04.11.04, 18:47
zacznę od tego że wczoraj podczas nauki zgrzeszyłam znowu... 20 orzeszkami i
1/2 tabliczki!!! czekolady bez cukru a wszystko przez ten stres... a dzisiaj
na teście to myślałam że zeżrę ołówek... poza tym dzisiaj chodziłam głodna
cały dzień ale teraz sie obżarłam... na kolacje to sobie strzeliłam... a i
tak wyszło na cały dzień 665 kcal :]
co zjadłam:
sniadanie: 1/2 pomidora, 125g chudego twarogu, 1/4 papryki - 15+110+10= 135
kcal
lunch: seler naciowy, 1/4 twarogu (ok 60g) - 25+55= 80 kcal
obiad: zupa z pieczarek i cebuli na "warzywku" (talerz 330ml) - 70 kcal
kolacja: 20 orzeszków ziemnych, 2 jajka na twardo, pomidor, 1 serek topiony
light hochlandu (nie wiem czy to sie tak pisze), 10 dag kiszonej kapusty -
120+178+35+27+20= 380 kcal ------> szaleństwo dnia big_grin

no i tyle.. teraz pisze i popijam czerwoną herbatkę.. i zastanawiam się co w
weekend na obiad bo na zakupy większe jade.. pozdrowienia plażowiczki...:]
Obserwuj wątek
    • m13131 Re: DZIEŃ 11 04.11.04, 19:02
      Chyba jednak przesadzasz z tą dietą. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że jak się za
      bardzo ograniczy jedzenie albo wyłączy większość składników, to się nie
      chudnie, bo organizm szybko uczy się oszczędzać energię zamiast ją spalać. W
      moim przypadku sparwdziło sie w 100 %. Przez trzy tygodnie waga ani drgnęła.
      Teraz staram się jeść wg zaleceń książki i nigdy nie być głodna, no i
      przynajmniej jeden posiłek dziennie z białkiem zwierzęcym (indyczek, rybka).
      Efekty niemal natychmiastowe. 1 kg w 3 dni. A wcześniej... szkoda gadaćwink
      Moim zdaniem powinnaś jeść tochę więcej mięsa i ryb.
      • sonia25 Re: DZIEŃ 11 05.11.04, 11:48
        cos w tym jest mizia
        bo ja przez caly 2 tydzien stalam w miejscu a wydawalo mi sie,ze nie jem tak
        strasznie duzo a wczoraj zjadlam naprawde sporo - dobrze ponad 1000 kalorii i w
        koncu waga poszla w dol - kolejny kilogram - hurraa
        a oto co zjadlam:
        sniadanko: twarozek chudy z rzodkiewkami, rzezucha, pomidorkiem malym, ogorkiem
        i kawalkiem papryki + 2 kawki z odtluszczonym mnleczekiem
        przekaska: krowka smieszka, salata, kawalek papryki
        obiadek: salatak z kilkoma pomidorkami koktajlowymi, ogorek, 2 plasterki
        wedliny, kawalek papryczki marnowanej i 4 rzodkiewki
        przeksaka: 4 cukierki bez cukru
        kolacja: duza (jak sie potem okazalo tlusta rybka- pstrag teczowy z grilla) z
        sosikiem paprykowo pomidorowym i zielona fasolka 200g gotowana na parze
        deserek: serek 0% ze slodzikiem, olejkiem migdalowym i kawa rozpuszczalna

        no wczoraj to sie naprawde najadlam ale jestem happy ze w kocu chociaz
        troszeczke waga zeszla
        trzymam kciuki za nas wszystkie smile
        • bakalandia Re: DZIEŃ 11 05.11.04, 18:14
          no tak ja bym chciała jeść więcej ale po prostu czasami nie mam czasu a jak
          jestem w szkole to nie mam coo zjeść... i dlatego to tak mało wychodzi... hmmm
          ale w weekend to sobie nadrobie... p.s. jestem dumna bo nie zjadłam pysznych
          placków ziemniaczanych mojego taty... które kocham... big_grin i ide po kolacje tongue_out
          • maghda81 Re: DZIEŃ 11 11.11.04, 20:52
            Czytajac wasze lisciki troche sie przerazilam!Jestem 6.dniem na 1.fazie i chyba
            tez jem za malo..ale nie wiem czy juz cokolwiek zchudlam bo nie mam wagi..
            A tak wyglada moj dzien:
            Na sniadanie sok warzywny+salatka(jajko,kapusta pekinska,feta light)potem
            przekaska-15 orzechow wloskich,w miedzy czasie wszystkich posilkow pije duzo
            herbaty czerwonej lub zielonej i roiboosa,potem zjadlam polowe mniejszej
            wedzonej makreli,na kolacje znowu salatka(kapusta
            pekinska,jajko,ogorek,pomidor) a przed chwila 3 lyzeczki slonecznika.
            Mniej wiecej tak jem od poczatku..co o tym sadzicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka