mam wyrzutów sumienia. Sernik był pyszny, a kawałek był raczej mały smile
      Zresztą jak już gdzieś wspomniałam - nie chcę popadać w skrajności.
      Czuję się świetnie i to się liczy smile
      • o_l_a hmmm 16.07.04, 12:30
        Osz ty! A dziś mój kolega przyniósł urodzinowy tort czekoladowy - mój
        najulubieńszy z Batidy - i nie tknęłam... nawet nie powąchałam
        No ale tak... ty już jesteś w II fazie to "malutki" grzeszek nie zaszkodzi
        Zazdroszcze...
    • maniaczytania Re: Nasze małe sprawozdania... 16.07.04, 11:58
      Witam smile
      Dzis jest szosty dzien I fazy i jak na razie udaje sie bez wiekszych kryzysow.
      Czuje sie super, na wadze 3 kilo mniej - bardzo motywujaca jest ta dieta smile))
      Pozwalam sobie tylko (niestety) na male odstepstwo i codziennie rano zjadam pol
      kilo czeresni (sezon na czeresnie jest taki krotki!). Mam nadzieje, ze nie jest
      to jakies wielkie odstepstwo i mimo wszystko mi sie uda.
    • dementia Re: Nasze małe sprawozdania... 16.07.04, 15:00
      No to dochodzi 15 i muszę powiedzieć, że nie jest źle! smile Oprócz omlecika,
      zjadłam 3 listki kapusty, serek ziarnisty 3% i 2 plasterki krówki śmieszki
      light.
      Czuję natomiast, że kryzys przyjdzie wieczorem w pubie. Wszyscy przy piwie, a
      ja... sad Muszę puśćić ściemę typu "biorę antybiotyki", bo w to, że nie mam
      ochoty na piwo nikt mi nie uwierzy.Ha,ha!

      Póki co życzę wszystkim miłego weekendu i trwania przy postanowieniach.
      Niestety odezwę się w poniedziałek dopiero, czyli....4 dnia SB. Trzymajcie
      kciuki za to, aby to jednak był 4 dzień. smile

      Pozdrawiam! kiss
      D.
    • lola80 Re: Nasze małe sprawozdania... 18.07.04, 12:40
      Witam Wszystkich w ten "niedobry" weekend!!!smile))
      No i stało, wiedziałam że prędzej czy później kryzys nadejdzie!!!
      wrrrrr
      Wczoraj przy grillu ze znajomymi najadłam się bagietki!!!! no i jestem
      oczywiście dzisiaj załamana, wściekła na siebie i mam okrutne wyrzuty sumienia!!!
      Był to mój 13 dzień, także może nie zmarnowałam całej mojej wcześniejszej walki sad(
      I tak mam zamiar pierwszą fazę przedłużyć, może tylko co drugi dzień pozwolę
      sobie na płatki owsiane z mlekiem i paroma owocami!!!
      Ale dalej żadnego chleba, ryżu makaronu, itp.!!!
      Pozdr.
    • dementia Re: Nasze małe sprawozdania... 19.07.04, 07:59
      Hello Plażowiczki!
      Witam 4 dnia SB smile Wytrzymałam cały weekend bez problemu smilePóki co nie jest
      źle, ale czasami kręci mi się w głowie, jak za szybko wstanę. Ale podejrzewam,
      że to chwilowy szok dla organizmu. Dziś nie mogłam się oprzeć i weszłam na
      wagę - 1,5 kg mniej. To mobilizuje smile
      Poza tym muszę pokombinować z przepisami, bo zauważyłam, że moje menu jest mało
      zróżnicowane - to jest niedobre dla każdej diety.
      Pozdrawiam i życze miłego dnia smile
      D.
    • dsb Re: Nasze małe sprawozdania... 19.07.04, 09:13
      Witam!
      Weekend był bardzo owocny wink W pełnym tego słowa znaczeniu. I trochę
      przesadziłam z orzechami. Ale poza tym OK smile
    • dementia Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 07:48
      Witam Plażowiczki,
      Dziś u mnie dzień 5 - dziś przyjdzie kryzys - właściwie zaczął sie rano, bo po
      30 minutach od wstania dostałam okrutnego bólu głowy sad No i te cholerne
      ciasta, drożdżówki wołające do mnie z witryn 5 (!!!) cukierni/piekarni, które
      mam po drodze do pracy. Nawet nie chce mi się jeśc słodyczy, ale w takie dni
      gdy człowiekowi jest źle chętniej sięga po coś co wywoła w jego mózgu
      wydzielanie endorfin...
      Poza tym ciągle kręci mi się w głowie, ale to raczej w powodu mojego niskiego
      ciśnienia (90/60 w porywach).
      Ogólnie mam dziś doła sad
      Mam nadzieje, ze u Was OK.
      Pozdrawiam
      D.
      • dsb Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 09:11
        Dementia, głowa do góry! smile))
        Uśmiech na buźkę i dół minie smile))
        Już niedługo będziesz miała z górki. A 2 faza to już czysta przyjemność.
        Jak się źle czujesz, masz niskie ciśnienie i zawroty głowy to wypij kawę (nawet
        kofeinową). Na pewno nie zastopuje Ci chudnięcia, a może tylko pomóc (jeśli
        oczywiście piłaś kawę wcześniej i ją lubisz - bo tego nie wiem).
        Buziaki i nie poddawaj się! Nawet największy kryzys minie smile))
        • dementia Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 09:45
          Dziękuję za słowa otuchy kiss Wiem, że waga spada i to jest dla mnie wspaniałą
          mobilizacją. Oczywiście nie wiem co bym bez Was zrobila kiss

          Kawę (rozpouszczalną) pijałam sporadycznie z mlekiem (wprawdzie odtłuszczonym)
          no i cukrem sad Spróbuję jednak jutro do śniadanka wypić czarną kawę -
          rzeczywiście może pomóc na senność i zawroty głowy.

