Cześć dziewczyny

Sporo czasu minęło od mojego pierwszego podejścia (całkiem
było udane, -3 kilo po 1 fazie, przeszłam to lekko i przyjemnie, spodnie sie
zrobily sympatycznie luzne) tylko że przejscie na 2 faze to byla katastrofa;
głównie pod względem slodyczy, tak jakby jabłka na które się rzuciłam
przypomniały mi o cukrze- i koniec

później starałam się uważać co jem, z
chlebem pożegnałam się już dawno i nie tęsknię, no ale te cholerne
słodycze..ale mamy nowy rok, święta się skończyły, ciasta się skończyły, i od
4 dni jestem znów na 1 fazie. I pal szesc te kilogramy, ale bardzo bym
chciała znów poczuć ten luzik zapinając spodnie
Od razu mam do was prośbę- jak przyrządzacie kapustę pekińską, bo ja mam
ochotę stworzyć jakąś miłą sałatkę, ale jakoś zawsze wychodzi mi trawa i
kłamię sama przed sobą że mi smakuje. cóż, pozdrawiam, życzę wytrwałości i
idę poćwiczyć z odkurzaczem