to juz moj 4 dzien i musze powiedziec ze czuje sie bardzo dobrze

)jesli
chodzi o jedzienie to mialam z tym troche problemu-a dokladniej z tym ze nie
mialam czasu jesc i czasem chodzilam glodna

)ale w sumie to dobrze bo to
powoduje skurczenie zoladka a tym samym bede mniej jadla

)od jutra mam juz
spokojne dni tak ze bede cos pichcila

)
Dzis zjadlam omleta, plasterek szyneczki, pol serka topionego i serek
homogenizowany i odrobinka dzemu

)
A jak wam idzie??

jak zapatrujecie sie na nadchodzace Swieta??
bo ja jestem pierwszy rok na "swoim" i bede gotowala i piekla dla
narzeczonego.. ciezko bedize...

))
Pozdrawiam
Klaudia