          A jeżeli już wspomniałaś o serku ricotta (jakże zachwalanym przez Plażowiczki) -
          hmmm ja byłam na zakupach w sobotę w Tesco i nie mogłam go znaleźć sad Możesz
          napisać z jakiej firmy to jest i orientacyjnie ile kosztuje?? Czy jest light
          (ile %tłuszczu)??

          D.
          • dsb Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 09:55
            Mój serek ricotta jest firmy Galbani Santa Lucia. Ma 250g i kosztował ok. 4,50 -
            5 PLN. Już dokładnie nie pamiętam, bo kupiłam go jakieś 4 tygodnie temu smile

            Pozwalam sobie przekopiować informacje wpisane w innym wątku przez Moniqap -
            post "mozzarella i ricotta light":

            Wartości odżywcze - zawartość w 100g produktu (ricotta Galbani Santa Lucia):
            Wartość energetyczna 608 kJ (146 kcal)
            Białko 8,0 g
            Węglowodany 3,8 g
            Tłuszcz 11,0 g
            Wapń 420 mg (52% dziennego zapotrzebowania organizmu)
            Fosfor 225 mg (28% dziennego zapotrzebowania organizmu)

            Czyli ma 11% tłuszczu. Nie jest to mało, ale też nie najwięcej. Ja podzieliłam
            porcję 250g na dwa razy. Dodałam troszkę aromatu migdałowego, dwa słodziki i
            troszkę płatków migdałowych i było wspaniałe smile W zupełności zastąpi słodkości,
            jestem tego pewna!

