Cześć, Dziewczęta!
Jestem wielka! (i nie chodzi tu o moje gabaryty

.
Wczoraj po południu upiekłam mojemu mężczyźnie upragnione ciasto drożdżowe z rodzynkami i kruszonką. I wiecie co? Nie wzięłam ani ociupinki!!! A kusiło jak cholera
W czasie gdy ciasto rosło, wzięłam się za sprzątanie kuchni, więc miałam dwie korzyści.
Po pierwsze, ruszałam się, a po drugie, nie ruszyłam tego ciasta

Więc prosze mnie pochwalić

Madzia