            Ale myślę, że warto też spróbować przepisu Emi (przepisy - 1 faza) na serek
            ricotta. Chyba Lola80 robiła i napisała, że jej wyszedł smile
            Ja też może się skuszę... Ale to dopiero w weekend smile))
            • dementia Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 10:18
              No właśnie Galbani Santa Lucia była tylko mozarella sad i to zwykła, a nie
              light, więc nie kupiłam. Ale chyba też się skuszę na zrobienie domowej smile Musze
              sobie zafundować jakiś deserek w końcu smileCoś mi się od życia nalezy wink
              Buziaki
              D.
              • dsb Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 16:16
                A właśnie tak a propos mozzarelli Galbani Santa Lucia... Ja w 1 fazie zjadłam
                te normalną, a nie light, bo takiej light też nie mogłam znaleźć smile I schudłam.
                Więc jak masz ochotę na mozzarellę, to myślę, że śmiało możesz ją kupić od
                czasu do czasu.
                Teraz w weekend kupiłam też mozzarellę tej samej firmy, ale w takich małych
                kuleczkach. Super nadaje się do sałatek, tylko szkoda, że jest droga sad
                A deserek z ricotty to naprawdę polecam... tongue_out Do teraz jak sobie przypomnę jego
                smak, to mam na niego ochotę smile)) Pycha!!! tongue_out
      • o_l_a Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 09:43
        Dementia, masz się trzymać!!! Na osłodę życia napij się coli light (ale kup
        sobie w puszcze żebyś nie przesadziła z ilością... na 100% pobudzi cię do
        zycia) Ja wczoraj wieczorem miałam kryzys i niestety nie moiałam już pod ręką
        komputera i nie wytrzymałam ale przypłaciłąm to bólem brzucha i wyrzutami
        sumienia.... nie warto. Z drugiej strony całe szcęście, ze to był juz wieczór
        to za dużo nie nagrzeszyłam i tylko jeden dzień sobie doliczę do I fazy ale jak
        od rana sie poddasz to będziesz musiała zaczynać od początku... po co ci to?
        Dasz radę!
        Słońce świeci, ciśnienie rośnie... będzie OK
    • dsb Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 09:14
      Ja wczoraj bardziej rygorystycznie podeszłam do mojego menu i kilogram w dół! smile
      Ale nawet zrobiłam sobie wczoraj deser z serka ricotty. Jakie to pyszne!!!
      Chyba będę musiała omijać w sklepie półki z ricottą, bo to stanie się
      niebezpieczne... smile
    • kiwwinka Re: dziewczyny!! jakie efekty??? 20.07.04, 10:38
      Witam Was dzielne plażowiczki !!! śledzę od niedawna wasze wysiłki i bardzo
      chce sie przyłaczyc ale proszę o zmobilizowanie, opiszcie jakie macie efekty po
      I-wszej a jaki po II fazie?? czy ćwiczycie ?? bardzo będę wdzieczna smile)
      • dementia Re: dziewczyny!! jakie efekty??? 20.07.04, 11:00
        Witam,
        O tym co osiągnęły dziewczyny po SB jest napisane w wątku "nasze osiągnięcia" smile
        Ja osobiście zaprzestałam ostatnio ćwiczeń (z powodu braku czasu), ale staram
        się być raz w tygodniu godzinkę na basenie.
        Póki co mam 5 dzień I fazy - i 2 kg mniej smile, nie chodzę głodna, nie rzucam się
        na czekoladę nawet jeśli leży przede mną otwarta - to narazie mój mały sukcessmile
        O innych szczegółowych - wymiarowych napisze po 14 dniu I fazy smile
        Na forum możesz liczyć na wsparcie, przepisy i rady.
        Dzięki Plażowiczkom i odrobinie samozaparcia daję radę, Ty też dasz smile
        Pozdrawiam
        D.
      • dsb Re: dziewczyny!! jakie efekty??? 20.07.04, 11:08
        Witaj smile
        Tak, jak już wspomniała Dementia, wszystkie wyniki wpisujemy do postu "Nasze
        osiągnięcia".
        Od siebie mogę dodać, że bardzo jestem zadowolona z efektów 1 fazy smile Zarówno
        fizycznych, jak i psychicznych - czuję się świetnie!
        Jeśli chodzi o ćwiczenia - ja ćwiczę przez całą dietę. Wogóle nie czuję braku
        energii czy zmęczenia - wprost przeciwnie!
        Pozdrawiam i zapraszam Cie na Plażę!!! smile
    • janakami Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 11:00
      Cześć!
      Jestem w 2. dniu II fazy. Przetrwałam całe dwa tygodnie fazy ścisłej! Czuję się
      super. Pierwszy dzień fazy II zaczęłam od wytęsknionych jogurtów light a do
      obiadku zjadłam kuskus (mniam!) i wypiłam troszkę czerwonego winka. Ale nie
      tknęłam Raffaello. Stoi w szafce całe pudełko i nie mam odwagi zacząc, bo boję
      się, że zjem całe pudło. A przecież wcale mnie nie ciągnie do słodkiego...
      Zaczęłam za to jeść morelki z ogródka. Miałam ochotę na przedłużenie fazy I,
      ale szkoda mi owoców. Jak nie teraz, to kiedy?!? Może po sierpniowym urlopie
      wróce na trochę do fazy ścisłej? Bo pewnie nie będzie to okres idealnego
      odzywiania... Teraz staram się jeśc węglowodany tylko na śniadanko (kromka
      chleba pełnoziarnistego z otrębami plus serek lihgt, jogurcik). Ewentualnie
      owocki na przedpołudniową przekąskę. Nawet tek wspaniały kuskus będę sie
      starała ograniczać, bo jak się na niego rzucę, to rozepcham sobie żołądek, a
      tak mi się fajnie skurczył na dietce... Oby tylko waga nadal spadała na II
      fazie... Pozdrawiam wszystkie chudnące!
    • kostaga Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 21:30
      A moje sprawzdania będą chyba bardzo monotematyczne i marnym tonie. Już drugi
      dzień próbuję zacząć dietę i nie mogę. Wczoraj trzymałam się dzielnie, ale
      njadłam się bobu niewiedząc, że jest zabroniony. A dzisiaj ja, której zwykle
      specjalnie do słodyczy nie ciągnie nie mogłam się oprzeć ciastkom, które
      kupiłam córci i mężowi. Jak już się skusiłam na kruche malutkie ciasteczko, to
      oczywiście stwierdziłam, że obiad już zjem normalny, bo i tak wszystko
      zaprzepaściłam.
      Mam chyba psychiczny problem z dietą. Normalnie nie jem wiele, nie należę też
      do osób szczególnie przy tuszy, ale jak tylko postanawiam zacząć się odchudzać,
      to momentalnie przełącza mi się coś w łepetynie i nie myślę o niczym innym
      tylko o jedzeniu.
      Poranek zaczęłam jajeczkiem na miękko i swoją ukochaną czerwoną herbatką z
      trawą cytrynową. W pracy sałatka z warzyw (sałata, ogórek, rzodkiewka, pomidor)
      z dodatkiem chudego sera i świeżą miętą. I tak pociągnęłam do siedemnastej. A
      potem już załamka. Jak Wy to robicie? Kiedyś raz udało mi się utrzymać reżim
      diety i schudłam prawie 30 kg. Teraz mam do zrzucenia coś ok. 5-6 kg i to już
      idzie opornie. Postanowienie o odchudzaniu podjęłam przed wakacjami i do tej
      pory nie mogę się zmobilizować. Najdłużej wytrzymałam niecałe 2 tygodnie na
      niskokalorycznej, co przyniosło efekt raczej marny i krótkotrwały. No i co tu
      począć. Próbowałam zaakceptować siebie, ale niektóre osoby z mojego otoczenia
      jakoś mi nie pozwalają sad Niby nie mają zastrzeżeń co do mojej figury, ale
      takowe zdecydowane mają do swojej będąc niestety o niebo szczuplejsze ode mnie.
      Najgorsze, że kontakt z tymi osóbkami jest częsty i nieunikniony sad
      No dobra, już Wam nie marudzę
      papatki
      kostaga vel Sushi
      • niunia3 Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 21:36
        Doskonale Cię rozumiem sad
        Dla mnie najlepsze jest to czego nie mogę i natychmiast tego chcę.
        Ale ta dieta jest dobra przez to, że nie musisz się ograniczać ilościowo. Skup
        się na tym co możesz a nie czego nie możesz.
        Najgorsze są pierwsze dwa dni, obiecuję Ci, że trzeciego będziesz myślala
        inaczej smile
        pozdrawiam
      • ita_na_diecie Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 21:50
        O kurka, nie wiedziałam, że nie można bobu sad Ja pierwszy dzień pierwszej fazy,
        no i poza tym bobem to chyba wszystko ok...
        A zawijaski rządzą, zawijam w kapustę pekińską, i są MNIAM !!!! smile
    • munieka Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 21:52
      Witam Wszystkich smile
      Dziś mój 6 dzień i jak na razie nie ma kryzysów, nawet widząc kobietę jadącą ze
      mną kolejką z wielkim pysznym pączkiem, po początkowej odruchowej myśli o
      treści "mmmm" smile stwierdziłam ze zdziwieniem, ze chyba nawet nie mam ochoty na
      zadnego pączka smile cieszy mnie to niezmiernie, bo jestem uzależniona od
      orzeszków laskowych w czekoladzie smile Ogolnie jest dobrze, czuję się świetnie i
      dziś też po raz pierwszy zauważyłam, że troche mam luźniejsze ciuszki smile
      Podsumowując - same plusy, trzymam kciuki za wszystkie Plażowiczki, dziewczyny
      damy rade smile Pozdrawiam słonecznie smile
      • ita_na_diecie Re: Nasze małe sprawozdania... 20.07.04, 21:59
        ja dopiero pierwszy dzień, dziś przypadkiem miałam bliskie spotkanie trzeciego
        stopnia z regałem z pączkami, ale dzielnie odmaszerowałam smile
        Mam nadzieję, że ochota na słodkie szybko mi przejdzie, bo osiedlowa cukiernia
        ma urlop tylko do 22go lipca ;D
    • ita_na_diecie Dzienniki kobiet z diety south beach 20.07.04, 22:05
      Czy któraś z Was prowadzi zapiski dotyczące diety w blogu?
      Ja dziś, wraz z moim pierwszym dniem założyłam bloga na gazecie i wklikuję- ile
      ważę, co jadłam, co piłam smile
      Myślę, że jest to wygodniejsze do czytania niż taki stupostowy wątek na
      forum... więc może utworzymy wątek z adresami dietetycznych blogów? smile
      Ja namawiam do blogowania, można sobie tym samym ładnie usystematyzować nasz
      jadłospis, a i może on też być inspiracją dla początkujących plażowiczek,
      których nie brakuje! (takich, jak ja smile )
      Nie wiem, czy ktoś chce adres mojego bloga, ale jeśli ktoś miałby ochotę
      zajrzeć to chętnie podam smile
      • kostaga Re: Dzienniki kobiet z diety south beach 21.07.04, 07:48
        Dzięki dziewczyny, szczególnie niuni, za podtrzymanie na duchu. Dzisiaj
        zaczynam po raz trzeci. Zobaczymy.
        A co do blogów, to pomysł jest super. Ja co prawda nie bardzo mam czas na
        pisanie, ale przeczytać w wolnej chwili zawsze coś zdążę więc dawaj Ita, i mam
        nadzieję, że inne Plażowiczki gromadnie do Ciebie dołączą smile
        Wracam do pracy
        papatki
        kostaga
        • dementia Re: Dzienniki kobiet z diety south beach 21.07.04, 07:56
          Droga Kostaga,
          Ja od roku mobilizowałam się do podjęcia diety i zawsze po 3 dniach miałam
          kryzys i rzucałam się na bułkę z masłem i żółtym serem, lub na słodycze sad
          Nie wierzyłam, że z SB będzie inaczej. Ale jednak... smile
          Może sróbuj pić naprawdę dużo (conajmniej 2 l) wody mineralnej - mi wczoraj
          udało się w ten sposób przetrzymac od 12 do 19, bo nie było mnie w domu po
          pracy i nue zjadłąm obiadu. Przy nachodzących upałach picie wody będzie
          doadatkowo wskazane.

          Ale wydaje mi się, ze po pierwsze musisz mieć naprawdę mocną motywację i się
          zmobilizować (jaki banał - ale jednak prawda) - ja dostałam dodatkowego "kopa"
          po 3 dniu, kiedy weszłam na wagę i miałam 1,5 kg mniej smile
          Tak więc spróbuj jakoś "przemęczyć się " te kilka dni na DB, a potem rezultaty
          w postaci spadku wagi i mniejszego apetytu będa stanowić dla Ciebie mobilizację.
          Wierzę w Ciebie, bo skoro mi się udaje to i Ty potrafisz. Zawsze możesz poza
          tym liczyć na wsparcie innych osób z forum
          Pozdrawiam smile
          D.
      • dsb Re: Dzienniki kobiet z diety south beach 21.07.04, 09:32
        Ita, ja nie mam za bardzo czasu na prowadzenie bloga, ale pomysł jest
        świetny smile))
        Podaj adres Twojego bloga, będę zaglądać do Ciebie smile
    • dementia Re: Nasze małe sprawozdania...JEST OK! :) 21.07.04, 08:13
      Witajcie drogie Plażowiczki!
      Dziś po prostu kipię szczęściem od samego rana smile
      Po wczorajszym kryzysie nie było śladu już wczoraj po południu smile Myślę, że to
      za sprawą Waszych miłych postów no i świadomości, ze po obiedzie zrobię sobie
      deserek smile

      TAK, TAK!! D E S E R E K!!! Był po prostu przepyszny!! Udało mi się po 2
      godzinnym chodzeniu po mieście znależć ricottę smile wzbogaciłam ją odrobiną
      aromatu migdałowego, gorzkim kakaem, słodziku i płatkami migdałowymi. Takiej
      uczty nie miałam dawno. smile Dziś sobie odpuszczę deserkowanie- bo się uzależnię,
      ale w czwartek to będzie powtórka z rozrywki. He, he!

      Zaraz zmykam po butelkę wody i biorę się do pracy smile - gorzka kawka z odrobiną
      chudego mleka rzeczywiście postawiła mnie na nogi smile

      Miłego dnia smile
      Ściskam wszystkie Plażowiczki i ślę buziaki
      D.
      • dsb Re: Nasze małe sprawozdania...JEST OK! :) 21.07.04, 09:24
        Cieszę się, że Twój nastrój się poprawił! smile))
        Tak jak mówiłam, najważniejsze to przetrzymać kryzys, pić dużo wody, zająć się
        czymś innym - spacer (chociażby po sklepach i szukanie ricotty tongue_out) albo
        ćwiczonka smile))
        A deserek z ricotty to naprawdę poezja smile Wczoraj skończyłam moje opakowanie i
        narazie nie kupuję... Uzależnienie gwarantowane! tongue_out
        Ale chyba w weekend sama zrobię ricottę smile))
        Buziaki kiss
    • dsb Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 09:26
      Czuję się super dzisiaj smile
      Wczoraj miałam trochę ciężki dzień i nawet nie chciało mi się na aerobik iść
      ale zmobilizowałam się i było super! Godzinka skakania i od razu nastrój
      lepszy smile
      Pozdrawiam Was Kobietki Kochane! smile
      • kiwwinka Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 09:49
        Witam Was niezwykłe Plażowiczki !

        Drugi mój dzień to dopiero, a po omlecie z pomidorami(mniamm) czuję sie
        wybornie!
        wczoraj nie miałam żadnych kryzysów!
        ale to dopiero poczatek więc spokojnie ;D
        na razie tryskam energią i cieszę się że tu trafiłam (przypadkiem) bo od
        miesiąca dietowałam ale bez takiego wsparcia!
        i to niewłaściwie bo jadłam dużo niedozwolonych w dsb produktów a myslałam że
        tak szybko schudne..hi np. objadałam się arbuzem, chrupkim chlebkiem ...itp.
        mam silną motywację (choć smutnąsadi mam nadzieję że dam radę jak wy! 10 kg.
        niepotrzebnego "bagażu" musi zginąć!
        Pozdrawiam Was smile
        Plaże należą do nas!
        • ita_na_diecie Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 10:00
          kiwwinka! Witam koleżankę, ja też drugi dzień big_grin
          • kiwwinka Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 10:15

            ita_na_diecie napisała:

            > kiwwinka! Witam koleżankę, ja też drugi dzień big_grin
            *********************************************************

            Dzięki za miłe powitanie !

            ile masz do zgubienia? ja tak jak wspomniałam 10 sad
            (chcę ważyć 58,mam170 wzrostu)
            już trochę schudłam po wczesniejszej diecie i najbardziej martwi mnie niejędrna
            (delikatnie mówiąc) skóra tam gdzie chudnę... dziś wybieram się własnie na
            basen ale zacięcia do ćwiczeń to ja nie mamuncertain lubię biegać, pół godz. 3-4
            razy tyg. trochę ćwiczeń w domu ale po 20 brzuszkach - wysiadam...
            wcieram balsam anticelulitis, masuje i dre ale na razie efekty marne, mam
            nadzieję że jeśli będę konsekwentna to nie zostanie mi po schudnięciu obwisły
            worek :p

            Plaże należą do nas !!!


            • ita_na_diecie Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 10:18
              Hej! Ja mam do zrzucenia 7 kg (minus7kg.blox.pl/) big_grin i co ciekawe, też
              dążę do wagi 58 kg. Bo to dobra waga, prawda? smile
              Mogę chyba uznać, że dietujemy razem, kiwwinka? smile
              Jeśli chodzi o niejędrną, obwisłą skórę, to ja używam kremu wyszczuplającego
              firmy ATW, który temu zapobiega, a poza tym w połączeniu z dietą i masażem daje
              bardzo sexy efekty wink
              • kiwwinka Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 10:30
                ita_na_diecie napisała:

                też
                > dążę do wagi 58 kg. Bo to dobra waga, prawda? smile
                > Mogę chyba uznać, że dietujemy razem, kiwwinka? smile
                > Jeśli chodzi o niejędrną, obwisłą skórę, to ja używam kremu wyszczuplającego
                > firmy ATW, który temu zapobiega, a poza tym w połączeniu z dietą i masażem
                daje
                >
                > bardzo sexy efekty wink

                -------------------------------------------------

                jeśli masz wzrost jak ja to ta waga jest idealna, jeszcze zależy od budowy
                ciała ale przy 58 kg. ja jestem laska smile
                ciesze sie że możemy razem wystartować ! dietujemy razem smile)
                postaram się, co ja mówię ! będę codziennie pisać raporty i będzie nam razniej,
                odnośnie kremu : zaraz zajrze na ta stronkę bo ciekawa jestem co to za cudo i
                gdzie to można dostać?

                dzieki dsb za przywitanie ! @-->--

                • ita_na_diecie Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 10:42
                  to cuo możesz dostać u konsultantek ATW takich jak ja wink
                  jak nie masz konsultantki to możesz kupić przez internet smile
                  A co do wzrostu- ja mam 165 cm, ale przy 58 kg też jestem (byłam) sad laska, i
                  właśnie dlatego się odchudzam smile
            • dsb Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 10:19
              Kiwwinka - witaj na Plażach smile))
              Jeśli chodzi o brzuszek, to mam fajny film. Jeśli masz taki program KAZAA, to
              wpisz w wyszukiwarce "8 min ABS" i powinnaś go znaleźć. Jest super. Tylko 8 min
              dziennie, a są efekty smile
              I w pierwsze dni czuje się, że brzuszek pracuje podczas tych ćwiczeń.
              Polecam smile
      • ita_na_diecie Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 09:52
        Ale jesteście twarde smile 12-19 bez obiadu, a przecież od 16 to taki czas
        kryzysowy..
        Ja dziś weszłam do kuchni i zobaczyłam w chlebaku świeżutką bułeczkę. Wzięłam
        ją do ręki, lekko nacisnęłam palcem, powąchwałam i... naturalnie odłożyłam smile)
        Dziś na śniadanie znów będę robić zawijaski bo są pycha ^_^
        Na lunch też mam już pyszny pomysł smile)
        A jeśli rzeczywiście macie ochotę odwiedzić bloga (bardzo mi miło!!!) to adres
        jest: minus7kg.blox.pl/
        Zapraszam i życzę wszystkim miłego dnia smile
        • munieka Re: Nasze małe sprawozdania... 21.07.04, 11:48
          Kobiety powinnyscie byc z siebie dumne smile naprawde czytajac teraz Wasze lisciki
          odczuwam wzrost motywacji, tym bardziej, ze nie mam za bardzo wsparcia wsrod
          znajomych indifferent Moj "problem" polega na tym, ze nie mam nadwagi a jedynie
          chcialabym schudnac tak ze 4 kg i utrzymac ta wage, tak a propos 58 to dla mnie
          tez idealna waga, przy ktorej czuje sie najlepiej. Moi znajomi nie rozumieja
          zupelnie, ze zeby utrzymac jakakolwiek wage musze byc na diecie, mam naturalna
          sklonnosc do tycia, ktora ujawnia sie w calej okazalosci kiedy jem
          jak "normalny" czlowiek smile Tak wiec walcze z nimi i lacze sie z Wami smile Nie ma
          to jak solidarnosc wsrod kobiet smile Pozdrawiam, tym razem niestety deszczowo smile
    • bebejot 2-ga faza 21.07.04, 20:15
      hej,
      Od 3 dni jestem w 2-giej fazie i szczerze mówiąc teraz dopiero musz eise
      pilnować!
      Zazwyczaj planuję węglowodany - dzisiaj były owoce, 2 morele i czereśnie, a-ha
      i 1/3 czekolady bez cukru ( Wawel) ,wczoraj nabiał i chleb. Zobaczymy co powie
      jutro waga.
      Ogólnie nie wpadłam w jakąś euforę z powodu "wolności" jaką daje druga faza.
      szczerze mówiąc jestem ciekawa jak to się dalej potoczy. Pewnie spadek wagi nie
      będzie już taki spektakularny. Szczerze mówiąc czściej niż w pierwszej fazie
      czuję głód i mam ochotę na "węgle". To chyba znak, żeby uważać...
    • dementia Re: Nasze małe sprawozdania...Dzień 7 22.07.04, 08:06
      Witam w ten słoneczny dzień smile

      A jednak.....Zjadłam wczoraj resztę ricotty (strasznie wołała mnie z
      lodówki wink), ale teraz już luz - nie zjem jej pewnie przez najbliższy tydzień,
      bo mam zrobione zakupy na kolejne 5 dni i.....puste konto. sad

      Dziś 7 dzień diety - z dnia na dzień czuję się coraz lepiej smile Weszłam wczoraj
      na wagę miałam 1 kg więcej niż 3 dnia, ale nie przejmuję się, być może to za
      sprawą deserków, być może więcej wody w organiźmie. Za 2-3 dni będzie lepiej,
      wierzę w to! smile

      Spróbuję coś później naskrobać
      Życzę ślicznego dnia i śle buziaki kochane Plażowiczki
      D.
      • kostaga Re: Nasze małe sprawozdania...Dzień 7 22.07.04, 08:46
        No czytając Was jestem coraz bardziej zmotywowana.
        Dziś zaczynam drugi dzień, choć dietuję od 4, ale większośc z Was już to wie smile
        Największym zaskoczeniem dzisiejszego poranka był niesterczący brzuchol! Jakoś
        straszliwie mnie zdziwiło to spłaszczenie :o Postaram się nie ważyć przez
        dłuższy czas, bo ostatnio na diecie, na której wszyscy ponoć niesamowicie
        chudli ja zaczęłam tyć.
        Należę do tych osób, które jak część z Was, nie mogą sobie pozwolić na jedzenie
        wszystkiego bez konsekwencji. Mam tendencję do tycia. Problemem jest też fakt,
        że ogólnie jem bardzo mało i niektórzy uważają to za porcje głodowe, więc przy
        odchudzaniu zaczynają się schody. Mam nadzieję że taraz, to zmiana nawyków a
        nie ilości spowoduje osiągnięcie wymażonej wagi. Zawsze jak przy takich
        okazjach podaję swoją wagę, którą chcę osiągnąć, to ci, którzy mnie nie
        widzieli pukają się w czoło i odsyłają do lekarza, więc wagi wam nie podam.
        Powiem jedynie, że przy waszych wymarzonych 58 wyglądałabym jak tocząca się
        kuleczka. No ale mam 164 cm wzrostu i dziwną budowę. Zastanawiam się, jak
        kiedyś funkcjonowałam ważąc prawie 80 kg surprised
        Pierwszy dzień diety przeżyłam całkiem sympatycznie i pod koniec dnia czułam
        się potwornie obżarta pewnie ze względu na jajka, które normalnie jem bardzo
        rzadko. I z tym wiąże się moje śniadaniowe do Was pytanko smile
        Co robicie na "szybkie" śniadania? Wstaję do pracy o 5.20 i nawet z powodu
        diety nie jestem w stanie zwlec się jeszcze wcześniej, by coś kombinować. Co
        kupić, co zrobić, co zjeść? Byle nie jajka! wink poradźcie, bo po tych czterech
        dniach plażowych śniadań wyczerpała mi się inwencja. Wiem, że poratujecie i
        nadal na duchu podtrzymacie smile
        z plażowym pozdrowieniem
        Sushi vel kostaga
        • kostaga sprawozdanie - dzień 1 22.07.04, 08:49
          przepraszam za byki smile :o
          wstyd mi okropnie, ale oczywiście mówiłam o wymaRZonej wadze smile
          I sorrki za brak zmiany tutułu
          WYBACZCIE wink
          papatki
          • anmanika Re: sprawozdanie - dzień 1 22.07.04, 08:52
            kostaga napisała:

            > przepraszam za byki smile :o
            > wstyd mi okropnie, ale oczywiście mówiłam o wymaRZonej wadze smile
            > I sorrki za brak zmiany tutułu
            > WYBACZCIE wink
            > papatki

            Ja to na sniadanie jadalam od czasu do czasu twarozek z rzodkiewka i pomidorem.
            Poniewaz jestem straasznie leniwa rano, to wieczorem gotowalam jajka i bralam
            do pracy gdzie ewentualnie robilam salatke z tunczykiem lub lososiem na
            sniadanie.
        • dementia Re: Nasze małe sprawozdania...Dzień 7 22.07.04, 09:01
          Ja jako, że czasami naprawdę ciężko mi się zwlec z łóżka rano, część czynności
          wykonuję poprzedniego dnia przed pójściem spać. Np. przygotowuję twarożek z
          warzywami, sałatkę na przekąskę, lub marynuję mięso/rybę na następny obiad.
          Wiem jedno - tak przyzwyczaiłam się do śniadania przed wyjściem do pracy, że
          nie potrafię z niego zrezygnować. Ale jestem w nieco bardziej komfortowej
          sytuacji niż Ty sad Wstaję ok.6,15, śniadanie jem ok. 6,40, wychodzę do pracy o
          7,00.
          Mam nadzieję, że podietujesz troszkę, to wyrobisz sobie rytm posiłków smile
          Pozdrawiam serdecznie smile
          D.
          • kostaga Re: Sprawozdanie - dzień pierwszy 22.07.04, 09:06
            Dziękuję za odpowiedzi smile
            Ja też tak robiłam, ale przyznaję, że serek z warzywami przygotowany
            poprzedniego dnia i zabrany do pracy nie smakował mi za bardzo sad
            Niestety część warzyw puściła soki i nie wyglądało to już zbyt apetycznie.
            No i właśnie, prócz jajek i twarożku nic nie przychodzi mi do głowy. Dobrze, że
            przynajmniej chudy biały ser nie znudzi mi się do końca życia smile
            Sushi
        • o_l_a Re: Nasze małe sprawozdania...Dzień 7 22.07.04, 10:20
          Ja moge sobie pozwolić na "jajeczne" śniadanko tylko w sobote i w niedzielę. W
          tygodniu to są raczej twarożek z rzodkiewką lub jakas sałatka przygotowana
          poprezdniego dnia wieczorem ewentualnie zawijaski
        • bebejot Re: szybkie śniadanko 22.07.04, 21:22
          Polecam twarożek wiejski z pomidorem - kroisz pomidora i mieszasz z twarożkiem.
          Wersja de luxe - oparzasz wrzątkiem i zdejmujesz skórkę z pomidora.
          Smakuje zawsze, ale nie syci tak jak jajka...
          Pozdrawiam
          Beciek
    • kiwwinka Re: Nasze małe sprawozdania... 22.07.04, 09:38
      Witam !
      zaczynam 3 dzień I fazy, dotychczas żadnych wpadek(nie licząc 3 łyżeczek loda
      ale normalnie bym sie nie opanowała i go pochłonęła a na tej diecie faktycznie
      nie mam ochoty na słodycze, rewelka!), samopoczucie świetne smile
      nie ważę się i na razie nie zamierzam.
      ita_na _diecie jak się trzymasz ? pozdrowienia dla mojej współdietowiczki i
      wszystkich plażowiczek !!

      Plaże należą do nas big_grin
      • ita_na_diecie Re: Nasze małe sprawozdania... 22.07.04, 11:51
        hej hej kiwwinka big_grin
        Jest całkiem nieźle! Zadnych grzechów wink Ochoty na słodycze rzeczywiście nie
        ma, ale mam wciąż ochotę na chleb- precle, bułki... smile
        Czuję się spox ;D
        • kiwwinka Re: Nasze małe sprawozdania... 22.07.04, 19:05
          Cieszę się ita że u Ciebie oki ! smile
          Ja też się trzymam i to zaskakujące dla mnie ale dzis zjadłam tylko jajko i
          plaster sera light rano, lunchu nie zdążyłam...
          obiad : sałata z pomidorem i rzodkiewka, serek figura, gotowany kalafior i
          teraz jestem po 2 zawijaskach z szynką !
          nie jestem głodna i nie marze o słodyczach ani trochę smile
          zamówiłam dziś w księgarni książkę i od soboty będę się stosować jak trzeba, bo
          na razie nie wiem czy nie za mało jem.
          znajomi juz pytaja co to za dieta i mogę z czystym sumieniem polecić.

          Trzymajcie się dziewczyny bo smile
          PLAŻE NALEŻĄ DO NAS !!!
    • dementia Re: Nasze małe sprawozdania...POMOCY!! 22.07.04, 10:08
      Dziewczyny ratujcie!!
      Właśnie dostałam delegację - będę w poniedziałek i wtorek na konferencji
      szkoleniowej, oczywiście hotel + wyżywienie w restauracji, jednak menu
      narzucone przez organizatora (co za brak szacunku dla indywidualnych nawyków
      źywieniowych!! wink )
      Co ja zrobię?!? Poradźcie proszę, jak mam przeżyć te 2 dni przy czym będzie w
      ciągu dnia tylko 1 przerwa ok. godziny na obiad.A potem ok. 19 czas wolny. W
      tym czasie muszę coś wykombinować na włąsną rękę, podejrzewam, że w pokoju
      lodówki nie będzie ;P
      Miejscowość mała - same domy wczasowe i hotele właściwie. Nie liczę na dobrze
      zaopatrzone sklepy sad Buuuuuu!!! To będzie mój 11-12 dzień diety - nie mogę w
      takim momencie sobie odpuścić. sad
      Cholera!!! Musiało to akurat teraz wypaść!!
      Dla ścisłości - muszę mieć pomysł na obiad i kolację w poniedziałek, oraz na
      śniadanie we wtorek. Będe w domu we wtorek ok. 18 to jakoś z obiadem wytrzymam -
      zjem w domu. NA przekąski mogę zawsze migdały lub orzechy zjeść.
      D.
      • o_l_a Re: Nasze małe sprawozdania...POMOCY!! 22.07.04, 10:38
        OBIAD:
        sałatka z zielonego groszku zpuszki, pomidora i kabanosów drobiowych (wszystko
        niepsujące i łatwe do szybkiego przygotowania w pokoju hotelowym, no i
        zapychające na długo)
        KOLACJA:
        seler maczany maczany w Figurze Light czosnkowej albo ziołowej (ser powinien 1
        dzień wytrzymać, jakby był upał to nalej do umywalki zimnej wody i tam go wsadź)
        ŚNIADANIE:
        może jakieś warzywne zawijaski, chyba że z kabanosami bo to i tak suche więc
        się nie popsuje
        Będzie dobrze... odrobina pomysłowości i dasz radę myślę, że w sumie przez te
        kilkanaście godzin wszystkie produkty wytrzymałyby w umywalce z zimną wodą więc
        nie powinno być większego problemu jezeli zrobisz zakupy przed wyjazdem
      • spinetta Re: Nasze małe sprawozdania...POMOCY!! 22.07.04, 11:15
        Dementia, nie martw sie tak bardzo! W hotelu na śniadanie zwykle można dostać
        jajko w jakiejś postaci, więc to masz załatwione. Chuda wędlina też pewnie
        jakaś będzie. Co do pozostałych posiłków, to gorzej, ale np. surówka obiadowa
        może być "zjadliwa", a mięso to też nie zawsze panierowany schabowy. Jeśli
        zamawialiście catering, to może można się dowiedzieć jakie menu jest planowane
        i zrobić plan B w zależności od tego.
      • dementia Re: Nasze małe sprawozdania...POMOCY!! 22.07.04, 12:03
        Dzięki dziewczyny
        Chyba jakoś sobie poradzę, co do menu to się nic nie dowiem, bo organizator sam
        nic jeszcze nie wie sad No comments. Byłam w liceum 2 lata wegetarianką i wtedy
        też pamiętam był ze mną "problem" na wszelkiego rodzaju imprezach
        np.rodzinnych. Społeczeństwo powinno przyzwyczaić się już, że są ludzie jedzący
        nieco odmiennie od modelu tradycyjnego przyjętego w naszym kraju uncertain Jak widać
        niektórzy mają z tym jeszcze problem.
        No nic...Machnę jakąś sałątkę i zjem na obiad i kolację pierwszego dnia,wezmę
        jakies serki ziarniste - pewnie wytrzymają w zimniej wodzie.
        A może szczęście będzie mi sprzyjać i będzie można samemu dobrać menu.
        Najwyżej troszkę się przegłodzę. uncertain
        Dziękuję Wam za rady i ściskam smile
        D.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka